FAQ | Points | Add... | Recent posts | Search | Register | Log in


wasz warsztat a panienka ewentualnie żona..bryyy


Post new topic  Reply to topic      Main Page -> Forum Index -> For fun Hydepark -> wasz warsztat a panienka ewentualnie żona..bryyy
Author
Message
renegat...
Poziom 19
Poziom 19


Joined: 13 Oct 2003
Posts: 648
Location: Koluszki , Łódź

Post#1 Post from the author of the topic 20 Mar 2007 21:56   

wasz warsztat a panienka ewentualnie żona..bryyy


witam
czy wy tez macie taki problem z waszymi kobietami czy tam zonami?ze na wasze najcenniejsze znaleziska urzadzenia rarytasiki mówia klamoty?namawiaja do wyrzucania czesci elektronicznych?jak z tym walczycie?

Bo naprzykład moja kobieta nasczescie nie żona z która jestem od dłuzszego czasu ostatnio powiedziała na miernik lamp elpo P-507 KLAMOT a na lampe 6c33c-zarówka z kontesktu(wywal ta zaróke bo sie placze pod nogami) na wzmacniacz lampowy "o jakie ładne zarówki" a mój oscyloskop najechtneij by wywaliła;-(

opiszcie wasze smieszne sytuacje pozdrawiam
PK
Back to top
   
ducker1
Poziom 19
Poziom 19


Joined: 27 Mar 2005
Posts: 645
Location: Przeworsk, Hobro-DK

Post#2 20 Mar 2007 22:28   

Re: wasz warsztat a panienka ewentualnie żona..bryyy


No wiesz, Mi panna kiedyś narzekała na bałagan to powiedziałem:
Jeśli ci przeszkadza to posprzątaj albo nie wchodź.

I tak bym nie pozwolił jej posprzątać bo nic by tam nie zostało :D

Ale już nie ma problemu, a jak ostatnio była ze mną w pracy to nauczyłem ja rozkręcać i składać z powrotem boomboxy, jeszcze parę dni ze mną w pracy i nauczę ją lutować... :D
Back to top
   
gabik001
Poziom 23
Poziom 23


Joined: 01 Apr 2004
Posts: 3336
Location: KORD/EPKK

Post#3 21 Mar 2007 19:45   

Re: wasz warsztat a panienka ewentualnie żona..bryyy


No ja to pozwolilem posprzatac zonie , ale zastrzeglem ze kosz na smieci nie wchodzi w gre. Ma mbyc pusty po sprzataniu ;)
Swoja droga tez marudzi i na niektore zdobycze mowi "zlom"... Moja zona do warszatu nie zaglada bo nie ma na to ochoty , no chyba ze wola na obiad...
Back to top
   
forestx
Poziom 24
Poziom 24


Joined: 23 Nov 2005
Posts: 4530
Location: Gdzieś na Podkarpaciu

Post#4 21 Mar 2007 20:49   

Re: wasz warsztat a panienka ewentualnie żona..bryyy


Ja moim dziewczynom (żona i matka, córka jeszcze nie sięga) powiedziałem, że tam wszystko jest pod napięciem.
Back to top
   
Google

Google Adsense


Post# 21 Mar 2007 20:49   





Back to top
   
_TERMINATOR_
Poziom 13
Poziom 13


Joined: 09 Mar 2007
Posts: 130
Location: Zapomnine

Post#5 21 Mar 2007 21:51   

Re: wasz warsztat a panienka ewentualnie żona..bryyy


Ja moim dziewczynom (żona i matka, córka jeszcze nie sięga) powiedziałem, że tam wszystko jest pod napięciem

forstex- i co nie tykają się :?::?::?::?:
(ej a wiedzą co to jest napięcie :lol::lol::lol: )
Back to top
   
charm_spider
Poziom 18
Poziom 18


Joined: 08 Nov 2005
Posts: 555
Location: Chorzów

Post#6 21 Mar 2007 22:03   

Re: wasz warsztat a panienka ewentualnie żona..bryyy


Ech... ciężkie życie kobiety... :P

to ja może przedstawię opinię z drugiej strony ;-)

pominę komentarze mamy dotyczące zawartości mojego biurka ;-)

ale generalnie do mojego "warsztatu" nikt łap nie wpycha :lol:
a znalazłoby się tam parę mierników, dwie lutownice (oporówka i transformatorowa...), i wiele innych tym podobnych sprzętów ;-)
tak, wiem, bardzo kobiece hobby ;-)
dodam też że od kilku lat studiuję fizykę, i jestem informatykiem ;-)

ale dla niedowiarków (zastanawiających się nad moją płcią :lol:) w "pokażcie się" jest też moje zdjęcie, a jak znajdę chwilę wrzucę jeszcze nieco bardziej aktualne ;-)
Back to top
   
janek1815
Poziom 22
Poziom 22


Joined: 03 Aug 2004
Posts: 2273
Location: Barrancabermeja

Post#7 21 Mar 2007 22:08   

Re: wasz warsztat a panienka ewentualnie żona..bryyy


A ja musialem wyprowadzic swoj warsztat z domu tzn jak cos robilem u siebie w pokoju i dajmy na to musialem isc do pracy po powrocie juz bylo posprzatane. Zona nie mogla zrozumiec ze to "artystyczny porzadek" w koncu postanowilem z tym skonczyc. W pomieszczeniu gospodarczym wybudowalem swoj warsztat cale 9m2 3*3 i tam jest moje krolestwo zamykane na klucz zreszta nawet jak nie zamkne to zona tam nie zaglada :)
Back to top
   
Dn'tSLn
Poziom 19
Poziom 19


Joined: 28 May 2006
Posts: 624
Location: Zgierz

Post#8 21 Mar 2007 22:27   

Re: wasz warsztat a panienka ewentualnie żona..bryyy


Moja Dziewczyna się przyzwyczaiła, Mama w sumie też...

Czasem jednak zdarza jej się zrobić porządek w stylu (50% do kosza a reszta do reklamówki albo szafki).

Nie raz grzebałem nocą w śmietniku z latarką w poszukiwaniu jakiś elementów...

A tyle razy powtarzam.. jedyne co kobieta może dotknąć w moim pokoju to Ja i Naczynia (bo praktycznie tylko tam wcinam kolację czy obiad :D).

Ale i tak wszyscy wiemy że bez nich nawet byśmy sobie noska nie wysmarkali..:D
Back to top
   
VIGOR_PICTURES
Poziom 17
Poziom 17


Joined: 14 Mar 2006
Posts: 444
Location: Warszawa

Post#9 21 Mar 2007 22:37   

Re: wasz warsztat a panienka ewentualnie żona..bryyy


Witam,
Ja u siebie w pokoju mam 5 szufladową komodę "zawaloną elektronicznymi śmietkami" Moja przyjaciółka-dziewczyna ciągle się zastanawiała co tam jest, i grzebała ... Rozwiązanie? W końcu jej powiedziałem, że pewnego dnia coś na nią wyskoczy i porwie do środka :)
Jak pomyślał, tak zrobił - zamontowałem dosyć sporą lampę błyskową w szufladzie. Przy większym otwarciu szuflady lampa błyskała. Dziewoja o mało co zawału nie dostała, ale jakoś już jej nie ciągnie do grzebania w tej komodzie :P
Back to top
   
charm_spider
Poziom 18
Poziom 18


Joined: 08 Nov 2005
Posts: 555
Location: Chorzów

Post#10 21 Mar 2007 22:48   

Re: wasz warsztat a panienka ewentualnie żona..bryyy


bardzo "szowinistyczne" te Wasze komentarze....

na prawdę nie znacie kobiet elektroników / fizyków / informatyków..? ciężko mi w to uwierzyć....
Back to top
   
Guest
Poziom 10
Poziom 10





Post#11 22 Mar 2007 06:57   

Re: wasz warsztat a panienka ewentualnie żona..bryyy


No bez przesady ..mi tu "szowinizmem" nie pachnie ;)
Każdy facet powinien mieć swój "święty kąt" (do którego kobieta ma wstęp tylko kiedy zaczyna coś brzydko pachnieć) i dopiero wtedy mężczyzna czuje się szczęśliwy :D
Back to top
   
fotonn
Poziom 20
Poziom 20


Joined: 26 Jun 2005
Posts: 886
Location: poznańskie

Post#12 22 Mar 2007 08:47   

Re: wasz warsztat a panienka ewentualnie żona..bryyy


~Kinga~ wrote:
Każdy facet powinien mieć swój "święty kąt" (do którego kobieta ma wstęp tylko kiedy zaczyna coś brzydko pachnieć) i dopiero wtedy mężczyzna czuje się szczęśliwy

