Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Alarm do piwnicy - wersja zasilana tylko z akumulatora

fysiek 26 Cze 2017 09:25 7431 47
  • Witam. Układ ma pełnić rolę straszaka dla potencjalnego włamywacza wytwarzając bardzo głośny dźwięk za pomocą syreny piezo. Poprzednia wersja układu działała jednak pobierała podczas czuwania prąd w okolicach 150uA i chciałem zbudować coś co bardziej zbliża się do zera. Tak ona wyglądała:

    Alarm do piwnicy - wersja zasilana tylko z akumulatora

    Nowy układ charakteryzuje się tym, że w stanie czuwania nie pobiera żadnego prądu....czyste 0! Udało się, jednak na tą chwile czysto teoretycznie.

    Jak to działa. Otwarcie drzwi spowoduje podanie napięcia na pad CZ2. Spowoduje to otworzenie tranzystora T1 oraz T4, który zasili przez stabilizator mikrokontroler. Ten jako pierwszą instrukcję wykona wystawienie stanu wysokiego na PB4 czyli spowoduję otworzenie tranzystora T3. Spowoduje to podtrzymanie zasilania. Równocześnie otworzony zostanie tranzystor T2 podając na linię MOSI, czyli PB0 stan niski. Mikrokontroler zbada jak długo stan niski się utrzyma. Jeżeli ten czas będzie krótszy niż przykładowo jedna sekunda zmieni stan na porcie PB4 na niski, czyli sam sobie odetnie zasilanie, i zostanie zresetowany przez ustawiony BOD uznając to za zakłócenie. Jeżeli jednak stan na linii PB0 utrzyma się dłużej niż zakładano to zacznie odliczać czas, w którym użytkownik może stacyjką podłączoną do padów WYŁ1, WYŁ2 podać stan niski na KEY, czyli PB3 wyłączając w ten sposób alarm. Jeżeli czas zostanie przekroczony załączona zostanie syrena, którą oczywiście można wyłączyć tak jak wcześniej tylko stacyjką.

    Wychodząc z pomieszczenia należy przekręcić kluczyk w stacyjce i wyciągnąć go oczywiście. Podanie stanu wysokiego na KEY spowoduje ponowne odliczenie powiedzmy 10ciu sekund po czym nastąpi kontrola zamknięcia drzwi. Zostanie wtedy oczywiście zbadany stan na pinie PB0. Jeżeli będzie niski, co oznacza że drzwi nie są zamkniete uruchomi się alarm. Jeżeli stan na pinie PB0 będzie wysoki Na kilkaset milisekund załączy się syrena sygnalizując gotowość i procesor sam sobie odetnie zasilanie wystawiając stan niski na porcie PB4.

    Od tego momentu centralka czeka na otworzenie drzwi która poda zasilanie na układ, a do tego momentu pobór prądu jest równy 0. Co o tym sądzicie? Szeregowo połączone diody w bazach tranzystorów T1, T2 wpływają na ich większe o około 1V napięcie Ube, dodatkowo zwiększając odporność na zakłócenia, oraz pozwalają na zastosowanie większego kondensatora tantalowego równolegle do diody zenera ponieważ nie musi się on w ciągu tej 1 sekundy rozładować do 0 tylko do około 1.6V a poniżej tego napięcia przez rezystor równolegle do zenerki. W bazie tranzystora T2 jest o jedną diodę więcej a to dlatego, żeby uniknąć sytuacji w której napięcie na T2 jest zbyt niskie aby go otworzyć co procesor odczyta jako zamknięte drzwi a napięcie na T1 będzie blisko progu wyłączenia ciągle powodując podtrzymanie. Czyli procesor ma wykryć zamknięcie drzwi na 150 procent po tym jak podtrzymanie na T1 już nie działa.

    Na koniec wspomnę, że nie mam zasilania w piwnicy i mogę polegać jedynie na akumulatorze. O powiadomieniu tez nie ma co dyskutować, gdyż na zasięg czegokolwiek nie ma co liczyć.

    Jako podstawowe zabezpieczenie tego co w piwnicy najcenniejsze - jednośladów - zastosowałem hartowany łańcuch, w zasadzie niemożliwy do przecięcia ręcznymi nożycami, wraz z hartowanym szeklem zabetonowanym w posadzce. Dodając do tego mocną - przynajmniej teoretycznie - kłódkę, dajemy ewentualnemu rabusiowi pewną zagwozdkę, którą pewną chwilę na pewno mu zajmie....w dosyć niesprzyjających warunkach, wprowadzając nitkę niepewności, że ktoś w każdej chwili może się zjawić zaniepokojony dźwiękiem alarmu.

    Alarm do piwnicy - wersja zasilana tylko z akumulatora Alarm do piwnicy - wersja zasilana tylko z akumulatora
    Alarm do piwnicy - wersja zasilana tylko z akumulatora


    Fajne!
  • #2 26 Cze 2017 09:46
    Jawi_P
    Poziom 26  

    Odnosisz się konkretnie du rozwiązań układowych, a schematu nie zamieściłeś, to test na wyobraźnie?
    Na zasięg GSM też nie ma co liczyć? Bo w tym zastosowaniu to ten mikrokontroler jest średnio konieczny myślę. Dałoby się bez niego na jakichś timerach.

    Ok, byłem szybszy niż Twoje załączniki ;)

  • #3 26 Cze 2017 10:56
    BK_klp
    Poziom 18  

    Co jaki czas trzeba ładować akumulator?
    Moim zdaniem brakuje zabezpieczenia przed głębokim rozładowaniem akumulatora.
    "Wydojenie do zera" jest bardzo szkodliwe.

  • #4 26 Cze 2017 11:47
    fysiek
    Poziom 23  

    Akumulator teoretycznie planuje ładować raz na pół roku bo tyle teoretycznie ale zajmuje mu samorozladowanie do 50 procent pojemności - to teoria bo ten czas jeszcze nie minął. Pomiar napięcia jest w tym be sensu bo wiąże sie z jakim stałym poborem prądu a chodziło o to by zejść do zera. Nawet gdyby syrena wyla całą dobę co jest niemożliwe bo zawsze ktoś ja usłyszy to i tak w ciągu tego czasu akumulator ocaleje.

    Dodano po 10 [minuty]:

    Jawi_P napisał:
    Odnosisz się konkretnie du rozwiązań układowych, a schematu nie zamieściłeś, to test na wyobraźnie?
    Na zasięg GSM też nie ma co liczyć? Bo w tym zastosowaniu to ten mikrokontroler jest średnio konieczny myślę. Dałoby się bez niego na jakichś timerach.

    Ok, byłem szybszy niż Twoje załączniki ;)


    Attiny 13, gniazdo Isp oraz jeden rezystor do resetu zamiast kilkunastu elementów dyskretnych a do tego doskonała stabilność zwlaszcza czasowa bo jest o wiele mniej prawdopodobne ze rozpypia sie delaye w programie niz ze kondensatory w ukladach czasowych stracą pojemność zwlaszcza ze pracują bez zasilania przez 99.9 procent czasu. Yhy zdecydowanie wole attiny tym bardziej ze jest to nawet rozwiazanie tansze. Pomijam fakt latwosci ustawiania poszczególnych czasów dla mnie jako konstruktora.
    Co do drugiego pytania. ... niestety tak z zasięgiem gsm bywa różnie.

  • #5 26 Cze 2017 12:26
    BK_klp
    Poziom 18  

    fysiek napisał:
    Nawet gdyby syrena wyla całą dobę co jest niemożliwe bo zawsze ktoś ja usłyszy to i tak w ciągu tego czasu akumulator ocaleje.
    Szczególnie jak wyjedziesz na weekend. :-D
    fysiek napisał:
    Pomiar napięcia jest w tym be sensu bo wiąże sie z jakim stałym poborem prądu a chodziło o to by zejść do zera.
    Pomiar napięcia w trakcie zasilania nic nie kosztuje.

    Czy przewidziałeś maksymalny czas alarmowania?

  • #6 26 Cze 2017 13:08
    fysiek
    Poziom 23  

    A widzisz zapomniałem napisać. Tak jest przewidziany czas alarmu. Jeżeli alarm się uzbroi a drzwi nie zostaną zamknięte to syrena wyje przez 5 sekund. Jest to czas na wyłączenie alarmu i ponowną aktywację. Jeżeli nie zostanie to wykonane po 10ciu sekundach zacznie się normalny alarm, taki jak podczas wykrycia włamania, tzn. Syrena zostanie załączona na 5 minut a po tym czasie program wpadnie w pętlę trwającą godzinę, dwie...może trzy - czyli włączenie syreny na 3 sekundy co 5 sekund.


    BK_klp napisał:
    Pomiar napięcia w trakcie zasilania nic nie kosztuje.


    Tu ewentualnie było by miejsce na pomiar napięcia akumulatora, czyli po wytrąbieniu alarmu niezależnie od stanu akumulatora i ewentualnym odcięciu zasilania jeżeli po obciążeniu syreną napięcie spadnie zbyt nisko. W tym przypadku wiąże się to z większym procesorem bo w attiny13 delikatnie brak już pinów a nie chcę się pchać w reset jako I/O. Pomiar napięcia akumulatora w trakcie czuwania jest delikatnie mówiąc bez sensu. Po pierwsze alarm pobierał by prąd wynikający z tego że pobiera go procesor w trakcie pracy, przepływa on przez dzielnik rezystancyjny na wejściu pinu, no i stabilizator też swoje bierze. Oczywiście rozmawiamy tu o mikroamperach. No i pomiar napięciu na nieobciążonym akumulatorze to w zasadzie brak pomiaru. Jedyna opcja to wtedy gdy jest aktywna syrena.

