X
  • #1 05 Mar 2006 10:43
    harkonnen
    Level 17  
    Helpful post? (+1)
    Dopireo niedawno( wczoraj) zauważyłem że licznik energii u mnie w domu nawet po odłaczeniu wszystkich bezpiecznikow dalejk sie kreci. Sprawdzilem nawet jak duzo "zuzywa" w ten sposob energi : wyszlo mi ze po 2g i 40 min mam zuzyta 1 KWh. Pytanie czy ktos mial taki sam problem ?? I jakie sa ewentualne problemy z zakladem energetycznym? Wyliczylem ze w ciagu roku licznik "naciął" mnie na około 150 zł . Licznik został wymienieony 6 lat temu (31 sierpien 2000) - podobno za mało zużywałem praadu i ZEGowi sie to nie podobało.
    Jesli przyjac ze przez 6 lat x 150 zl = 900 zł a to juz dosc duze pieniadze.
  • #2 05 Mar 2006 13:21
    Paw_el

    Specjalista AGD
    Helpful post? (0)
    Witam.
    Miałem podobny przypadek z licznikiem w garażu. Przyjechali panowie z ZE stwierdzili, że być może ktoś się podłączył do mojej sieci?, ale wezmą licznik do zbadania. Za badanie licznika płaci klient ZE jesli jest on sprawny (jaki był wynik chyba oczywiste?)
  • #3 05 Mar 2006 21:21
    harkonnen
    Level 17  
    Topic author Helpful post? (0)
    mam dom jednorodzinny - nie jest zbyt mozliwe żeby ktos sie podlaczył.
    nie ma specjalnego sposobu na to zeby ktos mogl sie podlaczyc
    Przy okazji jak twojw sprawa sie skonczyla?
  • #4 05 Mar 2006 21:28
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Helpful post? (0)
    Jeśli jesteś pewnien, że odłączyłeś wszystko od licznika, a o n nadal się kręci, to dzwoń po panów z energetyki. I domagaj się na wszystko kwitów.
  • #5 05 Mar 2006 21:40
    harkonnen
    Level 17  
    Topic author Helpful post? (0)
    Wykrecilem wszystkie korki - dlaej sie obraca jakis 1 obrot co 1min 10s
    licznik zlicza co 120 obr 1 kwh czyli co okolo 2g 40 min jestem kwh do tylu
    oczywiscie jutro zadzwonie. wszystkie plomby sa na miejscu. spisze sobie ewentualnie numery fab licznika zeby nie bylo przekretow. jesli okaze sie ze licznik jest walniety bede pisal o zwrot kasy za niby pobrana energie.
  • #6 06 Mar 2006 11:43
    kasprzyk
    Specjalista elektryk
    Helpful post? (0)
    Witam

    Przeczytaj post wyżej zanim ich wezwiesz,

    http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic465793.html

    może udowodnią Ci, że magnesem neodymowym uszkodziłeś magnesy hamujące. Myślę, że cała sprawa z energetyką zaczyna się robić groźna - powinien się ktoś za to wziąść.
    Powodzenia
  • #7 07 Mar 2006 15:45
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Helpful post? (0)
    Uszkodzenie magnesów hamujących nie może powodować kręcenia się licznika bez poboru prądu.

    Licznik może mieć tendencję do powolnego kręcenia się bez poboru prądu, jeśli jest źle wyregulowany
    - jego konstrukcja jest taka, że nawet gdy nie płynie żaden prąd, na tarczę działa niewielkim moment
    siły, który ma równoważyć tarcie; jeśli jest ustawiony zbyt duży, to licznik się kręci bez poboru prądu.
    Ale to nie taki poziom kręcenia - to mogłoby zawyżać o kilka W, a nie o kilkaset.

    Koniecznie popatrz, czy poza bezpiecznikami nie jest podłączony jakiś odbiornik pradu, przynajmniej
    przez Ciebie (tam, gdzie masz dostęp). A jak przyjdą z ZE, to żądaj zaprotokołowania całej tej sytuacji
    - że licznik, kiedy do niego nic nie jest podłączone (mają sprawdzić, że nie jest, i wpisać to do protokołu)
    wykazuje pobór mocy prawie 400W, i że kwestionujesz poprawność instalacji tego licznika przez ZE.

    Można by jeszcze poszukać, czy gdzieś ten prąd nie płynie - 400W to prawie 2A, wziąć jakąś cewkę,
    podłączyć do niej wzmacniacz na tranzystorze, do niego słuchawki, i taki prąd będzie słychać - można
    zbadać ściany i spróbować znaleźć przewód, którym ten prąd odpływa z licznika.

    A jakby próbowali Ci wmawiać, że uszkodziłeś licznik magnesem, to zamieść kopię ich pisma na forum.
  • #8 04 Feb 2007 10:43
    zmijka83
    Level 9  
    Helpful post? (0)
    Witam.Po przeczytaniu waszych postow postanowilem sam sprawdzic czy licznik przypadkowo sie nie kreci i o toz po wykreceniu wszystkich korkow w domu licznik krecil sie nadal powolutku ale sie krecil:(pokazalem to dla matki ktora ciagle mowi ze to przez komputer wzrosly tak rachunki za prad i to mnie wlasnie sklonilo pogrzebac troche w neci czy mam dobry licznik wstawiony w 2005 byl wymieniany mialem wczesniej zelazny i wymienili mi na rzelazny;/czy taki licznik jest dobry dla klijentow indywidualnych??bo u innych widzilem takie liczniki szklane!!czy ktos moze mi odpowiedziec na te pytanie??

    Dodano po 16 [minuty]:

    acha i jeszcze jedno jak dotknelem licznika to on tak jakby boczal jak by pobieral energie caly czas,dlaczego tak jest??
  • #9 04 Feb 2007 19:17
    Ewojtas
    Level 1  
    Helpful post? (0)
    Ja miałem kilka lat temu ten sam problem na budowie domu. Przez cała zimę licznik nabił mi dużo kasy a nikt się do linii nie podłączał. Wezwałem panów z ZE i stwierdzili cyt,, Zmiana kolejności faz,, ZE uznał moją reklamację i zwrócił mi za rachunki, które opłaciłem. Może i u Ciebie się coś takiego zrobiło.
  • #10 05 Feb 2007 18:14
    zmijka83
    Level 9  
    Helpful post? (0)
    A mozna wiedziec jak duzo nabil licznik??
  • #11 05 Feb 2007 18:22
    LiutenetMaria
    Level 28  
    Helpful post? (0)
    a moze gdzieś jest uszkodzony przewód i prąd zmyka "do ściany". U mnie zauwazylem, ze przy wykręcaniu wszytkich bezpieczników na jednym występowało iskrzenie, choć wszytkie odbiorniki zostały powyłączne z kontaktów, plus zgaszone żarówki itd, więc podejrzewam upływ prądu z powodu starej izolacji lub uszkodzone, zawilgotniałej itp. Na szcescie nie spotkałem jeszcze tego miejsca na scianie gdzie powinno kopac:)[/url][/youtube]
  • #12 05 Feb 2007 20:28
    zmijka83
    Level 9  
    Helpful post? (0)
    No i juz u mnie sprawa sie rozwiazala. Poszedlem dzis do zakladu energetycznego i zglosilem, ze licznik sam sie kreci gdy nie jest pobierany prad. Przyjechali panowie z zeolu i sami zobaczyli, ze licznik sam sie kreci po odcieciu prądu w glownej skrzynce bo mi nie wierzyli.
    Na poczatku posprawdzali wszysto przyrzadami, zdjeli licznik i zalozyli nowy. Spisali protokol, wrzucili licznik w foliowy worek i maja go wyslac do jakiego labolatorium zeby go sprawdzic czy nie bylo proby kradzierzy pradu czyli czy nie byl brany magnesem neodymowym.
    Teraz zostalo tylko czekac na odpowiedz z zeolu czy nie bylo proby kradzierzy prąndu, a jestem w 100%pewien ze nie nie byl stosowny zaden magnes neodymowy. Jeszcze napisalem podanie o rozpatrzenie mojej reklamacji z powodu uszkodonego licznika. Poczekamy zobaczymy co bedzie dalej :) ...
  • #13 06 Feb 2007 07:42
    gimof
    Level 27  
    Helpful post? (0)
    I to jest to co prezentują zakłady energetyczne... Aby tylko udowodnić klientowi winę... Złodzieje!!!
    Czy wiesz o tym, że jeżeli "wykryją" że używałeś magnesów (oczywiście wiemy że nie używałeś) to nie dość, że zapłacisz za wszystkie badania dość dużo.
    To jeszcze sprawa trafi do sądu...
    Ale cóż, ale dobre i to że spisałeś nr tego licznika, zachowałeś się jak przystało na obywatela :)

    Pozdro :D
  • #14 06 Feb 2007 07:55
    kasprzyk
    Specjalista elektryk
    Helpful post? (0)
    Witam

    CZy można rządać dokonania pomiaru na miejscu?
    Jaką mam pewność, że panowie z energetyki nie uszkodzą w czasie transportu licznika na moją niekorzyść lub w laboratorium zostaną sfałszowane wyniki?
    Czytając forum, już kilka osób biło się w pierś, że byli pewni iż nigdy nie używali magnesów neodymowych, jednak wynik z ekspertyzą przychodził inny... komu wierzyć?

    Pzdr
  • #15 06 Feb 2007 08:12
    gimof
    Level 27  
    Helpful post? (0)
    kasprzyk cóż ja wierze w uczciwość naszych koleżanek i kolegów przynajmniej większości.
    Owszem irytujące jest to że nie mamy praktycznie żadnej pewności co tego badania, i wtedy tylko sąd :(
  • #16 06 Feb 2007 08:27
    Paw_el

    Specjalista AGD
    Helpful post? (0)
    Witam.
    A klient i tak dostanie po d...e,
    licznik sprawny - za badanie płaci klient,
    licznik niesprawny - podejrzenie o używanie magnesów,
    i co tu jeszcze komentować.
  • #17 06 Feb 2007 09:25
    zmijka83
    Level 9  
    Helpful post? (0)
    gimof wrote:
    I to jest to co prezentują zakłady energetyczne... Aby tylko udowodnić klientowi winę... Złodzieje!!!
    Czy wiesz o tym, że jeżeli "wykryją" że używałeś magnesów (oczywiście wiemy że nie używałeś) to nie dość, że zapłacisz za wszystkie badania dość dużo.
    To jeszcze sprawa trafi do sądu...
    Ale cóż, ale dobre i to że spisałeś nr tego licznika, zachowałeś się jak przystało na obywatela :)

    pozdrawiam :D

    Wiem i jestem tego swiadom ze zeol zrobi wszystko na sfoja korzysc!!Juz sie troche zaznojomilem ze sprawa co zrobic jezeli oni wykryja niby ze stosowalem magnes,ale ja sie nie boje bo nie czuje sie w zaden sposob winny.

    kasprzyk napisał:
    Witam

    CZy można ządać dokonania pomiaru na miejscu?
    Jaką mam pewność, że panowie z energetyki nie uszkodzą w czasie transportu licznika na moją niekorzyść lub w laboratorium zostaną sfałszowane wyniki?
    Czytając forum, już kilka osób biło się w pierś, że byli pewni iż nigdy nie używali magnesów neodymowych, jednak wynik z ekspertyzą przychodził inny... komu wierzyć?

    Pzdr

    Witam. Nie nie mozna rzadac pomiaru licznika na miejscu poniewaz oni biora to do swojego laboratorium, a tam to juz wszystko moze byc mozliwe, a jesli chodzi o energetykow ktorzy wczoraj u mnie byli to nie moga nic przy tym liczniku zmajstrowac bo wrzucaja go do foliowego woreczka zaklejaja i do laboratorium. A jak u nich juz wyjdzie ze cos przy nim bylo majstrowane to juz tylko sad zostaje!

    Dodano po 2 [minuty]:

    Paw_el napisał:
    Witam.
    A klient i tak dostanie po d...e,
    licznik sprawny - za badanie płaci klient,
    licznik niesprawny - podejrzenie o używanie magnesów,
    i co tu jeszcze komentować.

    co do tego stwierdzenia wyrzej to szczera prawda Crying or Very sad


    ____________
    PROSZE poprawic bledy ortograficzne. Za posty jak ten przed chwila usuniety - "szfankujaca klawiatura" - bede sie naprawde gniewal.
    tom
  • #18 07 Feb 2007 20:49
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Helpful post? (0)
    :arrow: LiutenetMaria
    Jeśli prąd rzeczywiście ucieka do ściany, to lepiej szybko naprawić instalację, bo to grozi pożarem.

    :arrow: zmijka83
    Czy przy tych pomiarach, które zrobili na miejscu (powinni dać ci protokół) stwierdzili, że licznik
    zawyża wskazania tak, jakby była pobierana większa moc, poza tym, że kręci się bez poboru prądu?
    Jeśli nie, to nie bardzo mają jak oskarżać o użycie magnesów - bo to by pokazało, że użyto ich po
    zdemontowaniu licznika - np. podczas transportu - co raczej ZE byłoby mocno nie na rękę.
    Zmajstrować coś w transporcie nie jest trudno - przecież woreczek nie chroni przed magnesem.

    :arrow: kasprzyk
    A widziałeś choć jedną ekspertyzę, w której wynikiem było, że używano magnesów? Bo ja nie.
    Natomiast wiele razy widziałem, że coś takiego sugerowano. Ale nigdy nie był to wynik badania!
  • #19 07 Feb 2007 21:19
    dex
    Level 27  
    Helpful post? (0)
    Myśle że źle postapiłeś/rozegrałeś sprawe. A goście postąpili rutynowo (pomyśleli pewnie magnesy) i robili po swojemu. Panowie powinni Ci napisać , ze przy wyłączonych bezpiecznikach licznik sie obraca >> więc nie ma to nic wpólnego z uszkodzeniem hamulca w liczniku i wkazuje na błąd w instalacji! Nie podpisał bym im protokołu bez takiej wzmianki.

    Cudów nie ma, przy wyłączonych bezpiecznikach nie ma innej możłiwości -ponieważ wyłączone SPRAWNE bezpieczniki w prawidłowej instalacji nie "dopuszczaja prądu " do licznika. Pracownik ZE używający głowy by o tym wiedział.

    Sam miałem taki przypadek , ale był to dom dwu-rodzinny na dole trójfazowy u góry jednofazowy. Przy wymianie licznika trójfazowego monter tak namieszał za deską że licznik u góry z wykręconymi bezpiecznikami obracał sie dokładnie tak jak ten na dole. wyszło to jak zwykle przez przypadek.. Poprawił na dole i zaczeło działać.

    Może uszkodzony jest bezpiecznik/i czy sprawdziłeś to? Za każdym bezpiecznikiem wyłączonym próbówka nie ma prawa świecić i możliwe jest jakiś odbiornik lub przebicie do ściany które "kradnie" prąd. Możliwość druga uszkodzony licznik i bezpiecznik/i a żadnego odbiornika/przebicia "kradnącego" prąd nie ma.
  • #20 15 Jul 2009 15:26
    Paweł007
    Level 22  
    Helpful post? (0)
    Witam.

    U mnie po wyłączeniu bezpieczników nadal kręci się licznik. I teraz co robić. Nie dawno były wymieniane bezpieczniki wkręcane na nowe i czy to może być coś z tym związane czy wina źle wyregulowanego licznika, czyli licznika, instalacji czy czego. Bo jak mam dzwonić do nich to chcę wiedzieć na czym ewentualnie stoję i czego oczekiwać/ żądać w przypadku jak by przyjechali i chcieli zabrać licznik na badania.

    P.P.
  • #21 15 Jul 2009 19:01
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Helpful post? (0)
    Jeśli odłączysz wszystko, do czego masz dostęp bez naruszania plomb (np. wykręcisz bezpieczniki,
    albo je wyłączysz jeśli są zamontowane na stałe i plomba nie daje dostępu, żeby je zdemontować),
    a licznik nadal się kręci, to licznik, albo instalacja nie działa prawidłowo i ZE ma ci to naprawić,
    bez żadnych dyskusji, bo sprawa jest oczywista - to jest ich błąd (wadliwy licznik, albo źle podłączony);
    jak monterzy usiłują ci wmawiać, że jest inaczej - wezwij policję i każ spisać protokół rozbieżności.

    Ale może być np. tak, że masz bezpiecznik automatyczny, który ma wyłączać, a naprawdę nie wyłącza
    - możesz go wykręcić, i jak to zrobisz, to licznik się nie kręci - wtedy ty masz wymienić bezpiecznik.

    U mnie jak niedawno wymieniali licznik, to nie musiałem nic im mówić - wpisali, że był wadliwy i już
    - tyle, że zgłaszając, jak mi proponowali kontrolę, to im powiedziałem, że mają przysłać monterów
    z nowym licznikiem, bo inaczej będą jeszcze raz jeździć do mojego licznika - i przysłali monterów.
    Ale chyba w tym ZE, od którego ja kupuję energię, nie zatrudniają takich monterów czy kontrolerów,
    którzy by mieli ochotę przyłożyć magnes do licznika, żeby oskarżyć klienta o NPE - widać uznali, że
    uczciwość lepiej popłaca, bo wszelka nieuczciwość prędzej czy później musi wyjść na jaw. I dobrze.
  • #22 15 Jul 2009 20:56
    Paweł007
    Level 22  
    Helpful post? (0)
    Chodzi Ci o bezpieczniki w mieszkaniu jak sądzę. Licznik mam na klatce (blok mieszkalny) i tam są jakieś bezpieczniki. Jakieś, ponieważ jest tam strasznie namotane z różnymi kablami nie tylko zasilającymi, kablówka też miała tam swój udział. Otworzyłem tą skrzynkę, ale przyjmijmy, że nie mam do jej dostępu to w grę wchodzi tylko wyłączenie bezpieczników w mieszkaniu. Nie dawno chłop wymieniał na nowe legranda, ze starych wkręcanych. Wyłączam wszystkie i definitywnie widać ruch tarczy. Więc dzwonić do elektrowni czy może do tego majstra co robił te bezpieczniki. Bo jak z elektrowni powiedzą, że wina po mojej stronie to sytuacja nie bardzo.

    P.P.
  • #23 15 Jul 2009 22:14
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Helpful post? (+1)
    Aha, jeszcze taka sprawa: tarcza ma mały opór (producent stara się o to, by był możliwie jak najmniejszy),
    więc po wyłączeniu nie zatrzymuje się natychmiast, ale jeszcze przez dłuższą chwilę się kręci - trzeba
    trochę poczekać, zanim się definitywnie stwierdzi, że nie zwalnia. Kręcenie się tarczy, kiedy to licznika
    nie dociera napięcie zasilające, może być tylko z rozpędu, i w końcu musi się ona zatrzymać - inaczej
    licznik stanowiłby perpetuum mobile, a mimo licznych prób nie udało się czegoś takiego zrobić. ;)

    Aha, czy te bezpieczniki nie pobierają same z siebie energii z sieci: jak mają w środku jakąś elektronikę,
    to jest to możliwe - trzeba sprawdzić w instrukcji bezpieczników ile mocy w jakiej sytuacji mogą pobierać,
    jaki jest minimalny pobór mocy, przy którym licznik ma prawo się kręcić (o to już można zapytać ZE, albo
    poszukać na forum - ta informacje się tu pojawiała, i to pewnie wielokrotnie)...
  • #24 18 Dec 2009 12:12
    vihajster
    Level 12  
    Helpful post? (+1)
    Witam!
    Zacznę kontrowersyjnie:
    po odłączeniu wszystkich odbiorników w prawidłowo działającym liczniku
    tarcza powininn się obracać !!!
    Ale definiuje się dwa pojęcia dla licznika w stanie otwartego obwodu prądowego:
    1.tendencja do ruchu-tarcza obraca się, ale nie wykonuje więcej niż 1 pełny obrót,
    2.bieg jałowy-tarcza obraca się bez przerwy.
    Krótkie wyjaśnienie zasady działania licznika: cewka obwodu napięciowego i cewka
    obwodu prądowego podczas normalnej pracy wytwarzają moment napędowy
    proporcjonalny do pobieranej przez odbiorniki mocy czynnnej. Moment napędowy
    jest równoważony przez moment hamujący magnesu trwałego. Moment hamujący jest
    proporcjonalny do prędkości obrotowej. Podczas normalnej pracy tarcza obraca się
    ruchem jednostajnym z prędkością obrotową, przy której moment napędowy
    (proporcjonalny do mocy) zrównoważy się z momentem hamującym magnesu
    (proporcjonalnym do prędkości obrotowej). To wynika z I zasady mechaniki:
    jeżeli na ciało nie działa żadna siła lub działające siły równoważą się to ciało
    pozostaje w spoczynku lub porusza się ruchem jednostajnym - tylko trzeba
    je zmodyfikować na ruch obrotowy - siły zamienić na momenty a ruch prostoliniowy
    na obrotowy. Wracając do licznika: podczas normalnej pracy prędkości obrotowa
    tarczy jest proporcjonalna do mocy, liczba obrotów (sumowana na liczydle) jest
    proporcjonalna do energii (to też z fizyki: energia to całka z mocy po czasie).
    Uwaga do tego: rolą magnesu i wytwarzanego przez niego momentu hamującego
    nie jest zatrzymanie tarczy po wyłączeniu odbiorników, ale zrównoważenie
    momentu napędowego wytwarzanego przez pobieraną moc podczas normalnej pracy.
    Tyle o normalnej pracy licznika. A teraz praca bez prądu.
    Po pierwsze w liczniku występuje tarcie, które zaniża wskazania licznika. Dlatego
    w liczniku wprowadza się moment pomocniczy-niewielki moment wytwarzany tylko
    za pomocą cewki obwodu napięciowego, bez obwodu prądowego. Moment pomocniczy
    reguluje się w ten sposób, aby przewyższał minimalnie tarcie, tzn. bez poboru
    prądu tarcza powinna się powoli obracać !!! Tak musi być, ponieważ tarcie statyczne
    jest większe od tarcia dynamicznego, po ruszeniu tarczy.
    Oczywiście taki licznik wykazywałby pobór energii niepobranej. Dlatego wprowadza się
    kolejne rozwiązanie - hamulec biegu jałowego. On również działa tylko z obwodu
    napięciowego, bez poboru prądu przez odbiorniki. Na osi tarczy jest taki mały
    odstający drucik i przy obrocie tarczy ten drucik zbliża się do rdzenia cewki
    napięciowej, z której wystaje mała żelazna blaszka. Gdy zbliżą się do siebie -
    powinny się na tyle silnie przyciągnąć, że tarcza się zatrzyma !!!
    W tym momencie w okienku licznika powinna się pokazać tarcza zamalowana na
    czarno (ew. czerwono). I to jest właśnie tendencja do ruchu: bez poboru
    prądu przez odbiorniki tarcza obraca się do chwili zadziałania hamulca biegu jałowego,
    tzn. pokazania się w okienku czarnego znaczka na tarczy. Licznik bez poboru prądu
    nie powinien więc wykonać więcej niż jeden obrót. Zależnie od licznika odpowiada
    to energii za około 0.1 - 0.5 grosza. Jeśli licznik jest żle wyregulowany (za duży
    moment pomocniczy, za mały moment hamujący) to tarcza może się obracać
    bez przerwy - to nazywamy biegiem jałowym i to jest niewłaściwe!
    Podsumowując, licznik powinien wykazywać tendencję ruchu, a nie powinien
    wykazywać biegu jałowego. Jeśli chcemy to sprawdzić, to wyłączamy wszystkie
    odbiorniki i sprawdzamy zachowanie się tarczy: powinna się obracać (!!!) aż do
    chwili, gdy w okienku pokaże się czarny znak na tarczy, wtedy powinna się zatrzymać.
    Takie działanie jest prawidłowe. W tym stanie możemy zaobserwować i zmierzyć
    kolejny ciekawy parametr licznika: moc rozruchu. Ponieważ hamulec biegu jałowego
    trzyma tarczę w tym miejscu, to możemy pobrać pewną moc za darmo !!!
    Niestety jest to bardzo mało, przy sprawnym liczniku maksymalnie 0,5% prądu
    bazowego. Prąd bazowy jest podany na tabliczce licznika, jest to liczba bez nawiasów,
    mniejsza, większa w nawiasach to prąd maksymalny. Dla licznika 1 fazowego prąd
    bazowy może być np. 5A, co daje 0,5% równe 25 mA, a to daje moc rozuchu
    5,75 wata (przy 230V). Możemy więc sobie np. zaświecic parę lampek LED
    (jakiś niewielki komplet lampek choinkowych ledowych) a licznik nie powinien zacząć
    się obracać (ale tarcza może się nieznacznie przesunąc i zatrzymać trochę dalej
    z prawej strony. Będziemy sobie świecić za darmo, ale pod warunkiem, że nie
    włączymy niczego więcej !!!
    Liczniki w ogóle są stosunkowo mało dokładne najczęściej są wykonywane w klasie
    1 lub 2 , czyli w uproszczeniu błedy nie pwinny przekraczać 1% lub 2%, ale to
    trochę bardziej skomplikowane, można znależć w internecie przepisy to regulujące.
    Co do magnesów neodymowych - to jedno wielkie oszustwo, ale oszukują tutaj
    przede wszystkich sprzedawcy tych magnesów !!!
    Taki magnes w bardzo niewielkim stopniu jest w stanie zmniejszyć wskazanie licznika.
    Pole magnesu trwałego licznika jest na poziomie 300mT (militesli), ale zamyka się
    przez tarczę w wąskiej szczelinie i jest stosunkowo blisko osi obrotu. Daje to duży moment hamujący, odpowiedni do pracy licznika. Magnes neodymowy jest znacznie
    silniejszy, wytwarza pole na poziomie rzędu 1,5T (tesli) - czyli około 5 razy
    silniejsze! Ale to pole jest tak silne tylko na powierzchni magnesu, bardzo silnie maleje
    z odległością. Obudowa licznika nie pozwala na zblizenie magnesu do tarczy na bliżej
    niż około 2 cm. W tej odległości pole magnesu neodymowej jest już znacznie słabsze,
    nadal większe od pola magnesu licznika. Magnes licznika jest tak zrobiony, że ma dwa
    blisko siebie w szczelinie obszary o przeciwnie skierowanym polu. Zewnętrzny magnes
    zbliżony do licznika jedno pola wzmocni (licznik zwalnia) ale drugie obok osłabi
    (licznik przyśpiesza). Bardzo trudo jest znależć takie miejsce, aby uzuskać
    spowolnienie licznika. Ale za to ruszając magnesem neodymowym wytwarzamy
    zmienne pole magnetyczne rozmagnesowujące magnes licznika. Po odsunięciu
    magnesu neodymowego licznik wariuje - obraca się nawet 5 razy szybciej (i więcej).
    I co ważne - po wyjęciu takiego magnesu w laboratorium i zmierzeniu jego pola
    magnetycznego wyraźnie widać, że był rozmagnesowanym zewnętrznym polem
    magnesu stałego. Od wewnętrznej strony pole jest dalej zbliżone do 300mT, a od
    zenętrznej, bliższej obudowy jest bardzo różne i co ciekawe- w niektórych
    miejscach o przeciwnym kierunku niż powinno być. Taki efekt nie może być
    spowodowany żadnym innym efektem: naturalnym starzeniem się, podwyższoną
    temperaturą itp. Te efekty gdyby zaistniały dałyby rónomierne osłąbienie pola na całej
    powierzchni szczeliny.
    Co do wizyty panów z ZE. Oczywiście powinni wykonać pierwsze sprawdzenie u
    klienta. Sprawdzenie biegu jałowego to oczywiście bez najmniejszych problemów,
    błędy licznika pod obciążeniem też - mają w ZE enegetycznych takie specjalne
    przyrządy (legalizowane) - podłącza się do do ganiazdka i one pokazują moc
    pobieraną. Wszystko to powinno się znależć w protokole z numerem licznika.
    Jeśli sprawdzenie licznika w domu u klienta nie wykazało znaczącego zwiększenia
    wskazań (lub nie wykonano takiego sprawdzenia), to ZE nawet w sądzie już nic nie
    nie uzyska. Licznik powinien być przy kliencie zapakowany i zaplomowany w torbę
    ze specjalną naklejką, tzw. pasek magnetyczny który wskazuje, że ktoś amnipulował
    w pobliżu magnesem. Pasek powinien być naklejony oczywiście na obudowie licznika
    przed zapakowaniem w torbę. Jeśli tego nie zrobiono to w sądzie można podważyć
    wynik badania licznika - rozmagnesowanie mogło mieć miejsce już po zapakowaniu.
    Po za tym proszę przecztać umowę na dostawę energii. Odbiorca powinien dbać o
    nie naruszenie plomb i o nie ingerowanie w układ pomiarowy. Natmiast zgodnie
    z przepisami licznik powinien być tak skonstrowany, aby nie było możliwe wpływanie
    na jego wskazania bez naruszenia plomb. Tzn. nienaruszone plomby powinny
    być gwarancją poprawności wskazań. Po prostu - liczniki mechaniczne
    nie spełniają tego wymagania, a klient nie musi wiedzieć, że licznik można
    uszkodzić magnesem neodymowym. Zasada działania licznika jest wykładana na
    wydziałach elektrycznych politechnik, nie można więc wymagać tej wiedzy i
    świadomości od przeciętnego obywatela. Obowiązek tean powinien spoczywać
    na specjalistach, tzn. na producencie licznika i dostawcy energii.
    Producent licznika i ZE powinny przynajmniej umieścić odpowiednią informację na liczniku (przykład: dyskietki, taśmy magnetofonowe i inny sprzęt czuły na magnesy).
    To też nalęzy podnieść w sądzie!
    ZE kupują liczniki indukcyjne bo są tańsze, a powinny kupować elektroniczne,
    nieczułe na magnesy. Podobnie było z licznikami zużycia wody, ale producenci się
    z tym uporali i oferują liczniki do wody nieczułe na magnesy.
    Ta sprawa nadaje się na pewno do rzecznika praw obywateli.
    Monopoliści (ZE) stosują urządzenia pomiarowe nie spełniające wymagań przepisów,
    a konsekwencje tego ponosi obywatel.
    Jescze taka myśl na temat przykładania magnesu do licznika:
    Magnesy stosuje się (z róznym skutkiem) do "polepszenia sobie życia" na różne
    sposoby. Jest biżuteria magnetyczna "polepszająca" zdrowie, są magnetyzery do wody
    poprawiąjące jej parametry, są magnetyzery do paliwa, buty z wkładkami
    magnetycznymi, kołdry, poduszki itd itp.
    Jeśli teraz zwykły obywatel, nie absolwent politechniki, widzi na rynku sprzedawcę
    oferującego cudowny sposób na obniżenie rachunku za prąd, to czy nie może,
    działając w dobrej wierze, bez zamiaru oszustwa i kradzieży, kupić taki magnes
    i przyłożyć go do licznika? Skąd do cholery ma wiedzieć, że to uszkodzi jego
    licznik? Skąd ma wiedzieć, że to nielegalne? Czy to na pewno jest nielegalne?
    Jakie prawo tego zabrania? ZE twierdzi, że jest to ingerencja w obwód pomiarowy.
    Ale zgodnie z przepisami, taka ingerencja nie pwinna być możliwa bez naruszenia
    plomb. A więc to raczej ZE narusza prawo stosując te liczniki, które są nieodporne
    na zewnętrzne pole magnetyczne, a powinny być odporne. Ale kto ich do tego
    zmusi? Może jakiś wyrok sądu najwyższego?
    Dla dociekliwych przpisy prawne:
    Rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 7 stycznia 2008 r. w sprawie wymagań, którym powinny odpowiadać liczniki energii elektrycznej czynnej prądu przemiennego oraz szczegółowego zakresu badań i sprawdzeń wykonywanych podczas prawnej kontroli metrologicznej tych przyrządów pomiarowych (Dz. U. Nr 11, poz. 63)
    Można pobrać tutaj: http://bip.gum.gov.pl/pl/bip/akty_prawne/inne
    W szczególności polecam fragment:
    Rozdział 2
    Wymagania w zakresie konstrukcji, wykonania,
    materiałów oraz miejsc umieszczania cech legalizacji
    i zabezpieczających oraz zakres informacji zawartych
    w instrukcji obsługi liczników
    § 4. Konstrukcja i wykonanie licznika oraz urzàdzeń
    dodatkowych, a także materiaΠy stosowane do ich wytworzenia
    powinny zapewniç:
    1) wytrzymałość i trwałość w przewidywanym przez
    producenta okresie w znamionowych warunkach
    użytkowania;
    2) zabezpieczenie licznika w sposób uniemożliwiający
    ingerencję do jego wnętrza oraz przypadkowe
    lub celowe zafałszowanie wskazań.
    To tyle, chyba jednoznaczene i jasne?!
    Jeśli ZE twierdzi, że klient bez naruszenia plomby, "ingerował w jego wnętrze
    oraz przypadkowo lub celowo zafałszował wskazania" to właściwie ZE
    sam się podkłada w sądzie, ponieważ sam się przyznaje do stosowania liczników
    niezgodnych z przepisami! Trzeba mieć tylko dobrego prawnika, bo wiadomo jak
    jest w sądzie, wygrywa ten, co ma lepszego prawnika.
    Ale się rozpisałem.
    Chyba przesadziłem,
    pozdrawiam.
  • #25 18 Dec 2009 13:42
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Helpful post? (0)
    Troszkę nieczytelnie, bo bez pustych linii - to ma duży wpływ na czytelność. No i nieco faktów do uzupełnienia, a nawet poprawienia.

    Układ zatrzymywania tarczy - Na osi tarczy jest taki mały odstający drucik i przy obrocie tarczy ten drucik zbliża się do rdzenia cewki
    napięciowej, z której wystaje mała żelazna blaszka.
    - w opisie licznika ten drucik nazywa się chorągiewką, ta blaszka haczykiem.

    Magnes neodymowy - typowy w miarę silny magnes neodymowy daje pole nieco ponad 300mT (tyle, co magnes w liczniku), i to na
    samym biegunie; pole 1.3T (nie żadne 1.5T, to już bajka, nie udało się takiego magnesu zrobić) uzyska się w zamkniętym obwodzie
    magnetycznym (czyli przykładając do magnesu kawał żelaza tak, by połączył bieguny) stosując najsilniejsze magnesy neodymowe,
    jakie są dostępne w handlu (a większość tego, co jest oferowane, to znacznie słabsze) - oczywiście wtedy ono niczego nie zakłóci.
    Dodatkowo, 2cm od magnesu pole jest znacznie słabsze - może 2, może 3 razy, to zależy od kształtu i rozmiarów magnesu.
    Ale w licznikach są stosowane magnesy, które ulegają rozmagnesowaniu już od pola 60mT - więc nawet te 100mT im szkodzi
    (to tak w przybliżeniu - te magnesy wytwarzają same pole 1.2÷1.3T, to pole musi być rozpraszane, żeby ich nie rozmagnesowało
    - dlatego w szczelinie jest tylko nieco ponad 300mT; dodanie tych 60mT powoduje rozmagnesowanie takiego magnesu).

    Uwaga o polu na zewnątrz magnesu licznika, na który oddziaływano magnesem neodymowym jest jak najbardziej słuszna,
    poza takim drobiazgiem, że nie słyszałem o wypadku, aby to sprawdzono - jakoś badania zawsze to pomijają. A mogłoby
    się okazać, że takiego śladu nie ma, i że magnes musiał się uszkodzić z innych powodów, niezależnych od odbiorcy...

    W sądzie nie zawsze wygrywa ten, co ma lepszego prawnika - w mojej rodzinie była taka historia, że ktoś miał sprawę w sądzie,
    adwokat mówił, że kiepskie szanse - on zrezygnował z adwokata, na rozprawie w paru zdaniach jasno powiedział o co chodzi,
    adwokat drugiej strony coś mętnie tłumaczył, i sąd na pierwszym posiedzeniu wydał wyrok na korzyść tego bez adwokata... ;)
    No cóż - jasne postawienie sprawy bez pomocy adwokata to powiedzenie "nie muszę kręcić jak mój przeciwnik, bo mam rację".
  Search 4 million + Products
Browse Products