Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Kategoria: Akumulatorki / Baterie / Ładowarki
  • #1 28 Sty 2005 12:26
    mbhp
    Poziom 12  

    Posiadam silnik 2kw pierscieniowy chce go przerobić na pradnicę samowzbudną do małej elektrowni wiatrowej. Silnik w orginale miał 960 obr/min, i stojan nawiniety na napiecie 220/400v . wyżuciłem uzwojenie wirnika na którym jest 36 żłobków i nawinołem od nowa na wirnik dwa uzwojenia po 250 zw drutem fi 0,8 na jedna i druga połowę, cewki połączyłem szeregowo początek pierwszej cewki połaczyłem z jednym pierscieniem i kniec drugiej cewki połączyłem z drugim pierscieniem. do pierścieni chcę doprowadzić napiecie stałe przez diody prostownicze z małej wzbudnicy na magnesach ferrytowych tylko nie wiem jaka ma byc jego wrtość żeby osiagnąc 220v przy tych obrotach 960obr/min.
    może macie jakies doswiadczenia w tym temacie prosze o rade albo leprzy sposób żeby odtrzymac pradnice samowzbudną. albo jak to policzyc zeby zadziałało a może za mało zwoi na wirniku? narazie mam wszystko rozłozone i tylko nawinięty wirnik . pomysł urodził mi się po zapoznaniu się z budową altrnatora. pomyślałem sobie że można zrobić taki duży alternator z tego silnika bo budowe ma podobną a zalezy mi na niskich obrotach aby uzyskac napięcie 220 a jak się da to więkrze bo tak czy tak to bede napiecie z pradnicy wykorzystywał tylko do podłaczenia grzałek elektrycznych. prosze o radę może coś wiecie na ten temat? pozdrawiam

  • #2 09 Lut 2005 00:02
    wojtekj23
    Poziom 11  

    Witam, nie wiem czy da się dokonać tej przeróbki ale wiem, że istnieje możliwość przeróbki silnika klatkowego na prądnicę synchroniczną - przy wykorzystaniu magnesów trwałych (neodymowych). Robi to firma Komel z Katowic, tylko nie sądzę aby udzielili jakichkolwiek wskazówek poza cennikiem swoich wyrobów. Też jestem zainteresowany taką przeróbką ale niestety niczego konkretnego poza zdjęciami kompletnej prądnicy nie widziałem. Może ktoś dysponuje materiałami na ten temat?
    Pozdrawiam.

  • #3 09 Lut 2005 14:54
    wiktor_m
    Poziom 11  

    Ja mam bardzo dobry i prosty sposób zrobienia prądnicy z silnika trojfazowego !, ktory nie posiada cewek na wirniku (chyba silnik sie nazywa asynchroniczny)

    Bierzemy silnik trojfazowy 3kW, 1500 obr/min, połączenia cewek - typu gwiazda, pomiedzy fazami podłączamy kondensatory po jednym kondensatorze 30uF/~400V. I ... to wszystko. Niedowiary. Silnik bez zadnych magnesów, bez szczotek, a działa jak prądnica!
    Teraz rozpędzamy silnik do 1500 obr/min, a nastepnie podłączamy obciązenie, nawet można podłączyć obciązenie trójfazowe. Oczywiście jeżeli chcemy mieć 220V to obciązenie musi być podłączony do zerowego kabla i do jednej z faz (czasami silnik ma "zerowy odczep" schowany i trzeba go wyprowadzić z silnika)
    Proste, nie ? Sposób 100% działający, osobiście zbudowałem prądnicę na 3kW i zasilalem 2 mieszkania z nej. Pochodze z Kazachstanu, wyłączali tam często prąd i było zapotrzebowanie na takie cuda.

  • #4 14 Lut 2005 01:25
    Ulyssess
    Poziom 17  

    wiktor_m napisał:
    Ja mam bardzo dobry i prosty sposób zrobienia prądnicy z silnika trojfazowego !, ktory nie posiada cewek na wirniku (chyba silnik się nazywa asynchroniczny)

    Bierzemy silnik trojfazowy 3kW, 1500 obr/min, połączenia cewek - typu gwiazda, pomiedzy fazami podłączamy kondensatory po jednym kondensatorze 30uF/~400V. I ... to wszystko. Niedowiary. Silnik bez zadnych magnesów, bez szczotek, a działa jak prądnica!
    Teraz rozpędzamy silnik do 1500 obr/min, a nastepnie podłączamy obciązenie, nawet można podłączyć obciązenie trójfazowe. Oczywiście jeżeli chcemy mieć 220V to obciązenie musi być podłączony do zerowego kabla i do jednej z faz (czasami silnik ma "zerowy odczep" schowany i trzeba go wyprowadzić z silnika)
    Proste, nie ? Sposób 100% działający, osobiście zbudowałem prądnicę na 3kW i zasilalem 2 mieszkania z nej. Pochodze z Kazachstanu, wyłączali tam często prąd i było zapotrzebowanie na takie cuda.


    Wlasnie kiedys widzialem mala elektrownie wodna i przecieralem oczy ze zdumienia, ze jako pradnica chodzil tam silnik klatkowy. Pierwszy raz spotykam sie z opisem jak to zrobic, nie rozumie tylko nadal jakim cudem to dziala.

    Pozdroofka piotrek

  • #5 14 Lut 2005 07:01
    Michczar
    Poziom 20  

    wiktor_m napisał:
    Ja mam bardzo dobry i prosty sposób zrobienia prądnicy z silnika trojfazowego !, ktory nie posiada cewek na wirniku (chyba silnik się nazywa asynchroniczny)

    Bierzemy silnik trojfazowy 3kW, 1500 obr/min, połączenia cewek - typu gwiazda, pomiedzy fazami podłączamy kondensatory po jednym kondensatorze 30uF/~400V. I ... to wszystko. Niedowiary. Silnik bez zadnych magnesów, bez szczotek, a działa jak prądnica!
    Teraz rozpędzamy silnik do 1500 obr/min, a nastepnie podłączamy obciązenie, nawet można podłączyć obciązenie trójfazowe. Oczywiście jeżeli chcemy mieć 220V to obciązenie musi być podłączony do zerowego kabla i do jednej z faz (czasami silnik ma "zerowy odczep" schowany i trzeba go wyprowadzić z silnika)
    Proste, nie ? Sposób 100% działający, osobiście zbudowałem prądnicę na 3kW i zasilalem 2 mieszkania z nej. Pochodze z Kazachstanu, wyłączali tam często prąd i było zapotrzebowanie na takie cuda.


    Ale gdzie wlaczamy te kondesatory? Na wyjsciu czy na mostku gwiazda?
    Mozesz podac jakis schemat?

  • #6 14 Lut 2005 09:45
    j23xyz
    Poziom 12  

    Każda maszyna elektryczna może wytwarzać moment silnikiowy lub generatorowy. Dotyczy to także maszyny klatkowej. Do wytworzenia strumienia wzbudzenia w prądnicy klatkowej potrzebna jest moc bierna. Można ją dostarczyć przez podłączenie kondensatorów lub zastosowanie przekształtnika częstotliwości. Prądnice klatkowe często stosuje się w małych elektrowniach wodnych i elektrowniach wiatrowych. Stosuje się je też w niektórych agregatach pradotwórczych,które są obecnie powszechnie dostępne w supermarketach budowlanych.

  • #7 14 Lut 2005 10:57
    wiktor_m
    Poziom 11  

    Do Michczar i tych co potrzebują więcej szczegółów.
    Trzy kondensatory podłączamy przy silniku. Na jego wyjście, które jest jednocześnie wyjściem prądnicy.
    Z silnika wychodzą 4 przewody. 1,2,3 - fazy, i 4- przewod zerowy.
    do 1 i 2 podlaczamy pierwszy kondensator 30uF/~400V
    do 2 i 3 podlaczamy drugi kondensator 30uF/~400V
    do 3 i 1 podlaczamy trzeci kondensator 30uF/~400V

    Kondensatory musza byc przeznaczone (koniecznie) na prad zmienny i na napięcie conajmniej 400V. Ja stosowalem kondensatory 4,7uF od swietlowek, bo miałem do nich dostęp (typu nie pamietam). Niezła "walizka" wyszła. Być może będą pasować kondensatory rozruchowe. Acha pojemność 30uF jest dla silnika 1,5 kW, a nie jak podałem 3 kW. Przepraszam za pomyłkę. Dla 3 kW jest 60uF. Dokładność pojemności nie ma większego znaczenia. Wszystko robiłem "na oko" i działało. Być może będzie działać dla mniejszych pojemnościach, warto wypróbować (po co kupować kondziory niepotrzebnie).

