Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Kategoria: Akumulatorki / Baterie / Ładowarki

Spectrum LED 3,5W 300Lm - Oszukana żarówka

marcinadamczewski 18 Paź 2013 23:42
  • #1 18 Paź 2013 23:42
    marcinadamczewski
    Poziom 15  

    Uwaga,
    Żaróweczka jak w temacie nie pobiera 3,5W tylko 18W. Świeci jak tradycyjna 75W.
    Czy taki stan rzeczy dotyczy wszystkich nowych produktów z napisem LED energooszczędna? Czy tylko ta firma? Jak jest z Osramem, czy Philipsem?

  • #2 18 Paź 2013 23:47
    Ronin64
    Poziom 34  

    A czym wykonywany był pomiar?

  • #3 18 Paź 2013 23:49
    marcinadamczewski
    Poziom 15  

    Watomierzem, oraz miernikiem który wskazał 0,08A @ 232V

  • #4 19 Paź 2013 00:14
    Łukasz-O
    Moderator Elektrycy

    marcinadamczewski napisał:
    Watomierzem, oraz miernikiem który wskazał 0,08A @ 232V

    Nic nam to nie mówi. Marka, model?

  • #5 19 Paź 2013 09:44
    WojcikW
    Poziom 36  

    Witam
    A przede wszystkim namiary/dane techniczne tego Spectrum, bo to co piszesz kupy się nie trzyma, bo tradycyjna żarówka 75W daje światło powyżej 900Lm.

  • #7 19 Paź 2013 21:12
    marcinadamczewski
    Poziom 15  

    Witam.
    To taka żarówka:

    http://www.elektrosklad.pl/ind...d-e27-3-5w-230v-ac-ww-spectrum

    jak znajdę gdzieś inny link to zmienię na trwały.
    Otóż, watomierz elektroniczny GT-PM-02 nie zrobiony w Chinach, za atestem TUW, CATII
    Miernik uniwersalny Robin AR6008, tu już niestety taiwan

    Dzisiaj jeszcze kupiłem w Biedronce jedną sztukę żaróweczki diodowej, 3,5W z ciekawości i do testów made in China. Tu producent określił jednak jeden parametr, jakim jest prąd. W przypadku tej biedronowskiej żarówki prąd wyniósł 75mA, co z wzoru P=U*I wynika że rzeczywisty pobór na liczniku energii elekt. oscyluje znów w granicach 17W.
    Luksometru nie posiadam. Oceniam na oko.
    Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale producenci na opakowaniu dużymi cyferkami określają tylko i wyłącznie moc samej diody, a nie moc urządzenia? Czy jest jeszcze jakiś parametry który trzeba wziąć pod uwagę?

  • #8 19 Paź 2013 22:42
    Darom
    Specjalista elektryk

    Witam kolegę Marcina

    marcinadamczewski napisał:
    Żaróweczka jak w temacie nie pobiera 3,5W tylko 18W. Świeci jak tradycyjna 75W.



    Jasność lampek LED a moc elektryczna
    Przyznam szczerze, że nie jestem specjalistą od oświetlenia LED-owego. Zapytam co miał kolega na myśli pisząc "świeci jak tradycyjna 75W"?
    Czy to znaczy, że:
    a) wizualnie po świeceniu określił kolaga jej jasność jak zarówki 75W (własne odczucia)
    b) na opakowaniu jest napisane, że to odpowiednik żarówki 75W (deklaracja sprzedawcy/producenta).

    Lampka LED o mocy 3,5W faktycznie nie będzie świeciła bardziej niż zwykła zarówka 40W. Przynajmniej na dzień dzisiejszy, bo w laboratoriach przodującej firmy CREE badane są urządzenia dające ponad 200lm/W. Lepsze wyniki (niż w lab CREE) można spotkać tylko u sprzedawców na Allegro.;-)
    Więc jeśli ma świecić jak żarówka 75W no to faktycznie może i pobierać 17W. Prywatnie stosuje przelicznik 1W LEDa = 6 W zwykłej żarówki. Oczywiście od tego są wyjątki wynikające z pewnych niuansów: Lampki LED o wyższej temp. mają większą sprawność niż te o cieplejszej barwie. A i w zwykłych żarówkach te o małej mocy mają mniejszą sprawność. Dużo można byłoby o tym pisać - moim zdaniem w miarę rzetelnie opisują swoje produkty markowi producenci (Philips, Osram, Samsung). Tam są rzeczywiste moce lampek LED i odpowiadające im moce tradycyjnych żarówek.

    Druga ważna sprawa to obliczenie energii pobieranej przez lampkę LED.
    Tutaj trzeba wrócić do prostych zależności z elektrotechniki, o których i ja i inni koledzy pisali wielokrotnie, ale myślę że jak się jeszcze jeden raz powtórzę to nic się nie stanie.

    Otóż kolega użył wzoru na moc:
    P=U*I obliczając P=232V*0,08A = 17W.
    Problem tkwi w tym, że zależność ta jest ważna dla prądu stałego, oraz dla wartości chwilowych przy prądzie zmiennym.

    Dla prądu przemiennego to co kolega policzył to tylko pewna matematyczna abstrakcja zwana mocą pozorną (S):
    S=U*I = 232V*0,08A = 17VA czyli nie są to waty (W) a woltoampery (VA)
    Ta moc pozorna ma znaczenie np. dla urządzeń przesyłowych, ale dla odbiorcy "domowego" raczej niewielkie.

    Jak się domyślam kolegę bardziej interesuje ile taka lampka pobiera energii elektrycznej a nie prądu. Bo kolega ma w domu licznik energii elektrycznej i płaci za każdą zużytą kilowatogodzinę (kWh).

    Szybkość poboru energii elektrycznej przez odbiornik - czyli jego moc wyznacza się wzorem:

    P = U*I*wsp_mocy
    ten współczynnik mocy opisuje na ile pobierany prąd jest skorelowany z napięciem. Dla prądów sinusoidalnych ten współczynnik równa się kosinusowi fi przesunięcia fazowego miedzy prądem a napięciem. Czyli:
    P = U*I*cos(φ)

    Reasumując - nie może kolega ot tak sobie pomnożyć pomierzonego napięcia i pomierzonego prądu - bo wtedy mamy policzoną moc pozorną - która ma się nijak do faktycznej mocy (mocy czynnej).

    Jest bardzo prawdopodobne, że moc czynna P=3,5W przy I=0,08A a tym samym S=17VA. Tym bardziej, że jak kolega pisał - na Ledach z Biedronki jest podobnie.

    Pomiar mocy czynnej dokonuje się watomierzem.

    Pomiar miernikami
    Co do mierników - to może zaskoczę kolegów, ale do tego miernika uniwersalnego Robin AR6008 wyprodukowanego w Republice Chińskiej (nie mylić z chłamem z Chin Ludowych) mam większe zaufanie niż do tego GT-PM-02.
    Wynika to z tego, że Robin w miarę dokładnie mi pomierzy napięcie i prąd.
    Po "watomierzu" GT-PM-02 nie wiem czego się spodziewać, bo spotkałem takie "watomierze" wtyczkowe które mierzyły nie faktyczną moc tylko jakieś abstrakcyjne, przybliżone wartości.

    Zapytam - czy to ten "watomierz" GT-PM pokazuje 17W jako moc lampki z Bierdronki?

    pzdr
    -DAREK-

  • #9 19 Paź 2013 23:18
    WojcikW
    Poziom 36  

    Witam
    Ja tylko dodam, że moc podawana na opakowaniu to moc czynna pobierana przez urządzenie. Ja kupiłem marketowe LEDy firmy Polux gdzie podano moc czynną P=2,7W i wspólczynnik mocy PF=0,4. Ciekawe jak chciałeś zmierzyć tym "atestowanym" miernikiem moc 3,5W? W specyfikacji tego miernika jest napisane:
    Messgenauigkeit
    Volt: ± 3 % des gemessenen Wertes
    Ampere: ± 3 % des gemessenen Wertes / ±0,04 A
    Watt: ± 5 % des gemessenen Wertes / ± 10 W
    KWh: ± 5 % des gemessenen Wertes /± 0,1 KWh

    Czyli mierzy moc z dokładnością ± 10W :D

  • #10 20 Paź 2013 10:54
    marcinadamczewski
    Poziom 15  

    Dziękuję za wszystkie wypowiedzi i za pomoc.
    Szczególnie koledze Darkowi za wyłożenie wiedzy z technikum.
    Ale biorąc ten współczynnik mocy, i przyjmując że jest on na poziomie 0,7 to i tak wychodzi za dużo watów, niż podanych na pudełku. Ten współczynnik musiał by wynosić około 0,2 żeby moc była równa 3,5W.

    Specyfikacji tego watomierza nie posiadam. Ale w jakiś dziwny sposób wskazuje na świetlówkach kompaktowych właściwą moc zgodną z informacją na pudełku(z odchyłem 1W). Również posiadam kilka tych halogenów led i również ten watomierz wskazuje właściwe parametry. Natomiast z jakiegoś powodu te 2 żarówki które mają po 3,5W na pudełku,biorą wyjątkowo po 17, 18W.

    Czy ma któryś z kolegów dojście do profesjonalnych urządzeń, który pozwoli zweryfikować faktyczną pobieraną moc przez współczesne LEDy? Bo przyznaje, nie mam niczego co mogło by ustalić na chociaż 90% faktyczne zużycie energii elektrycznej.

    Dziękuję bardzo za zainteresowanie i wszelką pomoc.

  • #11 20 Paź 2013 16:51
    Darom
    Specjalista elektryk

    marcinadamczewski napisał:
    Ale biorąc ten współczynnik mocy, i przyjmując że jest on na poziomie 0,7 to i tak wychodzi za dużo watów, niż podanych na pudełku. Ten współczynnik musiał by wynosić około 0,2 żeby moc była równa 3,5W.
    A niby dlaczego miałby być 0,7 a nie 0,2? Dla takich małych odbiorników to można się spodziewać prawie każdej wartości (oczywiście sensownej). Lampka kolegi Wojcika ma 0,4, ja spotkałem lampkę led, ktora miała nieco ponad 0,3. Więc 0,2 nie powinno budzić aż takiego zdziwienia, aczkolwiek jest to dość mały współczynnik (lampka pobiera niepotrzebnie aż taki duży prąd).

    marcinadamczewski napisał:

    Specyfikacji tego watomierza nie posiadam. Ale w jakiś dziwny sposób wskazuje na świetlówkach kompaktowych właściwą moc zgodną z informacją na pudełku(z odchyłem 1W).
    Proponuję sobie darować pomiar tym "watomierzem" i nie przejmować się wynikami pomiarów, które pokazuje. Dotyczy to także tych świetlówek, które wyszły w pomiarach niby dobrze. Kolega WojcikW pisząc, że błąd wynosi 10W potraktował i tak to b. łagodnie - bo ja uważam, że w tym przypadku błąd jest większy. Ale szkoda czasu na pisanie (wiadomości też z technikum). Na pocieszenie mogę powiedzieć, że dokonanie pomiarów nieprawidłowym miernikiem (np. w zakresie olbrzymich błędów pomiarowych danego miernika) zdarza się i co niektórym elektrykom.

    Ja mam w domu trochę różnych lampek, ale nie za bardzo mogę je pomierzyć, bo mam zwykły multimetr. Tym multimetrem nie zmierzę prawidłowo wartości skutecznej prądu (którego kształt będzie najprawdopodobniej zniekształconą sinusoidą). Mierniki prądu (wartość skuteczna) a przy okazji i watomierz mam w pracy.

    :idea: :idea: No to teraz mnie oświeciło, że jeszcze wczoraj się tak dobrze wypowiadałem, że kolegi miernik uniwersalny Robin AR6008 - pomierzy prawidłowo wartość prądu nie więdząc czy dokonuje on właściwego pomiaru wartości skutecznej (RMS). To musi kolega sprawdzić w jego instrukcji - inaczej wcale nie koniecznie mamy prawidłową wartości pobieranego prądu.Jest to istotne szczególnie przy tak małych współczynnikach mocy.


    marcinadamczewski napisał:

    Czy ma któryś z kolegów dojście do profesjonalnych urządzeń, który pozwoli zweryfikować faktyczną pobieraną moc przez współczesne LEDy? Bo przyznaje, nie mam niczego co mogło by ustalić na chociaż 90% faktyczne zużycie energii elektrycznej.

    Kolega nie potrzebuje zadnego specjalizowanego przyrządu. Jeśli kolega ma kilka takich żarówek to proponuje je włączyć i sprawdzić w określonym czasie ile energii zostało pobrane (licznik ZE). Oczywiście najlepiej - jeśli pozostałe odbiorniki byłby wyłączone, albo pozostawiono by odbiornik o znanej mocy.

    Kolega ma licznik indukcyjny czy elektroniczny? Niekiedy należy uwzględnić prąd rozruchowy danego licznika - gdy załączamy obciążenie o bardzo małym poborze energii.

    pzdr
    -DAREK-

  • #12 20 Paź 2013 17:32
    =Grzegorz=
    Poziom 21  

    marcinadamczewski napisał:


    Czy ma któryś z kolegów dojście do profesjonalnych urządzeń, który pozwoli zweryfikować faktyczną pobieraną moc przez współczesne LEDy? Bo przyznaje, nie mam niczego co mogło by ustalić na chociaż 90% faktyczne zużycie energii elektrycznej.



