Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czy mieszać sadzę z weglem?

Kurtka na wacia 08 Sty 2017 20:59 3126 71
  • #31 08 Sty 2017 20:59
    Xantix
    Poziom 38  

    ShakeAll napisał:
    Jest zakaz spalania elementów impregnowanych olejem kreozotowym (podkłady kolejowe)

    Jest również obecnie zakaz stosowania kreozotu jako impregantu.
    ShakeAll napisał:
    Kreozot znajduje się również w sadzy i ona również jest silnie rakotwórcza.

    W której sadzy? Kreozot znajduje się w sadzy szklistej - w tej wynikłej z powodu nieprawidłowego spalania. W sadzy sypkiej jest on praktycznie nieobecny - poza tym spalanie sadzy powoduje właśnie utylizację ewentualnych substancji szkodliwych - których i tak w "dobrej" sadzy i tak jest niewiele.

  • #32 09 Sty 2017 01:38
    supchem
    Poziom 21  

    supchem napisał:
    Ogólnie to każdą sadzę mógłbyś wrzucić do pieca, chodzi tylko o to by niepotrzebnie Ci np. nie przygasiła ognia gdyby zawierała dużo popiołu.

    ShakeAll napisał:
    Doprawdy ?
    Podkładami kolejowymi też można palić, rewelacyjnie się palą.
    A potem się dziwić, że smog, że ludzie na raka umierają.

    A co mam gościowi zabraniać palić sadzą jak tego chce? Może wrzucić każdą, jego sprawa i nie pisałem tego w znaczeniu że go namawiam, napisałem to w znaczeniu że może wrzucić i nic się nie stanie (nie wybuchnie, nie zatruje rodziny, nie zaklei pieca itd) po prostu albo się ona spali i da więcej ciepła albo przygasi ogień jak zawiera popiół.
    ShakeAll napisał:
    Jest zakaz spalania elementów impregnowanych olejem kreozotowym (podkłady kolejowe), ponieważ jest silnie rakotwórczy. Kreozot znajduje się również w sadzy i ona również jest silnie rakotwórcza.

    Z tym się zgadzam, zakaz palenia podkładami jest. Z tego co wiem to są one traktowane jako odpad niebezpieczny.
    ShakeAll napisał:
    Życzę powodzenia w spalaniu sadzy, czy wysypywaniu do ogródka w celu odstraszania kretów (jak widać są mądrzejsze od ludzi i unikają sadzy).

    Krety nie ogrzewają swoich korytarzy więc i nie kombinują z sadzą. |
    Jak kogoś stać na ogrzewanie, nawet gazem lub prądem, a pali śmieciami to irytuje mnie to, ale są też ludzie których na prawdę nie stać (znam kilka takich osób) i co mają w zimnie siedzieć? Wtedy spalają co się da. Meblami też nie wolno palić bo lakier szkodliwy i za to wlepiają mandaty. Szkoda tylko że nikt nie zainteresuje się dlaczego ktoś pali niewłaściwymi materiałami i czy aby na pewno stać go na węgiel tylko od razu mandat wlepia. W dodatku taka osoba już pewnie w węgiel nie zainwestuje bo pieniądze pójdą na zapłacenie kary.

  • #33 09 Sty 2017 09:33
    ShakeAll
    Poziom 19  

    supchem napisał:
    Krety nie ogrzewają swoich korytarzy więc i nie kombinują z sadzą

    Sadza to nie tylko kreozot, ale cała tablica Mendelejewa, wysyp ją do ogródka, a krety i dżownice na swoich szczecinach rozniosą ją po całym ogrodzie.
    Potem będziesz jadł "zdrowe" marchewki, buraczki czy inne ziemniaki, ze swojego ekologicznego ogródka.

    Co do palenia odpadami, też mi się zdarzy, że mam płytę wiórową czy choćby karton po mleku, ale przy prawidłowym spalaniu z komina wylatuje najwyżej biały dymek i nie śmierdzi.
    Sam przez 2 lata trułem okolicę, zanim nauczyłem się palić. Wieczne czyszczenie komina, skrobanie sadzy i przede wszystkim przy bezwietrznej, mglistej pogodzie można się było udusić.
    Byłem pewien, że mam kiepski piec i nie da się w nim inaczej palić, dopóki znajomy nie pokazał mi co i jak, i mimo to 2 sezony mi zajęło zanim nabrałem wprawy, kiedy przymknąć powietrze pierwotne, kiedy przymknąć wylot spalin na czopuchu.
    Teraz piec czyszczę jedynie z popiołu, sadzy są naprawdę śladowe ilości, zaś samego komina nie czyszczę wcale, a jedynie wybieram popiół wyczystką na dole.
    Będę więc powtarzał z uporem maniaka, pracujcie nad poprawą spalania. Może być tak, (i pewnie będzie) że zakopcicie okolicę jeszcze bardziej, że zakopcicie całą kotłownię, że wam wygaśnie, albo zagotuje wodę, że będziecie mieć wszystkiego dość, ale dojdziecie do momentu, kiedy piec będzie spalał optymalnie.
    A wtedy...
    ... pojawi się myśl, jakby tu przerobić piec, żeby spalał jeszcze lepiej, bo sami zauważycie, że wiele nowych pieców jest źle zaprojektowanych.

  • #34 09 Sty 2017 10:04
    Xantix
    Poziom 38  

    ShakeAll napisał:
    czy choćby karton po mleku, ale przy prawidłowym spalaniu z komina wylatuje najwyżej biały dymek i nie śmierdzi.

    Co z tego, że nie śmierdzi? W tym białym dymku po kartonie czy plastiku znajduje się
    ShakeAll napisał:
    cała tablica Mendelejewa

    która idzie w atmosferę.
    Odpadów plastikowych NIE WOLNO palić w piecu - nigdy w domowym palenisku nie ma dostatecznej temperatury, żeby to wszystko zutylizować - a spaliny nie są filtrowane tak jak w spalarni.
    ShakeAll napisał:
    Będę więc powtarzał z uporem maniaka, pracujcie nad poprawą spalania. Może być tak, (i pewnie będzie) że zakopcicie okolicę jeszcze bardziej, że zakopcicie całą kotłownię, że wam wygaśnie, albo zagotuje wodę, że będziecie mieć wszystkiego dość, ale dojdziecie do momentu, kiedy piec będzie spalał optymalnie.
    A wtedy...
    ... pojawi się myśl, jakby tu przerobić piec, żeby spalał jeszcze lepiej, bo sami zauważycie, że wiele nowych pieców jest źle zaprojektowanych.


    Przede wszystkim to wiele kotłów jest źle dobranych do domów. Od tego trzeba zacząć w pierwszej kolejności - jeśli chce się pozbyć sadzy. Jak ktoś ma kocioł 3x przewymiarowany to sadzę produkował będzie zawsze - nieważne jakby się starał i pracował nad techniką spalania. Najpierw musi zmniejszyć moc grzewczą kotła - potem należy się skupić nad techniką palenia - co sprowadza się w praktyce do nauki techniki rozpalania od góry.

    supchem napisał:
    Jak kogoś stać na ogrzewanie, nawet gazem lub prądem, a pali śmieciami to irytuje mnie to, ale są też ludzie których na prawdę nie stać (znam kilka takich osób) i co mają w zimnie siedzieć? Wtedy spalają co się da. Meblami też nie wolno palić bo lakier szkodliwy i za to wlepiają mandaty.

    To prawda - jednak nikt np. z działaczy smogowych nie zaniteresuje się tym, że 80% wezwań Straży Miejskiej do kopcących palaczy nie kończy się wystawieniem mandatu, gdyż dany palacz kopci węglem/drewnem - a więc całkowicie legalnie. Tak więc spalanie śmieci nie jest głównym czynnikiem odpowiedzialnym za masowe kopcenie z kominów - jest nim niewiedza a czasem i arogancja palaczy w dziedzinie czystego spalania paliw stałych.

  • #35 09 Sty 2017 10:42
    ShakeAll
    Poziom 19  

    czyli dochodzimy do sedna sprawy... EDUKACJA !!!
    a nie zakazy spalania paliw stałych
    i nie wmawianie ludziom, że mają za stare kotły, że nowe są ekologiczne

    Mój znajomy, który pokazał mi jak palić, próbował zainteresować władze miasta, żeby zorganizować takie szkolenia, ale miasto nie jest zainteresowane. Za to miasto swego czasu bardzo angażowało się w wymianę starych kotłów na te nowe "ekologiczne"

    Niestety, ale jeśli sami nie zaczniemy edukować choćby własnych sąsiadów to urzędasy dupy nie ruszą, bo nie mają w tym żadnego interesu, co najwyżej wymyślą jakiś kolejny głupi przepis.

    Xantix napisał:
    w domowym palenisku nie ma dostatecznej temperatury, żeby to wszystko zutylizować

    Da się to częściowo zrealizować, należy zmniejszyć palenisko, a podnieść temperaturę spalania przez obłożenie paleniska cegłą szamotową.
    Największym błędem jest wychładzanie paleniska.
    Odbiór ciepła ma następować ze spalin a nie z paleniska.
    Żeby spalanie było efektywne, musi przebiegać w jak najwyższej temperaturze.
    I tu pojawia się wada nowych kotłów, mają stanowczo przewymiarowane paleniska.
    Łatwo to zauważyć kiedy lekko przygaśnie nam w piecu, wówczas na środku mamy żar, a po bokach paleniska masa popiołu i żużla.
    Po obłożeniu paleniska cegłą szamotową, zjawisko nie występuje (a przynajmniej w duże mniejszym stopniu) i na całym palenisku mamy podobną temperaturę.
    Tak więc zdecydowanie mniejsze palenisko ale o wyższej temperaturze spalania.
    Z resztą przyjrzyjcie się starym piecom typu ŻAR, całe palenisko było szamotowe, o niewielkich rozmiarach, a dopiero spaliny wędrowały wokół pieca zanim dostały się do komina.
    Patrząc na nowe kotły mam wrażenie, że się uwsteczniamy. Tendencja podobna jak w motoryzacji, nawalić elektroniki i temat pozamiatany.

  • #36 09 Sty 2017 13:27
    Kurtka na wacia
    Poziom 17  

    No dobra. Po przeczytaniu postów stwierdziłem, że nie będę spalał tej sadzy, tylko wyrzucał razem z popiołem. W końcu nie ma tej sadzy aż tak dużo, żeby warto było kombinować. Tylko nie każcie mi segregować sadzy i zakupywać specjalnego pojemnika na nią.

  • #37 09 Sty 2017 13:32
    Xantix
    Poziom 38  

    ShakeAll napisał:
    czyli dochodzimy do sedna sprawy... EDUKACJA !!!

    Pełna zgoda. Niestety na razie musimy edukować innych w sposób partyzancki bo np. taki KAS ma wyłącznie parcie na zakaz paliw stałych.
    ShakeAll napisał:
    Za to miasto swego czasu bardzo angażowało się w wymianę starych kotłów na te nowe "ekologiczne"

    Bo były "dotacje" - czyli kasa - więc ktoś na tym zarobił - banki, firmy kotlarskie, urzędnicy (bo pewnie kogoś trzeba było zatrudnić do obsługi systemu dopłat) - natomiast edukacja jest tania - i dlatego mało kto się tym interesuje.
    ShakeAll napisał:
    Da się to częściowo zrealizować, należy zmniejszyć palenisko, a podnieść temperaturę spalania przez obłożenie paleniska cegłą szamotową.

    To prawda - szamot dużo pomaga zwłaszcza przy drewnie.
    ShakeAll napisał:
    Największym błędem jest wychładzanie paleniska
    Żeby spalanie było efektywne, musi przebiegać w jak najwyższej temperaturze

    Też prawda.
    ShakeAll napisał:
    I tu pojawia się wada nowych kotłów, mają stanowczo przewymiarowane paleniska.

    Tak, to prawda - jednak jest to związane nie z temperaturą paleniska a z mocą kotła - od powierzchni paleniska zależy moc kotła. Współcześnie stosuje się po prostu mocno przewymiarowane kotły - z tym jest wielki problem.
    ShakeAll napisał:

    Łatwo to zauważyć kiedy lekko przygaśnie nam w piecu, wówczas na środku mamy żar, a po bokach paleniska masa popiołu i żużla.
    Po obłożeniu paleniska cegłą szamotową, zjawisko nie występuje (a przynajmniej w duże mniejszym stopniu) i na całym palenisku mamy podobną temperaturę.

    Tutaj akurat źle interpretujesz - to nie przewymiarowanie paleniska powoduje niską temperaturę tylko budowa kotła. Otóż miażdżąca większość kotłów ma wbudowany płaszcz wodny - to on wychładza palenisko - a nie duże rozmiary komory spalania. Szamot stanowi izolację dlatego palenisko się nie wychładza - bo nie styka się z płaszczem wodnym. To co opisałeś to po prostu skutek istnienia płaszcza wodnego.
    A dlaczego on istnieje? Bo większość konstrukcji kotłów pochodzi tak naprawdę sprzed 40 lat - wtedy były one przystosowane do palenia koksem i węglem koksującym. Te paliwa mają to do siebie, że dają mało, stososunkowo chłodnych spalin - koks ciepło oddaje przez kontakt z płaszczem wodnym w palenisku. Dlatego go stosowano. Teraz koksu nie ma w obrocie - ale płaszcz wodny pozostał...
    ShakeAll napisał:
    Tak więc zdecydowanie mniejsze palenisko ale o wyższej temperaturze spalania.

    Nie do końca - jak zmniejszysz palenisko to spadnie moc kotła - jak obniżysz zbytnio tą moc to nię będzie można dogrzać domu. Chyba, że kocioł jest mocno przewymiarowany - wtedy obmurowanie paleniska to słuszne rozwiązanie - bardzo podnosi ono kulturę pracy kotła i jego ekonomię.

  • #38 09 Sty 2017 14:02
    2873235
    Usunięty  
  • #39 09 Sty 2017 17:21
    Kurtka na wacia
    Poziom 17  

    Xantix napisał:
    Teraz koksu nie ma w obrocie -
    Jak to nie ma? Znajomy od lat pali koksem, u nas na składach można bez problemu kupić koks.
    rubeno napisał:
    No dobra, to skoro sadza jest silnie raktwórcza to gdzie ją wyrzucać?
    I znowu problem. Palić nie wskazane, wyrzucać też nie wolno. To co robić?

  • #40 09 Sty 2017 17:30
    Xantix
    Poziom 38  

    Kurtka na wacia napisał:
    Xantix napisał:
    Teraz koksu nie ma w obrocie -
    Jak to nie ma? Znajomy od lat pali koksem, u nas na składach można bez problemu kupić koks.

    Pewnie, że nie ma - koksu opałowego już nie produkują - to co jest sprzedawane to koks hutniczy - droższy i gorszej jakości od opałowego - choć wszędzie napisane, że to "opałowy". Poza tym kiedyś proporcje wegiel/koks w sprzedaży były może 50%/50% - teraz to 95%/5%. Więc można powiedzieć, że go praktycznie w obrocie nie ma bo gra rolę marginalną.
    Kurtka na wacia napisał:
    rubeno napisał:
    No dobra, to skoro sadza jest silnie raktwórcza to gdzie ją wyrzucać?
    I znowu problem. Palić nie wskazane, wyrzucać też nie wolno. To co robić?

    Kto powiedział, że nie wskazane? Większość syfu (czyli metali ciężkich) ze spalania węgla ląduje w popiele - w sadzy naprawdę nie jest tego dużo. Możesz ją spalić - nic się wielkiego nie wydarzy jak spalisz 1 kg sadzy na tydzień w piecu. Ludzie dziennie produkują setki kilogramów czarnego dymu pełnego najróżniejszych świństw - a tu się ktoś do sadzy przyczepił.

  • #41 09 Sty 2017 17:40
    Kurtka na wacia
    Poziom 17  

    Xantix napisał:
    Pewnie, że nie ma - koksu opałowego już nie produkują
    No chyba że tak. Nie wiedziałem o tym. Dla mnie koks to koks. A koks kiedyś znajomy kupował bezpośrednio https://www.wzkvictoria.pl/oferta-produkcyjna/ , a teraz na składzie węglowym.

  • #42 10 Sty 2017 01:32
    ShakeAll
    Poziom 19  

    rubeno napisał:
    skoro sadza jest silnie raktwórcza to gdzie ją wyrzucać? W glebę? To zdrowsze rozwiązanie? Dla kogo?


    To jest takie samo pytanie jak np. co robić ze zużytymi opakowaniami z tworzyw sztucznych ?

    Pewnie część z Was jest młodsza ode mnie, ale są tu równie sporo starsi, nie pamiętacie już jak to drzewiej bywało ?
    Szklane butelki, makulaturę i złom woziło się na skup, a papierowe opakowania spalało się w piecu. Innych opakowań nie było. Problem co robić z butelkami PET, nie istniał !

    Odpowiem więc, NIE PRODUKOWAĆ SADZY, nie będzie problemu jak się jej pozbyć.

    Może jestem w tym momencie złośliwy, ale mój teść, choćbym tłumaczył mu przy pomocy młotka, to i tak będzie palił "po swojemu"
    Niestety takich ludzi jest znacznie więcej niż tych palących odpadami.

  • Pomocny post
    #43 11 Sty 2017 00:15
    supchem
    Poziom 21  

    ShakeAll napisał:
    Odpowiem więc, NIE PRODUKOWAĆ SADZY, nie będzie problemu jak się jej pozbyć.

    Autor tematu nie ma problemu jak się jej pozbyć, tylko pytał czy jak wrzuci do pieca to uzyska jakieś ciepło czy nie.
    Masz jakieś dowody że sadza jest aż tak niebezpieczna i straszna jak mówisz? Póki co to wydaje mi się że dramatyzujesz i sam stworzyłeś ten problem. Jak ktoś ma w miarę czystą sadzę to sobie może ją spalić, jak z dużą zawartością popiołu czy smoły to wyrzucić do kontenera i po problemie. Sadza na wysypisku śmieci będzie akurat jednym z mniej niebezpiecznych odpadów.

    Co do nauki palenia, konstrukcji pieca, obkładania go szamotem i innych cudów na kiju to powiem tak, jeśli ktoś ma na to czas (różne przymykania, regulacje, sprawdzanie ile sadzy się wydziela itd itp) to niech się bawi kilka sezonów, w końcu to właśnie tacy ludzie którzy upatrzyli sobie jakiś cel, wytrwale eksperymentowali, potem odkrywali różne rzeczy. Zwróćcie jednak uwagę że nie każdy ma na to czas, ludzie chodzą do pracy, mają w domu różne zajęcia, palą różne osoby, więc nie u każdego to przejdzie.
    U mnie w domu do popołudnia pali żona, czasem gdzieś jedzie więc rozpala, przymyka popielnik (wychładza palenisko) dla pewności że woda się nie zagotuje, ma też inne zajęcia w domu więc trudno ciągle biegać do kotłowni. Ja jak wrócę z pracy to mam nieraz jakieś wyjazdy, robię coś w garażu i też nie będę stał przy piecu żeby czasem nie zmarnować łopatki węgla na niepotrzebne ciepło uciekające przez komin. Wolę coś innego robić w tym czasie i zarobić więcej pieniędzy niż jest warty zmarnowany węgiel.

  • Pomocny post
    #44 11 Sty 2017 00:26
    Xantix
    Poziom 38  

    Powiem tak - jedyne czego każdy powinien się nauczyć jeśli chodzi o palenie to rozpalanie od góry - tak naprawdę nic więcej nie jest potrzebne aby spalać efektywnie paliwo (pomijam tu kwestię konstrukcji pieca itd - bo to już inna bajka - nie zależna od palacza). Tego można się nauczyć w 30 minut - a zysk bedzie nieporównywalny do nakładów. I jest jeszcze jeden argument - alarmy smogowe coraz bardziej zaczynają dobierać się do palaczy weglem i drewnem - warto uczyć się palić bez dymu bo możemy się obudzić w bardzo niekorzystnej sytuacji. A jak mówiłem nauka palenia od góry to raptem 30 minut - nie trzeba się bawić kilka sezonów aby osiągnąć dobry efekt.
    PS. Głównym źródłem strat w domowych piecach nie jest tzw. strata kominowa (wychłodzenie paleniska) tylko strata na niedopał (czyli opał idący z dymem - często jest tego ponad 30% energii zawartej w opale).

  • #45 11 Sty 2017 01:21
    Kurtka na wacia
    Poziom 17  

    Xantix napisał:
    Powiem tak - jedyne czego każdy powinien się nauczyć jeśli chodzi o palenie to rozpalanie od góry
    Powiem tak. Ja rozpalałem od góry i dla mnie to porażka. Oczywiście nie mówie że takie palenie jest złe. Piec mam jaki mam i nie mam zamiaru go zmieniać. Patrząc na komin to nie widzę jakiś wielkich kłębów dymu. Dla mnie ważne że dobrze się pali i jest ciepło. Popieram kolege supchem, mam ważniejsze obowiązki i rzeczy do roboty niż zamieszkanie w kotłowni i obserwowanie jak się pali tudzież kombinowanie z przeróbkami pieca. A zresztą ja nie wierze że przy paleniu od góry z piecem do tego przystosowanym spowoduje zupełny brak dymu i brak smogu. Samochody prawie wcale nie dymią ale są głównym winowajcą smogu. Jak gaz będzie znacznie tańszy razem z podprowadzeniem instalacji gazowej do domu to z chęcią bym ogrzewał gazem.

  • #46 11 Sty 2017 05:45
    ShakeAll
    Poziom 19  

    Kurtka na wacia napisał:
    Samochody prawie wcale nie dymią ale są głównym winowajcą smogu


    Zanim zaczniesz pisać takie bzdury, poczytaj, dlaczego w Krakowie wprowadzono zakaz ogrzewania paliwami stałymi.
    Poczytaj o alarmie smogowym na śląsku, który trwa od świąt do chwili obecnej.

    Smog spowodowany samochodami, pojawia się sporadycznie, kilka razy w roku, jedynie w największych aglomeracjach.
    Smog spowodowany złym spalaniem opału, występuje niemal każdego bezwietrznego dnia, nawet na prowincji.

    supchem napisał:
    nie będę stał przy piecu żeby czasem nie zmarnować łopatki węgla na niepotrzebne ciepło uciekające przez komin.


    Przecież nie taki jest sens. Nikt nikomu nie zarzuca marnotrawstwa, tylko trucie spalinami.

    Kurtka na wacia napisał:
    mam ważniejsze obowiązki i rzeczy do roboty niż zamieszkanie w kotłowni i obserwowanie jak się pali


    Wystarczy, że raz ktoś doświadczony pokaże ci, jak poprawnie palić w piecu, bez dymienia, bez sadzy.
    Reszta zależy już tylko od ciebie, czy na tym poprzestaniesz, czy też będziesz próbował jeszcze dalej poprawiać wyniki.

    Brakiem czasu można się wytłumaczyć ze wszystkiego.
    Nie mam czasu na sport
    Nie mam czasu na zdrowe posiłki
    Nie mam czasu dla dzieci
    jednym słowem nie mam czasu na życie

    Nie bierzcie tego do siebie, nikomu nie chcę ubliżać, ale czasem zastanówcie się, co jest prawdziwym sensem życia. Mieć (extra samochód, super willę, 100 calowy tv) czy być (zdrowym szczęśliwym człowiekiem).

  • #47 11 Sty 2017 13:27
    Kurtka na wacia
    Poziom 17  

    ShakeAll napisał:
    Wystarczy, że raz ktoś doświadczony pokaże ci, jak poprawnie palić w piecu, bez dymienia, bez sadzy.
    A dajcie już spokój. A co to jest jakiś kocioł w elektrowni węglowej gdzie trzeba sztab inżynierów żeby optymalnie spalać węgiel? Palę już od wielu lat więc wiem jak się pali optymalnie w moim piecu.
    ShakeAll napisał:
    Nie mam czasu na sport
    Nie mam czasu na zdrowe posiłki
    Nie mam czasu dla dzieci
    jednym słowem nie mam czasu na życie
    Właśnie wolę robić te rzeczy niż spędzać czas w kotłowni.
    ShakeAll napisał:
    Mieć (extra samochód, super willę, 100 calowy tv) czy być (zdrowym szczęśliwym człowiekiem).
    Czyli moim szczytem marzeń powinno być palenie od góry i obserwowanie komina jaki aktualnie leci dym? A zresztą jak bym miał wypasiony dom, samochód, itd. to nie bawiłbym się w palenie w piecu węglem czy drzewem. No może i samochody u nas nie są główna przyczyną smogu ale spójrz jak pokazują w telewizji Japończyków w papierowych maskach w wielkich aglomeracjach. Przecież oni tam nie palą w piecach węglem.

  • #48 11 Sty 2017 15:14
    Xantix
    Poziom 38  

    Kurtka na wacia napisał:
    Powiem tak. Ja rozpalałem od góry i dla mnie to porażka.

    Nie przeczę, że u niektórych może się nie sprawdziło - ja piszę o doświadczeniach moich i wielu moich znajomych - ja dzięki paleniu od góry dużo zyskałem. Wcześniej musiałem zmagać się ze smołą w piecu i kominie i częstym dokładaniem - teraz zasypuję rankiem piec węglem, ustawiam miarkownik ciągu na odpowiednią temperaturę i nie zaglądam do kotłowni przez 7-8 h (no może zachodzę od czasu do czasu jak czegoś z kotłowni potrzebuję, ale nie w celu doglądania kotła). Wcześniej musiałem chodzić co godzinę i dokładać.
    Kurtka na wacia napisał:
    Piec mam jaki mam i nie mam zamiaru go zmieniać.

    Ja nikogo nie namawiałem do przeróbek pieca. Prędzej zrobią to Tobie urzędnicy i to nakazem administracyjnym - jak nakażą używanie jedynie kotłów retortowych za 10 tys. PLN.
    Kurtka na wacia napisał:
    A zresztą ja nie wierze że przy paleniu od góry z piecem do tego przystosowanym spowoduje zupełny brak dymu i brak smogu.

    Z badań robionych chociażby na Zachodzie albo w RPA wynika, że przy rozpalaniu od góry jest 6 do 7 razy niższa emisja pyłów niż przy paleniu w tradycyjny sposób.
    Kurtka na wacia napisał:
    No może i samochody u nas nie są główna przyczyną smogu ale spójrz jak pokazują w telewizji Japończyków w papierowych maskach w wielkich aglomeracjach. Przecież oni tam nie palą w piecach węglem.

    Nie Japończyków tylko Chińczyków - w TV pokazują Chińskie miasta - tam ludzie nadal palą węglem a nawet i śmieciami - ostatnio media podały, że w Pekinie powstała policja smogowa, która będzie ścigać za palenie węglem i drewnem oraz za spalanie odpadów.
    Co do samych Japończyków - np. aglomeracja Tokio zajmuje powierzchnię połowy województwa pomorskiego a mieszka w niej tyle samo osób co w Polsce (ok.35 milionów) - nigdzie u nas nie ma takiego zagęszczenia ludności i aut - nie ma więc nawet co porównywać tych dwóch sytuacji bo się całkowicie różnią.

  • #49 11 Sty 2017 18:07
    Kurtka na wacia
    Poziom 17  

    Xantix napisał:
    Wcześniej musiałem chodzić co godzinę i dokładać.
    Ja zasypuje cały piec i tez mam spokój na 7-8 godzin. Pewnie, jak ktoś dosypuje do pieca łopatke węgla to i musi chodzić podkładać co godzinę. Pooglądaj sobie zdjęcia Pekinu. W wieżowcach tez palą węglem? https://www.google.pl/search?q=pekin&tbm=isch...WEDiwKHX8bBDgQsAQITQ&biw=1280&bih=895#imgrc=_ Oczywiście. Ja nie wyśmiewam palenia od góry, bo na pewno przynosi korzyści. Tylko niech te korzyści będą realne a nie wzięte z marzeń. Bo jak czytam że ktoś normalnie palił 5 ton na zimę a później spala 1 tonę a komina prawie że nie musi mieć to mi się od razu pojawia uśmieszek na twarzy. Tak samo te badania na zachodzie czy RPA. Jak oni to zdefiniowali że jest mniejsze zanieczyszczenie? Od razu cały zachód czy RPA przeszedł na palenie od góry? Badania na 100% przeprowadzali w laboratoryjnych warunkach. Bo nie wierzę że przykładowo w RPA 1000 pieców na 100 000 przeszło na palenie od góry i od razu stwierdzono mniejsze zapylenie. Proszę podać linki z wynikami badań oraz jak one były przeprowadzane. Czy uwzględniali również przy tym setki innych zmiennych? Rodzaj paliwa, wiatry, ciśnienia atmosferyczne, fronty atmosferyczne, temperatury powietrza, wilgotność powietrza i wiele innych. Czy warunki badań zawsze były takie same?

  • #50 11 Sty 2017 19:12
    Xantix
    Poziom 38  

    Kurtka na wacia napisał:
    Pooglądaj sobie zdjęcia Pekinu. W wieżowcach tez palą węglem? https://www.google.pl/search?q...AQITQ&biw=1280&bih=895#imgrc= Oczywiście.

    I uważasz, że Pekin to tylko wieżowce? A olbrzymie osiedla domków jednorodzinnych otaczające aglomerację to pies? A wiesz ile fabryk znajduje się w obrębie aglomeracji Pekinu? Wiesz, że te fabryki nie spełniają żadnych norm emisji bo to nie Europa Zachodnia i tam przemysł ochroną środowiska się nie przejmuje? Nie można zrzucać winy tylko na jeden czynnik bo jest ich wiele - samochody emitują mnóstwo świństwa, ale inni nie są lepsi.
    Kurtka na wacia napisał:
    Tylko niech te korzyści będą realne a nie wzięte z marzeń. Bo jak czytam że ktoś normalnie palił 5 ton na zimę a później spala 1 tonę a komina prawie że nie musi mieć to mi się od razu pojawia uśmieszek na twarzy.

    Nie wiem kto i gdzie tak napisał - ja spalam 15% mniej węgla przy paleniu od góry i skończył się mój problem ze smołą w kotle. Takie są moje korzyści.
    Kurtka na wacia napisał:
    Tak samo te badania na zachodzie czy RPA. Jak oni to zdefiniowali że jest mniejsze zanieczyszczenie?

    Przeczytałeś chociaż ze zrozumieniem?
    Xantix napisał:
    Z badań robionych chociażby na Zachodzie albo w RPA wynika, że przy rozpalaniu od góry jest 6 do 7 razy niższa emisja pyłów niż przy paleniu w tradycyjny sposób.

    Zmierzono, że kocioł rozpalany od góry emituje 6 razy mniej pyłów niż ten rozpalany tradycyjnie. Nikt nie napisał, że zanieczyszczenie powietrza jest 6 razy mniejsze, tylko, że emisja jest 6 razy mniejsza. Nie widzisz różnicy?

  • #51 11 Sty 2017 19:14
    2873235
    Usunięty  
  • #52 11 Sty 2017 19:16
    Xantix
    Poziom 38  

    Kurtka na wacia napisał:
    Bo nie wierzę że przykładowo w RPA 1000 pieców na 100 000 przeszło na palenie od góry

    W RPA była przez wiele lat rządowa kampania propagująca rozpalanie od góry tak więc można się spodziewać, że u nich odsetek palących od góry jest znacznie większy.

    Dodano po 1 [minuty]:

    rubeno napisał:
    To rozpalanie kotła od góry to jakiś nowe 'objawienie' ? Czytam o tej kpinie przynajmniej 5 razy dziennie. Jak kocioł nie jest do tego przystosowany to na nic taka metoda...

    A na czym miałoby Twoim zdaniem polegać owe przystosowanie co? Do palenia od góry nic nie trzeba przystosowywać. W każdym kotle górnego spalania można tak rozpalać. I dlaczego uważasz to za kpinę?

  • #53 11 Sty 2017 20:08
    Kurtka na wacia
    Poziom 17  

    Xantix napisał:
    Zmierzono, że kocioł rozpalany od góry emituje 6 razy mniej pyłów niż ten rozpalany tradycyjnie.
    E tam. W takie badania to ja nie wierze. Pewnie laboratoryjne warunki. Producenci samochodów też podają jak to mało palą ich samochody i jak mało emitują zanieczyszczeń. A w rzeczywistości jest inaczej. Ja mam piec fabryczny. Ale jak on w porywach osiągnie 40 stopni po trzech godzinach palenia od góry to jest extra. Więc nie pisz że piec nie musi być do tego przystosowany. Owszem, palić się będzie ale co z tego że grzejniki ledwo ciepłe i zimno w domu. Mniejsza ilość pyłu będzie mnie grzać? Jeśli chodzi o smołe to nie mam z nią żadnych problemów. Miałem tylko raz jak ktoś namówił mnie do palenia mokrym świerkiem. Zrobiłem to tylko raz i więcej nie mam zamiaru. Wielu moich znajomych cuduje jakby przedłużyć spalanie w piecu. Wielu z nich wkłada mokre drewno z węglem i się cieszy jak to długo się pali. Nie zdają sobie sprawy że duża cześć ciepła zamiast trafić do grzejników idzie na odparowanie wody. Kiedyś widziałem jak osobnik do reklamówki wsypywał węgiel z miałem po czym do reklamówki nalewał wody i wrzucał to wszystko do pieca. A jaki był dumny jak to długo się pali. I tu jest wielki problem. Już szczytem marzeń byłoby żeby po prostu zasypywali piec do pełna samym węglem i palili od dołu. Jakbyś im kazał zasypać cały piec i palić od góry to by cię zabili wzrokiem, zwyzywali, opluli, znienawidzili nazwali od heretyków. No bo jak można zasypać cały piec. Toż to tyle węgla. W Pekinie policja smogowa karze zwykłych obywateli a nieopodal jakaś fabryka emituje 1000 razy więcej zanieczyszczeń co ci zwykli ludzie. Właśnie wyczytałem w Wikipedii. /Mieszkańcy Pekinu cierpią z powodu dużego zanieczyszczenia powietrza, które szczególnie latem powoduje powstawanie smogu. Zanieczyszczenia te są skutkiem dużej koncentracji przemysłu i komunikacji. Plagą metropolii stał się piasek, nawiewany z pustynnych rejonów północnej i północno-zachodniej części ChRL. Ostatnio jednak poczyniono pewne postępy w celu zmniejszenia zanieczyszczenia, z powodu organizacji Letnich Igrzysk Olimpijskich w 2008 r./ Smog jest tez problemem w lecie. Czy to tez powodują ludzie palący w piecach?

  • #54 11 Sty 2017 20:24
    Xantix
    Poziom 38  

    Kurtka na wacia napisał:
    Ja mam piec fabryczny. Ale jak on w porywach osiągnie 40 stopni po trzech godzinach palenia od góry to jest extra. Więc nie pisz że piec nie musi być do tego przystosowany.

    Ja mam piec Zębiec KWK 25 kW - typowe górne spalanie. Palę nim od góry bez żadnych przeróbek. Jeśli możesz to powiedz mi na czym niby ma polegać to przystosowanie do kotła rozpalenia od góry? Producent w DTR nic nie wspomina o tym aby ten piec był specjalnie przystosowany do palenia od góry.
    Kurtka na wacia napisał:
    Wielu moich znajomych cuduje jakby przedłużyć spalanie w piecu.

    No ja też kombinowałem - dlatego zacząłem rozpalać od góry - dzięki temu mam długą stałopalność kotła.
    Kurtka na wacia napisał:
    Jakbyś im kazał zasypać cały piec i palić od góry to by cię zabili wzrokiem, zwyzywali, opluli, znienawidzili nazwali od heretyków. No bo jak można zasypać cały piec. Toż to tyle węgla.

    Cóż, mogą mi nie wierzyć i dalej kopcić - najwyżej potem będe ich oglądał w TV jak będą protestować bo władze zakażą węgla i drewna spalać - w Krakowie taki zakaz ruszy w 2019 roku - a ludzie się jakoś tym niespecjalnie przejmują.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Kurtka na wacia napisał:
    Smog jest tez problemem w lecie. Czy to tez powodują ludzie palący w piecach?

    Odróżnij smog fotochemiczny od pyłowego. To po pierwsze.
    A po drugie zauważ, że u nas nie ma zbyt wielu fabryk a te które są muszą montować elektrofiltry na kominach itp. więc emisja przemysłowa Pekin-Polska jest nieporównywalna. Poza tym ja nie neguję, że auta są poważnym źródłem zanieczyszczeń - ale piece także. Poza tym sam zwróciłeś uwagę, że smog komunikacyjny jest problemem głównie w lecie - a dlatego, że smog fotochemiczny do powstania potrzebuje wysokiej temperatury i silnego słońca.

  • #55 11 Sty 2017 20:34
    stanislaw1954
    Poziom 39  

    Xantix napisał:
    Jeśli możesz to powiedz mi na czym niby ma polegać to przystosowanie do kotła rozpalenia od góry?
    Kocioł górnego spalania musi mieć w górnej części, najczęściej w drzwiczkach zasypowych dodatkowy otwór/klapkę do podawania powietrza.

  • #56 11 Sty 2017 20:34
    Kurtka na wacia
    Poziom 17  

    Xantix napisał:
    Jeśli możesz to powiedz mi na czym niby ma polegać to przystosowanie do kotła rozpalenia od góry?
    Nie wiem, nie znam się. W każdym razie w jednym pali się lepiej w innym gorzej.
    Xantix napisał:
    No ja też kombinowałem - dlatego zacząłem rozpalać od góry - dzięki temu mam długą stałopalność kotła.
    No i bardzo dobrze, tylko pogratulować i naśladować.
    Xantix napisał:
    Cóż, mogą mi nie wierzyć i dalej kopcić - najwyżej potem będe ich oglądał w TV jak będą protestować bo władze zakażą węgla i drewna spalać - w Krakowie taki zakaz ruszy w 2019 roku - a ludzie się jakoś tym niespecjalnie przejmują.
    Kraków to inna bajka. Leży w niekorzystnym terenie. I co, myślisz że jakby wszyscy palili od góry to smogu nie będzie? Jestem na 99% przekonany że jak w Krakowie nawet by wszyscy palili gazem to smog i tak będzie. Mniejszy bo mniejszy ale będzie. Jedynie by był znikomy jakby wybudować gdzieś z dala od niego elektrownie a kraków ogrzewać prądem. Elektrownia co prawda tez emituje zanieczyszczenia ale ma o wiele większą sprawność. I emituje o wiele mnie zanieczyszczeń niż emitowały by wszystkie nawet najbardziej ekologiczne piece w Krakowie. Tak wiem. Taka elektrownia to tylko fantazja. Może się kiedyś spełni jak energia termojądrowa będzie powszechnie dostępna w elektrowniach.
    stanislaw1954 napisał:
    Xantix napisał:
    Jeśli możesz to powiedz mi na czym niby ma polegać to przystosowanie do kotła rozpalenia od góry?
    Kocioł górnego spalania musi mieć w górnej części, najczęściej w drzwiczkach zasypowych dodatkowy otwór/klapkę do podawania powietrza.
    W moim kotle w górnych drzwiczkach jest regulowana szczelina do podawania powietrza wtórnego.

  • #57 11 Sty 2017 20:46
    2873235
    Usunięty  
  • #58 11 Sty 2017 20:58
    Xantix
    Poziom 38  

    rubeno napisał:
    A czy producent samochodów w instrukcji informuje, że samochód jest specjalnie przystosowany do jazdy do przodu ?

    Zatem powiedz mi co jest potrzebne aby w piecu można było palić od góry?
    rubeno napisał:
    Xantix napisał:
    Ja mam piec Zębiec KWK 25 kW - typowe górne spalanie.
    Xantix napisał:
    No ja też kombinowałem - dlatego zacząłem rozpalać od góry
    Gratulacje odkrycia...

    Jaki cel miał ten sarkazm?
    Kurtka na wacia napisał:
    Xantix napisał:
    Jeśli możesz to powiedz mi na czym niby ma polegać to przystosowanie do kotła rozpalenia od góry?
    Nie wiem, nie znam się. W każdym razie w jednym pali się lepiej w innym gorzej.

    Ale ja nie neguję tego - jedne kotły są lepiej zrobione inne gorzej - fabrycznych bubli na rynku kotlarskim jest wiele.
    Kurtka na wacia napisał:
    Kraków to inna bajka. Leży w niekorzystnym terenie. I co, myślisz że jakby wszyscy palili od góry to smogu nie będzie?

    Nie - ale może być mniejszy. Zresztą gazem czy prądem Ci ludzie ogrzewać nie będą skoro teraz tylko na węgiel ich stać. Warto więc aby to stężenie pyłów było mniejsze, skoro się nie da go całkowicie wyeliminować.
    Kurtka na wacia napisał:
    Mniejszy bo mniejszy ale będzie

    W Londynie też jest smog i w Paryżu i w Berlinie się zdarza - tylko że tam w dzień z wielkim smogiem PM10 jest 50 ug/m3 - a w Krakowie jest 600 ug/m3 - który smog jest mniej szkodliwy dla zdrowia? Londyński czy Krakowski?
    Kurtka na wacia napisał:
    Jedynie by był znikomy jakby wybudować gdzieś z dala od niego elektrownie a kraków ogrzewać prądem. Elektrownia co prawda tez emituje zanieczyszczenia ale ma o wiele większą sprawność.

    Nieprawda - cały system elektrowni węglowej ma sumaryczną sprawność 30% - natomiast dobry piec CO może dobić do 70%.
    Wysoką sprawność mają elektrociepłownie - i to je należy budować w pierwszej kolejności - choć ze względu na koszty sieci ciepłowniczej mało kto che inwestować w EC.
    Kurtka na wacia napisał:
    Taka elektrownia to tylko fantazja.

    Może EC na Łęgu rozbudują albo w Skawinie - coś ostatnio nad tym debatują.
    Kurtka na wacia napisał:
    stanislaw1954 napisał:
    Xantix napisał:
    Jeśli możesz to powiedz mi na czym niby ma polegać to przystosowanie do kotła rozpalenia od góry?
    Kocioł górnego spalania musi mieć w górnej części, najczęściej w drzwiczkach zasypowych dodatkowy otwór/klapkę do podawania powietrza.
    W moim kotle w górnych drzwiczkach jest regulowana szczelina do podawania powietrza wtórnego.

    Też posiadam taki element.

  • #59 11 Sty 2017 21:06
    stanislaw1954
    Poziom 39  

    rubeno napisał:
    A czy producent samochodów w instrukcji informuje, że samochód jest specjalnie przystosowany do jazdy do przodu ? :lol:
    A tu nie masz do końca racji- są pojazdy spotykane na polskich wsiach, tzw.trójkołowce zrobione najczęściej ze starej WSKi, gdzie w najbardziej prymitywnym wykonaniu nie było możliwości jazdy do tyłu, więc trzeba było o tym wiedzieć,że jak się nie trafi np. do stodoły ,to trzeba kilku ludzi by wypchnąć z ładunkiem.

  • Pomocny post
    #60 11 Sty 2017 23:55
    supchem
    Poziom 21  

    ShakeAll napisał:
    Przecież nie taki jest sens. Nikt nikomu nie zarzuca marnotrawstwa, tylko trucie spalinami.

    Poniekąd się to łączy, im więcej spalę węgla (bo go marnuję) tym więcej dymu i smogu.
    ShakeAll napisał:
    Brakiem czasu można się wytłumaczyć ze wszystkiego.

    Mam piec bez dmuchawy, bez żadnego sterownika, obieg z pompką włączaną zwykłym przełącznikiem ale działa też grawitacyjnie, układ najprostszy z możliwych.
    Wystarczy że nie palę śmieciami i innymi świństwami bo na węgiel mnie stać. Moje kombinacje co tu zrobić by węgiel mniej dymił są kroplą w morzu zanieczyszczeń. Ja będę przebudowywał piec i 2 lata się uczył palić, a sąsiad w tym czasie tnie opony na opał.
    Trochę zdrowego rozsądku Panowie.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME