yourij Poziom 11

Joined: 24 Apr 2003 Posts: 72 Location: Kraków/Frankfurt
|
#1
13 Jun 2003 22:19 Pioneer PD-P550 nie przechodzi w stan stand-by |
|
|
|
Dostałem do zrobienia wieżę po jakiejś imprezie i po jakimś domorosłym naprawiaczu. Nie działał deck i radio, CD było OK. Oprócz tego była złamana płytka z głównym potencjometrem volume. Płytke pokrosowałem (wszystkie przerwy zlikwidowane, daję głowę), deck i radio odpaliłem. Działało sterowanie, ale nie było reakcji na nie i wyświetlacz był ciemny. Winą było brak 12V na taśmie połączeniowej. Po wymianie przekaźnika (!!!) było już OK. Potem brak głosu, drugi przekaźnik, a potem brak głosu na prologic (trzeci :? ). Klapały, ale nie było kontaktu, a że zalewane...
No i tu jest problem. Całość działa, ale nie da się wyłączyć. Przy wciśniętym przycisku POWER jedyna reakcja wieży, to efekt "szumu" na wyświetlaczu equalizera. Przycisk sprawny, procesor raczej też, bo reszta funkcji działa, a sam procek reaguje na przyciśnięcie. Jedyna anomalia to napięcie +5V na taśmie łączącej płytkę z prockiem z resztą układu. Wynosi aż 6,1 V. Tylko problem w tym, że nie zdążyłem jeszcze znaleźć miejsca, gdzie ono jest tworzone. Jeśli ktoś spotkał się z czymś takim, niekoniecznie w takim modelu wieży, proszę o pomoc. Nie wiem czego się czepić. Tam jest jakiś dziwny procek. Niby zasilany 5V, ale na pin wyłączający wieżę nie mają przychodzić standartowe 0V lub 5V. Na mierniku jest jakieś zmienne. Please help !!
|
|
yourij Poziom 11

Joined: 24 Apr 2003 Posts: 72 Location: Kraków/Frankfurt
|
#2
18 Jun 2003 20:17 |
|
|
|
Sam sobie poradziłem. Po pierwsze 7805 był uwalony, dziwnie trochę bo dawał napięcie jako tako wystarczające, ale jednak. Mimo tego dalej te std-by nie chce włazić. Po drugie sztucznie wymusiłem odpowiedź na wyjściu procka. Wieża pszeszła w std-by. Info z przycisku też docierałe do niego - wniosek... Niestety procek. Albo z powodu tych 6 V, choć nie sądzę, albo z powodu tego, że cała wieża włącznie z prockiem była przelutowana...
|
|