Mogę to sobie wydrukować?
Sprawdzałem - czcionką 72 mieści się na A3.
Powieszę na drzwiach.
Oczywiście z podpisem. :)
Back to top
   
charm_spider
Poziom 18
Poziom 18


Joined: 08 Nov 2005
Posts: 555
Location: Chorzów

Post#13 22 Mar 2007 09:55   

Re: wasz warsztat a panienka ewentualnie żona..bryyy


Mieszkając kiedyś ze swoim byłym też się musiałam nakombinować, żeby "nie tkał łap do mojego warsztatu" ;-)
(nie, nie jest to powód tego, że jest były... ;-) )

różnica niewielka - to ja jestem kobietą ;-)

jak widać zdarzają się również sytuacje odwrotne, pamiętajcie o tym ;-)

a teraz często robię coś moim lubym - coś naprawiamy, lutujemy, itp ;-)
Back to top
   
renegat...
Poziom 19
Poziom 19


Joined: 13 Oct 2003
Posts: 648
Location: Koluszki , Łódź

Post#14 Post from the author of the topic 22 Mar 2007 10:09   

Re: wasz warsztat a panienka ewentualnie żona..bryyy


dobra nie znam kobiety elektronika,ale marze o spotykaniu sie z kobieta elektronikiem było by po porstu cudownie:-)wyobrazacie sobie to panowie?wspólne koncepcje układowe:-)wieczorne rozmowy o miktrokontrolerach buhahahah i pozycie pod napieciem ahahah
w tym tygodniu planuje swoje zasygnalizowac"kochanie nie mamy pieniedzy na piwko w sobote bo piotrus kupił sonde WN do 30kV 1:1000 za bagatela 50zł"
Back to top
   
Dn'tSLn
Poziom 19
Poziom 19


Joined: 28 May 2006
Posts: 624
Location: Zgierz

Post#15 22 Mar 2007 15:50   

Re: wasz warsztat a panienka ewentualnie żona..bryyy


Spotkaniu... to dobre, co powiecie na jakiś zlot w wakacje :?::D
Back to top
   
Google

Google Adsense


Post# 22 Mar 2007 15:50   





Back to top
   
Guest
Poziom 10
Poziom 10





Post#16 22 Mar 2007 16:14   

Re: wasz warsztat a panienka ewentualnie żona..bryyy


fotonn wrote:
~Kinga~ wrote:
Każdy facet powinien mieć swój "święty kąt" (do którego kobieta ma wstęp tylko kiedy zaczyna coś brzydko pachnieć) i dopiero wtedy mężczyzna czuje się szczęśliwy

Mogę to sobie wydrukować?
Sprawdzałem - czcionką 72 mieści się na A3.
Powieszę na drzwiach.
Oczywiście z podpisem. :)


Jeśli Ci to pomoze to proszę bardzo :D
Back to top
   
michgur
Poziom 16
Poziom 16


Joined: 08 Mar 2006
Posts: 339
Location: Brzozów

Post#17 22 Mar 2007 16:26   

Re: wasz warsztat a panienka ewentualnie żona..bryyy


Ale wiecie co mnie najbardziej wqurza? Mam 15 lat i jeszcze się profesjonalnie nie zajmuje elektroniką. Kiedyś wziąłem od kolegi padnięty zasilacz ATX i zciągnąłem z niego obudowę. Wyciągnąłem kondensatory mostek prostowniczy oraz radiatorki bo te części się przydadzą prędzej czy później. Wszystko to leżało rozbebeszone na biurku. Coś to się stało że na chwilkę musiałem wyjść czy coś takiego i wróciłem za jakąś godzinkę. Przychodzę do pokoju a tam POSPRZĄTANE! nie ma ani zasilacza ani części. Ręce mi opadły... na szczęście znalazłem wszystko w koszu:D
Denerwuje mnie to że ktoś twierdzi że mam bałagan na biurku bo widzi stertę rzeczy jakichś książek itd. Według mnie pojęcie porządku powinno wyglądać tak:
"Porządkiem nazywamy stertę przedmiotów które leżą centralnie na środku lub na boku stołu roboczego. Właściciel stołu wie gdzie czego szukać wśród tej sterty " :D
Jak sądzicie też tak macie?
Pozdrawiam michgur:D
Back to top
   
_TERMINATOR_
Poziom 13
Poziom 13


Joined: 09 Mar 2007
Posts: 130
Location: Zapomnine

Post#18 22 Mar 2007 17:53   

Re: wasz warsztat a panienka ewentualnie żona..bryyy


michgur-Ja tak sądzę i cię popieram , ja miałem kiedyś taką sytuację że ktoś mi postprzątał :vamp: :twisted: :twisted: :evil: :evil: biurko było tam trochę scalaków i tranzystorków , bo czegoś szukałem :D , i miałem pecha bo kosz akurat był pełny i wszystkiemu co było rozrzucone powiedziałem papa :cry::cry::cry: , bo ktoś poszedł wyrzucić śmieci

(pisze ktoś bo nie było mnie akurat w domu)
Back to top
   
michgur
Poziom 16
Poziom 16


Joined: 08 Mar 2006
Posts: 339
Location: Brzozów

Post#19 22 Mar 2007 18:13   

Re: wasz warsztat a panienka ewentualnie żona..bryyy


Najgorzej to jak ci z serca posprzatają a otem szukaj człowieku tej rzeczy którą miałeś na wierzchu:D
Back to top
   
mardar
Poziom 18
Poziom 18


Joined: 31 Oct 2005
Posts: 528
Location: hmm...

