Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Fornirowanie kolumn - przesiąknięcie kleju

mati_mat 13 Paź 2012 14:35 6555 19
  • #1 13 Paź 2012 14:35
    mati_mat
    Poziom 10  

    Witam!
    Już jakiś czas temu zrobiłem kolumny, które wcześniej były oklejone okleiną tapetową. Prowizorka stała za długo więc po przeglądnięciu tematów np.
    http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic455502-90.html
    oraz
    http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic347773.html
    stwierdziłem, że czas najwyższy je wykończyć jak należy. Informacje zawarte w powyższych tematach wyczerpały wiedzę, jaką muszę mieć by je skończyć lecz wystąpił problem. Po przyklejeniu pierwszych części, na jednej przebił klej butapren. Porobiły się plamy widoczne na fornirze. Czy muszę ten fornir ściągnąć i zrobić na nowo czy jeżeli będę malował lakierem i fornir przyciemnieje to mi to może zniknąć?
    Mój fornir to ciemny venge, choć przed malowaniem to wygląda na dość jasny (wyblakły czekoladowy).

  • #2 13 Paź 2012 17:35
    398216
    Usunięty  
  • #3 14 Paź 2012 14:33
    mati_mat
    Poziom 10  

    Dzięki za odpowiedź i w takim razie biorę się za zdarcie tego fragmentu. Jest to akurat góra kolumny i jeden z pierwszych kawałków, więc nie ma większego problemu. Człowiek uczy się na błędach i już wiem, że głównym błędem było za szybkie położenie forniru, a nawet mogę powiedzieć, że bezpośrednio po posmarowaniu kolumny i forniuru. Wydawało mi się, że nie przyklei się bo wysychał a dopiero po dogłębnym doczytaniu poradników wcześniej przedstawionych to właśnie o to chodzi. Drugim błędem było dociśnięcie ściskami i to dość solidnie i mimo, że przez deskę to właśnie w punkcie docisku przesiąkło.
    Jednak zadałem pytanie tylko dlatego, bo po pomalowaniu go lakierem fornir ściemnieje i właśnie chciałem się dowiedzieć od doświadczonych kolegów czy aby nie wyrówna się ta plama. Ale ok, jutro będzie nowy kawałek.

    Poniżej przesiąknięty fornir.
    Fornirowanie kolumn - przesiąknięcie kleju

    oraz jak to dociskałem
    Fornirowanie kolumn - przesiąknięcie kleju

  • #4 14 Paź 2012 17:17
    398216
    Usunięty  
  • #5 10 Lis 2012 15:52
    mati_mat
    Poziom 10  

    Człowiek zmienny jest...

    Od ostatniego razu trochę czasu minęło i może uzupełnię trochę informacji nad postępem mojej realizacji oklejania kolumn fornirem. Dodatkowo będę może pierwszym przykładem czy plama po kleju będzie widoczna, czy też nie (przynajmniej na takim rodzaju forniru jaki ja używam). Piszę tak dlatego, gdyż jednak przekonało mnie kilka osób, że jest to mało widoczne a po polakierowaniu oprócz mnie nikt tego nie będzie widział. Trochę walczyłem z myślami, gdyż jest to góra kolumny i jest to miejsce dość dobrze widoczne ale jednak przekonali mnie. Finał po malowaniu oczywiście przedstawię i jednoznacznie ocenicie sami, czy takie plamy są, czy nie są widoczne.
    Teraz trochę postępu robót:
    Po oklejeniu i wyszlifowaniu góry i spodu zabrałem się za boczki.
    Fornirowanie kolumn - przesiąknięcie kleju

    Z braku doświadczenia i eksperymentowania po szlifowaniu kolejnej krawędzi wpadłem na pomysł, aby zminimalizować grubość ścierania krawędzi. Do tego celu użyłem kawałek profilu o grubości ok. 1,5-2 mm i przykładałem do forniru od spodu a nożem tapicerskim obcinałem krawędzie. Po takim zabiegu pozostała do zdarcia właśnie tylko taka ilość forniru.

