Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Kategoria: Akumulatorki / Baterie / Ładowarki

pirotechnika

yaroo 01 Lip 2003 00:17
  • #1 01 Lip 2003 00:17
    yaroo
    Poziom 10  

    szukam jakiegokolwiek urzadzenia elektrycznego ktore potrafiloby zapalic dwie swiece dymne. siece te sa od siebie troche oddalone wiec odpada ich reczne odpalenie a chodzi o to te swiece byly odpalone rownoczesnie. najlepiej jesli nie bedzie do tego konieczny akumulator istnieja jakies zarniki lub cos w tym stylu?

  • #2 01 Lip 2003 00:21
    katoda
    Poziom 20  

    Kiedyś sam robiłem zapalniki owijając zapałkę kawałkiem drutu oporowego.
    Odpalały bezproblemowo z "płaskiej" bateryjki.

  • #3 01 Lip 2003 00:34
    yaroo
    Poziom 10  

    to ma byc jakis konkretny drut oporowy? dostane go w sklepie elektronicznym?

  • #4 01 Lip 2003 00:34
    ozzman
    Poziom 26  

    a moze wlozyc cieniutki drut oporowy w filke z benzyną??

  • #5 01 Lip 2003 00:35
    ACULA
    Poziom 34  

    Można też użyć żarników od żarówek, tylko jest problem w delikatnym usunieciu szklanej bańki.

  • #6 01 Lip 2003 00:39
    yaroo
    Poziom 10  

    to ma byc jakis konkretny drut oporowy? dostane go w sklepie elektronicznym?


    ale z benzyna moze byc male bum co wcale bezpieczne nie jest...

  • #7 01 Lip 2003 00:42
    katoda
    Poziom 20  

    To byly dosłownie 3 lub 4 zwoje drutu wyciągniętego ze spalonej 40W lutownicy.
    Oczywiście na samym łepku zapałki.

  • #8 01 Lip 2003 00:43
    micro
    Poziom 19  

    Możesz odwinąć go z jakiegoś starego opornika drutowego.

  • #9 01 Lip 2003 00:46
    yaroo
    Poziom 10  

    drut sie clakiem wtedy przepala?

  • #10 01 Lip 2003 01:05
    katoda
    Poziom 20  

    Nie rozgrzewa się tylko do czerwoności i zazwyczaj można było zmienić tylko zapałkę.

  • #11 01 Lip 2003 02:17
    ozzman
    Poziom 26  

    Najlepiej nasaczyc jakas tkanine w benzynie i polozyc kolo tego drut oporowy, najlepiej jak najcienszy, ale moze sie wtedy przepalic.

    moze to takze byc drut ze straej suszarki, ale jesli bedzie zasilany beateria, to nie przesadzaj z dlugoscia tego drutu, bo moze sie poprostu nie rozgrzac odpowiednio. odcinek drutu oporowego moze miec 1-2cm a doprowadzenia z bateri mozesz zrobic zwyklym drutem (nie oporowym)


    Ostrzeżenie #2
    Pisanie postów jednego pod drugim bez wyraźnej potrzeby.

    Tekst dwóch wiadomości napisanych w odstępie zaledwie 3 minut został zcalony w jedną wiadomość. W takim przypadku zaleca się korzystanie z przycisku "zmień". Patrz regulamin.

    LEM

  • #12 01 Lip 2003 05:19
    radocha
    Poziom 28  

    Jeśli potrzebujesz nie tyle żaru/ognia jako podpałki a małej eksplozji to znakimicie sprawdzają się małe kondki elektrolityczne (np. 1uF/16V)-zasilasz z "dynama"- z "megra" -mają je kablarze z TPSA ,albo pobranym z telefonu na korbkę (na kopalniach ,w hutach itp jeszcze bywają)- ale tu trzeba naprawwdę zdrowo zakręcic.Taki telefon można też w szkole wycyganić- PO-wiec miał minimum 1 szt.na szkołę. Mozna zrobić też odpalarkę z trafa dzwonkowego,płaskiej baterii i klucza (yale ,Yeti itp).tam gdzie napisane 220V podłączasz drutami kondek,tam gdzie 3V biegun baterii +, druga żyła to klucz na kawałku druta.jak ząbkami klucza pociągniesz po minusie baterii pare razy kondek wybucha.
    Takie urządzenie znakomicie nadaje się również do kopania prądem kolegów !!! Jeśli masz w okolicy ~220V podlączasz po prostu kondka do kontaktu i BĘC !

  • #13 01 Lip 2003 11:49
    Paweł.ko
    Spec Elektroakustyka

    Dobre żarniki do odpalania ładunków wykonać można ze struny z gitary.Struny to nic innego jak drut oporowy.

  • #14 01 Lip 2003 12:11
    Limi
    Poziom 18  

    Sprawdzony sposób to rezystor(np.MŁT)1kOm i pod 220V.Sposób wypróbowany.
    Pod baterię dobierz inną wartość. :)

  • #15 01 Lip 2003 12:29
    Enterek
    Poziom 17  

    najlepiej zrób sobie kompletny zapalnik i przyklej go do swiecy.
    Najprostszy zapalnik składa sie z rezystorka 0.125W o wartości około 5-10 Ohm, kawałka rurki do napojów oraz jakiegoś rodzaju prochu (dymny, strzelniczy, itp).
    Rezystorkowi obcinasz końcówki do długości 1cm i lutujesz do nich kabelek, potem wsuwasz to do rurki, którą obcinasz tak, aby była nieco dłuzsza niz rezystor. Potem robisz proch. Najlepszy jest strzelniczy bo szybciej działa. Idziesz wiec do sklepu z odczynnikami chemicznymi (lub do jakiejś szkolnej pracowni) i kupujesz chloran potasu. Wystarczy zmieszać go 1:1 z cukrem pudrem i podróbka prochu gotowa, choć lepiej by było uzyc siarki i węgla - ale po co się męczyć? :-) gdyby chloran potasu był za drogi lub nieosiągalny to mozesz uzyć saletry potasowej (azotan potasu), ale to bedzie bardziej proch dymny niz strzelniczy. tak czy siak zadziała.
    na koniec przyklejasz swój zapalnik do swiecy (pewnie ma lont lub siarkę do pocierania), przedłużasz kabelki i podpinasz to do jakiejś bateryjki (byleby wieksza od paluszków). Z 12 Volt (z zasilacza) odpalanie trwa jakieś 1.5 sekundy. Z bateryjki moze byc nieco dłużej. Jeśli chcesz bardzo szybkie to daj rezystorek 1 do 3 Ohm - ale wtedy uważaj na baterię ... może strzelić :-) bo to dla niej prawie zwarcie.

    powodzenia

    Enterek

  • #16 03 Lip 2003 17:05
    komandor64
    Poziom 25  

    Limi napisał:
    Sprawdzony sposób to rezystor(np.MŁT)1kOm i pod 220V.Sposób wypróbowany.
    Pod baterię dobierz inną wartość. :)

    Ostatnio gdy tak robiłem to porzadnie mnie rąbneło. :robot:

  • #18 03 Lip 2003 17:24
    Maciej256
    Poziom 13  

    Ja mam inny sposób: lutuje kable do zaróweczki 3.5v, wkładam ją do worka i w imadło skutkiem czego bańka pęka. taką żarówkę owijam taśmą klejącą aby powstało miejsce na troche mieszanki saletry potasowej z cukrem. potem zaklejam to wszystko taśmą. działa w 100% (o ile przy tłuczeniu bańki nie uszkodził się drucik), odpalam z bateryjki 9v

