Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kolumny SONY SS-CCPZ2 - zmiana fabrycznego głośnika wysokotonowego

Jarek 311 09 Sie 2017 13:25 1068 20
  • #1 09 Sie 2017 13:25
    Jarek 311
    Poziom 14  

    Witam

    Jeśli nie ten dział to przepraszam i proszę o przeniesienie.
    Posiadam kolumny z głośnikami niskotonowymi z opisu poniżej ale innymi wysokotonowymi. Moje pytanie jest następujące. Jak poprawić brzmienie niskich częstotliwości i czy w ogóle ta konfiguracja z tymi parametrami głośników będzie dobrze brzmiała ;) Chodzi o to że muszę zmienić głośniki wysokotonowe w kolumnach gdyż oryginalne były uszkodzone mechanicznie przy próbie demontażu a kolumny dostałem w rozliczeniu.

    Dane tech. głośników.

    GŁOŚNIK NISKOTONOWY Sony 13 cm 4 ohm kevlarowy
    Średnica zewnętrzna-----132mm
    Moc znamionowa---------50W
    Moc maksymalna---------120W
    Pasmo----------------------38-5400Hz
    Efektywność--------------87dB/W/m
    Impedancja----------------4om
    Fs---------------------------53Hz
    Qts--------------------------0,32
    Vas-------------------------12l

    Poniżej dane głośnika którym chcę zastąpić fabryczne uszkodzone.

    SBM-TWD95-D

    GŁOŚNIK WYSOKOTONOWY (kopułka)
    Średnica----------------------3,9" / 9,9cm
    Moc maksymalna-----------100W
    Waga magnesu--------------5,5oz / 156g
    Pasmo przenoszenia--------2kHz - 20kHz
    Efektywność-----------------91dB/W/m
    Średnica cewki--------------1" / 2,54cm


    Pozdrawiam

  • #2 10 Sie 2017 09:42
    goraj krzysztof
    Poziom 27  

    Jest tam jakaś zwrotnica do wysoko tonowego? Impedancja oryginału i tego nowego powinny być takie same. W tych opisach GDN ma niską efektywność, być może trzeba będzie przytłumić wysoko tonowca.

  • #3 13 Sie 2017 22:50
    Jarek 311
    Poziom 14  

    Tak była ale na razie jest wyjęta. I ten z opisu wysokotonowy jest wpięty przez kondensator 4,7µF. Na razie mi zależy na tym by coś zrobić z basem jest go trochę za mało. Zastanawiam się nad zrobieniem drugich kolumn na podstawie oryginalnych ale z uwzględnieniem tunelu bas-reflex z przodu. Jest dość spory więc nie mogę go przenieść na fronty kolumn bo się nie zmieści...

  • #4 14 Sie 2017 00:14
    goraj krzysztof
    Poziom 27  

    Z tego głośnika basu dużo nie będzie. Składa się na to kilka czynników. Średnica membrany,Fs, czy w końcu nie oszukujmy się niska klasa samego przetwornika. Bas-refleks z przodu nic tu nie pomoże. Nie wymagaj od tych maleństw za wiele to nie altusy :D Możesz po eksperymentować z wytłumieniem. Ustaw je prz ścianie to powinno podbić troszku bas.

  • #5 14 Sie 2017 01:30
    arigato
    Poziom 21  

    Kolega musiałby przede wszystkim podać wielkość obudowy, w której jest osadzony zestaw (niskotonowy i ten docelowy „gwizdek”), co pozwoli na ocenę sytuacji. Poza tym nie za bardzo rozumiem dlaczego aktualnie „basowiec” jest obciążany całym pasmem.
    Parametry obydwu docelowych przetworników sugerują, że można z tego stworzyć całkiem przyzwoity tzw. zestaw referencyjnych „monitorów”! Basowe dają całkiem rzetelny „dół” i są w stanie ciągnąć baaardzo wysoko! Może gdyby kolega jeszcze się pochwalił ową zapomnianą zwrotnicą – to kto wie?
    Być może z powodu obciążenia wzmacniacza w jego pełnym zakresie audio przez ów niskotonowy głośnik, całość wypada tak płasko. Kiedy zmienimy charakterystykę obciążenia dla stopnia mocy ze zdecydowanym podziałem na zakres niski i średnio-wysoko tonowy może się okazać, że z basem już nie jest tak źle.

  • #6 14 Sie 2017 03:43
    Jarek 311
    Poziom 14  

    Witam. Opisze to tak. Słuchając utworów muzyki elektronicznej itp. gdzie bas jest często niski to go słychać i czuć ale to zależy sporo od pozycji słuchacza. Przy normalnym słuchaniu kręcąc się po domu często odczuwam nie dosyt. Nie jestem fanem dumlenia czy coś ale jak każdy szanujący się słuchacz dobrej muzyki lubię zadowalające brzmienie. Kolumny wyglądają jak na zdjęciu ale bez tego fabrycznego wysokotonowego. Według mnie mają potencjał ale trzeba go oszlifować. Ja zrobiłem nowe wytłumienie z dwóch rodzajów materiałów. Fabryczne biała wata sztuczna i moje taki materiał coś podobne do polaru. Kolumny zostały bardzo starannie uszczelnione i doszczelnione poprawiając fabrykę :) Pod każdy głośnik dana też uszczelka i założone terminale gdyż fabrycznie ich nie było. Kable oczywiście również zmienione na głośnikowe.
    Mam pytanie. Czy ten niskotonowy ma rzeczywiście te 50W bo w instrukcji obsługi pisze że 2x75W w co nie wieżę bo wieża z sieci bierze maks 60W. Za mały magnes i średnica cewki jak na niskie tony. Ja myślę że te 30-40W ma maksymalnie.
    Mam jeszcze jedno pytanie. Mam wieżę Sony oryginalną od tych kolumn tylko że ją kupiłem wcześniej bez kolumn. Po zajrzeniu do wnętrza stwierdzam że tej niby jakości tego sprzętu nigdzie nie widzę. A taki okrzyknięty że wysoki model. No chyba że ta jakość to dwie końcówki mocy po 270zł każda i tu już jest połowa wartości tego sprzętu. A opisu danych tech. tych kostek to jak szukanie diabła ze świecą...
    Myślałem nad zmianą na firmowe kondensatorów w końcówce mocy lub wszystkich w niej. Może ten zabieg też poprawi basy? Myślę że dużo też upośledza przetwarzanie basów dość sztywno zawieszona membrana a raczej jej zawieszenie. Trzeba dać prawie na full by zaczęła wyraźnie się poruszać... A co myślicie o ewentualnej wymianie niskotonowego na podobny średnicą i parametrami ale o miększym zawieszeniu?

    Jutro jak znajdę chwilę pomierzę od zewnątrz kolumny lub podam z instrukcji wymiary i zrobię zdjęcie oryginalnej zwrotnicy i spróbuję podać jej jakieś dane lub opis.

    Dzięki za pomoc i odzew. Pozdrawiam

  • #7 14 Sie 2017 07:18
    arigato
    Poziom 21  

    Tutaj ponownie należałoby zacząć od początku!
    Moc, o której kolega wspomniał to nie jest siła z jaką głośnik ma zabić słuchacza, tylko to co jest w stanie przetrwać, gdyby słuchacz się zapomniał i chciał np. rozwalić nim mury Jerycha :D
    Rzecz następna – z basami (i z wysokimi również) tak już jest. W przypadku tych pierwszych w jednym miejscu dudni a w innym – mamy wrażenie kompletnego niedosytu. Kiedy mowa o wysokich to wystarczy, że ucho nie tak całkiem „widzi” głośnik i żegnajcie „miłe dla ucha szelesty”.Tego kolega nie przeskoczy. Można oczywiście tak podkręcić kurek, że wszędzie będzie „wymiatać”, ale nie oznacza to, że wszędzie będzie jednakowo. Po przekroczeniu pewnego poziomu ciśnienia akustycznego człowiek nie jest już w stanie rozróżnić, tak całkiem precyzyjnie gdzie gra bardziej, a gdzie mniej basowo. Chyba, że różnice będą łatwe do zinterpretowania, czyli wystąpią znaczne odstępstwa od średniego ciśnienia akustycznego w danym pomieszczeniu.
    Tyle teorii w praktyce :!:
    Teraz odnośnie modyfikacji w tym konkretnym przypadku.
    Obawiam się, że kolega opisanymi poprawkami zrobił sobie tzw. niedźwiedzią przysługę. Dlaczego? Może i czasami producenci naginają różne parametry, ale sądzę, że w tej akurat kwestii (tutaj firma Sony) raczej wyciągnęła to co się dało z urządzenia. Przy konstrukcji typu bass-reflex stosuje się niewielkie wytłumienie ponieważ powstające w obudowie rezonansy (dotyczy tonów niskich) są wykorzystywane przez otwory bass-reflex właśnie w celu „spotęgowania” efektu. Zaznaczam, że bardzo uprościłem opis, bo nie chcę się rozpisywać już za nadto w kwestiach np. odwrócenia (opóźnienia) fazy i innych, korzystnych dla tego typu technologi zjawiskach.
    Co do „wysokości owego modelu” to śmiem podejrzewać, że za takie pieniądze kolega Bozię za nogi złapał. Mówiąc jednak uczciwie, czy kiedy koledze powiedzą, że za takie pieniądze właściwie kupił ciężarówkę, ale wiemy, że nadal jest mowa o samochodzie osobowym, tylko niesamowicie „stiuningowanym” i dlatego bez obaw można go co drugi dzień, czyli prawie na okrągło wykorzystywać jako dostawczaka to przecież nie uwierzy kolega, że to jest ciężarówka typu TIR!
    Zanim kolega zacznie cokolwiek zmieniać – proszę jednak przemyśleć to co napisałem. Jeżeli kolega chce żeby grało jeszcze rzetelniej to moim zdaniem nie należy doszywać rękawów do zbyt małej marynarki tylko kupić garnitur na miarę :-)
    Mam nadzieję, że po tej tyradzie chociaż w połowie ostudziłem zapał kolegi. Być może i słuszny, jednakowoż skierowany w nie do końca właściwą stronę.
    Serdecznie pozdrawiam.

  • #8 18 Sie 2017 14:13
    Jarek 311
    Poziom 14  

    Witam

    Drogi kolego arigato to co kolega napisał w pierwszej połowie postu wiem dobrze a moje pytanie było z czystej ciekawości.
    Mi właśnie wydaje się że polepszyłem gdyż teraz bas jest lepszy nie jest dudniący. Ale też nie znaczy o że do stanu fabrycznego wrócić się nie da :)
    No ok rozumiem wszystko o tej jakości co kolega opisał ale czy tylko sam wzmacniacz o kosztach połowy sprzętu i prawie całości nie firmowych elementów. Ale fakt faktem samo wykonanie sprzętu i forma plasuje go na wyższym poziomie i wykonanie kolumn również...
    Chciałem też zaznaczyć że skoro mam możliwość to czemu nie mam spróbować czegoś poprawić. Jak okaże się że nic nie przynosi skutku to zawsze można wrócić do stanu który mnie najbardziej zadowalał.

    Dodaję zdjęcia zwrotnic które były oryginalnie w kolumnach w torze wysokotonowym.
    Tak czy siak ostudził kolega arigato moje zapały do kombinowania z tym by robić nowe kolumny itp. ale nie z tym by móc poprawić to co już jest tym bardziej że nie ingeruję w wygląd kolumn tylko w dźwięk.
    Kolumny SONY SS-CCPZ2 - zmiana fabrycznego głośnika wysokotonowego

    Kolumny SONY SS-CCPZ2 - zmiana fabrycznego głośnika wysokotonowego Kolumny SONY SS-CCPZ2 - zmiana fabrycznego głośnika wysokotonowego
    Kolumny SONY SS-CCPZ2 - zmiana fabrycznego głośnika wysokotonowego

  • #9 20 Sie 2017 01:48
    arigato
    Poziom 21  

    Już myślałem, że przespałem temat, bo nie byłem obecny prawie tydzień.
    Do tego dudniącego basu należy podejść jednak z wyrafinowanym zrozumieniem :D Czy bardzo często jest on „dudniący”? Poza tym w jakich miejscach odsłuchu doskwiera ten nieprzyjemny (mniej pożądany) dźwięk? Przydałoby się kilka szczegółów anatomicznych miejsca zamieszkania. Kubatura, wysokość, powierzchnie poszczególnych pomieszczeń, wszelkiego rodzaju przegrody (np. drzwi), umeblowanie… Już pierwszy rzut oka na „żywy pokój,” na ogół pomaga w ocenie sytuacji.
    Skoro bas aktualnie nie jest nazbyt dudniący to prawdopodobnie u kolegi występują bardzo silne podbarwienia dźwięku w zakresie, który podbija zespół rezonansowy bass-reflex Tej Konstrukcji (obstawiam częstotliwości w zakresie 45÷60Hz), przy jej pierwotnym (fabrycznym) zestrojeniu! Tutaj tę krecią robotę odgrywa/załatwia z pewnością lokum.
    Co do ewentualnej zmiany parametrów zestawów głośnikowych to jedynym rozwiązaniem, które może kogokolwiek zadowolić (bez ingerencji w zwrotnicę i układ odbiorników) jest ewentualna zmiana wielkości obudowy zespołu głośnikowego i ponowne dostrojenie otworu bass-reflex. Oczywiście – do innej częstotliwości rezonansowej. Przy takich manipulacjach prędzej uwierzyłbym, jednak w bardzo rzadko stosowaną tzw. membranę bierną. Niestety nie wiem, czy takie rozwiązanie było kiedykolwiek stosowane w połączeniu z układem bass-reflex.
    Wzmacniacze w przyzwoitych konstrukcjach na ogół sobie radzą, nawet z trudnymi obciążeniami (w zakresie impedancji od 4 do 16Ω) bez tak zwanych „przydechów” w zakresie basowym. Dlatego też o wzmacniacz bym się nie martwił. Wziąwszy pod uwagę deklarowaną przez producenta (87/91dB!) efektywność, chyba nie warto się przejmować maksymalnym obciążeniem źródła.
    Przecież już przy podaniu jednego wata (wysterowanie do poziomu 0dB) mamy do dyspozycji hałas o natężeniu rzeczonych około dziewięćdziesięciu jeden decybeli właśnie :!:
    Co prawda mierzone w odległości jednego metra od zespołu głośnikowego, ale dotyczy to wszystkich produkowanych zestawów i wszystkich producentów, bo norma pozostaje i jest jedna dla wszystkich, zatem...
    Dlatego uważam, że deklarowane 91dB to wynik znakomity.
    Moim skromnym zdaniem należy bez kompleksów podejść do tego co się ma i po zmyślnym zaadoptowaniu przestrzeni akustycznej, będzie można z powodzeniem korzystać z posiadanego sprzętu. Bardzo zacny!

  • #10 20 Sie 2017 22:08
    Jarek 311
    Poziom 14  

    Witam

    Nie mam zamiaru robić z tych kolumn helikoptera więc oczywiście bez przesady jak się czegoś nie da przeskoczyć to trudno...
    Dziś tak na próbę podałem z generatora częstotliwości od 10 do 120Hz i muszę przyznać że dobrze przetwarzały niskie częstotliwości ale to dlaczego przy odtwarzaniu muzyki szczególnie z płyt gra słabo, na radiu jest dobrze kasecie też i ze źródła zewnętrznego również... Chyba że jednak jestem głuchy na oba uchy jak pień :D
    Nie mam za bardzo jak zmienić ustawienie sprzętu i kolumn. Wieża stoi na regale a kolumny na podstawkach przy ścianie pod oknem na krótszej ścianie a pokój jest podłużny jakieś 4 na 6 metrów i wysokości 2,50m.
    Dodam jeszcze że jak na wieży są wyzerowane wszystkie ulepszacze to gra jak dla mnie nie najlepiej. Dźwięk jest raczej płaski i nie da się słuchać muzyki bez ustawienia basu na co najmniej +2 i sopranów +3.
    Jutro wsadzę te zwrotnice i sprawdzę czy w zakresie wysokich będzie lepiej niż z tym kondensatorem co jest obecnie.
    Ale te kolumny nie maja 91dB
    Jutro też jeszcze raz uważniej sprawdzę zakres częstotliwości 45÷60Hz i dam znać ok.
    Ale właśnie Kolega wcześniej pisał bym nie strzelił gafy i za bardzo się nie rozpędzał z tym kombinowaniem i ostudził zapał :)

    A mam pytanie. Czy Kolega lub ktoś z zainteresowanych tematem ma jakieś info na temat zwrotnic z Kolumn Arcus TS-80 4Ohm Posiadam takie ale w internecie nic na ich temat nie ma a chciałbym pozyskać info na temat cewek które w niej są. Wiem tylko że firmy IT.

    Pozdrawiam

  • #11 21 Sie 2017 10:56
    Arkadyo
    Poziom 29  

    Najpierw zmień wzmacniacz. Jak będziesz miał coś porządnego w napędzie to wtedy można wyrokować o basie w kolumnach. Z tej wieży i jej końcówek na tda oraz cherlawego trafa to sobie możesz...
    Grzebałem kiedyś w czymś podobnym jak bawiłem sie pomiarami w holimpulese. Udało sie zrobic z tego kolumny od których nie krwawiły uszy ale oryginalne kopułki trzeba było wymienić bo grały... szkoda słów. Niestety ze zdjęc nie widac który element jest z którego filtra ale kopułkę dobrze byłoby zapiąc na filtrze II rzedu. Jeżeli ta cewka 0,47mH ze zdjecia jest filtrem dolnoprzepustowym dla midbasa to dołóz kopułce równolegle typową cewkę do kondensatora np 0,33mH. Zmniejszy to jej efektywnośc jak i lepiej wytłumi rezonanse na dole pasma. Byc może wtedy efektywność bedzie ok ale i tak uważam, że jeszcze ze 3 db tłumik mógłbys kupic bo to grosze i zobaczyc czy nie bedzie lepiej.Reszta to odpowiednie zestrojenie basrefkleks ale najpierw dobry napęd

  • #12 22 Sie 2017 03:04
    arigato
    Poziom 21  

    Jest to zjawisko jak najbardziej naturalne i nie mająca związku z jakością sprzętu. Szkoda, że kolega wcześniej nie zaznaczył, że właśnie na tym polega problem.
    Najczęściej słuchamy kiedy sobie „bzyka”. Raczej rzadko mamy chęć i sposobność dać czadu. W takich okolicznościach („chęć do bzykania”) mamy do czynienia ze zjawiskiem, o którym na ogół ludzie nie chcą pamiętać. Jeszcze raz opiszę i sobie skopiuję, bo a nuż gdzieś jeszcze się przyda. A wtedy tylko zastosuję metodę „kopiuj - wklej” i po sprawie.
    Naszą podstawową wadą jest subiektywny odbiór środowiska. Niestety – dźwięk jest tego najlepszym przykładem. Podajemy wzmacniaczowi audio trzy różne dźwięki – 50Hz, 3000Hz, i 10000Hz. Pokrętło wzmocnienia ustawiamy na poziom 1W, co daje nam – nie przymierzając: 91dB! (deklarowana przez kolegę efektywność przetworników) i jakąś równowagę tonalną dla współbrzmiących dźwięków.
    Chwilę słuchamy i następnie zwiększamy wzmocnienie ośmiokrotnie. Przy JEDNYM Wacie kolumny produkowały (jeżeli efektywność wynosi 91dB), około 91dB. Ośmiokrotnie oznacza 8W czyli – około 100dB. Następnie zwiększamy wysterowanie wzmacniacza do poziomu sześćdziesięcioczterokrotnie przewyższającego poziom wyjściowy, czyli ów początkowy jeden Watt. Nie musimy kręcić gałką dalej, bo już po tej manipulacji zauważymy, że kiedy było ciszej – dźwięk był zdecydowanie inny. Kiedy gra głośniej to my mamy wrażenie, że jest bardziej „dynamicznie”. Grało ciszej – było jakieś takie: bezpłciowe. I to jest właśnie punkt zwrotny. Ucho ludzkie zdecydowanie inaczej (nie śmiem twierdzić, że lepiej) radzi sobie z interpretacją dźwięków głośniejszych (efektywność ucha?) niż kiedy mamy przyjemność obcować z dźwiękami na bezpiecznych poziomach. Kiedy grało ciszej, mieliśmy wrażenie niedosytu w obszarze tak zwanego basu i tonów wysokich. Przy bardzo konkretnym wysterowaniu - już nie zgłaszamy pretensji. Sądzę, że natura w ten sposób zabezpieczyła człowieka i dzięki temu z byle powodu jednak nie tracimy słuchu i rozumu :D
    Podobnie reagują źrenice. Mało światła – oko robi duuuże oko żeby światła było więcej, czyli wyostrza wrażliwość na określone bodźce.
    Wracamy jednak do sprzętu AUDIO. Fachowcy o tym wiedzą i dlatego bardzo często zaopatrują sprzęt audio w tzw. filtr fizjologiczny (na panelu np. wzmacniacza nazywany - kontur, albo loudnsess), który uwzględnia tę naszą niedoskonałość. Kiedy go włączymy to przy niewielkim wzmocnieniu podbije on (z zachowaniem stosownych proporcji) skrajne obszary pasma akustycznego przy niewielkim wzmocnieniu, ale kiedy będziemy chcieli dać „czadu”, powinniśmy pamiętać o wyłączeniu tegoż, bo nasze gapiostwo raczej kolumnom głośnikowym nie pomoże. W dobie zaawansowanych technologii stosuje się również zaawansowane adaptacje, które uwzględniają tę naszą ułomność w sposób bardzo inteligentny. Można tutaj się rozpisywać np. nad różnego rodzaju rozwiązaniami technologicznymi, które stosują producenci, ale chyba nie czas i nie miejsce na to…
    Jeżeli jednak kolega wyrazi takie Ryczenie to z Rączą ochotą stanę do boju i opiszę problematykę w bardzo wyczerpujący sposób.
    Kolega arkadyo sugeruje wymianę wzmacniacza. Zakładając, że nadal operujemy mocami rzędu (nawet!) 60W (w szczycie) na kanał uważam, że ten, konkretnie do tego przeznaczony wzmacniacz, jest w stanie odpowiednio wysterować zapiętą konstrukcję. Właściwie dopiero na końcu całej tej dyskusji odnalazłem kluczowe informacje, które bardzo dokładnie oddają charakter problemu z jakim nasz kolega się boryka. Kolega Jarek 311 zaznaczył, że problem nie leży w tak zwanym „pałerze” tylko w sposobie korzystania ze sprzętu. Dlatego – w przypadku braku tak zwanego filtru fizjologicznego ze spokojem ducha warto jest skorzystać z regulacji, które oferuje nam producent. W przypadku, o którym mowa regulacje dostępne na panelu sterującym wzmacniaczem są jedynie surogatem. Śpieszę z podpowiedzią - słuchamy cicho: bas ustawiamy na maksymalną wartość. Tutaj - nigdy dosyć!!! Z tonami wysokimi bywa różnie, ponieważ producenci stosują różne kryteria. U Alfy będzie to regulacja w zakresie od 15kHz a u Bety od 10KHz.
    Mimo wszystko - za słuszne pieniądze dostaniemy bardziej "wyczerpujący temat", czyli sprzęt :D
    Mnie się najbardziej podobają te kewlarowe „misie”:D Takie małe kewlarowe cudo technologiczne.
    Proszę pamiętać o jednym – najwęższym gardłem w całym tym systemie audio są zawsze przetworniki.
    I jeszcze małe objaśnienie w kwestii dynamiki. Jest to różnica pomiędzy najniższym i najwyższym poziomem czegoś. Czegokolwiek. Dlatego użyłem cudzysłowu.

  • #13 22 Sie 2017 11:32
    Arkadyo
    Poziom 29  

    Ten zestaw to kompletny szajs - od a do z. Praktycznie wszystko w nim jest entry level i jedyne co można poprawić to dac wysokotonowy, który wyda z siebie jakis znośny dźwięk i popracowac nad zwrotnicą tak żeby dołozona kopułka cos poprawiła a nie zepsuła. Midbas jak ma parametry jak opisane na wstepie to cos tam powinien pomruczeć. Mam w domu kolumny na 13cm tonsilach i całkiem nieźle to mruczy ale jest jeden warunek - trzeba do tego przyłożyć wzmacniacz a nie popierdułke jak ta cherlawa wieza sony. I nie ma tu nic do rzeczy jakimi mocami operujemy. Jeden wzmacniacz ma wiecej basu, drugi mniej przy tej samej mocy a nawet jak mają go tyle samo to mogą byc to dwa rózne basy. Miałem nieprzyjemność kilka razy słuchac wiez sony czy innych szitów tej klasy i akurat na basie było najgorzej - to dudniaco-mulace truchła i zadne loudness ani akomodacja ucha nic nie zmieni. To szit przez duże S i tyle.
    Mój sąsiad, zreszta dobry kolega, ma podobna wieże sony - to na jego kolumnach szkoliłem sie na holmimpulse bo padł mu jeden wysokotonowy. Dokupiłem mu całkiem znośne kopułki jamo i po pomiarach zmieniłem zwrotnicę - przede wszystkim kopułke zapiąłem na filtrze II rzedu bo oryginalnie był I rząd, co biorąc pod uwage klase zastosowanej kopułki było poprostu żałosne.
    Jak to odpalił u siebie to bardzo mu sie podobało jednak mi wcale. Przyniosłem Radmora 5100 którego akurat miałem na wierzchu i trzeba było zobaczyc jego minę jak usłyszał marne 15W radmora (kolumny były 8 ohm) w porównaniu z jego 50W sony zrobionymi z szitexu.

  • #14 22 Sie 2017 11:45
    arigato
    Poziom 21  

    Zgodnie z tym co kolega raczył był napisać nasuwa się prosty wniosek - po wymianie kolumn i wzmacniacza na inne: wszystko będzie grać jak Bozia przykazała. A zaliż poprawnie kombinuję :?:
    Jakieś licho mnie podpuściło dlatego dodam: a co z mową ojczystą, z naszym językiem, o który to Mickiewicz swoje dzieła kruszył?
    Znaki diakrytyczne i inne, jednak polsko sondnące łordy tutaj kud bi siiin łid pleżer.

  • #15 23 Sie 2017 02:28
    Jarek 311
    Poziom 14  

    Po kolei.
    Kolego Arkadyo chyba nie czytałeś dobrze. Ta zwrotnica ze zdjęć była tylko na torze wysokotonowym niskotonowy jest fabrycznie puszczony pełnym pasmem.
    Dziś jak pisałem wcześniej dokładniej sprawdziłem generatorem pasmo od 42÷60Hz i zauważyłem że tunel bas-reflex właśnie w tym przedziale słabo sobie radzi. Jego budowa jest mizerna. Zaokrąglone końcówki po obu stronach a sama rurka to karton jak od papieru toaletowego :D I jest dość długi licząc od końca do końca to ma jakieś 15-18 cm.
    Kolego Arkadyo nie mam od tak możliwości zmiany wzmacniacza bo to kosztuje a mam inne wydatki. Fakt wzmacniacz na bank jest cherlawy jeśli chodzi o moc a jest to 2 x CXD 9774M poprzedzony 24 bitowym przetwornikiem PCM 1802 i cyfrowym układem CXD 9788AR.
    Miałem kiedyś wieżę też Sony model MHC-EC68 i jak dobrze pamiętam pobór z sieci wynosił 100W a i wzmaiacz nie był cyfrowy tylko jakiś TDA i poza czytaniem MP3 ten sprzęt był dopiero szajsowaty. Dźwięk był dudniący jak z pudełka. Dopiero jak zrobiłem nowe kolumny o innym strojeniu i dałem normalne wysokotonowe to i bas był i wysokie tony też takie co nie drażniły ucha. Więc kolego nie mów że ta wieża to taki już szajs jak jest o wiele lepsza od tych wszystkich właśnie standardowych samgrajów. Konstrukcja przemyślana to widać już od razu i ergonomia również. A skoro wieża ciągnie z sieci te 60W na cherlawym zasilaniu to musi mieć w miarę dobre kolumny bo inaczej jakość dźwięku nie byłaby lepsza od tego co radia typu Boombox dziś zapewniają czyli jakość telefoniczną można powiedzieć...
    Właśnie o to chodzi Kolego arigato chcę by to w miarę możliwości dobrze grało a nie hałasowało szczególnie biorąc pod uwagę rodzaj muzyki jakiej słucham. Jak bym chciał robić hałas to bym zrobił kolumny pokroju Altusów i dumlił całymi dniami ile wlezie... Z resztą miałem w stanie idealnym Tonsil ZG40c/9 i zdążyłem się jakościowo nadumlić ale też nie do przesady. Zawsze szanowałem, szanuję sprzęt i szanować będę. Za bardzo mam dużego hopla na tym punkcie :D
    Tak własnie według tego co przytacza Kolega arigato nie słucham muzyki na maksa a jeśli zaczynam odczuwać te nazwijmy to błędy słuchowe to zaraz ściszam do poziomu tego "dobrego". Z resztą nie lubię słuchać muzyki na full bo właśnie jest za głośno źle i do kitu. Od tego są koncerty i sprzęt fabrycznie nastawiony na przysłowiowe rypanie słuchu. Aczkolwiek śmieszy mnie jak są ludzie co do domu wstawiają sprzęty estradowe i są jeszcze dumni z tego i z tego że chałupą trzęsie i mają super głośne ekstra kino... Ja długo nie mogłem wyrobić na tych tonsilach podpiętych do Sony STR-GX311 co razem dawało może 2x50W mocy a mnie było już za głośno hehe.
    Kolega arigato to w taki elegancki sposób umie przełożyć zawiłości elektroakustycznego świata aż przyjemnie się czyta :D Takie objaśnianie powinno się nazywać kulturalną łopatologią podpartą wiedzą teoretyczną i praktyczną.
    Czytając post Kolegi mam rozumieć że jeśli nie chcę nic zmieniać w kolumnach to mam włączyć te wszystkie ulepszenia? I żyć ze świadomością że chcąc mieć nowoczesny sprzęt to muszę korzystać z tego wszystkiego kosztem jakości dźwięku lub rzeczywiście zamienić na jakiś starszy który samą konstrukcją gra dobrze bo nie ma w nim poprawiaczy bo i po co jak sam sprzęt jest na tyle dobry że tego nie wymaga...
    Właściwie te ulepszenia to każdy dzisiejszy sprzęt ma bo inaczej by grały jak z kartonu obłożonego szmatami hehe.
    To ja wiem że przetworniki są najważniejsze. Nawet do wieży która ma końcówkę mocy 2x5W i fabryczne słabe głośniki to gra źle. Ale jak podepniemy dobre lub bardzo dobre kolumny nie zależnie jakiej mocy byle impedancja była ok to czasem i z brzydkiego kaczątka wyrośnie piękny łabędz...
    A z tym basem to u mnie tak nie do końca że zawsze nigdy dość. Ja twierdzę że to zależy od muzyki jej rodzaju. W muzyce klasycznej czy jazzowej lub blues nie może być za dużo bo będzie przewyższał inne tony. Wychodzę z założenia że gdzie ma być go dużo to ma być a tam gdzie nie to nie. Jak mawia mój wujek perkusista i muzyk bas ma być tam gdzie jest potrzebny i jak ma być walnięcie to ma być a jak nic to nic. Czyli słuchając muzyki klasycznej z basem na full to raczej nie będzie miłe doznanie nie zależnie czy cicho czy głośno i na jakiej klasy sprzęcie...
    No mi też ale w brew pozorom te "misie" są bardzo sztywne i według teori bas powinien być dobry i dobrze odtwarzany a jest inaczej.
    Jak wspomniałem wcześniej tylko na słuchaniu radia czy dniem czy nocą dźwięk jest zadowalający a z płyty i innych źródeł już nie i to mnie najbardziej nurtuje...

    Ale walnąłem rozprawkę... Ten cierpliwy kto do końca doleciał haha... :D

  • #16 24 Sie 2017 10:54
    Arkadyo
    Poziom 29  

    Razem z arigato piszecie nic nie wnoszące do tematu elaboraty.

    Jarek 311 napisał:
    Po kolei.
    Kolego Arkadyo chyba nie czytałeś dobrze. Ta zwrotnica ze zdjęć była tylko na torze wysokotonowym niskotonowy jest fabrycznie puszczony pełnym pasmem.
    Dziś jak pisałem wcześniej dokładniej sprawdziłem generatorem pasmo od 42÷60Hz i zauważyłem że tunel bas-reflex właśnie w tym przedziale słabo sobie radzi. Jego budowa jest mizerna. Zaokrąglone końcówki po obu stronach a sama rurka to karton jak od papieru toaletowego :D I jest dość długi licząc od końca do końca to ma jakieś 15-18 cm.

    To 15 czy 18cm bo to znaczna różnica w strojeniu??? Powinieneś dane tej kolumienki (litraż i wymiary portu) wpisac do programu WINISD i sprawdzic jakie masz strojenie - patrząc na Fs midbasa z pierwszego postu powinieneś zacząć testy od strojenia na jego Fs a potem w górę. Watpie zeby sobie radził ponizej fs.
    I wyobraź sobie, że do testów portu br można użyć kartonu od papieru toaletowego. I wcale nie zagra gorzej niż chromowana rura o takich samych wymiarach... Trochę gorzej tylko wygląda :P
    Cytat:
    Kolego Arkadyo nie mam od tak możliwości zmiany wzmacniacza bo to kosztuje a mam inne wydatki. Fakt wzmacniacz na bank jest cherlawy jeśli chodzi o moc a jest to 2 x CXD 9774M poprzedzony 24 bitowym przetwornikiem PCM 1802 i cyfrowym układem CXD 9788AR.
    Miałem kiedyś wieżę też Sony model MHC-EC68 i jak dobrze pamiętam pobór z sieci wynosił 100W a i wzmaiacz nie był cyfrowy tylko jakiś TDA i poza czytaniem MP3 ten sprzęt był dopiero szajsowaty. Dźwięk był dudniący jak z pudełka. Dopiero jak zrobiłem nowe kolumny o innym strojeniu i dałem normalne wysokotonowe to i bas był i wysokie tony też takie co nie drażniły ucha. Więc kolego nie mów że ta wieża to taki już szajs jak jest o wiele lepsza od tych wszystkich właśnie standardowych samgrajów. Konstrukcja przemyślana to widać już od razu i ergonomia również. A skoro wieża ciągnie z sieci te 60W na cherlawym zasilaniu to musi mieć w miarę dobre kolumny bo inaczej jakość dźwięku nie byłaby lepsza od tego co radia typu Boombox dziś zapewniają czyli jakość telefoniczną można powiedzieć...

    Zrozum Człowiecze Marny, że moc a brzmienie to zjawiska które potrafią chodzić osobnymi drogami. Liczy się konstrukcja wzmacniacza. Zobacz ile kosztują wzmacniacze lampowe oferujące kilka wat na kanał...A najlepsze jest to, że często klasowe wzmacniacze w ogóle nie mają tego o czym tu z arigato cały czas rozprawiacie - czyli filtrów do korekcji pasma. Dobry wzmacniacz ich poprostu nie potrzebuje. Pomijając zasadę im mniej elementów w torze audio tym lepiej to działają one szerokopasmowo i odkręcanie ich na niskim torze powoduje dudnienie basu. Już lepiej jakiś eq z kompa na którym można ustawić węższe pasmo podbicia.
    Napisze to jeszcze raz - popraw aplikacje midbasa regulacją portu basrefleks i wytłumieniem obudowy. Jak kopułka ma filtr II rzędu to pomierz jej rezystancję i dobierz dla niej odpowiedni tłumik.
    Nastepnym krokiem jest wzmacniacz.
    Ten scalak na którym jest wzmacniacz jest zwyczajnie nieciekawy. Poszukaj posród kolegów/znajomych dobrego tranzystorowego wzmacniacza "mającego dużo dołu" i podłącz kolumny. Będziesz wiedział co niedomaga i co wymienić.
    Cytat:
    Czytając post Kolegi mam rozumieć że jeśli nie chcę nic zmieniać w kolumnach to mam włączyć te wszystkie ulepszenia? I żyć ze świadomością że chcąc mieć nowoczesny sprzęt to muszę korzystać z tego wszystkiego kosztem jakości dźwięku lub rzeczywiście zamienić na jakiś starszy który samą konstrukcją gra dobrze bo nie ma w nim poprawiaczy bo i po co jak sam sprzęt jest na tyle dobry że tego nie wymaga...
    Właściwie te ulepszenia to każdy dzisiejszy sprzęt ma bo inaczej by grały jak z kartonu obłożonego szmatami hehe.
    To ja wiem że przetworniki są najważniejsze. Nawet do wieży która ma końcówkę mocy 2x5W i fabryczne słabe głośniki to gra źle. Ale jak podepniemy dobre lub bardzo dobre kolumny nie zależnie jakiej mocy byle impedancja była ok to czasem i z brzydkiego kaczątka wyrośnie piękny łabędz...

    Wcale przetworniki nie są najważniejsze - sprzęt będzie grał tak jak mu pozwoli jego najsłabsze ogniwo. Nie ma znaczenia jak dobre kolumny podłączysz do kiepsko zasilonej kostki scalonej (najczęściej też kiepskiej) w mini wieży czy boomboksie - zawsze to zagra źle. Niestety brzydkie kaczątko to brzydkie kaczątko bo dobre zasilanie tanie nie jest a na kiepskim zasilaniu żaden wzmacniacz nie zagra dobrze. Można trafić fajnie zaprojektowany wzmacniacz na układach scalonych jednak sprawdzi się on na niedużych mocach - vide słynny Gianclone. Jednak z dobrym zasilaniem wcale nie jest tani.

  • #17 24 Sie 2017 11:14
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    Arkadyo napisał:
    Nie ma znaczenia jak dobre kolumny podłączysz do kiepsko zasilonej kostki scalonej
    Częściowo nie mogę się z tym zgodzić - częściowo, bo mimo wszystko łatwiej jest uzyskać dobry (nie znaczy rewelacyjny) dźwięk z każdego układu scalonego wzmacniacza mocy (zresztą nie tylko scalonego..) niż popsuć dźwięk kiepską kolumną.
    Inaczej mówiąc - mając DOWOLNY wzmacniacz można zauważyć różnicę jakości kolumn do niego podłączanych.
    Nie za bardzo rozumiem co miałeś na myśli pisząc o "kiepsko zasilonej kostce" - zasilacz z założenia musi dawać napięcie (a) stałe. Inna sprawa, że w zależności od pobieranego prądu (czyli w tym wypadku mocy wzmacniacza) potrzeba jest odpowiednia filtracja kondensatorem (ami). Jasne, ze np, 100uF w zasilaczu dźwięk popsuje - ale do tego stopnia, że nawet o dźwięku mówić nie będzie można. Różnica pomiędzy np. 1000 a 4700uF nie jest już tak zauważalna.
    Arkadyo napisał:
    Można trafić fajnie zaprojektowany wzmacniacz na układach scalonych jednak sprawdzi się on na niedużych mocach - vide słynny Gianclone.
    60W to mało? Jak na domowe wymagania i warunki panujące w typowym M?
    Arkadyo napisał:
    Jednak z dobrym zasilaniem wcale nie jest tani.

    Zaraz... Bo tu wkraczamy na poletko audiofilii... Dobry zasilacz to jaki według Ciebie? Bo są dwie szkoły i obie na równi propagowane w tym (audiofilskim) środowisku: Jedna mówi że ma być jak największej mocy transformator i niewielkie stosunkowo (do mocy wzmacniacza) kondensatory w zasilaniu, a druga preferuje ogromne pojemności i transformator o sensowniejszej mocy... ?
    Moim zdaniem zarówno jedna jak i druga teoria jest bez sensu - mała pojemność w zasilaczy da o sobie znać przy większej mocy sygnału (czyli każdy "pik" głośności będzie obarczony tym skażeniem - wynikającym z tętnień zasilacza), a duża moc trafa nie daje nic - nic poza nieco (z akcentem na to słowo) mniejszy spadek napięcia pod obciążaniem.
    Z kolei zbyt duże (w stosunku do wymagań zdroworozsądkowych) pojemności w zasilaczu po prostu nie są potrzebne - tętnienia czy to na poziomie 0,1% czy nawet 10% przy pełnej mocy wzmacniacza są tak samo niezauważalne.

    Tak więc - wracając do sedna Twojej wypowiedzi - najsłabszym ogniwem zawsze będzie jednak kolumna głośnikowa.
    Kiepski wzmacniacz po prostu "trudniej zrobić", niż kiepską kolumnę...

  • #18 24 Sie 2017 11:21
    marian133
    Poziom 37  

    Chcesz poprawić kolumny nie mając pieniędzy, doświadczenia ani dobrego wzmacniacza co by pokazał na co stać te głośniki (które nie są w cale dobrej jakości).

    To się nie może udać po prostu.

    Piszesz referaty na temat dźwięku i sprzętu, a tak naprawdę chyba nie słyszałeś sprzętu dobrej jakości (i nie mówię tu o hi-endzie, lecz o zwykłym, dobrze grającym sprzęcie za powiedzmy 2 tyś. zł z drugiej ręki, bo taki już zagra normalnie), bo gdybyś słyszał to pewnie wywalił byś ten sprzęt który teraz masz na śmietnik. Niestety taka prawda.

    Wstaw tam jakąś wysokotonówkę o tej samej impedancji i ciesz się że to w ogóle gra.
    W między czasie zbieraj na nowy sprzęt.

  • #19 25 Sie 2017 02:01
    Jarek 311
    Poziom 14  

    Witam

    Kolego marian133 nie żebym ganił lub coś w tym stylu ale uważam że nie powinieneś się udzielać w tym temacie. Wiesz gdyby mnie było stać na zrobienie kolumn za prawie 4 czy 5 tys zł to bym nie bawił się ich robienie tylko jak sam mówisz cena jest wyznacznikiem jakości to bym kurcze najzwyczajniej kupił bardzo dobre kolumny i nie zamęczałbym fachowców swoim marnym sprzętem z trzeciej bo już nie z drugiej ręki...
    Zachwalasz swoje wypociny a podobne są do masowo produkowanych tylko że tzw. Hi - Endów. np. Twoje 3way dla mnie jota w jote podobne do Pylon Sapphire 31 tylko że Twoje droższe no bo jak dać cienki brzydko wyglądający kabelek do kolumn o mocy estradówek zrobionych do słuchania na słabym wzmacniaczu gdzie ja piszesz do ich testów używasz pożyczony sprzęt wart 10 tys. Jak zrobiłeś jeden zestaw to było nie robić drugiego tylko zainwestować w dobry wzmacniacz lub jak skoro masz możliwości zrobić własny. Zrobić testy jak tym kolumnom dać wykresy itp.

    Wiem że te głośniki nie są dobre bo cena mówi sama za siebie. Nowe niskotonowe to koszt 35zł szt. Gdzie już nie jedne Alphardy śmixony i armagedony akustyczne kosztują czasem sporo więcej o tych samych parametrach.
    Uwierz mi Kolego marian133 wiem co to dobrze grający sprzęt. Miałem kolumny ZG40c/9 praktycznie nówki z 83r. które dostałem za free od starszej pani u której robiły za półki na kwiaty i książki postawione na podłodze przy ścianie. Grały u mnie ze wzmacniaczem Sony który przy 4Ω dawał spokojie 60-70W mocy na kanał i świetnie bez grzania wysterowywał te kolumny nawet na ful graniu. Później na próbę grały z Radmorem odnowionym. Tylko dlatego że chciałem zobaczyć czy to tak pięknie gra jak wszyscy mówią. Te kolumny to było moje oczko w głowie do puki nie musiałem ich sprzedać z przyczyn osobistych. I nie jestem jakimś fanem Tonsilu czy Unitry, jestem fanem dobrego brzmienia a nie słuchania kabla za 5000tyś w kolumnach o mocy 500W napędzanych lampówką 5W mocy.
    Wiedzę mam nie od dziś w tym siedzę. Fakt pieniędzy nie mam by móc sobie na wszystko pozwolić to robię tym co mam z tego co posiadam obecnie. A wzmacniacz miałem ale sprzedałem :D a Ty nie dysponujesz takim co napędzi te Twoje domowe estradówki ;D Z całym szacunkiem i bez obrazy ale tu udzielasz rad a w swoich postach sam precyzyjnie nie umiesz ani nie próbujesz rzeczowo odpowiedzieć na to czego nie masz wyliczonego lub danych z innych źródeł. Umiesz odpowiedzieć tylko na to co sam pojąłeś lub wyczytałeś czym z resztą się posiłkujesz że stąd czy owąd wiesz. Ja piszę co wiem z własnego doświadczenia a nie z czasopism typu Audio gdzie nie piszą o sprzęcie dla zwykłego kowalskiego.

    Dobra koniec tych dygresji bo rzeczywiście temat wybiega poza ramy tematu hehe :)
    Moja decyzja poparta podpowiedziami Kolegów wiedzących o czym mowa jest następująca. Na pierwszy ogień idzie naturalne strojenie czyli wygłuszenie, bas reflex, uszczelnienie kolumn i poprawa wzmocnień oraz inne wygłuszenie. Później dręczenie głośników testami akustycznymi i robienie im dobrze lub nie :p różnymi dodatkami w postaci filtrów. Jak nic nie przyniesie a efektów przeze mnie oczekiwanych to w najgorszym razie powrót do tego co dała fabryka i słuchanie na włączonych dodatkach plus te nowe wysokotonowe. A w między czasie zbieranie kasy na coś z duszą i nie mających ulepszaczy hehe. Jedno jest pewne. Wieżę ta kupowałem już z myślą o podłączaniu innych kolumn gdyż ją kupiłem bez a wybierałem by mogła być impedancja najniższa możliwa co poszerzy możliwości wybory różnych kolumn przy niskiej mocy wzmacniacza.

    Ja również do tego nawiązywałem. Biorąc pod uwagę że dziś dźwięk jest ustandaryzowany czyt. normalny dla normalnego słuchacza i sprzętu. To każdy wzmacniacz jakoś tam dobrze gra lepiej lub gorzej ale gra ma pełne pasmo przetwarzania. Tylko za zwyczaj zdarza się że właśnie kolumny są kiepskie. Bo inaczej to by było tak że nawet do wieży o mocy 2x5W przy 4Ω fabryka dawałaby dobre głośniki które by dały radę przetworzyć basy na bas nie łomot membrany lu nic. Faktem jest też t że fabryki oszczędzając na produkcji dają dobre komponenty ale słabo je zasilają. Dla przykładu. Mam kino Philipsa w instrukcji pisze że kolumny mają moc 5x30W + 50W subwoofer. Tak prawda to bo tyle pisze na magnesach głośników ale w realu cały sprzęt ma mocy jakieś 10-15W x 5 plus 20-30W subwoofer bo z sieci ciągnie 160W jeśli się nie mylę. A końcówki są oryginalne Philipsa są trzy sztuki i mają 50W x2 przy dopuszczalnym maksymalnym zasilaniu. Więc zasilanie swoje też robi ale w tedy jak by kino mało lącznie te 200W to musiałoby być zasilane 500W. Swoją drogą dziwne są aplikacje fabryczne elektroniki audio. W nocie katalogowej pisze że głośniki mogą być już od 4Ω a są wszystkie 8Ω poza subwooferem 4Ω I myślę że taki plątanie ma na celu akustycznie wyciszyć inne głośniki bez używania drogich dodatków w postaci dodatkowej elektroniki filtrów czy zwrotnic w kolumnach.
    A jeśli się mylę to mnie poprawcie. Impedancja podłączanych kolumn jest zależna od końcówki mocy (jej specyfikacji tech.) i rodzaju układ scalony lub tranzystory ale nigdy od elektroniki siedzącej w sprzęcie?

    Przepraszam znów za rozprawkę ale inaczej nie mogłem. Lubię wyrażać swoje zdanie tym bardziej że mogę i nikt mi za to w dziób nie da :D Miłego weekendu wszystkim życzę :)

  • #20 25 Sie 2017 07:55
    marian133
    Poziom 37  

    Jarek 311 napisał:
    Zachwalasz swoje wypociny a podobne są do masowo produkowanych tylko że tzw. Hi - Endów. np. Twoje 3way dla mnie jota w jote podobne do Pylon Sapphire 31 tylko że Twoje droższe no bo jak dać cienki brzydko wyglądający kabelek do kolumn o mocy estradówek zrobionych do słuchania na słabym wzmacniaczu gdzie ja piszesz do ich testów używasz pożyczony sprzęt wart 10 tys. Jak zrobiłeś jeden zestaw to było nie robić drugiego tylko zainwestować w dobry wzmacniacz lub jak skoro masz możliwości zrobić własny. Zrobić testy jak tym kolumnom dać wykresy itp.


    Czy Ty wiesz w ogóle o czym piszesz?
    Chyba nie.

    Jarek 311 napisał:
    Z całym szacunkiem i bez obrazy ale tu udzielasz rad a w swoich postach sam precyzyjnie nie umiesz ani nie próbujesz rzeczowo odpowiedzieć na to czego nie masz wyliczonego lub danych z innych źródeł. Umiesz odpowiedzieć tylko na to co sam pojąłeś lub wyczytałeś czym z resztą się posiłkujesz że stąd czy owąd wiesz. Ja piszę co wiem z własnego doświadczenia a nie z czasopism typu Audio gdzie nie piszą o sprzęcie dla zwykłego kowalskiego.


    No właśnie widzę jaką masz wiedzę, co potwierdza Twój drugi temat.
    Gdybyś jakąś miał to byś w 5 minut rozwiązał swój łooola boooga baaardzo duży problem jakim jest dobranie głośnika wysokotonowego do głośnika no name i nie pytał byś na forum.

    Jarek 311 napisał:
    uważam że nie powinieneś się udzielać w tym temacie


    Co za ludzie, chcesz pomóc to jeszcze cie zjedzie...

    Powodzenia w naprawie, a raczej psuciu tego co jeszcze zostało, bo z Twoją "praktyczną" tak to widzę.

    Jarek 311 napisał:
    W nocie katalogowej pisze że głośniki mogą być już od 4Ω a są wszystkie 8Ω poza subwooferem 4Ω I myślę że taki plątanie ma na celu akustycznie wyciszyć inne głośniki bez używania drogich dodatków w postaci dodatkowej elektroniki filtrów czy zwrotnic w kolumnach.


    Dobre :D

    Kolumny SONY SS-CCPZ2 - zmiana fabrycznego głośnika wysokotonowego

  • #21 25 Sie 2017 10:29
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    marian133 napisał:
    Piszesz referaty na temat dźwięku i sprzętu, a tak naprawdę chyba nie słyszałeś sprzętu dobrej jakości (i nie mówię tu o hi-endzie, lecz o zwykłym, dobrze grającym sprzęcie za powiedzmy 2 tyś. zł z drugiej ręki, bo taki już zagra normalnie), bo gdybyś słyszał to pewnie wywalił byś ten sprzęt który teraz masz na śmietnik.
    CAŁKOWICIE się zgadzam z powyższym.
    Żeby móc cokolwiek doradzać innym, czy tym bardziej wytykać innym ich błędy; wypadałoby być co najmniej na wyższym poziomie. Ty (wybacz, ale taka prawda wynika z Twoich elaboratów) oscylujesz gdzieś w okolicy 1-2 klasy szkoły podstawowej - podczas gdy Kolega Marian ma już maturę za sobą (piszę rzecz jasna o poziomie wiedzy na temat budowy kolumn głośnikowych i zwrotnic do nich).
    Milcz więc waść i wstydu (sobie) oszczędź.

 
Promocja -20%
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
tme