Post#20 22 Mar 2007 18:44   

Re: wasz warsztat a panienka ewentualnie żona..bryyy


U mnie pojęcie bałaganu nie istnieje, wszystko to co mam u siebie określam mianem "artystycznego nieładu" ale i tak każdy mówi na to balagan:/ A jak już się ktoś odważy sprzątać to totalny zgon, szukam wtedy części kilka dni i znajduje je dopiero gdy już są nie potrzebne:/
Back to top
   
adammruk
Poziom 15
Poziom 15


Joined: 10 Jan 2006
Posts: 258
Location: Zielona Góra

Post#21 22 Mar 2007 21:42   

Re: wasz warsztat a panienka ewentualnie żona..bryyy


U mnie matka ciągle ma pretensje o bałagan, tylko u mnie jest tak, żę jak mam bałagan to wszystko znajdę, a jak mam porządek to nic nie moge znależć ;]
Też miałem kilka sytuacji ze sprzątniętymi elementami więc te wartościowsze i/lub bardziej przydatne chowam;]

A co do kobiety-elektronika:moje niespełnione marzenie, niestety takowej nawet nie znam:\
Back to top
   
PedroSem
Poziom 7
Poziom 7


Joined: 10 Jun 2006
Posts: 22
Location: Olsztyn

Post#22 22 Mar 2007 22:06   

Re: wasz warsztat a panienka ewentualnie żona..bryyy


U mnie jest tak, że kobiety(siostra, mama i babcia) w domu marudzą jakies 3-4 miechy, i pozbieram moje zabawki ze stołu, to na zajutrz, najdalej 2 dni stół wygląda jak przed sprzątaniem, nasze określenie porządku na stole różni się o 100 proc.
Back to top
   
charm_spider
Poziom 18
Poziom 18


Joined: 08 Nov 2005
Posts: 555
Location: Chorzów

Post#23 22 Mar 2007 22:21   

Re: wasz warsztat a panienka ewentualnie żona..bryyy


U mnie pojęcie bałaganu jest zdefiniowane precyzyjnie: jak ja mam problemy ze znajdowaniem czegoś, to znaczy, że czas posprzątać ;-)
Back to top
   
grzegorz_ro1
Poziom 14
Poziom 14


Joined: 27 Feb 2006
Posts: 154
Location: Mrozy

Post#24 22 Mar 2007 22:36   

Re: wasz warsztat a panienka ewentualnie żona..bryyy


No u mnie jest odwrotnie. Jak mam bałagan to wszystko wiem gdzie jest(prawie wszystko). w każdym bądź razie raz na jakiś czas posprzątać trzeba(wszystko oprócz biurka na którym jest "Wieczny bałagan)
Back to top
   
charm_spider
Poziom 18
Poziom 18


Joined: 08 Nov 2005
Posts: 555
Location: Chorzów

Post#25 22 Mar 2007 22:51   

Re: wasz warsztat a panienka ewentualnie żona..bryyy


Jeśli chodzi o opinię "postronnych", to zawsze mam bałagan ;-)
ale jak ja się gubię we własnym bałaganie, to już pora posprzątać ;-)
Back to top
   
habrozaurus
Poziom 23
Poziom 23


Joined: 02 May 2004
Posts: 2903

Post#26 23 Mar 2007 04:28   

Re: wasz warsztat a panienka ewentualnie żona..bryyy


charm_spider wrote:
U mnie pojęcie bałaganu jest zdefiniowane precyzyjnie: jak ja mam problemy ze znajdowaniem czegoś, to znaczy, że czas posprzątać ;-)

W moim przypadku to pojęcie wygląda podobnie, z mała różnicą:
Jak ja mam problemy ze znajdowaniem czegoś, to znaczy, że trzeba poszukać na ziemi, a jak tam braknie miejsca, czas posprzątać. Oczywiście moja kobieta się tym zajmuje. Ehh kochane dziewczyny :) :lol:
P.S. Może się znajdzie ktoś, kto będzie chciał pochwalić się swoim "artystycznym nieładem" :D
Back to top
   
Guest
Poziom 10
Poziom 10





Post#27 23 Mar 2007 07:18   

Re: wasz warsztat a panienka ewentualnie żona..bryyy


charm_spider wrote:
Jeśli chodzi o opinię "postronnych", to zawsze mam bałagan ;-)
ale jak ja się gubię we własnym bałaganie, to już pora posprzątać ;-)


Podejrzewam, ze sprzątanie trwa 3 dni bo każda rzecz trzeba dokładnie oglądnąć przed ewentualnym wyrzuceniem a i tak kończy w pudełku z nazwą "Przyda się kiedyś " ;)
Back to top
   
Google

Google Adsense


Post# 23 Mar 2007 07:18   





Back to top
   
crazy_phisic
Poziom 22
Poziom 22


Joined: 04 Jan 2003
Posts: 2275
Location: Zielona Góra

Post#28 23 Mar 2007 09:27   

Re: wasz warsztat a panienka ewentualnie żona..bryyy


charm_spider wrote:
bardzo "szowinistyczne" te Wasze komentarze....

na prawdę nie znacie kobiet elektroników / fizyków / informatyków..? ciężko mi w to uwierzyć....


Znam jedną i to bardzo dobrze... jak wszystko pójdzie dobrze "niedługo" zostanie moją żoną ;). Kobiety z takimi umiejętnościami to prawdziwy skarb hehhe oczywistym jest że nie ma takiego pojęcia jak bałagan w warsztacie, a każdy element ląduje w koszu dopiero po wnikliwej naradzie co do jego przyszłości....
Back to top
   
karlos79
Poziom 22
Poziom 22


Joined: 25 Jun 2003
Posts: 1763
Location: Z nienacka :P

Post#29 23 Mar 2007 09:31   

Re: wasz warsztat a panienka ewentualnie żona..bryyy


Witam
Nie mam w pokoju totalnego bałaganu, bo codziennie sprzątam :)
Poza jedną strefą, biurko i jego okolice. Zawsze można tam znaleźć ciekawy okaz w trakcie reanimacji, czy jakiś inny procesor...
Swoje szpargały sprzątam wtedy kiedy już naprawdę nic nie mogę znaleźć.
Proces sprzątania przebiega sprawnie ( nie w/g mojej dziewczyny ) bo trwa od 2 do 4 dni.
Przecież nad wszystkim trzeba się dokładnie zastanowić, bo może się jeszcze przyda :)
Oczywiście w zamierzchłych czasach prehistorii miałem sytuacje kiedy, to moja mama po prostu dokonywała eksterminacji wszystkiego co w/g niej jest śmieciem. Na szczęście nie lądowało nic w śmietniku tylko w piwnicy.
Moja dziewczyna nie narzeka na mój artystyczny nieład, pod warunkiem, że może dokopać się do komputera- czasem sam nie mogę go znaleźć :)
Pozdrawiam
Back to top
   
kortyleski
Poziom 23
Poziom 23


Joined: 04 Mar 2007
Posts: 3563
Location: Warszawa

Post#30 23 Mar 2007 11:30   

Re: wasz warsztat a panienka ewentualnie żona..bryyy


to ja mam bardzo liberalną żonę - nieelektronika chociaż naprawia ze mną motory (to mój zawód) a gdy musiałem w jeden wieczór polutować ponad 5 tys led to dzielnie pracowała wraz ze mna parząc się lutownicą w palce...Porządek? wiadomo że rezystory są w pudełku z napisem scalaki pod warstwą kondensatorków.Co do stołu roboczego na razie korzystam gościnnie ze stołu w salonie ale to już niedługo,,,a miejsce na graty robi się tak: bierzesz cokolwiek... aby elektroniczne i dużo, kładziesz toto na podłodze tak by się żona potykała a ona za chwilę opróżnia kolejna szufladę z ciuchów i toto utyka w niej; kolejny przyczółek zdobyty!!!
Back to top
   
Post new topic  Reply to topic      Main Page -> Forum Index -> For fun Hydepark -> wasz warsztat a panienka ewentualnie żona..bryyy
Page 1 of 4 Go to page 1, 2, 3, 4  Next
Similar topics
Jaki był wasz pierwszy komputer? (187)
Wasz najgorszy sylwester (46)
Wasz zawód . (207)
Żyrandol nie świeci, żona sie wkurza ;) (10)
Jaki wasz zawód i Ile zarabiacie?!:] (49)

Page generation time: 0.194 seconds


FAQ || Administrator || Moderators || Widgets and banners || Contact
elektroda.pl topic RSS feed