Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Kategoria: Akumulatorki / Baterie / Ładowarki
  • #1 15 Gru 2005 13:20
    ja1
    Poziom 13  

    Witam.
    Czy podczas doładowywania akumulatora w zimie z prostownika trzeba wypinac obydwa przewody z akumulatora, czy wystarczy odpiąc tylko jeden przewód od instalacji samochodu . Czy można podpiąc prostownik na przewody podłączone do akumulatora z instalacji samochodu.
    Auto to opel astra II.
    Pytam, ponieważ sąsiad zobaczył ze mam podczas ładowania akumulatora z prostownika odpięty tylko jeden przewód z instalacji samochodu. Powiedział że mogę uszkodzic autokomputer , ponieważ mam wypięty tylko jeden kabel, i że podczas ładowania wszystkie kable z akumulatora powinny byc odpięte.
    Jak to jest.
    Dzięki

  • #2 15 Gru 2005 13:52
    MACIEJ20
    Poziom 13  

    Słyszałem że zalecane jest odłączenie wszystkich przewodów od akumulatora podczas ładowania.

  • #3 15 Gru 2005 16:16
    romanzuker
    Poziom 13  

    nie musisz odpinać żadnych przewodów, ale zazwyczaj odpina się minusowy dla bezpieczeństwa w przypadku zwarcia do masy. Pozdrawiam.

  • #4 15 Gru 2005 16:31
    Tomek665
    Poziom 28  

    Albo obydwa albo tylko plusowy Jeśli zostawisz plusowy a odepniesz minusowy to lepiej pozostawić obydwa nierozłączone.
    Odpięcie samej masy to najgorsze co mógłbyś zrobić.

  • #5 15 Gru 2005 16:42
    cjr
    Poziom 20  

    Zdarzały się uszkodzenia elementów instalacji samochodu w czasie ładowania akumulatora jakimiś dziwacznymi prostownikami typu "no name". Np. ostatnio po takim ładowaniu padł regulator napięcia w nissanie sunny. Być może przypadek? Inna sprawa, że były to pojedyncze zdarzenia, ale były.

  • #6 15 Gru 2005 16:56
    ja1
    Poziom 13  

    W dalszym ciągu nie ma jednoznacznej odpowiedzi.
    Poczekamy - może jeszcze kto odpowie.

  • #7 15 Gru 2005 18:28
    PBK
    Specjalista AGD

    odpinać aku? ale po co ?
    tylko potem problem z radiem które sie rozkoduje bez sensu

    jak masz pewny i dobry prosownik - najlepiej automat który sam dozuje prad ładowania to podłacz go normalnie bez wypinania akumulatora

    zdazają sie problemy z ładowaniem ale przewaznie sa związane albo z jakims niewiadomym prostownikiem albo ze zwarciem podczas podłaczania

    najlepiej ładowac w garażu tam gdzie jest sucho
    najpierw podłaczasz klemy dopiero wsadzasz wtyczke zasilająca prostownik

    Moderowany przez _PREDATOR_:

    Porządnego Polaka uprasza się o korzystanie z przycisku "Pisownia" przed wysłaniem postu. Błędy ortograficzne nie będą tolerowane.
    Wpis dotyczy wszystkich piszących w temacie!

  • #8 15 Gru 2005 18:39
    Hucul
    Poziom 39  

    PBK napisał:
    najpierw podłaczasz klemy dopiero wsadzasz wtyczke zasilająca prostownik


    Mój stary prostownik w ten sposób podłączany od razu "umierał" (palił się bezpiecznik lub elektronika) , nowy natomiast wytrzymuje bez problemu (nie ma jednak regulacji prądu ładowania).
    Ja dla bezpieczeństwa sprawdziłem miernikiem czy prostownik nie "sieje" jakichś szpilek czy innych śmieci i dopiero podłączałem go bez odpinania aku od samochodu .

  • #9 15 Gru 2005 23:31
    krzysztof 7
    Poziom 14  

    Jak niema komputera to bezpieczniej jest odłączyc klemę minusowa.

  • #10 15 Gru 2005 23:36
    jaromir
    Poziom 10  

    Jak masz dobry prostownik to raczej nie trzeba odpinac, ale nowsze samochody maja pelno czulej elektroniki, ktora moze zwariowac od zanieczyszczoneg napecia. Jezeli odpinac to minus!

  • #11 16 Gru 2005 11:50
    Tomek665
    Poziom 28  

    Zakładamy że prostownik może podawać na wyjściu pewne niebezpieczne napięcia, jakieś "szpilki" itp.(np.od sieci przez nieekranowane względem siebie uzwojenia transformatora i jego ewentualne zawilgocenie).Ale napięcia te nie powstają pomiędzy (+) i (-) na wyjściu prostownika, bo mały opór uzwojenia wtórnego zapobiega ich wzrostom, tylko pomiędzy tymi punktami a ziemią.
    Pozostawiając klemę (+) pozostawiasz delikatną elektronikę na wpływ tych napięć, a odpinając (-) zdejmujesz naturalną ochronę jaką jest równolegle do tej elektroniki włączony mały opór wewn. akumulatora (obwód zamyka się przez nadwozie i ziemię).
    Dlatego prośba do kilku kol. radzących w temacie żeby odpiąć tylko klemę (-):
    Jak nie wiecie o czym piszecie, to nie piszcie nic bo możecie zaszkodzić bardziej niż myślicie
    z czterech możliwości wybraliście jedyną (moim zdaniem) NIEDOPUSZCZALNĄ.

  • #12 16 Gru 2005 21:05
    krzysztof 7
    Poziom 14  

    Robię tak od lat jak ładuję małym natężeniem cała noc i jak do tej pory nic mi nie wysiadło w poldku.

  • #13 16 Gru 2005 21:32
    dyla
    Poziom 10  

    Po co odpinać szkoda roboty. Podpinać i ładować bez odpinania klem jeszcze ECM zeświruje i dopiero będzie problem.

  • #14 17 Gru 2005 00:19
    mariomad
    Poziom 11  

    podczas ładowania jeżeli w samochodzie jest komputer dla jego bezpieczeństwa odłaczony powinien byc bezwzględnie plus kto robi inaczej ryzykuje jego uszkodzenie

  • #15 04 Sty 2006 19:21
    binieczko
    Poziom 2  

    23 lata mam praktyki i nie słyszałem żeby zdejmować klemy przecierz alternator ładuje prądem 14,2v i nic się nie dzieje ,nic nie ściągaj tylko odkręć korki jerzeli jest to morzliwe i ładuj pojemność :10 czli 45Ah=4,5A PRZEZ 10h

  • #16 04 Sty 2006 22:41
    Marksrz
    Poziom 20  

    z wypowiedzi wynika że ile osób tyle teorii
    a moim zdaniem im prostownik prostszy tym ryzyko mniejsze
    bo coraz to nowsze wynalazki do ładowania to więcej niespodzianek
    i to prostownik wprowadza zakłócenia do instalacji w zależności jak sie podpina ,odpina
    zainteresowała mnie teoria kolegi Tomka 665
    " że mały opór uzwojenia zapobiega powstawniu zakłóceń "

    zapewne kolega nie czuje elektroniki i tego co ona potrafi
    wniosek taki że do końca nie da sie przewidzieć wszystkiego
    a jak ktoś chce bezpiecznie to niech wyjmie aku z auta i włoży do beczki
    bo istnieje teotetyczne zagrożenie wybuchem aku i co wtedy

  • #17 04 Sty 2006 23:02
    Tomek665
    Poziom 28  

    Marksrz napisał:

    zainteresowała mnie teoria kolegi Tomka 665
    " że mały opór uzwojenia zapobiega powstawniu zakłóceń "

    Ja tego nie napisałem.
    Jeśli nie próbujesz zrozumieć o czym pisałem to nic mnie to nie obchodzi, ale przynajmniej cytuj mnie dokładnie.
    Nie mówię że zawsze mam racje,można ze mną polemizować ale konkretnie i rzeczowo a zdanie wyrwane z kontekstu do tego przekręcone to to zwykłe czepianie się

  • #18 05 Sty 2006 06:41
    bolek
    Specjalista - oświetlenie sceniczne

    jeśli mowa o oporności wewnętrznej to taki aku doskonale zwiera wszelkie śmieci, które przychodzą do niego z prostownika!. kto nie wierzy niech zmierzy.
    Prostownik to najlpiej zrobić samemu. trafo + mostek gretza i koniec. Lepiej go takim prostownikiem niedoładować niż zagotować.

  • #19 23 Sty 2006 13:36
    yarox
    Poziom 2  

    Dla bezpieczeństwa lepiej odłączyć obie klemy, rozkodowanie radia to zdecydowanie mniejszy problem od ewentualnego uszkodzenia sterownika lub w najlepszym wypadku układu ładowania. Oczywiście można nic nie odłączać - tak samo jak można np. się nie myć :)

  • #20 23 Sty 2006 14:53
    karol99
    Poziom 13  

    Ja ładuje bez odłączania ruskimm prostownikiem na tyrystorach almere MPI ABS 4xPP i jest narazie ok.Opel astra to samo :D. Bez paniki aku to mała rezystancja szczególnie rozładowany.Od prostownika bardziej niebezpieczny jest alternator(oczywiści pracujący) szczególnie przy kiepskich klemach i nikt go nie odłącza .

  • #21 24 Sty 2006 22:33
    typer
    Poziom 12  

    Ładować bez odłączania akumulatora można prostownikami spełniającymi normę DIN-40839. W przeciwnym razie nie ma gwarancji, że nie zostanie uszkodzona elektronika w aucie (i np. nie wystrzeli poduszka) :)

    Pozdrawiam
    typer

  • #22 24 Sty 2006 23:16
    Enpro
    Poziom 21  

    Można nie odłączać akumulatora do ładowania tylko trzeba pamiętać nie ładować więcej niż prądem 10% pojemności akumulatora i napięciem nie większym niż 14.5V żeby nie uszkodzić elektroniki, jeśli to ma być szybkie ładowanie dużym prądem wtedy lepiej jest odłączyć akumulator.

  • #23 28 Sty 2006 16:59
    Witold5
    Poziom 28  

    Ja ładuję "Peugeota" bez odpinania akumulatora,prostownikiem swojej roboty-najprostrzym.Nie muszę później ustawiać nie tylko radia ale i wolnych obrotów.Jak do tej pory nic się nie dzieje.Tylko uważam i tego się trzymam jak kolega wyżej,nie przekraczać prądu ładowania-0,1 jego pojemności a napięcie nie wjększe niż 16V.

  • #24 28 Sty 2006 19:12
    and61
    Poziom 26  

    panowie ,podobny temat pojawił sie u mnie na parkingu w czasie mrozów,gdy w czasie odpalania z innego aqmulatora na właczonym zapłonie DAWCY
    spaliła się elektronika u BIORCY.
    po scholowaniu do serwisu właściciel uszkodzonego samochodu został poinstruowany że biorąc prąd z innego samochodu ,zapłon (silnik)dawcy powinien być wyłaczony.pozdrawiam

  • #25 28 Sty 2006 20:47
    BK_klp
    Poziom 15  

    and61 napisał:
    panowie ,podobny temat pojawił sie u mnie na parkingu w czasie mrozów,gdy w czasie odpalania z innego aqmulatora na właczonym zapłonie DAWCY
    spaliła się elektronika u BIORCY.
    po scholowaniu do serwisu właściciel uszkodzonego samochodu został poinstruowany że biorąc prąd z innego samochodu ,zapłon (silnik)dawcy powinien być wyłaczony.pozdrawiam

    Większej głupoty to już dawno nie słyszałem.
    Podczas odpalania auta za pomocą przewodów z drugiego auta KONIECZNIE w aucie "dawcy" musi być włączony silnik. Dobrze jest też tak z 2000 obrotów/minute utrzymywać podczas kręcenia rozrusznikiem w samochodzie "biorcy". Chyba o grubości kabli nie trzeba mówić, and61? :-)

  • #26 29 Sty 2006 00:10
    Jaras61
    Poziom 11  

    Jeżeli musisz doładowywać akumulator w samochodzie z zaawansowaną elektroniką to albo akumulator do wymiany albo alternator do naprawy. Odłączanie akumulatora może spowodować, że komputer zgłupieje , czego nikomu nie życzę. Co do czasu i prądu ładowania to zgoda 10% pojemności akumulatora ale razy 14 godzin ładowania, to daje pełne uformowanie akumulatora.

    Dodano po 8 [minuty]:

    Niestety panie BK_klp jesteś w błędzie. Ja dawałem prądu przy włączonym silniku (FSO 1500) i poszedł się czesać alternator (wszystkie diody). Jak masz agregat rozruchowy pod maską to możesz mieć odpalony silnik. Dobrym zwyczajem jest chwilę po rozruchu jest przez kilka chwil nie odłączać kabli, żeby oddać prąd dawcy. Pozdrawiam

  • #27 29 Sty 2006 08:23
    marian11@
    Poziom 20  

    Witam.
    Ja mam odpalarke ktora ma 12v i 17v.Jak odpalam disla tzn.transita czy sprintera to podłaczam na poczatku 12v do chwili wzrostu napiecia do 16 v po czym przelaczam na 17v i w tej chwili druga osoba odpala auto jak zapali szybko wylaczam zapalarke.Na razie wszystko z autami nic sie nie stalo.zapalarka jest na jednej diodzie.
    Z tym odpalaniem od drugiego samochodu to juz dawno słyszałem ze zawsze jest ryzyko uszkodzenia elektroniki przy obu samochodach a szczegolnie u dawcy przy właczonym zaplonie-powod duzy spadek napiecia, oraz uszkodzenia alternatora.

  • #28 29 Sty 2006 10:51
    and61
    Poziom 26  

    kolego BK_klp to co napisałem to tylko informacja od człowieka któremu uszkodził się samochód gdy brał ode mnie prąd(moje autko jest historyczne z 91 roku i tych bajerów nie posiada co mają nowe wózki)
    a co do przewodów :czy widzialeś jaki przekrój kryje się pod grubą warstwą izolacji w przewodach sprzedawanych w supermarketach? ja tak! kupilem takie badziewie za 30zł i mialo napisane "Kable rozruchowe (200A),a okazało się że przekrój ich był 2,5 mm kw.jak wiesz takie KABLE to OSZUSTWO.
    Obecne kable MAJĄ 25mmkw, i zwane są u mnie na parkingu lejcami

  • #29 29 Sty 2006 12:49
    woooojtek
    Poziom 18  

    Temat na czasie, ale nie rozumiem paru rzeczy:
    -jakie znaczenie ma który kabel odepniemy od akumulatora, prąd potrzebuje dwóch przewodów (nawet zmienny-mimo że czasmi jednym z nich może być gleba)
    -czy odpinać akumulator podczas ładowania: alternator nie daje tak wyprostowanego napięcia jak dobry prostownik, ale: czy masz dobry prostownik, czy jesteś pewien że nie sieknie kiedy samochodzik stoi samotnie w garażu a ty przed telewizorem. Powiem szczerze, że widziałem samochody które przeżyły awarię układu regulator-alternator (zmienne napięcie ładowania 20V), ale trafił mi się taki, który nie przeżył ładowania akumulatora. Jest ryzyko-jest zabawa.

  • #30 30 Sty 2006 00:12
    BK_klp
    Poziom 15  

    Jaras61 napisał:

    Niestety panie BK_klp jesteś w błędzie. Ja dawałem prądu przy włączonym silniku (FSO 1500) i poszedł się czesać alternator (wszystkie diody). Jak masz agregat rozruchowy pod maską to możesz mieć odpalony silnik. Dobrym zwyczajem jest chwilę po rozruchu jest przez kilka chwil nie odłączać kabli, żeby oddać prąd dawcy. Pozdrawiam


    No to poszedł się czesać alternator czy diody? W Polenezie czy w tym drugim aucie("biorcy")? Nie mam agragatu rozruchowego pod maską ale wole nie ryzykować rozładowania swojego akumulatora podczas odpalania auta z padniętym aku, na wyłączonym silniku(moim silniku).
    A widziałeś kiedyś jak TIRy sobie radzą w takiej sytuacji?

  Szukaj w 4mln produktów
Przeglądaj produkty