    Obciazenie na ~220 V podlaczamy do:
    1 i 4 i/lub 2 i 4 i/lub 3/4
    Obciazenie trójfazowe ~380 V podlaczamy do 1,2,3 a 4 wisi w powietrzu.

    Niestety nie mam schematu, ale taki opis mysle, że powinien wystarczyc.

    Przed budową całego agregatu wykonałem próbę, podłączyłem kondensatory i żarówke na 220, nawinąłem na oś silnika sznurek, mocno pociągnąłem no i zaświeciła się.
    Radze w agregacie zainstalować na stale wskażnik napięcia (najleprzy do tego celu jest wychyłowy). Napięcie wyjściowe oczywiście zależy od obciązenia, ale w niewielkim stopniu. Natomiast w dużym stopniu zależy od obrotów, tak że trzeba można pomyśleć o regulacji automatycznej obrotów od napięcia. Oprócz tego podczas zwiekszenia obrotów zwiększa sie częstotliwość, więc urządzenia, które są "czułe" na częstotliwość w sieci radze nie podłączać (np. lodówka). Ale żelazka, telewizory, komputery można spokojnie podłączać.

    Powodzenia.

    Dodano po 10 [minuty]:

    Cyba takie bedą odpowiednie.

    http://www.abc-hurt.com.pl/serwis/serwis/kondensatory/index.php?id1=ciagla

  • #8 21 Lut 2005 00:22
    wojtekj23
    Poziom 11  

    Witam, bardzo chętnie to wypróbuję (jeżeli zadziała to jesteś osobą - wiktor_m, która najwięcej wniosła do budowanej przeze mnie elektrowni). Mam tylko jedno pytanie, czy wykonana w ten sposób prądnica wzbudzi się przy prędkości dużo mniejszej od znamionowej? Gdyż jak wiadomo ciężko uzyskać stabilne obroty w siłowni wiatrowej. Przez prędkość dużo mniejszą rozumiem powiedzmy 1/5 prędkości znamionowej przerobionego silnika.
    Pozdrawiam.

  • #9 21 Lut 2005 14:21
    Zibio
    Poziom 12  

    Coś mi tu nie pasuje. Żeby na zaczepach silnika pojawiło się napięcie to wirnik musi być magnesem stałym lub elektromagnesem. Są co prawda prądnice samowzbudne które "startują" dzięki magnetyzmowi szczątkowemu, ale niewiem czu na uzwojeniu wirnika silnika pierścieniowego nie ma za mało zwoi. Ale napewno sinlnik ten zadziała jak prądnica gdy podamy stałe napięcie na pierścienie wirnika.

  • #10 21 Lut 2005 16:41
    1Ber
    Poziom 11  

    Słyszałem o takim sposobie żeby wykorzystać silnik pierścieniowy jako prądnicę . Do dwóch z trzech szczotkotrzymaczy podłanczamy prąd stały z akumlatora i napędzamy wał . Teoretycznie to powinno działać . Ale nie wiem jakie mają być prądy wirnika ? Prawdopodobnie zbliżone do znamionowego. W pracy jako silnik te prądy przy obciążeniu nie są małe , myślę coś koło tego.To trzeba by było sprawdzić w praktyce.

  • #11 21 Lut 2005 23:17
    zuhjk
    Poziom 21  

    Silnik pierścieniowy należy do do silników asynchronicznych. Przy wtrąceniu oporu w obwód wirnika zwiększa się mu moment rozruchowy i rośnie poślizg. Może to być nawet pewna regulacja prędkości obrotowej pod obciążeniem. Jeśli w obwód wirnika podamy prąd i rokręcimy wał do prędkości (ilości obrotów) równej częstotliwości sieci przez pary biegunów i załączymy napięcie przemienne na zwoje stojana to zasynchronizuje się na tych obrotach i będzie pracował jako silnik synchroniczny. To jako ciekawostka. Jak wiemy sinik synchroniczny ma stałe obroty niezależne od obciążenia, a po przeciążeniu staje i sam już nie ruszy. Wszystkie generatory w elektrowniach to takie silniki synchroniczne. Przemagnesowanie ( niedomagnesowanie) obwodu wirnika będzie powodować wzrost mocy biernej oddawanej bądź pobieranej. Synchronizować się z siecią nie będziesz. Może niepotrzebnie przewinołeś wirnik. Należy zastosować układ regulacji prądu wzbudzenia taki jaki ma alternator. Przy mniejszej ilości zwojów wirnika dajemy większy prąd ze źródła o mniejszym napięciu. Oczywiście do sukcesu należy dojść na drodze empirycznej.