  • #19 03 Lip 2003 18:14
    zyraf
    Poziom 26  

    witam
    sam zapalnik najlepiej zrobic z drucika oporowego (tylko ze go sie nieda lutowac, wiec podlaczanie poprzez owijanie, zaciski) moze byc ze starego opornika drutowego, byle byl w miare cienki. wystarczy 6V, najlepiej z baterii alkalicznych (bo maja mniejsza rezystancje szregowa=wiekszy prad zwarcia), zdalne sterowanie to wystarczy przekaznik. drucik owija sie wokol zapalki, mozna w petardzie czy czymstam w sierce wyzlobic rowek i potem rozpuszczona w wodzie siarka (lub nawet w slinie) przykleic tam drucik i mamy "bombe". ja sie troche pobawilem z badziewnym zegareczkiem (takie cos za 5 zeta moze byc), 3 tranzystorkami i paroma rezystorami i mam sterownik zapalnika/zapalnicz czasowy:D jest tam poprostu przezutnik RS ktory sie uruchamia pierwszym dodatnim zboczem z zegarka, dodatkowy tranzystor do sterowania przkaznika i gotowe:D miesci sie to w pudelku od zapalek (razem z 2 bateryjakmi AAA)
    slyszalem gdzies ze mozna kupic takie zapalniki gotowe (ale nie wiem gdzie:(), poprostu sie to do pradu podlacza i zapala sie, stosowane do jakis rac sygnalizacyjnych itp.
    drucik sie moze nie spalic na skutek pradu pzez niegp plynacego tylko temperatura siarki go moze stopic. a co do benzyny to myslalem o elektrolicie i przekazniku z otwierana obudowa (jakies MT6 czy cos), przekaznik by przelaczal kondensator z ladowania na zwarcie i mam iskre... powinna wystarczyc do podpalenia benzyny



    BTW to wszystko w celach edukacyjnych, za skutki powstale w wyniku materialu uzytego tutaj nie odpowiadam :wink:
    pozdrawiam

  • #20 03 Lip 2003 20:35
    Limi
    Poziom 18  

    komandor64 tego nie trzyma się w rękach.Bierzesz przepaloną żarówkę,zbijasz szkło,rezystor podłączasz w miejsce żarnika a na to rurka wypełniona prochem no i dalej wiadomo...

  • #21 03 Lip 2003 23:42
    zyraf
    Poziom 26  

    i wsadz cos takiego komus do zyrandola (niepoostrzezenie i najlepiej w dzien)- efekt zajebisty, panika (ARMAGEDON!!!!!! ISKRY Z SUFITU!!!!!)
    wszystko zalezy od tego gdzie te swiece maja sie znajdowac, jesli na zewnatrz to 220V odpada, jakies baterie lub akumulatorki.
    dzisiaj bawilem sie nieco prochem z zimnych ogni, strasznie trodno sie to podpala (drucikiem sie nie udalo) ale taki rozbity jak sie palnikiem przygrzeje to swieci niezle a jak strzela:D lata po biurku i swieci jasno. chyba na myzlab.prv.pl jest troche o pirotechnice, jest tam proch dymny, moze to jakos wykozystac?

  • #22 04 Lip 2003 01:11
    ACULA
    Poziom 34  

    Jaki w tym sens żeby zamieniać "rezystor" w żarówce na rezystor. Przecież żarnik to też chyba forma rezystora. Ewentualnie zastosować sam rezystor (oszczędność żarówki)
    Zastanawiam się nad zapłonem iskrowym np z takiego transformatorka do stroboli (1x1x2cm). Daje niezłego kopa i chyba cos potrafi zapalić.

  • #23 04 Lip 2003 08:30
    Limi
    Poziom 18  

    Tak zyraf miało to zastosowanie na klatce schodowej.Piękny efekt.
    :D :D
    Do Acula-cały problem w tym aby tak zbić żarówę żeby zarnika nie uszkodzić no i nie dostać po oczach.

  • #24 04 Lip 2003 08:31
    ANTEQ
    Poziom 14  

    takie transformatorki daja wysokie napiecie ale maly prad i co najwyzej to sie on sam spali ale raczej nic od niego.osobiscie troche sie tym bawilem (rura 35mm+proch czarny+pocisk0.4kg=zasieg ok 2km) odpalalem to za pomocadrutu oporowego i akumulatora.drut umieszczalem o lusce, wsypywalem proch i calosc szczelnie caklejalem. to jest najpewniejsze i lepiej uzyc czegos wiekszego od bateri bo ja naprzyklad balbym sie do tego podejsc gdyby przypadkiem nie zadzialaalo:))

  • #25 04 Lip 2003 15:27
    yaroo
    Poziom 10  

    ale do trafa ze stroba potrezbne jest vhyba 220V a ja bardo nie mam zamiaru nosic przy sobie agrgatu pradotworczego:)

  • #26 04 Lip 2003 16:05
    ACULA
    Poziom 34  

    Nie potrzeba 220V do strobola, np "koguty" policyjne pracują na 12V.
    Jako źródło do rezystora proponowałbym mały akumulatorek 6 lub 12V w sklepie po 15zł.

  • #27 04 Lip 2003 16:14
    zyraf
    Poziom 26  

    niewiem jaki problem z rozbiciem banki zarowki tak zeby zarnika nie uszkodzic, wsadza sie to w jakas gazete i sie stuka zcyms albo w imadlo...

  • #28 04 Lip 2003 16:32
    ACULA
    Poziom 34  

    Wy to zawsze młotek i imadło :wink: .
    Aby nie uszkodzić żarnika wystarczy wziąść pilnik iglak trójkątny i nadpiłować bańkę tyż przy metalu. (podobnie jak ampułkę ze szczepionką)Następnie złapać za nią i delikatnie odłamać. Plusem jest brak odłamków szkła i dość równa krawędź

  • #29 04 Lip 2003 16:45
    komandor64
    Poziom 25  

    Maciej256 napisał:
    Ja mam inny sposób: lutuje kable do zaróweczki 3.5v, wkładam ją do worka i w imadło skutkiem czego bańka pęka. taką żarówkę owijam taśmą klejącą aby powstało miejsce na troche mieszanki saletry potasowej z cukrem. potem zaklejam to wszystko taśmą. działa w 100% (o ile przy tłuczeniu bańki nie uszkodził się drucik), odpalam z bateryjki 9v



    Najpierw to se spróbuj rozwalić bańkę żarówki ,aby żarnik nie pękł.zobaczymy czy to takie proste! :robot:

  • #30 04 Lip 2003 17:05
    komandor64
    Poziom 25  

    zyraf napisał:
    tez mozna, ale lepiej zrobic poprostu cos podlaczane przewodami, np rezystor, drucik oporowy, nawet cienki miedziany
    slyszalem o takim patencie ze sie wsadza szeregowo z wlacznikiem dzwonka (tego przy dzwiach) wlasnie taki cienki drucik, kitra sie w przelaczniki i zasypuje saletra:D fajny efekt musi byc
    ja to myslalem o tym jak wywolac niezly efek u ludzi: wsadzic duza petarde do pojemnika np z sosem pomidorowym i postawic na ulicy.. potem by panika byla /ludzie granat wybuchl!!!! AAAAAAAA ludzie ujebani w krwi AAAAAAAAA? :wink: tylko ze przypalowe


    zmieniam post (dodatek)
    komandor, to nie jest trudne chyba ze biezesz zarowke i kladziesz na ziemi i zucasz cegla. taka mala to nalprosciej owinac w papier czy cos, wsadzic w imadlo i powoli sciskac, banka peknie i sie skruszy a drucik zostanie.



    Ja robiłem tak że brałem zarówke i ostrze do cięcia tapet dodatkowo zaostrzone na szlifierce,i ciąłem przy samej podstawie bańki.Mozolna robota,ale zawsze sie udaję. :agrue:

  Szukaj w 4mln produktów
Przeglądaj produkty