| Author |
Message
|
msln1 Poziom 9

Joined: 19 Feb 2008 Posts: 40 Location: Lubieszów
|
#301
07 Jul 2008 18:55 Re: Zasilacz warsztatowy 0...30V / 0...3A |
|
|
|
fakt-udana konstrukcja..jeśli się nie mylę to na trafie piszą,że uzw max V wynosi 24 V.zatem moje pytanie brzmi:jak osiągasz napięcie 30V?
|
|
| Back to top |
|
 |
Holtek Poziom 16

Joined: 06 May 2003 Posts: 306 Location: Lublin- Lubartów
|
#302
07 Jul 2008 20:05 Re: Zasilacz warsztatowy 0...30V / 0...3A |
|
|
|
Naklejka z danymi transformatora jest nieaktualna, pochodzi z wersji testowej zasilacza,:!: napięcie zasilające wzmacniacze operacyjne okazało się za małe i musiałem dowinąć kilkanaście uzwojeń, naklejki nie zmieniłem i dlatego napisy są zamazane. Prawidłowe napięcia transformatora są na schematach i na nich proszę się wzorować :D
|
|
| Back to top |
|
 |
msln1 Poziom 9

Joined: 19 Feb 2008 Posts: 40 Location: Lubieszów
|
#303
08 Jul 2008 07:32 Re: Zasilacz warsztatowy 0...30V / 0...3A |
|
|
|
no chyba, że tak..pewnie każdy by chciał żeby jego trafo na np.12V dawało na wtórnym np.63V.:D:D
|
|
| Back to top |
|
 |
bojp Poziom 12

Joined: 30 Aug 2006 Posts: 100 Location: Toruń/Rzeszów
|
#304
03 Sep 2009 08:43 Re: Zasilacz warsztatowy 0...30V / 0...3A |
|
|
|
:arrow: Holtek
Zamierzam zbudować sobie zasilacz oparty o Twe przeróbki i mam pytanie odnośnie transformatora. W swoim zastosowałeś trafo 2*18V. Ostatnio wpadł mi w ręce podobny, ale nie podobają mi się prądy i nie wiem czy się nada. Moje trafko daje napięcia: 18V/3A, 18V/1A i 10V/1A. Czy te dwa uzwojenia 18 voltowe mogę zastosować przy przełączniku uzwojeń? Obawiam się sytuacji, w której będę pobierał np. 2.5A dla 30V. Nie spali mi się wtedy uzwojenie 18V/1A?
|
|
| Back to top |
|
 |
joozwa Poziom 21

Joined: 20 Feb 2007 Posts: 1388 Location: Łódź
|
#305
03 Sep 2009 20:40 Re: Zasilacz warsztatowy 0...30V / 0...3A |
|
|
|
Witam
Odpowiem za Kolegę :)
Niestety przy połączeniu szeregowym uzwojeń z tego trafa będziesz mógł pobierać 1A, bo taki jest prąd najcieńszych uzwojeń.
Pozdrawiam
|
|
| Back to top |
|
 |
bojp Poziom 12

Joined: 30 Aug 2006 Posts: 100 Location: Toruń/Rzeszów
|
#306
04 Sep 2009 10:13 Re: Zasilacz warsztatowy 0...30V / 0...3A |
|
|
|
Ehh.. takiej odpowiedzi się obawiałem. :( Trafa przewijał nie będę bo nie znam się na tym za bardzo, więc czeka mnie zakup nowego.
Pytanie tak dla pewności: każde z uzwojeń powinno mieć wydajność prądową po 3A np. 2*16V 2*3A?
|
|
| Back to top |
|
 |
joozwa Poziom 21

Joined: 20 Feb 2007 Posts: 1388 Location: Łódź
|
#307
04 Sep 2009 20:39 Re: Zasilacz warsztatowy 0...30V / 0...3A |
|
|
|
Co do przewijania trafa (jeśli to nie toroid), to nie ma to większego sensu. Są najczęściej zalewany żywicą na amen i tylko je rozwalisz.
Co do prądu uzwojeń - jeżeli chcesz zasilacz 3A, to najlepiej jakby miały tak że 4A (wbrew pozorom, zapasu mocy nie będzie, dochodzą impulsy ładujące C1). Jeżeli będą pracowały z dwoma diodami, czyli naprzemiennie, to mogą mieć po 2A.
Pozdrawiam
|
|
| Back to top |
|
 |
MCbx Poziom 21

Joined: 09 Jan 2003 Posts: 1422 Location: Kraków
|
#308
04 Sep 2009 23:53 Re: Zasilacz warsztatowy 0...30V / 0...3A |
|
|
|
Witam
Zabrałem się za budowę takiego zasilacza - mam spore trafo z porządnego UPSa, 2x13V, całkiem grube rdzenie. Postanowiłem dowinąć do niego zasilanie elektroniki (5V), wiatraka (12V) no i wzmacniaczy (30V). Niestety - już widzę, że mi miejsca zabraknie na osobne uzwojenie wzmacniaczy. Czy jeżeli wykonam jedno uzwojenie 30V, od którego poprowadzę odczepy (6V, 13V) to czy nie wprowadzi to przeszkód dla pracy wzmacniaczy, jak podłączenie ich do uzwojenia "roboczego"? Rzecz jasna zamierzam zastosować taki stabilizator jak na schemacie (z resztą już zbudowany i sprawdzony).
|
|
| Back to top |
|
 |
Google

|
#
04 Sep 2009 23:53 |
|
|
|
|
|
| Back to top |
|
 |
bojp Poziom 12

Joined: 30 Aug 2006 Posts: 100 Location: Toruń/Rzeszów
|
#309
05 Sep 2009 09:34 Re: Zasilacz warsztatowy 0...30V / 0...3A |
|
|
|
Mam transformator TS 120/18. Nada się do tego zasilacza? Oczywiście dodatkowe uzwojenia dowinę do niego. Czy drut 0.5mm nie będzie do tego za cienki?
|
|
| Back to top |
|
 |
joozwa Poziom 21

Joined: 20 Feb 2007 Posts: 1388 Location: Łódź
|
#310
05 Sep 2009 15:01 Re: Zasilacz warsztatowy 0...30V / 0...3A |
|
|
|
Witam
MCbx, a po co chcesz dowijać uzwojenie dla wzmacniaczy? 2*13V (26V) nie wystarczy? Mnie się wydaje, że to w sam raz.
bojp to trafo TS120/18 ma 18V/5A. Drut 0,5mm (0,19mm2) będzie raczej za cienki :D Trzeba drugie uzwojenie można dowinąć drutem o 2x mniejszym przekroju, niż pierwsze. Wtedy z obu uzwojeń (np. połączonych w szereg) będzie można pobierać prąd 2,5A. Moc pozostanie nieprzekroczona.
Pozdrawiam
|
|
| Back to top |
|
 |
MCbx Poziom 21

Joined: 09 Jan 2003 Posts: 1422 Location: Kraków
|
#311
05 Sep 2009 16:54 Re: Zasilacz warsztatowy 0...30V / 0...3A |
|
|
|
->joozwa
Pod koniec trzeciej strony autor tego wątku pisał:
| Quote: |
| Napięcie zmieniające się podczas przełaczania uzwojeń zakłócało pracę wzmacniaczy operacyjnych, napięcie wyjściowe traciło stabilność i między innymi dlatego zasiliłem wzmaki z oddzielnego źródła stabilizowanego napięcia. |
|
|
| Back to top |
|
 |
joozwa Poziom 21

