Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Kategoria: Akumulatorki / Baterie / Ładowarki
  • #1 05 Sty 2017 17:44
    vodiczka
    Poziom 41  

    W temacie założonym po zamachu w Berlinie napisałem cynicznie: "Dopóki na polskich drogach ginie ok. 3000 ludzi rocznie, nie mam zamiaru przejmować się potencjalnymi ofiarami zamachów terrorystycznych w naszym kraju, dopóki ich hipotetyczna liczba nie przekroczy 300 rocznie."
    link do tematu: http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=16143881#16143881

    Teraz chciałbym abyśmy zastanowili się dlaczego tak mocno współczujemy ofiarom zamachu a jakby nie zauważamy osób ginących na drogach po części z powodów czysto losowych ale w znaczniej mierze wskutek nieodpowiedzialności, braku wyobraźni i pijaństwa części kierowców.Czy naprawdę bardziej boimy się terrorystów niż piratów drogowych?
    Tygodniowo ginie na polskich drogach około 50 osób. Jeden pełny autobus. Można uznać to za skutek postępu i wpisać w koszty rozwoju cywilizacji podobnie jak nowotwory czy zawały serca.
    Współczesny terroryzm też jest skutkiem rozwoju cywilizacji. Jednak proporcje są mniej więcej takie iż w calej Unii z rąk terrorystów zginęło w ubiegłym roku około 300 osób czyli 10 razy mniej niż w Polsce w wypadkach drogowych.
    Statystyczny Polak prędzej zginie na przejściu dla pieszych niż z rąk terrorysty.

  • #2 05 Sty 2017 17:57
    janek1815
    Poziom 38  

    Wypadek samochodowy to coś takiego zwykłego. Natomiast jak samolot zawadzi o brzozę czy kilkanaście osób zginie w zamachu to redaktorzy robią wielkie halo. Nigdy właśnie nie zastanawiając się ile osób zginęło dzisiaj wczoraj na drodze. Bardziej do mnie przemawiają wypadki drogowe niż cała reszta.

  • #3 05 Sty 2017 18:41
    Madrik
    Moderator Robotyka

    Prawda jest taka, że w Europie terroryzm jest sprawą marginalną. Zdarza się co jakiś czas, ginie parę osób, ale tak naprawdę jest to zdarzenie o śmiesznie małej szansie zaistnienia.

    Kiedy w Europie podniecamy się jakąś ciężarówkę, w tym samym czasie, ci sami terroryści atakują i mordują setki ludzi u siebie. Sprawdźcie sobie ilość ataków terrorystycznych w krajach arabskich, które wcale nie są tak "jednolite kulturowo" jak to się u nas wmawia, stawiając znak równości między różnymi grupami muzułmanów. Tam trwa obecnie wielka wojna religijna. Przy okazji walczy się o wpływy polityczne i zyski gospodarcze. A przy okazji, trwa tam kilka wojenek pobocznych, które zamiata się do wielkiego wora "walki z terroryzmem".

    Ale właśnie taka sytuacja jest na rękę władzom. Ryzyko jest małe, straty znikome, ale można trzymać w szachu całe społeczeństwa, strasząc i wmawiając nam niebywałe zagrożenia. W ciągu kilku lat np. rząd USA, niemal zdobył władzę totalitarną nad społeczeństwem. Właśnie grając na strachu przed ponownym zdarzeniem jak 11 września. Kto zresztą nie sądzi, że mogli w tym sami maczać palce. Jak pokazała już historia, wywiad USA lubi dopuszczać do różnych tragedii w celach ugrania wyższych celów politycznych. Pearl Harbour też poświęcili, żeby móc dołączyć do wojny. A takich przykładów jest więcej.

    Europejscy politycy wcale nie są lepsi. Demokratyczne rządy są dobre dla ludzi, ale sami politycy wolą bardziej totalitarne formy rządów. Więcej władzy dla nich. A najlepszy system totalitarny to taki, o którym ludzie nie wiedzą, że jest totalitarny. Mniej buntów, większe przyzwolenie na działania władzy i ograniczenia wolności jednostek.

    Na koniec mamy media, dla których KAŻDE wydarzenie, to "news" na miarę apokalipsy. W rezultacie z najmniejszej sprawy będą robić widły i pochodnie, dopóki nie trafi się nowy temat. A w pacyfistycznej Europie, gdzie nie można złodziejowi w twarz powiedzieć, że jest złodziejem, bo się mu uczucia urazi, przemoc wydaje się obca i przerażająca. Zresztą wmawia się to obywatelom, żeby zniechęcić ich do różnych form oporu. Najpierw, że karabin to zło i siewca śmierci - odłóż go. Potem, że pistolet to eskalowanie przemocy. Pała, to zwykły wandalizm, nóż biorą do ręki tylko psychopaci. No to gołe ręce? Człowieku, a co ty zrobisz gołymi rękami przeciwko naszym czołgom, karabinom, pistoletom i pałom? Uspokój się, idź do domu i nie przeszkadzaj władzy...

  • #4 05 Sty 2017 19:17
    Christophorus
    Poziom 39  

    Madrik napisał:
    Jak pokazała już historia, wywiad USA lubi dopuszczać do różnych tragedii w celach ugrania wyższych celów politycznych. Pearl Harbour też poświęcili, żeby móc dołączyć do wojny. A takich przykładów jest więcej.
    Od czasów II Wojny Światowej na świecie wybuchło 248 konfliktów zbrojnych, a USA zainicjowały 201 z nich. W trakcie tych 201 konfliktów zbrojnych zginęło około 30 milionów cywilów z czego z 90% to niewinne dzieci, starcy oraz zwykli obywatele. Wojny zainicjowane przez USA zabiły porównywalną, a nawet większą ilość ludzi co hitlerowskie Niemcy w czasie II Wojny Światowej.

    Madrik napisał:
    W ciągu kilku lat np. rząd USA, niemal zdobył władzę totalitarną nad społeczeństwem.
    Po prostu pod pretekstem walki z terroryzmem wprowadzają tak zwany "wielki ucisk" i wcale nie trzeba być jakimś fanatykiem religijnym, żeby to zrozumieć. To się dzieje nie tylko w USA, ale na całym świecie.

  • #5 05 Sty 2017 19:32
    vodiczka
    Poziom 41  

    janek1815 napisał:
    Wypadek samochodowy to coś takiego zwykłego. Natomiast jak samolot zawadzi o brzozę czy kilkanaście osób zginie w zamachu to redaktorzy robią wielkie halo.
    Znaczenie ma skala zjawiska i jego powtarzalność. Gdyby dosłownie co tydzień ginęło w Polsce 50 pasażerów jednego autobusu, szum byłby nie mniejszy niż po zamachu ale po 10 autobusie to już by nie był news.
    Madrik napisał:
    Pearl Harbour też poświęcili, żeby móc dołączyć do wojny.
    Jest taka hipoteza ale w nią nie wierzę. Jedyne co mogłoby za nią przemawiać to wyprowadzenie z bazy lotniskowców ale one wyszły na zaplanowane wcześniej ćwiczenia a nie w trybie nagłym. Do wywołania wojny japońsko-amerykańskiej wystarczył sam atak bez jej wypowiedzenia, zatem rozmiar zniszczeń w bazie miał drugorzędne znaczenie.

  • #6 05 Sty 2017 19:48
    Erbit
    Poziom 20  

    Christophorus napisał:
    ...Po prostu pod pretekstem walki z terroryzmem wprowadzają tak zwany "wielki ucisk" i wcale nie trzeba być jakimś fanatykiem religijnym, żeby to zrozumieć. To się dzieje nie tylko w USA, ale na całym świecie.


    Np. u nas pod pretekstem zagrożenia atakami terrorystycznymi zmuszono nas do rejestracji kart pre-paid. Już widzę takiego terrorystę jak idzie do salonu Orange kupować 10 kart prepaid "na własny dowód". Prędzej pójdzie pod budkę z piwem i zapłaci "panom" za wykupienie kart na siebie - a jak to ogranicza swobodę pisać nie muszę.

  • #7 05 Sty 2017 20:28
    JakubST
    Poziom 9  

    Erbit napisał:
    Np. u nas pod pretekstem zagrożenia atakami terrorystycznymi zmuszono nas do rejestracji kart pre-paid.

    I bardzo dobrze, bo teraz policja może łatwiej ustalić sprawców pospolitych przestępstw z wykorzystaniem telefonów.

  • #8 05 Sty 2017 21:03
    Christophorus
    Poziom 39  

    JakubST napisał:
    I bardzo dobrze, bo teraz policja może łatwiej ustalić sprawców pospolitych przestępstw z wykorzystaniem telefonów.

    Kto będzie chciał to sobie poradzi.
    Erbit napisał:
    Prędzej pójdzie pod budkę z piwem i zapłaci "panom" za wykupienie kart na siebie - a jak to ogranicza swobodę pisać nie muszę.

  • #9 05 Sty 2017 21:08
    Erbit
    Poziom 20  

    JakubST napisał:
    ...
    I bardzo dobrze, bo teraz policja może łatwiej ustalić sprawców pospolitych przestępstw z wykorzystaniem telefonów.


    Ty naprawdę wierzysz, że ktoś planując przestępstwo będzie na tyle głupi, by kupić kartę na siebie ?

    O rany... no to rzeczywiście lepiej :(

    Proponuję byś mniej oglądał telewizji (bo jestem przekonany, że Twoja opinia to opinia zasłyszana) a zaczął więcej sam myśleć.

    Z tym obowiązkiem rejestracji kart to trochę jak z bronią palną. Bandyta "nie potrzebuje" zezwoleń na broń a uczciwy obywatel tak - kto więc w starciu jest górą? Gdyby pozwolić na broń palną to złodziej kilka razy by się zastanowił nim by wszedł na cudzy teren. Nie twierdzę, że chciałbym mieć broń - sądzę, że sama świadomość złodzieja, że mogę ją mieć odstraszyła by większość.

  • #10 06 Sty 2017 00:19
    Madrik
    Moderator Robotyka

    vodiczka napisał:
    Jest taka hipoteza ale w nią nie wierzę. Jedyne co mogłoby za nią przemawiać to wyprowadzenie z bazy lotniskowców ale one wyszły na zaplanowane wcześniej ćwiczenia a nie w trybie nagłym. Do wywołania wojny japońsko-amerykańskiej wystarczył sam atak bez jej wypowiedzenia, zatem rozmiar zniszczeń w bazie miał drugorzędne znaczenie.


    Faktem jest, że wywiad USA i prezydent, wiedzieli o ataku kilka dni wcześniej.
    Inwigilowali np. znanych agentów japońskich, przechwytywali szyfrowane depesze dyplomatyczne i znali ich treść. Wiedzieli nawet o której godzinie ich ambasador ma wypowiedzieć wojnę. Przytrzymali go, żeby formalnie do wypowiedzenia wojny doszło po ataku. To są fakty ujawnione, znane historykom.
    Wiadomość zaś o planowanym ataku wysłali drogą radiową... 2 godziny po ataku i po wypowiedzeniu już wojny. Technicznie, opóźnienie miało to służyć zachowaniu w tajemnicy faktu złamania japońskich kodów. Ale... Po co chronić wiedzę o znajomości tajemnic państwa, z którym nie ma się wspólnych interesów i nie chce się walczyć? W praktyce dało USA wygodny pretekst do wojny, poparcie społeczne i zachowanie tajemnicy przydatnej na wojnie. Poświęcono zaś kilka okrętów, co do których już wiedziano, że są bronią minionej epoki, łatwe do zniszczenia i zatopienia, kosztowne w utrzymaniu i mało skuteczne, w porównaniu do nowych lotniskowców. Ludzie w bazie to byli głównie młodzi ochotnicy, nastawieni raczej pokojowo, o praktycznie zerowym doświadczeniu bojowym.

    Przed PH, społeczeństwo amerykańskie, mające ciągle pamięć o ofiarach II WŚ, nie zgadzało się na aktywne przystąpienie do wojny i wysłanie wojsk.
    Szok po Pearl Harbour spowodował, że nastroje w kilka dni obróciły się o 180°. Błyskawiczne przestawienie gospodarki na tory produkcji wojennej.
    Wiele firm stało się prawdziwymi gigantami dzięki produkcji wojennej. Nie bez znaczenia było też napędzenie gospodarki odzyskującej siły po Wielkim Kryzysie.

    W każdym razie, rozmyślne poświęcenie jednego portu i kilku okrętów w zasadzie niepotrzebnych, za to z uwagi na ich historię i tradycję niemożliwych do kasacji ze stanu, dało USA mnóstwo bonusów. Jak na nieudolność służb, wyszli na tym zadziwiająco dobrze.

    Zresztą podobno kilka dni przed 11 września, z WTC też przeniesiono kilka biur rządowych do innych lokacji. Dziwne zbiegi okoliczności.
    Dodajmy, że USA dysponuje obecnie jedną z najpotężniejszych służb wywiadowczych o zasięgu globalnym.
    Zaskakujące jest też, że w razie jakiegoś zamachu, służby USA, w kilka godzin mają informacje o zamachowcach i ich przeszłości. Skoro są tak skuteczne, to rodzi się pytanie, ile z tego wiedzą wcześniej.

    Można się śmiać, że to się ociera o teorie spiskowe. Jednak pamiętajmy, że mocarstw nie budują idioci. Natomiast udawanie idioty, często daje liczne korzyści - osłabia czujność, ułatwia lekceważenie i niedocenianie, skłania do nieostrożności. A to są potężne "buffy" dla agentów wywiadu.
    Zaś dla państwa liczą się korzyści długofalowe, a nie dobro jednostek.

  • #11 06 Sty 2017 01:24
    Erbit
    Poziom 20  

    Madrik napisał:
    ...


    Czy zatem według Ciebie dopuszczenie do ataku na WTC w 11 września 2001 roku też mogło być podyktowany jakimiś względami ekonomiczno-politycznymi ?

  • #12 06 Sty 2017 02:10
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 39  

    Madrik napisał:
    Natomiast udawanie idioty, często daje liczne korzyści - osłabia czujność, ułatwia lekceważenie i niedocenianie, skłania do nieostrożności.
    Dokladnie. Nawet nie udawanie,. Pan T. przez osiem lat lekceważył pana K.i pana M i co teraz mamy ??

  • #13 06 Sty 2017 02:45
    yes2mike
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Rejestracja kart SIM ułatwi też pracę WCPRom, które jak zapewne wiecie lub nie, jeszcze przed odebraniem połączenia na numer 112 wiedzą o dzwoniącym jak się nazywa i gdzie się znajduje.

    Ogólnie jest to wyłudzanie danych i zakładanie homonto, bo potencjalny terrorysta załatwi sobie kartę jeszcze przed przyjazdem do PL, albo właśnie od degustatora pod monopolowym.

  • #14 06 Sty 2017 03:22
    Madrik
    Moderator Robotyka

    Erbit napisał:
    Madrik napisał:
    ...


    Czy zatem według Ciebie dopuszczenie do ataku na WTC w 11 września 2001 roku też mogło być podyktowany jakimiś względami ekonomiczno-politycznymi ?


    Rozejrzyj się. Czy USA coś straciły na tej wojnie? Ogromne siły skierowane na obce terytoria. Siły, które trzeba uzbroić. To oznacza rozwój gospodarki, pchnięcie rządowych pieniędzy w rynek. Sposób stosowany przez rząd USA od czasu wielkiego kryzysu. Jak jest zastój w gospodarce, trzeba ją popchnąć pieniążkami. A na niczym się tak dobrze nie wydaje, jak na wojnie.

    Dziwnym trafem z terroryzmem walczy się tam, gdzie są spore złoża surowców. W nie tak dalekim Sudanie, jakoś USA nie poczuwało się umacniać demokrację. Ale i Sudan ropy za wiele nie ma.
    Potężne ograniczenie wolności własnych obywateli. Nadzór, inwigilacja, potężne środki skierowane na wywiad.
    W Ameryce o budżecie decyduje kongres, który jest wybierany przez naród. Stoi on w opozycji do głównego aparatu rządzącego.
    Zupełnie przypadkiem, zaatakowano sąsiedni Irak, pod fałszywym pretekstem. Ciągle jakoś tej broni masowego rażenia nie znaleziono... Ale rząd jaki tam ustanowiono jest już proamerykański. Tylko Obama wie, jakie tam zapadły umowy o współpracy. Podobnie z Afganistanem.

    Dwa kraje bliskowschodnie, pod kontrolą. Zapewnione dostawy surowców. Ale ISIS, spadkobiercą Al-Kaidy, już się USA tak nie przejmuje. Może dlatego, że ropa z terenów ISIS jeździ do kontrolowanego Iraku, a nie w stronę Kaukazu?
    Dlaczego z organizacją, która atakowała i atakuje USA, walczy... Rosja?
    A amerykańscy herosi już nie tak chętnie jak wcześniej?

    Jest na świecie wiele miejsc, gdzie trwają ciągle liczne i krwawe konflikty. Ale jakoś czujne oko światowego żandarma, omija te "wysepki". Czyli tu nie chodzi o przyczyny etyczne i moralne.

    Powiedzmy sobie szczerze. USA nic nie straciła na atakach z 11 września, co byłoby bolesne dla aparatu państwowego. Za to w późniejszych działaniach jako państwo sporo zyskali.

    Jeżeli mamy na uwadze, że mają tam całkiem zdolnych analityków, planistów i strategów, to koszty jakie ponieśli są zaskakująco małe.
    Dwa wieżowce ( plus jeden, który się zapalił i zawalił, choć nic w niego nie trafiło) i remont kilku biur w Pentagonie i 4 samoloty.
    W zamian dwa kraje pod kontrolą i znaczne złoża cennych surowców. Tanio, jak na kolonizację dwóch terytoriów.

    Choć oficjalnie się nie przyznają, USA jedynym obecnie krajem, realizującym politykę kolonizacyjną. Robią to regularnie od połowy XIX wieku.
    Od II WŚ, USA wdaje się w jakieś wojny, średnio co 10 lat. Jak się będą trzymać kalendarza to już niedługo ujrzymy bohaterów USA w kolejnym natarciu by promować demokrację i walczyć o pokój, póki kamień na kamieniu nie zostanie. ;)

  • #15 06 Sty 2017 05:15
    JakubST
    Poziom 9  

    Christophorus napisał:
    Cytat:
    JakubST napisał:
    I bardzo dobrze, bo teraz policja może łatwiej ustalić sprawców pospolitych przestępstw z wykorzystaniem telefonów.

    Kto będzie chciał to sobie poradzi.

    Przeciętny pospolity przestępca, o którym pisałem często myśli o takich sprawach dopiero po fakcie :)

  • #16 06 Sty 2017 07:02
    yes2mike
    VIP Zasłużony dla elektroda

    JakubST napisał:
    Przeciętny pospolity przestępca, o którym pisałem często myśli o takich sprawach dopiero po fakcie


    Wyrzucając kartę sim nadal ciesząc się wypasionym smartfonem z wypasionym IMEI ;)

  • #17 06 Sty 2017 09:37
    Erbit
    Poziom 20  

    JakubST napisał:
    Christophorus napisał:
    Cytat:
    JakubST napisał:
    I bardzo dobrze, bo teraz policja może łatwiej ustalić sprawców pospolitych przestępstw z wykorzystaniem telefonów.

    Kto będzie chciał to sobie poradzi.

    Przeciętny pospolity przestępca, o którym pisałem często myśli o takich sprawach dopiero po fakcie :)


    Czyli będąc idiotą i tak dzwonił ze swojego telefonu - zatem wprowadzenie obowiązku rejestracji nic nie zmieniło bo idioci dali się łapć od razu a nie idioci teraz kupują telefon na słupa. Dla bandyty nic się nie zmieniło a przeciętnemu Kowalskiemu utrudniło życie.

    Dodano po 9 [minuty]:

    Madrik napisał:
    ... Rozejrzyj się. ...


    Co do działań USA dawno pozbyłem się złudzeń. Agresja Rosji na Ukrainę to "be" zaś agresja USA to "cacy" (przynajmniej tak to przedstawiają media). Dlaczego ? Bo stoimy po tej a nie po tamtej stronie barykady.

    Zapytałem jedynie o Twoje zdanie odnośnie 11 września gdyż to nie była agresja zbrojna w imię obojętnie czego a był to atak terrorystyczny. Zastanawiałem się po prostu czy jestem osamotniony w odczuciach co do tego wydarzenia (pomijając całą masę materiałów w internecie na ten temat).

    Odpowiedź uzyskałem.

  • #18 06 Sty 2017 10:38
    vodiczka
    Poziom 41  

    Madrik napisał:
    Faktem jest, że wywiad USA i prezydent, wiedzieli o ataku kilka dni wcześniej.
    O planach ogólnie, bez znajomości miejsca. Fakt, że Pearl Harbour było typowane przez amerykański wywiad jako jedno z możliwych miejsc ataku.
    Madrik napisał:
    Wiedzieli nawet o której godzinie ich ambasador ma wypowiedzieć wojnę.
    Wiedzieli, że ambasador prosi o spotkanie, nie wiedzieli w jakim celu. Sam ambasador też nie wiedział bo polecenie o wypowiedzeniu wojny nadeszło z Japonii już po rozpoczęciu ataku. Japończycy pragnęli całkowitego zaskoczenia i to im się udało.
    Madrik napisał:
    Ludzie w bazie to byli głównie młodzi ochotnicy, nastawieni raczej pokojowo, o praktycznie zerowym doświadczeniu bojowym.
    Jacy ludzie? Szeregowi żołnierze i marynarze, piloci czy wyżsi dowódcy? Równie dobrze mogłeś napisać, że prawie cała armia USA była młoda i nastawiona pokojowo. Od zakończenia I WŚ minęło ponad 20 lat, weterani pierwszej wojny awansowali lub odeszli do cywila.

  • #19 06 Sty 2017 10:50
    Adamcyn
    Poziom 24  

    vodiczka napisał:
    Teraz chciałbym abyśmy zastanowili się dlaczego tak mocno współczujemy ofiarom zamachu a jakby nie zauważamy osób ginących na drogach po części z powodów czysto losowych ale w znaczniej mierze wskutek nieodpowiedzialności, braku wyobraźni i pijaństwa części kierowców.

    Niestety masz rację.
    Nikt z przedmówców nie pociągnął tego wątku.
    W kraju, gdzie 90% kierowców notorycznie łamie przepisy, jest to temat niewygodny; wręcz wstydliwy.

  • #20 06 Sty 2017 11:23
    JakubST
    Poziom 9  

    Erbit napisał:
    Czyli będąc idiotą i tak dzwonił ze swojego telefonu - zatem wprowadzenie obowiązku rejestracji nic nie zmieniło bo idioci dali się łapć od razu a nie idioci teraz kupują telefon na słupa. Dla bandyty nic się nie zmieniło a przeciętnemu Kowalskiemu utrudniło życie.

    W sumie słuszna konkluzja :D

  • #21 06 Sty 2017 11:24
    vodiczka
    Poziom 41  

    Adamcyn napisał:
    Nikt z przedmówców nie pociągnął tego wątku
    Masz rację, proponuję powrócić do tematu.
    Moim zdaniem to nie tyle temat wstydliwy co "oswojony".
    Co innego gdy w jednym zdarzeniu ginie kilkanaście/kilkadziesiąt osób (patrz post#5)
    Czytając niektóre posty przeciwników przyjmowania uchodźców pod pretekstem zagrożenia terrorystycznego, sądzę że myśłą tak:
    - Terrorysta zagraża mnie i mojej rodzinie. Jeżeli jeszcze nie zagraża to stanowi potencjalne zagrożenie; podłoży bombę, wyskoczy zza krzaka lub wyjedzie samochodem i nie mam szans.
    - Kierowca pijany lub nieodpowiedzialny zagraża innym (niefrasobliwym) uczestnikom ruchu ale nie mnie. Ja zanim wejdę na skrzyżowanie to trzy razy spojrzę w prawo i w lewo a jeżeli jadę samochodem to mam trzy lusterka i oczy dookoła głowy.
    Reasumując: Boimy się nieznanego. Vide - protesty przeciwko budowie elektrowni atomowej i lekceważenie gdy sąsiad pali w piecu butelkami PET, foliowymi torebkami i ścinkami materiału.

  • #22 06 Sty 2017 12:16
    Adamcyn
    Poziom 24  

    vodiczka napisał:
    Reasumując: Boimy się nieznanego.

    Tak oczywiście.

    Ale co gorsze, realne niebezpieczeństwo na drogach jest lekceważone, bo Polacy podchodzą do tematu "samochód" bardzo emocjonalnie - dla wielu to przedłużenie członka.
    Dlatego ten lęk przed realnym zagrożeniem jest u nich zagłuszany.
    Poziom pozostałych lęków uważam za prawidłowy.

  • #23 06 Sty 2017 13:55
    Tommy82
    Poziom 39  

    @yes2mike
    Przecież połączenia alarmowe są lokalizowane bez rejestracji kart sim od hoho.

    @vodiczka
    Z kierowcą spotkasz sie na drodze. Jest to zagrożenie które jest od x lat jest powszechne i spowszedniałe i powszechnie akceptowalne jako ryzyko. Poza tym wszyscy korzystają z transportu drogowego nawet jak nie maja auta bo jeść coś muszą.
    Terroryzm to taki akt wandalizmu niepotrzebny bo nie idzie za nim realizacja jakiegoś naszego celu

  • #24 06 Sty 2017 15:40
    Erbit
    Poziom 20  

    vodiczka napisał:
    ...
    Reasumując: Boimy się nieznanego. ...


    Myślę, że mam proste wyjaśnienie tego zagadnienia.

    Nie chodzi tu o "znane" / "nieznane" zagrożenia a o to, że wypadek nawet jeśli zawiniony to jednak jest to zdarzenie losowe wynikające z nieświadomości uczestników ruchu a nie świadome działanie terrorysty. Nie boimy się większych zagrożeń ale losowych, za to boimy się działań świadomie podjętych. Po prostu takie działania nie mieszczą się w ramach naszych zachowań, nie przyjmujemy ich, nie akceptujemy.

    vodiczka napisał:
    ...
    ...Vide - protesty przeciwko budowie elektrowni atomowej i lekceważenie gdy sąsiad pali w piecu butelkami PET, foliowymi torebkami i ścinkami materiału.


    Nie łączyłbym tych dwóch reakcji. Elektrownia / palenie w piecu to co innego niż kierowca / terrorysta.

  • #25 06 Sty 2017 17:55
    vodiczka
    Poziom 41  

    Erbit napisał:
    Nie łączyłbym tych dwóch reakcji. Elektrownia / palenie w piecu to co innego niż kierowca / terrorysta.
    Dałem przykład innego zjawiska związanego z lękiem przed nieznanym. Boimy się awarii elektrowni, której jeszcze nie mamy, nie boimy się a raczej nie dostrzegamy związku pomiędzy składem spalin z domowego komina a naszym zdrowiem.
    Erbit napisał:
    wypadek nawet jeśli zawiniony to jednak jest to zdarzenie losowe wynikające z nieświadomości uczestników ruchu a nie świadome działanie terrorysty.
    Awarie elektrowni jądrowych, które dotąd się wydarzyły to też zdarzenia losowe a nie skutek ataku terrorystycznego.

  • #26 06 Sty 2017 18:45
    Erbit
    Poziom 20  

    vodiczka napisał:
    ... Awarie elektrowni jądrowych, które dotąd się wydarzyły to też zdarzenia losowe a nie skutek ataku terrorystycznego.


    Dyskutujemy o "Dlaczego boimy się terrorystów bardziej niż nieodpowiedzialnych kierowców?" czy dlaczego boimy nieznanego ?

    Jeśli to drugie - to oczywistym jest, że strach przed nieznanym (często ignorancja) zrobią swoje i nie ma o czym dyskutować.

  • #27 06 Sty 2017 20:19
    Adamcyn
    Poziom 24  

    Erbit napisał:

    Dyskutujemy o "Dlaczego boimy się terrorystów bardziej niż nieodpowiedzialnych kierowców?" czy dlaczego boimy nieznanego ?

    Zasadne pytanie.

    Względnie jeszcze moja, mało spektakularna, wersja:
    Dlaczego nie boimy się nieodpowiedzialnych kierowców?

    Czyli:
    co autor tematu Vodiczka miał na myśli?

  • #28 06 Sty 2017 20:36
    vodiczka
    Poziom 41  

    Erbit napisał:
    Dyskutujemy o "Dlaczego boimy się terrorystów bardziej niż nieodpowiedzialnych kierowców?" czy dlaczego boimy nieznanego? Jeśli to drugie...

    Jeżeli chodzi o Polskę to drugie równa się to pierwsze - zero aktów terroru na naszym terytorium.
    Adamcyn napisał:
    Dlaczego nie boimy się nieodpowiedzialnych kierowców?
    No właśnie, dlaczego?
    Mamy już trzy odpowiedzi i wszystkie mogą być prawdziwe.
    1. Przyzwyczailiśmy się, że ruch samochodowy nieuchronnie prowadzi do wypadków.
    2. Nie boimy się większych zagrożeń ale losowych, za to boimy się działań świadomie podjętych.
    3. Uważamy, że łatwiej uniknąć zagrożenia ze strony kierowcy niż terrorysty choć statystyki temu przeczą.

  • #29 06 Sty 2017 20:46
    Erbit
    Poziom 20  

    vodiczka napisał:
    ...
    Jeżeli chodzi o Polskę to drugie równa się to pierwsze - zero aktów terroru na naszym terytorium.


    Tak to możesz dyskutować z równymi sobie.

    EOT

  • #30 06 Sty 2017 20:50
    vodiczka
    Poziom 41  

    Adamcyn napisał:
    co autor tematu Vodiczka miał na myśli?
    Myślę o tym dlaczego wielu z nas nie chce aby Polska przyjmowała kolorowych uciekinierów? Czy ta niechęć jest wywołana obawą przed terroryzmem czy dokładnie odwrotnie - niechęć do innych nacji jest maskowana pozorowaną obawą przed terroryzmem.
    Myślę czy nie jest aby tak, ze terrorysta zawsze kojarzy się nam z obcym a kierowca jest nasz chłop, wprawdzie czasem prowadzi po zakrapianej imprezie albo przyśnie przemęczony za kółkiem ale ma żonę i dzieci na utrzymaniu.

  Szukaj w 4mln produktów
Przeglądaj produkty