X

jak sie pisze odwolanie do pzu

Jazdaaaa 28 Aug 2005 23:12
  • #1 28 Aug 2005 23:12
    Jazdaaaa
    Level 18  
    Helpful post? (0)
    dostalem kosztorys na ktorym nie zabardzo podoba sie sie kwota co mam zrobic jak sie pisze takie odwolanie i ile sie czeka prosze o pomoc
  • #2 29 Aug 2005 00:18
    LEM
    Level 33  
    Helpful post? (0)
    Jak mi zanizyli kosztorys o prawie połowe, to blacharz, który mi naprawiał szkodę (z OC) kłócił się z nimi i załatwił wszystko bez mojej juz ingerencji i podpierał się zdjęciami z oględzin, które juz były w aktach.

    W zasadzie w tydzień od pierwszych oględzin miałem auto zrobione i wypłacili kwotę o którą blacharz walczył.
  • #3 29 Aug 2005 22:13
    Jazdaaaa
    Level 18  
    Topic author Helpful post? (0)
    wlasnie dzis dostalem kosztorys i nie zgadzam sie z nim poszedlem do pzu i dostalem taka kartke aby wypelnic i jutro ja zanosze na onowne ogledziny czy ktos wie czy to sie wogole mi oplaca?
  • #4 29 Aug 2005 22:49
    Paweł_swobodny
    Level 20  
    Helpful post? (0)
    Myślę że jeżeli Ci zależy możesz do mnie nawet zadzwonić . Telefon podam Ci na prv . Miałem przeboje z PZU ale wygrałem . Ponieważ nie lubię PZU opisze skrótowo problem z jakim walczyłem .
    Miałem bardzo porządny , piętnastoletni AUDI 100D . Pewnego dnia na to samo skrzyżowanie co ja pomimo czerwonego światła wpasował się inny samochód i zatrzymał na moim lewym błotniku . SZkody jakie mi poczynił to pogiety błotnik , uszkodzona chłodnica ,zbity klosz kierunku i skrzywiona kolumna zawieszenia . Był to akura pierwszy dzięń mojego urlopu więc starałem się załatwiać wszytko szybko ale :
    Sprawca odmówił przyznania się do winy więc sprawa trafiła do kolegium . A więc ja szybko udałem się do PZU z prośbą niech porobią zdjęcia , napiszą kwit i odłożą do czasu ustalenia sprawcy a ja dokonam naprawy na własny koszt a potem po sprawie wezmę odszkodowanie . AC nie miałem , naprawić samochód prowizorycznie mogłem sam i to za grosze więc rozwiązanie wydawało mi się proste . Rzeczywiście przyszedł pan z PZU zrobił fotki i zaprosił po protokoł . Jakie było moje zdiwienie gdy o najdroższych częsciach nie było wzmiank w protokole . JAk się zacząłem mądrzyć to pan mi powiedział że albo biorę albo czekam na zkończenie sprawy o ustalenie sprawcy bo jak mi dopisze teraz cała resztę to może wyjść szkoda całkowita . No i czekałem.... Po ponad roku zapadł wyrok skazujący na sprawcę wypadku (mandat 100 zł bez punktów) i PZU przystąpiło do działania . W dwa tygodnie potem miałem decyzję o szkodzie całkowitej i kilka groszy na otarcie łez . W tym momencie szlak mnie trafił bo kilka razy zwracałem się na piśmie do PZU o wydanie rzetelnego opisu szkody bo nie wiedzialem czy samochód naprawiać czy szukać nowego . Oczywiście pomimo że samochód stał opłacałem składke OC i parkowanie samochodu w warsztacie. Po takim obrocie sprawy wystąpiłem do PZU naprawę samochodu bez względu na koszty ( ale na tym specjalnie mi nie zależało bo w samochodzie już nawet hamulce zardzewiały ) lub zabranie samochodu i wypłacenie pełnej wartości pojazdu plus odsetki od dnia wypadku plus zwrot składki OC za rok . PZU oczywiście odmówiło tłumacząć że nie jest firmą handlową i nie skupuje złomu . SPrzedałem więc samochód na złom i na tej podstawie wyrejestrowałem samochód a w sądzie założyłem sprawę o odszkodowanie plus te dodatki . Przebiegu sprawy nie będe opisywał ale po apelacji sparwa zakończyła się moją wygraną . Za samochód który w tamtym czasie był notowany na 9 500 otrzymałem w sumie prawie 16 000 . Fakt - wszytko trwało trzy lata ale była to jedyna metoda na zrekompensowanie szkody . Jeszcze gdzieś trzymam uzasadnienie wyroku bo jest bardzo pouczające . Acha - sprawą nie chciał się zająć żaden prawnik , wiekszość materiałów do sprawy szukałem sam .
    Gdyby ktoś miał takie problemy - prosze na prv .
  • #5 30 Aug 2005 20:51
    Jazdaaaa
    Level 18  
    Topic author Helpful post? (0)
    mam miec drugie ogledziny czy to cos pomoze??
  Search 4 million + Products
Browse Products