    Link do typu żarówki, z biedronki? ja do końca nie jestem przekonany czy moce podawane to moce pobierane przez żarówkę czy wydzielane na samym LED który przecież musi być jeszcze zasilany a sprawność takiego zasilacza ?

  • #13 20 Paź 2013 22:42
    marcinadamczewski
    Poziom 15  

    =Grzegorz= napisał:
    marcinadamczewski napisał:


    Czy ma któryś z kolegów dojście do profesjonalnych urządzeń, który pozwoli zweryfikować faktyczną pobieraną moc przez współczesne LEDy? Bo przyznaje, nie mam niczego co mogło by ustalić na chociaż 90% faktyczne zużycie energii elektrycznej.



    Link do typu żarówki, z biedronki? ja do końca nie jestem przekonany czy moce podawane to moce pobierane przez żarówkę czy wydzielane na samym LED który przecież musi być jeszcze zasilany a sprawność takiego zasilacza ?


    No właśnie mam tają samą wątpliwość. Nie ma zasilacza o sprawności 100%.
    Więc wnioskuje że te żarówki nie pobierają tyle ile jest na nich napisane, a więcej.
    Profesjonaliści z elektrody sugerują że urządzenie którym się posługuje jest mało precyzyjne, i z pewnością mają racje. Jednak pytanie postawie od końca: jakiej mocy musi być współczesna dioda LED, aby oddała jasność 300lm? Ile watów?
    Jeśli ktoś był by w stanie określić, to ja już sobie resztę dopisze. Ostatecznie rozbiorę żaróweczkę i z mierze na stronie wtórnej zasilacza prąd i napięcie.

  • #14 20 Paź 2013 23:25
    WojcikW
    Poziom 36  

    marcinadamczewski napisał:
    ...Jednak pytanie postawie od końca: jakiej mocy musi być współczesna dioda LED, aby oddała jasność 300lm? Ile watów?
    ...
    Można tylko orientacyjnie określić bo dioda diodzie nie równa. Akurat żarówka LED 3,5W/230V powinna dać światło ok. 300Lm, co odpowiada żarówce ok. 30W. Gdyby samo źródło LED pobierało 3,5W a zasilacz 17-3,5=13,5W to taki LED stopił by się z powodu wysokiej temperatury. Trzeba wiedzieć, że najbardziej sprawne są zasilacze w postaci kondensatora szeregowego (zwykle + niewielka rezystancja by zredukawać impulsy prądu). Są one sprawniejsze niż zaawansowane przetwornice, ale takie żarówki LED mają współczynnik mocy ok. 0,2÷0,6. Same diody, te gorsze o niskim współczynniku oddawania barw z reguły są bardziej sprawne od tych lepszych. Na źródłach światła powinna być podawana moc pobierana z sieci lub z zewnętrznego zasilacza jeżeli jest wymagany. Oczywiście mogą być podawane dodatkowo jeszcze inne moce, np. samej diody.

  • #15 21 Paź 2013 15:27
    =Grzegorz=
    Poziom 21  

    marcinadamczewski napisał:
    Jednak pytanie postawie od końca: jakiej mocy musi być współczesna dioda LED, aby oddała jasność 300lm? Ile watów?
    Jeśli ktoś był by w stanie określić, to ja już sobie resztę dopisze.


    Najnowsze diody chyba osiągają 160lm z 1W a te w sklepach w sprzedaży to teoretycznie <=100lm z 1W.

  • Pomocny post
    #16 21 Paź 2013 21:04
    Ronin64
    Poziom 34  

    To chyba powinno wyjaśnić wątpliwości. Ledówka ;) z Biedronki, model LB-GU10.

    Spectrum LED 3,5W 300Lm - Oszukana żarówka

  • #17 21 Paź 2013 21:09
    marcinadamczewski
    Poziom 15  

    Ronin64 napisał:
    To chyba powinno wyjaśnić wątpliwości. Ledówka ;) z Biedronki, model LB-GU10.

    Spectrum LED 3,5W 300Lm - Oszukana żarówka



    Dziękuję, dziękuję...
    Fantastycznie wyjaśniona sprawa! Dzięki za czas i wysiłek.

  • #19 21 Paź 2013 22:00
    retrofood
    Moderator- Elektryka Instalacje i Sieci

    A na marginesie, to zastanawiam się kiedy w licznikach elektronicznych dla plebsu, a przecież już niedługo mają być wprowadzone w całej Unii, uruchomiona zostanie opcja pomiaru mocy biernej. I, oczywiście, wprowadzone opłaty za nią.
    Bo takiego przekompensowania sieci żaden dostawca nie wytrzyma. Mam na myśli powszechne i całkowite zastosowanie lamp LED-owych do oświetlenia.

  • #20 22 Paź 2013 20:36
    retrofood
    Moderator- Elektryka Instalacje i Sieci

    rusty_nail napisał:
    Witam

    Przejaw kultury reprezentowany przez pewnego użytkownika. Raport odrzucony, prawdopodobnie dotarł do autora tej mądrości lub ostatecznie do popleczników, cóż jak w to w PL rączką rączkę myje. Jeżeli nawet na forum internetowym to dlaczego nie w urzędach.

    Szlachcic napisał:
    A na marginesie, to zastanawiam się kiedy w licznikach elektronicznych dla plebsu, a przecież już niedługo mają być wprowadzone w całej Unii, uruchomiona zostanie opcja pomiaru mocy biernej. I, oczywiście, wprowadzone opłaty za nią.
    Bo takiego przekompensowania sieci żaden dostawca nie wytrzyma. Mam na myśli powszechne i całkowite zastosowanie lamp LED-owych do oświetlenia.

    Spectrum LED 3,5W 300Lm - Oszukana żarówka


    Cóż czujmy się pozdrowieni PLEBSIE, dotyczy nas wszystkich, nie godni jesteśmy mości szlachcica.

    Ze słowników:
    Plebs - to najniższa warstwa ludności miejskiej (najbiedniejsi), pozbawiona majątku i obywatelstwa, złożona m.in. z robotników, służby, żebraków i marginesu społecznego, a także czeladników i niewolników (wiki)

    Ogół ludzi niewykształconych i niezamożnych (SJP)
    W dawnej Polsce: warstwa społeczna nienależąca do szlachty (SJP)

    Niższa warstwa społeczna. Teraz jest to bardziej obraźliwe słowo (MSS).


    Zaraz zobaczymy jak kolejna rączka zmyje wątek do kosza, albo i poza kosz.


    Kolega rusty_nail był uprzejmy zadbać (w swoim mniemaniu) o godność jakoby obrażonych przeze mnie użytkowników, zakładając temat "Posumowanie z wysokiej pozycji" i umieszczając w nim cytowany tekst. Zastanawiałem się, czy nań odpowiadać, ale doszedłem do wniosku, że może jeszcze inni użytkownicy, parafrazując Piotra Bałtroczyka, są "nienachalnego dowcipu" i nie kumają prostych spraw, wiec dla nich to przedszkolne wyjaśnienie.

    Otóż, szanowna gawiedzi, to obraźliwe słowo "plebs" zostało użyte przeze mnie zupełnie świadomie i celowo, oświadczam przy tym, że byłem i jestem zdrowy na umyśle. Czyli odpowiadam za jego użycie.
    Ale z reklamacjami za jego użycie, oraz prośbami o satysfakcję, odszkodowanie finansowe aż do spotkania na udeptanej ziemi z sekundantami, proszę zwrócić się do urzędników i komisarzy unijnych a nie do mnie. Bo wbrew temu, co zechciał był napisać Wasz adwokat, czyli Kol. rusty_nail, ja też jestem z plebsu, czyli jestem rozliczany z dostawcą energii za pomocą indywidualnego licznika mocy czynnej.
    Bo to dla urzędników unijnych jesteśmy plebsem (w odróżnieniu od odbiorców instytucjonalnych, którzy już od dawna płacą za energię bierną). Tak, my wszyscy! Ci, których jeszcze nie obciążono opłatą za "cosinus fi".
    Wszyscy obywatele Unii, którym do 2020 roku zafundowano nowe liczniki energii elektrycznej (oczywiście za nasze pieniądze). Liczniki, które będą mogły śledzić wszystko, co się dzieje, kiedy jakie urządzenia są włączane i rzeczywistego przeznaczenia niektórych ich właściwości nie będziemy znać do śmierci. Nie pytano nas o zgodę, potraktowano przedmiotowo, więc czyżbyśmy dla nich byli partnerami? Wolne żarty! Jesteśmy plebsem, który ma się podporządkować i to wszystko! A kasę zgarną... Właśnie. Nie nasza sprawa! Plebs ma robić i nie pytać!
    Więc Kol. rusty_nail podkul ogon pod siebie, jeśliś zrozumiał, a jeśli nie godzisz się z moimi słowami i czujesz się partnerem, to droga do Brukseli jest otwarta. Jedź i zgłoś do nich pretensje. Chcesz u nich być Szlachcicem, to szerokiej drogi!

    A tu nie spamuj.

  Szukaj w 4mln produktów
Przeglądaj produkty