Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Kategoria: Akumulatorki / Baterie / Ładowarki

piec na zużyty olej przepracowany

brunon71 21 Lis 2006 21:48
  • piec na zużyty olej przepracowany
    Witam
    Zainspirowany tym postem http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=321550
    Postanowiłem przerobić mój istniejący piec na węgiel który ogrzewa garaż.
    Urządzenie co prawda nie jest urządzeniem elektrycznym ale ze względu na zainteresowanie tematem oraz to że nasze miejsca pracy mimo wszystko należy ogrzewać postanowiłem zamieścić to urządzenie grzewcze na forum.

    Załóżenia:
    - Zachować istniejący piec w stanie umożliwiającym szybkie przejście (bez ponownych przeróbek) na ogrzewanie węglem.
    - Prostota układu
    - Minimalny nakład finansowy ( zrobienie czegoś z części „z szuflady”)
    - Tanie paliwo

    Konstrukcja:
    Piec został skonstruowany na bazie typowego pieca z rury fi 250 w którym palenie odbywało się od „góry”. Aby można w nim było spalać brudny i przepracowany olej z rury fi 150 i 5mm blachy zrobiłem „patelnie” która nagrzewa się, a olej spływający do niej wrze i palą się jego opary. Nad patelnią umieszczony jest ruszt którego nie demontowałem w myśl pierwszego założenia a dodatkowo nagrzewając się do czerwoności przez promieniowanie powoduje lepsze odparowanie oleju a co za tym idzie lepsze spalanie (wypróbowane).Olej doprowadzony jest do paleniska przez stalową rurkę fi10 zewnątrz która sięga paleniska przez przewiercony w korpusie pieca, do rurki podłączony jest wąż gumowy (chyba od tlenu czy acetylenu ) który z drugiej strony podłączony jest do zaworku w zbiorniku z olejem , zaworkiem reguluje się przepływ oleju do pieca ( doświadczalnie ) oraz zamyka całkowicie dopływ. Zaworek przycynowany jest do zbiornika z olejem w pewnej wysokości od dna aby nie dostawały się do pieca większe zanieczyszczenia oraz woda ( zabójcza do procesu spalania pryska nie tylko wewnątrz pieca ale i na zewnątrz przez otwarte drzwiczki). Na spodzie zbiornika z olejem w korku (jest to były kanister na 10l) zamontowałem śrubę przez którą spuszczam wodę z zbiornika.

    Piec spisuje się dobrze co prawda moc jego jest mniejsza niż na węglu (nie robi się cały czerwony) ale grzeje wystarczająco, spala około 1,5-2,5 litra oleju na godzinę którego na razie mam koło 200 litrów. Pali wszystko olej po frytkach, Olej silnikowy, olej napędowy ( do każdego oleju trzeba eksperymentalnie dobrać wielkość przepływu paliwa) Rozpalany jest palnikiem gazowym, ale spokojnie można kawałkiem szmaty nasączonej olejem napędowym, nie polecam benzyny (opalone włosy). Jako że urządzenie pracuje w garażu estetyka nie była w ogóle brana pod uwagę.

  • #2 21 Lis 2006 23:50
    pdmk
    Poziom 18  

    Piecyk niczego sobie. Bardzo fajny pomysl na pozbycie sie olejow - ale takze wyprodukowanie duzej ilosci zanieczyszczen w powietrzu ;) (w przypadku oleju silnikowego). Jak z odorem/zapachem oleju w powietrzu? Jak z bezpieczenstwem przy spalaniu olejow silnikowych? Jest szansa na lekkie zatrucie oparami? Czy wszystkie opary udaje sie wyrzucic na zewnatrz poprzez komin?

  • #3 22 Lis 2006 06:25
    Duch__
    Poziom 31  

    Piecyk niczego sobie ale tylko czekać aż sąsiedzi Cię podp******szą na policje za zatruwanie środowiska jeśli smród będzie nie do wytrzymania... wiem jak to jest bo czasami jak mam nadmiar jakiegoś plastiku po rozwalonych obudowach to wszystko przepuszczam przez komin do atmosfery.

  • #4 22 Lis 2006 08:02
    brunon71
    Poziom 15  

    Jeżeli chodzi o zanieczyszczenia to w poście który podałem zdania sa podzielone, a z doświadczenia z tym piecem to wygląda następująco po wstępnym rozpaleniu kopci średnio (na pewno nie tak jak plastiki wrzucone do pieca) raczej ciemniejszy dym trwa to stosunkowo krótko, po nagrzaniu można rzec do "temperatury roboczej" z komina wydobywa sie strużka szaro-błękitnego dymy oczywiście przy dość dużej wydajności przy mniejszej nie kopci prawie wcale, co do odoru oleju to w garażu gdzie stoi samochód, używa się chemii technicznej (rozpuszczalniki, farby, oleje, smary,) to trudno rozpoznać zapach oleju "opałowego". Co do bezpieczeństwa to myśle że urządzenie jest w miarę bezpieczne (jak wspomniałem woda powoduje wyrzucanie oleju na zewnątrz (bucha z pieca), komin pochłania wszystko mam stosunkowo dobry ciąg (mimo nieszczelności na złączu komin piec ciągnie wszystko)
    Widziałem konstrukcje fabryczną tego typu, pracuje na tej samej zasadzie w pobliskim warsztacie samochodowym tyle że większa średnica pieca 300-400mm, posiada certyfikaty świadectwa zgodności i inne "bajery" marketingowe , jednym słowem jest dopuszczony do sprzedaży i powiem szczerze że kopci tak samo jak mój tyle że z większego komina.

  • #5 22 Lis 2006 10:31
    Dora4
    Poziom 13  

    Rozumiem że reguluje się jego tym zaworkiem przy zbiorniku. Przy minimalnej wydajności nie cofnie płomienia?

  • #6 22 Lis 2006 13:16
    Faces
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Witam. Pomysł godny uwagi :), przynajmniej jakiś pomysł na wykorzystanie odpadów :) (lepsze spalanie, niż wylanie tego). Pozdrawiam.

  • #8 22 Lis 2006 15:07
    sheeeep
    Poziom 25  

    Do watykanu sprzedaj ten piecyk, jak będzie potrzebyny czarny dym to olejem a jak biały to czymś innym.

  • #9 22 Lis 2006 15:20
    koval_s
    Poziom 17  

    A skąd brać taki przepracowany olej, podaj trochę więcej szczegółów, pozdrawiam...

  • #10 22 Lis 2006 15:49
    columbo
    Poziom 14  

    Ciekawa sprawa. Gratuluję i pozdrawiam.

  • #11 22 Lis 2006 15:58
    maziu
    Poziom 18  

    Całkiem fajny pomysł, ale jeśli się nie ma jakiegoś warsztatu to taki piec może służyć jedynie do pozbywania się resztek, a nie do ogrzewania pomieszczenia.

  • #12 22 Lis 2006 17:20
    Krzysztof33
    Poziom 15  

    Piec fajny, a skoro olej opałowy jest dopuszczalny do sprzedarzy, tzn że można nim palić.
    Ile zużywa oleju na cały dzień??
    Można, ale to już kosztuje założyć palnik olejowy, nic nie śmierdzi a dobrze grzeje

  • #13 22 Lis 2006 17:21
    bialymaly
    Poziom 15  

    Ja na warsztacie chyba wykorzystam ten pomysł, póki co ogrzewam mały warsztacik takim małym piecem węglowym, ale do robię do niego właśnie takie coś, na jakiś czas później kupię coś profesjonalnego. :D

    Pozdrawiam.

  • #14 22 Lis 2006 18:05
    macha
    Poziom 18  

    Witam. Ja kiedyś również ogrzewałem warsztat, który się mieścił w drewnianym baraku piecem na wegiel. Jedna osoba musiała co chwilę podkładać opal, a mimo to nie było za ciepło. Poprosiłem więc znajomego rzemieślnika, który miał blachę i spawarki by zrobił mi piec na trociny tzw. trociniak. Piec ten był odpowiednio duży więc ładowało się go raz na dzień i skończyło się pilnowanie czy drzwi są zamknięte. Zanieczyszczeń trociny emitują mniej niż olej.

  • #15 22 Lis 2006 19:05
    grzesiek_re
    Poziom 14  

    Fajny pomysł, jak ktoś miał palić tylko olejem z kuchni co zostaje po smażeniu to ja współczuję. Ale pomysł ogólnie super!
    Pozdrawiam.

  • #16 22 Lis 2006 21:39
    redart
    Poziom 23  

    Z tego co widzę to ta bajeczna instalacja stoi w Piekarach Śląskich...
    chyba że się mylę, więc nie sądzę żeby kwestia dymienia miała tu jakieś istotne znaczenie;)
    Przednia koncepcja - jak zrobić pożytek z paru gratów "utylizując" przy tym odpady.

  • #17 22 Lis 2006 23:26
    HakuS492
    Poziom 12  

    Bardzo ciekawy ten piecyk. Spróbuje swój przerobić. Skąd bierzesz oleje kupujesz specjalnie? A jak do tego zbiornika wlewasz olej?

  • #18 23 Lis 2006 00:06
    Faces
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Witam. Widzę, że ogólnie dużo pytań do pomysłodawcy jest :) :). Projekt godny uwagi :) :). Jak widać na załączonych zdjęciach to dym wcale nie jest taki duży (i oto chodzi, przynajmniej nikt się nie doczepi :) ). Kolega "brunon71" dba o środowisko :) :). Pozdrawiam.

  • #19 23 Lis 2006 08:53
    Łizi
    Poziom 12  

    Witam
    fajny projekt, lecz jak się zwiedzą o tym tzw. "ekoterroryści" czyli ludzie z ochrony środowiska to będziesz miał nie ciekawie

  • #20 23 Lis 2006 12:10
    mareb
    Poziom 15  

    Łizi napisał:
    Witam
    fajny projekt, lecz jak się zwiedzą o tym tzw. "ekoterroryści" czyli ludzie z ochrony środowiska to będziesz miał nie ciekawie


    Gorszego "świństwa" jak węgiel kamienny nie ma! Cała tablica Mendelejewa - tony siarki, nawet i pierwiastki promieniotwórcze w dymie.
    To o jakiej ekologii tu mowa?

  • #21 23 Lis 2006 12:59
    brunon71
    Poziom 15  

    Krzysztof33 napisał:
    Piec fajny, a skoro olej opałowy jest dopuszczalny do sprzedarzy, tzn że można nim palić.
    Ile zużywa oleju na cały dzień??
    Można, ale to już kosztuje założyć palnik olejowy, nic nie śmierdzi a dobrze grzeje

    jak zaczynam prace w garażu to takim małym wiaderkiem tankuję , ewentualnie doleje jeszcze jedno ale sporo tego zostaje,przy próbach było około 1,5-2,5 litra na godzinę.

    Dodano po 3 [minuty]:

    HakuS492 napisał:
    Bardzo ciekawy ten piecyk. Spróbuje swój przerobić. Skąd bierzesz oleje kupujesz specjalnie? A jak do tego zbiornika wlewasz olej?

    olej biorę z pobliskiej remizy straży pożarnej raz w roku wymieniają w wozach jet tego koło 60l do tego mam kolegi który co miesiąc wymienia w swoich dwóch cięzarówkach, pozatym dość duzo kumpli ma samochody osobowe od nich tez biorę wbrew pozorom nazbiera się tego.
    Wlewam olej górą która jest otwarta całkowicie.

  • #22 23 Lis 2006 21:46
    Snikers
    Poziom 24  

    zastanawiam sie czy zwiekszenie ilosci tlenu nie spowodowalo by zmniejszenia kopcenia.

    jakas dmuchawa tloczyc powietrze przez drzwiczki lub dysza.

  • #23 24 Lis 2006 08:11
    Łizi
    Poziom 12  

    Mareb napisał
    Gorszego "świństwa" jak węgiel kamienny nie ma! Cała tablica Mendelejewa - tony siarki, nawet i pierwiastki promieniotwórcze w dymie.
    To o jakiej ekologii tu mowa?[/quote]

    Lecz sam wiesz że do węgla to się nie przyczepią a do oleju za to tak bo lubią szukać tzw. łatwej kasy

  • #24 24 Lis 2006 08:41
    brunon71
    Poziom 15  

    próbowałem z dmuchawą od samochodu ale za duże to jest i wypycha dym na zewnątrz pokombinuje cos z doprowadzeniem powietrza do środka "patelni" przewodem hamulcowym z kompresora i zobaczę co sie dzieje, dym pół biedy ale zaczynają sie osadzać spore ilości sadzy w kominie

  • #25 24 Lis 2006 09:27
    Snikers
    Poziom 24  

    dokladnie, a "sadza" z OR jest tlusta wiec sie dobrze lepi do siebie i wszystkiego


    ewentualnie mozna sprobowac rozpylac "mgle" z oleju i powietrza, taki niby gaznik :) ale w zasadzie sprowadza sie to do dostarczania powietrza na "patelnie"

  • #26 24 Lis 2006 10:01
    Marek_321
    Poziom 11  

    Snikers napisał:
    dokladnie, a "sadza" z OR jest tlusta wiec sie dobrze lepi do siebie i wszystkiego


    ewentualnie mozna sprobowac rozpylac "mgle" z oleju i powietrza, taki niby gaznik :) ale w zasadzie sprowadza sie to do dostarczania powietrza na "patelnie"


    Sadza to efekt niskiej temperatury spalania (ale może zapalić się w kominie i to w najmniej potrzebnym momencie, nawet w parę godzin po wygaszeniu pieca!).
    Jeśli przy użyciu dodatkowego powietrza i zmianie kształtu "patelni" przez dodanie kształtek zwiększających nagrzewającą się powierzchnię - taki radiator, tylko grzejący wzrosła by temperatura spalin to zmalała by ilość sadzy i innych szkodliwych wydzielin, również dymu. Olej opałowy również nie spala się idealnie i ekologicznie - daje spore ilości osadów - widać to po sezonie w czasie przeglądu. Powodzenia
    Twój pomysł jest OK

  • #27 24 Lis 2006 23:57
    macha
    Poziom 18  

    Jesli chdzi o dmuchawę to ja zamontowałem taką od przyczepy kempingowej do mojego pieca CO w którym palę koksem. Podłączyłem ją do popielnika po drodze dałem zawór, by regulować siłę nadmuchu i uszczelniłem drzwiczki. Dmuchawa jest uruchamiana obrotowym termostatem. Działa świetnie nie mam sadzy w kominie bo koks daje jej mało i jest wyższa temperatura spalania. Mój pomysł działa już trzecią zimę.

  • #28 25 Lis 2006 01:07
    Tremolo
    Poziom 43  

    Widac ktoś wpadł na pomysl utylizacji przepracowanego olejum wiesz moze jakie tam powstają zanieczyszczeina?

    Znajdziesz Twoja sprawa, pewnie nie ciekawe biorac pod uwage polityczna poprawnośc i terroekologię. Ale z tego co wiem w kamienicach i gdzie popadnie pala czym się da i gdyby to był olej to było by to przy tym paliwo ekologiczne: papierem - powstają furany i dioksyny, starymi meblami, fotelami, śmieciami = smierdzi jak diabli, oponami=to już wogóle lepiej zamknąc okna...
    nawet słyszalem ze ktos kota sobie skremował. No panowie litości.

    mam tylko jedno ale jaki to ma związek z elektroniką? Lutowanie przewodu doprowadzajacego. Może bys do tego chociaz termometr elektroniczny zrobił?

  • #29 26 Lis 2006 11:07
    brunon71
    Poziom 15  

    Tremolo napisał:


    mam tylko jedno ale jaki to ma związek z elektroniką? Lutowanie przewodu doprowadzajacego. Może bys do tego chociaz termometr elektroniczny zrobił?

    Proszę przeczytać cztery pierwsze linijki opisu do w/w pieca, oprócz "witam" ;)
    Pozdraiwam

  • #30 26 Lis 2006 18:50
    szun
    Poziom 19  

    niezły pomysł niema to jak ciepełko w plecki
    ale z czujnikiem i do tego elektronicznym to chyba ekstrawagancja
    przecież zepsuł by estetykę całej konstrukcji oczywiście mam na myśli
    ten czujnik

  Szukaj w 4mln produktów
Przeglądaj produkty