    Obcinanie:
    Fornirowanie kolumn - przesiąknięcie kleju

    Po obcięciu:
    Fornirowanie kolumn - przesiąknięcie kleju Fornirowanie kolumn - przesiąknięcie kleju

    Po zeszlifowaniu:
    Fornirowanie kolumn - przesiąknięcie kleju Fornirowanie kolumn - przesiąknięcie kleju

    Oklejanie fazek:
    Fornirowanie kolumn - przesiąknięcie kleju

    I na dzień dzisiejszy etap prac z oklejonymi i wyszlifowanymi również tyłami:
    Fornirowanie kolumn - przesiąknięcie kleju Fornirowanie kolumn - przesiąknięcie kleju


    Pozostały mi jeszcze tylko fazki na górnej części kolumn i fronty. Pistolet malarski wraz z kompresorem już zamówiony no i pomału będę brał się za malowanie. Oczywiście z kolejnego braku doświadczenia potrenuję na jakimś innym kawałku drewna. Efekty oczywiście za jakiś czas.
    [/img]

  • #6 11 Lis 2012 16:41
    vegusso
    Poziom 8  

    Zaufaj stolarzowi... Idz do sklepu budowlanego kup "Perełke" kazdy tam wie oco chodzi... ew dobry jest też klej kontaktowy stykówka..... na to kleje fornir w pracy ;)))

  • #7 12 Lis 2012 22:45
    mati_mat
    Poziom 10  

    Teraz to już trochę za późno na te informacje, choć wcześniej przestudiowałem trochę tematów i najwięcej pozytywnych opinii było na butapren lub moment (obecnie pod inną nazwą). Pozostało mi jedynie okleić fronty a pozostało mi jeszcze ponad połowa drugiej puszki więc raczej wykorzystam to do końca. Przesiąknięcie miało właśnie z powodu wcześniej opisanych przyczyn. Teraz już postępuje inaczej. Docisk jest naturalny, tj jedynie pod ciężarem własnych kolumn. Jak do tej pory jest ok. Jednak dzięki za uwagę, którą być może wykorzystam przy robieniu w późniejszym czasie suba i satelitek.

  • #8 12 Lis 2012 22:51
    398216
    Usunięty  
  • #9 12 Lis 2012 23:46
    Herethic
    Poziom 28  

    Ja też przepraszam za OT., ale bardzo podoba mi się staranność Twojej pracy.
    Byłoby miło, poznać więcej szczegółów.:)
    Zwłaszcza, że Twoje kolumny mają podwójne woofery - jestem fanem takich konstrukcji .

    Pozdro.

  • #10 13 Lis 2012 19:38
    vegusso
    Poziom 8  

    Jeżeli macie ochote, moge sie w weekend tym zajac porobie dokladne zdjecia w pracy przy oklejaniu zwyklych formatek fornirem ;))


    3.1.13. Zabronione jest publikowanie wpisów naruszających zasady pisowni języka polskiego, niedbałych i niezrozumiałych.
    (dj-MatyAS)

  • #11 13 Lis 2012 19:44
    398216
    Usunięty  
  • #12 14 Lis 2012 00:05
    mati_mat
    Poziom 10  

    Herethic napisał:
    ...ale bardzo podoba mi się staranność Twojej pracy.
    Byłoby miło, poznać więcej szczegółów.:)
    Zwłaszcza, że Twoje kolumny mają podwójne woofery ...



    Wielkie dzięki za słowa uznania, ale niestety się przyznam, że większość się dzieje z przypadku. Staram się robić to dokładnie i na prawdę efekt jest porażający jak dla mnie choć przy następnym oklejaniu trochę inaczej bym postępował z niektórymi rzeczami
    Tak od początku historii powstania tych kolumn to było jeszcze za czasów studiów, gdzie tanim kosztem, etapami chciałem zrobić sobie fajne nagłośnienie. I tak przeszukując internet wpadłem na producenta kolumn VISATON, gdzie jeszcze w tamtym czasie miał więcej i mniej skomplikowane konstrukcje głośników. Wybrałem konstrukcje, która mi najbardziej wyglądowo przypadła do gustu z uwzględnieniem możliwości ich wykonania domowymi sposobami. A więc podwójny woofer to był czysty przypadek. Rozrysowałem sobie ich konstrukcje (która ze szczegółowymi wymiarami znajduje się na ich stronie) na poszczególne deski i takie zamówiłem w sklepie z płytami meblowymi. Już na tym etapie nie było za bardzo odwrotu :) Tutaj miałem dylemat czy zostawić wszystkie kanciaste krawędzie czy zrobić widoczne obecnie fazki takie same jak na wzorze. Nie wiem czy uwierzycie ale te fazki wykonałem ręcznie pilnikiem. Narysowałem krechę wzdłuż płyty ołówkiem o grubość płyty mdf i tak zdzierałem pilnikiem aż do zrównania liń. Takim sposobem wyszedł mi dość dobry (choć nie idealny kąt 45 stopni).
    Kolejnym etapem było wyrysowanie cyrklem okręgów pod głośniki (uwzględniając czy międzyczasie zamówione głośniki produkcji STX będą pasowały na wymiar) i wyrzynarką z zapasem ok. 0,5 cm wykroiłem dziury. Potem znowu pilnik w rękę i tak powstały miejsca na głośniki. Z oryginału różnica jest taka, że kołnierz głośnika chowa się częściowo w płycie a u mnie jest całkowicie na zewnątrz płyty. Gdy głośniki, zwrotnice i mata wygłuszająca doszły zmontowałem to wszystko do kupy używając kleju i wkrętów jednocześnie. Jedyna tylko przyklejona część to front kolumny. Całość po zmontowaniu na surowej płycie mdf odbyła się pierwsza próba na dość słabej mini wieży ale już byłem zadowolony z czystej ich gry.
    Przeszukiwałem w tamtym czasie internet w poszukiwaniu forniru lecz być może z braku wiedzy nie mogłem go znaleźć. Jedyny, który wyszukałem była to "deska" tekturowa oklejona fornirem o grubości 5 mm ale ten materiał mi nie spasował na głośniki. Wybrałem prowizorkę i kupiłem okleinę tapetową już wtedy wybraną w kolorze ciemny venge. Zaprawiłem wkręty gipsem szpachlowym, przeszlifowałem całość papierem ściernym i zagruntowałem powierzchnię. Po takim przygotowaniu podłoża przykleiłem okleinę. Taka prowizorka grała u mnie przez ok. 5-6 lat gdzie dość mocno już niektóre krawędzie się zaczęły odklejać. Międzyczasie sprawiłem sobie amplituner technics'a a na nim i tych głośnikach słuchanie muzyki czy też oglądanie filmów to czysta przyjemność.
    Tak wyglądały już na nowym sprzęcie w starej szacie:
    Fornirowanie kolumn - przesiąknięcie kleju

