Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prosty i tani zasilacz efektów gitarowych

bobo 08 Cze 2016 21:47 12195 44
  • Prosty i tani zasilacz efektów gitarowych
    Zasilacz, który chcę przedstawić posiada 16 wyjść napięciowych w 3 kombinacjach. Po kolei, 8 x 9V z plusem na masie, 4 x 9V z minusem na masie oraz 4 x 12V z minusem na masie. Taki dostęp napięć daje nam możliwość zasilania niemal w 100% efektów gitarowych i nie tylko. Całość jest tak prosta w budowie, że rozpisywanie się o tym zasilaczu to tylko strata czasu. Koszt całości mieści się w kwocie między 50-70zł. Jedynie obudowa jest pozostałością po archaicznym przełączniku drukarek.

    PS. Grafikę "ukradłem" z kapitalnego zasilacza firmy G-lab z Zabrza.
    Niektóre foto w plikach załączników oraz rysunki płytek, są z okresu montażu zasilacza.


    Fajne!
  • #2 09 Cze 2016 01:29
    HD-VIDEO
    Poziom 33  

    Jeżeli ma być już filtr na wyjściach to po jednym na każde napięcie a nie wspólny jeden

  • #3 09 Cze 2016 10:06
    sikorkam
    Poziom 22  

    Oczywiście zgoda z poprzednikim i wartość kondensatora elektrolitycznego 10uF na WY uważam zbyt mała .
    - Jakiś błąd w opisach ( rysunki na obudowie) na wyjściach 9-12. Za schematu wiem jaka jast polaryzacja ale na obudowie masz inaczej narysowane a inaczej pod gniazdami.

  • #4 09 Cze 2016 13:30
    voland
    Poziom 14  

    Czy na każde wyjście jest osobne uzwojenie wtórne lub choćby osobny stabilizator?

  • #5 09 Cze 2016 13:42
    pawel1029384756
    Poziom 19  

    Bardzo estetycznie wykonany projekt i plus za wykonanie urządzenia, które ma bardzo praktycznie zastosowanie. Nie widzę nigdzie włącznika zasilania. Dobrą praktyką jest najpierw wszystko podłączyć, a dopiero później załączyć napięcie. Idealnie by było, jak by każde wyjście było zasilane z osobnego uzwojenia wtórnego. Pozwala wyeliminować pętle masy, ale tego typu transformator to trzeba by chyba samemu wykonać, bo jeszcze w żadnym sklepie nie widziałem transformatora z taką ilością uzwojeń wtórnych.

  • #6 09 Cze 2016 13:45
    Freddy
    Poziom 43  

    voland napisał:
    Czy na każde wyjście jest osobne uzwojenie wtórne lub choćby osobny stabilizator?
    Przecież jest schemat i na nim widać wszystko - dwa trafa dwa uzwojenia.
    pawel1029384756 napisał:
    Nie widzę nigdzie włącznika zasilania. Dobrą praktyką jest najpierw wszystko podłączyć, a dopiero później załączyć napięcie
    Oryginał również nie ma włącznika zasilania.

  • #7 09 Cze 2016 13:49
    voland
    Poziom 14  

    W porządku, teraz przeglądając schemat widzę, że nie. Niestety taka separacja nie jest wystarczająca, polski producent podobnych zasilaczy stosuje podobne rozwiązania i sprzedaje je za ogromną kwotę nawet 500zł, właściwie wystarczyło by wydać 20zł aby kupić dwa chińskie zasilacze impulsowe aby osiągnąć podobny efekt ( odpowiedniej marki wcale nie zakłócają sygnału audio), ostatecznie nawet zastosowanie osobnych stabilizatorów na każde wyjście daje lepszy rezultat w separacji W.CZ. jaką zwraca do układu zasilania każdy cyfrowy efekt ( a looper bossa jest w tym jednym z lepszych przykładów), ostatecznie za blisko 100zł można kupić chiński zasilacz do efektów (power station), który posiadając jedno uzwojenie wtórne ale za to osobne stabilizatory i filtry na każde wyjście da o wiele lepszy rezultat niż te polskie pseudo przemyślane konstrukcje reklamowane jako technologia z kosmosu. Wszystko zostało sprawdzone empirycznie godzinami testów, proszę mi wierzyć, piszę o tym bo mam dosyć nabierania ludzi. Dodam, że praktycznie każdy cyfrowy efekt powinien być zasilany z osobnego źródła a tu są w praktyce tylko 2.

  • #8 09 Cze 2016 13:52
    Freddy
    Poziom 43  

    voland napisał:
    właściwie wystarczyło by wydać 20zł aby kupić dwa chińskie zasilacze impulsowe aby osiągnąć podobny efekt
    No i tu jest Twój błąd w rozumowaniu i widać, że nie za bardzo kojarzysz o co chodzi.
    W tego typu sprzęcie nie stosuje sie zasilaczy impulsowych, gdyz isnieje prawdopodobieństwo przebicia i porażenia grającego - były takie wypadki :!:
    Nie zapominaj, że tego typu sprzęt pracuje również w warunkach polowych!
    voland napisał:
    filtry na każde wyjście da o wiele lepszy rezultat niż te polskie pseudo przemyślane konstrukcje reklamowane jako technologia z kosmosu.
    Po Twoich wypowiedziach widać, że nie za bardzo sie na tym znasz. Zasilacz G-Lab jest bardzo ceniony i popularny na świecie.

  • #9 09 Cze 2016 14:15
    voland
    Poziom 14  

    Zasilacze impulsowe są wszędzie, pomimo iż ich transformatory sterowane są o wiele wyższą częstotliwością sięgającą khz ich konstrukcja niewiele się różni od zwykłych, przynajmniej jeżeli chodzi o same nawinięcie uzwojenia, również napięcie wejściowe i wyjściowe wcale nie różni się. Mimo wszystko mam otwarty umysł i może rzeczywiście źle rozumuję jestem otwarty na racjonalne argumenty.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Poza tym głównym moim wnioskiem w poprzedzającym poście nie jest to, że należy używać zasilaczy impulsowych a raczej osobnej filtracji na każde wyjście zasilania efektu.

  • #10 09 Cze 2016 14:18
    Freddy
    Poziom 43  

    voland napisał:
    Zasilacze impulsowe są wszędzie,
    ... ale nie w sprzęcie pracujacym na estradach!

  • #11 09 Cze 2016 14:50
    voland
    Poziom 14  

    Markbass little mark II taki przykład, jest ich więcej. Nie skupiajmy się na zasilaczach impulsowych , ideą mojego postu było udoskonalenie twojego projektu o zastosowanie osobnych filtrów i stabilizatorów na każde wyjście.

  • #12 09 Cze 2016 14:57
    Freddy
    Poziom 43  

    voland napisał:
    było udoskonalenie twojego projektu
    Po pierwsze, to nie mój projekt.
    Po drugie, pokaż, który ze znanych wykonawców używa sprzętu z zasilaczem impulsowym.
    Tu chodzi o bezpieczeństwo. Poszukaj sobie informacji o wypadkach porażenia prądem na estradzie z zastosowaniem impulsowych, a transformatorowych zasilaczy.
    voland napisał:
    Markbass little mark II
    ... i to ma być sprzęt estradowy :D :D :D

  • #13 09 Cze 2016 15:20
    voland
    Poziom 14  

    Ciągle odbiegamy jednak od meritum sprawy, przyszłym konstruktorom proponuję jednak rozważyć lepsze odseparowanie każdego z wyjść, co do pojemności 10u jako zbyt małej nie zgadzam się z przedmówcami, zasilacz bazuje w tym wypadku na przetwornicach step down, które same w sobie posiadają na wejściu i wyjściu dodatkowe pojemności, choć ja zrobił bym prościej, zwykły filtr rc oraz 7809, gdyż straty na transformatorze nie zrekompensuje zastosowana tutaj przetwornica impulsowa step down, która komplikuje konstrukcje o tyle, że uniemożliwia zmieszczenie większej ich ilości w obudowie. Wówczas pojemność 10u była by oczywiście za mała, choć na ogół efekty same w sobie posiadają również kondensatory (przynajmniej 47u).

  • #14 09 Cze 2016 17:24
    adversus
    Poziom 15  

    Freddy,

    behringer praktycznie w każdym swoim sprzęcie ma zasilacze impulsowe, od małych urządzonek po Power miksery czy wzmacniacze...

  • #15 09 Cze 2016 18:14
    Freddy
    Poziom 43  

    Tak, widać to zwłaszcza po schematach :).
    Wpisz w Google behringer guitar effect power supply, to zobaczysz.

    Zresztą, myśl sobie co chcesz, wolno Ci - poczytaj jednak o tym co pisałem w #12.

  • #16 09 Cze 2016 18:40
    adversus
    Poziom 15  

    Freddy,

    serwisowałem swego czasu Behringera przez kilka ładnych lat, i przez serwis przewineło mi sie właściwie wszystko co mieli w ofercie, tylko starsze urządzenia (ze starych serii) miały zasilacze transformatorowe, a wszystkie niwe wynalazki produkowane juz w Chinach były impulsowe... zalega mi jeszcze troche towaru serwisowego więc wiem co mówię... Inna sprawa to bezpieczeństwo, wiadomo że estrada rządzi się swoimi prawami, i raczej trudno o poszanowanie sprzętu więc zrozumiałe są awarie, o porażeniach nie słyszałem (przynajmniej z Behringera)

  • #17 09 Cze 2016 18:43
    Freddy
    Poziom 43  

    adversus napisał:
    Inna sprawa to bezpieczeństwo, wiadomo że estrada rządzi się swoimi prawami, i raczej trudno o poszanowanie sprzętu
    No właśnie.
    Cytat:
    więc zrozumiałe są awarie, o porażeniach nie słyszałem
    To poszukaj w Google i na YT :D.

  • #18 09 Cze 2016 20:02
    Jarzabek666
    Poziom 22  

    Ostatnio właśnie kuzynka 12lat rok temu rodzice kupili gitarę elektryczną z piecem co prawda nie markową a chińska dziecko o mały włos życiem nie przepłaciło. Winny okazał się zasilacz impulsowy w wzmacniaczu. Więc to nie bajki.

  • #19 09 Cze 2016 21:13
    xdiax
    Poziom 21  

    Nie rozumiem, czemu wszyscy wieszają psy na zasilaczach impulsowych. Dlaczego mają być one mniej bezpieczne od zwykłych transformatorów, skoro ich budowa jest prawie taka sama ? Mówimy oczywiście o dobrze zaprojektowanych zasilaczach z pełną izolacją galwaniczną, a nie biedronkowe cuda na trafie z dzielonym uzwojeniem. Koniec OT.

    Co do autora - co jeśli będę miał dwa efekty, jeden z plusem na masie, drugi z minusem, podpięte pod tą samą gałąź zasilania ? Gdy je zepnę razem w szereg, zrobię zwyczajnie zwarcie ...

  • #20 09 Cze 2016 22:29
    voland
    Poziom 14  

    Myślę, że zawinił chiński a nie impulsowy, wszystko jest kwestią jakości i odpowiedniej izolacji ( norm) tak jak zostało wspomniane, zarówno w impulsowych jak i transformatorowych izolacją galwaniczną jest ostatecznie transformator i to jego jakość decyduje o bezpieczeństwie a nie częstotliwość w jakiej pracuje. Naprawdę nie widzę związku między częstotliwością pracy a bezpieczeństwem. Poza tym instalacja elektryczna w domu wspomnianej kuzynki również była chyba chińska, normalnie obowiązuje przewód ochronny i podłączenie masy wzmacniacza oraz strun do ziemi a w razie przebicia następuje przepalenie bezpiecznika.

    xdiax napisał:

    Co do autora - co jeśli będę miał dwa efekty, jeden z plusem na masie, drugi z minusem, podpięte pod tą samą gałąź zasilania ? Gdy je zepnę razem w szereg, zrobię zwyczajnie zwarcie ...

    To jest w końcu, merytoryczny argument. Tu przyznaję rację oczywiście lepiej mieć więcej niż jedno uzwojenie wtórne a przy tym każde wyjście odfiltrowane, paradoksem pozostaje np to, że taki efekt pozostaje np. tylko jeden (jakiś fuzz face) a wyjść zbocznikowanych jest np 8 i pozostaje 7 nie do użycia. Ewentualnie można też użyć baterii, nie zmienię zdania jeśli chodzi o zapewnienie odseparowanej filtracji dla każdego wyjścia dc i to niezależnie od ilości zastosowanych wyjść wtórnych, niestety brakuje tego nawet w drogich zasilaczach sprzedawanych jako dla profesjonalnych muzyków.

  • #21 09 Cze 2016 23:21
    bobo
    Poziom 28  

    xdiax napisał:

    Co do autora - co jeśli będę miał dwa efekty, jeden z plusem na masie, drugi z minusem, podpięte pod tą samą gałąź zasilania ? Gdy je zepnę razem w szereg, zrobię zwyczajnie zwarcie ...

    Albo jestem przytomny i wiem co robię albo zmieniam profesję na inną. Jak można podłączyć dwa różne efekty ( z różną polaryzacją ) pod jedną gałąź mając do dyspozycji właściwy zasilacz?
    W załączniku jest wyjaśnienie obsługi zasilacza. Wystarczy popatrzeć na schemat zasilacza, aby zobaczyć że każdy tor zasilania jest niezależny od pozostałych. Przedmiotowe zwarcie napięć ( ? ) następuje poza zasilaczem, ale jak ma to powodować konflikt tego nie kumam i chętnie poczytam rzeczowe uwagi. Teraz kwestia filtracji, z reguły efekty , jako samodzielne tworki, mają na pokładzie kondensatory filtrujące ( BOSS, od czasu zasitnienia zasilaczy impulsowych, dodatkowo stosuje elementy LC ) Te kondensatory maja pojemności rzędu 220 - 470uF, co wystarczy z nawiązką. W mojej konstrukcji, na wyjściu prostownika jest 2200uF, po układzie stabilizacji 220uF a po filtrze na wyjściu zasilacza 10u/100nF.
    Pozdrówka
    Nie ufam zasilaczom impulsowym w tego typu zestawach nigdy nie mam 100% gwarancji że separacja w zasilaczu impulsowym jest pewna. Widziałem urządzenie spalone na węgiel tylko dlatego że przebił transoptor.
    voland napisał:

    Poza tym instalacja elektryczna w domu wspomnianej kuzynki również była chyba chińska, normalnie obowiązuje przewód ochronny i podłączenie masy wzmacniacza oraz strun do ziemi a w razie przebicia następuje przepalenie bezpiecznika.

    Tak, wszyscy w Polsce mają gniazda z bolcem, wzorcową instalacje elektryczną i mają uprawnienia elektryczne.

  • #22 10 Cze 2016 07:42
    sikorkam
    Poziom 22  

    BOBO , obiecaj staremu człowiekowi ,że poprawisz opis polaryzacji na obudowie zasilacza. Wystarczy , że komuś w przypływie dobrego dnia pożyczysz ów zasilacz i szlag mu mogą trafić efekty.

  • #23 10 Cze 2016 10:34
    bobo
    Poziom 28  

    sikorkam napisał:
    BOBO , obiecaj staremu człowiekowi ,że poprawisz opis polaryzacji na obudowie zasilacza. Wystarczy , że komuś w przypływie dobrego dnia pożyczysz ów zasilacz i szlag mu mogą trafić efekty.





    Obiecuję z ręką na sercu ( też starym ):D

  • #24 10 Cze 2016 15:50
    xdiax
    Poziom 21  

    bobo napisał:
    Wystarczy popatrzeć na schemat zasilacza, aby zobaczyć że każdy tor zasilania jest niezależny od pozostałych.


    Połowicznie, oddzielone galwanicznie są tylko gałęzie 9V, -9V i 12V. Niektóre efekty są zbudowane w ten sposób, że bolec gniazda (plus) jest podłączony do masy obwodu, ponieważ cały układ pracuje na napięciu ujemnym. Teraz podpinam do tej samej gałęzi zasilania kolejny efekt, gdzie producent podłączył "normalnie" zewnętrzną część gniazda zasilającego do GND. I co wtedy ? W momencie podłączenia jacka sygnałowego robi się zwarcie. Mimo, że teoretycznie oba efekty mają taką samą polaryzację gniazda zasilającego (plus podłącza się na bolec).

    bobo napisał:
    Widziałem urządzenie spalone na węgiel tylko dlatego że przebił transoptor.
    Skoro jakimś cudem przebiło transoptor, to nawet zwykłe trafo by tego nie wytrzymało :D

  • #26 10 Cze 2016 17:31
    pikarel
    Poziom 28  

    xdiax napisał:
    bobo napisał:
    Wystarczy popatrzeć na schemat zasilacza, aby zobaczyć że każdy tor zasilania jest niezależny od pozostałych.


    Połowicznie, oddzielone galwanicznie są tylko gałęzie 9V, -9V i 12V. Niektóre efekty są zbudowane w ten sposób, że bolec gniazda (plus) jest podłączony do masy obwodu, ponieważ cały układ pracuje na napięciu ujemnym. Teraz podpinam do tej samej gałęzi zasilania kolejny efekt, gdzie producent podłączył "normalnie" zewnętrzną część gniazda zasilającego do GND. I co wtedy ? W momencie podłączenia jacka sygnałowego robi się zwarcie. Mimo, że teoretycznie oba efekty mają taką samą polaryzację gniazda zasilającego (plus podłącza się na bolec).
    (...)


    Właśnie plus (+) na obudowie wtyczki, a minus (-) na masie w urządzeniu dołaczonym do niego - to jest pułapka zaszłości z "germanowców", w których z urzędu był plus (+) na masie.

    Jedynym bezpiecznym wyjściem w sytuacji opisanej przez @xdiax-a są osobne uzwojenia (lub transformatory) i stabilizatory do każdego wyjścia napięcia,
    dokładnie tak, jak wygląda to na schemacie ideowym - zasilacz ma jedynie 3 galwanicznie izolowane wyjścia zasilające.

  • #27 11 Cze 2016 21:47
    Pokrentz
    Poziom 21  

    Mam wrażenie, że tu chodzi nie o impulsowość zasilaczy, tylko o ich chińskość. Nigdy nie ma gwarancji, że w chińskim zasilaczu wtyczkowym ważącym kilkanaście gramów nie będzie wynalazku w postaci zasilacza beztransformatorowego. W lepszym razie tam siedzi przetworniczka rezonansowa...
    Ja sobie zrobiłem zasilacz impulsowy do wzmacniacza audio i nie ma w nim ani jednego transoptora. Bramki mosfetów w mostku zasilam przez małe transformatorki pomocnicze. Tak sięc z każdej strony mam sieć odizolowana galwanicznie od elektroniki sterującej - nawet kontroler (SG3525) zasilam zamiast z zasilacza "beztransformatorowego" - z małego pomocniczego fransformatorka sieciowego a bramki tranzystorów mocy zasilam przez wspomniane transformatorki impulsowe (a właściwie przez jeden z dwoma uzwojeniami wtórnymi). Jeśli to mogłoby mi przebić to każdy inny transformator też by mógł. Aha, zasilacz jest nieregulowany,pracuje na stałym współczynniku wypełnienia (maksymalnym, z uwzględnieniem przerwy komutacyjnej). Dlatego sprzężenie zwrotne jest zbędne. Chociaż, jeśli już mam odcięty sterownik od sieci przez transformatorek sieciowy a od mosfetów przez impulsowy, to nie ma potrzeby izolowania galwanicznego wyjścia od sterownika.

  • #29 12 Cze 2016 20:39
    bobo
    Poziom 28  

    Kolego Pokrentz, gratuluję wykonania zasilacza impulsowego. Ładnie by było gdyby kolega nam pokazał ten zasilacz w DIY i tam przy okazji nam opisał co i jak. Tutaj przedmiotem jest zupełnie inny zasilacz, inna konstrukcja. Proszę nie zaśmiecać tematu, wypowiedzi kolegów są dla mnie interesujące, stanowią pewną inspirację na przyszłość, czerwona ciecz mnie zalewa jak ktoś wtrąca swoje trzy grosze nie związane z tematem.

  • #30 13 Cze 2016 12:30
    voland
    Poziom 14  

    bobo napisał:
    Kolego Pokrentz, gratuluję wykonania zasilacza impulsowego. Ładnie by było gdyby kolega nam pokazał ten zasilacz w DIY i tam przy okazji nam opisał co i jak. Tutaj przedmiotem jest zupełnie inny zasilacz, inna konstrukcja. Proszę nie zaśmiecać tematu, wypowiedzi kolegów są dla mnie interesujące, stanowią pewną inspirację na przyszłość, czerwona ciecz mnie zalewa jak ktoś wtrąca swoje trzy grosze nie związane z tematem.

    Sądzę, że dyskusja na temat wad i zalet pewnych rozwiązań w konstrukcjach zasilaczy sprzętu gitarowego jest tu jak najbardziej na temat. Chodzi o porównanie podobnych konstrukcji. Bez sensu blokować ciekawą dyskusję. W końcu każdy projekt nawet najciekawszy można ulepszyć.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME