Już teraz są lampeczki rowerowe, które świecą mocniej niż samochodowe reflektory. A skończy się to eksterminacją nadmiaru samochodów, a pozostałe będą uległe pieszym i rowerzystą. Odbierze się też przestrzeń którą ukradli. Powróci normalność.
Mam nadzieję, że skończy się to mandatami, niezależnie od pojazdu. Już parę razy dostałem "po oczach", bo on widzi, a że kogoś oślepia to nieważne. Niestety ludzie nie zdają sobie sprawy, że znakomita większość takich mocnych lamp nadaje się tylko w teren, w żadnym razie na jezdnię/ścieżki rowerowe. Dodatkowo niektórzy jeszcze korzystają z migania...
Nie przesadzaj.Jeździsz chyba raz na tydzień na ogródek kwiatki podlać :)
Ja mam mocną lampę i z przodu i z tyłu i dodatkowo pracuję jako kierowca więc mogę coś więcej na ten temat powiedzieć bo liczba godzin za kółkiem równa się u mnie średnio 10 dziennie.
Jak oślepia Cię lampa rowerowa nawet ta zmodyfikowana to powinieneś chyba udać się na kurs doszkalający z prawa jazdy bo tu leży podstawowa wina tego, że coś Cię nagle rozprasza i nie potrafisz zapanować nad sytuacją.
Co w przypadku gdy z naprzeciwka jedzie auto i wjeżdżając w dziurę (niekoniecznie bo może być też lekkie wzniesienie na jedni) mignie CI światłami po oczach? To podobny efekt co (niby) oślepianie przez mocne lampki rowerowe niestety 5x mocniejszy.
Więc co Twoim zdaniem zlikwidować auta nadjeżdżające z przeciwka? ...
Wolę 100 rowerów z mocną lampą niż te 100 z lampką z marketu za 6zł której nie widać po 20 metrach.
Tu się mylisz - mocna lampa rowerowa oślepi bardziej (lumenów podobna ilość, za to emitowanych ze znacznie mniejszej powierzchni, kąt też mniejszy). Chyba że mamy zupełnie odmienne pojmowanie 'mocnej' lampy rowerowej...
Rowerem jeżdżę właściwie codziennie, im cieplej na dworze tym więcej godzin po ciemku. Samochodem pracuję (co prawda nie 10, ale 7-8 godzin dziennie będzie).
Jakieś pojęcie o oświetleniu jednak mam ;) Lampki robiłem odkąd pojawiły się pierwsze diody mocy. Obecnie żaden problem żeby mieć tyle światła co samochód i do tego zasilić całość ze stosunkowo lekkiego akumulatora (li-ion/li-poly).
Tak poza tym to gdzie pisałem że mocne światło mnie rozprasza i nie panuję nad sytuacją? ;)
Tu się mylisz - mocna lampa rowerowa oślepi bardziej (lumenów podobna ilość, za to emitowanych ze znacznie mniejszej powierzchni, kąt też mniejszy).
Jesteśmy na elektrodzie. Poproszę charakterystyki i twoje obliczenia na poparcie tezy.
Przypominam, że musisz udowodnić przy założeniu dla samochodu 10W dla pozycyjnych i 73W podczas hamowania światła żarówkowego. Dla ilu odległości będziesz liczył?
rzymo wrote:
Jakieś pojęcie o oświetleniu jednak mam :wink:
Ale czy wnioski są prawidłowe? Czy to się przekłada na rzeczywiste bezpieczeństwo. Bezpieczeństwo, nie poczucie bezpieczeństwa lub bezpieczniactwo.
Jesteśmy na elektrodzie. Poproszę charakterystyki i twoje obliczenia na poparcie tezy.
Obliczenia na poparcie stwierdzenia, że może mnie olśnić lampa rowerowa? ;) Napisz dokładniej, co chcesz wiedzieć - jak potrafię, to policzę, a jak nie, to się przyznam, że nie wiem.
Charakterystyki czego - wiązek światła dla różnych optyk?
Quote:
Przypominam, że musisz udowodnić przy założeniu dla samochodu 10W dla pozycyjnych i 73W podczas hamowania światła żarówkowego. Dla ilu odległości będziesz liczył?
Jakiego hamowania jak mowa jest o przedniej lampie?
Quote:
Ale czy wnioski są prawidłowe? Czy to się przekłada na rzeczywiste bezpieczeństwo. Bezpieczeństwo, nie poczucie bezpieczeństwa lub bezpieczniactwo.
Rozwiń myśl, co ma się przekładać na to bezpieczeństwo... Nie rozumiem tego fragmentu.
Obliczenia na poparcie stwierdzenia, że może mnie olśnić lampa rowerowa?
Nie wymiguj się
rzymo wrote:
Tu się mylisz - mocna lampa rowerowa oślepi bardziej (lumenów podobna ilość, za to emitowanych ze znacznie mniejszej powierzchni, kąt też mniejszy).
Podałeś taką tezę. Proszę o dowód.
rzymo wrote:
Napisz dokładniej, co chcesz wiedzieć - jak potrafię, to policzę, a jak nie, to się przyznam, że nie wiem.
Charakterystyki czego - wiązek światła dla różnych optyk?
Nie narzucam Ci sposobu dowodzenia. Ma być jedynie poprawny.
rzymo wrote:
Jakiego hamowania jak mowa jest o przedniej lampie?
Odpowiedź udzieliłeś pod filmikiem do tylnej lampki ... ale nie ograniczam, ciebie. Dla przedniej też możesz udowodnić.
Gdzie odpowiedż na: "Rozwiń myśl, co ma się przekładać na to bezpieczeństwo... Nie rozumiem tego fragmentu."? :)
Filmiku nie widziałem jak odpowiadałem, mój post tyczył się przodu. Tylnych lampek rowerowych tak mocnych oczywiście się nie robi (ani wyroby gotowe, ani DIY), gdyż nie ma takiej potrzeby. W znakomitej większości przypadków pół watowa czerwona dioda, z kolimatorem, jest w zupełności wystarczająca.
Obliczyć nie obliczę - brak kilku istotnych danych. Wystarczy oszacować.
Oślepiają kandele, przykładowe dwa źródła światła:
- żarówka 100W bez oprawy (1500lm, ale zaledwie 180cd) - możesz się w nią wpatrywać,
- taka sobie dioda, 100lm z 1W, ale wyposażona w popularny swego czasu kolimator 14* - kandele rosną do ~2000 (11x więcej ze 100-krotnie mniejszej mocy), w taką diodę nie jest przyjemnie się wpatrywać, oślepia/olśniewa - jak zwał tak zwał ;), dodatkowo po odwróceniu wzroku widać "wzorki" przez dobre kilkadziesiąt sekund (do paru minut włącznie).
Podobnie jest z naszym sporem ;) Nie ważne źródło światła (led/żarnik/hid) - wystarczy że jedno źródło świeci w dwukrotnie mniejszy kąt (np. lampa rowerowa), to drugie potrzebuje 4x więcej lumenów (np. reflektor w samochodzie), żeby świeciło/oślepiało/olśniewało "tak samo mocno". Natomiast jeśli lumenów podobna ilość to... wniosek nasuwa się sam.
Jeśli gdzieś namieszałem, to proszę o sprostowanie ;) (pisałem w pośpiechu, lecę w odwiedziny do szpitala)
Często i gęsto takie odblaski dają lepszy efekt niż świecąca lampka. Po prostu wykorzystuje się światło przeciwnika.
A jak przeciwnik też jedzie bez świateł? Całkiem niedawno widziałem zderzenie dwóch "batmanów", dużo wyzwisk i wzajemne przekrzykiwanie się, dlaczego ten drugi jedzie bez oświetlenia :)
O taki prosty migacz tylnej lampki z czujnikiem samochodów.
Innym rowerzystom świeci to 3mA czerwonego, czyli w zupełnej ciemności praktycznie cała energia z dynama idzie do przedniego światełka. Dla opornych kierowców "zderzakowców: jest 0.3A czerwonego stroboskopu. Jak się zastosuje 3W diodę, to można zwiększyć ogranicznik prądu. W gęstym ruchu miejskim stroboskop z tylnej lampki powinien przejść na przednia lampkę poprzez deficyt zasilania. Bez kombinacji >4V przywozicie działa. Macie pomysły jak podbić napięcie VCC, bo scalak pracuje powyżej 3.9V. A tyle nie mam. Jestem ograniczony napięciem białego leda w przednim oświetleniu (ma być prosto)...
Trzeba pomyśleć jeszcze o zabezpieczeniu przed nadmiernym napięciem z dynama.
PS. Załącznik nie byłby widoczny dla niezalogowanych.
PS2. Rozmiar schemat z .jpg do .png zmniejszył się 10 krotnie
Złożone na płytce stykowej, testowane na biurku z zasilaczem stabilizowanym. Nie testowane na drodze. Niewielki prąd z czujnika jest wzmacniany przez kolejne stopnie. Odległość zależy od wzmocnienia tranzystorów, czujnika i ilości padającego światła. Jakby odjąć bajery typu miganie , to lampka składałaby się z 3 tranzystorów i 2 diod led. Testowo uznałem, że tak jak obecnie jest optymalnie. Dodanie jeszcze jednego tranzystora powodowało pełne wysterowanie w całkowitych ciemnościach ( za duże wzmocnienie ). Tranzystory to bc547B, można dobierać wzmocnienie poprzez klasy selekcji tych tranzystorów A,B,C.
Jak się mocniej poświeci białym światłem(zielonym), to lampka mocniej zaświeci czerwonym. O taka prosta zasada.
Układ z czujnikiem jest na górze. Na dole power led i lampki referencyjne. Lampka biurowa ,halogenowa 25W i ponoć słabe światełko rowerowe. Na filmie jest przekłamanie dot. migania. Rzeczywiście ten prototyp świeci stroboskopowo, przerwa , stroboskop, przerwa. Aparat zarejestrował stroboskop jako światło stałe i mamy zwykłe miganie. Taki tryb zmniejsza o połowę pobór mocy w porównaniu do zwykłego migania oraz 1/4 dla światła stałego.
Obrazowo:
_|_|_|_|________|_|_|_|________|_|_|_|________|_|_|_|________|_|_|_|_______
Dla porównania jest tam czerwony odblask. Tak jak mówiłem, w światłach samochodu zwykłe lampki rowerowe "giną" i widać jedynie odblask. Na filmie ładnie to widać.
,tylko jak to się będzie miało do Polskiej rzeczywistości, chodzi mi o prawo.
W rozporządzeniu o warunkach technicznych nie ma wymogu homologacji lampek rowerowych. Zdefiniowali to jako pozycyjne światła o widoczności 150m. Czyli nie bronili się przed domową samoróbką. Obecnie tylna może migać, nie zdefiniowano jak ma migać. Za kilka miesięcy w nowym rozporządzeniu, będzie wprost napisane o miganiu przedniej lampki. W dodatku w dzień nie trzeba będzie mieć żadnych lampek w rowerze i inne takie oczywistości.
Co do tego projektu. Pewnie obawy budzą 2 skrajne stany.
1) ledwo co świeci
2)bardzo mocno świeci
ad2) są konstrukcje fabryczne z power led i podobnie świecą. Więc tu nie ma problemu.
ad1)Na starszych bateriach zwykłe lampki też się "tlą".
A w praktyce się zweryfikuje model :D
Chciałem opisać moją lampkę rowerową bo fajnie świeci napędzana dynamem. Z przodu do starej oprawki wsadziłem diodę cree i radiator z tyłu też cree mostek prostowniczy i kondensator o dużej pojemności. Przednia lampka świeci super ma mały radiator więc się nie grzeje dioda ma niby 200lumenów a tylna widoczna z daleka i nie gaśnie na skrzyżowaniach świeci się kilka minut po zatrzymaniu. Jak będę miał czas to chciałbym zrobić dynamo bezdotykowe cewkę i na szprychy da magnesy lub schowa w oponie (nie wiem jak takie dynamo się sprawi jak będzie fajnie działa to opisze. W każdym razie w przedniej lampce podstawa to cree . Kiedyś nie wiedziałem puki nie kupiłem latarki z cree i muszę powiedzie że nie ma porównania do innych rodzai oświetlenia jak się świeci to czuje się jakby był dzień. Chyba jak mi się w domu żarówki poprzepalają też zmienię na cree.
Dodano po 4 [minuty]:
Dajcie se spokój z innymi diodami zachęcam cree po 10zł kupicie patrzcie ile lumenów tylko jak największa moc. Można zobaczy takie rowerki z takim oświetleniem w internecie warto bo to super sprawa.
Witam.
Myślałem nad czymś skomplikowanym z akumulatorami itd, ale doszedłem do wniosku, że dynamo 3W/6V i oparta na 3 power ledach żarówka 12V będzie odpowiednim rozwiązaniem (też 3W).
Interesuje mnie gotowa cała żarówka ze względów estetycznych, tj nie trzeba robić obudowy itd.
I pojawia się kwestia podniesienia napięcia do 12V (a może nie trzeba?)
Transformator? Czy coś bardziej wyrafinowanego?
I czy nie trzeba będzie stabilizować napięcia do 12V? Może w ogóle nie prostować? W sumie te żarówki działają na przemiennym napięciu (DC chyba też). Zastanawia mnie kwestia częstotliwości prądu z dynama i jaki będzie to miało wpływ na ową żarówkę.
A może jakieś inne rozwiązanie? (np przetwornica jakaś)
W rowerze nie bawiłbym się w żadną przemianę napięcia. Wykonaj,poszukaj lampę na 6V. To ze względów praktycznych(popatrz jak mi to się udało,trochę wstecz). Jak chcesz kombinować, to na sprawdzonych zabawkach do tego celu dedykowanych.
Jeśli mówisz o tych 38 diodach to początkowo sam miałem taki plan, żeby kupić i złożyć coś, ale po analizie problemu doszedłem do wniosku, że szkoda czasu na lutowanie 30-50 diod z opornikami, skoro są gotowe lampy (żarówki). Poza tym nie mam odpowiedniej obudowy.
Może ma ktoś taką lampę w domu i mógłby przeprowadzić dla mnie test?
Jeśli podłączę ją do dynama za mostkiem i jakimś kondensatorem czy może odpali? Coś koło 8V. Jeśli odpali to jaka byłaby różnica z zasilaniem 12V?
Myślę nad czymś prostym, nie chcę wozić akumulatora żelowego (mam) i niczego tych gabarytów.
Dynamo(9zależy jakie masz) daje i nap. rzędu ponad 20V,niekiedy i więcej. Po wyprostowaniu ta wartość jeszcze wzrasta. Wszystko zależy od obciążenia(impedancji i jej składowych, a raczej składowej czynnej czyli rezystancji). Jak przeciążysz dynamo to i 3V ciężko uzyskać, a na biegu jałowym to słyszałem że niektórym to i 60V dawało. Ja takiego napięcia nie spotkałem ,ale na zwykłym dynamie po wyprostowaniu to i odbiornik samochodowy na 12V nawet grał(oczywiście nie jakiś wypas , a sznurkowiec),ile wat to pożerało to nie wiem bo takie doświadczenia robiłem ze 20 lat temu. Wracając do mojego wynalazku,akumulatory o poj 4000mAh nie ładowałem odkąd to zmontowałem (ok 1500-1800km przejechane),jedyną nowością było dobranie rezystora (diody padały jednak z przegrzania),a jeżdżę na światłach jak i bez. Więc układ jest zbilansowany. Przy 12V pewno by się nie bilansował, za małe nap z dynama.
Czyli co?
Proponujesz najpierw zbadać dynamo? napięcie w funkcji obciążenia? (przy różnych prędkościach oczywiście które będą odpowiadały faktycznym prędkościom na drodze - tak dla poglądu przy jakiej prędkości będzie to działać)
Właściwie problem z napięciem jest pośredni. Rezystancje w tej niby żarówce są dobrane aby odpowiednio ograniczyć prąd przy 12V.
A gdyby spróbować wyeliminować ten problem pozbywając się owych rezystancji z "żarówki" a zamiast nich wstawić elektronikę ograniczającą prąd do pożądanej wartości?
Proszę rzucić okiem na to:
Cena, strumień świetlny i wygląd zdecydowanie są na jej korzyść (w porównaniu do kupna 3 power ledów)
Obudowa wydaje się być rozkręcana, nie wiadomo tylko w jakim stopniu.
Warto by było na żywo zobaczyć i ewentualnie sprawdzić "rozbieralność".
Nie wiem czy idę dobrym tropem, ale wtedy nawet 6V z dynama nie byłoby problemu,
wielkością istotną w takim obwodzie byłby prąd, a tego na pewno nie zabrakłoby.
Ale od samego początku!
Obciążenie dynama opornikiem 48Ω da taki sam rezultat jak obciążenie tą żarówką (np z linku)? 12V 3W Pytam gdyż nie wiem czy półprzewodniki można tak sobie zastąpić rezystorem.
Jeśli to porównywalny pomiar i napięcie nie spadłoby poniżej 12V to spokojnie mogę montować. Jeśli wynosiłoby dużo mniej (np 6-8V) to kwestia "wnętrza" tej żarówki (oporniki itp). Podejrzewam, że będzie ~8VDC za mostkiem gdyż to dynamo to standardowe 6V 3W, a właśnie tyle mocy będzie zużywane.
Proszę mnie poprawić jeśli mój tok rozumowania jest błędny.
Chciałbym to jak najszybciej zbudować.
Rozkręcasz, patrzysz. Docelowo te 3 ledy mają być szeregowo, bez rezystorów. Ew prostownik. Podłączasz bezpośrednio do dynama rowerowego. I tyle.
PS.
Kąt ~ 15st., nie 45.
Niestety ten ma 45°, wcześniejszy plan zakładał właśnie 15-20° na zwykłych ledach. Byłem dziś kupić to z linku, niestety koleś miał gdzieś zimną biel ale robili porządki i zaginęła w akcji :) Pokazał mi za to ciepłą. Przyznam się szczerze, że nie pojechałem tam z zamiarem zakupu a jedynie oglądnięcia towaru pod względem "rozbieralności". I jestem miło zaskoczony bo można to rozbebeszyć do gołego aluminium.
Wpadnę tam za 2 dni i kupię (choćby w celach testowych) a później się pochwalę co się udało (a co spłonęło). Zobaczymy czy 45° to faktycznie za dużo. Jeśli tak to pokombinuję dalej.
Kolejne pytanie. Miałem gdzieś na składzie dynamo ale zaginęło.
W sklepie koło mnie koleś ma za 9zł i za 19zł. Jak wielka różnica może być między nimi? Koleś raczej nie da mi ich rozbebeszyć :D
Nie muszę zbierać, wystarczyłoby mi żeby kupić sobie nowy rower. Po prostu lubię majsterkować :) A poza tym ciekawi mnie różnica w konstrukcji skoro jest różnica w cenie. Jeśli miałbym wydać więcej pieniędzy to wolę kupić kilka ogniw Ni-MH i włożyć je do kierownicy. Cenowo wyjdzie tak samo, a komfort znaczny.
Z tymi ogniwami racja(swego czasu w poprzednim rowerze miałem w ramie),ale komfort jazdy jeszcze na rowerze, to podstawa. Po zamontowaniu "elektrycznej hamowni" będziesz mieć problem przejechać 20km podczas włączonego dynama,
as88 wrote:
W sklepie koło mnie koleś ma za 9zł i za 19zł. Jak wielka różnica może być między nimi?
Główka z tworzywa sztucznego, brak tulejowania,uzw. alu.,inne kompozyty-takimi detalami się różnią,ale to są pewno dynama dociskowe,na takich to parę km można pedałować.
Z tymi ogniwami racja(swego czasu w poprzednim rowerze miałem w ramie),ale komfort jazdy jeszcze na rowerze, to podstawa. Po zamontowaniu "elektrycznej hamowni" będziesz mieć problem przejechać 20km podczas włączonego dynama,
as88 wrote:
W sklepie koło mnie koleś ma za 9zł i za 19zł. Jak wielka różnica może być między nimi?
Główka z tworzywa sztucznego, brak tulejowania,uzw. alu.,inne kompozyty-takimi detalami się różnią,ale to są pewno dynama dociskowe,na takich to parę km można pedałować.
Mam te dynama za "dychę" i muszę napisać że do tej pory to przejęchałem co prawda niewiele na tych dynamach bo około 50 km i jeszcze trzymają się kupy a swoją drogą (sory że odbiegam od tematu) czy można w rowerze z amortyzowanym przednim widelcem stosować dynamo zamontowane w piaście (ma podobno niewielkie opory) a do solidnej lampki roverkowej może wsadziłbym ledy 3W (jak to by wpółpracowało)
Można, amortyzacja czy jej brak w niczym nie przeszkadzają dynamu ;) Dioda wystarczy jedna (np. Cree XR-E), oczywiście na radiatorze.
Jeśli ma to być proste, to zobacz układ nr 2 (Circuit 2): http://pilom.com/BicycleElectronics/DynamoCircuits.htm
Eee, chyba nie da rady ani z dynamem, ani akumulatorami w kierownicy...
Gdybym wsadził do kierownicy 9-10 ogniw Ni-MH to musiałbym je obciążać prądem ~300mA i o ile dla pojemności aku ~2,5Ah nie stanowi to problemu to dla mniejszych pojemności ~0.8-1Ah taki prąd jest "zabójczy". Przynajmniej tak wynika z moich "badań" Napięcie za mocno siada i pewnie odbije się to także na znacznym skróceniu żywotności.
Dlaczego w ogóle o tym piszę? Znalazłem u mnie promocje gdzie sprzedają 600mAh za 2,5zł. 10szt dałoby jakieś 25zł. Cenę można by było znieść bo przecież nie widać wcale tych akumulatorów a to duża zaleta. Co gorsze okazało się, że to Ni-Cd więc pewnie podziałałyby z 15minut. Zakupienie droższych akumulatorów AA lub AAA nie ma sensu, bo za 20zł mogę kupić akumulator żelowy, który idealnie się nada i właśnie o tym teraz myślę. 12V 0,8AH lub 1,3Ah. Spokojnie gdzieś je można "schować" i prąd 300mA też jakoś wytrzymają.
Może jakieś inne rozwiązanie?
Jutro idę po świecidełko to i przydałoby się jakieś źródło mieć :)