Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Kategoria: Akumulatorki / Baterie / Ładowarki

Problem z amplitunerem DIORA AWS 504

invector 24 Sty 2007 19:57
  • #1 24 Sty 2007 19:57
    invector
    Poziom 18  

    Witam. Wpadł mi w ręce zestaw diory składający się z amplitunera, korektora i odtwarzacza CD. Problem jest z amplitunerem a mianowicie...

    Po jego załączeniu grał, ale w głośnikach był straszny przydźwięk z sieci. Okazało się że jest wywalony kondensator podwójny 2x4700µF/40V. Wymieniłem go na inny a raczej na dwa oddzielne o tej samej pojemności.

    Buczenie ustało, gra wmiarę czysto ale kiedy zwiększam głośność, to gdzieś tak w połowie zaczyna "wachlować" głośnikiem. Ten sam efekt jest po przełączeniu na inne źródło (niezależnie jakie) i bez podawania sygnału. Wtedy dokładnie widać jak głośnik pracuje, im więcej podkręce na potęncjometrze tym skoki membramy są większe.

    Wzmacniacz ma gniazda do podpięcia korektora, lecz niezależnie czy jest korektor podpiety czy wejścia zmostkowane efekt jest ten sam. Różnica jest tylko podczas regulacji basu we wzmacniaczu. Im mniej basu tym przy większym poziomie dźwięku zaczyna się "wachlowanie"

    W miejsce wejścia korektora podałem sygnał bezpośrednio z CD i wzmacniacz ryczał aż miło... Oznacza to że końcówka mocy STK 4141V jest dobra, czyli prawdopodobnie leży przedwzmacniacz.

    Więc wyjście ze wzmacniacza na korektor podpięłęm pod inny wzmacniacz, ustawiłem jakąś stacje i o dziwo gra bez zarzutów.

    Problem zaczyna się kiedy zmostkuje wyjście z wejściem korektora co ciekawe w takt pulsowania membramy słychać trafo wzmacniacza jak też pulsuje jak by dostawał zwarcia. Zmieżyłem napięcie na zasilaniu końcówki mocy które jest symetryczne i wynosi 26V a podczas "wachlowania" spada o ok 3V.

    Nie mam pojęcia czego się czepić... przedwzmacniacza? końcówki mocy?
    a może trafo jast za słabe? jednak pracował cały dzień i było tylko lekko ciepłe.
    Dodam jeszcze że amplituner bardzo brzydko się załącza i wyłącza, z głośnym trzaskiem i z ruchem głośników. Przełączanie źródła też jest "głośne" a przełącza się pilotem...

    Spotkał się ktoś z takimi objawami?

  • #2 24 Sty 2007 23:58
    m626
    Poziom 15  

    Nie piszesz czy to się dzieje w obydwuch kanałach. Prawdopodobnie coś się wzbudza i odświerzenie pojemności może pomóc, w każdym razie wymiana elektrolitów w wzmacniaczu mocy i przedwzmacniaczu na pewno nie zaszkodzi.

  • #3 25 Sty 2007 10:13
    invector
    Poziom 18  

    Właśnie zapomniałem dodać że dzieje się tak na dwóch kanałach. Dokładnie przy tym samym poziomie głośności. Zabieram się do wymiany pojemności ale jakoś nie jestem przekonany żeby to było to.

  • #4 25 Sty 2007 18:03
    invector
    Poziom 18  

    Tak jak myślałem, wymiana pojemności nic nie dała.
    Zauważyłem jednak że jak na zasilaczu zwiększe pojemność to owe "wachlowanie" się zmiejsza. Nie znika całkowicie ale można potencjometrem od głośności przekręcić o wiele dalej. Co ciekawe, jest widoczna różnica kiedy dokładam 6800µF na -28V natomiast zwiększenie pojemności na + 28V nie robi absolutnie żadnej różnicy.

    Powoli tracę cierpliwość...

  • #5 26 Sty 2007 00:37
    jersey69
    Poziom 34  

    Witam !

    Albo trafiłeś na felerny sort , albo źle połączyłeś kondensatory . Czy na pewno na styku + z - masz podłączoną masę ? Zamień te pojemności miejscami , dowiesz się czy to wina samego kondensatora .

  • #6 26 Sty 2007 08:21
    invector
    Poziom 18  

    Zamiana nic nie daje. Wymieniłem nawet na 2 x 6800µF i efekt jest dokładnie identyczny.

  • #7 26 Sty 2007 08:54
    jersey69
    Poziom 34  

    invector napisał:
    Wymieniłem nawet na 2 x 6800µF.


    Chodziło mi tylko o te . A co z masą na złączu tych kondensatorów ?

  • #8 26 Sty 2007 14:57
    cris
    Poziom 10  

    miałem podobny problem ze starym wzm.vermony w czasie włączania "wachlował" chwilę a na wyjściu głośnikowym było przez chwilę +5do7volt wymieniłem diody w mostku , główne kondensatory + regulacja prądu spoczynkowego tranzystorów końcowych - pomogło wzmacniacz z 80roku pracuje do dziś.

  • #9 26 Sty 2007 17:39
    invector
    Poziom 18  

    Masa na łączeniu kondensatorów jest OK.
    Prądu spoczynkowego to tu się raczej nie ustawia (końcówka mocy STK 4141V)
    Jak do tej pory to wymieniłem:

    diody w mostku prostowniczym
    kondensatory w zasilaczu oraz wszystkie w przedwzmacniaczu i od końcówki mocy

    sprawdziłem tranzystory i rezystory

    spaliłem już trzy głośniki
    i nic... jak wachlowało tak wachluje

    Najgorsze jest to że pracuje po omacku, nie mam schematu i nie mogę nigdzie znaleźć.

  • #11 26 Sty 2007 18:05
    marian1981.02
    Spec od sprzętu Unitra

    A zewrzyj wejscia koncowki z masa i zobacz czy wachluje

  • #12 27 Sty 2007 19:36
    invector
    Poziom 18  

    Wielkie dzieki za schemat, bardzo się przydał, nie wiem jak ja szukałem że go nie znalazłem.

    A teraz to do czego doszedłem:

    Po odłaczeniu nóżki nr-7 w układzie IC700 (MCY74052N) objaw "wachlowania" ustał. Wg. schematu powinno być tam -10,6V ja miałem -6,3V.

    Wygląda na to że ten "przełącznik" wprowadza takie dziwne zniekształcenia
    Postaram się w najbliższych dniach dorwać ten układ i wymienić, bo mimo że wzmacniacz gra, to przełączanie wejść jest niebezpieczne dla głośników. Dodatkowo jak jest przełączony na tuner a w CD gra płyta sygnały się nakładają. Jak już go wymienie to dam znać czy to na pewno to, ale innej możliwości to ja tu już nie widze.

    Pozdrawiam i wielkie dzięki za pomoc

  • #13 29 Sty 2007 12:21
    invector
    Poziom 18  

    Witam ponownie.

    Po wymianie układu na CD 4052 amplituner gra jak nowy:D

    Pozdrawiam wszystkich

  Szukaj w 4mln produktów
Przeglądaj produkty