    Nie opisywałem, że jakieś dwa lata temu dość przez przypadek kupiłem fornir w Kalwarii Zebrzydowskiej (po prostu tamtędy kiedyś przejeżdżałem i w trakcie postoju wdepnąłem do sklepu, gdzie takiej okazji nie mogłem przegapić). Jednak jakoś nie mogłem się zmóc aby to co teraz czynię zrobić to wtedy. Tak wyglądała historia powstania moich kolumn, gdzie w końcu po tak długim czasie coś mnie tknęło i tak dubię jak można ładnie policzyć dobre dwa miesiące na oklejanie fornirem.
    Już teraz mogę zwrócić uwagę osobą, które nie mają doświadczenia tak jak ja, że podczas wycinania kawałków forniuru tnijcie dość z dużym zapasem. Ja dwukrotnie miałem duże szczęście gdzie mój zapas z każdej strony wynosił ok 0,5-1 cm (to mi wystarczyło choć twierdzę, że to za mało) i tak przykleiłem dwa kawałki niemal na styk. Dosłownie jeszcze z 1 mm błędu i krawędź mdf'u była by na wierzchu. Mając duży zapas takiego błędu można nie popełnić a nadmiar i tak dobrze się obcina. Jak już we wcześniejszym poście opisywałem wraz ze zdjęciem, używałem profila, który przykładałem do krawędzi wyschniętego, przyklejonego kawałka i ostrym nożem tapicerskim obcinałem znaczny nadmiar forniru. Resztę delikatnie papierem ściernym łatwo można zeszlifować.
    Druga uwaga (która powinna być chyba pierwsza) to ten, z którego powstał ten temat. Po nałożeniu kleju na kolumnę i fornir trzeba chwilę odczekać. Potem nakładając fornir ręcznie go gumowym wałkiem do tapet dociskałem.
    Efekt jaki widać na wcześniejszych zdjęciach jest niezły i szczerze mówiąc wyszedł on po prostu sam. Jeszcze nie ma co zachwalać gdyż przede mną malowanie. Nigdy jeszcze nie malowałem pistoletem (pędzlem też nie mam zbyt doświadczenia) ale nie boję się wyzwania, gdyż fornirowanie też wykonuję pierwszy raz :) Mam nadzieję, że przed świętami zdążę wszystko zrobić i przedstawię Wam cały efekt mojej pracy.

  • #13 14 Lis 2012 22:06
    mati_mat
    Poziom 10  

    No i chyba zapeszyłem. Wczoraj przykleiłem górne fazki a dziś w planie było je wykończenie i przyklejenie frontu. Prace jednak się cofnęły.
    Wczoraj przygotowałem sobie paski takie same jak na bocznych fazkach z zapasem ok 0,5 cm z każdej strony. Posmarowałem klejem mdf oraz fornir. Tuż przed samym przyklejeniem nagle zdałem sobie sprawę o przebiegu faktury forniru, który by mi zeszpecił całą kolumnę tzn. prążki wyszłyby mi w poprzek. a cała kolumna ma w pionie i górna deska od przodu do tyłu. Szybko wykroiłem kolejne paski i posmarowałem klejem. Tak przygotowane nakleiłem od razu i dociskałem wałkiem i palcami. Dziś zabierałem się za obcięcie według wcześniej opisywanej metody z użyciem profila. Teraz opiszę, co to skutkowało. Przy samych końcach paska, gdy prążki forniru się zmniejszają, obcinając nożem tapicerskim odłupał się rożek uwidaczniając płytę mdf. Bardzo niewielki kawałek, lecz bardzo widoczny. Pomyślałem, że taki rożek to sobie dorobię, lecz próba po drugiej stronie przy ostrożniejszym obcinaniu efekt identyczny. Ten kawałek przypisałem na straty i na drugiej kolumnie zacząłem robić to jeszcze staranniej i delikatniej. Efekt? Taki sam. Mimo wszystko zeszlifowałem je a po tym zdarłem szpachelką w jednym kawałku. Odrysowałem ten wzór na kolejnym kawałku forniru i z zapasem już ok. 1-2 mm odciąłem. Taki naklejony kawałek już nie będę obcinał, tylko niewielki zapas zeszlifuję.
    Nie wspomniałem, że jeden kawałek do połowy był słabo przyklejony, więc użyłem taśmy malarskiej, obkleiłem obrzeża forniru i nie żałowałem tym razem kleju. Przykleiłem te kawałki forniru i jutro zobaczymy czy takie rozwiązanie pomorze.

    Tak oklejałem taśmą malarską:
    Fornirowanie kolumn - przesiąknięcie kleju

  • Pomocny post
    #14 14 Lis 2012 22:54
    vegusso
    Poziom 8  

    sytuacja do ogarnięcia masz jakieś spady tego forniru...?? weź załóż na wkrętarke/wiertarke krążek z papierem ściernym najlepiej 120/180 zrób pyłek z forniru... i wklep go do jakiegoś pojemniczka bez wieczka i postaw na slońce/grzejnik coś co daje ciepło żeby wysechł (może się wydawać suchy) ale fornir w tym przypadku ma napewno duża wilgotność skoro lezakował... potem wykrój podobny słój (tnij wzdłóż słoja..... i tylko i wyłacznie inaczej bedzie widoczna wstawka...) zaszpachluj rożek polecam szpachle samochodowa... wklej jej odpowiednio tyle by zostawić milimetrowy uskok na fornir który ma zazwyczaj 1.25mm po oszlifowaniu powinno go zostac ok 1/0.9mm i uzyj zwyklego wikolu bialego... po zastygnieciu nabierze barwy bezbarwnej posmaruj miejsce gdzie bedzie wstawka na szpachli... potem wkej "za duży kawałek forniru w to miejsce i uzyj nie wiem chociazby młotka gumowego zeby go tam wbic oczywiscie bedzie z zapasem zaklej tasma... nastepnie ten pyłek o którym mówiłem po ok. 2 dniach zmieszaj z wikolem i nałóz gróba warstwe na to... potem delikatnie (pewnie oscylacji nie masz wiec uzyj kawałka kostki i ew. drobny bardzo drobny pilniczek i to obrób do forniru który był doklejany jak zobaczysz strukture przetrzyj pare razy papierem ponad 360 i nie bedzie sladu :) sory za bledy pisalem to po paru piwach



    a tak apropo do obrabiania kantów gdy np w tym przypadku fornir i formatka z nim jest juz "zformatowana" czyli ma gotowy format to najlepsze jes polozenie go go do dołu fornirem na czyms prostym razem z elementem i delikatne dociskanie go do czegos prostego i odcinanie powoli nozykiem do kartongipsu
    powolnie raz za razem nie na raz wszystko powli spokojnie... cieprliwosc to podstawa i zero wyszczypów


    3.1.13. Zabronione jest publikowanie wpisów naruszających zasady pisowni języka polskiego, niedbałych i niezrozumiałych.
    Przypominam o konieczności pisania zgodnie z zasadami poprawności.
    Post proszę poprawić. Poprzedni również.
    (dj-MatyAS)

  • #15 15 Lis 2012 21:00
    mati_mat
    Poziom 10  

    Dzięki za patencik!

    Ja jednak nie doczytałem na czas a prościej mi było i tak wymienić te dwa kawałki na dwa nowe.

    Tak wyglądały po oklejeniu:
    Fornirowanie kolumn - przesiąknięcie kleju

    a tak po wyszlifowaniu:
    Fornirowanie kolumn - przesiąknięcie kleju


    Kolejny etap to przyklejenie frontów. Przed nasmarowaniem, nakleiłem taśmę malarską aby nie pobrudzić przyklejonych pasków fornirów.
    Fornirowanie kolumn - przesiąknięcie kleju

    Sorki za kiepskiej jakości zdjęcia. Wszystkie robione z komórki a w złym świetle to jakieś rozmazane i niewyraźne.

  • #16 16 Lis 2012 17:38
    mati_mat
    Poziom 10  

    Koledzy, podpowiedzcie mi jakim lakierem pomalować te kolumny. Chcę mieć matowy a może lepszy półmat? No i będę malował pistoletem.
    Przyjmę też cenne uwagi, sugestie na temat techniki malowania tj. jak robić aby nie spitolić :)

  • #17 18 Lis 2012 18:08
    djzatorze
    Poziom 22  

    Polecam lakiery poliuretanowe, droższe niż nitrocelulozowe, ale twardość nieporównywalnie większa. Połysk - generalnie im większy, tym bardziej widać wszelkie niedociągnięcia i odchylenia kształtu od idealnego - reszta to kwestia estetyki. Najbezpieczniej położyć mat, aczkolwiek zwykle drewno pokrywa się półmatem, bo lepiej "wydobywa kolor". O technice lakierowania pistoletem to można napisać referat, ale właściwie to najważniejsze żeby malować powierzchnie od krawędzi najbliższej Ciebie posuwając się powoli w stronę tej z tyłu. Chodzi o to, aby "mgła" lecąca w powietrze nie osiadała na już pomalowany fragment.

  • #18 15 Sty 2013 22:13
    mati_mat
    Poziom 10  

    Długo nie odpowiadałem, ale w końcu po długich żmudnych pracach malarskich przed samymi świętami kolumny powróciły na swoje miejsce. Wstawię zdjęcia jak wyglądają teraz a wyszło ogólnie rewelacyjnie za wyjątkiem kilku niedociągnięć lecz oprócz mnie nikt tego nie widzi :)
    Co do malowania to pierwszy raz pomalowałem pistoletem i niestety z braku doświadczenia porobiłem trochę zacieków. Po szlifowaniu i drugim malowaniu pistoletem już wyszło lepiej ale jeszcze to nie było to co bym oczekiwał. Myślę że temperatura w piwnicy gdzie malowałem ok 5-8 stopni też miała duży wpływ na to. W konsekwencji po malowaniu pistoletem dwukrotnie pomalowałem wałkiem. Efekt? Dość dobry ale teraz twierdzę, że dla takiego właśnie braku doświadczenia to powinienem najpierw dwie warstwy przemalować wałkiem potem szlif papierem i dopiero pistoletem ładnie wykończyć. Ten pierwszy zabieg według mnie miałby na celu właśnie równomierne rozprowadzenie farby i jednolite wyciągnięcie koloru bo przy tych zaciekach po pistolecie to musiałem się trochę natrudzić aby to wyrównać. Teraz pozostaje mi na wiosnę przy ciepłych dniach jeszcze raz przeszlifować te kolumny pomalować pistoletem jak opisałem wcześniej aby uzyskać "smak" tych kolumn jaki oczekuję :) Tak na marginesie napiszę, że pomalowałem je lakierem poliuretanowym, półmat. Kolor wyciągło piękny i taki jak oczekiwałem.
    Na zakończenie muszę napisać o efekt, przez który założyłem ten wątek. Tak mocno ten lakier wyciągnął kolor, że w ogóle nie widać tego przesiąkniętego forniru.
    W następnym poście dołożę zdjęcia.

  • #19 16 Sty 2013 09:57
    etaks
    Poziom 10  

    mati_mat, jakiej grubości jest Twój fornir? Nigdzie nie mogę spotkać grubszego niż 0,6mm a ten raczej taki jest.

    EDIT: Ok już sprawa wyjaśniona - na zagloba.com.pl maja też grubsze forniry ale tylko naturalne

  • #20 17 Sty 2013 16:59
    mati_mat
    Poziom 10  

    Fornirowanie kolumn - przesiąknięcie kleju Fornirowanie kolumn - przesiąknięcie kleju Fornirowanie kolumn - przesiąknięcie kleju

    Wygląd kolumn na miejscu oraz dwa zdjęcia górnych części kolumn, na której z jednej był przesiąknięty fornir. Dziś już nawet nie wiem, na której to było :) Te obite krawędzie są wynikiem transportu. Na wiosnę przy nałożeniu kolejnej warstwy lakieru pistoletem myślę, że to zniknie.
    To tyle na temat mojego wykonania kolumn, na pytania chętnie odpowiem a co do uwag to najważniejsze, że efekt mi się podoba i tego właśnie oczekiwałem!

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME