Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Płytka drukowana - pomysły i opinie

mokciek 23 Mar 2006 12:19 213061 598
  • Na tym etapie pozwolę sobie na obszerniejszą dygresję o wykonywaniu płytki "drukowanej" w domowym zaciszu, gdyż może nie każdy z czytelników jest z takową technologią obeznany.
    Przycinamy odpowiedniej wielkości kawałek (może być odrobinę większy niż docelowy rozmiar płytki) jednostronnego w tym przypadku laminatu i dokładnie oczyszczamy/odtłuszczamy powierzchnię miedzianą - polecam szczotkę i jakiś proszek do szorowania. Po dokładnym opłukaniu odkładamy do wyschnięcia. W tym momencie wprowadźmy sobie po raz pierwszy kluczową zasadę NDP (Nie Dotykać Paluchami!).
    Mając przygotowany układ ścieżek (odbicie lustrzane, tak jak w załączonym powyżej PDFie) musimy go wydrukować. Tutaj dwie istotne kwestie: 1) wydruk laserowy! 2)na papierze kredowym! Względem gotowego wydruku również obowiązuje NDP. Jeśli ktoś nie posiada drukarki laserowej, można przygotować wydruk na atramencie (byle by był dobrej jakości) i z papierem kredowym w łapkach poczłapać do punktu ksero. Warto poprosić o podkręcenie jakości kserokopii (ach te oszczędności). Nadszedł czas termotransferu. Przykładamy nasz wydruk zadrukowaną stroną do pomiedziowanej strony laminatu, na to dobrze nałożyć jeszcze jedną czystą kartkę zwykłego papieru i prasujemy żelazkiem ustawionym na maksymalną temperaturę mocno dociskając. Jak długo? Lepiej za długo niż za krótko. Dobre kilka minut. I sugeruję jeździć żelazkiem, zamiast trzymać je nieruchomo. Na koniec nie zaszkodzi przejechać jeszcze kilka razy krawędzią żelazka dla pewności że wszystko dokładnie nam przywarło. Odkładamy żelazko, nic nie ruszamy, czekamy aż ostygnie.
    Następnie laminat wraz z papierem zanurzamy w wodzie i zostawiamy do odmoczenia. Gdy papier już wyraźnie nasiąknie możemy próbować delikatnie go oddzielać. Na miedzi powinniśmy mieć dokładnie przeniesiony nasz nadruk. Płuczemy laminat dokładnie i pocierając delikatnie opuszkami palców (by nie uszkodzić naniesionych ścieżek) staramy się usunąć "włoski" pozostałe po papierze. Płytka jest gotowa do trawienia. Przygotowujemy stosowną kąpiel. Tutaj uwaga na oczy, ręce, odzież! Wytrawiacz (dostępny w sklepach elektronicznych) zalewamy wrzątkiem i po rozpuszczeniu zanurzamy w tym naszą płytkę. Swoją drogą dobrze zrobić w niej uprzednio jakiś otworek do którego przyczepimy kawałek drutu pozwalający na kontrolę i manewrowanie. Ruszanie płytką w roztworze przyspiesza trawienie. Co jakiś czas wyjmujemy ją i sprawdzamy czy cała miedź nie zakryta tonerem już została usunięta. Jeśli tak, to wyjmujemy i dokładnie płuczemy. To jest właśnie najlepszy moment na ewentualne przycięcie płytki do docelowego rozmiaru oraz nawiercenie wszelkich otworów. Następnie możemy już usunąć nadruk zasłaniający ścieżki (szorowanie: szczotka, proszek). Odkładamy do dokładnego wyschnięcia. NDP! Wskazane jest też powleczenie ścieżek cyną, co zabezpieczy je przed utlenianiem, jak i ułatwi nam lutowanie elementów. Aby cynowanie przebiegło nam sprawnie polecam uprzednio pomalować powierzchnię płytki spirytusowym roztworem kalafonii - po wyschnięciu zostanie nam cieniutka warstwa równo nałożonego topnika, dzięki czemu cyna będzie się nam bardzo wdzięcznie rozpływać po ścieżkach, gdy te podgrzejemy lutownicą. Płytka gotowa. Przystępujemy do lutowania elementów. Tutaj nie ma się co rozpisywać, bo wszystko jest chyba oczywiste. Oby tylko nie wlutować jakiegoś elementu w niewłaściwą stronę. :D Przepraszam za rozpisanie:|


    Fajne!
  • #2 23 Mar 2006 12:38
    zatiro
    Poziom 17  

    Witam.

    Metodologia całkiem poprawna, ale moim zdaniem brak kilku dość ważnych informacji w opisie.

    1. Co do papieru kredowego, powinien on być dobrej jakości czyli jak najgładsze lico. Ma to bowiem znaczący wpływ na całość procesu, czyli jak papier odpowiedni to prasowanie trwa krótko i odklejenie papieru po moczeniu w wodzie nie nastręcza problemów.

    2. Polecam dodanie detergentu do wody np. płyn do mycia naczyń ułatwa odmoczenie papieru. Ja zawsze daję gorącą wodę około 50 stopni. \

    3. Co do prasowania z praktyki wiem, że lepiej jest położyć żelazko spodem do góry, na to płytkę, a na płytkę papier kredowy zadrukowaną stroną do miedzi. Bierzemy gałgan zrobiony z jakiejś szmatki i wprasowujemy. Zbyt wysoka temperatura żelazka nie jest wskasana, za duża temperatura powoduje, że na miedzi w miejscach gdzie nie ma tonera pozostaje lekka warstewka kredy i czasami jest tak że się ciężko jej pozbyć.

    4. Co do trawienia. Można używać dostępnego w sklepach chlorku żelaza lub krystalicznego środka trawiącego B327, osobiście uważam że chlorek jest lepszy bo mniej podtrawia, no i jak się zużyje to można go potraktować kwasem solnym + porhydrol i możemy się dalej cieszyć z tego że nam dobrze trawi i szybko. Jak ktoś chce sobie przyspieszyć proces trawienia to może podgrzewać płyn roztwór trawiący i oprócz tego jeszce wsadzić jakąś rurkę z dziurkami i tłoczyć do niej powietrze np. pompką akwariową lub tak jak w moim przypadku użyć agregatu ze starej lodówki.

    Metoda "żelazkowa" jest bardzo skuteczna i przy odrobinie wprawy bez problemów można uzyskać ścieżki 0,25mm, no i oczywiście nie można zapomnieć o zasadzie NDP wspominanej wyżej.

    No to tyle moich uwag i miłego trawienia.

  • #3 24 Mar 2006 17:38
    Krzyh_P
    Poziom 11  

    No to i ja wtrące swoje 5 groszy :D
    Od jakiegos czasu wlasnie robie tak plytki (pierwsza plytka wyszla mi super juz przy drugiej probie). Robie dokladnie tak jak koledzy pisali wczesniej (drukuje na laserowce-bo lepiej wychodza, w miare odpowiednio dobrana warstewka toneru, z ksera jest grubsza i nie wszystko sie przenosi), potem odwracam zelazko do gory "kolami":D i galganem ze szmatki wprasowuje toner.
    Do trawienia uzywam kwasu solnego i perhydrolu (35% roztwory) (do kupienia w sklepie z farbami), dzieki temu plytke trawie 2-5 min (no chba ze bardzo zalezy mi na dokladnosci to wtedy uwazam z perhydrolem i powoli go dolewam).
    To najprostrza, najszybsza i najdokladniejsza w warunkach domowych metoda jaka znam. Da sie nawet tez zrobic nadruki elementow (trzeba tylko jak jeszcze cieple zerwac papier kredowy- tez juz tak robilem, w miare ladnie wychodzi).

    Powodzenia wszystkim poczatkujacym :)

  • #4 25 Mar 2006 12:45
    fascynat
    Poziom 24  

    W razie kłopotów z dostaniem Perhydrolu w sklepie, można się ładnie uśmiechną i kupić go w aptece. W razie problemów polecam także wodę utlenioną w tabletkach. Oczywiście to wszystko razem z kwasem solnym. Nie przesadzać ze zbyt dużym stężeniem perhydrolu (podobnych dodatków), ponieważ szybkość trawienia znacznie wzrasta ale istnieje duże niebezpieczeństwo uszkodzenia ścieżek.
    Najlepiej, żeby było szybciej i bezpieczniej, używamy mniejszego stężenia roztworu, i dodatkowo mniejszą kuwetę z trawioną płytką umieszczamy w większej kuwecie z gorącą wodą.

    UWAGA na szkodliwe opary, im cieplejszy roztwór, tym są większe.
    Najlepiej robić to na świeżym powietrzu i stać od zawietrznej - to naprawdę szkodzi!

    UWAGA z wylewaniem roztworu, w szczególności do plastykowych instalacji kanalizacyjnych - dokładnie spłukać lub pod grządkę z marchewką, drzewko owocowe, sąsiadowi pod koło samochodu itp. (nie wolno!) :D

    Dla hardcorowców:
    Najszybsza metoda: wytrawianie w kwasie azotowym (tutaj naprawdę należy uważać na stężenie i pryskanie roztworu). Nawet kuweta potrafi się wygiąć!

    Dla bezpieczeństwa najlepiej nałożyć jakieś okulary ochronne, do chwytania płytki szczypce (najlepiej z tworzywa sztucznego), no i uwaga na ubranie - pryskający kwas pozostawia piękne dziurki, np. w spodniach lub w dywanie, skutecznie zniechęcając Waszą mamę do dalszych prowadzonych przez Was eksperymentów! :D Czyli najlepiej fartuch i z daleka od wnętrza domu. Na wannie czy zlewie, także mogą powstać piękne żółtawe plamki - na stałe! :D
    Narzędzia (kuweta, szczypce, itp.) po zakończonym trawieniu dokładnie wypłukać!

    Żeby za bardzo nie przestraszyć, to przy odrobienie ostrożności, ogólnie rzecz biorąc, niebezpieczeństwo jest znikome (zawsze można przecież się potknąć lub trącić kuwetę z roztworem).
    Dokładnie umyć ręce po tych pracach (jak są miejscami dziwnie śliskie, to znaczy, że zostaliśmy "zakażeni" :D ).

    PROŚBA o podanie rodzaju papieru kredowego!
    Może osoby które robią płytki metodą laserową i uzyskują dobre efekty z danym rodzajem papieru kredowego, podadzą dokładne namiary na papier kredowy, nazwę producenta, itp.

  • #5 25 Mar 2006 14:11
    mlody_elektronik
    Poziom 27  

    ja tez wtrące swoje pare groszy :)

    ja osobiscie polecam folię (taka na ktorej mozna drukowac) najlepiej wychodzi (bynajmniej mi ;) ) bo na papierze niezawsze odchodza wszystkie sciezki ;) tylko musimy pamietac aby prasowac bardzo dokladnie tak aby folia na plytce sie nie skurczyla (wokól moze ;) ) i zawsze toner pieknie schodzi, tylko prasowac musimy oczywiscie przez jakas kartkę(zeby folia do zelazka sie nie przylepiła). Po prasowaniu idziemy do kranu i delikatnie pod strumieniem wody zrywamy folię :) a najlepiej jak sie ma dosc wysokie cisnienie wody to niech woda zerwie folię za nas :) taka metoda moza naprawde ladnie zrobic plytkę nawet ze sciezkami 0,25mm :)

    słyszalem tez o metodzie w ktorej toner nakładamy nie raz ale np. trzy czy cztery ale do tego trzeba miec cierpliwosc (trzeba identycznie ułozyć na plytce nastepna folię) ale tej nigdy nie testowalem

    pozdrawiam

  • #6 26 Mar 2006 11:28
    twingo
    Poziom 17  

    potwierdzam - folia jest lepsza od papieru.

  • #7 26 Mar 2006 19:06
    qjas
    Poziom 13  

    Z tym odbiciem lustrzanym to tak ostroznie. To jeszcze zalezy od tego kto jak definiuje to pojecie. Projektujac w Protelu (99SE) wydruk sciezek nie moze byc lustrzanym odbiciem.

  • #8 26 Mar 2006 19:33
    japanowa01
    Poziom 12  

    Do niedawna stosowałem (a raczej próbowałem stosować :cry: ) metodę podawaną przez poprzedników.
    Niestety, przy każdym podejściu powstawały uszkodzenia ścieżek przy odklejaniu -papieru,folii, a nawet opisywanych przez niektórych stron EP czy innych rodzajów czasopism.
    W akcie desperacji wyrzuciłem zapasy folii i papieru kredowego.
    Ale...Zupełnie niechcąco udało mi się wykonać idealną płytkę na zwykłym papierze (Polcopier, 80 g/m2).
    Jak?
    Wydruk na laserze (HP LJ 6P), prasowanie-jak zwykle-i tu użyłem trochę innej metody usunięcia papieru: po odczekaniu krótkiej chwilki położyłem płytkę na stopkę stygnącego żelazka i, przytrzymując płytkę, zdjąłem papier.
    Efekt? Bezbłędnie odbity wzór, bez zabaw z octem, wodą etc.
    Myślę, że sporo osób zraża się do termotransferu właśnie przez problemy z papierem-polecam więc tą metodę :)

  • #9 26 Mar 2006 21:38
    USB
    Poziom 10  

    Nie wiem dlaczego wszyscy uparli sie na to żelazko? Spróbowałem innej metody i ją polecam:
    Płytkę nagrzewam opalarką. Nagrzewam ją dwustronnie tak aby była gorąca. Trudno mi powiedzieć do jakiej temperatury, ale dośc mocno. Następnie na nagrzanę płytkę kładę wydruk i od razu czuję jak toner przykleja się do płytki. Następnie chwilkę "prasuję" za pomoca filcu, a drugim kawałkiem filcu, aby sie nie poparzyć, przytrzymuję gorącą płytkę. Nic juz potem nie dogrzewam, tylko wrzucam do wody i przyglądam sie jak papier puchnie. Polecam papier kredowany 115g, produkcji www.kreska.. com.pl za który zapłaciłem w hurtowni ok. 8 zł za 100 arkuszy A4. Polecam te metodę, jest rewelacyjna. Trzeba tylko pamiętać, aby płytki nie nagrzewać na metalowym podłożu, bo ucieknie z niej ciepło.

  • #10 26 Mar 2006 21:47
    japanowa01
    Poziom 12  

    Czyli pisząc wprost komplikujesz sobie życie :)
    Wykonujesz dokładnie te same czynności co przy żelazku-ale w inny sposób.
    Celem mojej odpowiedzi było jednak zwrócenie uwagi na możliwość uproszczenia sobie życia akurat przy tej metodzie robienia pcb.
    Dotychczas w każdym opisie jako nośnik podawany był papier kredowy/folia do laserówek/folia tzw. "TES" - a tu taka niespodzianka...
    Próbowałem wcześniej metody z POSITIV20 - ale jest to trudniejsze i droższe rozwiązanie (przynajmniej dla mnie-po dłuższym treningu i zmarnowaniu paru pojemników positiva może i nabrałbym wprawy-ale po co, skoro jest prostsza i tańsza metoda?).

  • #11 26 Mar 2006 22:07
    Misian@
    Poziom 27  

    Ja też powiem cos o swojej metodzie...
    JA robię to tak że na deskę, lub jakiś blat kładę schemat PCB wydrukiem do góry, na to przykładam równiutko laminat miedzią do dołu, i na ten laminat przykładam żelazko rozgrzane do średniej temp. I mocno przyciskam jakieś 10 sek. Aż się trochę złapie tuner. Potem to delikatnie odwracam i idę z tym na deskę do prasowania (dość twardą i równą) kładę płytkę papierem do góry i na ten papier kładę jakąś cienką szmatkę i to prasuję... Wychodzi to idealnie, i można czasem zobaczyć czy np. rogi załapały a jak nie to mocniej rogi prasuję tak długo aż złapią ... Proste nie??
    Po co sobie życie na tym etapie komplikować??
    Pozdrawiam

  • #12 27 Mar 2006 17:00
    PiotrT
    Poziom 18  

    Czy przy wydruku na drukarce laserowej ustawiacie jakieś parametry drukarki aby wydruk był lepszy?

  • #14 27 Mar 2006 21:30
    mirazik
    Poziom 10  

    Po co płacić za papier można dostać gratis.
    Ja korzystam z katalogów firmy Lyreco – artykuły biurowe, ich katalog jest wydany na papierze kredowym (350 sztron), który znakomicie nadaje się do wykonania obwodów drukowanych powyższa metodą.
    Można też kupić za 5-10PLN w „Taniej Książce” np. album na papierze kredowym ok. 100 do 200 stron A4. Farba drukarska nie przeszkadza przy wykonawstwie obwodów, może nawet pomaga, łatwiej odrywa się papier.
    Wykonałem sporo obwodów i to SMD wychodzą dużo lepiej niż te na zdjęciach z aukcji na allegro.
    Jeśli ktoś szuka papieru to można go kupić w hurtowni papierniczej 500 sztuk – 40PLN. 12 PLN za 80 sztuk to lekka przesada.

    Folia jest za sztywna, na papierze lepiej wychodzi.
    Przy folii można oderwać ścieżkę, toner kruszy się, a przy papierze toner pozostaje na laminacie tam gdzie ma. Dodatkowo folie można przegrzać co powoduje zniekształcenia ścieżek. A poza tym folia jest dużo droższa od papieru.

    Polecam wprasowywanie metodę opisaną przez kolegę „mokciek”, wykonuje w ten sposób obwody od co najmniej 5 lat i jest 100% skuteczność. Podstawa to dobrze przygotowana- odtłuszczona powierzchnia laminatu.

  • #15 27 Mar 2006 21:31
    mikopoznan
    Poziom 2  

    :D:idea:polecam papier kredowany obecny na aukcji
    http://www.allegro.pl /item94612702_termopapier_55_kartek_9_99_zl_gratisy_zapraszam.html
    albo po nicku : miki_poznan
    Jest on idealny do wykonywania roznego rodzaju plytek jedno i 2 stronnych :idea::D

    Regulamin punkt 10.11
    /Faces/

  • #16 27 Mar 2006 22:47
    qjas
    Poziom 13  

    "Termopapier" zawsze mnie to rozbawialo na allegro :>. Jeszcze do niedawna za jedyne 10zl mozna bylo kupic 10...20 arkuszy tego 'specjalnego' papieru do plytek. Nigdzie nie bylo (i nie jest) wspomniane ze to papier kredowany... ale nic nie mowie, tak tez mozna zarabiac, byle uczciwie.

  • #17 28 Mar 2006 09:55
    zyldas
    Poziom 1  

    Witam.

    Doskonałym papierem termotransferowym są wszelakiej maści gazety telewizyjne.
    Chodzi o papier, który nazywa się fachow chyba półkredowy.

    Nie mniej ja osobiście używam TeleTygodnia ;) bo akurat taki sie u mnie po domu poniewiera.

    Oprócz łatwej dostępności zaletą jest szybkie nasiąkanie papieru wodą.

    Trudności może sprawić wydruk na takim papierze - niektóre drukarki mają tendencję do łapania takiego paieru na bębnie. Ja to rozwiązuję podlejając kartkę na zwykłym paierze za pomocą kleju do papieru w sztyfcie.

    Pozdrawiam,
    Marcin.

  • #18 28 Mar 2006 17:56
    cienkipyrtol
    Poziom 17  

    troszke tajemnicze stwierdzenie "pomalować powierzchnię płytki spirytusowym roztworem kalafonii" jest to nic innego jak pokruszona na pył kalafonia rozpuszczona spirytusem, lub rozpuszczalnikiem.
    Ja osobiście jako papieru używam gazet "Twój S**L" lub "Gla**ur" płytki wychodzą elegancko:)
    Pozdrawiam

  • #19 28 Mar 2006 19:32
    japanowa01
    Poziom 12  

    A ja i tak upieram sie przy zwyklym papierze do drukarek-po co cudowac...Jak tylko uzyskam dostep do skanera, wrzuce pare plytek-w miare prostych, ale...

  • #20 29 Mar 2006 15:07
    mikopoznan
    Poziom 2  

    termopapier czy papier kredowany to to samo , wazne jest zeby dany projekant moglo wykonac to co chce , a to jest bardzo dobry sposob i co najwazniejsze bardzo tani , oczywiscie mozna positivem robic albo innymi technikami ale koszty rosna , wspomne ze mozna takze robic wyprasowanki na kosztulki takze ta metoda ( papierem kredowym )

    Dodano po 1 [minuty]:

    Panie qjas prosze przeczytac post dokladnie na poczatku jest napisane PAPIER KREDOWANY pozdrawiam :)

  • #21 29 Mar 2006 15:31
    qjas
    Poziom 13  

    mikopoznan napisał:
    Panie qjas prosze przeczytac post dokladnie na poczatku jest napisane PAPIER KREDOWANY pozdrawiam :)


    Odnosilem sie do aukcji allegro - tam nie zauwazylem wzmianki o jaki papier chodzi :D

    Poza tym ja bron boze nie mam pretensji, to taka dygresja mala ;)

  • #22 30 Mar 2006 18:04
    mcy
    Poziom 14  

    Również robięe płytki tą metodą, zrobiłem nawet ze starego żelazka wygdną i solidną podstawę do zaprasowywania z termoregulatorem. Krytycznym etapem wykonywania płytek jest dociśnięcie i przeniesienie toneru z papieru na płytkę. Raz dociśnie się mocniej raz słabiej i nierównomiernie na całe powierzchni. Ostanio dostalem wałek grzejny ze starej dukarki HP 4L. Wałek ma grzejny element ceramiczny do 210 C wraz temistorem oraz mechanizmem przesuwu. Mam również silnik krokowy. Zastanawiam się czy dałoby się zamiast papieru zaprasowywać papier warz płytką - tak jak w laminatorze. Przy odpowiednio wolnym posuwie oraz docisku (można wymienić spręzyny na mocniejsze) zawsze uzyskiwałoby się podobne wyniki. CZy ktoś z forumowiczów myślał o takim sposobie zaprasowywania toneru na płytce lub eksperymentował z mechanizmem grzejnym od drukarek laserowych? Może ten pomysł jest niewykonalny w praktyce.

    Pozdrawiam i czekam na opinie.

  • #23 31 Mar 2006 11:52
    qrdel
    Poziom 28  

    O wykorzystaniu napędu/grzałki z drukarki myślałem, ale za późno, jak już zbyt szybko(i brutalnie) zdemontowałem LJIII.
    Tak teoretycznie to obawiam się czy by się to nie rozmazywało. Nam w termotransferze zdarza się czasem źle poruszyć tamponem przy "prasowaniu" i rozmazać.

    Drobiazgi praktyczne:
    - najpierw używaliśmy (bo mamy) dolnego "talerza" prasy z termoregulatorem, ustawialiśmy 180-210 różnie zaleznie od upodobań eksperymentatora. Było o tyle niewygodnie że górny "talerz" był dość nisko i parzył.

    - obecnie nabyliśmy w sklepie R**l "Patelnię elektryczną". Ma termoregulator, ustawiamy na 4 (lub nieco więcej). Z opisu wynika że powinna wejść kartka A4 (w reklamie 40 cm średnicy), ale ledwo można pomarzyć o A5.

    - papieru używamy firmy Epson do wydruków fotograficznych na drukarkach InkJet, tak komuś wyszło z rozważań o penetrowaniu przez wodę, no i się przyjęło.

    - trawimy w B327 w kuwecie z grzałką i bąbelkami

    - chlorek żelaza jest uznawany za jedno z najgorszych źródeł plam, prawidłowa metoda czyszczenia to zwilżoną plamę przeprasować po posypaniu kwasem szczawiowym (oxalic acid). Domowa próba prania w szkle wodnym z perhydrolem skutecznie usunęła plamy wraz z płótnem. Mam teraz letni, ażurowy fartuch laboratoryjny.

    - B327 jest uwazany za (niemal) nieplamiacy i bezpieczny, spotkałem się jednak z opisem że ze względów różnych może zawierać dodatek soli rtęci. Proszę jednak nie spożywać i zachować ostrożność.

    - Bardzo ważne płytki, albo większe serie zamawiamy na zewnątrz i cierpliwie czekamy. Jakość jest wtedy zdecydowanie lepsza.

    - Ciągle marzymy o plotterze fezującym do płytek np. ProtoMat S62 lub S42. Chwilowo nie znam ceny, za jakiś model (może innej firmy) podobno należy dać ok. 15000zł.

    Pozdrawiam

  • #24 31 Mar 2006 22:33
    mcy
    Poziom 14  

    Też się nad tym zastanawiam, ale jak ręcznie robię dociskanie to zawsze wcześniej unieruchamiam papier z wydruk iem za pomocą kawałeczków folii samoprzylepnej do drukarek laserowych. Dzięki temu jak dociskam wydruk to nie mam rozmazywania z powodu przesuwania się kartki. Rozmazanie czasami się zdarza ale z powodu zbyt dużego docisku i temperatury. Sorry nie stać mnie na ploter frezujący. mogę co najwyżej złożyć jakieś urządzenie na zasadzie złomowiska.

    Pozdrawiam

  • #25 01 Kwi 2006 14:06
    mikopoznan
    Poziom 2  

    jak sie pozadnie wydrukuje rysynek na pozadnym papierze i wyczysci sie plytke np zmywaczem do paznokci to nie ma bata wyjdzie idealnie , a jesli codzi o dociskanie to kwestia techniki , wazna jest tez temperatura zelazka

  • #26 03 Kwi 2006 14:33
    medicb
    Poziom 28  

    Polecam "Żołnierz Pol**i" bardzo dobry papier :)

  • #27 03 Kwi 2006 19:28
    witek52
    Poziom 10  

    Robiłem na papierze i na TSE ale ostatnio stosuję zwykłą folię do prezentacii (50 gr) żelazko z termostatem ok (30zł), kawałek grubej blachy miedzianej 20x30 cm (ze składu złomu) jako stopa. Po zdemontowaniu rączki od żelazka przykręciłem to wszystko do kawałka płyty meblowej. Dociskam kawałkiem filcu zwiniętym żeby nie parzył i wychodzi super,SMD także.

  • #29 05 Kwi 2006 17:59
    ogrod87
    Poziom 2  

    Ja wytrawiam w ten sposób:

    Czyszczę laminat proszkiem do mycia.
    Nanoszę ścieżki ręcznie markerem do tego przeznaczonym.
    po tym wszystkim wytrawiam płytkę w trójchlorku żelaza ;)

  • #30 10 Kwi 2006 12:56
    jegrus
    Poziom 12  

    Trochę powspominam, ale pamiętacie, swego czasu była taka kalkomania ze ścieżkami i punktami lutowniczymi. Przykładało się to ścieżką do płytki i dociskało,żeby ścieżka została na płytce, od strony papieru długopisem.

 
Promocja -20%
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
tme