Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Kategoria: Akumulatorki / Baterie / Ładowarki

Kaloryfer - nie grzeje w łazience

Kovalson 14 Lis 2012 17:02
  • #1 14 Lis 2012 17:02
    Kovalson
    Poziom 10  

    Witam serdecznie,

    Wprowadziłem się z narzeczoną do mieszkania, w którym jak się okazuje w sezonie grzewczym nie działa kaloryfer łazienkowy. Po pierwsze jest tam zimno a po drugie wilgotno. Kaloryfer łazienkowy należy do osobnego pionu grzewczego a przynajmniej tak mi się wydaje, bo rury idą od kaloryfera w bok do kuchni a w kuchni idą w dół w podłogę, więc stąd to wywnioskowałem, chociaż mogę się mylić.

    Zrobiłem co następuje:
    -odkręciłem dolot (zwykły zawór regulujący przepływ, marki "bez nazwy", malutkie białe pokrętło przy samym grzejniku)
    -odkręciłem odlot (wewnętrzny zawór na klucz imbusowy)
    I nic. Otworzyłem odpowietrzenie delikatnie i od razu zaczęła woda się sączyć więc uznałem, że jest odpowietrzony ale dalej nie grzeje.
    Zakręciłem zawór dolotowy na grzejniku, zakręciłem zawór dolotowy na rurze w kuchni, odkręciłem rurę przy zaworze grzejnikowym i otworzyłem zawór kuchenny - woda zaczęła płynąć i cała rura się ociepliła (bo sama woda jest ciepła - kolor wody czarny na początku, potem prawie czarny cały czas). Zmontowałem wszystko spowrotem i dalej to samo. Zamknąłem dolot, odkręciłem na maksa zawór na imbus na odlocie i zaczęła woda lecieć pod dużym ciśnieniem, więc szybko zamknąłem bo zacząłem zalewać łazienkę ale dalej nie grzeje.
    Czy jest możliwe, że główny zawór na odlocie jest zamknięty w całym pionie i nie ma krążenia wody? Ewentualnie jakieś inne porady? Będę bardzo wdzięczny, pozdrawiam.

    PS.
    Dodam, że na klatce zawory z kryzami były pozamykane oraz te odlotowe także. Poustawiałem kryzy na 7 i otworzyłem odloty i zaczęło grzać a łazience dupa :/

  • #2 14 Lis 2012 17:19
    Józef18
    Poziom 31  

    Takie sprawy zgłasza się do zarządcy budynkiem, można także się popytać sąsiadów czy u nich jest tak samo. Jak tak to zbiorowo do zarządcy. Tyle przychodzi mi do głowy, bynajmniej ja bym tak zrobił.

    Pozdrawiam

  • #3 14 Lis 2012 17:30
    Kovalson
    Poziom 10  

    Sąsiadów nie pytałem ale jak bawiłem się przy grzejniku na klatce, bo oczywiście wszystkie zamknięte, to jedna sąsiadka wchodząca spytała dlaczego odkręcam kaloryfery. Ja jej na to, że zimno ciągnie z klatki do domu a ona na to, że grzejniki są zakręcone ze względu na oszczędności, więc podejrzewam, że i w przypadku grzejników łazienkowych takie oszczędności są wprowadzone i cały pion jest zamknięty :/

  • #4 14 Lis 2012 21:27
    GanzConrad
    Poziom 21  

    W niektórych blokach/wspólnotach grzejniki łazienkowe celowo nie mają pomiaru ciepła. Gdy miały - użyszkodnicy je zakręcali (dla oszczędności) co było powodem grzybów i innych kataklizmów. Jeżeli łazienkowy jest podłączony równolegle z grzejnikiem kuchennym, który pracuje bez zarzutów to podejrzewam, że jest duża różnica oporów pomiędzy tymi dwoma grzejnikami lub łazienkowy po prostu jest zapchany (grzejnik lub zawory).

  • #5 14 Lis 2012 21:49
    Zbigniew Rusek
    Poziom 32  

    Jeśli grzejnik łazienkowy zasilany jest z osobnego pionu, to warto sprawdzić, czy aby na tym pionie nie są nieco przykręcone zawory podpionowe. Przykręcenie zaworu podpionowego (zasilania) może spowodować niedziałanie grzejnika na wysokiej kondygnacji.

  • #6 15 Lis 2012 00:59
    Kovalson
    Poziom 10  

    W kuchni jest tylko rura wychodząca z pionu całego do grzejnika w łazience, nie ma tam żadnego kaloryfera i tak jak pisze GanzConrad nie ma również zainstalowanych urządzeń do pomiaru ciepła. Łazienka jest ślepa, słabo wentylowana i ciągle wilgotna, nic tam nie schnie i jest w dodatku zimno więc same idealne warunki do narastania grzyba wszędzie wokół. Jak odkręciłem rurę od kaloryfera, która jest zabezpieczona dodatkowym zaworem przed elastycznym elementem łączącym, i otworzyłem zawór, to leci ciemna, wręcz czarna woda tak jak z kranu nie jest jakieś wybitne ciśnienie niewiadomo jakie, ale jak podepnę spowrotem do kaloryfera i otworzę zawór przed elementem giętkim i przy kaloryferze, to nic, cisza. Zapomniałem również wcześniej napisać - mieszkamy na samej górze ale tak jak i pisałem wcześniej - woda w rurze jest.

  • #7 15 Lis 2012 10:18
    Zbigniew Rusek
    Poziom 32  

    Czy grzejnik łazienkowy ma odpowietrznik? Ten grzejnik może się zapowietrzać (ostatnia kondygnacja).

  • #8 15 Lis 2012 10:53
    GanzConrad
    Poziom 21  

    skoro masz zawory przed grzejnikiem zarówno na zasilaniu jaki i powrocie to spróbuj odkręcić cały grzejnik i go przedmuchać/przepłukać, wyczyścić odpowietrznik i wyeliminować chociaż ten element instalacji. Jeśli po odkręceniu zaworu zasilania leci ciepła woda i to samo dzieje się z zaworem powrotu to problemem może być ciśnienie - zła regulacja pionu. Wtedy tylko administrator może pomóc - czyli kwestia o której pisze kolega Zbigniew Rusek
    co to jest "elastyczny element łączący"?

  • #9 15 Lis 2012 16:00
    Kovalson
    Poziom 10  

    Witam, już wszystko jasne. Poszedłem dalej z moimi domysłami i zanim jeszcze zasugerowaliście rozbiórkę grzejnika sam na to wpadłem, celem sprawdzenia czy nie ma jakiejś blokady. Po zakręceniu zaworów i próbuje zdrenowania kaloryfera, okazało się, że zawór tuż przy kaloryferze, po przekręceniu w pozycję otwartą dalej nie puszcza, także zidentyfikowałem problem całego nie grzania. Rozebrałem zawór i okazało się, że był wkręcony kluczem imbusowym na maksa do środka, a sama nakrętka była dokręcona tak mocno, że pokrętło miało bardzo ograniczoną mobilność i nie pozwalało na wykonanie tylu obrotów aby nawet minimalnie poluzować ten zawór. Odkręciłem imbusem zawór do pozycji maksymalnie otwartej i pozamiatane tylko teraz muszę lecieć po pakuły albo teflon, bo podcieka ze złączek, gdyż gumowe uszczelki się wyrobiły od ciągłego majstrowania :) Pozdrawiam i dziękuję za podpowiedzi, które w końcu rozwiązały problem :)

  • #10 01 Lut 2014 08:04
    rludzik
    Poziom 6  

    Witam, jeśli ktoś czyta ten post po takim czasie jest jeszcze jedna możliwość.
    Trafiło się mi właściwie w chwili obecnej, że przy zaworze łączonym dopływ i odpływ w jednym miejscu. Zawór skręcany imbusem odkręcony na całość nie puszcza, skręcony do końca nie puszcza. Pomaga dopiero regulacja , mi wyszło 4 obroty od maksymalnego odkręcenia.
    Pozdrawiam.

  • #11 01 Lut 2014 08:08
    FOSGEN1
    Poziom 27  

    Kovalson napisał:
    Pozdrawiam i dziękuję za podpowiedzi, które w końcu rozwiązały problem

    rludzik , nie dość że archeo, to jeszcze rozwiązany :-)

  Szukaj w 4mln produktów
Przeglądaj produkty