Kuchenka mikrofalowa używa magnetronu do wytwarzania fal o częstotliwości ok 2,45 GHz, co pozwala na gotowanie jedzenia; taka częstotliwość promieniowania działa na cząsteczki wody, które zaczynają drgać wytwarzając przez to ciepło (wikipedia.org)
Jednak niektóre osoby wykorzystują domową kuchenkę mikrofalową do całkiem innych celów...
Witam. Na Discovery pogromcy mitów też w jednym odcinku bawili się mikrofalówkami. Podobno jeśli zagotujesz wodę destylowana w mikrofalówce i wrzucisz do nie łyżeczkę to woda nieźle gwałtownie chlupnie. Wkładano również do mikrofalówki dwie kulki z folii aluminiowej przeskakiwały między nimi iskry. Nie radze próbować tych sztuczek w domowym zaciszu.
Robilem z winogronem. Kroilem grono na polowe. Tylko musi byc sredniej wielkosci, moze nawet mniejsze - dlatego na filmie gosc odcinal czastke. Duze tylko sie gotowalo.
To akurat nie jest niebezpieczne. To tylko troche materii organicznej za szyba. Trzask, troche smazenia i po wszystkim.
Z zarowka juz bym sie obawial.
PS. podczas pokazu kilka osob stwierdzilo, ze nic nadzwyczajnego sie nie stalo, ze to przeciez objaw "przegotowania" :)
Kurde, fajne efekty, nawet nie wiedziałem że mikrofalówka aż tyle potrafi.
Z własnego doświadczenia wiem jak mikrofala oddziałowuje na płyty CD, czyli rasumująć niszczy je w bardzo fajny i ciekawy sposób.
Hmm. Ciekawe :D Ale czym jest naprawde ta "plazma" to jest rzeczywiście plazma? Taka jak w tokamakach i na słońcu? :D I dlaczego akurat to działa z winogronem i zapałką? A jakbym włożył co inego? jakie kryteria musi spełnić owe coś czym jest np. winogrono by wytważało plazme? A co do eksperymentów z mikrofalą to fajnie świecą bańki z żarówek energooszczędnych :d Ale radzę włożyć samą bańkę bo "przysmażona" e;ektronika z żarówki energooszczędnej nie pachnie najlepiej ;) Słyszałem że jak się włoży palnik ksenonowy to też coś ciekawego się dzieje, jutro sróbuje :D
Jest taki fajny program Brainiacs prowadzony przez chomika z Top Gear. Tam to dopiero doświadczają mikrofale! Żarzenie CD'ka czy iskrzenie folii aluminiowej to pryszcz. Najlepsze jest zapakowanie balonu z tlenem albo jakimś 'ciekawszym' gazem, potem power on i w nogi!
Tylko że chomik lojalnie ostrzega żeby nie próbować tego w domu... więc może zabrać mikrofalówe na dwór...
Życzę wszystkim fascynatom góry kasiory na nieskończoną liczbę nowych kuchenek do eksperymentów.
Co do wody to tak samo mozna zrobic zamrazajac wode destylowana... wyjmujemy butelke jakby nigdy nic, ale jak potrzasniemy to momentalnie zawartosc zamarza.
Tak samo mozna sie pobawwic z krystalizacja. Mozna użyć cukru czy saletry potasowej (nie polecam soli kuchennej bo marny efekt). Grzejemy wode destylowana gotujac szklanke w garnku (jak wlejecie ja do czajnika elektrycznego to nici z doswiadczenia). Kiedy woda jest bardzo gorąca rozpuszczamy w niej tyle substancji ile sie da. Jak zostanie nam troche na dnie to powinnismy przelac do innej szklanki, zeby zostal sam r-r. naspetnie przykrywamy szklanke np kartka papieru zeby sie nie zakurzyla zawartosc. Jak szklanka ostygnie wydaje sie ze nic sie nie zmienilo. Ale wystarczy lekko wstrzasnąć lub wrzucic cos do srodka, a natychmiastowo zajdzie krystalizacja.
We wszystkich tego typu zabawach nalezy pamietac ze jakiekolwiek zanieczyszczenie w wodzie (kilka platow kurzu) moga popsuc wszystko).
Podobno jeśli zagotujesz wodę destylowana w mikrofalówce i wrzucisz do nie łyżeczkę to woda nieźle gwałtownie chlupnie.
(...)
Nie radze próbować tych sztuczek w domowym zaciszu.
Z folią aluminiową jest akurat dość bezpieczne.
Stanowczo odraczam natomiast próbowanie tego z wodą destylowaną. Byłem kiedyś świadkiem eksplozji zlewki w laboratorium, ktoś ogrzewał wodę destylowaną i nie wrzucił tzw. zarodników wrzenia (kawałki potłuczonej porcelany i inne porowate materiały). Na szczęście nikogo nie było w pobliżu.
Podczas ogrzewania wody destylowanej (odgazowanej, na przykład świeżo po destylacji) może ona przekroczyć temperaturę wrzenia (ciecz przegrzana), bo w cieczy nie wytworzy się żadna bańka pary wodnej, od której mógł by się zacząć proces parowania "wewnątrz" cieczy. Pojawienie się takiego zarodnika w cieczy przegrzanej prowadzi do bardzo szybkiego pozbycia się przez wodę "nadmiarowego" ciepła przez nagłe odparowanie.
Ciekawy eksperyment można wykonać za to z roztworem przesyconym tiosiarczanu sodu, tak jak to opisał Mefu. Dodatkowy bajer jest taki, że podczas jego krystalizacji powstaje dość znaczna ilość ciepła, na tej zasadzie działają kompresy, czy jakkolwiek to można nazwać. Takie poliwinylowe worki z cieczą i kawałkiem blaszki w środku, po zgięciu blaszki następuje krystalizacja i całość osiąga temperaturę ok. 50 stopni.
Robilem to z winogronem ale nie chcialo cos wychodzic mikrofala byla ustawiona na 1kW i byly same iskierki dopiwero po wlozeniu zapalonej zapalki byl ciekawy efekt. Mogl by powiedziec ktos dlaczego moglo nie dzialac z winogronami? Wykonalem duzo prob z roznymi winogronami i zawsze efekt byl ten sam troszke iskrzenia.
Heh, jak ktoś oglądał Brainiac'a to tam była seria "Czego nie warto wkłądać do mikrofali" najbardziej podobał mi się eksperyment z balonem z helem :D
Efekt był zadziwiający, mikrofalę rozerwało na drobne kawałki, a jej części porozrzucało na 20 metrów :D
a propo ekspertmentów i metalowych przedmiotów w mikrofali, jak to sie ma do trwałości kuchenki?? czy to nie jest jakby "przywieranie" magnetronu bądź coś w tym stylu?
Wsadzałem do mikrofalówki dwie kulki z folii aluminiowej na wykałaczkach, mniej więcej w ten sposób
Code:
_<5cm>_
( ) ( )
/|\ /|\
Efekt: po kilku sekundach od włączenia między kulkami zaczęły występować ładne żółtoniebieskie wyładowania powodujące powstawanie plazmy (?) która ulatywała pod "sufit" mikrofali i utrzymywała się tam przez kilka sekund, następnie znikała. Jedyny efekt uboczny po ~30 s takiej zabawy to nadtopienie kulek z folii.
Gdzieś na CD mam filmy z tej zabawy, jak znajdę to wrzucę na youtube. Pozdrawiam
Surowe jajka eksplodują w mikrofalówce ale nie polecam - ścięte białko momentalnie zapycha większość otworów znajdujących się w mikrofali (dużo sprzątania). Poza tym nie każde eksploduje. Nie róbcie tego w domu ... swoim :)
a propo ekspertmentów i metalowych przedmiotów w mikrofali, jak to sie ma do trwałości kuchenki?? czy to nie jest jakby "przywieranie" magnetronu bądź coś w tym stylu?
Jest to dodatkowe obciążenie dla magnetronu, co gorsza, obciążenie o charakterze reaktancyjnym (odbija falę z powrotem).
Magnetron raczej trudno uszkodzić. Trzeba by go przegrzać, a chłodzenie jest tam dość intensywne, chociaż niewystarczające do odprowadzenia całej mocy magnetronu, która mogła by być do niego zawrócona, ale to przypadek bardzo ekstremalny (idealne zwarcie/rozwarcie).
Wydaje mi się, że kuchenka powinna mieć zabezpieczenie przed przegrzaniem.
A ja proponuje bardziej praktyczne wykorzystanie mikrofali. Czasami w domu mamy nie zjedzony chleb, po kilku dniach wiadomo jak on wygląda, nie jest chrupiący, jest lekko twardy, rozwodniony czasami, wogóle taki nie zdatny do jedzenia, ale... wsadz go do milkrofali na kilka minut, a bedziesz mial jak nowy prosto z piekarni, swiezutki, chrupiący, pachnący... mniam :)
Zawsze czerstwe pieczywo wsadzam do mikrofalówki, na kilka sekund, nie minut... po wyjęciu nie sa gorące, ale są mięciutkie. Problem jest tylko taki że jeżeli nie zjemy i bułka wystygnie, to otrzymujemy dobry przyrząd do tłuczenia szyb :D.
Zainspirowany zamieszczonymi filmami, postanowiłem spróbować numeru z winogronem.... nie wyszło :(
ja osobiście od mikrofali wole zasilacz 30V 8A :) do takiego zasilacza podłancza sie element elektroniczny który się znienawidziło ... np uszkodzony scalak,stary kondziorek i ... no właśnie i można się cieszyć pięknymi eksplozjami i innymi dziwacznymi zjawiskami :) bardzo ładne efekty polecam
na discowery leci wiele ciekawych rzeczy o mikrofali, bylo np o tym co zostaje z mikrofali po wlozeniu do niej szampana, no w zasadzie to nic z niej nie zostanie tak smo jka po wlozeniu prochu strzelniczego wraz z opilkami żelaza - wielkie bummm, plytę cd wkladalem, efekt fajny, szkoda że potem tak smierdzialo, a może by wlożyć jakiś uklad scalony, tranzystor, cokolwiek z krzemu z kawalkiem metalu w środku, muszę sprawdzić
PS. a co się dzieje z mydlem w mikrofali?
Kto to wie :D. Ja polecam numer z zapałką, nie widziałem jeszcze czegoś takiego :D. Jasne "nie-wiadomo-co" unoszące sie w słoiku do tego max jasne. Tylko ustawcie słoik, żeby był dostęp powietrza no i uważajcie, bo po kilku próbach możecie wypalić z w nim całe powietrze :P. Nie ustawiajcie na więcej jak 15sek :D.