Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Kategoria: Akumulatorki / Baterie / Ładowarki

Magnetyczne silniki - informacje

mavi 28 Cze 2005 02:06
  • #1 28 Cze 2005 02:06
    mavi
    Poziom 19  

    Witam.

    Chciałem poruszyć temat napędu magnetycznego. Czy ktoś zbiera może takie informacje lub ma już jakieś osiągnięcia w dziedzinie wykorzystania siły oddziaływania dwóch magnesów na siebie tak, by wykonywały one jakąś powtarzalną pracę. Jednym słowem by np napędzały coś. Temat myślę z przyszłością tym bardziej, że ropa drożeje.

  • #2 30 Cze 2005 11:56
    Jarkon
    Poziom 13  

    Właśnie zbudowałem silnik grawitacyjno-magnetyczny (koło z magnesami na obwodzie i statycznymi magnesami na podstawie), ale nie działa :); jeszcze pokombinuję i poulepszam go trochę, może ruszy.

  • #3 30 Cze 2005 15:37
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Nie ma co kombinować, zostało to obliczone i wiadomo, że nie zadziała.
    Niedowiarkom polecam równania Maxwell-a i podręcznik matematyki.

  • #5 01 Lip 2005 19:54
    _jta_
    Specjalista elektronik

    No to cytat z tego, co podałeś: http://www.magnesy.tanio.net/silnik_magnetyczny.html
    "Następnie przechodzimy do urządzenia składającego się z silnika napędzającego generator
    prądu. To, co widzimy, robi ogromne wrażenie. Mierniki pokazują zasilanie elektromagnesów
    statora na poziomie około 1,8 V i 150 mA, zaś na wyjściu generatora mamy 9,144 V i 192 mA,
    to znaczy 1,8 x 0,15 x 2 = 540 W na wejściu i 9,144 x 1,192 = 1,755 W na wyjściu.

    Jednak zgodnie z prawami fizyki nie można uzyskać więcej z jakiegoś urządzenia, niż
    się do niego wkłada. Mówimy to Kohei Minato i jednocześnie sprawdzamy, czy pod stołem
    warsztatowym nie ma jakichś ukrytych przewodów.

    Minato upewnia nas, że tu nie chodzi o naruszenie praw fizyki. Siła dostarczająca dodatkowej
    mocy jest generowana przez siłę stałych magnesów wbudowanych w rotor. "

    Wygląda na to, że coś tu zostało mocno pokręcone - być może chodziło o zasilanie
    uzwojenia wzbudzenia w prądnicy, i o to, że uzyskana moc jest większa od mocy,
    jaką zużywa uzwojenie wzbudzenia? Nie bardzo jest skąd się dowiedzieć.

  • #6 01 Lip 2005 20:46
    WoŹnY
    Poziom 28  

    Z tego co widzę to tam nie znają matematyki w stopniu podstawowym, bo 1,8 x 0,15 x 2 (czemu dwa to nie wnikam) = 540W a być powinno 0,54W :!:

    Ten drugi wynik mnożenia to 10,899 a nie jak napisali 1,7.....

  • #7 01 Lip 2005 23:42
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Przyznaję, że nie popatrzyłem na te obliczenia, bo nie przypuszczałem,
    że może być błąd... z drugiego wychodziłoby 9.144Vx0.192A=1.755W
    (jakoś im się dodała jedynka, jak wypisali liczby, przedtem jest 192mA).

  • #8 05 Lip 2005 01:40
    mavi
    Poziom 19  

    "zgodnie z prawami fizyki nie można uzyskać więcej z jakiegoś urządzenia, niż się do niego wkłada" może to i racja, ale jedna rzecz mnie zastanawia od paru lat. Przecież nikt magnesów nie zasila i tak na prawdę to jest jedyne źródło, które nie wywołujemy przy pomocy innych czynników. Zawsze jeden magnes będzie działał na drugi. W związku z tym może wystarczy przemyśleć mechanizmy jakie muszą zachodzić, by czerpać energię z oddziaływania na siebie magnesów. Nie mówię tu o elektryce a o "turbinie", która byłaby wprawiona w ruch w wyniku oddziaływania magnesów na siebie. Widziałem kilka patentów Tesli i on wykonał podobno urządzonko, które było wprawiane w ruch tylko siłą magnesów. Jeśli wierzyć temu co piszą i co niby jest opatentowane, to takie urządzenie już właśnie Tesla zrobił. Grunt to nie zakopywać się w stertę zasad jakie istnieją, bo już nie raz Świat się przekonał, że wiele z reguł potem się zmienia. Jeśli ktoś ma jakieś pomysły lub gdzieś coś właśnie przeczytał, to mam prośbę o podanie linków czy pomysłów już opublikowanych.

  • #9 05 Lip 2005 10:11
    gregor10
    Poziom 27  

    Zobacycie a silnik ADAMSA http://www.z-labs.prv.pl/ w dziale technikanastepnie dzial Free energy i Silnik Adamsa. Ciekawe
    sprawnosc ponad 600% i wiecej .

    Pozdrawiam!

  • #10 05 Lip 2005 13:20
    _jta_
    Specjalista elektronik

    mavi: rozsądnie jest zacząć nie od poszukiwania konstrukcji, która miałaby
    dzałać wbrew zasadom, a od szukania jakiegokolwiek odstępstwa od zasad;
    równania Maxwella testowano pod względem zgodności z rzeczywistością
    z dokładnością do kilku miliardowych, i nie wykryto odchyleń dla normalnych
    warunków (wykryto je dla odległości poniżej femtometra, nie wiadomo, jak
    będzie na odległościach międzyplanetarnych i większych);
    poza tym, dla magnesów działa dowód "twierdzenia Steinera"
    opisany przez Ernsta Macha na początku jednej z jego książek.

    gregor10: tam piszą też o aurze i czakramach, a ja wiem, że tego typu
    rewelacje masowo wykorzystuje się do naciągania ludzi, naprawdę nikt
    nic takiego nie odkrył, i milion dolarów czeka na pierwszego, kto by
    coś takiego odkrył, co jest dość dobrym dowodem na nieprawdziwość
    tego, co tam ogłaszają - to bajki do wyciągania forsy od naiwnych.

  • #11 05 Lip 2005 16:04
    Jarkon
    Poziom 13  

    "Nie ma co kombinować, zostało to obliczone i wiadomo, że nie zadziała.
    Niedowiarkom polecam równania Maxwell-a i podręcznik matematyki"

    Jak się mają równania Maxwella do grawitacji?

    Poza tym obecnie nikt już nie zaprzecza, że nie można uzyskać więcej energii niż tyle co się władowało w działanie jakiegoś urządzenia. Są natomiast podejmowane poszukiwania rozwiązań, które samoistnie czerpałyby energię istniejącą wszędzie, np. energię cieplną z otoczenia.
    Mój silnik grawitacyjno-magnetyczny to tylko zabawka i jego budowa pozwoliła mi zrozumieć wiele zjawisk związanych z oddziaływaniami graw. i magn., których nie dostrzegłem wcześniej w żadnych równaniach.
    Myślę, że tylko podejmowanie praktycznych prób konstrukcyjnych może doprowadzić do odkrycia czegoś nowego, a nie ciągłe przekształcanie równań. Budowa urządzenia, nawet jeśli nie zadziała wnosi w nasze rozumienie zjawisk znacznie więcej.

  • #12 05 Lip 2005 16:36
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Co do energii cieplnej - opisuje to termodynalmika i fizyka statystyczna;
    można otrzymać energię z różnicy temperatur - każdy silnik cieplny działa na takiej zasadzie,
    ładny jest przykład z silnikiem Stirlinga zrobionym tak, że wystarczy wziąć go do ręki, żeby
    zaczął się kręcić - wystarcza mu różnica temperatury ręki i powietrza...

    Jak się mają równania Maxwell-a do grawitacji: w polu grawitacyjnym są nieco inne,
    różnice w ziemskim polu grawitacyjnym są na poziomie jednej miliardowej; obliczenia
    będą dużo bardziej skomplikowane, ale wynik końcowy zapewne ten sam - nie zadziała.

    A jakie zjawiska zrozumiałeś dzięki zbudowaniu tego silnika?

    -> mavi: czy rozumiesz pojęcie siły potencjalnej?

  • #13 06 Lip 2005 10:42
    Jarkon
    Poziom 13  

    "można otrzymać energię z różnicy temperatur..."
    Mnie chodziło nie o różnicę temperatur, a o ciepło. Tzn. urządzenie ma wytwarzać energię mechaniczną lub elektryczną ochładzając otoczenie - samoistnie pobierając energię cieplną z otoczenia, nawet, gdy nie występuje różnica tepmeratur. Nie wiem czy to jest możliwe, ale wielu maniaków twierdzi, że tak, aczkolwiek nie słyszałem, aby komuś udało się to zbudować, a przynajmniej nikt nie chwali się konkretnym projektem.
    Słyszałem o efekcie telekinetycznym, czyli rzekomo o istniejącym zjawisku fizycznym, które ma powodować taki skutek - samoistne pochłanianie energii cieplnej i generowaniu ruchu. Ale brak konkretnych doświadczeń w tym zakresie, więc zagadnienie pozostaje na razie czystą teorią.

    "A jakie zjawiska zrozumiałeś dzięki zbudowaniu tego silnika?"

    Zamiast odpowiedzi na Twoje pytanie wrzucam tu opis mojej zabawki. Jeśli czujesz się na siłach, to postaraj się wykazać / udowodnić teoretycznie dlaczego ona nie działa, np. z równań Maxwell-a.

    -----------------------------------------------------------------------------------------------

    Przewidywana zasada działania koła grawitacyjno-magnetycznego.

    Koło zbudowane jest z małych magnesów umieszczonych na niemagnetycznych szprychach koła, po których to szprychach magnesy mogą się przesuwać.
    Każdy magnes dopychany jest do obwodu koła przez sprężynę umieszczoną na szprysze i nawet, gdy magnes znajduje się w górnym położeniu, to sprężyna jest na tyle silna, że utrzymuje magnes na górze (przeciwdziała sile grawitacji i magnes nie spada).
    Każdy z magnesów jest ciałem materialnym, a zatem posiada też swoją masę. Suma mas magnesów i innych części koła stanowi zatem całkowitą masę koła, na którą oddziałuje siła grawitacji.
    Koło ma możliwość swobodnego obracania się, tak, że oś obrotu znajduje się w geometrycznym środku koła.
    Aby koło mogło się obracać w sposób ciągły, środek ciężkości koła musi być stale przesunięty (w tę samą stronę) względem osi obrotu koła. Wówczas siła grawitacji działając na przesunięty środek ciężkości będzie obracać kołem. W tym celu z lewej strony koła umieszczony został duży magnes, którego zadaniem jest odpychanie małych magnesów na kole, a tym samym przesunięcie środka ciężkości masy koła w prawą stronę od osi obrotu koła.
    Duży magnes jest przymocowany do podstawy i nie wykonuje żadnego ruchu.
    Siła dużego magnesu musi być większa od siły sprężyny, aby małe magnesy mogły się przesuwać w kierunku środka koła. Zaś siła sprężyny musi być większa od siły grawitacji, aby utrzymać małe magnesy przy obwodzie koła, kiedy znajdują się w górnym położeniu.
    Efektem tych wszystkich oddziaływań ma być ciągły ruch obrotowy koła spowodowany oddziaływaniem siły grawitacji na przesunięty magnetycznie środek ciężkości koła względem osi jego obrotu. Mówiąc inaczej - małe magnesy znajdujące się z prawej strony koła są bardziej oddalone od środka / osi obrotu koła niż magnsy po lewej stronie koła, zatem ciężar magnesów po prawej stronie przeważy ciężar magnesów po stronie lewej i koło powinno się obracać.
    Na rysunku w dużym uproszczeniu jest pokazane jak to wszystko wygląda - należy założyć, że małe magnesy są od siebie oddalone na tyle, że nie oddziałują na siebie nawzajem.

    Zbudowany przeze mnie model nie działa. Dlaczego?

    Jeśli chcecie odpowiedzieć na to pytanie, to wysilcie się trochę, a nie rzucajcie bezsensownych ogólników, że to niemożliwe, że z równań i zasad jakiś tam wynika... To tylko strata czasu, bo nic konkretnego nie wnosi w zrozumienie zjawiska, więc sobie darujcie.
    Proszę o dopowiedzi tylko konkretnie wyjasniające dlaczego to koło nie chce się obracać - konkretne wzorki mające tu zastosowanie, obliczenia, dokładne opisy zjawisk tu występujących, których wcześniej nie spostrzegłem.
    A może ktoś udowodni, że koło powinno się obracać i tylko popełniłem błąd w konstrukcji :) Może trzeba wprowadzić jakieś zmiany, aby zadziałało?
    Po pierwszych próbach uruchomienia koła zauważyłem pewne rzeczy, których nie przewidziałem wcześniej teoretycznie i o których tu na razie nie napiszę. Chciałbym się dowiedzieć ilu z was, tych wymądrzających się, że "to niemożliwe" potrafi tak na prawdę udowodnić (bez budowania modelu), że to niemożliwe.
    Ja się nie czuję za dobry w teorii i obliczeniach, stąd pokusiłem się o sprawdzenie doświadczalne. Zajęło mi to około tydzień czasu, ale już wiem, że nic z tego (choć może się mylę). Myślę, że zbudowanie czegoś bywa lepsze od ciągłego zastanawiania się i wyliczania - zadziała, czy nie zadziała, bo często ludzie najwyraźniej dostają świra od zbyt długiego rozmyślania.
    Na wielu stronach internetowych opisywane są podobne konstrukcje, a ich autorzy zapewniają, że "to działa". Często już na pierwszu rzut oka widać, że nie mają zielonego pojęcia o czym piszą i nie wysilili się, aby sprawdzić doświadczalnie poprawność swoich "wynalazków". Szczytem wszystkiego jest pokazywanie zbudowanego modelu i twierdzenie, że działa, choć z pomiarów i obserwacji, wynika zupełnie coś innego.
    No ale dość krytyki. Piszcie swoje przemyślenia na temat koła graw-magn.

  • #14 06 Lip 2005 15:58
    _jta_
    Specjalista elektronik

    "twierdzenie Steinera" - piszę je w cudzysłowie, bo przypadkiem wiem,
    że było znane przed Steinerem, ale nie pamiętam, kto był jego autorem,
    nawet nie jestem pewien, czy ustalono, kto nim był - no ale przyjęło się
    tak je nazywać; twierdzenie dotyczy równi pochyłej, o różnym nachyleniu
    z obu stron, na tę równię kładziemy łańcuch, który jest zamkniętym "kółkiem";
    jeśli by nie było tarcia, to warunkiem na to, żeby łańcuch nie kręcił się wokół
    tej równi, jest to, by siła działająca na ogniwo leżące na równi była wprost
    proporcjonalna do sinusa kąta nachylenia równi - i taka jest.

    Chyba przydałby się jakiś rysunek do tej równi i tego łańcucha... już jest.

    Koło w tym silniku magnetyczno-grawitacyjnym jest takim łańcuchem
    z twierdzenia Steinera - tam, gdzie magnesy są bliżej osi, jest większe
    nachylenie toru ich ruchu, co zwiększa siłę, i jest równa z obu stron...

  • #15 06 Lip 2005 20:54
    Jogesh
    Poziom 28  

    Rozwój nauki odbywa się stale. Ile to wynalazków uznawano za brednie. Ktoś kto zajmuje się fizyka profesjonalnie, wie jak wiele jescze nie wiadomo. Są w przyrodzie zjawiska dotąd nie wyjaśnione, albo przynajmniej nie podaje się ich wyjaśnienia dla ogółu. Naukowcy robią wiele bardzo dziwnych eksperymentów, łacznie z badaniem takich zjawisk jak jasnowidzenie i telekineja itd.

    A co byście powiedzieli na temat pompy kawitacyjnej?

    Pozdr.

  • #16 06 Lip 2005 23:01
    _jta_
    Specjalista elektronik

    kociątko napisał:
    Rozwój nauki odbywa się stale. Ile to wynalazków uznawano za brednie.
    Ktoś kto zajmuje się fizyka profesjonalnie, wie jak wiele jescze nie wiadomo.

    Owszem. Nie wszystko jeszcze wiemy np. o cząstkach elementarnych, wciąz
    można oczekiwać odkrycia nowych, a np. masy tych najczęściej występujących
    są znane jedynie z dokładnością około 0.1ppm w kilogramach, lub lepszą od
    0.001ppm w jednostkach masy atomowej, stałą struktury subtelnej znamy
    z dokładnością do 0.0033ppm, a od niej zależy wiele zjawisk... teoretycznie
    mamy kłopoty z policzeniem poprawek rzędu alfa^6 w oddziaływaniach
    elektromagnetycznych (alfa to stała struktury subtelnej, około 1/137).
    Gorzej jeszcze z obiektami bardzo dużymi - stałą Hubble'a znamy z błędem
    kilkuprocentowym, stałą grawitacyjną i masy Ziemi i Słońca z błędem 150ppm.
    Można rozsądnie przewidywać, że duża część gwiazd ma planety, odkryto ich
    może z kilkadziesiąt, a gwiazd w Galaktyce mamy ze sto milionów...

    Jest - jeśli chodzi o nowe odkrycia - pewna ciekawostka: niejaki Ernst Mach na
    przełomie XIX i XX wieku opublikował podsumowanie ówczesnej wiedzy z fizyki,
    i określił, co z tej wiedzy jest pewne, a co wątpliwe; większość tego, co według
    niego było wątpliwe, zmieniły odkrycia XX wieku; nie jest mi znany ani jeden
    przypadek, by zmieniło się któreś z praw fizyki, które on uznał za pewne.
    Może jednak jest dość dobrze przewidywalne, co może zostać zmienione przez
    nowsze odkrycia, a co nie, i może warto z tej wiedzy skorzystać? Ciuciubabka
    jest może fajną zabawą, ale kto by chciał wciąż chodzić z zawiązanymi oczami?

    kociątko napisał:
    Są w przyrodzie zjawiska dotąd nie wyjaśnione, albo przynajmniej nie podaje się
    ich wyjaśnienia dla ogółu. Naukowcy robią wiele bardzo dziwnych eksperymentów,
    łacznie z badaniem takich zjawisk jak jasnowidzenie i telekineja itd.

    Mam wrażenie, że nagroda ponad miliona dolarów, o której niedawno pisałem,
    dotyczy również jasnowidzenia i telekinezy - jakoś nie ma na nią amatora, co
    jest niezłym dowodem tego, że nikt takich zjawisk nia zaobserwował.

    A niewyjaśnionych zjawisk jest, owszem, całkiem sporo. Na przykład rozbłyski
    gamma o energii rozbłysku rzędu masy Słońca (na szczęście poza naszą
    galaktyką - inaczej byśmy tego nie przeżyli) - skąd się bierze taka energia?
    Jaki proces powoduje jej wypromieniowanie w ciągu milisekund? Nie wiemy.
    Nawet gdyby czarna dziura wessała gwiazdę większą od Słońca, to by to trwało
    tysiące razy dłużej od takiego rozbłysku - co powoduje, że jest taki krótki?

    kociątko napisał:
    A co byście powiedzieli na temat pompy kawitacyjnej?

    A tego tematu akurat nie znam, masz jakieś szczegóły?

  • #17 07 Lip 2005 06:04
    Jogesh
    Poziom 28  

    [quote="_jta
    Mam wrażenie, że nagroda ponad miliona dolarów, o której niedawno pisałem,
    dotyczy również jasnowidzenia i telekinezy - jakoś nie ma na nią amatora, co
    jest niezłym dowodem tego, że nikt takich zjawisk nia zaobserwował.
    [/quote]

    Ja czytałem o ksperymentach. Juz przed wojną były robione. Nie wiem o jakiej nagrodzie piszesz. Często spotykam się z ludźmi którzy maja zdolności jasnowidcze i nie stanowi, to dla mnie kwestji wiary, ale po prostu to są zdolności psychiczne, które widziałem wiele razy.

    Co do telekinezy nie spotkałem się z czymś takim.

    Kiedyś naukowcy amerykańscy zorganizowali "wyprawę" jasnowidzów na Marsa. Dwuch umarło z niewyjaśnionych przyczyn.

    Poppa kawitacyjna, to jest super wynalazek zmieniający energie mechaniczną na cieplną z przynajmniej 100% sprawnością. Poszukaj w necie jest tego pełno, nawet po polsku.


    Pozdr.

  • #18 07 Lip 2005 09:59
    Jarkon
    Poziom 13  

    "warunkiem na to, żeby łańcuch nie kręcił się wokół tej równi, jest to, by siła działająca na ogniwo leżące na równi była wprost proporcjonalna do sinusa kąta nachylenia równi"

    Czekaj, czekaj, próbuję to zrozumieć - chodzi o siłę działającą na ogniwo łańcucha i działającą w kierunku równoległym do pochyłości równi (o zwrocie w dół), czy tak?
    Siły po obu stronach równi równoważą się ponieważ wartość siły grawitacji jest taka sama na całej długości równi, tak?
    Jeśli tak, to czy gdyby wartość siły grawitacji po lewej stronie równi była mniejsza, niż po prawej stronie, to łańcuch kręcił by się w prawo?
    Jeśli tak, to czy gdyby zastąpić grawitację polem magnetycznym o analogicznych wartościach, to łańcuch złożony z odpowiednio ułożonych magnesów będzie się kręcił?
    Gdzie tym razem coś przeoczyłem?

  • #19 07 Lip 2005 11:33
    pawem1
    Poziom 25  

    SMOT Simple Magnetic Overunity Toy
    http://jnaudin.free.fr/html/s102jln.htm
    niby podwójna rampa działa ale czy da się to zapętlić ?, możliwe że to zwykłe oszustwo.

  • #20 07 Lip 2005 16:40
    _jta_
    Specjalista elektronik

    kociątko napisał:
    Ja czytałem o ksperymentach. Juz przed wojną były robione. Nie wiem o jakiej nagrodzie piszesz.

    http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=1605257&highlight=nagroda#1605257
    Nagroda dotyczy różdżkarstwa, lub jakiegokolwiek zjawiska paranormalnego.
    Wymagane jest uzyskanie wyników znacząco lepszych, niż przypadkowe,
    np. dla różdżkarstwa wymagano 80% trafień przy wyborze 1 z 2 (50% szans).
    Jak znasz kogoś z tego typu zdolnościami, to zawiadom go, 1M$ do wzięcia.

    Jarkon napisał:
    czy gdyby wartość siły grawitacji po lewej stronie równi była mniejsza,
    niż po prawej stronie, to łańcuch kręcił by się w prawo?

    Tak, pod warunkiem, że nie będzie - oprócz siły pionowej - siły poziomej, która
    będzie działała na łańcuch w przeciwną stronę tak, że się odejmą do zera.

    pawem1 napisał:
    SMOT Simple Magnetic Overunity Toy http://jnaudin.free.fr/html/s102jln.htm

    A o co w tym chodzi, bo ja tam nie widzę żadnych wyjaśnień?

  • #21 07 Lip 2005 19:38
    Jogesh
    Poziom 28  

    Ludzie o zdolnoćiach janowidczych rozumieją do czego one służą. A nie są to zdolności do chwalenia się albo zdobywania milionów $. Gdyby człowiek, o przeciętnej psychice nagle zaczął mieć zdolności jasnowidcze, to prawdopodobnie by zwariował.
    Czy czytałeś kiedyś o Ossowieckim?


    Jednak perpetum mobile nie udało się nikomu skonstruować. Jak wszyscy wiedzą energie trzeba skądiś czerpać. Pewnie są nieznane jeszcze źródła energii. W laboratoriach NASA technologia wyprzedza nas o około 20 lat. Tam robą już mózgi biologiczne...

  • #22 07 Lip 2005 20:51
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Skoro te zdolności nie są do zdobywania pieniędzy, to dlaczego ci, którzy ponoć
    nimi się posługują, inkasują za to kilkadziesiąt milionów $ rocznie w Niemczech?
    Gdyby uważali, że te zdolności nie są do zdobywania pieniędzy, to by ich nie brali.

    Myślisz, że w NASA znają jakieś zjawiska fizyczne nieznane innym? Powątpiewałbym.

  • #23 08 Lip 2005 10:41
    Jarkon
    Poziom 13  

    kociątko: "Jak wszyscy wiedzą energie trzeba skądiś czerpać"

    Oczywiście, że wszyscy o tym wiedzą i nikt temu nie zaprzecza, a perpetum mobile jest dziś rozumiane nie jako urządzenie, które czerpie energię znikąd, tylko takie urządzenie, które wykorzystuje energię dostępną wszędzie i zamienia ją na energię innego rodzaju. Pomysły są różne, np. zamiana energi cieplnej otoczenia na rych (efekt telekinetyczny); teoria energii próżni, zakrzywiania czasoprzestrzeni, wykorzystanie pola magnetycznego ziemi do napędu (efekt Searla i jego dyski lewitujące), itp. Nie wiem na ile jest to możliwe do uzyskania, ale poszukiwania trwają.
    Ja na razie zgłębiam możliwość skonstruowania napędu grawitacyjno-magnetycznego. Samo pole magnetyczne lub samo grawitacyjne uważam, że nie wystarczy, aby coś napędzać, ale ich połączenie może coś da. Przynajmniej niektóre takie zabawki wiarygodnie wyglądają, więc można się nimi trochę pobawić. Ponoć Edison jak wymyślał żarówkę, to też wykonał najpierw ponad 1000 nie działających, aż wreszcie trafił na odpowiedni materiał żarnika, który wytrzymywał dość długi czas zanim się przepalał.

    Do _jta_: Nie jestem przekonany, czy to koło grawitacyjno-magnetyczne, to taki łańcuch Steinera. Zobacz na rys. moje obserwacje z działania koła i napisz co o tym sądzisz.

    pawem1: "niby podwójna rampa działa ale czy da się to zapętlić ?"
    Zobacz na rys.

  • #24 08 Lip 2005 12:25
    pawem1
    Poziom 25  

    pawem1 napisał:
    SMOT Simple Magnetic Overunity Toy http://jnaudin.free.fr/html/s102jln.htm

    A o co w tym chodzi, bo ja tam nie widzę żadnych wyjaśnień?[/quote]

    są dwa magnesy które wciągaja stalową kulkę po pochylni pod góre, a na samym koncu pochylni kulka spada i to samo następuje w drógiej pochylni.
    no teraz gdyby te pochylnie ustawić w kółko np z 5 albo 6 takich smot-ów to może by to działało.

    Dodano po 7 [minuty]:

    Jarkon

    niestety ale siła magnesów na koncu pochylni jest wieksza niż na początku i kulka musi spaść na taki sam poziom z którego wjechała i w tedy dróga pochylnia zabiera tą kule i tak chyba bez konca.
    można sobie to wyobrazić że jest to jakby spadanie kulki grawitacyjno magnetyczne raz magnetyzm jest silniejszy a raz grawitacja

  • #25 08 Lip 2005 12:59
    _jta_
    Specjalista elektronik

    kociątko napisał:
    Poppa kawitacyjna, to jest super wynalazek zmieniający energie mechaniczną na cieplną z przynajmniej 100% sprawnością.

    Ponad 20 lat temu przymierzano się do praktycznego skontruowania (tak, by była
    możliwa seryjna produkcja, i było to opłacalne) pompy cieplnej - urządzenia, które
    kosztem pobieranej energii przenosiłoby ciepło od chłodniejszego do cieplejszego.

    Planowano zastosowanie tego np. do ogrzewania mieszkań, wody... chodziło o to,
    że zużycie energii przez taką pompę cieplną miało być kilkakrotnie mniejsze od
    ilości ciepła, którą to przenosiło, więc planowano, że będzie można kilka razy
    taniej ogrzać mieszkanie zimą (chłodząc przy tym powietrze na zewnątrz niego),
    i na dodatek móc chłodzić je latem.

    W samej koncepcji nie ma nic specjalnie nowego - przecież zwykła lodówka robi
    to samo (jeśli jest odpowiednio dobrze zrobiona, to ma wydajność ponad 100%).
    A koncepcja była znana już w XIX wieku.

    Czy pisząc o "pompie kawitacyjnej" miałeś na myśli urządzenie tego typu?

    -> Jarkon: proponuję magnesiki na obwodzie zastąpić ciężarkami, a magnes
    ścianą, po której będą się one ślizgać bez tarcia, wtedy do policzenia działania
    układu nie będą potrzebne równania opisujące pole magnetyczne, wystarczą
    prawa mechaniki; a jak chcesz liczyć taki złożony układ, to równania Lagrange'a
    albo symulacja na komputerze, bo inaczej to będzie miesiąc liczenia...

  • #26 08 Lip 2005 13:27
    Jarkon
    Poziom 13  

    "niestety ale siła magnesów na koncu pochylni jest wieksza niż na początku"

    tak, ale koniec pochylni jest na większym poziomie, niż początek;
    więc jeśli różnica tych poziomów będzie odpowiednio duża, to kulka, aby wyrwać się z pola magn. końca pochylni mogłaby spaść z końca pochylni na poziom niższy, (ale nieco większy, niż poziom początku pochylni) i z niego stoczyć się na początek pochylni

    " i kulka musi spaść na taki sam poziom z którego wjechała"

    po równi krętej pochyłej, która przebiega łukiem dość daleko od magnesów dojdzie do tego poziomu.

  • #27 08 Lip 2005 13:54
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Dopóki mamy do czynienia z siłami potencjalnymi, to taki mechanizm nie może
    dostarczać energii - a zarówno siłę grawitacji, jak i siły między magnesami stałymi
    uważa się za potencjalne, więc albo jest w tym błąd (któraś siła nie jest potencjalna,
    i możesz to wskazać), albo żaden taki układ magnetyczno-grawitacyjny nie zadziała.

  • #28 08 Lip 2005 17:01
    Jarkon
    Poziom 13  

    _jta_ napisał:
    "Dopóki mamy do czynienia z siłami potencjalnymi, to taki mechanizm nie może dostarczać energii"

    Nie będę się upierał, że dokładnie rozumiem okreslenie siła potencjalna
    (jakbyś mógł, to wrzuć tu jakąś krótką definicję takiej siły oraz siły niepotencjalnej),
    ale jest urządzenie, które działa, jak się wydaje tylko pod działaniem różnicy potencjałów
    pola elektrycznego - lifter (jonolot) - słyszałeś o tym?
    Sporo osób go zbudowało z dobrym skutkiem, ale chyba nikt nie wie dokładnie jak to działa.
    http://jnaudin.free.fr/lifters/main.htm
    Lifter moim zdaniem jest to zwykły kondensator o nierównych powierzchniowo okładkach,
    który lewituje pod wpływem przyłożenia do niego wysokiego napięcia - dlaczego lewituje?

    Poniżej cytat ze strony: http://free.of.pl/z/zlabs/technika/hv/lifther/lifther.htm

    Jonolot jest urządzeniem unoszącym się w powietrzu. Wygląda dosyć niewinnie - kilka listewek z balsy, kawałek folii aluminiowej i cienki drucik. Jego niezwykłość polega na tym, że współczesna nauka nie jest w stanie stwierdzić, dlaczego to działa. Powstało już conajmniej kilkanaście teorii na ten temat, począwszy od odrzutu jonów (całkiem sensowna, jednak nie tłumacząca wszystkiego teoria), na "elektrograwitacji" (bez komentarza...) skończywszy. Lifter jest wart zbudowania, ze względu na swoje niezwykłe właściwości. Można z nim również przeprowadzić wiele ciekawych eksperymentów. Na świecie oficjalnie zbudowanych jest kilkaset takich modeli, w Polsce zaledwie kilka...

    O tutaj jest ciekawie opisany lifter, że to tylko silnik jonowy...
    http://www.xlabs.anubisdev.com/ppj.html

  • #30 08 Lip 2005 22:41
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Pewnie siłę potencjalną można zdefiniować jakoś tak: istnieje pewna skalarna funkcja położenia
    (określonego jako zespół współrzędnych, które jednoznacznie wyznaczają położenie), taka, że
    siła jest pochodną tej funkcji, i funkcja ta jest jednoznaczna i stała w czasie.

    Jeśli mamy do czynienia z układem, w którym występuje kilka sił potencjalnych, to suma
    tych sił też jest siłą potencjalną (funkcja dla tej sumy jest sumą odpowiednich funkcji).

  Szukaj w 4mln produktów
Przeglądaj produkty