  • #12 22 Lut 2005 00:56
    diff
    Poziom 19  

    silniki pierscieniowe świetnie pracują jako prąd. obcowzbudne--podpowiemCi należy zainstalować w obwodzie wirnika falownik 3-faz zasilany zakumlatora/pochopnie wyzwoiłeś wirnik/ -patrz poprzedni post . Prądnica samowzbudna oprócz pierscieni ma na wale osadzony komutator, a na wirniku nawinięte uzw. wzbudzenia-taka maszyna nie wymaga prowadzenia przez sieć energet. ibędzie bezp. dla urządz. domowych-możesz stosować automatykę.To zbyt ogólne ale powinno naświetlić ci problem.

  • #13 24 Lut 2005 21:08
    wojtekj23
    Poziom 11  

    mam pytanie do wiktora_m: czy dobrze kombinuję, że silnik klatkowy wg Twojego opisu wykorzystany jako prądnica tym wcześniej zacznie indukować napięcie im ma niższą znamionową prędkość obrotową?

  • #14 24 Lut 2005 23:51
    chszanek
    Poziom 13  

    Witam. Panowie polecam stronkę :

    www.elektrownie.tanio.net
    --bardzo ciekawe sposoby zrobienia elektrowni wiatrowej ;


    http://energiazwiatru.w.interia.pl/#
    -- kolejna stronka o tematyce uzyskiwania energii .

    jak sie wczytak zauważy dlaczego z silnika indukcyjnego asynchronicznego można otrzymać energi (wystarczy doprowadzić do sytuacji kiedy będzie pracował z prędkością nadsynchronoicną , dodatkowo warto wiedzieć że należy doprowadzić moc bierną do takiej maszyny żeby zaczęła oddawać moc czynną , wynika to z faktu porzeby namagnesowania maszyny a do tego potrzeban jest składowa bierna prądu stojana [jak już psałem==moc bierna] (z tąd te kondebsatory) )). Więc trzeba sobie postawić pytanie czy jest sens przerabiać maszynę asynchroniczną , czy czasem nie wystarczy tylko ją przerobić tak aby możan by regulować poślizg(jak już jakiś kolega wyżej pisał).

    Ale ja tam się ine znam ;p .
    POZDR

    Dodano po 3 [minuty]:

    Witam. Panowie polecam stronkę :

    www.elektrownie.tanio.net
    --bardzo ciekawe sposoby zrobienia elektrowni wiatrowej ;


    http://energiazwiatru.w.interia.pl/#
    -- kolejna stronka o tematyce uzyskiwania energii .

    jak sie wczytak zauważy dlaczego z silnika indukcyjnego asynchronicznego można otrzymać energi (wystarczy doprowadzić do sytuacji kiedy będzie pracował z prędkością nadsynchronoicną , dodatkowo warto wiedzieć że należy doprowadzić moc bierną do takiej maszyny żeby zaczęła oddawać moc czynną , wynika to z faktu porzeby namagnesowania maszyny a do tego potrzeban jest składowa bierna prądu stojana [jak już psałem==moc bierna] (z tąd te kondebsatory) )).

    Więc trzeba sobie postawić pytanie czy jest sens przerabiać maszynę asynchroniczną , czy czasem nie wystarczy tylko ją przerobić tak aby możan by regulować poślizg(jak już jakiś kolega wyżej pisał * ).

    *można to zrobić w maszynie pierścieniowej (bo mamy dostęp do uzwojeń wirnika ) a co do maszyny ind. asynch. klatkowej to do końca nie wiem , bo w tej maszynie występuje "klatka" czyli odlew z aluminium w którym podczas pracy indukuje się prąd( gdzy klatka przecina strumienie pola magn.[taka jest w końcu idea mas.ind.asynch.] ).

    Ale ja tam się ine znam ;p .
    POZDR

    jak by była potrzeba mogę zapodać jakieś materiały (lae raczej bardziej teoretyczne)

  • #15 25 Lut 2005 01:12
    zlotlisz
    Poziom 9  

    Tak się składa, że w czasach technikum na pracę dyplomową zrobiłem włąśnie taki eksperyment. Przerobiłem silnik indukcyjny pierścieniowy na prądnicę synchroniczną. Wszystko działała bez zarzutów. Zamierzony efekt został osiągnięty. Bardzo ważna jest w wykonaniu dokładność. Ilość zwojów musi być naprawdę dokładnie nawinięta. Tak na marginesie to ja majstrowałem z silnikiem 0,5 kW

  • #16 25 Lut 2005 10:09
    wiktor_m
    Poziom 11  

    wojtekj23 napisał:
    mam pytanie do wiktora_m: czy dobrze kombinuję, że silnik klatkowy wg Twojego opisu wykorzystany jako prądnica tym wcześniej zacznie indukować napięcie im ma niższą znamionową prędkość obrotową?


    Niestety naodwrót im wyższa prędkość tym lepiej się wzbudza.

    Tak się akurat składa, że budowałem też elektrownię wiatrową: wiatrak: cztery śmigła po 2 metry długości, szerokość 20 cm, przekładnia zwiększająca obroty (nie pamiętam ile) i prądnica na 12V. Taka ogromna machina była na wysokości ok 7 m i dawało w porywach tylko 400W. Chałasowała, że nie można było spać, a jak wiał zbyt duży wiatr to trzeba było zatrzymywać, bo mogła sie rozlecieć. Mam nawet gdzieś zdjęcie niestety wykonane z odległości ok. 30 m (zadnych szczegółów na nim nie ma).

    Dla elektrowni wiatrowej, polecam prądnicę(czy alternator, nie wiem jak to się nazywa) na 12V lub 24V (poszukaj od traktorów/ciągników), ale wyłącznie ! z magnesem stałym, bo ciężko będzie z tym wzbudzaniem (oczywiście zaraz znajdą się ludzie, którzy powiedzą że ze wzbudzaniem nie ma żadnych problemów wystarczy tylko coś tam założyć i działa, nie dajcie sie nabrać, są problemy i to nie małe). I koniecznie duży akumulator do magazynowania energii. Do akumulatora można podłączyć UPS'a komputerowego (trzeba by było tylko zwiększyć chłodzenie UPS'a) i masz 220V.

    Silniki klatkowe trójfazowe jako prądnicy nie radziłbym wykorzystywać w elektroniach wiatrowych, ze względu na zmienność wiatru, skąplikowaną konstrukcję utrzymywającą obroty i napięcie i konieczność przetwarzania energii do akumulatora i z akumulatora do obciązenia natomiast do agregatów prądotwórczych pasuje najlepiej ze wszystkich.

    Pozdrawiam
    Życzę dużo energii.

  • #17 25 Lut 2005 19:02
    wojtekj23
    Poziom 11  

    dziękuję za wyczerpującą odpowiedź, ale chyba jednak poeksperymentuję z silnikiem klatkowym, gdyż nie jest mi potrzebne stabilne napięcie. Energia będzie wykorzystana do podgrzewania wody, więc sądzę że do tego celu ten właśnie silnik będzie idealnym i tanim rozwiązaniem.
    Pozdrawiam.

  • #18 15 Mar 2005 21:25
    tadeusz43
    Poziom 2  

    Przerobienie silnika pierścieniowego na prądnice samowzbudnom jest to mużliwe.
    Zbubowałem prądnice z silnika klatkowego 3 KW 2900 obr min użyłem 3 kondesatorów o mocy 55 uF/400V.
    Silnik napendowy ma3000 obr min .Wczesiniej prowadziłem pruby z silnikiem klatkowym 3 KW 1400 ob min uzyskiwałem kolosalne napięcia około 900V pży 3000 obr min wady tej prądnicy sę takie. 1 Brak synchronizacji 50Hz (żarówka mruga)
    2 przegżewanie się prądnicy.
    Obecnie robię prądnice wolno obrotowę na magnesach stałych z użyciem silnika 2 klatkowego (indukcyjnego) 3 KW 1400 obr min którego chce użyć do małej elektrowni wiatrowej.

