Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ciecz, która szybko paruje

gryzlej0016 22 Cze 2017 09:42 1284 18
  • #1 22 Cze 2017 09:42
    gryzlej0016
    Poziom 4  

    Witam. Potrzebuje cieczy, która bardzo szybko paruje tym, że... nie może być łatwopalna
    Ps. Nie mogę użyć gazu

  • #2 22 Cze 2017 09:54
    willyvmm
    Poziom 26  

    W jakich warunkach ma szybko parować?
    Większość cieczy powyżej pewnych warunków jest gazem...

  • #3 22 Cze 2017 10:10
    gryzlej0016
    Poziom 4  

    Ciśnienie atmosferyczne, temperatura max 35, przepływ powietrza.

  • #4 22 Cze 2017 10:18
    Waldemar z Kaszub
    Poziom 28  

    Jeżeli nie ma być łatwopalna, czyli związana z węglowodorami lub alkoholem to pozostaje tylko jakiś roztwór wodny.
    Może nadtlenek wodoru (woda utleniona) H dwa O dwa.
    Paruje szybciej jak zwykła woda.

  • #5 22 Cze 2017 10:22
    gryzlej0016
    Poziom 4  

    Tylko woda? Może dodać do wody by usprawnić parowanie?

  • #6 22 Cze 2017 10:33
    Waldemar z Kaszub
    Poziom 28  

    Każde dodanie czegoś (związku chemicznego) do wody stworzy związek bardziej złożony co raczej utrudni parowanie.
    Pomysł o którym wyżej napisałem (woda utleniona) jak na razie wydaje mi się najlepszy.

  • #7 23 Cze 2017 07:12
    Artur k.
    Admin grupy audio

    A do czego ta ciecz jest potrzebna?

  • #8 23 Cze 2017 07:50
    gryzlej0016
    Poziom 4  

    Zrobiłem kiedyś klimatyzacje ewaporacyjna, nawet spoko chłodziła, brała prawie 30 l wody na godzinę, no ale ta woda musiała zawisnąć w powietrzu.. wilgoć nie do zniesienia, osuszacz nie dawał rady...
    Teraz robię podobny z tym, że z innym systemem rozprowadzania ciepła (chłodu), totalnie innym. Wieczorem naskrobie schemat w paincie i pokaże bo dalsze problemy się pojawiają więc będę prosił o rady, pewnie nie obejdzie się bez fali krytyki.
    Może jakiś spec wtedy jednak powie, że można użyć czegoś lepszego niż woda. No ale to wieczorem, w pracy jestem. Pozdrawiam

  • #9 23 Cze 2017 09:06
    strucel
    Poziom 27  

    Pewnie że można znależć coś innego np dichlorometan czy czterochlorek węgla -niepalne , ale toksyczne a z nietoksycznych to niektóre freony. Projekt bezsensowny o ile ma to być odprowywane i tracone bo koszt czynnika po kilku użyciach przekroczy koszt kupna normalnej klimatyzacji.

  • #10 23 Cze 2017 09:38
    gryzlej0016
    Poziom 4  

    Właśnie chce zrobić układ zamknięty, parowanie, skraplanie, przepływ powietrza, tylko nie wiem czy w takich warunkach to zadziała...

  • #11 23 Cze 2017 21:04
    pawel1148
    Poziom 16  

    Trochę błąd myślowy występuje w Twoim rozumowaniu. Mianowicie:
    paruje
    Ps. Nie mogę użyć gazu
    Wszystko co wyparuje jest gazem. Sprecyzuj o jaki gaz konkretnie Ci chodzi. LPG(swoją drogą to ciecz,ale powiedzmy, że gaz), CNG?
    Jest mnóstwo czynników chłodniczych. Parowanie przy 35stopniach to trochę wysoko, w klimatyzacjach parowanie odbywa się w mniejszych temperaturach. Przy 35 stopniach to już raczej skraplanie(jak nie jest zbyt gorąco).
    Parowanie cieczy ma generować zimno. Temperatura 35 stopni raczej jest wyższa niż w pomieszczeniu. Poza tym przy układzie zamkniętym klimatyzacja działa podobnie do silnika cieplnego tylko w odwrotną stronę. Napisz co konkretnie chcesz zrobić i na jakie ciśnienia. Bo ciśnienie powyżej atmosferycznego jest raczej nieuniknione. Coś na wzór klimatyzatora ?? Czynniki chłodnicze faktycznie są dosyć drogie. te fluorowane to w hurcie zwykle poniżej 30zł/kg w butli po 10kg. Z tym, że nie wiem jak obecnie, ale miały wchodzić przepisy, które zabraniają sprzedawać taki czynnik komukolwiek bez uprawnień(czyli osobom prywatnym, bo uprawnienia te do kupna są raczej na firmę i kosztują dosyć sporo, a także wymagają indywidualnych uprawnień, które też sporo kosztują. Są czynniki nie objęte tymi wytycznymi. Do klimatyzacji są mało używane, ale np. w chłodnictwie Butan (małe lodówki), czy propan(tutaj nie wiem czy są gotowe urządzenia, ale jest rozpatrywany w kwestiach czynników), CO2 nie jest drogie (tylko ciśnienia dosyć spore).

    Można chłodzenie zrealizować nawet nie skraplając czynnika. Tak działają chłodnie mające stopień górny z CO2(jest drugi stopień, który schładza do niższych temperatur), który tam doprowadza się do warunków nadkrytycznych (bardzo wysokie ciśnienie nie do zastosowań amatorskich raczej).

    Można nawet chłodzić w ten sposób, nie doprowadzając do jakichś szczególnych warunków. Tzn. Sprężarka powietrza (raczej w formie turbiny, by wytworzyć znaczne nadciśnienie). Zaraz za tym chłodnica sprężonego gazu (w aucie to intercooler się nazywa-zeby nie było ten z auta sie raczej nadawął nie bezie), po tym jakieś mocne przydławienie, by otrzymać sporą rożnice ciśnień(od różnicy ciśnień zależy różnica temperatur, któą da się osiągnać pomiędzy ośrodkami -tym do którego oddajemy ciepło i tym z ktorego chcemy zabrać), to przydławienie generuje chłód, o ile odprowadzimy ciepło wcześniej. A to jest trudne, bo nie uda się uzyskać wystarczających rezultatów jeśli mamy małą różnice ciśnień (na powietrze nie kupisz turbiny jak w samolocie przecież). Rezultaty otrzymać można by, gdyby schładzać tą chłodnicę powietrza np. natryskiem wodą. Tylko trzeba się liczyć z tym, że woda ta musi być albo odkamieniona, albo chłodnica za chwilę się zakamieni. Trzeba się liczyć również z tym, że taka chłodnica jest potencjalnym zagrożeniem biologicznym dla otoczenia. I o ile stosuje się chłodzenie poprzez polewanie wodą(większość galerii ma wieże chłodnicze do chłodzenia wody technologicznej). O tyle do wody w natryskach dodawany jest środek dezynfekujący i odkamieniający od razu.
    Przez zakamienianie i groźbe bakterii typu np. legionella, jest to słaby sposób, ale jakiś jest. W tym rozwiązaniu, w którym chłodzisz wodą w obiegu otwartym również występuje zagrożenie rozwoju bakterii. To w tym względzie wypada trochę lepiej, bo natryskujesz wode na wymiennik na zewnątrz, woda parując odbiera ciepło z wymiennika, nie podwyższa się wilgotność, Wymiennik może być wodny. Tyle, że nie ma szans na duże obniżenie temperatury względem zewnętrznej.

  • #13 24 Cze 2017 00:03
    gryzlej0016
    Poziom 4  

    pawel1148. właśnie wytłumaczyłeś mi to jak pięcioletniemu dziecku, zrozumiałem i wiem że mój pomysł nie wypali...ale i tak pochwale się co moja głowa wymyśliła.
    może jednak zadziała? kapiąca woda z padów juz jest chłodna więc nadzieja jest, pozostaje ciśnienie, ktorego nie wytwoże...

    ps. mówisz ze przy klimatyzerze wilgoć nie wzrasta, u mnie można było siekierę powiesić


    Ciecz, która szybko paruje

  • #15 24 Cze 2017 06:53
    pawel1148
    Poziom 16  

    Masz delikatnie złe załozenia. Podwyzszenie wilgotnosci wody przed schlodzeniem nie podwyższy zdolnosci schładzania. Podwyzszanie wilgotnosci stosuje sie w klimatyzacji w serwerowniach by uniknac calkowitemu wysuszeniu powoetrza- suche powoetrze gorzej chlodzi podzespoły. Te nawilżacze co wiecej uzywaja pary wodnej.
    Spryskiwanie woda bedzie skuteczne o ile spryskujesz nią czesc wymiennika nie bedącą w kontakcie z powietrzem wewnetrznym. Czyli jak pościmy wode w instalacji chlodnica grzejnik. Wystawimy grzejnik na zewnatrz spryskujac go wodą, otrzymamy na chłodnicy niższą temperature wody anizeli temperatura na zewnątrz, problem polega tylko na różnicy tych temperatur, bo jak na zewnatrz jest powiedzmy 35 stopni to jesli chlodnica wewnatrz bedzie miec 27, to bedzie bardziej grzać niż chłodzić. Inne problemy tego sposobu juz wymienilem wczesniej

  • #16 24 Cze 2017 07:57
    gryzlej0016
    Poziom 4  

    Pawel1148 powiedz mi jeszcze, kiedyś już zrobiłem schładzacz ewaporacyjny w układzie otwartym, chłodził wystarczająco (powietrze zasysane przy suficie, wylot przy podłodze - wilgoć w domu ogromna, ty piszesz, że wilgoć nie wzrasta. To jak to z tym jest?
    Zastosowane były 3 pady celulozowe 70x70x10cm. Zdjęć urządzenia nie mam gdyż nie jestem fanem robienia zdjęć wszystkiego czego popadnie

  • #17 25 Cze 2017 21:10
    pawel1148
    Poziom 16  

    Żeby było śmieszniej widziałem dzisiaj tego typu "schładzacz ewaporacyjny" w Castoramie. Opisany jako wentylator zewnętrzny (nie schładzacz). Jedyne 1500 zł za sprzęt, składający się z wentylatora (za kilka zł) i dyszy na wodę. Żeby było śmieszniej był włączony wewnątrz sklepu. Obok niego stały 2 klimatyzatory przenośne również włączone. I miałem taką zagwozdkę co oni tym robią. Bo nie dość że grzali klimatyzatorami (bo rury odprowadzające ciepło z parownika i ciepło wydzielone przez sprężarkę były niedaleko). Jeszcze śmieszniejsze było to, że jedno stało koło drugiego. Czyli nie dość że wentylator ograniczał działanie klimatyzacji ogólnej sklepu, to jeszcze te klimatyzatory obok prawie wyłącznie grzały i osuszały powietrze.
    Rzeczywiście jako wentylator zewnętrzny ma to sens. Jak postawisz mniej niż 2 metry od siebie to Cie "schłodzi". Do pomieszczeń szczególnie tych klimatyzowanych się nie nadaje, sam już wiesz dlaczego.

    Problem w tego typu "schładzaczy ewaporacyjnych" jest fakt, że one w rzeczywistości niewiele zmieniają entalpie powietrza (no chyba że wlejesz wodę 0 stopni, ale jakbyś tak chciał zrobić to lepiej ją zapakować do szczelnego worka i wtedy lepiej schłodzi), że zmieniają temperaturę, bo entalpia (ilość energii cieplnej w powietrzu która jest powiedzmy iloczynem temperatury i wilgotności) - zwiększamy wilgotność - entalpia pozostaje stała, musi więc spaść temperatura.

    Ten pomysł odnośnie tego, że można tym chłodzić, polega na tym, że wilgotnego powietrza nie wpuszczamy do pomieszczeń, po prostu na zewnątrz spryskujemy wymiennik, teoretycznie bez spryskania powinien się tam nagrzać do powiedzmy 30 - 35 stopni przy upale, po spryskaniu wodą, temperatura powierzchni wymiennika się zmniejsza - parująca woda odbiera energię (woda paruje również przy 30 stopniach). Przez co spada temperatura wymiennika do powiedzmy 20 - 25 stopni, jeśli to wymiennik powietrze woda - otrzymujemy wodę schłodzoną do powiedzmy 20 - 25 stopni. Tą wodą próbujemy coś chłodzić w układzie zamkniętym - wymiennik wewnątrz. Ale rewelacji w ten sposób nie da się uzyskać. Wtedy, kiedy chłodzenie jest najbardziej potrzebne - np. przed burzą, układ będzie działał najsłabiej. Ale moim zdaniem to gra niewarta świeczki. A ten wentylator z Castoramy jak i "schładzacze ewaporacyjne" - te może nadają się do schładzania maszyn, ale wprowadzają znaczne koszty eksploatacji. I potencjalnie są biologicznie niebezpieczne. Jak ludzie czasem są zrażeni do klimatyzacji, przez dziennikarzy, to tak "schładzacze ewaporacyjne" mogą być idealnym środowiskiem do rozwoju bakterii chorobotwórczych.

  • #18 25 Cze 2017 21:15
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    Jak chcecie sobie zagrzybić ściany i meble to droga wolna.

    Nic poza klimatyzatorami nie istnieje w naturze w pojedynczych odosobnionych urządzeniach.

    WIEM CO PiSZĘ bo mam i fajnie osusza i schładza powietrze.

  • #19 13 Lip 2017 09:41
    gryzlej0016
    Poziom 4  

    Dzięki za wszystkie informacje. Skoro mówicie, że to lipny pomysł to dam sobie na luz.
    Temat zamykam

 
Promocja -20%
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
tme