Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Kategoria: Akumulatorki / Baterie / Ładowarki

Sygnalizator optyczny do telefonu.

And! 04 Gru 2016 18:35
  • Sygnalizator optyczny do telefonu.
    W pomieszczaniu gdzie odbywały się nagrania znajdował się telefon, który był potrzebny jednak podczas nagrania często przeszkadzał swoim dzwonkiem. Dlatego powstał sygnalizator optyczny linii analogowej, szybko nazwany przez załogę studia "głuchym telefonem" :)

    Sygnalizator optyczny linii analogowej.

    Prezentowany układ nie należy podłączać do publicznej linii telefonicznej, układ nie posiada homologacji oraz nie spełnia norm związanych z liniami analogowymi, rozwiązanie należy traktować jako pomysł układowy. Może się przydać do optycznej sygnalizacji przychodzącej rozmowy np. na linii firmowej centrali telefonicznej.

    Prezentowane rozwiązanie układowe pozwala na optyczną sygnalizację warunków typowych dla, obecności sygnału dzwonienia na telefonicznej linii analogowej. Elementy C1 i R1 ograniczają prąd pobierany przez układ oraz ograniczają reakcję na napięcie stałe.
    Napięcie przemienne prostowane jest prostownikiem B1 ładując C2. Gdy napięcie na C2 osiągnie ponad 32V bramka tyrystora Th1 jest wyzwolona przez D1 i R2. Tyrystor Th1 zaczyna przewodzić pozwalając zasilić diodę LED (flux trzyelementowy o prądzie pracy 60mA).
    Tranzystor T1 stabilizuje prąd płynący przez diodę LED, odbywa się to przez pomiar spadku napięcia na rezystorach R4 R5 o wypadkowej rezystancji 16,5om. R3 polaryzuje bazę T1 umożliwiając przewodzenie, T2 zaczyna przewodzić gdy spadek napięcia na R4 i R5 osiąga około 0,7V.
    Gdy T2 zaczyna przewodzić jednocześnie ogranicza prąd bazy T1 a tym samym diody LED. Spadek napięcia około 0.7V na R4 i R5 odpowiada około 40-50mA płynących przez diodę LED, tak proste ograniczenie prądu jest wystarczające w tym układzie.
    Sygnalizator optyczny do telefonu.

    Dla układu można zaprojektować płytkę drukowaną lub zmontować go na płytce uniwersalnej.
    Obecność sygnału dzwonienia jest sygnalizowana przez zanikające błyski diody LED.
    Układ można zastosować tam gdzie sygnał dźwiękowy przeszkadza w innych czynnościach (np. studio nagrań etc.), a także w pomieszczeniach gdzie występuje duży hałas. Światło diody LED warto rozproszyć, np. matową przesłoną tak aby sygnalizacja była lepiej widoczna.







  • #2 04 Gru 2016 20:40
    piwko
    Poziom 21  

    D1 nie powinna być włączona odwrotnie?

  • #3 04 Gru 2016 20:55
    And!
    Admin grupy Projektowanie

    Rzeczywiście, wszystko na to wskazuje :D zmodyfikowałem schemat, dziękuję za podpowiedź.

  • #4 05 Gru 2016 19:59
    komatssu
    Poziom 27  

    W miejsce tyrystora, diody zenera i opornika mogłeś zastosować 1 element - diak.

  • #5 05 Gru 2016 20:17
    And!
    Admin grupy Projektowanie

    Rzeczywiście, to kolejny krok do uproszczenia układu, chyba nie miałem wtedy "pod ręką" tego elementu popularnego kiedyś w konstrukcjach ściemniaczy oświetlenia.

  • #6 07 Gru 2016 19:44
    2557462
    Usunięty  
  • #7 13 Gru 2016 07:36
    R-MIK
    Poziom 34  

    And! napisał:
    układ nie posiada homologacji oraz nie spełnia norm związanych z liniami analogowymi

    Jakiej homologacji?

    Poza tym układ strasznie przekombinowany, można to zrobić znacznie prościej.

  • #8 13 Gru 2016 07:46
    2557462
    Usunięty  
  • #9 13 Gru 2016 08:06
    R-MIK
    Poziom 34  

    Homologacji na sprzęt telekomunikacyjny nie ma od 2004 roku a mamy 2016, to już 12 lat.

  • #10 18 Gru 2016 12:06
    And!
    Admin grupy Projektowanie

    @R-MIK układ powstał w czasie gdy kwestie homologacji były na czasie :) ale ponieważ podłączony był do prywatnej PBX to ryzyko było po stronie właściciela sprzętu.
    Układ został zbudowany z tego co było dostępne i na pewno da się zbudować jego lepszą wersję, którego praktyczną realizację chętnie bym zobaczył.
    Urządzenie miało podstawową zaletę: działało :D i użytkownicy byli zadowoleni z efektów działania, jasny błysk LED FLUX stopniowo zanikający zwracał uwagę, a przesłona rozpraszająca światło polepszała widoczność. Z tego co pamiętam układ nie zakłócał odbioru CLIP i to też była ważna cecha. Wiem że urządzenie na podstawie zaprezentowanego schematu zostało powielone w niezmienionym kształcie (zapewne z lenistwa ;) ) przez jednego z użytkowników forum w celu wyciszenia telefonu, ponieważ szczeniak którego kupił informował szczekaniem o dzwonku telefonu jeszcze przez 10min po odebraniu rozmowy :)

  • #11 18 Gru 2016 12:31
    R-MIK
    Poziom 34  

    Wyklęty napisał:
    R-MIK napisał:
    Jakiej homologacji?

    R-MIK, układy podłączane do linii telefonicznej teoretycznie powinny mieć jakąś homologację, to samo spotkałem w artykule o kicie AVT2731 (link post wcześniej). Też na końcu był dopisek że sprzęt musi posiadać homologację.

    AVT2731 opublikowana we wrześniu 2004 roku. Publikacja nastąpiła co najmniej 2-3 miesiące od napisania artykułu a czasem bywa, że publikacja następuje po kilku latach (np centralę 64 porty opublikowano w 2009 roku, a złożony artykuł był w redakcji w 2004 dlatego też może zawierać błędne informacje). Autor AVT2731raczej nie był jasnowidzem i nie wiedział, że po oddaniu materiałów do druku zmienią się przepisy.
    Dla AVT (głównie Ep, kilka dla EdW) napisałem sporo artykułów i nie ustrzegłem się w nich błędów merytorycznych, dlatego zawsze trzeba podchodzić z rezerwą do pozyskanych informacji.

  • #12 18 Gru 2016 13:21
    2557462
    Usunięty  
  • #13 18 Gru 2016 14:14
    R-MIK
    Poziom 34  

    Wyklęty napisał:
    Jedynym problemem są centralki które nie dają standardowego napięcia na linię telefoniczną (poniżej 32V).

    Mylisz się, dają standardowe (24..48V), to Twoje urządzenie nie spełnia normy.

  • #14 10 Sty 2017 07:53
    cooltygrysek
    Warunkowo odblokowany

    To żeś kolego And zaszalał :-) Jak na admina to projekt z maleńkim chaosem wewnątrz. Niestety homologacji nie udzielimy :-) To co się rzuca w oczy to sam brak zabezpieczenia przeciw przepięciowego chociażby w postaci neonówki. Sam kiedyś w latach 90 budowałem takie sygnalizatory optyczno akustyczne zasilane bateryjnie oraz z zasilacza z optoizolacją i wbudowanym palnikiem stroboskopowym lub Led dla warsztatów mechanicznych czy ślusarskich gdyż telefony w tych latach miały bardzo cichy dzwonek, miałem nawet homologację udzieloną przez urząd Telekomunikacji oraz rekomendacje TP i pozwolenie na sprzedaż. Działały na centralach miejskich oraz abonenckich. Sygnalizatory takie zamawiali ode mnie głownie monterzy z Tepsy. To co tu widzę nie spełnia podstawowego założenia dla takiego sygnalizatora to brak impulsowego trybu sygnalizacyjnego. Tu dioda zapala się i gaśnie w takt sygnału dzwonka co w pewnych okolicznościach w zależności od oświetlenia możemy zignorować. Migające światło bardziej przykuwa wzrok i uwagę.
    Homologacje sprzętu telekomunikacyjnego z roku 2004 pomimo ze zniesiono to nadal obowiązują a przypomnę że Polska ma najbardziej wyśrubowane normy na świecie dotyczące Telekomunikacji jak i tez Radiokomunikacji. Obecnie w Polsce są centrale Siemensa automatycznie dopasowujące impedancję pętli abonenckiej to właśnie dla tego zniesiono większość homologacji na sprzęt a w latach 1995 - 2004 był chaos na rynku ze sprzętem bo większość np telefonów nie dzwoniła albo wcale albo za cicho i trzeba było przerabiać obwody dzwonienia ot jeden rezystor a czasem kondensator. Szczególnie były to importowane aparaty Panasonic'a.

  • #15 10 Sty 2017 19:17
    And!
    Admin grupy Projektowanie

    Stare dzieje ;) centrala abonencka, najdłuższa linia miała coś około 30m wewnątrz budynku, doprowadzone do centrali linie miejskie były zabezpieczone przeciwprzepięciowo a i ew. samo uszkodzenie sygnalizatora nie niosło dużego ryzyka. Co do widoczności, uwagę przyciągał charakterystyczny błysk i stopniowe zanikanie intensywności światła (na filmie nie jest to dobrze widoczne) rozproszonego dodatkowo przez obudowę.
    Natomiast ciekawi mnie proces uzyskiwania w tych czasach homologacji, jak to przebiegało?
    Na czym polega automatyczne dopasowanie impedancji na centrali Siemensa?

  • #16 11 Sty 2017 02:45
    cooltygrysek
    Warunkowo odblokowany

    Zdecydowana większość central miejskich to centrale Siemensa chociaż są spotykane centrale Ericssona czy Panasonica montowane w latach 86 do 98r które są sukcesywnie wymieniane na Siemensa.

    And! napisał:
    Na czym polega automatyczne dopasowanie impedancji na centrali Siemensa?


    Na ciągłym pomiarze rezystancji oraz prądu pętli abonenckiej i niskim oraz wysokim napięciem próbkującym a także sygnałami testowymi. W starszych centralach test odbywał się kilka razy na dobę. Wpływ na jakość pętli abonenckiej dyktowany jest starzeniem się złącz który w dzisiejszych czasach wygląda zdecydowanie lepiej niż kiedyś a to poprzez zastosowanie przewodów i złącz zelowanych. W razie odchyłek w każdej pętli abonenckiej znajdują się równoważniki które automatycznie dopasowują parametry. Szersze testy centrale wykonują przy łączach międzycentralowych ale obecnie one są wykonane na światłowodach chociaż w naszym kraju pracuje jeszcze kilka central starego typu wiem ze na pomorzu są jeszcze pentaconty. A gdzieś jedna centrala półautomatyczna obsługiwana ręcznie SIC ! Takie testy i dopasowania kiedyś wykonywało się ręcznie raz na miesiąc czy tydzień a wraz z rozwojem central stawały się coraz bardziej zautomatyzowane. Polska jako jedyny kraj na świecie wprowadziła bardzo rygorystyczne wytyczne parametrów pętli już w latach 60. Nie wiedziałem że kolega budował sygnalizator na centrale abonencką gdzie nie potrzeba homologacji, myślałem że to na miejską.

    And! napisał:
    Natomiast ciekawi mnie proces uzyskiwania w tych czasach homologacji, jak to przebiegało?


    Badania i homologacje dla TPSA przeprowadza Instytut Łączności w Warszawie - Miedzeszynie. Nie pamiętam już dokładnie samego procesu ale przebiegał etapowo. Pierwszym będzie jak zawsze wizyta w Ministerstwie Łączności i uzyskanie wstępnej zgody. Ministerstwo kieruje się bowiem własną polityką i może się zdarzyć, że nie jest zainteresowane danym produktem. Istnieją sprecyzowane przez rozporządzenie Ministra wstępne wymagania dotyczące poszczególnych dziedzin telekomunikacji i produkty ich niespełniające, nie mogą ubiegać się o homologację. Po przyjęciu urządzenia do badań Ministerstwo wydaje postanowienie o skierowaniu do badań. Dokument ten otrzymuje klient i Instytut i na jego podstawie przystępuje się do negocjacji umowy z klientem. Niekiedy zdarza się, że Ministerstwo kieruje klienta na badania do innej jednostki, np. Politechniki. dzieje się tak z reguły wówczas, kiedy Instytut jest wytwórcą całości lub części badanego urządzenia. Ponad 90% badań wykonuje jednak Instytut Łączności. Ostatnią fazą są ponowne rozmowy w Ministerstwie i wydanie przez nie świadectwa homologacji. Same badania homologacyjne trwają około miesiąca czy półtora, gdzie po zapoznaniu się z dokumentacją techniczną robi się szereg testów takich jak badania wpływu podczas dzwonienia pomiędzy 16-40V , podczas pracy duplexie , wpływ na impedancję pętli, podczas wybierania tonowego jak i pulsowego, tłumienność pętli, przesterowania, przesłuchy, odbicia głosu, przesłuchy, et cetera.
    Te parametry mają także duże znaczenie na przy dwutorowym połączeniu międzycentralowym, obecnie do pominięcia.
    Bada się też wpływ na zmienność rezystancji pętli u nas wynosi jak pamiętam 600 omów i ustalana jest ona automatycznie niezależnie od długości pętli abonenckiej za pomocą automatycznych równoważników pętli, wpływ zabezpieczeń przeciwprzepięciowych statycznych w granicach 1,5 do 2 tyś volt i jeszcze wiele innych. Bardzo dużo w tym procesie a były to lata 90te pomogli mi technicy pracujący przy obsłudze i konserwacji centrali miejskiej TPSA w Tychach i dostarczając wyczerpującej wiedzy w zakresie central miejskich oraz parametrów pętli abonenckiej jak i umożliwienie testów i skorzystanie z aparatury pomiarowej bezpośrednio w centrali za co im niezmiernie dziękuje. Chociaż to obecnie nie moja branża. Nie będę jednak wspominał o kosztach homologacji.

  • #17 11 Sty 2017 18:24
    And!
    Admin grupy Projektowanie

    Ciekawe informacje, dziękuję za umieszczenie. Teraz znacznie mniej osób ma w domu zakończenie analogowej linii telefonicznej prowadzone z pobliskiej centrali, ciekawe czy dało się wykryć automatyczne testy linii i ocenić ich częstotliwość. Pamiętam że na elektrodzie był kiedyś aktywny tasiemcowy temat o centralach telefonicznych, sporo można się było z niego nauczyć.

  • #18 11 Sty 2017 19:07
    cooltygrysek
    Warunkowo odblokowany

    A nie mam pojęcia czy takie testy automatyczne dało się jakoś wykryć w domu ale pamiętam ze czasem podczas testu jak się słuchawkę podnosiło to było słychach zamiast sygnału takie warczenie więc podejrzewam ze po wstawieniu rezystora 10om w pętle można było oscyloskopem zmierzyć sygnały podczas testów. Nigdy mi to do głowy nie przyszło. Prawda ze coraz mniej ludzi ma telefon analogowy ale nie zmienia to faktu ponieważ mają zamiast analogowego telefonu Voip na neo a neostrada leci na starych liniach po analogach wiec zakończenia sieciowe ADSL mają podobne testy jak centrale tylko ze na zupełnie innym poziomie. Niemniej testy wykonuje się raz na dobę podczas zmiany numeru IP, test trwa kilkanaście sekund. Tylko nikt się tym nie interesuje w Orange a dodzwonić się na techniczny graniczy z cudem. Wiem bo mam ale od wiosny przenoszę się na światłowód i nie wiem czy to dobry pomysł bo słucham od ludzi opinii że bardziej awaryjne. Oczywiście nie chodzi o światłowód ale o łącze.

  • #19 11 Sty 2017 20:00
    scotch
    Poziom 27  

    Układzik bardzo fajny ,lecz posiada jedną wadę: nie jest odporny na pomiary wykonywane przez montera :) . Podczas pomiarów używany jest miernik wykonujący pomiar napięciem 250 V lub częściej 500 V . Kiedyś niektóre aparaty telefoniczne ( z elektronicznym dzwonkiem ) nie wytrzymywały pomiarów . Ciekawe co z tym układem się stanie jeśli zostanie potraktowany takim napięciem ?
    Były monter TP S.A.

  • #20 12 Sty 2017 08:31
    cooltygrysek
    Warunkowo odblokowany

    scotch napisał:
    pomiar napięciem 250 V lub częściej 500 V


    A kogo to obchodzi ?
    Proszę przeczytać post #17 gdzie kolega And napisał wyraźnie że ten sygnalizator zabudowany został do centrali abonenckiej a nie miejskiej. Cóż na początku też tak myślałem bo brak zabezpieczeń przeciw przepięciowych. Po za tym od początku lat 90tych w TPSA stosowano tzw telefony monterskie z opcją wywołania o napięciu 90V a niektóre miały tryb 2 na 115V więc nie bardzo rozumiem do czego te pomiary ? Czemu miały służyć ? bo takie testy robiło się przy homologacji a nie u abonenta. Poza tym większość podstawowych testów automatycznie wykonywała centrala.

  • #21 12 Sty 2017 09:00
    scotch
    Poziom 27  

    Kolego w razie awarii kabla magistralnego , rozdzielczego itp monter lokalizujący usterkę nie polega na pomiarach linii wykonywanych przez centralę . Pomiar wykonuje się np takim miernikiem :
    https://unitor.com.pl/home/37-cyfrowy-miernik-rezystancji-izolacji-tm-507.html .
    Zauważy kolega iż pomiar izolacji dokonywany jest napięciami 250V,500V i 1000V .Takich lub podobnych mierników używa się właśnie do pomiaru izolacji . Nie jest ważne czy jest to sieć miejska czy wewnątrz-zakładowa. Zasada pozostaje ta sama .Niech kolega uwierzy na słowo, po pomiarach zawsze ulegało uszkodzeniu kilka aparatów telefonicznych z elektronicznym dzwonkiem . Wszystko sprawdzone osobiście ( sam pewnie w czasie swojej kariery uszkodziłem parę sztuk ) .
    Na marginesie np. podczas pomiaru kabla z tzw. złącza monter nie wie czy na danej parze jest zamontowany aparat czy nie .

  • #22 12 Sty 2017 10:34
    cooltygrysek
    Warunkowo odblokowany

    Tu się zgodzę że do pomiaru izolacji ja myślałem że kolega wyżej napisał o innym teście i faktycznie uszkadzało obwody dzwonienia. Trzeba było odłączyć u klienta aparaty. Co nie zawsze było mozliwe.

  • #23 12 Sty 2017 19:58
    And!
    Admin grupy Projektowanie

    scotch napisał:
    Układzik bardzo fajny ,lecz posiada jedną wadę: nie jest odporny na pomiary wykonywane przez montera :) . Podczas pomiarów używany jest miernik wykonujący pomiar napięciem 250 V lub częściej 500 V . Kiedyś niektóre aparaty telefoniczne ( z elektronicznym dzwonkiem ) nie wytrzymywały pomiarów . Ciekawe co z tym układem się stanie jeśli zostanie potraktowany takim napięciem ?
    Były monter TP S.A.


    Co się stanie? bardzo możliwe że przy dłuższym testowaniu zakończy swoje działanie na dobre z eksplozją kondensatora włącznie ;)

    Nawet nie wiedziałem że wykonuje się pomiary izolacji w sieciach telefonicznych napięciami 250V,500V i 1000V, zwykle kojarzyłem prace na budynku z tzw. "cable tracker" który wyposażony jest w generator niskonapięciowy o określonym tonie i odbiorniku, generator wykrywa także zwarcie lub napięcie na linii. Oczywiście przy sieciach LAN mających większe wymagania wykorzystywane były testery sprawdzające spełnianie norm dla określonej kategorii (mapa połączeń, rezystancja żył, pasmo przenoszenia itp.), ale to wszystko testy z niskimi napięciami także pomiar parametrów izolacji takich instalacji jest dla mnie czymś nowym.

    Znalazłem tasiemcowy temat (63 strony) o którym wspominałem: Słupki, szafy i przyłącza kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja .

  • #24 12 Sty 2017 20:26
    scotch
    Poziom 27  

    Może trochę wyjaśnię . Uszkodzenie kablowe "wykrywa" centrala telefoniczna poprzez okresowy pomiar łącz abonenckiego .Pomiar wykonywany w nocy .Monter (uszkodzeniowiec miejski - tka nomenklatura ) następnego dnia otrzymuje wydruk z centrali z numerami telefonów . Zawiera on rodzaj uszkodzenia : doziemienie jednej żyły , obu żył , przerwa ( po to kondensator w obwodzie dzwonienia , centrala mierzy pojemność ) itp. Pomiary rzeczywiście napięciem ok 90V . Inaczej sprawa wygląda ,gdy do akcji wkracza ekipa remontowa . Pomiary wykonywane wysokim napięciem 250V-500V ( np. taki jak w podanym linku ) . "Stare" aparaty telefoniczne jak :Bratek , Tulipan itp. wytrzymywały , natomiast nowe-elektroniczne (szczególnie te z sprowadzone z USA ) już nie .Prosta sprawa , obwód wejściowy na układzie scalonym nieprzystosowany do przyjęcia napięcia rzędu 500V . Mierniki które posiadaliśmy mogły wykonywać pomiar napięciem od 100V do 2000V , myślę .że w tej kwestii wiele się nie zmieniło

  • #25 12 Sty 2017 20:38
    cooltygrysek
    Warunkowo odblokowany

    Nie wiem czy wykonywało się na napięcie powyżej 200V gdyż izolacja przewodów telefonicznych jest w tych granicach. Pamiętam że kiedyś gwarantowana była do 115V w każdych warunkach oczywiście bez żelu. Nie mam pojęcia jak jest obecnie z przewodami żelowymi ale nie wiele się zmieniło gdyż grubsza izolacja to większy ciężar kabla. Kolega scotch przesadził troszkę a być może pomylił z przewodami energetycznymi :-) Owszem stosuje się Cable tracker'y i niektóre typy przy określonej częstotliwości wykrywają przebicia.

  • #26 12 Sty 2017 20:53
    scotch
    Poziom 27  

    Kolego cooltygrysek , pomiary były i podejrzewam są wykonywane jak pisałem . Na marginesie troszeczkę lat przepracowałem najpierw w PPTiT ( Poczta Polska Telegraf i Telefon) a po podziale TP S.A. . Podałem przykład pomiarów . Wcześniej wykonywało się je miernikiem induktorowym ( zwanym kręciołkiem - ktoś zgadnie dlaczego ?) np takim : http://img21.otofotki.pl/obrazki/av406_100_1860.JPG , ten dopiero mógł dać napięcie zależne od "fantazji " montera :)
    Co do napięcia , to nawet kable wykorzystywane w instalacji abonenckiej posiadają " Odporność żył na napięcie probiercze " rzędu 1000V-1500V .Link do noty katalogowej standardowego kabla YTKSY 1x2x0,5 wykorzystywanego do wykonywania instalacji wewnątrz budynku : https://www.kabeltechnika.pl/dat/kabeltechnika/785-specyfikacja.pdf

  • #27 12 Sty 2017 21:56
    cooltygrysek
    Warunkowo odblokowany

    Co tu kolega za linki pokazuje ? Co kolega sugeruje ? Co do izolacji zewnętrznej to bym się zgodził ale żył ? Widać moje info się coś ograniczyło albo kolega czegoś w pracy nie zrozumiał bo w przypadku linii napowietrznych w przypadku trafienia piorunem ( nie bezpośrednio ) indukują się w przewodach wysokie napięcia i prądy. Żyły w przewodzie mają za zadanie zewrzeć to wy indukowane napięcie i nie do puścić do pożaru urządzenia u abonenta i przewodów wewnątrz mieszkania a także portu centrali . To tzw pierwsza ochrona odgromowa podyktowana bardziej na ochronę kosztowych modułów centrali. Owszem dodaje się odgromniki do linii abonenckiej ale pomimo to w takim przypadku i tak do uszkodzeń dochodzi ale nie są one już tak poważne. Wiem z doświadczenia bo tak miałem, Gniazdo zwarte wyładowaniem, odgromnik przepalony a telefon i modem całe i sprawne. Co do mojego opisu to technicy mi to kiedyś tłumaczyli. Proszę się zwrócić do największego producenta kabli w europie środkowej Tele-Fonika Kable o specyfikację żył w przewodach telekomunikacyjnych żelowanych ( nie mylić z instalatorskimi ) zarówno napowietrznych jak i doziemnych. Albo po pytać wiarygodnych źródeł informacji na temat w/w przewodów i kabli. A nie jakiś kabli i przewodów wewnątrz budynkowych.

  • #28 12 Sty 2017 23:33
    scotch
    Poziom 27  

    No to w tej chwili kolega mnie zaskoczył stwierdzeniem : "Żyły w przewodzie mają za zadanie zewrzeć to wy indukowane napięcie i nie do puścić do pożaru urządzenia u abonenta i przewodów wewnątrz mieszkania a także portu centrali " .Bardzo śmiałe a rzekł bym odkrywcze stwierdzenie . W takim razie uziemianie słupa kablowego , uziemianie linek w kablach tzw "samowiszących" , uziemianie głowic w szafach kablowych, zabezpieczenie na tzw krosie w centrali służy tyko po to by było .Wystarczy cienki przewód który na odcinku np 2km posłuży nam za bezpiecznik ( dodam bardzo kosztowny) . Pewnie Kolega nie widział jeszcze skutków uderzenia pioruna . Podam przykład: piorun uderzył w stację transformatorową na osiedlu . Sprzęt RTV podłączony w danej chwili uległ spaleniu . W okolicy ok 200 m uszkodzone elektroniczne aparaty telefoniczne (tylko). Żaden kabel napowietrzny , czy doziemny nie uległ uszkodzeniu .Widocznie według teorii Kolegi miały chyba za duży przekrój aby posłużyć za bezpiecznik ( na marginesie dodam iż standardowa średnica żył w sieci miejscowej to 0,5 mm , nie mylić z 0,5mm²)

  • #29 13 Sty 2017 07:51
    cooltygrysek
    Warunkowo odblokowany

    A od kiedy to abonenckie linie napowietrzne są uziemione w linkach nośnych ? Nie wydaje mi się bym kiedykolwiek coś takiego widział ani o tym słyszał. Uziomy zakłada się na odgromnikach centralowych i abonenckich. Proszę nie mylić z instalacją odgromową słupów czy skrzynek głowic kablowych czy o stacjach transformatorowych bo my tu nie o tym gadu gadu.

    scotch napisał:
    Pewnie Kolega nie widział jeszcze skutków uderzenia pioruna


    A skąd kolega wie ? U mnie na osiedlu domków, kiedyś przywalił w słup NN skutkiem czego prawie u wszystkich na osiedlu popaliły się sprzęty zasilane z sieci 230V. Przetrwały tylko u mnie a to za sprawą 3 fazowych odgromników instalacyjnych które mam zainstalowane w rozdzielni domowej. Dodam ze znajduje się w lepszej sytuacji niż reszta sąsiadów a to za sprawą tego że znajduje się na końcu nitki linii napowietrznej . Oczywiście odgromniki uległy zniszczeniu ale takie jest ich zadanie. Niewielkiemu uszkodzeniu uległ tylko kontroler zaniku napięcia sieciowego prądotwórczego agregatu 47KW który mam zainstalowany w domu. Ot poleciały 2 rezystory, warystor i kondensator. Jednak co ciekawe podjął on pracę automatycznie po zaniku faz za odgromnikami. 3 lata temu przywaliło w stary dąb obok którego w odległości 120metrów przebiega napowietrzna linia abonencka o pojemności 60par. Skutek- stopione ,zwarte i spalone przewody aż do lokalnej centrali miejskiej w której uszkodzeniu uległy nadajniki DSL, ewidentnie spalone modemy ADSL, telefony itp. U mnie pomimo odgromnika abonenckiego uszkodzeniu uległ Livebox ( spalone dwa 10 omowe rezystory wejściowe ) po wymianie sprawny, centrala abonencka którą mam w domu bez uszkodzeń. Po tej awarii przeszedłem na Voip więc mam tylko sygnał DSL na dwóch parach bo miałem 2 linie miejskie, dwa numery. Skutek i rozległość uszkodzeń zależy w dużej mierze od energii, odległości, jakości i sposobów zabezpieczeń odgromowych na liniach, od samych urządzeń odgromowych NN, ŚN, WN rozdzielni, stacji transformatorowych et cetera. Każde uderzenie pioruna jest wyjątkowe jak linie papilarne. Jedne uszkadzają a inne nie. Zależy jaką mają energię. Dodam ze w moim mieście nikt w domach nie ma piorunochronów bo nie ma takiej potrzeby za wyjątkiem bloków. Ot większość ściągają słupy WN których jest tu dziesiątki - kopalnie , fiat , zakłady przemysłowe, ponadto lasy, trakcje kolejowe et cetera.

  Szukaj w 4mln produktów
Przeglądaj produkty