Forum elektroda.pl

Regulamin  | Punkty  | Dodaj...  | Ostatnie  | Szukaj  | Rejestracja  | Zaloguj

Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Zasilacz do wkrętaka akumulatorowego, czyli jego drugie życie.


[ + ] [ - ]
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu      Strona Główna -> Forum elektroda.pl -> DIY Konstrukcje -> DIY Poczekalnia -> Zasilacz do wkrętaka akumulatorowego, czyli jego drugie życie.
Autor
Wiadomość
barti879
Poziom 17
Poziom 17


Dołączył: 31 Sty 2011
Posty: 352
Miasto: Dubielno

Post#1 Post autora tematu 27 Kwi 2012 15:42   

Zasilacz do wkrętaka akumulatorowego, czyli jego drugie życie.


Zasilacz do wkrętaka akumulatorowego, czyli jego drugie życie.

Witam!
Jako, ze akumulatory we wkrętaku nie trzymały zbyt długo postanowiłem coś z tym zrobić. Początkowo chciałem tylko je wymienić ale po dłuższym namyśle postanowiłem zrobić zasilacz. Porobiłem kilka pomiarów i zabrałem się do budowy. Jako, że w tym tygodniu pisałem egzaminy był to idealny moment na budowę- dosyć dużo wolnego czasu :D



Budowa:
W środku znajduje się trafo 7V/3A, co daje ok. 5V przy wejściu wkrętaka, czyli wystarczająco dużo żeby go ,,pociągnąć,,. Bezpośrednio z niego napięcie idzie na mostek 10A/100V z radiatorem. Radiator jest wystarczająco duży, bo nie zauważyłem żeby się grzał. Po wyprostowaniu napięcie zmierza przez gniazdo BNC przewód (0,75mm2) wprost do wkrętaka.. Obudowa to popularna Z-3, która jest idealna w wymiarach. Panel przedni robiony w Wordzie. Budowa całości pochłonęła 3,5h.

Zasilacz do wkrętaka akumulatorowego, czyli jego drugie życie. Zasilacz do wkrętaka akumulatorowego, czyli jego drugie życie. Zasilacz do wkrętaka akumulatorowego, czyli jego drugie życie.


Całość kosztowała mnie ok 35-40zł.
-obudowa, włącznik, gniazdo,mostek- 20zł
-transformator-16zł
-elementy takie jak radiator, płytka, itp. miałem w swoich zapasach

Zasilacz do wkrętaka akumulatorowego, czyli jego drugie życie.

Tutaj już na swoim miejscu w warsztacie. Zasilacz, który znajduje pod nim po ukończeniu też pojawi się na forum.


Liczę na pozytywne komentarze ze strony innych elektrodowiczów :D
Powrót do góry
   
Google


Google Adsense


Post# 27 Kwi 2012 15:42   





Powrót do góry
   
kpodstawa
Poziom 21
Poziom 21


Dołączył: 11 Lip 2003
Posty: 1129
Miasto: Katowice

Post#2 27 Kwi 2012 15:52   

Re: Zasilacz do wkrętaka akumulatorowego, czyli jego drugie życie.


Czy całość nie sieje jakichś zakłóceń radioelektrycznych podczas pracy?

Krzysztof Podstawa
Powrót do góry
   
nukedman
Poziom 10
Poziom 10


Dołączył: 06 Paź 2005
Posty: 49
Miasto: Wrocław

Post#3 27 Kwi 2012 18:53   

Re: Zasilacz do wkrętaka akumulatorowego, czyli jego drugie życie.


Zastosowanie tutaj gniazda BNC to chyba nie jest najlepszy pomysł...
Powrót do góry
   
Google


Google Adsense


Post# 27 Kwi 2012 18:53   





Powrót do góry
   
kataniak1994
Poziom 14
Poziom 14


Dołączył: 29 Lip 2007
Posty: 184
Miasto: Grójec

Post#4 27 Kwi 2012 19:20   

Re: Zasilacz do wkrętaka akumulatorowego, czyli jego drugie życie.


Gniazdo BNC jest złączem sygnałowym a nie prądowym. Radziłbym go zmienić na inne.
Powrót do góry
   
Qujav
Poziom 18
Poziom 18


Dołączył: 03 Kwi 2009
Posty: 498
Miasto: Kołobrzeg

Post#5 27 Kwi 2012 19:37   

Re: Zasilacz do wkrętaka akumulatorowego, czyli jego drugie życie.


A czym kolega argumentuje konieczność zmiany gniazda? Z pewnością bez problemu zniesie 3A więc nie rozumiem "po co".
Powrót do góry
   
Google


Google Adsense


Post# 27 Kwi 2012 19:37   





Powrót do góry
   
Qujav
Poziom 18
Poziom 18


Dołączył: 03 Kwi 2009
Posty: 498
Miasto: Kołobrzeg

Post#6 27 Kwi 2012 21:20   

Re: Zasilacz do wkrętaka akumulatorowego, czyli jego drugie życie.


kataniak1994 napisał:
Poniewaz nie jest to gniazdo do przesyłania prądu tylko sygnału. Uważam jeśli jest przeznaczone do przesyłania sygnału to nie powinno sie go używać w innym celu.


Żaden jest to argument, to tak jakbym powiedział, że nie wolno pić wódki ze szklanek, bo do tego przeznaczone są kieliszki... :D Myśle, że autor miał takie złącze pod ręką to raz, a dwa że takie złącze jest wygodniejsze niż np. banany czy klamry głośnikowe. Sam z powodzeniem w moim prostowniku używam gniazd "chinch" tak, złącz sygnałowych.. I jeszcze nic złego się nie stało, baa. nawet nie widze negatywnych skutków takiego rozwiązania. :)

Pozdrawiam
Powrót do góry
   
barti879
Poziom 17
Poziom 17


Dołączył: 31 Sty 2011
Posty: 352
Miasto: Dubielno

Post#7 Post autora tematu 27 Kwi 2012 21:40   

Re: Zasilacz do wkrętaka akumulatorowego, czyli jego drugie życie.


Qujav masz racje. Miałem takie pod ręką i dlatego je wykorzystałem. Myślę, że w zupełności spełnia swoje zadanie. Nie zauważyłem żadnych zakłóceń.
Powrót do góry
   
kataniak1994
Poziom 14
Poziom 14


Dołączył: 29 Lip 2007
Posty: 184
Miasto: Grójec

Post#8 27 Kwi 2012 21:50   

Re: Zasilacz do wkrętaka akumulatorowego, czyli jego drugie życie.


A jak jest z napięciem na wyjściu podczas pracy wkrętaka? Jaki jest jego spadek?
Powrót do góry
   
Google


Google Adsense


Post# 27 Kwi 2012 21:50   





Powrót do góry
   
barti879
Poziom 17
Poziom 17


Dołączył: 31 Sty 2011
Posty: 352
Miasto: Dubielno

Post#9 Post autora tematu 27 Kwi 2012 21:52   

Re: Zasilacz do wkrętaka akumulatorowego, czyli jego drugie życie.


Spada o 1-1,5V, więc akurat do tych 3,6.
Powrót do góry
   
pyton
Poziom 18
Poziom 18


Dołączył: 23 Paź 2004
Posty: 536
Miasto: Myślachowice

Post#10 27 Kwi 2012 22:35   

Re: Zasilacz do wkrętaka akumulatorowego, czyli jego drugie życie.


Sam fakt ożywienia starego sprzętu to duży plus. BNC wytrzyma spokojnie, za wiele elektroniki tam nie ma ale wykonanie ładne.

Faktycznie żal było by nie ożywić sprzętu, 2 dni temu sam reanimowałem starego wkrętaka firmy NONAME... Jednakże ja wsadziłem akumulator li-ion od laptopa... (2 ogniwa równolegle - para z baterii - łącznie dają 3,7V ~ 1500mAh - pojemność testowana na IMAX B6)

Zależało mi na przenoszeniu sprzętu... ale należy pamiętać że trzeba to ładować ładowarka do Li-Ion i dodać zabezpieczenie przed nadmiernym rozładowaniem.

Wkręcasz spokojnie wkręty do drewna? Ja dziś miałem okazje testować, to 5cm czarne wkręty wchodzą całkiem ładnie... pod koniec wkrętak się zaczyna męczyć... Akumulator jednak nie był w pełni naładowany..

Pozdrawiam
Powrót do góry
   
barti879
Poziom 17
Poziom 17


Dołączył: 31 Sty 2011
Posty: 352
Miasto: Dubielno

Post#11 Post autora tematu 28 Kwi 2012 12:56   

Re: Zasilacz do wkrętaka akumulatorowego, czyli jego drugie życie.


Kealtaz- Nie, nie wzorowałem sie na nich, choć nie wykluczam, że gdzieś widziałem na forum i utkwiły mi w głowie i dlatego są trochę podobne ;)
Z wkrętami do drewna ma ciężko, bo jest to noname i nie ma zbyt silnego silnika. Używam ją jedynie do rozkręcania obudów, itp., z czym daje sobie rade bardzo dobrze.
Powrót do góry
   
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu   [ + ] [ - ]    Strona Główna -> Forum elektroda.pl -> DIY Konstrukcje -> DIY Poczekalnia -> Zasilacz do wkrętaka akumulatorowego, czyli jego drugie życie.
Strona 1 z 1
Podobne tematy
UZEBOX czyli drugie życie PEGASUSA (17)
Kopia Rotela, czyli drugie życie WS-ki (34)
Drugie życie Dap palladium ,czyli wzmaniacz o mocy 1 x 1700W (106)
Selektor stereo czyli drugie życie ECHOSTAR DSB-616 (33)
Zasilacz stabilizowany 1,26-30,1V 3A- DRUGIE ŻYCIE! (27)
Konsola Atari 2600 - drugie życie (38)
Niemieckie elektrownie nuklearne dostaną drugie życie? (9)
Stare motocykle zyskują drugie życie jako elektryczne (10)
"Drugie życie" dla akumulatorów z samochodów elektrycznych (4)
Powtórka z Historii, czyli zasilacz dyskretny. Odsłona II (11)


Administrator || Moderatorzy || Regulamin forum || Regulamin ogólny || Informacja o cookies || Kontakt

Page generation time: 0.119 seconds

elektroda.pl temat RSS