  • #7 26 Cze 2017 13:22
    Jawi_P
    Poziom 26  

    fysiek napisał:
    Attiny 13, gniazdo Isp oraz jeden rezystor do resetu

    Oraz blok zasilania. Co przy timerach dało by się zasilać bezpośrednio z akumulatora.

    Dodano po 5 [minuty]:

    fysiek napisał:
    zdecydowanie wole attiny tym bardziej ze jest to nawet rozwiazanie tansze. Pomijam fakt latwosci ustawiania poszczególnych czasów dla mnie jako konstruktora.
    Co do drugiego pytania. ... niestety tak z zasięgiem gsm bywa różnie.

    No zgoda, tylko, że brakuje większego zaangażowania tego Attiny. Jak sie włączy alarm, to będzie tak wyć bez końca? Co na to sąsiedzi? Jak Ciebie nie ma w domu, to bez różnicy czy on się włączy na minutę czy godzinę, i tak nie zareagujesz. Przydałby się dodatkowy czujnik, jakaś PIR czy bariera OPTO. One reagowały by inaczej niż ten główny alarm.
    Żeby zachować logikę zasilania, układ by mógł się przełączyć na te czujki bo zadziałaniu głównego alarmu, nie musiałby cały czas informować. To tak gdyby włamywacz wrócił po czasie jak alarm przestał by wyć, podczas nieobecności Twojej. No możliwości jest wiele, by bardziej wykorzystać uC.

  • #8 26 Cze 2017 13:34
    fysiek
    Poziom 23  

    Jawi_P napisał:
    fysiek napisał:
    Attiny 13, gniazdo Isp oraz jeden rezystor do resetu

    Oraz blok zasilania. Co przy timerach dało by się zasilać bezpośrednio z akumulatora.


    Chcesz ekonomii...proszę bardzo. Aby układ na "twoich" super oszczędnych timerach z układów dyskretnych potrzebuję:
    - odczekanie 1 sekundy na sprawdzenie domknięcia drzwi
    - odliczenie czasu uzbrojenia i czasu do rozpoczęcia alarmu 10 sekund
    - aktywacja syreny na 5 sekund informacyjnie o niedomkniętych drzwiach
    - aktywacja syreny na 5 minut alarmu
    - pętla 3 sekundy pracy syreny i 5 sekund ciszy przez kilka godzin

    Idąc w dużym uproszczeniu potrzebuję 6 niezależnych timerów...nawet na bramkach logicznych...chociaż odliczenie kilku godzin na bramce to już niezły wyczyn....a teraz pomyśl o powtarzalności tych czasów. Zdajesz sobie sprawę z komplikacji układowej? Wiesz ile większy i o ile bardzie skomplikowany będzie? Powiesz kondensatory elektrolityczne w układach czasowych...powodzenia zwłaszcza po kilku latach bez alarmu, gdzu ani raz nie były zasilone. To może tantalowe....gdzie tu oszczędność.
    Ok, ide dalej...blok zasilania. Jaki blok zasilania? Stabilizator? LP2950? Koszt 90 groszy...No a jakie skomplikowanie układowe.....stabilizator i dwa kondensatory do stabilnej pracy.
    Rzucam rękawicę....ja ze swojej strony proponuję Attiny13, rezystor, gniazdo isp, stabilizator i dwa kondensatory. Ty co zaproponujesz? Kilkadziesiąt elementów które raz ze zwiększają objętośc układu, są dużo droższe i spróbuj...jeszcze raz powtarzam...spróbuj dorównać zwykłymi kondensatorami delay'om programowym w zwłaszcza przy dużych czasach odliczanych.
    Jawi_P napisał:
    No zgoda, tylko, że brakuje większego zaangażowania tego Attiny. Jak sie włączy alarm, to będzie tak wyć bez końca? Co na to sąsiedzi? Jak Ciebie nie ma w domu, to bez różnicy czy on się włączy na minutę czy godzinę, i tak nie zareagujesz.No możliwości jest wiele, by bardziej wykorzystać uC.

    Attiny jest pędzona zegarem 128kHz i nikt nie powiedział że kazdy procesor musi wykonywać opracje na liczbach zmiennoprzecinkowych. Jednym z zastosowań mikroklocka jest właśnie uproszczenie układu i to pod względem ilości zastosowanych elementów jak i poniesionych kosztów. Idąc twoim tropem trzeba by na biednego tiniaczka radiator założyć...może wtedy jego przydatność w układzie miała by dla ciebie sens. Nie dla mnie! Alarm ma jak pisałem na początku pełnić rolę straszaka i tyle. Ma wprowadzić element niepewności czy ciąć łańcuch w hałasie czy spieprz...ć żeby przypadkiem nie natknąć się na zbudzonego sąsiada. Tyle! Nic więcej W tym przypadku nie jest ważne czy jestem w domu czy nie, bo raczej mało prawdopodobne że usłyszę syrenę 4 piętra wyżej.

  • #9 26 Cze 2017 14:39
    Jawi_P
    Poziom 26  

    fysiek napisał:
    Chcesz ekonomii...proszę bardzo. Aby układ na "twoich" super oszczędnych timerach z układów dyskretnych potrzebuję:
    - odczekanie 1 sekundy na sprawdzenie domknięcia drzwi
    - odliczenie czasu uzbrojenia i czasu do rozpoczęcia alarmu 10 sekund
    - aktywacja syreny na 5 sekund informacyjnie o niedomkniętych drzwiach
    - aktywacja syreny na 5 minut alarmu
    - pętla 3 sekundy pracy syreny i 5 sekund ciszy przez kilka godzin

    Wyciągasz jakieś dziwne wnioski.
    Gdzie ja napisałem, że będzie taniej?
    Prostota, rzecz względna. Ktoś, kto zna się na elektronice, a nie zna na programowaniu będzie miał inne zdanie niż Ty. I zrobi to na timerach. Tu uC ułatwia realizację projektu zdecydowanie, ale ja napisałem, że dałoby się, a nie będzie taniej i lepiej. Oczywiście dałby się w granicach rozsądku, bo niemal wszystko da się inaczej.
    Moja uwaga bardziej dotyczyła, że można bardziej by wykorzystać możliwości uC, skoro już tam jest.
    We współczesnej elektronice nie uciekniemy od procesorów, są prostsze w implementacji niż układy dyskretne.

    Cytat:
    Idąc twoim tropem trzeba by na biednego tiniaczka radiator założyć...może wtedy jego przydatność w układzie miała by dla ciebie sens.

    Absolutnie nie, nigdzie tak nie sugeruje, w zasadzie brakowało mi powiadamiania GSM lub czujek, o których napisałem wcześniej, do tego nie trzeba cortexa. Do GSM można podłączyć nieco większą antenkę i zwiększyć zasięg czy czułość. U mnie w piwnicy zasięg mam, jak na razie to w żadnej piwnicy go nie straciłem.
    Bo pętla którą wskazałeś, 3s pracy, 5s ciszy i tak przez kilka godzin jest dla mnie nieporozumieniem.
    Jeśli nie zareagujesz w ciągu krótkiego czasu to zamęczysz sąsiadów z parteru. Jeśli będzie wył alarm przez godzinę i nikt się nie zjawi, to:
    - będąc włamywaczem, wiem że Ciebie nie ma w domu. To po co ja mam się ograniczać do Twojej piwnicy? A może spróbować Ci obrobić mieszkanie?
    - jeśli się nikt nie zjawi to ja w minutkę załatwię tą syrenę i ten alarm, bez żadnego kluczyka. Sąsiedzi mi podziękują ;) W dodatku wrócę, bez narzędzi, bo drzwi już wyważone i jak mnie ktoś spotka, to zacznę się drzeć, że szukam właściciela, bo głowa boli od tego hałasu, dzieciaki spać nie mogą, ja rano do roboty etc... bo inaczej zadzwonię po policję.
    Myślę, że skuteczność alarmu, który wyje godzinami jest tak sama, jakby zawył 3 minuty. A dalej już był uzbrojony w czujkę PIR i reagował na zbliżenie. Zakładam, że logika zasilania pozostaje jak w pierwotnym projekcie. I tu mamy wykorzystany fajnie Attiny, bez radiatorów i ciekłego azotu itd...

  • #10 26 Cze 2017 17:50
    pikarel
    Poziom 28  

    fysiek napisał:
    Układ ma pełnić rolę straszaka dla potencjalnego włamywacza wytwarzając bardzo głośny dźwięk za pomocą syreny piezo.

    (...)syrena, którą oczywiście można wyłączyć tak jak wcześniej tylko stacyjką. (...)



    Biorąc pod uwagę to, że lokatorzy będą kląć na hałas syreny dłuższy, niż minuta
    - proponuję zamknąć cykl tą minutą i wyłączyć układ
    lub dopisz w programie coś, co proponują koledzy wyżej.

  • #11 26 Cze 2017 20:20
    fysiek
    Poziom 23  

    A czy nie właśnie nie taki jest sens tego typu straszaków. Żeby ktoś zawiadomił właśnie policje, jak nie z powodu domniemania włamania to przynajmniej z powodu zakłócania ciszy nocnej. Być może dostanę 50zł mandatu, ale dzieki temu może jednoslady ocaleją.

