Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Co z tą impedancją i która wartość jest ważniejsza we wzmacniaczu?

kolaps 30 Wrz 2016 14:55 1008 5
  • #1 30 Wrz 2016 14:55
    kolaps
    Poziom 8  

    Cześć.

    Zamówiłem właśnie wzmacniacz do gramofonu (dopiero zaczynam z tym) i od godziny czytam o impedancji i chciałbym się upewnić.

    Mam głośniki 80W 6Ω
    Wzmacniacz, który zamówiłem w opisie ma:
    1) Power output: 60 watts per channel into 8Ω (stereo)
    2) Speaker load impedance: 4Ω (minimum)
    3) Na zdjęciu z tyłu widać pod wyjściem na głośniki:
    main or remote: 4-16Ω / each speaker
    main + remote: 8-16Ω / each speaker

    Pytania:
    a) Zakładam, że podłączenie moich kolumn jest bezpieczne?
    b) Wiem, że to wszystko uzależnione jest od napięcia i natężenia, więc zakładam, że jeśli podają tak szeroki zakres impedancji to sam wzmacniacz może puścić trochę więcej napięcia i natężenia?
    c) Generalnie, chyba najlepiej było mieć kolumny 60W 8Ω??

  • #2 30 Wrz 2016 15:26
    JacekCz
    Poziom 32  

    Z imperdancją wzmacniacz / głośnik to jest trochę namieszane w słownictwie
    W zasadzie wszystkie wzmacniacze tranzystorowe mają 'fizyczną' impedancję wyjściową bardzo małą (sprzężenie zwrotne ujemne, te sprawy). Nie zachodzi popularne w innych obszarach elektroniki *) 'dopasowanie mocy' rozumiane jako równość impedancji.
    Ufff ... to tak trochę teorii dla potomności.

    Mówi się o bezpiecznej dla danego wzmacniacza minimalnej impedancji głośnika (4 Ohm w tym przypadku), więc u Ciebie jest bezpiecznie (przyłączasz 6 Ohm). Głośniki osiągną minimalnie mniejszą moc niż 80W czego nawet nie usyszysz, ale to dobrze (za to będzie czyściej).

    PS opcjonalne 8 Ohm "remote" zamiast 4 Ohm, jak zgaduję dotyczy połączenia równoległego


    *) np cała dziedzina radiowa

  • Pomocny post
    #3 30 Wrz 2016 16:06
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    kolaps napisał:
    a) Zakładam, że podłączenie moich kolumn jest bezpieczne?
    Tak. O ile nie przyjdzie Ci do głowy podłączyć do tego wzmacniacza drugiej pary głośników.
    kolaps napisał:
    b) Wiem, że to wszystko uzależnione jest od napięcia i natężenia, więc zakładam, że jeśli podają tak szeroki zakres impedancji to sam wzmacniacz może puścić trochę więcej napięcia i natężenia?
    Wzmacniacz ma określoną na etapie projektu moc wyjściową dla (również założonej na etapie produkcji) oporności obciążenia. Jeśli przekroczysz minimalną wartość oporności głośników w kanale - może się uszkodzić. W sumie to proste - zmniejszając impedancję obciążenia zwiększy się prąd (a więc i moc) wzmacniacza - jak przekroczy wartość bezpieczną albo się uaktywni układ zabezpieczenia (jeśli jest i jest sprawny), albo spalą się tranzystory końcowe (a czasem i jeszcze więcej elementów).
    W wypadku "zapasu" (głośniki mają większą impedancję niż minimalna - dopuszczalna dla wzmacniacza) co najwyżej uzyskasz nieco mniej mocy (będzie grać ciszej).
    kolaps napisał:
    c) Generalnie, chyba najlepiej było mieć kolumny 60W 8Ω??
    Jeśli chcesz wykorzystać wszystko co ten wzmacniacz może - lepiej byłoby zastosować kolumny o oporności równej minimalnej oporności dopuszczalnej dla wzmacniacza (w tym wypadku 4 Ohm); Jednak nie jest to aż tak ważne i przewidywalne - napięcie zasilania końcówki mocy wzmacniacza może bowiem nieco "kucać" pod wpływem wymuszonego małą opornością obciążenia prądu - więc czasem (myślę, ze i w tym wypadku również) nieco większa oporność kolumn spowoduje mniejszy spadek napięcia niż dla minimalnego dopuszczalnego obciążenia wzmacniacza i moc albo spadnie bardzo niewiele, albo nawet wcale. Wszystko to zależy od konkretnego zasilacza jaki jest we wzmacniaczu.
    W starszych konstrukcjach zasilacz był projektowany z większym zapasem niż współcześnie produkowane - więc i sam zasilacz lepiej sobie radził (mniej "kucał") z minimalnym dopuszczalnym obciążeniem, więc moc wyjściową dla różnych (ale mieszczących się w zakresie możliwości wzmacniacza!) można było określić z większą dokładnością - przykładowo jeśli 100W oddawał na 8 omach, to z dość dużą dozą prawdopodobieństwa można było przewidzieć, ze dla dwukrotnie mniejszej oporności (4 omy) uzyska się ok. 200W. W praktyce nawet dla wyjątkowo dużego "zapasu" mocy w zasilaczu wynik ten jednak byłby nieco mniejszy.
    Współcześnie produkowane wzmacniacze (jak wspomniałem wyżej) przeważnie mają zasilacz bardziej "miękki" - i dla takiego przypadku jak wyżej (8 omów - 100W i 4 omy) moc dla tej niższej oporności będzie jeszcze mniejsza - np. nie 200 ale tylko 140W.

  • #4 30 Wrz 2016 16:12
    JacekCz
    Poziom 32  

    398216 Usunięty napisał:
    ... Jeśli chcesz wykorzystać wszystko co ten wzmacniacz może ...


    w pełni poprawne.

    Dodam tylko, że 20-30% mocy to ok 1dB, i taka różnica jest niesłyszalna w normalnym życiu.

    EDIT: Za to dochodzenie do granicy mocy bywa słyszalne, ale nie ze względów teoretycznych, tylko praktycznych: zniekształcenia. Dla niewprawnych (a ściślej: źle nauczonych) uszu może powstać wrażenie 'ale to nie ma mocy'.

    Za "naszych" czasów było uczone, że sprzęt audio po to ma moc 'X', aby na 1/3 czy 1/2 'X' grał czysto.

  • #5 30 Wrz 2016 18:27
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    Jeśli już o mocy mowa... We wzmacniaczach tranzystorowych zniekształcenia objawiają się dość wyraźnie - w każdym razie wyraźniej niż we wzmacniaczach "z naszych czasów" (lampowych np.) - i to już jest wyraźna przestroga przed przekroczeniem tej "niewidzialnej granicy".
    Poza tym - w praktyce niewprawne "ucho" ma trudność z rozróżnieniem spadku mocy o POŁOWĘ... a to już jest (relatywnie) znacznie więcej, niż ten 1dB.

  • #6 28 Cze 2017 20:23
    kolaps
    Poziom 8  

    Jejku, nie pamiętam już co i jak, a zobaczyłem, że kilka przypomnień było, żeby zamknąć temat - ostatecznie pojechałem do salonu na odsłuch, pan mi opowiedział o impedancji, powiedziałem co mam, odsłuchałem 2 pary kolumn i wziąłem Indiana Line Tesi 260N. Pamiętam, że w skrócie jak jest zakres podany 4 - 16 to najlepiej brać 4.

    Grają ładnie, nigdy nie wchodzę nawet powyżej połowy mocy wzmacniacza bo pomieszczenie małe a gra i tak wystarczająco głośno, nawet jak chcę "zaszaleć". Dziękuję wszystkim za pomoc.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME