Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zestaw do basu 650W - dziwna hybryda

Igor Jeleński 12 Lis 2012 22:34 15390 10
  • Zestaw do basu 650W - dziwna hybryda


    No to się urodził
    "BassHammer 650". Głowa do basu. Moc = 650W RMS znamionowo.

    Założenia
    Head basowy dużej mocy o prawdziwym , lampowym brzmieniu.

    Końcówka mocy
    Piecyków do wioseł po 50W na chałupie stadko , więc zaatakowałem coś większego , tym
    bardziej , że sprzedałem dotychczasowe combo do basu.
    Jako tranzystorów mocy użyłem pięć par IRFP9240/IRPF450 , zasilanych z symetrycznego
    zasilacza +/-84V , co pozwala na uzyskanie mocy około 750W RMS.

    "Nietypem" jest "napęd" tych tranzystorów za pomocą pentodowej części lampy ECL86,
    która mniej więcej odpowiada lampie EL84.
    Zrezygnowałem z użycia transformatora głośnikowego z dwóch powodów.
    Pierwszy to brak konkretnego wykonawcy nietypowego trafa ( przekładnia 1:1: ) ,
    oraz ograniczenia dolnego pasma wprowadzane przez transformator.
    Bez użycia transformatora , napięcie na anodzie bezpośrednio steruje bramkami Mosfetów.
    Na schemacie widać jeszcze dwa tranzystory "wspomagające" cały układ.
    Jeden z nich to "servo" , mający stabilizować zerowe napięcie na wyjściu głośnikowym
    przy braku sygnału ( wyjście głośnikowe jest "stałoprądowe" ) a drugi to stabilizacja
    temperaturowa stopnia mocy.

    Na schemacie widać "tajemniczy" potencjometr "Saturtion" , wpięty pomiędzy
    anodą pentody a wejściem tranzystorów mocy.
    Uważam to za jeden z najlepszych pomysłów w tej końcówce.
    Ten potencjometr reguluje sprzęg pomiędzy lampowym driverem a
    "układem wykonawczym" , czyli tranzystorami mocy.
    Pozwala on na płynną regulacją stopnia zniekształcania pentody.
    Przy minimalnej wartości cały sygnał trafia na bramki Mosfetów i końcówka pracuje jakby w trybie H-Fi.
    Niewielki wysterowania pentody wystarcza do pełnego wysterowania Mosfetów.
    Ponieważ końcówka mocy jest objęta sprzężeniem zwrotnym pomiędzy
    wyjściem głośnikowym a katodą triody ( napęd pentody ) ,
    to przy minimalnej wartości potencjometru "Saturation" , te sprzężenie jest największe
    i końcówka jest najbardziej szerokopasmowa. ( sprzężenie ma dużą wartość ).
    Kiedy zwiększamy wartość pota "Saturation" , sygnał z pentody maleje,
    więc trzeba bardziej "rozkręcić" pentodę by uzyskać tą samą moc
    oraz maleje sprzężenie zwrotnie , co również powoduje przyrost
    zniekształceń generowanych przez pentodę.
    Ta jedną gałką cały piec przechodzi "metamorfozę" z "Hi-Fi" do
    "brudnego" lampiaka. W realu działa to genialnie.

    W pętli sprzężenia zwrotnego jest także zaimplementowana funkcja
    potencjometru "Presence" .
    Działa ona tak jak w klasycznych , gitarowych lampiakach.
    Stopień mocy jest chłodzony ( w razie potrzeby ) przez odrębny układ termoregulatora.

    Poniżej schemat stopni mocy:
    Zestaw do basu 650W - dziwna hybryda

    Preamp.
    Tu w zasadzie nic nowego i ciekawego. Typowy tor z trzema stopniami wzmacniającymi
    i barwą tonu. Tyle , że został zaprojektowany na potrzeby gitary basowej.
    I oczywiście polutowany point-2-point jako "jedyny słuszny sposób"

    Schemat:
    Zestaw do basu 650W - dziwna hybryda

    Zasilacz
    Każda końcówka mocy jest tak dobra , jak dobry jest jej zasilacz.
    650W mocy to prąd rzędu 18A. Aby piec kopał , musi mieć "co jeść".
    W zasilaczu dwanaście kondensatorów ( po sześć na gałąź ) 2200uF/100v.
    Początkowo chciałem użyć sześć kondensatorów 4700uF ( po trzy na gałąź ),
    ale jak pokazały obliczenia , ich wydajność prądowa ( ESR ) była zbyt niska,
    by podołać zapotrzebowaniu końcówki w szczytach mocy.
    Obecnie każda gałąź jest w stanie oddać prąd chwilowy 19.5A.

    Jako mostek prostowniczy użyłem dwóch modułów STTA6006TV2 , każdy po dwie
    ultra-szybkie i ultra-wydajne diody. Parametry dynamiczne tych modułów są po prostu
    świetne. Popularne mostki prostownicze do końcówek o dużych mocach po prostu się IMO
    nie nadają. Zbyt duże straty na czasach przełączania oraz na przepływie prądu nie pozwalają
    na skuteczne "odessanie" mocy z transformatora zasilającego.
    Użycie specjalizowanych prostowników , takich jak właśnie STTA6006TV2 , daje gwarancję
    możliwości skutecznego doładowywania kondensatorów w zasilaczu i pełnego dociążenia
    trafa zasilającego.

    Samo trafo zasilające to toroid o mocy 800W znamionowo. Teoretycznie , przy założeniu
    65% sprawności klasy AB końcówki mocy , to nieco za mało , ale transformatory toroidalne
    są dużo bardziej podatne na pracę w przeciążeniu niż klasyczne z rdzeni EL ,
    oczywiście pod warunkiem , że mamy "czym" tą moc z trafa "wyrwać".

    Ogółem w piecu są trzy zasilacze. Główny , opisany powyżej ,
    pomocniczy do zasilania układów lampowych i zasilacz stałego
    napięcia żarzenia lamp.

    Układy wspomagające
    Duże moce rządzą się swoimi prawami i wymagają jeszcze kliku układów czyniącą ich pracę
    bardziej "kulturalną".
    Pierwszy z nich to układ "miękkiego startu" transformatora zasilającego.
    Duże , mocne trafo toroidalne , przy bezpośrednim podłączeniu do prądu ma wielki prąd
    udarowy , który skutecznie wywala bezpieczniki w chałupie. Nawet te o mocy dużo większej
    niż moc znamionowa transformatora. To taki "urok" toroidów.
    Aby było "miło i bezpiecznie", końcówka dużej mocy taki układ musi posiadać.

    Drugi układ wspomagający to system opóźnionego dołączania głośników.
    Napięcia zasilające końcówkę ( tutaj 160V !!!! ) w momencie załączenia końcówki ,
    zanim wszystkie napięcia w układzie się ustabilizują , potrafi wygenerować na wyjściu końcówki
    potężny impuls napięcia , potrafiący zniszczyć głośniki.
    Dlatego też układ , podłączający wyjście głośnikowe z opóźnieniem 2-3s jest przy dużych mocach
    wręcz obowiązkowy.

    I ostatni , trzeci "wspomagacz" to termoregulator sterujący wentylatorami chłodzącymi
    końcówkę.
    W klasie AB , przy mocy 650W , przy pełnej mocy straty cieplne osiągają 500W.
    Aby nam się końcówka nie zagotowała , trzeb się jakoś tego ciepła pozbyć.
    Najprościej wydmuchać . I to robi termoregulatora. Czujnik na termistorze sprawdza
    temperaturę radiatorów. Kiedy przekroczy ona 50 stopni , układ załącza wentylatory chłodzące.

    A teraz fotki
    Zestaw do basu 650W - dziwna hybryda Zestaw do basu 650W - dziwna hybryda Zestaw do basu 650W - dziwna hybryda Zestaw do basu 650W - dziwna hybryda


    poleżał sobie kilka tygodni , nabrał mocy urzędowej , przyszły wakacje , więc trza było się zabrać do roboty i spreparowałem obudowę.

    Gotowe formatki kupiłem w www.sklejka.pl ( pocięte perfekcyjnie ). Niestety nie można
    kupić pojedynczych sztuk formatek , a jedynie całe płyty ( niezużytą resztę oczywiście dołączają do przesyłki ),
    to zamówiłem od razu formatki na paczkę 2x15 , a ponieważ trochę odpadów jeszcze było ,
    to wydało jeszcze na obudowę do comba 1x12. Zapłaciłem finalnie 440zł z przesyłką

    Tolex , bizę , gril , narożniki kupiłem w TubeTown i też od razu na wszystkie boxy ( head, paczka, combo ).
    Kosztowało 890zł z przesyłką.
    Dokupiłem jeszcze jakieś drobne narzędzia ( zszywacz tapicerski , szlifierkę taśmową ) i finalnie
    wydałem sumarycznie jakieś 1700zł , ale mam kompletny materiał na trzy boxy , co w porównaniu
    z np Buzzaro to połowa ceny ( ale za full roboty ).

    Formatki łączone są na kołki ( co 3cm kołem 10mm ) i klejone poliuretanowym klejem Soudal 66A
    Nie do rozwalenia. Tolex klejony był butaprenem ( lubię takie drobne przyjemności ) , choć kupiłem
    specjalny klej do tolexu neoprenowy na bazie wodnej , którym można kleić choćby w pokoju ,
    bo zupełnie nie śmierdzi. Butapren wybrałem dlatego , że lekko zmiękcza Tolex i łatwiej daje się ukształtować
    łuki itp. Ale w sumie teraz to bym chyba kleił tym neoprenowym. Łatwiej domyć łapska.

    Najgorsza sprawa to oklejanie łuków i zaokrągleń. Wredna robota , bo trzeba Tolex troszkę podgrzewać
    opalarką , ale nie wolno przedobrzyć. Krecia , wredna robota. Durze powierzchnie okleja się migiem.

    A o to jak to wyszło finalnie. Mnie się podoba Teraz paczka na tapecie ( sklejam formatki )

    Zestaw do basu 650W - dziwna hybryda Zestaw do basu 650W - dziwna hybryda Zestaw do basu 650W - dziwna hybryda Zestaw do basu 650W - dziwna hybryda Zestaw do basu 650W - dziwna hybryda Zestaw do basu 650W - dziwna hybryda Zestaw do basu 650W - dziwna hybryda Zestaw do basu 650W - dziwna hybryda Zestaw do basu 650W - dziwna hybryda

    W końcu przyszedł czas na paczkę.
    Całość sklejka brzozowa 18mm , wszystkie ściany wklejane ( zużyłem ponad 400 kołków ).
    W środku wzmocnienia usztywniające wszystkie ścianki.
    Wnętrze lekko wytłumione watą tłumiącą grubości 15mm.
    W przedniej ścianie osiem kanałów bass-relfex. Paczka będzie nastrojona na 40Hz.
    Zamontowane będą dwa głośniki Faital 15PR400 i driver Selenium D220.Ti.
    Moc znamionowa = 800W , szczytowa 1600W.
    Wysokość paczki to 986mm , szerokość 496 , głębokość 445mm.
    Poniżę fotki z "fazy produkcji" :)

    Zestaw do basu 650W - dziwna hybryda Zestaw do basu 650W - dziwna hybryda Zestaw do basu 650W - dziwna hybryda

    I na koniec......

    W środku 2 x Faital 15PR400 ( 400W każdy ) + driver Selenium D220Ti .
    Rozkręcona nie zna litości . Punch urywa dup....:) Twardo i kopiąco.
    Na przełączniku regulacja drivera HR , czyli Normal , -6db , Off z tym , że przy Off zwrotnica jest odłączana
    całkowicie , aby Faitale mogły grać własną górką . Bardzo "ampegową" nawiasem mówiąc.
    Pojemność paczki to 160l i jest nastrojona na 45Hz.
    Na dzień dzisiejszy to mój absolutnie docelowy stack . Bass gra jak bass a nie jak pierdzidełka 4x10
    no i foteczki

    Zestaw do basu 650W - dziwna hybryda Zestaw do basu 650W - dziwna hybryda Zestaw do basu 650W - dziwna hybryda Zestaw do basu 650W - dziwna hybryda Zestaw do basu 650W - dziwna hybryda Zestaw do basu 650W - dziwna hybryda Zestaw do basu 650W - dziwna hybryda Zestaw do basu 650W - dziwna hybryda Zestaw do basu 650W - dziwna hybryda


    Fajne!
  • #2 13 Lis 2012 00:49
    thereminator
    Warunkowo odblokowany

    Igor podrzuć jeszcze tamte próbki, które zademonstrowałeś na pigmeju. Moim zdaniem brzmią rewelacyjnie. Montaż części lampowej "na pająka" staranny, ale mimo wszystko ewentualne serwisowanie może być nieco utrudnione. W kolumnie moim zdaniem brakuje tylko rączki (jak w ampegowskiej lodówie lub podobnej) i kółek, co poprawiłoby mobilność.

  • #3 13 Lis 2012 08:22
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe

    To nie jest dziwna hybryda, ale hybryda prawdziwa czyli wzmacniacz lampowy który steruje końcówką tranzystorową. Być może kiedyś coś podobnego sam zbuduję, choć łączenie obu technik nie jest moją mocną stroną. A wracając do tematu - bardzo ładne wykonanie. Upchanie tego w sumie niewielkim chassis to według mnie mistrzostwo świata. Szacun.

  • #4 13 Lis 2012 15:29
    Igor Jeleński
    Poziom 11  

    Podziękowania dla Skrzata , który uporządkował mój post
    i dla Kolegów za miłe posty :)

    Trochę sampli:

    Cytat:





    Regulamin wewnętrzny pkt.5
    (joy_pl)

  • #5 13 Lis 2012 15:44
    kris16
    Poziom 13  

    Gratuluje udanej konstrukcji nie tylko jako elektronik hobbista ale także basista. :)
    Szczerze w pierwszym momencie myślałem że Ampega przerobiłeś dając mu więcej mocy. :)
    Sam teraz zabieram się za budowę porządnego pieca do mojego basu.
    Czy będziesz udostępniał pcb tego potwora ?

  • #6 13 Lis 2012 15:59
    Igor Jeleński
    Poziom 11  

    kris16 napisał:

    Czy będziesz udostępniał pcb tego potwora ?

    Chętnie , tyle , że tam nie ma w zasadzie PCB :).
    Na płytkach są tylko zasilacze i układy wspomagające ( softstart i termoregulator )
    no i "kawałek" stopnia mocy.
    Reszta , a raczej główna część to "vintydżowy" pająk.
    Płytki projektowałem pod posiadane chassis ( 350x160mm) ,
    ale i tak jest to dość upakowany "unit".
    Oczywiście jak będzie taka potrzeba , to zamieszczę te nieliczne PCB.

  • #7 13 Lis 2012 18:39
    arek59
    Poziom 29  

    Zauważyłem poważną wadę w doborze tranzystorów mosfet. Nie powinno być IRFP9240/IRPF450 lecz powinno być IRFP240/IRFP9240, tranzystory dobiera się symetrycznie kompletarnymi parami.
    Ogólnie wszystko ładnie i mi się podoba.

  • #8 13 Lis 2012 19:27
    Igor Jeleński
    Poziom 11  

    arek59 napisał:
    Zauważyłem poważną wadę w doborze tranzystorów mosfet. Nie powinno być IRFP9240/IRPF450 lecz powinno być IRFP240/IRFP9240, tranzystory dobiera się symetrycznie kompletarnymi parami.
    Ogólnie wszystko ładnie i mi się podoba.

    Spodziewałem się tej uwagi ..ALE potrafię się obronić. Wybór nie był przypadkowy.
    rDS IRFP9240 to 0.38Ohm , a rDS IRFP240 to 0.14Ohm.
    Natomiast IRFP450 ma rDS 0.33Ohm.
    W tym parametrze IRFP450 jest bardziej "podobny" do IRFP9240 niż IRFP240.
    Brniemy dalej.. :)
    Maksymalny prąd w tym układnie dla pojedynczego tranzystora to 4A.
    Taki prąd uzyskujemy przy napięciu GS około 5V.
    W tym zakresie napięć GS charakterystyka IRFP450 i IRFP9240 są bardzo podobne.
    Osobiście uważam , że użycie IRFP450 zamiast IRFP240 w tym konkretnym
    projekcie jest lepsze. ( z czym nie wszyscy muszą się zgadzać :) )

  • #9 18 Lis 2012 18:39
    woda400
    Poziom 11  

    Witam! Bardzo zaciekawił mnie ten wzmacniacz. Jak wygląda sprawa z pasmem przenoszenia skoro niema trafa wyjściowego? Przypuszczam, że bardzo szeroko, ciekawe jak zagrał by z całym pasmem?. Jak wygląda sprawa z prądem spoczynkowym stopnia końcowego? I kolejne pytanie jak wygląda sprawa chłodzenia przy długim graniu i dużej mocy?
    Konstrukcja bardzo estetyczna gratuluję.

  • #10 18 Lis 2012 22:36
    Igor Jeleński
    Poziom 11  

    Pasmo całego wzmacniacza jest ograniczone głównie przez tor lampowy.
    Na pewno HiFi to nie jest , ale we wzmacniaczu instrumentalnym nie o to chodzi.
    Sądzę ( bo nie mierzyłem ) , na podstawie badań organoleptycznych ( :D ),
    że góra pasma jest sięga 12-15khz.
    Jeśli chodzi o dół , to struna "B" w basie pięciostrunowym jest odtwarzana bardzo dobrze,
    więc okolice 40-50Hz są na pewno "w zasięgu" tego wzmacniacza.

    Prąd spoczynkowy dla każdej gałęzi to około 100mA.
    Test dwugodzinnego rzępolenia w kapeli grającej ostrego rocka wypadł pozytywnie.
    Granie jest komfortowe. Mocy nie brakuje , brzmienie jest czyste i dynamiczne.
    Na tą chwile jest to mój docelowy zestaw do basu ,a grałem na bardzo wielu zestawach.
    Od Hartke za 2000zł , po SWR900 + Aguilar 410 za 8000zł.

    Z chłodzeniem nie ma problemu. Przy projektowaniu wzmacniacza przyjąłem użytkowanie
    w upalne dni.
    W dolnej ściance obudowy jest spory otwór , nieco większy niż powierzchnia radiatora.
    Powietrze jest do obudowy jest zasysane od dołu , przepływa poprzez żebra radiatora,
    i wydmuchiwane wentylatorami poprzez otwór w tylnej ściance.
    Dodatkowo , w przedniej ściance, w miejscu gdzie znajduje się ten kratowane płótno ,
    jest również podłużny , długi otwór.
    Można by powiedzieć , że obudowa jest wręcz ażurowa :).

  • #11 04 Gru 2012 12:05
    przemo-lukas
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Podoba mi się wszystko.
    Począwszy od "obudów", przez montaż, po same "próbki" (a jak, nawet ściągnąłem i odsłuchałem w swoich systemach), kończąc na fotografiach przedstawiających efekt Twojej pracy. Prawdę mówiąc mam wielką ochotę posłuchać jeszcze Twojego "klangu". Bardzo lekko Ci to wychodzi. Nie słychać rzemieślnika a artystę.
    Szczere gratulacje.

    No i te "Budyniowe Szaleństwo". :boss:

    Przenoszę do odpowiedniego działu.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME