Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Kategoria: Akumulatorki / Baterie / Ładowarki
  • #1 12 Gru 2006 14:27
    yes2mike
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Panowie, czy jest jakas szansa na dobranie sie do szczotek bez wyciagania tego cholerstwa ?

    Mam problem: Zgubilem gdzies ladowanie. Przewody od alternatora ida w peszlu w metalowej niby-rynience... Niestety plyn chlodniczy wyciekal spod uszczelki i na nie kapal. Teraz nie wiem, czy to przez to (wygladaja raczej OK, chociaz w peszlu bylo mokro), czy moze zawiesila sie szczotka/szczotki (jakis rok temu bylo wymieniane lozysko i przy okazji szczotki, wiec te powinny byc jeszcze sprawne).
    Nie wiem nawet, kiedy to sie stalo. Wrocilem ze sklepu, chcialem przeparkowac i... skucha. Nie zwrocilem tez uwagi na kontrolke ladowania.
    Oczywiscie kontrolka nie swieci sie, na gornej srubie kontrolnej napiecia niet.

    Kupilem tego poldka (prod. 1996r.), bo komputer i silnik sa nieco podrasowane na potrzeby bylego UOP... i tu konczy sie moja wiedza w temacie poldkow ;)

    Ogolnie jest to rakieta jakich malo (na trzecim biegu na szutrowej nawierzchni mieli zwir przy 50km/h), wiec szkoda, zeby zgnil na parkingu.


    Prosze sie nie smiac, jestem elektronikiem a nie mechanikiem ;):|:D

  • Pomocny post
    #2 12 Gru 2006 14:29
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    To nie szczotki, tylko raczej upalony regulator lub nawet diody. W tym przypadku zalecałbym wymontowanie alternatora i zaniesienie go do elektryka do sprawdzenia. Bo sam się na tym nie znasz i nie zdziałasz zbyt wiele. A koszty sprzwdzenia i diagnozy, to 10 - 20 zł.

  • Pomocny post
    #3 12 Gru 2006 18:48
    Usunięty
  • #4 12 Gru 2006 22:33
    yes2mike
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Dzieki Panowie.

    "trzeba wyciągać,ale prosto i łatwo się wyciąga"
    Ale filtr trzeba odkrecic i chcialbym tego uniknac...

    Jak myslicie - zalane przewody nie maja z tym nic wspolnego ?

  • #5 12 Gru 2006 22:39
    Usunięty
  • #6 13 Gru 2006 17:35
    yes2mike
    VIP Zasłużony dla elektroda

    W roverze ? Gdyby nie filtr - bylbym chyba w stanie przelezec na deszczu kolejne kilkadziesiat minut, zeby go wyjac, a tak wyginalem reke w chinskie osiem, zeby chociaz poluzowac...


    To da sie wydlubac szczotki i regulator bez odkrecania alternatora ? Malo zdjec w necie znalazlem, ale z tylu jest chyba kilka srub mocujacych to badziewie (nie wiem tylko jakich).

  • Pomocny post
    #7 13 Gru 2006 17:39
    Usunięty
  • #8 13 Gru 2006 19:14
    yes2mike
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Dobra... Chromolic. Nie ma co kombinowac, bo z lenistwa mozna jeszcze bardziej narozrabiac, a wtedy juz tak latwo nie bedzie i zupelnie niepotrzebnie troche grosza czlowiek zmarnuje.
    A czarna oslone na samym poczatku ODKRECILEM (dziwne, ale prawdziwe). Niestety nie znajac ustrojstwa i "po palcu" nic nie zrobie. Zeby chociaz pierdnal dla orientacji...

    Mimo wszystko dajmy szanse innym, moze ktos (rownie leniwy) przechytrzyl Magneti Marelli ;)

    Dzieks.

    Jaka jest szansa, ze szczotki sie zawiesily ? Moze wezme jakis kolek + niewielki mlotek i pierdykne tu i owdzie...

  • Pomocny post
    #9 14 Gru 2006 09:57
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Szansa na podwieszeni szczotek, czy jakieś ich niekontaktowanie po polaniu wodą jest raczej niewielka. Woda nie rozpuszcza węgla, a pierścień ślizgowy też od razu cały nie zzielenieje. Woda zrobiła gdzieś zwarcie i poleciała jakaś elektronika. Proponuję obrać kierunek na jakiś warsztat.

  • Pomocny post
    #10 14 Gru 2006 13:15
    Adam700
    Poziom 22  

    Wyjmij alternator, idź z nim do elektryka i sprawdzi ci ładowanie a że alternator będziesz miał wtedy na wierzchu o tyle szybciej ci to naprawi. Zalanie alternatora najpierw spowoduje niepalenie się kontrolki ładowania podczas uruchomienia silnika i brak ładowania akumulatora. Po chwili pracy silnika ładowanie powinno wrócić a jeśli nie to najpierw poleci mostek a w dalszej kolejności stojan itd. Dlatego nie zwlekaj i bierz się za wyciąganie alternatora póki pogoda w miarę dobra

  • #11 14 Gru 2006 21:05
    yes2mike
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Nie nie nie nie... Alternator jest suchutki. Zalane byly przewody od alternatora idace peszlem w rynience pod silnikiem. Ale nie wygladaja na laczone czy pokaleczone, wiec to chyba tez nie to.

    Z alternatora ida trzy przewody. Moze mi ktos powiedziec, jakie powinny byc opornosci miedzy poszczegolnymi ?

    O ile nie bedzie strasznie padalo - poleze sonie ;)
    Jezeli mnie szlag nie trafi, to podziele sie wiesciami z frontu.

  • Pomocny post
    #12 14 Gru 2006 21:31
    Usunięty
  • #13 14 Gru 2006 21:47
    yes2mike
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Ile Ω (jaka opornosc) powinno byc miedzy jednym grubym a drugim grubym i miedzy masa (minusem) a cienkim przewodem kontrolki.
    Chce to sprawdzic (miernikiem) zanim pojde i osmiesze sie u elektryka.

    Domyslam sie, ze dwie sruby pod gumowymi dekielkami sa rownoznaczne z przewodami idacymi do akumulatora ?

  • #14 14 Gru 2006 21:59
    Usunięty
  • #15 15 Gru 2006 00:56
    yes2mike
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Ojjjjjjjjjjjjjjjj...


    Np. glosnik w aucie ma opornosc 4Ω. Glosnik w kolumnie domowego sprzetu ma 8Ω
    Natomiast opor akumulatora to 0,1Ω


    Pytanie: Jaki powinien byc opor miedzy DWOMA GRUBYMI przewodami wychodzacymi ze SPRAWNEGO alternatora ? Jeden z nich jest masa, drugi zasilaniem... A trzeci - cienki - idzie do kontrolki (piktogramu) na desce.


    Albo inaczej:

    Mamy (teoretycznie) takie przewody wychodzace z alternatora:

    1) "+" idacy do "+" (plusa) akumulatora.
    2) "-" idacy do "-" (minusa) akumulatora. Jest to jednoczesnie kabel "MASA".
    3) kabelek idacy do kontrolki.


    Zadanie domowe.

    Jaka opornosc wystepuje miedzy:
    a) Przewodem 1 a przewodem 2 (masa).
    b) Przewodem 2 a przewodem 3 (kontrolka).


    Koniec zadania...

    W ten sposob sprawdze, czy alternator jest sprawny, czy szlag go trafil i trzeba rozebrac cala elektryke w nim znajdujaca sie.
    Tak samo bedzie to robil ELEKTRYK, ale zanim do niego pojde, chce porownac fabryczne dane z tym co odczytam na wyswietlaczu swojego miernika.


    I tylko o to mi chodzi, a nie o jakies grube, cienkie, srenkie, gnijace, czy kwitnace ;)



    EDIT///

    Sluchajcie, a czy przypadkiem nie jest tak jak w kaszlu, ze jak spali sie kontrolka ladowania, to nie ma wzbudzenia ?

  • Pomocny post
    #16 15 Gru 2006 09:11
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    To skoro jesteś aż taki mądry, to czemu jeszcze tego nie naprawiłeś? I po co założyłeś ten temat skoro i tak wiesz lepiej?
    Bo mierzenie oporności na alternatorze nie na wiele się zda! Możesz jedynie stwierdzić, czy ci się prąd przez przebite diody nie cofa. Oporność między wyjściem dodatnim z alternatora, a masą powinna wynosić nieskończoność, bo są tam diody. Oporności uzwojenia nie zmierzysz bez zdjęcia szczotkotrzymacza (jeśli ma wbudowany regulator) bo przechodzi przez elektronikę. Jak niby chcesz zmierzyć, czy uzwojenie wzbudzenia nie dostało przebicia, skoro sprawdza się to wysokim napięciem?
    I chodzi tu właśnie o te przewody: grube, cienkie, srenkie, gnijace, czy kwitnace
    Ale ty chyba i tak wiesz lepiej...

  • #17 15 Gru 2006 09:31
    yes2mike
    VIP Zasłużony dla elektroda

    No patrz. Az tyle pisaniny bylo trzeba, zeby otrzymac konkretna odpowiedz ?

    Chodzi o to, ze NIE WIEM, ale chcialem uniknac bezsensownego demontarzu ALTERNATORA.
    Pomocniczym pytaniem bylo to, czy upalenie zarowki ma jakis wplyw na ladowanie, czy nie ma ZADNEGO.

    W ten sposob, zamiast napisac JEDEN TRESCIWY post, napiszesz dwadziescia, przy okazji obrazajac sie i twierdzac, ze "jezeli jestes taki madry, to radz se sam".
    Zauwaz, ze pytalem o KONKRETY, opisujac problem mozliwie najlepiej.
    Jezeli mozna cos zrobic na piec sposobow, a jeden z nich nie wymaga ogromnego wysilku, to chyba jasne jest, ze kazdy bedzie chcial isc na latwizne.
    Mozna sie narobic walczac z podrdzewialymi srubami lezac pod samochodem i odkrecic alternator. Tylko po co, jezeli po wyjeciu okaze sie sprawny ?
    Proste pytanie - prosta odpowiedz.

  • Pomocny post
    #18 15 Gru 2006 10:07
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Z tych twoich konkretów, to wynika, że nie chce ci się sięgać do alternatora. Niestety, wbrew pozorom jest to urządzenie, gdzie się może zepsuć KILKA rzeczy, a ty wymagasz tu od nas JEDNOZNACZNEJ odpowiedzi: zrób to i ładowania wróci. A nawet nie masz ochoty sprawdzić, czy przypadkiem nie skorodowało ci oczko na przewodzie alternator - rozrusznik. Bo sam napisałeś, że nie interesują cię korodujące przewody.
    Skoro jesteś elektronikiem, to może ja ci napiszę tak: mam telewizor ale nie działa. Co się zepsuło?
    Bo chłopie, aby dojść do usterki, trzeba coś sprawdzić. Choćby to okablowanie. Wtedy drogą eliminacji dojdziemy, co boli ten alternator.
    Co to jest "górna śruba kontrolna"? Alternator nie posiada takiego elementu. Jeśli chodzi ci o wyjście prądowe z alternatora, to powinno tam być napięcie akumulatora, bo jest on bezpośrednio tam podłączony drogą: akumulatora - rozrusznik - alternator. Brak napięcia w tym miejscu wskazuje na uszkodzone lub skorodowane połączenie.

  • Pomocny post
    #19 15 Gru 2006 10:24
    Adam700
    Poziom 22  

    Jeżeli nie ma kontrolki na desce(świecącej kontrolki akumulatora po włączeniu zapłonu)nie ma również ładowania. Na 90% awarii uległ mostek prostowniczy.

  Szukaj w 4mln produktów
Przeglądaj produkty