    [quote="Jawi_P"jeśli się nikt nie zjawi to ja w minutkę załatwię tą syrenę i ten alarm, bez żadnego kluczyka. Sąsiedzi mi podziękują ;) W dodatku wrócę, bez narzędzi, bo drzwi już wyważone i jak mnie ktoś spotka, to zacznę się drzeć, że szukam właściciela, bo głowa boli od tego hałasu, dzieciaki spać nie mogą, ja rano do roboty etc... bo inaczej zadzwonię po policję.
    Myślę, że skuteczność alarmu, który wyje godzinami jest tak sama, jakby zawył 3 minuty. [/quote]

    Nie sądzę że sam ją rozwalisz, bo planuję obudowe zrobić z blachy spawanej i raczej będzie ciężko. No i trochę psychologii....włamujesz się do pomieszczenia....widzisz zamkniete na kłódke rowery, czyli trzeba ciąć, kombinować...krócej dłuzej, ale jednak trzeba. Coś wisi na ścianie i wyje dosyć głośno....co robisz? Co do alarmu...oczywiście gdyby taki incydent powtarzał się raz w tygodniu stało by się to męczące...co najmniej męczące, jednak jeżeli zdarzy się raz na kilka lat raczej wzbudzi zainteresowanie ludzi, co gdzie i dlaczego. Nie wiem jak u Was, ale u mnie wszyscy się znają z powodu tego, ze blok do wielkich nie należy i raczej lament osoby obcej spotkał by się z podejrzeniami niż z uznaniem. Alarm ciągły będzie trwał góra 5 minut po czym prejdzie w trym 3 sekundy pracy 5 sekund ciszy...jak pisałem godzinkę, może dwie. Tyle...później cisza.

  • #12 26 Cze 2017 20:32
    vodiczka
    Poziom 42  

    fysiek napisał:
    Poprzednia wersja układu działała, jednak pobierała podczas czuwania prąd w okolicach 150uA i chciałem zbudować coś co bardziej zbliża się do zera
    Chwała ci za dążenie do doskonałości ale 150uA to co najmniej rząd wielkości mniej niż prąd samorozładowania akumulatora :)

  • #13 26 Cze 2017 20:35
    fysiek
    Poziom 23  

    vodiczka napisał:
    fysiek napisał:
    Poprzednia wersja układu działała, jednak pobierała podczas czuwania prąd w okolicach 150uA i chciałem zbudować coś co bardziej zbliża się do zera
    Chwała ci za dążenie do doskonałości ale 150uA to co najmniej rząd wielkości mniej niż prąd samorozładowania akumulatora :)


    Sam procesor pobierał 49uA, reszta to stabilizator LP1950....który i tak do oszczędnych nie należy.

  • #14 26 Cze 2017 20:39
    vodiczka
    Poziom 42  

    Nieważnie ile dokładnie pobierał ale jeżeli pobór prądu nie przekraczał 10% wartości prądu samorozładowania akumulatora to doskonalenie takiego układu jest sztuką dla sztuki.

  • #15 26 Cze 2017 20:43
    fysiek
    Poziom 23  

    Nie ma zielonego pojęcia ile wynosi prad samorozładowania, i jakoś specjalnie się nad tym nie zastanawiałem, tym bardziej,że wersja nazwijmy ja "150uA" jest na bardzo podobnym poziomie skomplikowania jak wersja "0". Poza tym samorozładowanie plus zero to zawsze mniej niż samorozladowanie plus 150uA czyli zawsze kilka dni do przodu, zwłaszcza pózniej gdy akumulator już do najmłodszych nie będzie już należał.

  • #16 26 Cze 2017 21:20
    krzbor
    Poziom 13  

    W piwnicy zwykle działa GSM. Można pomyśleć o dodaniu SIM800 - będziesz miał powiadamianie na komórkę. Przy obecnych abonamentach (rok ważności konta) nie wychodzi to drogo. Na komórce można ustawić specjalny dzwonek, który reaguje na ten numer np. syreny alarmowej :)

  • #17 26 Cze 2017 21:30
    Jawi_P
    Poziom 26  

    fysiek napisał:
    Coś wisi na ścianie i wyje dosyć głośno....co robisz? Co do alarmu...oczywiście gdyby taki incydent powtarzał się raz w tygodniu stało by się to męczące

    U mojego brata pod blokiem z rok temu, jeden z właścicieli auta z pobliskiego parkingu, szukał właściciela cegłówki, którą znalazł na swoim samochodzie w nocy jak poszedł wyłączyć po raz kolejny alarm. Widziałem kartki porozwieszane po klatkach. Ktoś nie wytrzymał i cisnął mu taką cegłówkę na auto. Ludzie mają swoja cierpliwość.
    Generalnie kiedyś myślałem nad czymś podobnym, bo też miałem włamanie do piwnicy, ale ten alarm wyjący mnie trochę zniechęcił. I bym może zrobił coś podobnego, ale z czujkami jak opisałem powyżej. Żeby z sąsiadów sobie wrogów nie narobić, szczególnie tych z parteru, bo to ich będzie budzić po nocach jak coś się stanie.
    Ogólnie wykonanie i pomysł ok. No może troszkę przesada z tą oszczędnością, bo jak wcześniej zszedłeś z alarmem do 150uA to już było super.

  • #18 26 Cze 2017 21:53
    vodiczka
    Poziom 42  

    fysiek napisał:
    Nie ma zielonego pojęcia ile wynosi prad samorozładowania
    Jakieś masz skoro napisałeś:
    fysiek napisał:
    Akumulator teoretycznie planuje ładować raz na pół roku bo tyle teoretycznie ale zajmuje mu samorozładowanie do 50 procent pojemności -

    fysiek napisał:
    samorozładowanie plus zero to zawsze mniej niż samorozladowanie plus 150uA czyli zawsze kilka dni do przodu,
    Tyż prawda, podobnie jak poniższy fragment:
    Jawi_P napisał:
    Ogólnie wykonanie i pomysł ok. No może troszkę przesada z tą oszczędnością, bo jak wcześniej zszedłeś z alarmem do 150uA to już było super.

  • #19 27 Cze 2017 10:09
    deksta84
    Poziom 24  

    Zwykła krańcówka, przekaźnik, akumulator, syrena, stacyjka do rozbrojenia alarmu (jakiś mały otwór w drzwiach, najlepiej w okolicy dolnego zawiasu). Pobór prądu przez układ 0µA. Bardziej bym zainwestował w drzwi. W przypadku skręcanych z desek, zabezpieczyć nakrętki od wewnątrz np. sczepiając ze śrubą spawarką. Jakość zawiasów, skobla też może odstraszyć potencjalnego amatora cudzych sprzętów. Sąsiedzi mieszkający na parterze, tylko podziękują za alarm w piwnicy. Zamontowałem koledze alarm DIY (aku., sieć, PIR, logika na TTL, skrzynia po UPC). Przy pokazie wyzwoliłem syrenę. Za 30 sekund zbiegł jego sąsiad w samych slipach. Chyba miał coś w ręce :D

  • #20 27 Cze 2017 10:26
    vodiczka
    Poziom 42  

    deksta84 napisał:
    Jakość zawiasów, skobla też może odstraszyć potencjalnego amatora cudzych sprzętów.
    Sąsiad zainwestował w potężne zawiasy i skoble bo trzymał w komórce dwa rowery - jeden wart ok. 500zl drugi ok. 3000zł.
    Kiedyś zauważył ślady próby włamania i był dumny, że zawiasy wytrzymały. Zaproponowałem mu aby dodatkowo zainstalował alarm bo złodziej może wrócić. Jakbym wykrakał. Dwie noce później złodziej wrócił z potężniejszym łomem. Dobrze że sąsiad, który wyjeżdżał w delegację i miał zamiar założyć alarm dopiero po powrocie, tknięty przeczuciem zabrał droższy rower do mieszkania.

  • #21 27 Cze 2017 11:39
    BK_klp
    Poziom 18  

    deksta84 napisał:
    Zwykła krańcówka, przekaźnik, akumulator, syrena, stacyjka do rozbrojenia alarmu (jakiś mały otwór w drzwiach, najlepiej w okolicy dolnego zawiasu). Pobór prądu przez układ 0µA.
    Chyba sobie taki zafunduje. Tylko jak ukryć stacyjkę, aby była dostępna z zewnątrz ale nie rzucała się w oczy?

  • #22 27 Cze 2017 11:43
    deksta84
    Poziom 24  

    Atrapa kamery w rogu piwnicy, nalepka: "Zabezpieczono systemem alarmowym GSM", "Obiekt monitorowany" też mogą odstraszać. Swoją drogą, słabe te zawiasy, jeżeli wystarczył łom. Podstawą jest zablokować możliwość podniesienia drzwi np. : spawane nakładki na zawiasach, drzwi wpuszczane w stalową ościeżnicę.

    Otwór stacyjki niekoniecznie musi być w drzwiach. Piwnica z reguły ma jakieś instalacje, więc nie trudno o kamuflaż.

  • #23 27 Cze 2017 12:28
    vodiczka
    Poziom 42  

    deksta84 napisał:
    Swoją drogą, słabe te zawiasy, jeżeli wystarczył łom. Podstawą jest zablokować możliwość podniesienia drzwi np. : spawane nakładki na zawiasach, drzwi wpuszczane w stalową ościeżnicę.

    W piwnicy mało kto tak robi a w naszych piwnicach to incydentalny przypadek, chyba pierwszy od 50 lat :)
    Zawiasy wytrzymały ale pękły deski do których były mocowane. Można powiedzieć, że mocowania zawiasów zostały wydłubane z desek. Oczywiście mądry Polak po szkodzie - podłożony od wewnątrz płaskownik a jeszcze lepiej ceownik biegnący przez cała szerokość drzwi, stanowiłoby duże utrudnienie dla włamywacza, niestety sąsiad zadowolił się dużymi podkładkami.

