Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Kategoria: Akumulatorki / Baterie / Ładowarki

Stabilizator tranzystorowy. Równolegle czy szeregowo?

jandrad 11 Sty 2017 23:17
  • #1 11 Sty 2017 23:17
    jandrad
    Poziom 3  

    Witam, zbudowałem stabilizator 24A 0-17V.
    Stabilizator liniowy w klasycznej aplikacji(tranzystor mocy+wzmacniacz błędu na BC497).
    Jako elementu regulacyjnego użyłem dwóch 12A tranzystorów spiętych równolegle. Układ uruchomiłem i jestem zadowolony, choć na razie został przetestowany przy jednej dwudziestej obciążenia.
    Mimo zadowalających parametrów zaczynam się zastanawiać jaka w zasadzie jest różnica, jakie wady i zalety ma łączenie tranzystorów równolegle a jakie szeregowe?

    P.S.
    Wzrost pobieranego prądu z klasycznego stabilizatora liniowego powinien powodować spadek napięcia wymagający regulacji potencjometrem czy też tranzystor będący wzmacniaczem błędu powinien wyeliminować to zjawisko? (układ na NPN-tak wiem. Sprawność.)

    Moderowany przez trymer01:

    Regulamin, pkt:
    3.1.15. Publikowanie wpisów przedstawiających problem, bez podania wystarczającej liczby informacji umożliwiającej zajęcie merytorycznego stanowiska przez innych Użytkowników forum
    3.1.17. Publikowanie wpisów obniżających ogólny poziom dyskusji, wynikających z lenistwa lub zawierających roszczeniowy charakter wypowiedzi.

  • #2 11 Sty 2017 23:36
    trymer01
    Moderator Projektowanie

    A gdzie schemat?
    Obawiam się, że koledze tylko się zdaje, że zbudował taki stabilizator.
    Długo by tłumaczyć, już z tego opisu wynika, że jest tam sporo błędów, pytanie

    jandrad napisał:
    Wzrost pobieranego prądu z klasycznego stabilizatora liniowego powinien powodować spadek napięcia wymagający regulacji potencjometrem czy też tranzystor będący wzmacniaczem błędu powinien wyeliminować to zjawisko?

    też o tym świadczy.
    Jak sama nazwa wskazuje, stabilizator stabilizuje napięcie wyjściowe, uniezależniając je od zmian napięcia zasilania (wejściowego) i od zmian obciążenia (prądu wyjściowego).

  • #3 12 Sty 2017 00:04
    jandrad
    Poziom 3  

    Jeśli chodzi o schemat to kolega wpisze w goglach, wyskakuje kilka(typowa i podstawowa aplikacja).
    Druga kwestia to taka ze pytanie było ogólne, w moim przypadku dotyczyło rozgraniczenia poprawnego działania stabilizatora a działania stabilizatora z za słabym transformatorem zasilającym.

    Podstawą wątku jest temat łączenia tranzystorów. 'Słuchanie' o tym że ktoś jest przekonany z góry że coś nie działa nie mając żadnej wiedzy na temat proponuje zostawić dla siebie.

    Schematu nie ma i nie będzie właśnie z tego względu który prezentuje kolega przedmówca. Nie mam ochoty wysłuchiwać historii zupełnie nie istotnych w tym wypadku.

    P.S. Mam świadomość tego że wyciągnięcie z tej konfiguracji 24A na wyjściu będzie nie opłacalne. Chodziło o zminimalizowanie układu odprowadzania ciepła i dużym zapasie dla impulsów.

  • #4 12 Sty 2017 00:13
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    jandrad napisał:
    Podstawą wątku jest temat łączenia tranzystorów. 'Słuchanie' o tym że ktoś jest przekonany z góry że coś nie działa nie mając żadnej wiedzy na temat proponuje zostawić dla siebie.


    To Ty trwasz w swojej niewiedzy.
    Zbudowanie zasilacza z dwoma tranzystorami szeregowymi jest trudne do wykonania i stosuje się przy wyższych napięciach .

  • #5 12 Sty 2017 00:57
    jandrad
    Poziom 3  

    Bijmy się!
    -o co?
    Nie wiem.
    -Ok.


    Stopień trudności pozostawiam... innym.
    Pytam o wady i zalety. Głównie pod kątem mocy, ale ogólnie, przy okazji też może być.

    W układach wysoko napięciowych.. Jak to się ma do mocy? Skoro napięcie dzieli się na dwa to zasadniczo moc też powinna...

  Szukaj w 4mln produktów
Przeglądaj produkty