Joined: 20 Feb 2007 Posts: 1388 Location: Łódź
|
#312
05 Sep 2009 20:33 Re: Zasilacz warsztatowy 0...30V / 0...3A |
|
|
|
A, to przepraszam, nie wiedziałem, że akurat chcesz zrobić przełączane uzwojenia ;)
Napięcie traciło stabilność pewnie ze względu na zbyt niskie napięcie zasilania (12-13V z trafa w stosunku do napięcia odniesienia 11,2V - a TL081/uA741 nie są typu rail-to-rail :P ...).
Zamiast w uzwojeniu pomocniczym wykonywać odczepy, napięcie ujemne wytwarzałbym tak, jak w oryginale. Warunek - uzwojenie pomocnicze nie może być w żaden sposób łączone z roboczym Połączenie masy pomocniczej i roboczej powinno nastąpić dopiero za mostkami (łącząc ich minusy).
Pozdrawiam
|
|
| Back to top |
|
 |
MCbx Poziom 21

Joined: 09 Jan 2003 Posts: 1422 Location: Kraków
|
#313
06 Sep 2009 19:24 Re: Zasilacz warsztatowy 0...30V / 0...3A |
|
|
|
Witam raz jeszcze
Zbudowałem ten zasilacz praktycznie tak samo, jak w schematach Holteka, za wyjątkiem kondensatora C1, który jest 6800uF/50V i tranzystorów, dałem KD502. Ma się rozumieć, że tam gdzie jest niższe R3 jest R2 - jeżeli wstawi się dwa R3, ograniczenie prądowe nie chce za nic "zejść" po wskoczeniu.
Z osobnego uzwojenia zasilam wzmacniacze korzystając ze stabilizatora ze schematów autora wątku. Na nóżkach 7 mam 34,2V, bez wahań. Na nóżkach 4 U2 i U3 mam -5,5V. Na nóżce 4 U1 mam 0,001V.
Ogranicznik prądowy działa: po ustawieniu napięcia na mniej-więcej 12V, podłączeniu żarówki 12V 21W i powolnym skręcaniu potencjometru w pewnym momencie zaświeca się LED i żarówka przygasa.
Ogólna regulacja napięcia też działa. Podczas poboru znacznego prądu przez żarówkę grzeją się dwa KD502 przykręcone do radiatora, szczególnie jeśli zasilam z 26V.
Problem: napięcie się zmienia cały czas. Po podłączeniu woltomierza na wyjście wyraźnie, acz powoli i coraz wolniej, maleje, choć po regulacji zdarzają się i skoki w górę (wahanie dotyczy drugiej, rzadziej pierwszej cyfry po przecinku). Po podłączeniu żarówki leci do 6-9V, i tam nadal się chwieje. Niezależnie, czy zasilam z 13 czy z 26V.
Co może być nie tak?
EDIT:
Odpowiadam sobie sam:
Po przejrzeniu czy nie ma zimnych lutów, podstawianiu elementów, a wręcz szukaniu TIP41 zamiast któregoś zamiennika okazało się, że zarówno LM318 wylutowywane ze starych skrzynek telefonicznych (RJ45-RJ11) jak i kupione w sklepie wahają napięcie referencyjne, które tak właściwie nigdy do 5,6V nie dochodzi. Użycie uA741 poskutkowało poprawnym działaniem zasilacza. Jak na razie :)
Jedynymi dziwnymi objawami są grzanie się rezystora R3-dolnego i wysokie napięcie zasilania (38.8V) układów - sprawdzę w weekend stabilizator, w którym już w pierwszych minutach działania mocno grzeje się dioda Zenera (czy tak powinno być?). Scalaki za to nie grzeją się prawie wcale.
|
|
| Back to top |
|
 |
mario_ns Poziom 6

Joined: 24 Oct 2009 Posts: 16 Location: Kraków
|
|
| Back to top |
|
 |
bojp Poziom 12

Joined: 30 Aug 2006 Posts: 100 Location: Toruń/Rzeszów
|
#315
30 Oct 2009 09:41 Re: Zasilacz warsztatowy 0...30V / 0...3A |
|
|
|
Najlepiej by było gdybyś zasilał te moduły z innego transformatora. Możesz też do posiadanego transformatora dowinąć dodatkowe uzwojenie. Te układy są na 5V, zatem musiał byś dowinąć ok. kilkanaście zwojów (w zależności od tego jaki masz transformator). Drut 0.8mm powinien z zapasem wystarczyć. Nie zasilaj modułów napięciem, które chcesz mierzyć, bo będziesz miał błędny odczyt.
|
|
| Back to top |
|
 |
mario_ns Poziom 6

Joined: 24 Oct 2009 Posts: 16 Location: Kraków
|
|
| Back to top |
|
 |
bojp Poziom 12

Joined: 30 Aug 2006 Posts: 100 Location: Toruń/Rzeszów
|
#317
03 Nov 2009 20:49 Re: Zasilacz warsztatowy 0...30V / 0...3A |
|
|
|
Potencjometry łączysz jak na rysunku:
Są to najzwyklejsze potencjometry obrotowe. W przypadku prądu, drugi potencjometr (na rysunku) powinien mieć wartość 1k.
|
|
| Back to top |
|
 |
sakis st Poziom 2

Joined: 17 Jun 2007 Posts: 4
|
|
| Back to top |
|
 |
bojp Poziom 12

Joined: 30 Aug 2006 Posts: 100 Location: Toruń/Rzeszów
|
#319
22 Nov 2009 21:57 Re: Zasilacz warsztatowy 0...30V / 0...3A |
|
|
|
:arrow: sakis st
If you want to get current range from 0A to 5A, you must change:
- transformer which gives 7A,
- D1,D2,D3,D4 on 6A diodes (for example UF600D),
- R7 from 5W on >10W,
- Q4 can be the same, but it will be better if you use two transistors like on the picture above. Then R23, R24 = 0,1 ohm 10W
|
|
| Back to top |
|
 |
zz444 Poziom 3

Joined: 15 Sep 2007 Posts: 5
|
#320
24 Nov 2009 23:55 Re: Zasilacz warsztatowy 0...30V / 0...3A |
|
|
|
Zmontowałem zasilacz na popularnej płytce regulatora w/g pomysłu Electroniks Lab i niestety dopiero teraz po zakończeniu całości przy pierwszej próbie użycia go do sprawdzenia kilku LED-ów z odzysku okazało się że ten układ w/g Electroniks Lab ma bardzo poważną wadę, uniemożliwiającą wiele jego zastosowań.
Gdy ustawiłem P-2 na ograniczanie prądu do 5mA i do wyjścia zasilacza dołączyłem do zbadania diodę LED, dioda błysnęła, ale tylko raz i jej żywot się zakończył. Zwróciłem wtedy uwagę na coś, czego do tej pory nie zauważyłem. Nawet z ustawionym tak małym limitem prądu jak 5mA, w momencie zwierania wyjścia zasilacza słychać lekki trzask i w punkcie zwierania występuje iskierka jak przy rozładowaniu kondensatora. Nic więc dziwnego że od takiego „wstępnego” impulsu badana dioda LED od razu ulega zniszczeniu, pomimo że potem mierzony prąd w obwodzie wynosi faktycznie tylko 5mA.
Szukanie błędu zacząłem na płytce od odłączenia C-7, który ma prawo być za to odpowiedzialny. Potem odłączyłem C-4 i nic się na lepsze nie zmieniło. Pozostałe na płytce trzy bardzo drobne kondensatorki w okolicy scalaczków siedzą tylko w obwodach ujemnego sprz.zwrotnego i nie powinny mieć wpływu na to groźne zjawisko na wyjściu zasilacza. Skoro nie kondensatory, to może przy zwarciu zbyt wolno opada napięcie? Zaczynam więc sądzić, że to może jest wada endemiczna dla tego układu. Po prostu wadliwy pomysł? Z drugiej jednak strony nikt na tym forum dotąd tego by nie zauważył? Może więc jednak to tylko u mnie na płytce regulatora jest coś nie w porządku? Ale co?
Czy ktoś jeszcze może spotkał się z tego typu złą pracą układu regulatora w/g Electroniks Lab, albo może coś więcej wie na ten temat?
To początkowe iskrzenie przy zwieraniu wyjścia zasilacza nawet przy tak dużym ograniczaniu prądu do kilku miliamperów, powoduje że zasilacz raczej nie nadaje się do użytku.
|
|
| Back to top |
|
 |
Google

|
#
24 Nov 2009 23:55 |
|
|
|
|
|
| Back to top |
|
 |
zz444 Poziom 3

Joined: 15 Sep 2007 Posts: 5
|
#321
25 Nov 2009 15:03 Re: Zasilacz warsztatowy 0...30V / 0...3A |
|
|
|
Z tego niestety wygląda, że jeśli w tym zasilaczu z regulatorem w/g Electroniks Lab początkowy impuls prądowy niszczy badany element czy układ, to po prostu jest o wiele za długi czas reakcji jego ograniczania prądowego. Zasilacz z tym regulatorem może się więc nadać raczej tylko prostych zastosowań np. do podładowania samochodowego akumulatora, ale do tego są inne ładowarki tańsze i lepsze. Przy tym uruchomienie płytki tego regulatora niby nie jest trudne, ale też do najprostszych nie należy.
|
|
| Back to top |
|
 |
joozwa Poziom 21

Joined: 20 Feb 2007 Posts: 1388 Location: Łódź
|
#322
26 Nov 2009 15:20 Re: Zasilacz warsztatowy 0...30V / 0...3A |
|
|
|
A zmniejszenie pojemności kondensatora na wyjściu z 10uF na 1uF rzeczywiście nie pomaga? Ładunek zgromadzony w tych 10uF przy napięciu 25-30V faktycznie może być niebezpieczny dla LEDa ... U mnie ten problem nie występuje ... jakie zastosowałeś wzmacniacze operacyjne, zwłaszcza U2 i U3? Wygląda na to, że przy gwałtownej zmianie warunków pracy masz na wyjściu spore oscylacje. Usunięcie C8 i C9 wcale nie poprawiłoby sytuacji.
---------
EDIT: Jednak zbyt pochopnie napisałem, że nie mam tego problemu. Kolega ma rację; Dziś spróbowałem drugi zasilacz z LEDem, ograniczenie na 5mA, napięcie na wyjściu 25V. Led oczywiście nie przeżył - przepaliło się doprowadzenie anody do struktury i złapało dużą oporność. Sama struktura przeżyła - próbuje świecić, ale wspomniana oporność nie pozwala jej na to ;). Myślałem, że problemu nie ma, bo wcześniej podpinałem LEDy w ten sposób, że ustawiałem ograniczenie na kilka mA, napięcie na niemal 0, podpinałem LEDa i dopiero zwiększałem napięcie - LEDy przeżywały, choć też błyskały na początku, co potwierdza teorię z oscylacjami - zastanawiam się, na ile by pomogło dodanie kondensatorów 100n równolegle z C1 oraz na wyjściu bezpośrednio przy zaciskach...
Bo jeżeli to nie pomoże, to rzeczywiście ze sprawdzaniem "delikatnych" elementów będzie problem.
Pozdrawiam
|
|
| Back to top |
|
 |
zz444 Poziom 3

Joined: 15 Sep 2007 Posts: 5
|
#323
27 Nov 2009 17:48 Re: Zasilacz warsztatowy 0...30V / 0...3A |
|
|
|
Dalej szukając przyczyny zbyt wolnego opadania napięcia na wyjściu zasilacza, czyli występowania początkowego impulsu prądowego przy zwieraniu wyjścia, zaekranowałem przewody wyprowadzające z płytki potencjometry P-1 i P-2, a elektrolit C-7 zastąpiłem bezindukcyjnym 0,1µ. Nic jednak się przez to nie poprawiło.
Odłączanie C-6, C-8, C-9 raczej nie ma sensu. Chyba właśnie to mogłoby dopiero wywołać jakiś sprzężenia, gdyż one właśnie poprzez wygaszanie ewentualnych składowych zmiennych mają im zapobiegać. Może raczej spróbuję je eksperymentalnie trochę chwilowo je zwiększać. Poza tym na razie nie mam innych pomysłów na tą ujawnioną wadę.
Załączam główną część schematu tego zasilacza, bez dokładnego schematu mierników i podwójnego termostatu pilnującego radiatorów. Wszystkie te, raczej kosmetyczne, drobne zmiany nie wyróżniają się niczym nowym i są już wcześniej opisane na tym forum. Te drobne zmiany jednak na pewno nie wprowadzają tego błędu, bo w drugim moim bardzo prostym zasilaczyku, tym razem bez tego typu udziwnień, zrobionym na drugiej takiej samej płytce regulatora, to fatalne zjawisko początkowego impulsu prądowego na wyjściu występuje dokładnie tak samo.
|
|
| Back to top |
|
 |
tajwoj Poziom 16

Joined: 31 Jan 2005 Posts: 341 Location: Radom
|
#324
27 Nov 2009 21:48 Re: Zasilacz warsztatowy 0...30V / 0...3A |
|
|
|
Witam,
Może spróbujcie przenieść anodę D9 do punktu 8 płytki (za R15).
Ponadto można spróbować zmniejszyć kondensator C8 (330pF) ale trzeba sprawdzić czy układ w całym zakresie napięć i ograniczenia prądowego się nie wzbudza. Do tego jest przydatny oscyloskop.
Oznaczenia podałem według schematu wklejonego przez zz444.
Pozdrawiam
|
|
| Back to top |
|
 |
zz444 Poziom 3

Joined: 15 Sep 2007 Posts: 5
|
#325
29 Nov 2009 11:25 Re: Zasilacz warsztatowy 0...30V / 0...3A |
|
|
|
Oznaczenia na moim schemacie ściśle odpowiadają modelowemu schematowi w/g Electroniks Lab.
Powstawanie większych pasożytujących wzbudzeń zwykle udaje się też wykryć mierząc raptowne skoki prądu pobieranego przez badany stopień. W tym przypadku pomiar prądu pobieranego przez układy µ741 nie wskazuje na istnienie progów rezonansowych.
Bardzo dziękuję kolegom za sugestie i sprawdzam ich i swoje pomysły naprawcze, na razie bez rezultatu. Niewielu na tym forum to zauważyło może dlatego że ci co zrobili na tym regulatorze swój pierwszy zasilacz myślą ze tak ma być, a ci co to zauważyli, sami próbują usunąć i też nie wiedzą jak.
Ba… ostatecznie jeśli usunięcie tego niszczącego początkowego impulsu prądowego na wyjściu zasilacza się nie powiedzie, trzeba jednak będzie z tą płytką regulatora w/g schematu Electroniks Lab się rozstać i zastąpić jakimś innym, jednym z wielu rozwiązań regulatorów napięcia i prądu. Tak bowiem jak teraz, to ten zasilacz działać nie ma prawa. Szkoda by było, bo poza tą jedną, ale poważną wadą, regulatorek wygląda raczej na dość stabilny i dobry układzik.
Załączam na koniec trzy małe fotki tego całego amatorskiego zasilaczyka, którego główna część schematu jest wklejona powyżej.
|
|
| Back to top |
|
 |
Google

|
#
29 Nov 2009 11:25 |
|
|
|
|
|
| Back to top |
|
 |
Holtek Poziom 16

Joined: 06 May 2003 Posts: 306 Location: Lublin- Lubartów
|
#326
29 Nov 2009 12:20 Re: Zasilacz warsztatowy 0...30V / 0...3A |
|
|
|
Nie dostawałem powiadomień o odpowiedzi a widzę, że temat wciąż żyje :)
| zz444 wrote: |
...okazało się że ten układ w/g Electroniks Lab ma bardzo poważną wadę, uniemożliwiającą wiele jego zastosowań.
Gdy ustawiłem P-2 na ograniczanie prądu do 5mA i do wyjścia zasilacza dołączyłem do zbadania diodę LED, dioda błysnęła, ale tylko raz i jej żywot się zakończył. |
A przy jakim napięciu wyjściowym zasilacza podłączałeś tę diodę ?? Owszem, ta konstrukcja nie posiada rewelacyjnie szybkiego ograniczenia prądowego ale mi jeszcze w ten sposób nie udało się spalić żadnej diody :D Po prostu przymierzając się do sprawdzenia diod LED ustawiam napięcie wyjściowe o wartości zbliżonej do napięcia przewodzenia danej diody a nie jak napisał jeden z kolegów - 25V.:|
|
|
| Back to top |
|
 |
joozwa Poziom 21

Joined: 20 Feb 2007 Posts: 1388 Location: Łódź
|
#327
29 Nov 2009 15:10 Re: Zasilacz warsztatowy 0...30V / 0...3A |
|
|
|
Witam
zz444, piękny ten Twój zasilacz! Pokażesz środek?
Holtek, ja podłączałem co prawda przy 25V i diodę mógł zabić ładunek w 10uF kondensatorze wyjściowym, ale problem w tym, że, jak pisze Kolega zz444 zmniejszenie jego wartości nie pomaga, czyli wina może nie leżeć jedynie po stronie tego elementu.
Pozdrawiam
|
|
| Back to top |
|
 |
zz444 Poziom 3

Joined: 15 Sep 2007 Posts: 5
|
#328
29 Nov 2009 17:24 Re: Zasilacz warsztatowy 0...30V / 0...3A |
|
|
|
Witam kolegów.
Słusznie robisz Holtek, że znając wadę tego regulatorka, najpierw dołączasz badany obiekt, a potem dopiero zwiększasz mu napięcie.
Przy normalnie, szybko działającym ograniczeniu prądu, (o ile nie ma na końcu tego nieszczęsnego C-7) wstępne ustawienie wys. napięcia nie ma znaczenia i nie robi żadnej różnicy. Jeśli zaś trzeba na to uważać, to układ jest zły. Zapewniam cię że żaden z podobnych zasilaczy od najprostszych, do 25-cio letnich emeryckich bardzo starych, jeszcze tylko na tranzystorach, z dobrze zaprojektowanym regulatorem prądu, takich „dowścipów” na dzień dobry przy dołączaniu obciążenia do zasilacza nie robi, o ile nadgorliwy projektant dla ochrony przed wzbudzeniami, bezpośrednio na wyjściu zasilacza lekkomyślnie nie dorysuje sobie elektrolitu 1 ÷ 10µ. Przy górnym napięciu zasilacza powyżej 30V, np. tak jak jest u mnie, potrafi czasem być niebezpieczny nawet potencjał zgromadzony na 0,1µ nagminnie zakładanym w na wyjściach zasilaczy.
Trzeba oczywiście próbować dążyć, aby sam projekt i staranne wykonanie całego zasilacza było tak dobre pod tym względem, aby na jego wyjściu wcale nie trzeba było dawać kondensatora. W większych zasilaczach na wyjściu konieczna jest tylko bardzo mocna dioda. W przypadku bowiem omyłkowego odwrotnego przyłączenia np. samochodowego akumulatora może popłynąć prąd wsteczny nawet powyżej 100A, zależny prawie tylko od stanu jego naładowania, zasiarczenia i oporności przewodów doprowadzających.
Z wykluczeniem możliwości sprzężeń w zasilaczach, walczy się dobrze projektując trasę przewodu zerowego na płytce, ekranuje się dla pewności obwody o większej czułości, tu np. wyprowadzenia obu potencjometrów i wyprowadzenie pomiędzy punktem 8 płytki a wysterowaniem T-2 zabranego z płytki na radiatory końcówki mocy (patrz schemat powyżej). Przede wszystkim zaś stosuje się bezpośrednio we wrażliwych stopniach ujemne sprzężenia dla prądów zmiennych, np. w tym przypadku dobrze pracujące kondensatorki C-6, C-8, C-9.
W przypadku śmierci tej ś.t.p. diody LED, wtedy na zasilaczu akurat było ustawione około 14,5V pozostawione z poprzednio robionej próby uruchomienia samochodowego wzmacniacza m.cz. Potem do sprawdzania diod LED zmniejszyłem tylko przełącznikiem limit prądu z 10A na 5mA.
Z tych wstępnych eksperymentów i pomiarów skromnie śmiem twierdzić, że żadne złe sprzężenia raczej tu nie powstają, pomimo odłączenia tego nieszczęsnego końcowego C-7, który przed tym potęgował jeszcze ten wadliwy efekt. Przed tym odłączeniem C-7 jednak dla pewności zaekranowałem wyprowadzenia z płytki do potencjometrów i „gorący” przewód z punktu 8 płytki idący do radiatorów na bazę tam przeniesionego T-2 (patrz schemat powyżej). Niestety nie uczyłem się teorii obwodów, bo drzewiej tego przedmiotu nie było, nie czuję się w tym mocny i nie potrafię dociec, czemu ten robiący tak dobre wrażenie ogranicznik prądu Electroniks Lab startuje tak niedopuszczalnie ślamazarnie. Najprościej niestety będzie chyba go zastąpić. To na szczęście nie powinno spowodować wiele zmian wewnątrz samego zasilacza, bo ten regulatorek wydaje się być na szczęście dość typowy.
Kolego Joozwa, niektórzy odwrotnie, ale ten zasilacz jak już widać niestety, (omawiamy właśnie wykryty błąd projektu) po bliższym poznaniu dalej traci. W środku nie jest taki elegancki jaki być powinien. Cóż, kilka takich większych, podobnych zasilaczyków zdążyłem już popełnić, ale z pełnym cyfrowym pomiarem to jest mój prototyp. Człowiek się ciągle czegoś uczy… Jeśli będę robił następny, będzie miał wewnętrzne rozmieszczenie może bardziej utrafione. Chwilowo, na soboto-niedzielę fotoaparat ktoś sobie zawłaszczył, więc kilka fotek zrobię dopiero za parę dni.
|
|
| Back to top |
|
 |
Dragas Poziom 19

Joined: 20 Jul 2008 Posts: 700 Location: Bydgoszcz
|
#329
30 Jan 2010 12:13 Re: Zasilacz warsztatowy 0...30V / 0...3A |
|
|
|
Witam
Posiadam trafo Unitra 120/24.
Jego parametry:
Napięcie zmienne - 24V
Napięcie po wyprostowaniu 24V*1.41 = 33.84V
Natężenie 2A
1. Czy ono nada się do tego zasilacza?
2. Czy jeśli połączę 2 uzwojenia wtórne równolegle, to czy otrzymam 24VAC 4A?
Wielkie dzięki z góry za pomoc!
|
|
| Back to top |
|
 |
astony Poziom 13

Joined: 02 Mar 2006 Posts: 141 Location: jaworzno
|
#330
03 Feb 2010 12:25 Re: Zasilacz warsztatowy 0...30V / 0...3A |
|
|
|
Witam.
Do czego sluży T1?
Moje pytanie wynika stąd że po awarii mam brak stabilizacji. Mam 2n2218,bd139 i 3055. Scalaki wymienione. diody sprawdzone zasilanie prawidłowe (+ i -), końcówka mocy wymieniona. Już skończyly mi się pomysły.
|
|
| Back to top |
|
 |