    BK_klp napisał:
    Tylko jak ukryć stacyjkę, aby była dostępna z zewnątrz ale nie rzucała się w oczy?
    Np. kontaktron od wewnątrz i magnes neodymowy przy kluczach

  • #24 27 Cze 2017 15:00
    pikarel
    Poziom 28  

    To, w którym miejscu umieszczona jest dezaktywacja alarmu jest bardzo mało istotne:
    -w przypadku normalnej pracy alarmu ustalony jest czas, wystarczający na to, by podejść nawet na drugi koniec piwnicy do tego wyłącznika
    -w przypadku uaktywnienia syreny alarmu z powodu włamania (drzwi są już otwarte) to, kiedy wyłączymy i z jakiego miejsca to przecież "musztarda po obiedzie"

    Moim zdaniem to nie jest urządzenie zabezpieczające przed włamaniem, a informacja o tym fakcie, czyli że rower jest właśnie kradziony.
    Jednak jest bardzo ważna funkcja tego urządzenia; ogłuszająca wewnątrz korytarza piwnicznego syrena ma zadziałać deprymująco na złodzieja i zmusić go do pozostawienia łupu w piwnicy.
    Tylko od odporności psychicznej debila okradającego piwnicę zależy, czy pozostawi łup, czy go ukradnie.

  • #25 27 Cze 2017 21:27
    fysiek
    Poziom 23  

    deksta84 napisał:
    Zwykła krańcówka, przekaźnik, akumulator, syrena, stacyjka do rozbrojenia alarmu (jakiś mały otwór w drzwiach, najlepiej w okolicy dolnego zawiasu). Pobór prądu przez układ 0µA. Bardziej bym zainwestował w drzwi. W przypadku skręcanych z desek, zabezpieczyć nakrętki od wewnątrz np. sczepiając ze śrubą spawarką. Jakość zawiasów, skobla też może odstraszyć potencjalnego amatora cudzych sprzętów. Sąsiedzi mieszkający na parterze, tylko podziękują za alarm w piwnicy. Zamontowałem koledze alarm DIY (aku., sieć, PIR, logika na TTL, skrzynia po UPC). Przy pokazie wyzwoliłem syrenę. Za 30 sekund zbiegł jego sąsiad w samych slipach. Chyba miał coś w ręce :D


    Wiadomo najważniejsza jest ochrona podstawowa w postaci wzmocnionych drzwi i jak pisałem w moim na początku hartowanego zabetonowanego szekla i hartowanego łańcucha, użyłem łańcucha zawiesiowego. Co do twojej propozycji - myślalem nad tym na samym poczatku, ale zrezygnowałem - dlaczego? Najważniejsza sprawa to dobre ukrycie wyłącznika alarmu i w tym przypadku najlepszy byłby magnes i kontaktron. W ogóle nie rzuca się to w oczy. Jednak ogólna idea pracy mojego układu wyklucza ta metodę na samym starcie....co oczywiście nie oznacza ze jest zła. Jest bardzo fajna, jednak nie do tego układu. Drug sprawa....tego typu układ musi być po prostu pancerny. Co z tego że alarm się włączy, skoro będzie schowany w plastikowej skrzynce którą można rozwalić nawet najmniejszym łomem. Póżną noca nawet najbardziej czułe ucho najbardziej wrazliwego sąsiada może nie wykryć działania syreny, jak i próby unieszkodliwienia jej łomem, młotem czy tym podobnym narzędziem, więc już na samym starcie trzeba sobie zagwarantować odporność na impulsownik kinetyczny z naprowadzaniem trzonkowym.

  • #26 27 Cze 2017 21:29
    PiotrPitucha
    Poziom 32  

    Witam
    A nie myślałeś o lepszych akumulatorach?
    Według mnie ta cegła jest najsłabszym ogniwem tej konstrukcji, potrzebujesz stabilnych ogniw do dużego zakresu temperatur, pakiecik ogniw Eneloop ma taki mały prąd samorozładowania, że po roku zostaje mu ponad 95% energii, na dodatek bardzo dobrze znosi niskie temperatury.
    Co do głośnych sygnałów to kiedyś domokrążca sprzedał mi alarm do damskiej torebki napędzany bateryjką 6F22 czyli popularna dziewiątka :)
    W papierach było coś o 120dB, nie wiem na ile to prawda, ale z odległości 5m potrafi przyprawić o zawał, jeszcze jak zmodulujesz podobnie do policji to złodzieje ustanowią rekord na 800m :).
    Alarm działał na prawie rozładowanej baterii, więc myślę że spokojnie mógłby pracować z 5V i mógłbyś ominąć stabilizator.
    Przy optymalizacji programu można zejść z prądem do niewiarygodnie małych wartości, kiedyś widziałem układ na Atmega169 w wersji P ze średnim poborem poniżej 1µA, przy zasilaniu z pastylki CR2032 mógł pracować kilka lat.
    Pozdrawiam

  • #27 27 Cze 2017 21:34
    fysiek
    Poziom 23  

    deksta84 napisał:
    Atrapa kamery w rogu piwnicy, nalepka: "Zabezpieczono systemem alarmowym GSM", "Obiekt monitorowany" też mogą odstraszać. Swoją drogą, słabe te zawiasy, jeżeli wystarczył łom. Podstawą jest zablokować możliwość podniesienia drzwi np. : spawane nakładki na zawiasach, drzwi wpuszczane w stalową ościeżnicę.

    Otwór stacyjki niekoniecznie musi być w drzwiach. Piwnica z reguły ma jakieś instalacje, więc nie trudno o kamuflaż.


    No tak nie do końca....bo im bardziej coś starasz się ukryć tym bardziej widac że masz coś do ukrycia.

    Dodano po 5 [minuty]:

    PiotrPitucha napisał:
    Witam
    A nie myślałeś o lepszych akumulatorach?
    Według mnie ta cegła jest najsłabszym ogniwem tej konstrukcji, potrzebujesz stabilnych ogniw do dużego zakresu temperatur, pakiecik ogniw Eneloop ma taki mały prąd samorozładowania, że po roku zostaje mu ponad 95% energii, na dodatek bardzo dobrze znosi niskie temperatury.
    Co do głośnych sygnałów to kiedyś domokrążca sprzedał mi alarm do damskiej torebki napędzany bateryjką 6F22 czyli popularna dziewiątka :)
    W papierach było coś o 120dB, nie wiem na ile to prawda, ale z odległości 5m potrafi przyprawić o zawał, jeszcze jak zmodulujesz podobnie do policji to złodzieje ustanowią rekord na 800m :).
    Alarm działał na prawie rozładowanej baterii, więc myślę że spokojnie mógłby pracować z 5V i mógłbyś ominąć stabilizator.
    Przy optymalizacji programu można zejść z prądem do niewiarygodnie małych wartości, kiedyś widziałem układ na Atmega169 w wersji P ze średnim poborem poniżej 1µA, przy zasilaniu z pastylki CR2032 mógł pracować kilka lat.
    Pozdrawiam
    Pozdrawiam


    Fakt żelówka dosyć szybko się sama rozładowuje, ale dla mnie na prawde nie jest problemem podładować ja raz na kilka miesięcy. zakres temperatur tez nie jest krytyczny bo w piwnicy jak w jaskini temperatura w zasadzie cały rok taka sama tylko że w piwnicy jest przez cały rok ciepło. Ta syrena według papierów wytwarza dźwiek o natężeniu 120dB w odległości 1m. Podłączyłem ją w celu sprawdzenia i było głośno....łeb rozwalało do tego stopnia ze jeszcze dłuuugo po wyłączeniu słyszałem głośny pisk w uszach.

  • #28 27 Cze 2017 23:49
    hubiwit
    Poziom 25  

    Cytat:
    O powiadomieniu tez nie ma co dyskutować, gdyż na zasięg czegokolwiek nie ma co liczyć.

    Polecam radiolinię Elmesa z dużym pilotem, tym z baterią na 9V. Podłącz to sobie pod syrenę przez diody żeby uzyskać 9V, przycisk zewrzyj na stałe (albo zostaw baterię i z miejsce przycisku wlutuj przekaźnik z cewką na 12V). W mieszkaniu odbiornik i dalej np. GSM.

  • #29 28 Cze 2017 10:47
    vodiczka
    Poziom 42  

    fysiek napisał:
    Póżną noca nawet najbardziej czułe ucho najbardziej wrazliwego sąsiada może nie wykryć działania syreny,
    Właśnie późną nocą zmysły są najbardziej wrażliwe (szczególnie na "obcy" dźwięk) chyba że ktoś połknął dużą dawkę środków nasennych.
    Mnie dziś w nocy obudził dźwięk deszczu uderzającego o blaszany parapet. Wystarczająco głośna syrena obudzi nie tylko najbardziej wrażliwego sąsiada ale przynajmniej 50% pozostałych. Inna sprawa czy prawidłowo zareagują.

  • #30 28 Cze 2017 10:56
    Jawi_P
    Poziom 26  

    vodiczka napisał:
    Inna sprawa czy prawidłowo zareagują.

    Raczej pozytywnie zareagują, przecież taki alarm pośrednio sąsiadów chroni też.
    Sprawa jak dla mnie rozbija się o algorytm przyjęty przez autora: "3s alarmu, 5s ciszy i tak przez kilka godzin".
    Jeśli właściciela tego alarmu nie będzie w domu, to powstanie być może duży problem dla sąsiadów; pół biedy, jeśli to alarm wymuszony włamaniem i jeszcze dodatkowo też do sąsiadów, ale jeśli byłby fałszywy lub tylko do tej chronionej piwnicy to reszta całą noc nie mogłaby spać ? Tu widzę potencjalny konflikt.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME