Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kierunkowość basu w pomieszczeniach

Granat :) 28 Cze 2014 23:14 7521 0
  • #1 28 Cze 2014 23:14
    Granat :)
    Poziom 34  

    Witam,

    Wielu z Was zapewne spotkało się z problemem basu na różnego rodzaju salach. Nie zawsze jest on tam gdzie tego oczekujemy. Czasem jest połowicznie, np. dominują niskie częstotliwości, a brak jest impetu, albo odwrotnie. Najczęściej jednak bywa tak, że najwięcej basu jest blisko ścian, narożników i na scenie :)
    Dlaczego tak się dzieje? To proste. Kolumny których używamy w zakresie basu mają charakterystykę mniej-więcej dookólną. To znaczy że promieniują tak samo we wszystkich kierunkach. Zatem jesteśmy zdani na rozkład fal stojących w pomieszczeniu i to głównie od nich będzie zależało ukształtowanie brzmienia w kubaturze pomieszczenia. Od nich i od położenia kolumn względem ścian.
    Niektórzy są w błędzie myśląc że zmiana kolumn załatwi sprawę. Ktoś pewnie teraz powie że przecież tuby grają kierunkowo i można nimi niemal wycelować w słuchacza. Owszem... pełnowymiarowe tuby wysokotonowe, czasem średniotonowe mają taką właściwość. Jednak nikt nie używa do nagłaśniania pełnowymiarowych tub basowych, bo nie przeszły by przez drzwi ani okna lokalu. Nie mówiąc już o transportowaniu tego. Nawet duże tuby basowe o objętości 600L są kierunkowe dopiero powyżej 100Hz. Co dodatkowo sprawia problemy przy nieumiejętnym ustawieniu ich na sali.

    Co w takim razie da nam kontrolę kierunkowości niskich tonów które nas interesują z zakresu 40, 50, 63Hz? Duże odległości między źródłami dźwięku. Innymi słowy różnica faz - interferencje destruktywne w miejscach gdzie basu nie potrzebujemy i konstruktywne tam gdzie być powinien. Tylko jak to zrobić...
    Po pierwsze, trzeba pamiętać że ściany w pomieszczeniach odbijają prawie całkowicie falę dźwiękową niskiej częstotliwości, tworząc z niej kolejne źródło dźwięku (o odpowiednio do odległości mniejszej amplitudzie i fazie). Tak dla przykładu. Wyobraźmy sobie, że mamy jedną ścianę z dala od innych, tak żeby nie fałszowały wyniku. Stawiamy basy w odległości 1m między wylot basu<>ściana. Co się stanie? Ściana zadziała jak lustro. Można sobie wyobrazić, że 1m za tą ścianą postawiliśmy identyczne kolumny. W związku z tym mamy 2 źródła dźwięku, bezpośrednie i pozorne oddalone od bezpośredniego o 2m.
    Jak to zagra? Jak dwa dźwięki jeden po drugim? Nie... odległość jest za mała. Nasz słuch nie rozróżnia tak małych różnic. Zagra tak, jakbyśmy zdjęli na eq suwak opisany jako 86Hz i jeszcze kilka innych wyższych częstotliwości które jednak leżą poza użytecznym zakresem kolumn basowych. Dzieje się tak dlatego, że fala bezpośrednia, łączy się z falą odbitą, która jest opóźniona o 2m. Ze wzoru na długość fali można wyliczyć, że 2m to połowa długości fali właśnie o częstotliwości 86Hz. W związku z tym fazy fali bezpośredniej i odbitej są do siebie przeciwne dla tejże częstotliwości i dlatego się znoszą.

    Co z takim razie można zrobić żeby temu zapowiedz? Zmniejszyć opóźnienie fali odbitej, przysuwając subwoofer do ściany. Wtedy kancelacje nastąpią wyżej, poza zakresem użytecznym kolumny. Albo odsunąć się od ściany na tyle daleko, żeby odbita od niej fala miała mniejszą moc, która nie wpłynie zauważalnie na pracę zestawu. To drugie jest jednak trudne do osiągnięcia w niedużych salach.
    No ok, ale przecież pomieszczenie ma conajmniej 6 ścian, a nie jedną. Ok, więc musisz wykonać obliczenia dla każdej ściany z osobna, a potem zsumować wyniki dla każdego miejsca odsłuchowego z osobna :) Większość w tym momencie machnie ręką i powie, że po szklaneczce i tak jest wszystko jedno :)
    Na szczęście są symulatory, które zrobią te obliczenia za nas.
    A jeżeli nie chcemy się bawić w skomplikowane symulacje, to mam taką radę która najczęściej się sprawdza. Przyklej się z basami do ściany od której grasz - pierwsze silne odbicie od niej będzie Ci sprzyjać, a pozostałe ściany będą na tyle daleko, że ich wpływ nie będzie tak silny.

    Jeżeli jednak potrzebujemy w przewidywalny sposób ukierunkować bas, to bez symulacji się nie obejdzie. I tu pomieszczenie jest o tyle bardziej skomplikowane niż plener, że mamy więcej źródeł dźwięku. W plenerze, robiąc proste układy kierunkowe (gramy w przód, nie gramy do tyłu), można liczyć na piechotę.
    Z pomocą może nam przyjść np. program pana Meyera.
    http://www.meyersound.com/products/mapponline/pro
    Trzeba jak zawsze pamiętać, że to tylko symulator i faktyczny wynik może się nieco różnić od zakładanego. Nie mniej jednak, jego wskazania są bardzo dokładne. Nawet jeśli coś nie zgadza się co do dB, widzimy tendencję do np. uwypuklania wysokiego basu itp. Zawsze można dokonać pomiaru i skorygować nastawy, ale nie o tym dziś.

    Póki co nie będę opisywał co i jak się w tym programie robi. Chciałem tylko pokazać gdzie leży problem.
    Wierzę że dociekliwi użytkownicy sami opanują ten program. A ci którym się nie chce skorzystają z powyższych rad i będą przynajmniej z grubsza wiedzieć dlaczego tak się dzieje ;)

    Na zakończenie wklejam filmik oraz symulację dla pomieszczenia w którym dokonałem nagrania.
    Na nagraniu użyto 4 subwooferów. Dwa w rogach pomieszczenia, dwa przy ścianach bocznych, odsunięte od ściany tylnej o około 2m. Bliższe subwoofery zostały spolaryzowane przeciwnie, a na eq wyrównano pasmo przenoszenia.
    Kierunkowość basu w pomieszczeniach

    Link

    Mam nadzieję że słychać wyraźnie że na przykładowej scenie (za linią nadstawek) bas zdecydowanie traci na sile.

    W razie czego proszę pytać,
    Pozdrawiam.

 
Promocja -20%
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
tme