Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sonda lawinowa - jak zrobić samemu

robw 19 Maj 2016 22:58 876 6
  • #1 19 Maj 2016 22:58
    robw
    Poziom 11  

    Witam

    Temat trochę niezwiązany z elektroniką :-) ale na tym forum można bez problemu umieszczać załączniki więc postanowiłem tu umieścić ten materiał.

    Dla niewtajemniczonych, co to jest sonda lawinowa? Jest jednym z trzech elementów lawinowego ABC - czyli elementów, które pozwalają szybko odszukać zasypanego pod śniegiem po zejściu lawiny.

    Oryginalne kosztują ponad 130 zł. Ja wykonałem za ok. 30 za szt.
    Jest to materiał dla Osób, które zdecydowanie nie chcą uszczuplić swojego budżetu kupując markową sondę a od czasu do czasu odwiedza góry zimą.

    Pozwalam i zachęcam każdego do rozpowszechniania tego materiału gdziekolwiek uważa za stosowne, np. na wszystkich forach sportowo/ górskich.
    Ze względu na charakter / temat materiału jest za za 0 punktów :-)

    pozdrawiam
    robert

  • #2 20 Maj 2016 00:43
    sherman34
    Poziom 16  

    Do tej pory wybierając się w góry myślałem zawsze o wyposażeniu SIEBIE w kurtkę z reflektorem RECCO. Jeśli ktoś chętnie wybiera się w góry (zimą) to może ciekawym projektem było by wykonanie samodzielne detektora do znajdywania ofiar lawin dzięki tej technologii (oby się nie przydało)?
    A co do sondy lawinowej to jej prostota jest genialna, a można dzięki niej uratować życie. Nie słyszałem co prawda, żeby ktoś z poza służb ratunkowych był w takie coś wyposażony.

  • #3 20 Maj 2016 15:58
    TAAG
    Poziom 14  

    sherman34 napisał:
    ... Nie słyszałem co prawda, żeby ktoś z poza służb ratunkowych był w takie coś wyposażony.

    E tam, może nie takie coś ale..
    Jakiś czas temu kupiłem kurtkę firmy 4F (seria Małysza).
    Posiada już wszyty system RECCO, GOPR posiada urządzenia do wykrywania tego.

  • #4 20 Maj 2016 19:23
    sherman34
    Poziom 16  

    Większość kurtek kupionych poza hipermarketami (ale i w nich też) ma RECCO, albo podróbę. Fajna rzecz.

  • #5 20 Maj 2016 20:33
    robw
    Poziom 11  

    Niestety prawda jest taka, że RECCO jest po to żeby zwłoki nie leżały pod śniegiem do wiosny, do momentu gdy stopnieje.
    Przepraszam za te słowa, ale wiara w RECCO jest niebezpieczna.

    Przyjmuje się, że przeżywalność pod śniegiem jest prawie 100% przez 12-15 min. Potem gwałtownie spada do 0%.
    To oznacza, że również TOPR i GOPR nie są od tego aby ratować życie zasypanych pod lawiną. Zbierają tylko zwłoki. Ponieważ niestety, na ogół nie są wstanie dotrzeć do poszkodowanego w tak krótkim czasie.

    W związku z tym na zachodzie i USA już od ok 25-30 lat obowiązuje reguła "samo ratowania". W Polsce ta reguła jest propagowana od ok 10 lat.
    Reguła polegająca na tym, że każdy posiada przy sobie tak zwane "lawinowe ABC". W skład którego wchodzą: detektor lawinowy, sonda lawinowa oraz łopatka lawinowa. Zachęcam do odwiedzenia strony TOPR-u. Jest tam fajny film na ten temat.

    Co ciekawe bardzo wiele Osób obecnie wychodząc zima w góry (np. Tatry) posiada już taki zestaw. Czy ktoś posiada detektor lawinowy (to już elektronika :-)) można sprawdzić bez wiedzy właściciela.

    ps.
    Pierwszy w tej zimie wypadek śmiertelny w górach to ratownik TOPR-u. Prowadził kurs, nie był sam. Miał przy sobie detektor lawinowy, który nie włączył bo niestety zlekceważył warunki śniegowe.

    pozdrawiam
    robert

  • #6 23 Maj 2016 12:55
    TAAG
    Poziom 14  

    Warto wiedzieć, wiedzy nigdy za dużo.
    Czyli znajomym muszę tą wiedzę przekazać, bo na pewno nie mają takiej sondy.
    Dobrze że nie lubię zimna, i trudno mnie spotkać zimą w górach. :)

  • #7 24 Maj 2016 22:14
    robw
    Poziom 11  

    Trzeba pamiętać, że sonda jest tylko jednym z trzech elementów lawinowego ABC.
    Bezspornie, najistotniejszy jest detektor lawinowy.
    Priorytetem w szukaniu jest czas więc to detektor pozwala nam w krótkim czasie, dość precyzyjnie namierzyć zasypanego.
    Sonda lawinowa daje większą precyzję i pewność przy głębszych zasypaniach.

    Natomiast np. w Tatrach statystycznie średnie zasypanie to 1m.
    W związku z tym, też statystycznie dużo przypadków to zasypania gdzie detektor pokazałby 10-50cm. Czy w takich przypadkach przy "szybko tykającym zegarze" łapiemy za sondę i ją rozkładamy czy za łopatę, każdy musi sobie sam odpowiedzieć.
    Do tego łopatę wykorzystujemy zawszę.

    Więc w mojej opinii lawinowe ABC to: A - detektor (najistotniejszy), B - to łopata (na drugim miejscu) i dopiero C - to sonda.

 
Promocja -20%
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
tme