Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Kategoria: Akumulatorki / Baterie / Ładowarki

Czy mieszać sadzę z weglem?

Kurtka na wacia 12 Sty 2017 00:06
  • #61 12 Sty 2017 00:06
    Xantix
    Poziom 37  

    supchem napisał:
    Wystarczy że nie palę śmieciami i innymi świństwami bo na węgiel mnie stać. Moje kombinacje co tu zrobić by węgiel mniej dymił są kroplą w morzu zanieczyszczeń. Ja będę przebudowywał piec i 2 lata się uczył palić, a sąsiad w tym czasie tnie opony na opał.
    Trochę zdrowego rozsądku Panowie.

    No właśnie kolego - chodzi o rozsądek. Kolega z Krakowa - przecież właśnie u kolegi za 2 lata zakażą palenia węglem - czy to nie jest objaw braku rozsądku? Czy urzędnicy też go nie mają?

  • #62 12 Sty 2017 01:27
    Kurtka na wacia
    Poziom 15  

    Tak. Urzędnicy i zdrowy rozsądek. :D Może i zakażą palenia węglem ale co z tego. Ludzie dalej po cichu będą palić śmieciami, bo co mają zrobić? Siedzieć w zimnym? Urzędnicy dołożą się do nowych instalacji czy dopłacą do rachunków za gaz? Mowa tu o najbiedniejszych, ludzi schorowanych z głodowymi rentami czy zasiłkami. Oczywiście, czyste powietrze jest bardzo ważne. Ale to nie jest takie proste. Zakażą węgla i w Krakowie od razu będzie uzdrowisko? A biednych których nie stać żeby komfortowo się ogrzewać wysyłać hurtowo do ciepłych krajów.

  • #63 12 Sty 2017 11:07
    Xantix
    Poziom 37  

    Kurtka na wacia napisał:
    Może i zakażą palenia węglem ale co z tego.

    Ano to z tego, że durny system będzie dodatkowo nękał tych biednych ludzi, którzy i tak palić węglem muszą. I na dodatek jak myślisz kto zapłaci za te dotacje do wymiany pieców i dopłaty do rachunków (w Krakowie takie coś ma być choć prawidłowo działać nie będzie jak znam życie)? Oczywiście, że każdy z nas.
    Kurtka na wacia napisał:
    Ludzie dalej po cichu będą palić śmieciami, bo co mają zrobić?

    Ale tu nie o śmieci chodzi - wystarczy poczytać raporty Straży Miejskich - 80% ludzi kopci węglem i drewnem a nie śmieciami.
    Kurtka na wacia napisał:
    Oczywiście, czyste powietrze jest bardzo ważne. Ale to nie jest takie proste.

    Od kilkunastu postów właśnie o tym mówię - skoro można zrobić cokolwiek tanim kosztem aby zmniejszyć zanieczyszczenie powietrza to czemu tego nie robić? Tym bardziej, że edukacja jak palić ludzi nie kosztuje tak wiele jak kombinacje z wymianą pieców i zakazami . Ja proponuje prostą metodę, która jest sprawdzona przez wielu i na dodatek ma solidne umocowanie w fizyce i chemii. Jeśli dzięki zmianie sposobu palenia stężenie np. PM10 spadnie z 600 ug/m3 do choćby 400 ug/m3 - to nie warto? Zawsze to jakaś zmiana na plus.

  • #64 12 Sty 2017 21:16
    ShakeAll
    Poziom 19  

    supchem napisał:
    Ja będę przebudowywał piec i 2 lata się uczył palić, a sąsiad w tym czasie tnie opony na opał.


    Typowe myślenie polaczka !
    Inni kradną to czemu ja mam nie kraść ?
    Inni kopcą to dlaczego ja mam być gorszy ?

    Katalizator też wyciąłeś z samochodu ? Można parę stówek za niego dostać, a spokojnie da się bez niego jeździć.

    supchem napisał:
    Trochę zdrowego rozsądku Panowie.


    Przy takich palaczach niedługo ciężko będzie mówić o jakimkolwiek zdrowiu.

  • #65 13 Sty 2017 00:30
    supchem
    Poziom 20  

    ShakeAll napisał:
    Typowe myślenie polaczka !
    Inni kradną to czemu ja mam nie kraść ?
    Inni kopcą to dlaczego ja mam być gorszy ?

    Katalizator też wyciąłeś z samochodu ? Można parę stówek za niego dostać, a spokojnie da się bez niego jeździć.

    ShakeAll napisał:
    Przy takich palaczach niedługo ciężko będzie mówić o jakimkolwiek zdrowiu.

    Jakbyś nie zauważył to autor spytał tylko czy jak wrzuci sadzę do pieca to coś zaoszczędzi czy nie. Ty jednak chyba nie umiesz tego zrozumieć i od razu tworzysz problemy, a teraz będziesz każdemu wytykał co robi źle i jak ma palić. Mało tego popisujesz się niczym nie podpartą wiedzą na temat składu sadzy jej szkodliwości itp.
    ShakeAll napisał:
    Przy takich palaczach niedługo ciężko będzie mówić o jakimkolwiek zdrowiu.

    Już z góry wiesz jak ja palę i że zatruwam? Przeanalizowałeś skład moich spalin?

    Szkoda dyskutować, co chciałem to powiedziałem.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Xantix napisał:
    No właśnie kolego - chodzi o rozsądek. Kolega z Krakowa - przecież właśnie u kolegi za 2 lata zakażą palenia węglem - czy to nie jest objaw braku rozsądku? Czy urzędnicy też go nie mają?

    Obecnie nie mieszkam w Krakowie, wcześniej tam mieszkałem. Choć przeniosłem się w nie mniej zanieczyszczone śląskie okolice.

  • #66 13 Sty 2017 12:38
    Kurtka na wacia
    Poziom 15  

    Jako dobry obywatel dałem komentarz na swojej stronie regionalnej o paleniu od góry. http://rti24.pl/aktualnosci/smog-nas-zadusi-sonda/11480 Z drugiej strony u mnie nigdy z mojego komina dym nawet w połowie się nie zbliżył do tego na zdjęciu.

  • #67 13 Sty 2017 15:02
    Xantix
    Poziom 37  

    Kurtka na wacia napisał:
    Z drugiej strony u mnie nigdy z mojego dym nawet w połowie się nie zbliżył do tego na zdjęciu.

    A to dużo zależy od paliwa - węgiel typu 31 i 32 rozpalony od dołu i tak kopci mniej niż węgle typów 33 i 34, które zasadniczo nadają się tylko do koksowni - choć na południu Polski nietrudno kupić taki koksujący węgiel na składach opału.
    Druga sprawa to często spotykany bajer w nowych kotłach - dmuchawa. Właśnie dodanie do kotłów dmuchawy powoduje kopcenie na niespotykaną skalę. Sam próbowałem wielu ludziom tłumaczyć, że dmuchawa w śmieciuchu to zbędny bajer - to stwierdzili, że się g...o znam - "bo jak jest komputer/sterownik to piec musi być lepszy".
    Cóż na takich ludzi niewiele rzeczy pomoże.

  • #68 13 Sty 2017 19:10
    BANANvanDYK
    Poziom 35  

    Xantix napisał:
    Druga sprawa to często spotykany bajer w nowych kotłach - dmuchawa. Właśnie dodanie do kotłów dmuchawy powoduje kopcenie na niespotykaną skalę.

    Należy zacząć od tego, że większość kotłów zasypowych z dmuchawą przeznaczone są do spalania miału węgla kamiennego. Dla tych co czytają i nie wiedzą o co chodzi: to jest "odpad" z wydobycia węgla, który po spaleniu pozostawia nawet połowę szlaki, daje średnio połowę mocy w stosunku do normalnego węgla, ze względu na rozdrobnienie nie ma praktycznie możliwości spalania bez dmuchawy. Z tego powodu palenie "od góry" jest naturalnym sposobem palenia, aczkolwiek wiele osób praktykuje "szuflowanie" bo nie chce im się czyścić i rozpalać od nowa. Na miale ciężko uzyskać takie wzorcowe spalanie "bez dymu". Kotły z dmuchawą mają jedną wadę: ze względu na przepisy (lub dbania o własne interesy) nie posiadają one dopływu powietrza wtórnego. Niektóry nazywają klapkę w drzwiczkach zasypowych jako "klapkę wybuchową", więc dla nich nie jest niczym niezwykłym dymienie z kotła, "kichanie" oraz fakt że puszczają opał w komin. Dopływ powietrza wtórnego jest konieczny kiedy sterownik przejdzie w tryb "nadzór" - dlatego u siebie przywróciłem funkcję tej klapki jako doprowadzenie powietrza wtórnego, mają na uwadze niezwrócenie uwagi producenta na to co znajduje się w DTR (a tam jest wyraźnie śruba i doprowadzenie powietrza wtórnego). Zamiast tego producenci kotłów wymyślili sobie "system kanałów doprowadzających powietrze", ale do cholery co to jest 10 otworków mi fi 6 w stosunku do powierzchni zasobu paliwa, które to dmuchawa podsyca powietrzem spod ruszt, a po przejściu w "nadzór" wszystko szczelnie zamyka?!
    Z informacji zasłyszanych, wielu gospodarzy w mojej okolicy przechodzi z miałów na normalny węgiel bo mają dość zapychania kibli na śmieci ogromną ilością szlaki... W takiej sytuacji pojawia się problem przewymiarowanego kotła ponieważ węgiel daje więcej ciepła niż miał. Rozsądnym staje się pomysł palenia węglem wyłącznie w przypadku silnych mrozów (np. poniżej -20°C) kiedy to kocioł na miale nie ma siły dobić do temperatury zadanej. Jeśli ktoś pali węglem w miałowcu gdy jest 0°C na dworzu, to gratuluję tego że jest go na to stać, bo połowę opału wyrzuca w komin i przyczynia się do powstawania smogu.
    Od poniedziałku rano, pierwsze wydanie wiadomości w lokalnym radiu i już trąbią o smogu. Cytuję: "powodem jest spalanie śmieci i niskiej jakości węgla w domowych kotłach, jedynym rozwiązaniem jest wymiana starych kotłów na nowe ekologiczne". Były wywiady ze specjalistami, ale ku* nikt nie powie że ludzie palą w nieprawidłowy sposób! Dzisiaj nowa wiadomość: ministerstwo chce uregulować sposób w jaki działają spółki węglowe i składy paliw tak, aby wyeliminować węgiel niskiej jakości... Brawo, po 27 latach od rozpadu ZSRR wracamy do poprzedniego systemu w którym kontrolowano gdzie trafia węgiel jakiej jakości...

  • #69 13 Sty 2017 20:12
    Xantix
    Poziom 37  

    BANANvanDYK napisał:
    Należy zacząć od tego, że większość kotłów zasypowych z dmuchawą przeznaczone są do spalania miału węgla kamiennego.

    Nieprawda - mój Zębiec KWK jest kotłem w którym producent montuje dmuchawę (u mnie nie ma bo zdemontowałem) - a w instrukcji jak byk stoi, że paliwem podstawowym jest wegiel kamienny orzech II. Poza tym większość kotłów "na drewno" również posiada dmuchawę choć producent nie dopuszcza w nim palenia miałem węglowym. Tak więc dmuchawy są obecnie w większości kotłów nie tylko na miał.
    BANANvanDYK napisał:
    Kotły z dmuchawą mają jedną wadę: ze względu na przepisy (lub dbania o własne interesy) nie posiadają one dopływu powietrza wtórnego.

    I jest to jak najbardziej uzasadnione - w kotle z dmuchawą panuje nadciśnienie, dlatego część spalin może się wydostać przez rozetę powietrza wtórnego do kotłowni - co może być niebezpieczne. Dlatego przepisy zabraniają montażu PW w kotłach z nadmuchem.
    BANANvanDYK napisał:
    Od poniedziałku rano, pierwsze wydanie wiadomości w lokalnym radiu i już trąbią o smogu. Cytuję: "powodem jest spalanie śmieci i niskiej jakości węgla w domowych kotłach, jedynym rozwiązaniem jest wymiana starych kotłów na nowe ekologiczne". Były wywiady ze specjalistami, ale ku* nikt nie powie że ludzie palą w nieprawidłowy sposób!

    Bo już została przyjęta pewna jedyna i słuszna retoryka. A kto się z niej wyłamuje to jest oszołomem. A przecież antywęglowi terroryści z Polskiego Alarmu Smogowego przekonać się nie dadzą - a to oni obecnie najbardziej lobbują za zakazem palenia paliwami stałymi.
    BANANvanDYK napisał:
    Dzisiaj nowa wiadomość: ministerstwo chce uregulować sposób w jaki działają spółki węglowe i składy paliw tak, aby wyeliminować węgiel niskiej jakości...

    Jak dla mnie najważniejsze jest jedno - zakazać handlu mułem i flotem węglowym ewentualnie także miałem. Muł i flot to najgorszy syf - zawierają większość metali ciężkich uwalnianych w trakcie wydobycia węgla, na dodatek w trakcie spalania emitują najwięcej pyłów i nie powinny być traktowane jako opał dla odbiorców indywidualnych. A przecież na Śląsku mułem i flotem palą w co drugim domu. Czego zatem go nie zakazano? Bo muł i flot są tanie (kosztują 100-200 PLN/t) i można je łatwo sprzedać - za utylizację tego syfu kopalnie musiałyby zapłacić - a tak sprzedadzą go i mają dodatkowy zarobek - rocznie kopalnie na samym mule zarabiają blisko 120 milionów PLN.

  • #70 15 Sty 2017 00:19
    supchem
    Poziom 20  

    BANANvanDYK napisał:
    "powodem jest spalanie śmieci i niskiej jakości węgla w domowych kotłach, jedynym rozwiązaniem jest wymiana starych kotłów na nowe ekologiczne". Były wywiady ze specjalistami, ale ku* nikt nie powie że ludzie palą w nieprawidłowy sposób! Dzisiaj nowa wiadomość: ministerstwo chce uregulować sposób w jaki działają spółki węglowe i składy paliw tak, aby wyeliminować węgiel niskiej jakości...

    To zależy jeszcze co rozumiemy jako "nowoczesny" kocioł. Jeśli różni się od "starego" tym że ma dmuchawę i sterownik to faktycznie niewiele to pomoże. Jeśli jednak jest to np. piec na ekogroszek, z podajnikiem, w którym jedyną czynnością jest zasypanie zbiornika paliwem i rozpalenie to być może dałoby to pozytywny efekt.

    Xantix napisał:
    Jak dla mnie najważniejsze jest jedno - zakazać handlu mułem i flotem węglowym ewentualnie także miałem.

    BANANvanDYK napisał:
    Dzisiaj nowa wiadomość: ministerstwo chce uregulować sposób w jaki działają spółki węglowe i składy paliw tak, aby wyeliminować węgiel niskiej jakości...

    Moim zdaniem właśnie to wszytko jest idiotyzmem i to jest zabieranie się za problem od tyłu.
    Spalanie węgla i pokrewnych paliw powoduje smog - zabrońmy ogrzewać domy w ten sposób.
    Samochody powodują smog - zabrońmy wjazdu do centrum albo wprowadźmy jakieś duże akcyzy żeby nie kupować starych aut.
    Ktoś wrzuci do pieca stare meble itp. - wlepmy mu mandat.

    A może tak zastanowić się dlaczego ludzie to robią?
    Myślicie że gdyby kogoś było stać na ogrzewanie prądem to chciałoby mu się rąbać stare meble na opał?
    A gdyby kogoś było stać na nowe auto i jego utrzymanie to zawracałby sobie głowę starym Passatem TDI?
    Wprowadzenie ogrzewania domów gazem myślicie że da jakiś zadowalający efekt? Mało jest wypadków związanych z gazem ziemnym? Wybuchów itp. to wyobraźcie sobie jak wzrośnie ich liczba gdy większość domów będzie tak ogrzewana.
    A co zrobią ludzie których nie będzie stać na ogrzewanie gazem lub prądem? Wytrzepią sobie pieniądze z rękawa? Zmaterializują je sobie? Wydrukują? Nie!!! Albo będą marzli i jakość życia się pogorszy, albo postawią prowizoryczną kozę, z rurą wsuniętą do starego komina i w nocy jak nie będzie widać dymu będą palić. Czy to nie zwiększy ryzyka zaczadzeń, pożarów itp.
    Jeszcze co do samochodów, samochody zasilane LPG są znacznie bardziej ekologiczne od najnowszych Diesli i benzyniaków. Instalacje LPG są już na tyle zaawansowane że nie stwarzają problemów takich jak dawniej, nie zwiększają znacznie spalania, nie powodują widocznego spadku mocy silnika. Wózki widłowe są zasilane LPG i tylko LPG nie ma benzyny, a mają silniki montowane od samochodów. Czyli możliwość wykonania silnika zasilanego samym LPG jest, choćby montować to tylko do małych miejskich aut i taksówek, to by już w dużym stopniu ograniczyło emisję szkodliwych substancji. Oczywiście nie zostanie takie coś wprowadzone zbyt szybko bo straciłyby na tym koncerny paliwowe. Ale tym nikt się nie zainteresuje, lepiej zmusić szarego obywatela żeby zapłacił akcyzę albo mandat, koncerny zarobią, państwo też, zwykły człowiek straci i dalej będzie truł środowisko bo ryzyko zapłacenia kary nie zwiększy zasobności jego portfela, mandat nawet zmniejszy i jeszcze bardziej zmusi do trucia środowiska przez spalanie śmieci itp. A może niech państwo łaskawie zainwestuje w coś pożytecznego i rozwinie ciepło systemowe w miastach w jakiejś formie i postara się by było ono niedrogie? Zamiast dopłat do wymiany kotłów niech dopłaca do produkcji tego ciepła tak by było na nie stać przeciętnych obywateli? Teoretycznie duży kocioł (w ciepłowni) ma wyższą sprawność, niższą emisję pyłów, ciepłownia kupuje dużo paliwa więc ma taniej, może dałoby się zrobić żeby nie było ono takie drogie?
    W cywilizowanych krajach zachęcają do zakupu ekologicznych rozwiązań przez różne zniżki, atrakcyjne kredyty itp. W Polsce po prostu zabraniamy stosowania nieekologicznych.

  • #71 15 Sty 2017 01:08
    Xantix
    Poziom 37  

    supchem napisał:
    Xantix napisał:
    Jak dla mnie najważniejsze jest jedno - zakazać handlu mułem i flotem węglowym ewentualnie także miałem.
    supchem napisał:
    Moim zdaniem właśnie to wszytko jest idiotyzmem i to jest zabieranie się za problem od tyłu.
    Spalanie węgla i pokrewnych paliw powoduje smog - zabrońmy ogrzewać domy w ten sposób.

    Ale czy wprowadzenie regulacji jakości paliw stałych to dla Ciebie zakaz?
    Wiesz kolego jakie teraz są robione wały na jakości węgla? Takie, że idąc na skład właściwie nie masz pewności co kupujesz. Dobrym przykładem jest miał - obecnie w większości przypadków kupując miał masz gwarantowane, że kupisz węgiel odsiany ze wszystkich grubszych frakcji, w połowie wypełniony kamieniami i zapopielony często w dodatku ociekający wodą. Wartość opałowa takiego miału może mieć ledwo połowę wartości opałowej węgla. Czy to jest uczciwe wobec biednych ludzi, że nie ma żadnych norm regulujących jakość paliw stałych? Normy dotyczące CNG - są, LPG-są, olej opałowy także musi spełniać określone normy - to węgiel nie może?
    Ja nic nie chce zakazywać - przeciwnie, ja chcę mieć nadal możliwość palenia weglem i drewnem bo to dla mnie bardzo wygodne (tak!) paliwo. Cały czas mówię o edukacji palaczy. To dla mnie priorytet. Natomiast elementarne normy jakości paliw stałych powinny obowiązywać.
    A muł i flot powinny być zakazane - bo to są odpady poprodukcyjne z kopalń, niebezpieczne bo zawierające różne szkodliwe substancje. W dodatku czy muł, który ma wartość opałową mniejszą niż drewno i często zawiera w swojej masie znaczący udział wody - to jest dobre paliwo dla biednych?
    A muły też nie są jakimś remedium dla biednych palaczy bo dostęp do niego ma tylko wyłącznie Śląsk - czyli miejsce gdzie i tak węgiel jest najtańszy i najłatwiej dostępny.

    supchem napisał:
    Samochody powodują smog - zabrońmy wjazdu do centrum

    A dlaczego Twoim zdaniem zakaz wjazdu aut (wszystkich!) do centrum miasta jest zły? Przecież obowiązuje on w wielu zagranicznych miastach i jakoś nikt się na to nie burzy.
    supchem napisał:
    A może tak zastanowić się dlaczego ludzie to robią?

    Palenie śmieci to problem wbrew pozorom mało znaczący - np. z raportów SM w Warszawie wynika, że w tym sezonie grzewczym na 6 tysięcy zgłoszeń o kopcących kominach jedynie w 1500 winą były spalane odpady - w 75% kopcono legalnym paliwem - dlatego trzeba nauczyć ludzi jak palić paliwami stałymi bez dymu. Bo węgiel to dobre paliwo - musimy tylko umieć je spalać.
    A przyczyny palenia śmieci to mieszanka: niektórzy robią to z biedy, inni z bezmyślności a inni z cwaniactwa. Akurat cwaniaków i bezmyślnych jest najwięcej.
    Bo wbrew pozorom biedak śmieciami domu nie ogrzeje - bo musiałby latać od śmietnika do śmietnika non stop i znosić odpady do domu w hurtowych ilościach.

  • #72 03 Lut 2017 15:35
    Kurtka na wacia
    Poziom 15  

    Po przemyśleniach postanowiłem nieodwołalnie sadze wyrzucać do popiołu. Robię jeszcze testy z paleniem od góry. Ja do rozpalania nie używam drzewa tylko rozpalam palnikiem gazowym. Zrobiłem doświadczenia z rozpaleniem od góry. Też rozpalam palnikiem ale na wierzch dodaje jeszcze trochę drewna. Muszę przyznać że pali się nie najgorzej. Chodź nie widzę żeby jakoś był mniejszy dym z komina. No ale jak to palenie będzie zdawało egzamin to będe tak palił.