Forum elektroda.pl

Regulamin  | Punkty  | Dodaj...  | Ostatnie  | Szukaj  | Rejestracja  | Zaloguj

Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Silniki do kosiarek - opinie -


Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu      Strona Główna -> Forum elektroda.pl -> Samochody Eksploatacja -> Silniki do kosiarek - opinie -
Autor
Wiadomość
VariaS
Poziom 8
Poziom 8


Dołączył: 13 Lis 2012
Posty: 29
Miasto: warszawa

Post#1 Post autora tematu 20 Maj 2013 16:19   

Silniki do kosiarek - opinie -


Witam.
Jako że, mam uszkodzony cylinder, tłok i pierścienie, i początkowo myślałem o tulejowaniu cylindra (założyłem osobny temat) ale po przemyśleniach, naszła mnie myśl na silniki "no name" Jestem ciekawy, opinii osób które takie posiadają w kosiarkach. Są tańsze od briggsa 5-6KM i mają tuleje żeliwna która to ponoć przedłuża żywotność, dodatkowo są górnozaworowe.
-NAC
-GGP
-Loncin
-itd

Silnik będzie pracował na dużej powierzchni 1500-1700mkw
Powrót do góry
   
Google


Google Adsense


Post# 20 Maj 2013 16:19   





Powrót do góry
   
Piasek80
Poziom 20
Poziom 20


Dołączył: 12 Sie 2009
Posty: 943
Miasto: CRA

Post#2 20 Maj 2013 17:24   

Re: Silniki do kosiarek - opinie -


Ja mam jakiegoś śmiecia (NAC chyba) właśnie z OHV.
Silnik niby trwalszy ale siada zasilanie paliwem - pompka padła po pierwszym roku, problemy z gaźnikiem i takie tam - no ale jakoś chodzi w przeciwieństwie do mega śmiecia jakim jest B&S. Jeden sezon na 15 arach łącznie i silnik złom.
W tym roku powiedziałem dość i kupiłem porządną elektryczną kosiarkę. 500zł ale za to 1600W. Mocą nie odstaje od spalinowych, jest przy tym z 5x lżejsza i nieporównywalnie cichsza. Jedyny mankament to konieczność uważania na kabel.
Powrót do góry
   
helena33
Poziom 19
Poziom 19


Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 759
Miasto: Poleska city

Post#3 20 Maj 2013 19:06   

Re: Silniki do kosiarek - opinie -


Wszystkie te silniki pochodzą, i tak jak przedmówca pisze, układy paliwowe są kiepskie, ale za to wystarczy czyszczenie gaźnik, i śmigają aż miło. Także polecam.
Powrót do góry
   
Piasek80
Poziom 20
Poziom 20


Dołączył: 12 Sie 2009
Posty: 943
Miasto: CRA

Post#4 21 Maj 2013 08:50   

Re: Silniki do kosiarek - opinie -


helena33 napisał:
Wszystkie te silniki pochodzą

dodaj że na płaskim terenie. Nachylenia terenu pow. 5% dyskwalifikują je z użytku ponieważ silniki te gubią smarowanie. Chwilową górkę przetrzyma ale jeżeli notorycznie kosisz pochyłą powierzchnię silnik pracuje bez smarowania.
Powrót do góry
   
2056710
Usunięty





Post#5 21 Maj 2013 10:22   

Re: Silniki do kosiarek - opinie -


A które czterosuwy w kosiarkach nie gubią smarowania na pochyłościach?
Powrót do góry
   
Google


Google Adsense


Post# 21 Maj 2013 10:22   





Powrót do góry
   
Piasek80
Poziom 20
Poziom 20


Dołączył: 12 Sie 2009
Posty: 943
Miasto: CRA

Post#6 21 Maj 2013 11:48   

Re: Silniki do kosiarek - opinie -


Zasadniczo żadne. Z tego co kiedyś szukałem to jedynie Honda w kilku modelach oferuje "suche miski olejowe" i kosiarki takie mogą pracować w każdej niemal pozycji ale cena takich kosiarek to kilka tysięcy złotych.
Powrót do góry
   
Google


Google Adsense


Post# 21 Maj 2013 11:48   





Powrót do góry
   
GrandMasterT
Poziom 20
Poziom 20


Dołączył: 05 Lip 2007
Posty: 804
Miasto: Brzeziny k. Łodzi

Post#7 23 Maj 2013 13:51   

Re: Silniki do kosiarek - opinie -


Jak zajrzałem do tego tematu, poczułem się jakbym dostał obuchem w głowę.
Zawsze uważałem silniki "NAC" za marketowy chłam, zresztą widziałem dwie takie kosiarki w akcji i obie strasznie kulały praktycznie od nowości, jedna regularnie gasła po 5, max 10 minutach i właściciel robił sobie wtedy przymusową przerwę na fajkę albo kawę :-)
Natomiast silniki B&S, przynajmniej te starsze, zawsze kojarzyły mi się z solidnym wykonaniem. Miałem stary dwusuw który pochodził grubo ponad 20 lat, w zasadzie jeszcze byłby dobry jakby go trochę podreperować, ale łączny koszt naprawy już "się nie kalkulował".

Serio po zakupie kosiarki z takim silnikiem (NAC), mając jaką taką zdolność do majsterkowania przy nim, trochę to pochodzi ?


Powoli rozglądam się w temacie kosiarek, posiadam obecnie dwie - jedną z silnikiem B&S chyba 4,5HP (kupiłem w cenie złomu, poprzedni użytkownik był "nietechniczny" ), druga Tecumseh 3,5HP, obie mają swoje lata i są dość wysłużone, przy pierwszej większej awarii raczej już nie będę naprawiał. Z kasą u mnie nie za tęgo, więc myślę o maksimum możliwości za minimum ceny.
Powrót do góry
   
Piasek80
Poziom 20
Poziom 20


Dołączył: 12 Sie 2009
Posty: 943
Miasto: CRA

Post#8 23 Maj 2013 14:02   

Re: Silniki do kosiarek - opinie -


GrandMasterT napisał:
silniki "NAC"

NAC to marka ogrodowych narzędzi - nie producent silników co jednak nie zmienia faktu iż to chińskie ścierwo ale przynajmniej cena adekwatna do jakości a nie absurdalna za znaczek B&S na obudowie który trwałością nawet temu nie dorównuje.
GrandMasterT napisał:
Natomiast silniki B&S, przynajmniej te starsze, zawsze kojarzyły mi się z solidnym wykonaniem

Te starsze i tylko te - owszem. Nowe to są jedno, max 2-sezonowe sprzęty i na złom.
Powrót do góry
   
zed71
Poziom 16
Poziom 16


Dołączył: 23 Gru 2012
Posty: 311
Miasto: bialystok

Post#9 23 Maj 2013 18:47   

Re: Silniki do kosiarek - opinie -


posiadam kosiarkę mac z silnikiem ohc o mocy 6,75km. po roku dość intensywnego użytkowania (pow 31 ar) nie mogę nic powiedzieć złego na temat tej kosiarki. poprzednia (solo z silnikiem b&s 4,5km) wytrzymała 12 lat - w sumie by dalej pracowała ale żona załatwiła wał o kawałek korzenia;-) nac jest silniejsza- to czuć na dużej trawie ;-) oprócz wymiany oleju - nic nie robiłem przy niej - tak wiec- trafilem na porządną chińszczyznę ;-)
Powrót do góry
   
krocze
Poziom 20
Poziom 20


Dołączył: 01 Cze 2012
Posty: 983

Post#10 24 Maj 2013 01:27   

Re: Silniki do kosiarek - opinie -


Piasek80 napisał:
mega śmiecia jakim jest B&S. Jeden sezon na 15 arach łącznie i silnik złom [...] kupiłem porządną elektryczną kosiarkę. 500zł ale za to 1600W.


Piękny komentarz..., bo czymże jest te 1600W (ledwo 2 KM) w obliczu 3,5KM, 5KM, czy 6KM spalinowego B&S OHV... Prawda, że potęgą mocy?

Dodam swoją opinię. Użytkowałem w męczarniach od 16 lat silnik 3,5KM B&S na ok. 0,5ha mojej posesji bezproblemowo (rzeźba terenu nierówna), ale to nie OHV, dlatego postanowiłem dwa lata temu kupić coś większego już w technologii OHV B&S i mocniejszego (6KM) oraz bez wyrzutu (mieląca). Od tego czasu kosiarka dostała w tyłek bardziej, niż 3,5 konna i nie ma z nią absolutnie żadnych problemów, a pożyczam ją również znajomym. Chodzi równo i nie gaśnie nawet pod trawą 30cm, jak się taką zapuści, więc po co pisać, że B&S to chłam? Po co wprowadzać ludzi w błąd i zachwalać tandetną chińszczyznę, która działa góra dwa lata, co potwierdzają sami serwisanci... i odradzają zakupu nie wskazując na inną markę. Do pochyłych terenów stosuje się dwusuwy, proste, ale pisanie, że B&S to tandeta i wskazywanie na kosiarkę marketową o mocy taniej mikrofalówki podchodzi już pod kicz. Nie traktuj tego Kolego jako atak, ale jako nakreślenie faktu, że swoją opinią narzucasz pogląd na sprzęt innym.
Skoro kosiarka po jednym sezonie pracy odmówiła współpracy, to należało reklamować, bo najwyraźniej trafił Ci się felerny model, ale jeśli kupiłeś używaną kosiarkę z silnikiem B&S OHV, to musisz wiedzieć, że ten silnik służy do pracy jako wół roboczy i łatwo wtopić pieniądze w wyeksploatowany egzemplarz, stąd zapewne twe mylne przekonanie...
Powrót do góry
   
Piasek80
Poziom 20
Poziom 20


Dołączył: 12 Sie 2009
Posty: 943
Miasto: CRA

Post#11 24 Maj 2013 13:14   

Re: Silniki do kosiarek - opinie -


Nigdy w życiu nie kupiłem używki z B&S - zawsze nowe i tylko pierwsza kupiona nie pamiętam już w `96 czy jakoś tak przeżyła katusze (z hektarowego ugoru porytego kretowinami i porośniętego zeschłą komosą dochodzącą. do 1,5m wysokości zrobiliśmy trawnik) i 12 lat chodziła nim wał się zgiął i trzeba było wyrzucić. A kosiła 70 arów w firmie + przydomowe działki każdego z pracowników... Przy takim areale nim dotniesz do 70go ara pierwsze 5 już ponownie zarosło :) Ścinane kliny na wale to już kilogramami kupowaliśmy bo jak nie kamień to kretowina.
Każda kolejna miała już połowę tej powierzchni do koszenia (obecnie to jedynie 12 arów) to był już śmieć a odwożenie/odsyłanie do serwisów które kpl nic nie robiły mijało się z celem. Pierwsza interwencja - niby zrobiona, po 15 min pracy ponownie to samo: zero reakcji na gaz, wrym i wrym i wrym i wrym ..... i przykapcanie na czarno.
Kolejna interwencja - już jakieś patenty, sprężynki, druciki i podocinane blaszki, wytrzymała do końca sezonu, następna interwencja i pisemko że silnik jest wyeksploatowany (na 12 arach płaskiego jak stół trawnika). Reklamacja odrzucona. Koszt odpłatnej naprawy wyceniono na 550zł (podczas gdy za identyczne pieniądze można nabyć kolejną fabrycznie nową z siln. B&S).
No trudno - miałem pecha. Ale jeżeli w ciągu 5 lat 3cia kosiarka z siln. B&S powiela historię, co gorsze - przy "spuszczaniu się" z oryginalnymi olejami, filtrami, pierdołami wymienianymi 2x częściej niż zaleca to instrukcja serwisowa... podczas gdy jakiś chiński dziwoląg z marketowej promocji (kupiony za 490zł) chodzi już czwarty sezon bez żadnej interwencji serwisu (co roku przed sezonem tylko reanimacja gaźnika wykonana przez znajomego grzebołe przy pomocy kawałka starej rowerowej dętki) i nowy Trawol w silnik bez liczenia czy on tam 10 czy 100h w sezonie pracował będzie... daje mi pełne prawo do stwierdzenia iż B&S to śmieć.
A trawę do kolan koszę kosą spalinową a nie znęcam się nad kosiarką. Do każdej krótszej 1600W elektryki wystarcza w zupełności dając przy tym komfort ciszy (w porównaniu do spalinówki), braku smrodu spalanego oleju wraz z nieprzepaloną benzyną oraz znacznie mniejszy wysiłek przy pchaniu kosiarki niż w przyp. 4-5x cięższej spalinowej.
Poza tym licytowanie się na koszoną powierzchnię opowiadając o trwałości w żaden sposób nie jest miarodajny ponieważ przykładowe 12 arów płaskiego trawnika kosi się może 30 min. Ale te same 12 arów obsadzone krzewami, iglakami itp gdzie trzeba każdego objeżdżać itp kosi się 2h a to przekłada się na znacznie większą liczbę przepracowanych motogodzin w sezonie.
I moja opinia nie jest odosobniona. Mam działkę nad jeziorem - sąsiedzi podobnie - większość już na elektrycznych leci i to jeszcze używkach zwożonych z Niemiec. Działki 6-10 arów z czego do koszenia może połowa, co roku któryś nową "z promocji casto, obi czy innego" za 700-800 przywoził. 2-3 sezony i złom. Jak kiedyś przy piwku podliczyliśmy w 5tkę ile od początku wydaliśmy łącznie "pi x oko" na sprzęt koszący i jego naprawy a i tak nie ma czym kosić.... taniej wyszłoby wynająć firmę ogrodniczą do pielęgnacji ogrodów...
Nawiązując
krocze napisał:
Do pochyłych terenów stosuje się dwusuwy, proste,

taaa... To teraz poproszę znajdź mi taką nową w cenie B&S popularnej z marketów czyli 700-800zł (nie wspominając o chińszczyźnie która bywa 2-3 stówy tańsza)

Prezentujemy zgoła odmienne poglądy i ni jak nie da się ich pogodzić. Twierdzę i nadal będę to robił iż obecne produkty B&S to śmieć na 2-3 sezony niczym nie odbiegający od najtańszych no-name`ów które są przynajmniej tanie... Bo dać 1600zł za porządną 6KM kosiarkę na siln. B&S serii super-hiper... z napędem (na 12 arów trawnika) która po 2-gim sezonie w końcówce gwarancji wraca z serwisu z pisemkiem że reklamacja oddalona ze względu na "nadmierne zużycie eksploatacyjne" pomimo moich zapewnień i gwarancji że kosiarka nie więcej jak 50h pracowała łącznie, co 10h pracy miała zmieniany olej na oryginalny B&S, co 2 zmianę nowy filtr powietrza również oryginalny zakładany... no to co można więcej stwierdzić o tych produktach ?? Złom - po prostu chińska tandeta z silnikiem wykonanym z przetopionych blaszanych łyżek i widelców.
Powrót do góry
   
krocze
Poziom 20
Poziom 20


Dołączył: 01 Cze 2012
Posty: 983

Post#12 24 Maj 2013 15:21   

Re: Silniki do kosiarek - opinie -


Piasek80 napisał:
Ale te same 12 arów obsadzone krzewami, iglakami itp gdzie trzeba każdego objeżdżać itp kosi się 2h a to przekłada się na znacznie większą liczbę przepracowanych motogodzin w sezonie.


Mój teren jest bogaty w nierówności, ukryte korzenie, itp., zatem odpowiada twojemu przykładowi, i koszenie 20 arów to około 3 godziny na spokojnie, plus 30 arów i wszystko za jednym razem, ale skoro zepsuły Ci się aż 3 kosiarki B&S, to najwyraźniej ja mam do nich szczęście, bo nawet filtr nie był wymieniany od nowości, a kosiarka zapaliła po zimie spędzonej pod zadaszeniem na podwórku za pierwszym razem.

Każdy wypowiada się na podstawie własnego doświadczenia, dlatego masz rację, że nasze opinie muszą pozostać skrajnymi.
Powrót do góry
   
Google


Google Adsense


Post# 24 Maj 2013 15:21   





Powrót do góry
   
2222198
Usunięty





Post#13 24 Maj 2013 15:25   

Re: Silniki do kosiarek - opinie -


Piasek80 napisał:
dodaj że na płaskim terenie. Nachylenia terenu pow. 5% dyskwalifikują je z użytku ponieważ silniki te gubią smarowanie
Pogadaj te truizmy do moich kosiarek byłych i obecnej z rozrządem OHC napędzanym paskiem. Kosiłem i koszę praktycznie całą sobotę od rana do wieczora z drobnymi przerwami po nachyleniu 5-7% raz w górę raz w dół n lat. Silnik w stanie perfekcyjnym. W poprzednich porozpadały się podwozia, w jednej pękł wał ze zmęczenia, jakoś żaden silnik nie ucierpiał z powodu braku smarowania...

Nadzwyczajne silniki, czy bzdury opowiadasz ?
Powrót do góry
   
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu      Strona Główna -> Forum elektroda.pl -> Samochody Eksploatacja -> Silniki do kosiarek - opinie -
Strona 1 z 1
Podobne tematy
Silniki volvo v70/s60, 2.5 TDI(140KM) i 2.4 D5(163KM)-opinie (22)
Sterowanie silnikiem. Silniki benzynowe, silniki diesel. Check engine. (2)


Administrator || Moderatorzy || Regulamin forum || Regulamin ogólny || Informacja o cookies || Reklama || Kontakt

Page generation time: 0.058 seconds

elektroda.pl temat RSS 

opony