Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Oczyszczenie zwrotnicy Canton LE400 i wymiana przewodów

spanish_inq 18 Cze 2017 00:05 714 7
  • #1 18 Cze 2017 00:05
    spanish_inq
    Poziom 3  

    Cześć,

    to mój pierwszy post, proszę więc o odrobię wyrozumiałości.
    Niedawno zakupiłem głośniki Canton LE400 w całkiem dobrym stanie.
    Zaniepokoił mnie jednak wygląd kabli. Rozkręciłem obudowę, okazało się,
    że niestety ktoś połączył kawałek starych, cienkich przewodów podłączonych do zwrotnicy z dosztukowanym
    innym kawałkiem przewodu. Ech.

    Odlutowałem od zwrotnicy stare przewody i przylutowałem 1,5 mm^2 posrebrzanych.

    Przed tym zabiegiem głośniki były wyraźnie uwypuklone w górnym paśmie, a z nowymi kabelkami strasznie
    przybyło niskich tonów, jak dla mnie aż za bardzo. Nie wiem, czy z samej zamiany kabla uzyskałbym taki efekt,
    dlatego wlutuję tam dla porównania inne, zwykłe, cieńsze miedziane przewody od innych kolumn.
    I chcę to zrobić porządnie.

    Stan po zakupie, przed lutowaniem:
    Oczyszczenie zwrotnicy Canton LE400 i wymiana przewodów Oczyszczenie zwrotnicy Canton LE400 i wymiana przewodów

    Podczas lutowania powyłaziło trochę starego topnika, widać też rozlane trochę brązowego czegoś
    przy pozostałych kontaktach. Chciałbym zrobić to porządnie raz jeszcze i ewentualnie wymienić
    wszystkie kabelki (pomiędzy zwrotnicą a głośnikami), szczególnie na grubsze dla niskotonowych. Proszę w związku z tym o małą podpowiedź.
    1. Czy powinienem użyć cyny z niewielkim dodatkiem srebra, niby takiej do połączeń audio?
    2. Jak oczyścić najlepiej te połączenia w zwrotnicy (zdjęcie)? Zdjąć starą cynę i oczyścić kontakty IPA? To są kolumny z ~1980 roku,
    nie jest to zwykły laminat chyba (słyszałem określenie "papier").
    3. Wg mnie zgodnie z tabelami do krótkich połączeń i kolumn o impedancji 4-8 Ω wystarczą spokojnie 1,5 mm^2,
    zwyczajne, z czystej miedzi, niekoniecznie srebrzone. Czy tak?

    Czy jeszcze powinienem na coś zwrócić uwagę?

    Jeżeli gdzieś popełniam błąd, robię coś źle, proszę o wskazanie, mam nadzieję czegoś się nauczyć (kiedyś trochę lutowałem i się bawiłem oscyloskopami i w ogóle, ale dawno :)
    A same kolumny prezentują się nienagannie:
    Oczyszczenie zwrotnicy Canton LE400 i wymiana przewodów

    Z pozdrowieniami
    --
    Kamil

  • #2 19 Cze 2017 15:13
    Tomek Janiszewski
    Poziom 29  

    spanish_inq napisał:
    Czy jeszcze powinienem na coś zwrócić uwagę?

    Przede wszystkim - to na kondensatory elektrolityczne występujące tutaj w liczbie 3 szt. Zacząć należało od ich wymiany na foliowe o takiej samej pojemności, najlepiej polipropylenowe (MKP). Podejrzewam że obie cewki nakryte preszpanowymi krążkami mają rdzenie ferrytowe, co również nie świadczy dobrze o sprzęcie. Powinny być zastosowane cewki powietrzne nawinięte możliwie grubym drutem, tak aby ich rezystancja nie przekraczała pojedynczych setek mΩ.

  • Pomocny post
    #3 19 Cze 2017 16:50
    telecaster1951
    Moderator Akustyka

    spanish_inq napisał:
    odczas lutowania powyłaziło trochę starego topnika, widać też rozlane trochę brązowego czegoś
    Kalafonia.
    spanish_inq napisał:
    1. Czy powinienem użyć cyny z niewielkim dodatkiem srebra, niby takiej do połączeń audio?
    Do starych Cantonów za 3 stówy? Masz za dużo forsy?
    spanish_inq napisał:
    2. Jak oczyścić najlepiej te połączenia w zwrotnicy (zdjęcie)? Zdjąć starą cynę i oczyścić kontakty IPA? To są kolumny z ~1980 roku,
    nie jest to zwykły laminat chyba (słyszałem określenie "papier").
    Po co chcesz to niby czyścić? Tam nie ma czego czyścić. Osad z kalafonii jest rzeczą całkowicie normalną.
    To jest laminat, celuloza/epoksyd/celuloza. Takie płytki często nazywa się papierowymi.
    spanish_inq napisał:
    3. Wg mnie zgodnie z tabelami do krótkich połączeń i kolumn o impedancji 4-8 Ω wystarczą spokojnie 1,5 mm^2,
    zwyczajne, z czystej miedzi, niekoniecznie srebrzone. Czy tak?
    Spokojnie 0,75 by wystarczyły. Cantony wytrzymują 45 watów, więc nie wiem po Ci grube kable. Półtora wystarczą w zupełności.
    spanish_inq napisał:
    z nowymi kabelkami strasznie
    przybyło niskich tonów, jak dla mnie aż za bardzo.
    Nie wierzę w to, że kabel może dodać basu. Nie może. Tłumić głośnika też nie może, bo by się fest grzał. Ty lepiej popatrz czy gdzieś byka nie strzeliłeś w połączeniach, na przykład z fazą.
    @Tomek Janiszewski Nie przesadzaj. Przecież to są duże indukcyjności. Za takie cewki powietrzne, nawinięte grubym drutem zapłaci równowartość ceny kolumn. To raz. Dwa, zmiana rezystancji cewki w zwrotnicy może spowodować zmiany w filtracji, zatem nie wiem czy to taki dobry pomysł.
    Z kondensatorami ok. ale pod warunkiem że wymiana nie będzie kosztować więcej niż 50zł. Poprawa w brzmieniu może być minimalna, a cena do niej niewspółmierna.

  • Pomocny post
    #4 19 Cze 2017 19:06
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    spanish_inq napisał:
    1. Czy powinienem użyć cyny z niewielkim dodatkiem srebra, niby takiej do połączeń audio?
    Wręcz przeciwnie. Cyna srebrowa ma znacznie mniejszą wytrzymałość mechaniczną co w wypadku kolumn głośnikowych (drgania!) jest wielce niepożądane.
    Cyna srebrowa została wprowadzona na rynek z (dla mnie) niezrozumiałych względów - niby coś się przebąkiwało o ekologii, ale gdzie tu ekologia, skoro ponad 50% wszystkich usterek sprzętu współcześnie produkowanego trafia do serwisu ( i przeważnie potem) na śmietnik, bo koszt naprawy przekracza cenę nowego? Podczas gdy sprzęty 20-30 i więcej letnie nie wykazują aż tylu (bo co najwyżej ok. 10% - według moich wieloletnich obserwacji w serwisie audio) usterek związanych z zimnymi lutami.
    spanish_inq napisał:
    2. Jak oczyścić najlepiej te połączenia w zwrotnicy (zdjęcie)? Zdjąć starą cynę i oczyścić kontakty IPA?
    Niczego nie zdejmować a umyć w IPA i porządnie wysuszyć. Całkowite usunięcie ze ścieżek miedzianych kalafonii może po czasie skutkować większym problemem - pozbawiona warstwy ochronnej miedź szybko zaczyna się utleniać, pokrywa siarczkami miedzi itp. A korzystne to nie jest.
    Kalafonia (w niewielkiej ilości/warstwie) bardzo skutecznie zapobiega takim zjawiskom.
    spanish_inq napisał:
    3. Wg mnie zgodnie z tabelami do krótkich połączeń i kolumn o impedancji 4-8 Ω wystarczą spokojnie 1,5 mm^2,
    Oczywiście, że tak. I to już ze sporym zapasem. Tym bardziej w tych konkretnych kolumnach nie spodziewałbym się zauważalnych zmian na lepsze po wymianie przewodów na grubsze; podobnie z cewkami - mierzmy siły na zamiary : Mercedesa z malucha się nie zrobi zmieniając mu kołpaki.
    telecaster1951 napisał:
    Nie wierzę w to, że kabel może dodać basu. Nie może. Tłumić głośnika też nie może, bo by się fest grzał. Ty lepiej popatrz czy gdzieś byka nie strzeliłeś w połączeniach, na przykład z fazą.
    O ile połączenia są wykonane według opisu na zwrotnicy (są opisane zarówno które konektory mają być połączone do których głośników, jak i który konektor ma być połączony z plusem głośnika a który z minusem) można raczej przypuszczać, że poprzednie "naprawy" były wykonane źle, a teraz jest po prostu tak jak być powinno. Oczywiście o ile nie pomyliłeś połączeń i wszystkie głośniki i elementy zwrotnicy są sprawne (kol. Tomek pisał o wymianie kondensatorów elektrolitycznych - od tego bym zaczął).

  • #5 19 Cze 2017 21:25
    spanish_inq
    Poziom 3  

    telecaster1951 napisał:
    Nie wierzę w to, że kabel może dodać basu. Nie może.

    No pewnie, że nie może :) Kable nigdy nic nie dodają, jedynie zabierają, jeżeli są złej jakości lub źle połączone.
    Więc myślałem, że "pociemnienie" kolumn wynika z tego, że w jakiś sposób poprzednie połączenia ograniczały
    niskie tony, albo obecne kable/połączenia ograniczyły wysokie tony, przez co mam wrażenie, że niskie się
    uwydatniły. Ale różnica jest wyraźna, słyszana nie tylko przeze mnie.
    Za młodu ;) miałem bardzo fajną wieżę Pioneer XC 1521T: Link
    Standardowo były takie chyba aluminiowe :) telefoniczne super-cienkie kable; jak tam zmieniłem
    na grube miedziane, to różnica była diametralna właśnie w niskich tonach.

    398216 Usunięty napisał:
    Ty lepiej popatrz czy gdzieś byka nie strzeliłeś w połączeniach,

    Minus dolutowany jest w obydwu przypadkach do żyły oznaczonej paskiem, więc nie mogę
    się pomylić; zwracam uwagę na polaryzację, a odwrotne połączenie byłoby słychać.
    Lutował mój przyjaciel elektronik, ufam mu, ale jak mówicie, że coś może być na rzeczy,
    to sprawdzę :)

    telecaster1951 napisał:
    Do starych Cantonów za 3 stówy? Masz za dużo forsy?

    Bez przesady, metr takiej cyny z kilkoma procentami srebra kosztuje kilka złotych.
    A forsy nie mam za dużo, dlatego szukam ładnie brzmiących 35-letnich głośników :)
    Poza tym ładnie się prezentują, w domu mam Quinto 510.

    398216 Usunięty napisał:
    Mercedesa z malucha się nie zrobi zmieniając mu kołpaki.

    Oczywiście, ale można sprawić, że to będzie porządny i zadbany maluch z którego ma się
    sporo frajdy :)

    Także plan jest taki:
    1. Nie ruszam elementów zwrotnicy, chyba że kondensatory będą w miarę tanie.
    2. Nie czyszczę zwrotnicy z kalafonii i innych rzeczy.
    3. Dla porównania wlutuję cienkie, zwykłe przewody i posłucham.

    K.

  • Pomocny post
    #6 19 Cze 2017 21:48
    telecaster1951
    Moderator Akustyka

    spanish_inq napisał:

    Minus dolutowany jest w obydwu przypadkach do żyły oznaczonej paskiem,
    Na głośniku?
    spanish_inq napisał:

    Bez przesady, metr takiej cyny z kilkoma procentami srebra kosztuje kilka złotych.
    A czyli zwykłej, tandetnej bezołowiowej. Myślałem że mówisz o lucie wysokosrebrowym, który faktycznie czasem jest używane u audio-zboczeńców. To tym bardziej nie ma sensu. To jest największe badziewie jakie wymyślono. Ta, podobno od cyny SN60 można ołowicy dostać. Od 10 lat cynę w ustach trzymam przy lutowaniu i jeszcze nie dostałem.
    spanish_inq napisał:

    1. Nie ruszam elementów zwrotnicy, chyba że kondensatory będą w miarę tanie.
    Nawet nie patrz na kondensatory do audio Jatzeny czy inne wynalazki. Kup w elektroniku zwykłe kondensatory poliestrowe za kilka złotych stuka.

  • #7 20 Cze 2017 08:13
    spanish_inq
    Poziom 3  

    telecaster1951 napisał:
    Na głośniku?

    Na głośnikach nie sprawdzałem, bo kable i luty na zwrotnicy wyglądają na fabryczne, więc założyłem, że tych nikt nie ruszał; ale w sumie
    dobry pomysł, wyjmę wygłuszającą żółtą watę i zobaczę :)

    telecaster1951 napisał:
    A czyli zwykłej, tandetnej bezołowiowej. Myślałem że mówisz o lucie wysokosrebrowym, który faktycznie czasem jest używane u audio-zboczeńców.

    I właśnie o to chodzi, byłem ciekawy, czy taka cyna z niewielką domieszką Ag w ogóle ma sens :)
    Czyli zwyczajna cyna taka z plastikowego pojemniczka jest w zupełności wystarczająca? Czy jest jakaś lepsza cyna?

    telecaster1951 napisał:
    Nawet nie patrz na kondensatory do audio Jatzeny czy inne wynalazki. Kup w elektroniku zwykłe kondensatory poliestrowe za kilka złotych stuka.

    Jutro sprawdzę pojemności i ceny. Czy forumowicze (np. z Warszawy) mają swoje ulubione sklepy?
    Dodano po 10 [godziny] 12 [minuty]:
    Rozkręciłem jedną kolumnę, niestety nie mogę odczytać pojemności z czerwonych kondensatorów na zwrotnicy.
    Albo jej nie ma, albo jest na każdym z nich od spodu, co raczej mało prawdopodobne.
    Są tylko oznaczenia napięcia, np. 25 VAC i liczby typu 2424 11H.
    Srebrny ma 80 MFD 40V EGAZ-40 +85°C(rozumiem, że MFD to µF lub uF, czyli mikrofarad?)

    Poszukałem na TME; Link
    Kondensatory polipropylenowe mają zaletę taką, że jako jedyne oferują 80 uF, ale kosztują ~100 PLN :/

    A z poliestrowych/elektrolitycznych trudno złożyć 80 uF, szczególnie gdy na płytce są dwa połączenia, strasznie by
    naćkał, żeby uzyskać te 80 uF z mniejszych (łączenie równoległe sumuje wartości pojemności)
    Np. 33 uF i 47 uF, ale nie wiem, czy to dobry pomysł, żeby na zwrotnicy tak dokładać?
    Podpowiecie ewentualnie, jak to sprytnie zrobić?

    Wyjąłem też watę tłumiącą i znalazłem... nakrętkę przyczepioną do magnesu głośnika :)
    Niestety głośniki nie mają bezpośrednich oznaczeń polaryzacji; pod biegunami są
    jedynie podkładki, jedna mniej, druga bardziej czerwona (tak na każdym głośniku), więc
    może to jest oznaczenie biegunów. Tylko który jest który? Wszystkie (-) ze zwrotnicy są
    połączone z jaśniejszymi podkładkami. Czy to, że każdy kabel ma inny kolor, może świadczyć,
    że ktoś to przerabiał?

  • #8 20 Cze 2017 15:11
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    spanish_inq napisał:
    Tylko który jest który?

    Możesz łatwo sprawdzić podłączając do zacisków głośnika bateryjkę (np. 1,5V) - jeśli membrana wychyli się do przodu tam gdzie plus baterii tam plus głośnika.
    Nakrętka powinna być wyjęta - może wpaść pomiędzy membranę a dolne zawieszenie i narobić bigosu. Na dźwięk wpływu nie miała na pewno.

    Dodano po 57 [sekundy]:

    P.S. Sprawdź czy nie ma oznaczeń na kondensatorach od strony PCB.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME