Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Kategoria: Akumulatorki / Baterie / Ładowarki

Shindaiwa 285S - pęknięty karter

shinto 16 Gru 2013 02:34
  • #1 16 Gru 2013 02:34
    shinto
    Poziom 18  

    Witam.Trafiła do mnie piła Shindaiwa 285 S z pęknięciem karteru. Pęknięcie znajduje sie pomiędzy szpilkami mocującymi prowadnicę (prawdopodobnie zbyt mocno dokręcone). Właściciel był na tyle rozgarnięty iż pęknięcie postanowił zalać Distalem. Niemal udało się. Piła trafiła w moje ręce z powodu niemożności ustawienia obrotów. Prawdopodobnie klej nie zapewnia wystarczającej szczelności i piła dostaje nadmiar tlenu. Teraz moje pytanie. Jaką polecacie metodę naprawy? Kupno nowego nie wchodzi w rachubę. Cena 781 zł to nawet dla mnie o wiele za dużo.

  • #2 16 Gru 2013 06:43
    2056504
    Usunięty  
  • #3 16 Gru 2013 08:13
    shinto
    Poziom 18  

    Witam.Też zastanawiałem się co z tym zrobić,i czy w ogóle da się to czymkolwiek skleić lub zgrzać..Zdjęcia dam troszkę później..ale pęknięcie jest pomiędzy jedną a drugą szpilką prowadnicy o dł.ok.3 cm.Na chwilę obecną wciąż zasmarowane Distalem.A może ktoś taki karter posiada?Nawet tą jedną tylko połówkę..w jakiejś rozsąwdnej cenie.

  • #4 16 Gru 2013 09:06
    2056504
    Usunięty  
  • #5 16 Gru 2013 09:40
    shinto
    Poziom 18  

    Kartery na chwilę obecną są rozpołowione. Pilarka jest po czyszczeniu gaźnika,najpierw płynem Carburateur Cleaner, potem myjką ultradźwiękową. Wymienione membrany gaźnika, bardziej profilaktycznie niż z rzeczywistej potrzeby. Nowe, oryginalne uszczelki gaźnika, pod cylinder i rozpołowieniowa. Nowe uszczelniacze. Regulacja gaźnika nie daje żadnych efektów. Obroty ustawiane obrotomierzem na 12800 obr.min. Na chwilę obecną pilarka pracuje jak chce. Dodam jeszcze że wg. słów właściciela pilarka przepracowała maks.10 godzin. (85-letni staruszek). Łącznik gaźnika dobry, zapłon sprawny, cylinder, tłok i pierścienie jak nowe. Jeśli ma to związek ze smarowaniem tylko,dlaczego obroty wariują? Miałem drugą pilarkę tego typu. Zamiana gaźnika np.nie wnosi nic. W jednej pilarce gaźnik pracuje idealnie, w drugiej już nie. Więc o co może chodzić?

  • #7 16 Gru 2013 10:41
    shinto
    Poziom 18  

    Aha,wszystkie części są nowe,oryginalne made by Shindaiwa..Zdjęcia będą za godzinę.

    Dodano po 16 [minuty]:

    Wspomniałem w poprzednim poście że cylinder wygląda książkowo..ale dysponując drugą piłą posunąłem się nawet do podmiany w celu próby.Efekt taki sam.Tracę już rozeznanie gdzie szukać dalej.Aha,zasmarowanie pęknięcia Distalem to pomysł i wykonanie autoryzowanego serwisu Shindaiwy..Mam właśnie właściciela piły obok.Piła została oddana w celu naprawy do serwisu,i tak wróciła.Z zasmarowanym Distalem karterem.

    Dodano po 32 [minuty]:

    Zdjęcia zrobiłem,ale mam problem z wysłaniem ich z telefonu.Gdy go rozwiążę,pojawią się na elektrodzie.Sorry,ale jeszcze nie do końca poznałem nawigację w tym forum.

  • #8 16 Gru 2013 10:58
    2056504
    Usunięty  
  • #9 16 Gru 2013 12:47
    shinto
    Poziom 18  

    Dla ścisłości..nie mogę ustawić żadnych obrotów.Obroty ustawione obrotomierzem na 12800..po chwili samoistnie spadają do wolnych.Lub na odwrót,samoistnie wzrastają do maksymalnych,po chwili następuje ich spadek i ponowny wzrost.Obroty falują w pełnym zakresie.Czasami piła gaśnie,ale nie ma problemu z uruchomieniem,a czasami,choć rzadko.. trzeba ponad godzinę szarpać starterem.Podmieniałem już niemal wszystko z drugiej,sprawnej piły.Podzespoły wadliwie pracujące w jednej pile spisują się bez zarzutu w drugiej..Obłęd..Samoistny wzrost obrotów wskazuje na nieszczelności..ale gdzie i jakie?To pęknięcie karteru..(wciąż kombinuję jak wysłać te zdjęcia z telefonu bo do wieczora jestem odcięty od komputera)..

    Dodano po 25 [minuty]:

    Nieszczelność śrub regulacyjnych gaźnika?Ten sam gaźnik przełożony do drugiej pilarki pracuje aż miło..To chyba raczej wyklucza tę możliwość?Tłumik też odpada.Sprawny,niemal czysty.Przecież prócz karteru nic już tam nie pozostało do wykluczenia..To nie stacja orbitalna!

  • #10 16 Gru 2013 12:51
    2056504
    Usunięty  
  • #11 16 Gru 2013 13:00
    shinto
    Poziom 18  

    Pilarka absorbuje mnie niemal dwa tygodnie..Za każdym demontażem zakładam nowe uszczelki,nowe uszczelniacze..Nawet dziadkowi nie wspomnę ile już wydałem bo w życiu mi tego nie zwróci..robię ją już tylko ze względów ambicjonalnych,i przy okazji także dla nauki..Własnej..Ale już zaczynam tracić cierpliwość..

  • #12 16 Gru 2013 13:18
    2056504
    Usunięty  
  • #13 16 Gru 2013 14:17
    shinto
    Poziom 18  

    Cóż..niezadowolenie to najczęstszy powód przewrotów i rewolucji..Shindaiwa to dobra firma,a ja też jestem ich posiadaczem.Niezadowolenie z poziomu usług sprawiło że zaczałem naprawiać sam.A fama roznosi się szybko i daleko,stąd moje problemy z Shindaiwą.Nie,nie mam wakuometru ani wielu innych przyrządów i narzędzi.Zajmuję się tym raczej hobbistycznie..

    Dodano po 27 [minuty]:

    Co wcale nie znaczy że stawiam na nieprofesjonalizm i bylejakość..Chyba wręcz przeciwnie obserwując radosną twórczość lokalnych serwisów..Kolego,czy mogę cię prosić o adres e-mail?Na adres e-mail mógłbym wysłać załączniki,tzn.te zdjęcia z poziomu telefonu.Chyba tylko ty jesteś najbardziej zainteresowany tematem i chęcią pomocy jego rozwiązaniu..bo mi już ręce opadają.Mam nadzieję że nikogo nie dotknęły moje słowa o profesjonaliźmie serwisów..ale..są serwisanci i "serwisanci"..I to naprawdę nie jest tylko moja ocena.Na tym forum jak na razie napotkałem fachową i rzeczową pomoc.Mam nadzieję że zawsze tak tu zostanie.

    Dodano po 12 [minuty]:

    Połączenie gaźnik-cylinder sprawne.Profilaktycznie wymieniłem na nowe więc nie ma cudów.Pęknięcie niby nie dochodzi do komory korbowej,jest pomiędzy szpilkami prowadnicy.Ale nie musi być widoczne gołym okiem,a bez wakuometru trudno to stwierdzić.Mimo to już tylko ten nieszczęsny karter mi pozostał do wykluczenia.Układ zasilania cały już "przeryłem".Większość została sprawdzona wprawdzie tylko przez podstawienie,ale jednak..Tam nie ma punktu zaczepienia..

  • Pomocny post
    #14 16 Gru 2013 14:46
    2056504
    Usunięty  
  • #15 16 Gru 2013 15:41
    shinto
    Poziom 18  

    Zdjęcia poszły. Tak, i dzięki za link do membran. Niewiele posiadam katalogów części, a ojciec Google czasami wcale nie służy pomocą w ich odnalezieniu. Mówiąc szczerze, byłbym zadowolony gdyby to nie okazał się karter. Głównie z powodu ceny.. Tego człowieka raczej nie byłoby stać na naprawę, a i ja sam na jego miejscu raczej wolałbym kupić nową piłę. Z drugiej strony.. zapłon sprawny, nowa świeca, nowy filtr paliwa, nowe membrany, gaźnik myty w drugiej pile pracuje bez problemu, to samo cylinder i tłok. Nowe uszczelniacze, uszczelki, tłumik czysty bez nagaru.. Coś jest o czym zapomniałem? Jeśli dana część w jednej pile pracuje dobrze, przełożona do drugiej już nie.. a powtórnie przełożona na miejsce znów pracuje, to jakie wnioski?

    Shindaiwa 285S - pęknięty karter

    Shindaiwa 285S - pęknięty karter

  • #16 16 Gru 2013 15:58
    2056504
    Usunięty  
  • #17 16 Gru 2013 15:59
    shinto
    Poziom 18  

    Niewiedza grzechem nie jest.. jeśli ktoś zdaje sobie z niej sprawę i szuka rozwiązań. Ja znalazłem, dzięki wam. To piszę w nawiązaniu do tematu membran. Temat karteru wciąż tkwi nierozwiązany. Jak wspomniałem, zajmuję się tym bardziej hobbistycznie nie zaś zawodowo. Ale dzięki temu mam dość determinacji by zrobić wszystko co w mojej mocy by problem rozwiązać. Zaś komercyjne podejście często za problemem nie pokazuje człowieka tylko obroty.. Miesięczne, roczne itp. Ale dość filozofowania. Jeśli potrzebne będą jeszcze jakieś zdjęcia kolego ojdyr,zrobię i prześlę na e-mail ponownie. W każdym bądź razie w podzięce za poświęcony czas, mimo iż problem wciąż pozostał, dla ciebie "pomógł". Temat dalej pozostaje aktualny, a ja wdzięczny będę za wszelkie sugestie.

  • #18 16 Gru 2013 16:03
    2056504
    Usunięty  
  • #19 16 Gru 2013 16:15
    shinto
    Poziom 18  

    Wiem, wygląda na dużo mocniej zajechaną. Tak przynajmniej twierdzi jej właściciel a to naprawdę 85-letni staruszek, który z przyczyn oczywistych raczej szaleć z nią w lesie nie mógł.. Chyba, że.. była w czyimś użytkowaniu o czym nie wiem.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Ok, ale to już raczej jutro. Co konkretnie mam zamieścić prócz karterów? Cylinder, tłok,wał, gaźnik, uszczelniacze? Co prócz tego?

  • #20 16 Gru 2013 16:15
    2056504
    Usunięty  
  • #21 16 Gru 2013 16:22
    shinto
    Poziom 18  

    Przyznaję, to nie przyszło mi do głowy. Naftę mam, więc jeszcze poświęcę jej trochę czasu. Uszczelki i uszczelniacze jeszcze też, choć to już ostatni komplet. Dla pewności wolę nie stosować po demontażu, choć już straciłem pokaźną sumkę.. Trudno, aby tylko to coś dało. Odezwę się po tej próbie.

  • #22 16 Gru 2013 17:49
    frantic21
    Poziom 15  

    Panowie, ale przecież pęknięcie nie idzie do komory korbowej, a jedynie do zbiornika oleju?

    Jak wygląda miejsce w skrzyni, gdzie wchodzi łożysko? Do sprawdzenia czy na 100% nie ma nawet malutkiego progu. Tak samo jak wchodzą łożyska na wał? Czy miejsce w którym siedzi łożysko jest "wypolerowane" bardziej niż reszta? No chyba, że w tym modelu są łożyska pływające.

  • #23 16 Gru 2013 18:15
    shinto
    Poziom 18  

    Temat wygląda następująco. Założyłem nową uszczelkę rozpołowieniową, łożyska,uszczelniacze i wał korbowy. Całość została skręcona,oczywiście na Dirko beige, tylko taką mam.Następnie skrzynia korbowa została wypełniona naftą. Po półgodzinie karter w miejscu zalania Distalem był wilgotny,widoczne ślady cieczy. Spód skrzyni korbowej też wilgotny, na długości ok.2-2,5 cm. Pęknięcie nie jest widoczne gołym okiem, ale jeśli karter w tym miejscu "poci się", to jednak jest. Tak czy inaczej, karter do wyrzucenia. I tu ponawiam pytanie.. ma ktoś może przynajmniej jedną jego połówkę, tę od strony sprzęgła..do sprzedania? Kolego ojdyr.. być może obaj mamy rację. Być może uszkodzenie jest nie tylko w karterze, ale tam jest na pewno. Dzięki za ten pomysł na jego sprawdzenie. Jest genialnie prosty,i skuteczny. Na chwilę obecną już wiem iż muszę skoncentrować się na poszukiwaniu karteru. Ambicja raczej nie pozwoli mi odpuścić, choć już w tą piłę wsadziłem parę setek bez nadziei na ich zwrot.

    Dodano po 12 [minuty]:

    Nie ma tam żadnych łożysk pływających ąni nic podobnego. Po prostu przypuszczam że właściciel świadomie lub nie nie powiedział całej prawdy. Takie uszkodzenie mogło powstać tylko w wyniku silnego udaru mechanicznego. Piła albo spadła na coś co mogło spowodować pęknięcie,albo jeszcze gorzej. Została przygnieciona padającym drzewem.Biorąc pod uwagę wiek właściciela jest to prawdopodobne. Biorąc pod uwagę jej moc..już nie. To typowa gałęziówka..

    Dodano po 9 [minuty]:

    Na dziś mam jej serdecznie dość. Temat jeszcze powróci gdy znajdę karter w jakichś rozsądnych pieniądzach, wtedy jeśli to nie pomoże będziemy sprawdzali pozostałe hipotezy. Dzięki wszystkim za zainteresowanie i pomoc, szczególnie koledze ojdyr przed którego wiedzą chylę czoła. Pozdrawiam, i życzę jak najmniej podobnych niespodzianek.

  • Pomocny post
    #24 16 Gru 2013 19:06
    2056504
    Usunięty  
  • #25 16 Gru 2013 19:12
    kwok
    Poziom 38  

    Ten karter wydaje się być amelinowy to ja bym się skusił na spawanie - w końcu i tak nic do stracenia.

  • #26 16 Gru 2013 20:09
    shinto
    Poziom 18  

    O tym że japończycy potrafią maksymalnie ułatwić,a potem utrudnić życie to wiem.Choć nie sądziłem że nawet w tak trywialny sposób jak poprzez piłę..Suma summarum i tak nic nie tracę..prócz czasu,nerwów i pieniędzy.No i gdzie w okolicach Mławy znajdę kogoś kto się tego podejmie?Druga sprawa..mój paskudny charakter..za wszelką cenę szukanie dziury w całym..Jak mam oddać taką piłę?I jeszcze gorzej..jak powiedzieć dziadkowi żyjącemu z dnia na dzień że regulacja gaźnika jego piły..wyniosła niemal tyle co druga,nowa piła?Znacie ceny części do Shindaiwy..Jeden dylemat gorszy od drugiego..

    Dodano po 10 [minuty]:

    Kolego ojdyr..Ta piła to prawdziwe przekleństwo.Po raz pierwszy w życiu widzę taki cud..żeby piła odpalona samoistnie zmieniała obroty w całym spectrum?Całym zakresie?To absolutnie niemożliwe!Ale mam ją w ręku..Już naprawdę nic nie rozumiem.Macie rację,samo pęknięcie aż takiego wpływu na pracę mieć nie powinno..więc co go w takim razie ma?Gaźnik od drugiej piły zachowuje się tak samo..gaźnik od tej piły przełożony do drugiej pracuje idealnie!Itp.itd.Nic już nie rozumiem!

    Dodano po 5 [minuty]:

    Zacznę od podstaw,czyli karteru..A jeśli to nie pomoże,wtedy metoda eliminacji..

  • #27 16 Gru 2013 20:10
    2056504
    Usunięty  
  • #28 16 Gru 2013 20:28
    shinto
    Poziom 18  

    Nie,to nie jest głupie pytanie.Oglądałem go dość pobieżnie,ale chyba można to wykluczyć.Jak wspomniałem wcześniej,posunąłem się do jego przełożenia z drugiej,sprawnej piły.Sprawna piła na tym cylindrze i tłoku pracowała normalnie,natomiast ta na cylindrze od sprawnej piły zachowywała się tak samo.Czyli wariacje obrotów..Łożyska siedzą ścisło w gniazdach.Powiedziałbym że może nawet za bardzo..

  • #29 16 Gru 2013 20:31
    2056504
    Usunięty  
  • #30 16 Gru 2013 20:39
    shinto
    Poziom 18  

    Tego nie jestem do końca pewien. Prawdopodobnie po odebraniu z serwisu już się nie dało nią ciąć, czyli próby były.

  Szukaj w 4mln produktów
Przeglądaj produkty