Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Modernizacja kolumn Mildton 110.

czeslaw wiech 07 Mar 2016 20:43 732 10
  • #1 07 Mar 2016 20:43
    czeslaw wiech
    Poziom 5  

    Potrzebna mi jest opinia czy modernizacja kolumn mildton w zakresie niskich tonów ma sens. Ponieważ pudło kolumn jest za małe i wpada w rezonas wymyśliłem ze dodam jeszcze jeden głośnik niskotonowy. Mój pomysł jest taki żeby oryginalny głośnik grał tylko poniżej częstotliwości rezonansowych ( około 280 hz ). Nowy mniejszy głośnik np. 20 cm zacznie grać powyżej. Wydaje mi się że wyeliminuje to rezonans oryginalnego głośnika .Zapewni on dobry bas w najniższych czestotliwosciach. Natomist powyżej zacznie pracować mniejszy głośnik lepiej dopasowany do obudowy mildtonów . Co o takim pomyśle sądzicie cz to ma sens?Wstępne pomiary pokazują że rezonans zaczyna się od 280hz. Czy znacie zwrotnice które by mialy podział przy takiej częstotliwości?

  • #2 08 Mar 2016 17:52
    telecaster1951
    Moderator Akustyka

    czeslaw wiech napisał:
    pudło kolumn jest za małe i wpada w rezonas wymyśliłem ze dodam jeszcze jeden głośnik niskotonowy.
    Teraz żeś palnął...
    czeslaw wiech napisał:
    Czy znacie zwrotnice które by mialy podział przy takiej częstotliwości?
    Zwrotnice trzeba zaprojektować do konkretnych przetworników.

  • #3 09 Mar 2016 17:38
    Zamerstary
    Poziom 26  

    czeslaw wiech bez sensu jest modernizacja takich kolumn, lepiej sprzedać je i znaleźć inne, poczujesz różnicę na plus, bez urazy ale po przeczytaniu Twojego posta stwierdzam, że właśnie tylko wymiana kolumn na inne wchodzi w grę, no chyba, że poczytasz trochę o budowie kolumn, rezonansie itp. poprawisz stan wiedzy w tym temacie i wtedy możesz się bawić w modyfikację ale wtedy to pewnie sam stwierdzisz, że to nie ma sensu :)

  • #4 09 Mar 2016 18:20
    czeslaw wiech
    Poziom 5  

    Zamerstary mialem te glosniki w obudowie jak dla kolumn Viston Atlas grały rewelacyjnie .Niestety wymiary tych kolumn są gigantyczne i nie za bardzo pasują do salonu. Coś mnie podkusiło żeby zrobić mniejsze paczki takie jak dla oryginalnych mildtonów. Niestety gra to beznadziejnie i gdybym wczesniej nie słyszał dzwieku z paczek Visatonu nie czuł bym jaka jest przepaść. Prubuje cos wymyslec zeby to poprawic. Trochę się w to bawiłem w młodości.

  • #5 12 Mar 2016 12:21
    Zamerstary
    Poziom 26  

    W dalszym ciągu uważam, że przerabianie Mildtonów to sprawa nie warta uwagi ani pieniędzy, tak jak sam zauważyłeś zmieniłeś obudowę, a co za tym idzie strojenie głośników, czyli wypada zmienić zwrotnice, czyli w zasadzie wymieniłeś jakieś 80% kolumny, koszty przewyższają wartość całych kolumn... posłuchaj innych kolumn w podobnej cenie, na rynku wtórnym jest cała masa sprzętu, który jest warty uwagi, a Ty trzymasz się przestarzałej konstrukcji, która w dodatku już na etapie produkcji nie była godna uwagi względem konkurencyjnych produktów. Tak wiem, wtedy brało się co było w sklepach... jednak w dzisiejszych czasach to już nie jest wymówka. Nadal uważam, że lepszym rozwiązaniem będzie zmiana kolumn na inne. Pozdrawiam.

  • #6 12 Mar 2016 13:06
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    Ideałem zawsze będzie takie sparowanie (obudowy i głośników) w którym głośnik będzie czuć się najlepiej. W zbyt dużej obudowie (względem możliwości głośnika) będzie dużo basu, ale wytrzymałość mocowa (co ważne w wypadku każdego głośnika na miękkim zawieszeniu) drastycznie spadnie i może to grozić prędzej czy później jego (głośnika) uszkodzeniem. W zbyt małej - głośnika się "nie roztrzepie", ale bas będzie ubogi (co prawda bardziej dynamiczny-szybki, ale zejścia nie uzyskasz).
    Fakt faktem - Tonsilowskie głośniki mogą zagrać lepiej niż w obudowach przez Tonsila proponowanych (Altony, Altusy, a nawet Mildtony), ale czy skórka warta wyprawki?
    Cały czas pamiętać należy, że nawet w najlepiej dobranej obudowie kiepski głośnik nie zagra lepiej niż może. Z kolei świetny głośnik w źle dobranej obudowie - też skrzydeł nie rozwinie...
    Więc - wychodzi na to, że najlepszym (a w każdym razie najbezpieczniejszym jeśli o wynik chodzi) rozwiązaniem jest szukanie MARKOWYCH kolumn z ORYGINALNYMI głośnikami.
    W czasach gdy "nic innego w sklepach nie było" z racji wykonywanych obowiązków miałem okazję posłuchać i bezpośrednio porównywać w zasadzie wszystkie kolumny z Wrześni i wiele z różnych innych - zagranicznych fabryk. Nawet najlepsze zestawy głośnikowe Tonsila w porównaniu z dobrym (wcale nie najlepszym) zestawem zagranicznym (celowo nie podaję ani firmy, ani nazwy kolumn - są już od dziesięcioleci nieprodukowane, a znaleźć sprawne - wręcz niemożliwe) wykazywało DRASTYCZNĄ różnicę na korzyść tych drugich... Mniej więcej tak, jakby dziś porównać średniej klasy głośniczki komputerowe z zestawami HiFi z najwyższej półki; Ani pasma, ani dynamiki, ani sprawności...
    Czego więc dziś szukać? Ano tego, co się będzie podobało; Mało to salonów z prawdziwego zdarzenia, w których można posłuchać w miarę "normalnych" warunkach kolumn głośnikowych, porównać kilka modeli? No, może faktycznie nie ma w każdym mieście i każdej gminie, ale są. A jak ktoś naprawdę chce mieć przyjemność ze słuchania - może znaleźć i czas i ochotę i samodzielnie "nausznie" wybrać co mu się podoba.
    A co do budowy kolumn "od zera" - z dobieraniem głośników, obudowy, zwrotnic... to już wyzwanie dla tych, którzy przynajmniej mają jakieś podstawy w budowaniu tychże - z ogromną wiedzą teoretyczną i doświadczeniem praktycznym. Amator co najwyżej może próbować kopiować (są projekty w dziale DiY i na innych forach) gotowe i sprawdzone konstrukcje, ale czy to opłacalne? Owszem - ale tylko dla tych, którzy mają i czas i pieniądze i doświadczenia i zaplecze do budowania takich konstrukcji (doświadczenie stolarskie, narzędzia).
    Wybór należy do Ciebie.

  • #7 13 Mar 2016 15:31
    czeslaw wiech
    Poziom 5  

    398216 Usunięty dzięki za fajną odpowiedź. Tylko że ja jako inżynier postanowiłem podjąć wyzwanie. Zainstalowałem sobie na komputerze programik spectrum analyzer pro lab i zacząłem sprawdzać co te głośniki wydają z siebie w dwóch różnych obudowach mildton 70l i visaton 160l Wyszlo mi że w obudowie mildton głośność w różnych częstotliwościach bardzo się zmienia np . 50hz -19db, 100hz - 19db, 150hz -6db, 200Hz -13db, 250hz -23db,300hz -18db, 350hz -18db, dla porownania w obudowie visaton glosnik gdn 30/80/4 gra dużo równiej. Brak takiego skoku głośności dla częstotliwości 150hz. Dźwięk w obudowie visaton robi wrazenie czystego. Z tego mój wniosek jest żeby wymienić głośnik gdn 30/80 na mniejszy ( to jest dla mnie dziwne) dopasowany do malej obudowy mildtona. Czy ktos prubowal dopasowywać inny mniejszy glosnik do tej obudowy? Dla jasności glosniki średni, srednio wysoki iwysoki razem ze zwrotnicami to zestaw z kolumn visaton atlas. Dlatego jedyne czym się zajmuje to bas i nieszczęsna obudowa mildtonów zrobiona prze ze mnie.

  • #8 13 Mar 2016 17:30
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    czeslaw wiech napisał:
    Brak takiego skoku głośności dla częstotliwości 150hz.
    Obudowa Midlton'a była poprawnie wypełniona materiałem tłumiącym? Poczytaj może też o falach stojących.

    czeslaw wiech napisał:
    ja jako inżynier postanowiłem podjąć wyzwanie.
    Fajnie. Życzę powodzenia z całego serduszka, ale najpierw proszę o przyswojenie sobie kilku ton teorii. Od budowy głośnika poprzez wszelkie zagadnienia dotyczące jego pracy w konkretnych obudowach.

  • #9 20 Mar 2016 12:07
    czeslaw wiech
    Poziom 5  

    Po kilku próbach mogę podać rozwiązanie dla posiadaczy Mildton 110 i Altus 140 żeby te kolumny zagrały bez powiększenia paczki.

    1 . Należy zastosować układ z dwoma głośnikami GDN 30/80/4 połączonymi w układ <> ( czyli dokręcamy drugi głośnik z przodu i podłączamy go odwrotnie) tak żeby pracowały one równolegle. Wzrasta wtedy dwukrotnie siła napędzająca membranę natomiast nie zwiększa się jej powierzchnia. Dzięki temu tandem radzi sobie z ciśnieniem w obudowie 65l. Trzeba zastosować bas reflex 2x fi4,7cm L15cm jest to strojenie na 30Hz. Przy takim układzie głośniki zachowują się jak jedna sztuka GDN 30/80/4 w obudowie 140l. Dla mnie przy ocenie jakości najważniejsza była wydajność układu przy częstotliwościach 30,40,50Hz. Te częstotliwości przesądzają według mnie czy kolumna gra prawidłowo.
    2. Trzeba zmienić głośnik wysokotonowy np. na Visatan dsm50ffl.
    3. Ciągle przewija się wątek fal stojących wewnątrz obudowy którego nie czuję przecież fala 1Hz ma długość 300m -> 100Hz 3m -> 1000Hz 0,3m czyli jakakolwiek interferencja może się pojawić dopiero powyżej 1KHz przy obudowie wielkości Mildton 110. Oczywiście wytłumienie jest potrzebne ale ma znaczenia powyżej 1kHz.

    PS.
    4.Tylko drugi głośnik musi być tak zamocowany żeby nie naciskał na pierwszy . Trzeba dać dystans :).
    5. Może się pojawić oczywiście wątek estetyczny bo głośni sterczy na zewnątrz magnesem ale to już każdy może ocenić czy mu to przeszkadza czy nie.
    6. Rozwiązanie zostało prze ze mnie zweryfikowane i chociaż może się wydawać dziwne to działa.
    7.Zastanawia mnie dlaczego Tonsil nie produkuje głośników z mocniejszym napędem. Z tego co sobie sprawdziłem to GDN 30/80/4 potrzebuje min 140 l obudowy , a np. mniejszy 20/60/11 aż 100 l . Czyli kolumny z głośnikami Tonsilu muszą mieć gigantyczne rozmiary.
    8. Jeżeli ktoś się zamierza tak bawić to narzędzia które sprawdziłem: programy Win isd Pro, Spectrum Analyzer pro Lab, i utwór Katy Perry - Dark Horse :).

  • #10 20 Mar 2016 12:38
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    czeslaw wiech napisał:
    Dzięki temu tandem radzi sobie z ciśnieniem w obudowie 65l.
    ??? Jakim cudem? W jakiś cudowny sposób zwiększasz X max? Owszem - siła poruszająca membranę w pewnym stopniu wzrośnie (na pewno nie 2x), ale zasada działania tandemu jest nieco inna. Przede wszystkim obniżenie częstotliwości minimalnej - owszem, ale kosztem mocy! (zwiększenie wychylenia membrany w dolnym zakresie powoduje możliwość przekroczenia Xmax, a co za tym idzie wzrost zniekształceń).
    Zresztą po części sam to zauważasz:
    czeslaw wiech napisał:
    Przy takim układzie głośniki zachowują się jak jedna sztuka GDN 30/80/4 w obudowie 140l. Dla mnie przy ocenie jakości najważniejsza była wydajność układu przy częstotliwościach 30,40,50Hz. Te częstotliwości przesądzają według mnie czy kolumna gra prawidłowo.
    Nie uważasz chyba, że 30 centymetrowy głośnik na miękkim zawieszeniu dobrze się czuje w 140 litrowej obudowie?!?
    Innymi słowy - sposób z tandemem jest znany i wykorzystywany od dawna, nic dziwnego w nim nie ma, ale wykorzystywany z pełną świadomością. W Twoim konkretnym wypadku przez takie dołożenie drugiego głośnika zmniejszasz efektywność w dolnym zakresie częstotliwości; ALE KOSZTEM ZMNIEJSZENIA MOCY.
    Nie wierzysz? Podaj na ten swój tandem pełną moc dla jednego głośnika i częstotliwości 30 Hz i mierz czas po którym zacznie się rozklepywać cewka o wnętrze obwodu magnetycznego.
    Nie mówię już o konieczności zakupu CZTERECH głośników (bo trzeba połączyć dwa 4 omowe w szereg, żeby uzyskać znamionowe dla kolumny 8 omów) i "walory estetyczne" (a raczej ich brak...)
    czeslaw wiech napisał:
    Zastanawia mnie dlaczego Tonsil nie produkuje głośników z mocniejszym napędem.
    To pytanie można równie dobrze skierować do wielu innych producentów głośników. A odpowiedź jest prosta - Głośnik jest zaprojektowany do konkretnych zastosowań i konkretnego wykorzystania. A żeby to zrobić poprawnie należy uwzględnić WSZYSTKIE ograniczenia jakie występują i wybrać "mniejsze zło" - czyli inaczej wybrać kompromis...
    czeslaw wiech napisał:
    Czyli kolumny z głośnikami Tonsilu muszą mieć gigantyczne rozmiary.
    Ja bym jednak się najpierw upewnił, że mam rację zanim takie rewelacje miałbym głosić. Bzdura Kolego, bzdura do kwadratu... Niestety, ale zwiększając pojemność zmniejszasz wpływ tłumienia pneumatycznego powietrza w obudowie, a co za tym idzie - owszem zwiększy się amlituda (a więc i najniższe częstotliwości będą nieco lepsze), ale dopuszczalna amplituda membrany głośnika nie zwiększy się przez to. Wręcz odwrotnie - pozostanie taka sama, a ponieważ do wypromieniowania takiej samej mocy akustycznej, jak dla częstotliwości większej od Fr, przy najniższych częstotliwościach MUSI się zwiększyć i amplituda drgań - wniosek nasuwa się jeden - przekroczenie Xmax, lub drastyczne zmniejszenie mocy doprowadzonej do głośnika.
    czeslaw wiech napisał:
    programy Win isd Pro, Spectrum Analyzer pro Lab, i utwór Katy Perry - Dark Horse
    Programy, programy i jeszcze raz programy... Wybacz, ale żaden "głupi automat" nie jest w stanie uwzględnić wszystkich parametrów. Dla konkretnego programu liczy się to, co można obliczyć w prosty sposób i co zakładał jego )programu) twórca, i umiejętność interpretacji wyników - czy w wypadku Win isd nie ostrzegał cię program o przekroczeniu Xmax ?
    Eh... Gdyby to było takie proste jak myślisz, czy nie byłoby stosowane przez wszystkich konstruktorów? Przecież to w ich interesie leży żeby zrobić możliwie dobry produkt najniższym kosztem? Po co więc inwestować w badania nad konstrukcją samego głośnika, skoro z byle blaszaka można uzyskiwać takie fenomenalne parametry? A że obudowa duża? Mało to większych?... a nie koniecznie lepszych...?

  • #11 20 Mar 2016 16:06
    czeslaw wiech
    Poziom 5  

    Zeby sprecyzować
    1. Nie podaje przepisu na produkcję przemysłową. Tu oczywiście trzeba iść na kompromis tyle ze w przypadku mildtona i altusa jest on moim zdaniem za duży.
    2. Co do trwałości glosnika gdn30/80/4 w obudowie 140 l to jestem spokojny bo słucham takiego zestawu już ze 20lat. W tym czasie nie było żadnych uszkodzeń z wyrwaniem się membrany włącznie. Oczywiście nie wiem co by było gdybym używał go do robienia dyskotek☺. Dlatego twierdzę że przy odsłuchu domowym efekt z obudową 140l jest o niebo lepszy od tego z oryginalną obudową.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME