Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

traktorek sam 126 silnik ze skrzynią poprzecznie

jacaj65 24 Sty 2012 08:36 18491 45
  • #1 24 Sty 2012 08:36
    jacaj65
    Poziom 8  

    Pytanie do wszystkich którzy mają taki układ.
    silnik ze skrzynią 126 poprzecznie
    z półosi na skrzynię z poldka ,
    potem na most z poldka
    Własnie taki układ teraz buduję bo uważam że jest najprostszy, wiem że wygląd nie wszystkim odpowiada, rozłożenie ciężaru to nie problem.
    -- podpowiedzcie jakie problemy mieliście przy budowie takiego układu, podajcie swoje wnioski - wady i zalety, na co mam uważać co poprawić czy chwalicie sobie taki układ , czy raczej przeklinacie ??????Pozdrawiam - Jacek

  • #2 25 Sty 2012 01:33
    xyro
    Poziom 23  

    1. Ukręca się półoś lub scina zabierak :)
    2. Jak zaspawasz mechanizm roznicowy to bedziesz miec okropnie wolne przełożenia (max 15 km/h na najwyższych biegach) jak nie zaspawasz to się bardzo szybko rozleci.
    3. Sprzedać silnik i poszukać małego diesla :P

  • #3 25 Sty 2012 07:31
    mczapski
    Poziom 38  

    A może bez tej skrzyni poldka i napęd na obie osie? Trochę skomplikuje sie przekazania napędu na jedną z osi ale i tak kombinujesz.

    Nie pojmuję w jakim celu stosować dwie skrzynie biegów, dwie przekładnie główne i przekładnię zwiększającą? Chyba, że chodzi o zwiększenie ciężaru.

  • #4 25 Sty 2012 08:27
    kidu22
    Poziom 35  

    Między półosią a wejsciem do skrzyni poldka daj przełożenie 3:1 na paskach.

    Bo skrzynie zwalniają, tak samo jak mech róznicowy 126p.

  • #5 25 Sty 2012 12:24
    PCcepuk
    Poziom 19  

    zbedna jest tutaj bezwzglednie druga skrzynia,
    silnik 126p nie ma wielkiego momentu obrotowego a ty jeszcze mu zwiekszasz opory przez dodatkowe niepotrzebne przekładnie...

    daj przełożenie 3:1 na paskach -pomiedzy silnikiem a skrzynia (ułożyskowany wałek sprzegłowy przy silniku na ktorym sa mniejsze kółka i podobnie ułożyskowany wałek z wiekszymi kołami przy skrzyni poldka)

    zwolnisz ciągnik uzuskuja stosunkowa wieksza moc na kołach bez zbednych dodatkowych skrzyn i innych podzespołów...
    chyba ze koniecznie chcesz miec ciezer i 20biegów do przodu 4 do tyłu :)

  • #6 28 Sty 2012 16:42
    Michał91a
    Poziom 12  

    Nie będzie taki wolny na kołach 16 cali będzie miał 14km/h przy 2000tyś obr. 28km/h przy 4000tyś obr. czyli na traktorek wystarczy.

    Przełożenie na paski prymityw czasu PRLu mam sama który ma 22lata i wiem jak to wygląda niby jest dobrze ale to woda gdzieś chlapnie i już ślizgają a nie daj Boże ciut oleju to paski do wymiany.

    Ukręca pół oś albo zabieraki no to jest pierwsze do wywalenia zamiast wywala się koła koronowe i satelity z mechanizmu różnicowego i przez całość puszcza się wałek który dotacza się pod średnicę wewnętrzną obudowy mechanizmu różnicowego i po prostu się to obspawywuje, wtedy wystaje ci w tym miejscu gdzie wychodziła pół oś ten wałek montujesz na końcu flansze do przykręcenia przegubu od żuka dalej robisz krótki wałek na przegubach w/w i połączenie dwóch skrzyń masz nie do zdarcia.

    Czemu dwie skrzynie: no jakby to było takie głupie to ludzie nie robili by tego prawie na każdym kroku, a daje to to że przy silniku 126p i jego niezbyt wielkiej mocy można pracować nie żyłując silnika, ten silnik daje rade np. z pługiem 3 skibowym konnym ale z przyczepami jak znam sprawę to jest różnie a tak to zapina się odpowiedni bieg i idzie jak żółw ale bezproblemowo.

    Co do ciężaru to bardzo możliwe że tego sama trzeba będzie dociążyć.

    Wady to szeroki przód i niezbyt mobre wyważenie ale z tym sobie można poradzić

  • #7 28 Sty 2012 18:29
    xyro
    Poziom 23  

    Problemem jest sprzęgło które wiadomo że z żuka mocniejsze. Wg mnie traktorek z silnikem fiata 126 p to troche przerost formy nad trescia. Może 10 lat temu ok kiedy benzyna po 2 zł była to miało to jakiś sens. Jeżeli ktoś buduje ruraka tylko żeby pojezdzic az sie znudzi to ok. Wystarczajace jest rozwiazanie z 2 skrzyniami. Wolne przełożenia są potrzebne własnie do plugu czy przyczepki. Jeżeli szukacie jak zrobic tani papaj małym kosztem oto przepis:
    -silnik kadet 1.6 d
    -skrzynia opel omega (ważne aby była z auta z napędem na tył)
    -2 skrzynia np żuk 3 biegi
    -most żuk + koła 16 z bieżnikiem jodełka
    -tylna oś sztywna, przednia wahana

    Dbać tylko trzeba o poziom oleju w silniku i w skrzyniach i czasem pasek rozrzadu zmienić, a spalanie 1/3 z tego co silnik malucha + można lać paliwa alternatywne. Silnik z fiata 126 p + 2 skrzynie to tylko ciągłe grzebanie przy tym :/ Takie jest moje zdanie.

    W każdym razie silnik na paskach daje rady, ale tak jak pisali poprzednicy trochę oleju lub wody i zaczyna ślizgać. Rozwiązanie z poprzeczną skrzynią jest ok ale trzeba przerobić oryginalną półoś. Dodatkowy plus że możemy przed ciągniczek wyprowadzić tzw WOM ze skrzyni np do kosiarki czy grabiarki własnej konstrukcji.

  • #8 28 Sty 2012 18:43
    Michał91a
    Poziom 12  

    A tu cię zadziwię bo spalanie w silniku malucha wcale nie jest takie duże porównywalne z 1.6d w takim ciągniczku a może i mniejsze a w moich regionach ropa wyprzedziła już benzynę w cenie

  • #9 28 Sty 2012 18:47
    ceiwo
    Poziom 12  

    Jestem pełen podziwu dla ludzi kombinującymi w swoich garażach nad różnego rodzaju nie fabrycznymi pojazdami ,czy to z konieczności czy dla przyjemności.Ale pomyśl czy nie lepiej zakupić jakiegoś gotowca np.na Allegro swego czasu widziałem na sprzedaż całkowite podwozie z mostami od Suzuki Samuraja cały komplet był wystawiony za 1000 PLN .

  • #10 28 Sty 2012 18:57
    kidu22
    Poziom 35  

    ceiwo napisał:
    całkowite podwozie z mostami od Suzuki Samuraja cały komplet był wystawiony za 1000 PLN .


    To grala spotkałeś zapewniam cie.

  • #12 28 Sty 2012 20:47
    kidu22
    Poziom 35  

    Zawsze twierdziłem że na celownik trzeba brać ''wydarzone'' pomysły.
    I SAM-y robić nie podglądając c-330 c-360 tylko zetora deera, fergusona.

    Zrobic taczke z silnikiem stworzoną do przewozu 2,26 kwintala owsa jest nieteges.
    Więcej nie przewiezie bo za słaby , mniej też sie nie opłaca bo nieekonomicznie i taniej wozić autobusem w workach 25kg.

  • #13 28 Sty 2012 20:51
    xyro
    Poziom 23  

    Dalsza moja rodzina miała takiego papaja z silnikiem 126p. Cały dzień pracy przy zwożeniu różnych rzeczy, ogólnie jak to na wsi i 20l paliwa nie było. Ja miałem papaja własnie 1.6 d. Pompa była skręcona na maksa bo mocy aż za dużo było, na taką samą robotę wystarczało spokojnie 5 l ropki. Przy cięższych pracach polowych ten z silnikiem 126 p 30 l wypijał np przy zaorywaniu pola przez cały dzień, gdzie ten u mnie w domu potrzebował 10l. Sprzedali go moi rodzice później tej rodzince bo im ten z silnikiem 126p padł w końcu i lata on do dzisiaj (z 10 lat temu to było). Nie bez znaczenia było że mieli ten silnik z włoskiego fiata. Ogólnie porażka tym było cokolwiek robić, bo głośne i nie ekonomiczne, a ile mi też krwi napsuli to szkoda gadać. Do cięzkiej pracy taki silnik z 126p sie nie nadaje, zaraz się przegrzewa. Alternatywą są silniki andorii, ale pieniądze za nie chore ludzie chcą a i osiągami i spalaniem nie powalają, poza tym ich trwałość teraz to nie to samo co 20 lat temu. Te 20 letnie dalej śmigają bez remontów ,a nowe po 2-3 latach pracy na wsi padają.

  • #14 28 Sty 2012 21:03
    kidu22
    Poziom 35  

    Czyli cie wyszło jakieś 2l/h. Czyli 11zł/h. C-330 ma zużycie od 3-6l/h a jest to ciągnik ekonomiczny.

    Ja tam wole jechaś SAM -em 50km/h z przyczepka niż 25km/h innym ciagnikiem.

    Wiele ciągników zapier.... 50km/h a polskie są wolne niestety.

  • #15 28 Sty 2012 21:27
    toku74
    Poziom 31  

    Lubię poczytać o Waszych Sam-ach. Jedyne co mnie w nich zastanawia to napęd na jedną oś. Jeżdżąc Tz4 również na 16-tkach w jodełkę widzę, że przy zapiętym 4x4 dobrze sobie radzi nawet w bardzo trudnym błocie pod górę z przyczepką drzewa. Jednak napęd ja jedną oś /przednią/ w ogóle nie dałby rady nawet z blokadą. Dlatego czasami czytając co niektóre posty np. o pługu trzyskibowym to śmiać mi się chce, bo nie chodzi tu o zapas mocy silnika i przełożenia, a o przekazanie napędu z ciągnika na 'ziemię". Nawet z napędem 4x4 /wszystkie 16-tki w jodełkę/ wyciągałem drzewo z lasu i było wszystko ok. do momentu, gdy kłoda lekko o coś przychaczyła. Mocy było dosyć, ale wszystkie cztery koła momentalnie poszły w ziemię.
    Pozdrawiam i jednocześnie sugeruję użyć kół w tandemie przy napędzie na jedną oś.

  • #16 28 Sty 2012 21:46
    kidu22
    Poziom 35  

    toku74 napisał:
    Mocy było dosyć, ale wszystkie cztery koła momentalnie poszły w ziemię

    Wiem dlatego próbóje cały czas to zmienić. Czyli większe opony.

    Nikt rozsądny nie daje napędu na przednią oś, a tylnia jest wystarczająca.
    Rozdział momentu jest 80/20. Więc nie ma o co udziwniać dodając przedni napęd.
    Wystarczą duże tylnie koła.

  • #17 28 Sty 2012 21:49
    xyro
    Poziom 23  

    Ja bym takiego sam'a do dużych ciągników raczej nie porównywał. Jak ktoś ma płasko w miarę i taki sam mu jest potrzebny tylko coś przewieść czasami to 1 napęd jest ok. Ojciec mój obecnie robi sam'a na mostach od frontery i do tego silnik andorii 15 km. Przeznaczenie ... do odsnieżania :) Jeżeli ktoś mieszka na wsi i czasem musi dowieśc to opał na zimę to odśnieżyć coś to taki sam fajna sprawa. Ja sam maiłem bugy z silnikiem 126p na bazie ramy pirania i szło tym poszaleć. Pózniej wstawiłem silnik opla 1.4 i dopiero była jazda :P Echa fajne czasy to były :

  • #18 28 Sty 2012 21:55
    toku74
    Poziom 31  

    Nikt rozsądny nie daje napędu na przednią oś...............

    Nie wiem czy nikt nie daje, ale w TZ4 K 14 tak jest i jest to oryginalne rozwiązanie. Do tego u mnie dodatkowo przód jest dociążony większym silnikiem i jego infrastrukturą, więc oś jest dociśnięta, choć pewnie nie tak jak powinna.

  • #19 28 Sty 2012 22:27
    kidu22
    Poziom 35  

    toku74 napisał:
    Nie wiem czy nikt nie daje, ale w TZ4 K 14 tak jest i jest to oryginalne rozwiązanie

    Przecież tam jest 4x4 a nie przedni napęd. A Kirovec też ma 4x4 a to dwa różnorakie ciągniki.

    Ale żaden nie ma tylko na przód.

  • #20 29 Sty 2012 11:42
    xyro
    Poziom 23  

    Przy 4x4 silnik z przodu musi być, i nawet optymalne jest rozłożenie wtedy masy 70% na przód, 30% na tył. Lepiej pod każdą górkę się jedzie, a i można przyczepkę 1 osiową zapiąć bez obawy że przód podniesie. Do odsnieżania jeżeli pług jest przed przednią osią też lepiej bo nie ucieka przód (do ciężkiego odśnieżania tylko pług w kształcie V, łancuchy na 4 koła i jazda)

  • #21 29 Sty 2012 12:15
    toku74
    Poziom 31  

    kidu22 napisał:
    toku74 napisał:
    Nie wiem czy nikt nie daje, ale w TZ4 K 14 tak jest i jest to oryginalne rozwiązanie

    Przecież tam jest 4x4 a nie przedni napęd. A Kirovec też ma 4x4 a to dwa różnorakie ciągniki.

    Ale żaden nie ma tylko na przód.

    Tak jest 4x4, ale jak załączysz WOM to masz tylko przód.
    Sprostuję, że w przypadku zależności silnikowej, a nie prędkości jazdy.

  • #22 29 Sty 2012 12:35
    Michał91a
    Poziom 12  

    Ale sie rozpędziliście na poważne ciągniki, można zrobić na prawdę wiele wystarczy silnik 1.6d most trochę mocniejszy niż żuka np. robur jakaś druga skrzynia koła 20 i jest całkiem przyjemny ciągniczek, można dać silnik 2.4 diesel od merca beczki skrzynia most i reduktor star przeliczyć prędkości i dopasować most przedni żeby były koła mniejsze i 4x4 jest jak ta lala, można zrobić też na równych kołach np. na mostach uaza.

    czemu nie podpatrywać z polskich ciągników c-330 bardzo udana konstrukcja w niej po prostu nie ma nic to nie psuje się nic, c-360 miała ten głupi motyw z napędem pompy hydraulicznej z wałka wom, ja nie radze podpatrywać nowszych konstrukcji za dużo tam sterowania hydraulicznego i elektronicznego nawet w starych c-385 już był taki średnio mądry pomysł bo do załączania womu i pół biegów była osobna mała pompa i żeby ją wymienić trzeba połowić ciągnik. Ale tak po prawdzie w samach dużo sie nie podpatrzy co najwyżej szerokość długość wysokość podnoszenia podnośnika rozmieszczenie mocowań do narzędzi.

    Co do tego czy budowa sama na silniku 126p jest dobra to już zależy od potrzeby u mnie by zdał egzamin mam jednego sama na andorii to by był do orki a ten by był do lekkich prac i żeby sie w zimie nie pieprzyć z wodą, musiałby mieś tylko wom i małą kosiarke bijakową, jak ktoś nie potrzebuje ciągnika na hektary to jak najhardziej takie coś można robić, plus tego jest taki że silnik 126p można wyrwać za flache, sam jestem za dieslem ale one są już trochę droższe.

    A co do tego że silnik z 126p nie jest taki zły to prosze

    http://www.youtube.com/watch?v=nfhX38OSfTI

    http://www.youtube.com/watch?v=b3FoMuOiuTQ

    A nawet z silnikiem od motora 350 ccm pojemności

    http://www.youtube.com/watch?v=xVS9Gy7-CpE&feature=mfu_in_order&list=UL

  • #23 29 Sty 2012 17:08
    xyro
    Poziom 23  

    Taa i remont takiego 126 p co zimę :P może gdy by nie to, że miałem styczność z takimi wynalazkami na silniku malucha to bym go nie odradzał, ale na prawdę nie widzę tu sensu szczególnie ekonomicznego zrobienia SAM'a na silniku z malucha. Każda alternatywa (może oprócz silnika od motoru) jest dobra. I jest masa silników które dużo lepiej zastapią ten chłodzony powietrzem silnik. Jeżeli chodzi o diesle: 1.6 z opla lub Vw, 2.3 d z opla, mercedesa wszystkie diesle z beczki, a co do benzyny to 900 fiata (łańcuch, małe wymiary, dobrze znosi gaz, nie psuje się), oplowskie i vw silniki 1.4 i 1.6 z kadeta, golfa 2. Taki 2.3 d ze skrzynią i mostami od frontery to już potwór. 60 km i 4x4 na dużej ruskiej jodełce pociągnie więcej niż taki 330 czy MF 255 i nie ma obawy że załatwimy mosty czy skrzynie. Co do silników andorii tak jak już pisałem. Jak jest starszej daty i w dobrej kondycji to nie ma problemu. Ale jak już jakieś remonty widział to zaczyna się problem.

    Na prawdę polecam autorowi postu rozglądnąć się za silnikiem 1.6 d z opla + skrzynia opel + 3 biegowa Żuk + most Żuk. Mamy oszczednego papaja z alternatorem, porządnymi wspomaganymi hamulcami (serwo z opla z podcisnieniem i tłoczki z żuka i hamulce żylety). A jak ktoś potrzebuje kompresor czy pompe oleju też nie ma problemu na pasku to dołaczyć przy czym silnik z 126 p już ma dosyć. Jak ktoś to zrobi z głową to tylko w zimie serwis tj oleje i filtry i taki ciągniczek przeżyje własciciela.

  • #24 29 Sty 2012 19:10
    Michał91a
    Poziom 12  

    Ale ty piszesz o ciągnikach do ostrej roboty ale każdy kto robi ciągniczek na 126p to będzie go wykorzystywał do do pomocy koło domu a nie do orki na hektary

  • #25 29 Sty 2012 21:29
    xyro
    Poziom 23  

    To prawda, ale człowiek sobie pluje w brodę jak więcej przy ciągniczku grzebie niż roboty przerobi. Poprzeczna skrzynia ciężko znosi jazdę w takim papaju. Użytkowe biegi to są na niej 3 i 4 a główną skrzynią jest ta ok żuka. Jak wiadomo 3 i 4 ma słabe biegi i kilka wiekszych zrywów i polecą tryby lub łożyska niestety. Problem jest przy wszelkiego rodzaju przyczepkach gdzie dociążamy tylnią oś i obciązenia robią się już wtedy konkretne na układ napędowy. Jeżeli ktoś używa takiego ciągniczka 3 razy w roku to jest ok. Ale jeżeji ktoś ma jakieś ważywka koło domu i więcej jak 20 ar pola do obrobienie to taki papaj z silnikiem 126p to tylko wieczny problem niestety.

  • #26 29 Sty 2012 21:57
    kidu22
    Poziom 35  

    xyro napisał:
    Ale jeżeji ktoś ma jakieś ważywka koło domu i więcej jak 20 ar pola do obrobienie


    20a warzywek?

    Ja nie raz orałem 56a pod czosnek, długie na 370m długie , kilka razy w koło.
    Ale jak ktoś ma kwadrat, kliny i jeszcze inne pola udziwnine to sam jest sobie winien.

  • #27 30 Sty 2012 00:17
    PCcepuk
    Poziom 19  

    no... maja chłopy czas bawic sie w takie traktorki znaczy ze na wsi jest ok. - maja czas na takie zabaweczki :)

    a potem placza ze NIC sie nie oplaca......

  • #28 30 Sty 2012 12:28
    jacaj65
    Poziom 8  

    Panowie - ja te części akurat mam, nie będę ich wymieniał, ja mam tylko 0,5ha pola więc nie potrzeba więcej mocy by obrobić taką działkę. uważam że taki układ jest najprostrzy, wiem że wygląd gorszy ale mi to wisi - to ma działać dobrze, i tyle sprzęgło, skrzynka i zabieraki z maluszka wytrzymają bo nie są obciążone, największe siły są tam gdzie są wolne obroty czyli most z poldka i skrzynia z poldka. W zeszłym roku maluszkiem przewiozłem tonę złomu na złomowisko, 300kg na tylnych siedzeniach i 700kg w przyczepce i 15 kilometrów miałem trasę na ten złom - więc maluszki nie są złe i zabieraki i inne mechanizmy wytrzymały.
    Panowie - ja tylko chce podpowiedzi od tych co mają taki układ, jak uniknąć ewentualnych błędów przy składaniu takiego wehikułu.
    Pozdr.

  • #29 04 Lut 2012 10:23
    jacaj65
    Poziom 8  

    Hmm - i nikt kto używa taki układ nie odpowiedział mi na pytania.
    Pozdrawiam

  • #30 04 Lut 2012 20:14
    xyro
    Poziom 23  

    Myślę, że wszystko już powiedziane było. Da rady ale może być problem z zabierakiem półosi. Najprościej dobrać kawałek rurki i wsadzić w mechanizm na wylot i to ob spawać i masz wyjście na skrzynię z tyłu a jak Ci potrzebny wał na przód to dasz na wylot tą rurę. Reszta wytrzyma spokojnie.

 
Promocja -20%
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
tme