  • #19 16 Mar 2005 07:38
    wiktor_m
    Poziom 11  

    tadeusz43 napisał:
    Przerobienie silnika pierścieniowego na prądnice samowzbudnom jest to mużliwe.
    Zbubowałem prądnice z silnika klatkowego 3 KW 2900 obr min użyłem 3 kondesatorów o mocy 55 uF/400V.
    Silnik napendowy ma3000 obr min .Wczesiniej prowadziłem pruby z silnikiem klatkowym 3 KW 1400 ob min uzyskiwałem kolosalne napięcia około 900V pży 3000 obr min wady tej prądnicy sę takie. 1 Brak synchronizacji 50Hz (żarówka mruga)
    2 przegżewanie się prądnicy.
    Obecnie robię prądnice wolno obrotowę na magnesach stałych z użyciem silnika 2 klatkowego (indukcyjnego) 3 KW 1400 obr min którego chce użyć do małej elektrowni wiatrowej.


    Co do mrógania żarówki, to prawdopodobie miałeś nie stabilizowane obroty. Miałem taki problem, założyłem duże koło zamachowe i problem rozwiązał się.

  • #20 16 Mar 2005 19:33
    tadeusz43
    Poziom 2  

    Co do mrugania mojej zarówki nie zgodziłbym się z kolegom co do koła
    zamachowego ponieważ silnik napędowy jest orginalny od agregatu posiada także regulator obrotu (blokowanie obrotów).
    Co sądzisz o grzaniu mojej prądnicy próbowałem zmniejszyć pojemność kondensatorów, ale prądnica traciła na mocy a nadal się przegrzewała (chłodzenie zrobione bardzo dobre). POZDRAWIAM

  • #21 17 Mar 2005 12:01
    wojtekj23
    Poziom 11  

    Witam, z opisu tadeusza43 wynika, że im mamy silnik klatkowy o mniejszej prędkości znamionowj tym łatwiej (w przypadku elektrowni wiatrowej - mniejsze przełożenie) uzyskać satysfakcjonujące napięcie.
    Mam tylko pytanie: jak wygląda sytuacja z obciążeniem, czy będą znaczne spadki napięcia?
    Czy zbyt duża wartość pojemności użytych kondensatorów (mam 3x80 mikro F przy silniku 2,2 - 3 kW) ma jakiś niekorzystny wpływ na pracę takiej prądnicy?
    Wydaje mi się, że jeśli chodzi o przegrzewanie się tak wykonanej pradnicy to w elektrowni wiatrowej chyba ten problem raczej nie istnieje - częste wahania prędkości obrotowej a nawet zatrzymania się(zdąży ostygnąć ;-) ), pozdrawiam

  • #22 17 Mar 2005 20:20
    tadeusz43
    Poziom 2  

    W prostych słowach silnik intukcyjny klatkowy (starszego typu) mają około 950 obr a nowszego 1450 i 2900 każdy z tych silników napędzanych w lewo lub w prawo (niemaznaczenia)daje napięcie około 400V(2 fazy).
    Jak wspomniałem wczesiniej zwiększenie pojemnosić kondensatorów zwiększy moc prądnicy i (bardzo obćąrzenie) i zatym spadek napięcia (znaczne).
    Używam moją prądnice na działce do szlifierki, trajzegi itp.czas pracy 20min i jest bardzo przegżana.
    Radze zrezygnować z silnika klatkowego na żecz silnika pierścieniowego bo daje lepsze efekty (nie praktykowałem)ale praktykowałem z wirnikami klatkowymi(frezowałem po przeciw ległych stronach,prądnica pracowała ale straciła na nocy.
    Jak wspomniałem budóję prądnice ma magnesach stałych(przerabiam wirnik) uzywam magnesow od motorowerow POZDRAWIAM.

  • #23 20 Mar 2005 21:05
    wojtekj23
    Poziom 11  

    Magnesy od motorowerów??? Czy nie lepiej wykorzystać tu magnesy neodymowe (ostatnio bardzo modne)? Fakt, że cena będzie dość wysoka ale napewno znacznie zyska się na sprawności takiej prądnicy.

  • #24 21 Mar 2005 20:01
    tadeusz43
    Poziom 2  

    Tak masz racje ale w domowych warunkach jest to lepsze rozeięzanie wkrótce podziele się dośfiatczeniami.

  • #25 01 Kwi 2005 16:29
    NieCalkiemElektronik
    Poziom 2  

    Witam was. Na początek prosiłbym o przyjzenie sie mojemu nickowi... ;) Powiem szczeże że kompletnie sie nie znam na elektronice a jedyne co zrobiłem w życiu z pradem to zamontowałem włącznik światła w pokoju (i to tak że do dziś jak sie wyłączy to miga) :-)

    Ale prosiłbym mimo to o pomoc

    Otuż:
    Chciałbym zrobić pradnice z silnika od szlifierki kątowej
    Oto parametry (z pudełka i szlifierki)
    230v-50hz
    500w
    tarcza 115mm
    11000 odr/min
    rok 2004
    chodzi o to alby przy minimum 120 orgotach na minute uzyskać napięcie 115v ażeby dwie takie pradnice napedziły silnik elektryczny.

    I jeszcze tak na marginesie czy gdybym zamontował do dwóch kułek po 20 dynam rowerowych (po 5-6v każde) uzyskałbym realne napięcie 230v?

    Aha i czy możliwe jest zamienienie napięcia w akumulatoże 15v na 130v?
    Może czsc pytań wyda wam sie idiotyczna ale prosiłbym o wyrozumiałość

    Pozdrawiam i z góry dzięki za odpowiedzi.

  • #26 01 Kwi 2005 23:15
    diff
    Poziom 19  

    Dziś jest 1 kwietnia więc sam rozumiesz... jeżeli jutro jeszcze trapiły będą Cię te probl. daj znać.

  • #27 03 Kwi 2005 19:48
    wojtekj23
    Poziom 11  

    Mam problem :-(

    Kupiłem ostatnio silnik 3 fazowy klatkowy z zamiarem przerobienia go na prądnicę (wg opisów zamieszczonych w tym temacie. Podłączyłem kondensatory, jednak po rozpędzeniu nie otrzymałem nawet minimalnego napięcia, może doradzicie w czym problem.
    Dodam jeszcze, że silnik jest 3 faz, 340 obr/min, 025 kW, cos fi 0,25.
    Podłączone kondensatory mają po 80 mikroF.
    Może problem tkwi w tym, że ma tak małą prędkość obrotową (sugerowałem się tym, że im ta prędkość jest niższa tym przy niższej prędkości zacznie indukować napięcie). A może związane jest to z indukcyjnością - rezystancja jednej fazy wynosi blisko 30 omów.

  • #28 03 Kwi 2005 20:12
    avatar
    Poziom 35  

    wojtekj23 napisał:
    Mam problem :-(

    Kupiłem ostatnio silnik 3 fazowy klatkowy z zamiarem przerobienia go na prądnicę (wg opisów zamieszczonych w tym temacie. Podłączyłem kondensatory, jednak po rozpędzeniu nie otrzymałem nawet minimalnego napięcia, może doradzicie w czym problem.
    Dodam jeszcze, że silnik jest 3 faz, 340 obr/min, 025 kW, cos fi 0,25.
    Podłączone kondensatory mają po 80 mikroF.
    Może problem tkwi w tym, że ma tak małą prędkość obrotową (sugerowałem się tym, że im ta prędkość jest niższa tym przy niższej prędkości zacznie indukować napięcie). A może związane jest to z indukcyjnością - rezystancja jednej fazy wynosi blisko 30 omów.

    a włacza silnik do sieci jako slinki niech se troche popracuje a potem podlacz go jako pradnice

  • #29 03 Kwi 2005 20:34
    oloolo
    Poziom 24  

    A dlaczego nie połaczyć z wirnikiem silnika jakiegoś wirnika od motoroweru np, jawka 50 ccm , wirnik ten jest dośc mocny jak na swoją wielkość
    i nawinać i podłaczyć cewki ktore by wzbudzały dużą prądnicę ?
    Pradnica w jawce ma 20 WATT
    Bawiłem sie kiedyś takim wirnikiem i nawinąłem 3 cewki , połaczyłem je i potrafiły one zasilić halogena samochodowego 55W zarówke 21 W, Napedzałem to wiertarką i przy duzych obrotach udałoby sie nawet spalic te żarówki

    Magnesy neodymowe to dobry pomysł do takiego wynalazka

  • #30 03 Kwi 2005 20:42
    avatar
    Poziom 35  

    kryptoreklama >> mam do sprzedania agregat 1fazowy 2kW 230W wojskowy praca C<<
    juz lepiej taka jawke sprzegnac z normlana pradnica synchroniczna ... ale ile to bedzie bralo paliwa ? i czy silnik si enie bedzie przegrzewal

  Szukaj w 4mln produktów
Przeglądaj produkty