Zrobiłem dwa miechy temu zasilacz. Potrzebowałem go do przetestowania wzmacniacza. Po włączeniu stabilizator LM7812 wziął się i spalił pociągając za sobą zasilany układ...
Wyjąłem ten zasilacz pod wpływem tego tematu i się mu przyjrzałem:
- oznaczenia nieczytelne, zupełnie ich nie widać, tylko logo ST nad nóżką IN;
- blaszka na oko z miedzi zrobiona, pokrytej chyba zmatowiałym aluminium, ale nie po bokach, tylko ścięte narożniki i górna powierzchnia mają pokrycie;
- nóżki tak kruche, że mi się przy montażu odłamały, więc musiałem ten układ lutować do płytki bardzo blisko.
Najlepiej daj fotki tego stabilizatora, jeśli możesz, co by reszta wiedziała jakich nie montować. Wracając do moich nieszczęsnych TDA2003, kupiłem w innym sklepie, zamieniłem i działa. Czyli tamte to podróby. Wszystko wskazuje na to, że są to wzmacniacze innego typu, mianowicie chyba TDA2030 "przecierane" na TDA2003. Tylko po co? Przecież 2030 są lepsze i droższe...
Pozdrawiam
Tak, ale one mają w zasadzie identyczne schematy aplikacyjne, czyli TDA2002 działałby w miejscu TDA2003, a TDA2030 (albo np. TDA2006) - (chyba) niekoniecznie.
Pozdrawiam
Zrobiłem dwa miechy temu zasilacz. Potrzebowałem go do przetestowania wzmacniacza. Po włączeniu stabilizator LM7812 wziął się i spalił pociągając za sobą zasilany układ...
Wyjąłem ten zasilacz pod wpływem tego tematu i się mu przyjrzałem:
- oznaczenia nieczytelne, zupełnie ich nie widać, tylko logo ST nad nóżką IN;
- blaszka na oko z miedzi zrobiona, pokrytej chyba zmatowiałym aluminium, ale nie po bokach, tylko ścięte narożniki i górna powierzchnia mają pokrycie;
- nóżki tak kruche, że mi się przy montażu odłamały, więc musiałem ten układ lutować do płytki bardzo blisko.
Miałem dokładnie takie same stabilizatory tylko że w moim przypadku są dosyć wytrzymałe , a nogi są twarde.
Spaliłem jak na razie jeden przy zabawie z cewką WN , struktura nie była mała jak na układ wytrzymujący 1,5A.
Drugi pracuje w zasilaczu do radia samochodowego za mostkiem dostaje ok. 32V , a radio jest na 12V i pobiera ok. 1A.
Radiator jest mały i nagrzewa się może gdzieś do 45-55 'C, straty na nim to ok.20W czyli teoretycznie kostka powinna się spalić.
Tak wyglądały napisy.
L7812CV
GKOWG V6
CHN 830
ST e3 2
Starałem się przepisać napisy w miarę dokładnie .( "e3" było w kółko)
Oto zdjęcie...
Ostrzegam jednak, cała konstrukcja to szkaradzieństwo zrodzone z myśli dzikiej i plugawej...
Radiator umocowany na kropelkę cyny, co z grotu skapnęła niczym nasienie z "lutownicy" Onana...
Ja pokaże wam jak cudnie działa tda2003 podróba.
Muzyka którą słychać na początku w tle to muzyka z innego wzmacniacza .
TDA działa jakby do głośnika ktoś podłączał do głośnika raz "+" raz "-".
Uwaga! Wielokrotne odsłuchiwanie dźwięku z tego filmu grozi bólem głowy :!: :)
Uwaga, nie polecam Sankenów w obudowie to3p, z białymi napisami i nieco za dużym logiem. Z żółtym struktura była 4x4 a przy białych 1x1. Ostatnio zszokowałem się bo wstawiłem "podróbki" Toshiby wykonane przez PMC z logiem pmc itd.(coś w stylu idź na całość). Okazało się że pracują stabilnie, nie dostają raczej przebicia. Postanowiłem sprawdzić. Firma z krwi i kości
http://www.pmccomponents.com/data/transistor.htm troszkę niechlujnie wykonane, ale ich logo jest gwarancją że jest to dobra kopia oryginalnego tranzystorka.Jak się któryś spali to oczywiście strukturę pokażę.
Te fairchildy dość łatwo dają się rozpoznać jako podróbki, moim zdaniem przynajmniej.
Tranzystory BD13x polecam produkcji indyjskiej (CDIL), tych nikt nie podrabia, a działają tak jak powinny :)
Ostatnio kupiłem w sklepie 12 tranzystorów BD 139-16 CDIL-a i się okazało, że 7 było sprawnych a 5 miało zwarcie na elektrodach :|
Logo TI, ale czcionka krzywa i wygląda jak przecierane ... Napisy tak słabe, że trudno zrobić zdjęcie.
------------------------
Ale po sprawdzeniu na tym układzie działają.
A tu znany wszystkim 2N3055 w wersji produkowanej przez producenta z logiem kółka z trzema poziomymi kreskami między godziną 12 a 15. Kosztował na szczęście złotówkę i kupiłem go aby się przekonać na własne oczy jak wygląda podróbka. Koleś który nimi handluje ma ich dość sporo ale chyba orientuje się ile one są tak naprawdę warte.
Oryginalnie struktura ma jakieś 5 na 5 mm. Doprowadzenie emitera też liche.
Robiłeś jakieś testy przeciążeniowe tego cuda, np na maksymalny prąd kolektora, czy kupiłeś i rozciąłeś?
Oryginalnie struktura ma jakieś 5 na 5 mm. Doprowadzenie emitera też liche.
Robiłeś jakieś testy przeciążeniowe tego cuda, np na maksymalny prąd kolektora, czy kupiłeś i rozciąłeś?
Tak szczerze to kupiłem i rozciąłem. Czytałem o tych podróbkach i jako, że trafiła się okazja ich zakupu to jako niedowiarek chciałem się osobiście przekonać. Co do testów postaram się przeprowadzić o ile koleś będzie jeszcze miał te tranzystory. A i struktura ma wymiary 3.5x3.5mm.
Witam . Ja kupiłem podrabiane transoptory na allegro . To jest śmieszne i żałosne żeby coś takiego podrabiać
. Zdjęcie robione telefonem
W podstawce sprawny oryginalny Fairchild . Te same loga inny kolor obudowy . Ale jak się dokładnie przyjrzałem - cny17-3 .To w oryginale trójka jest nadrukowana pismem technicznym a w podróbie zwykłym no i są wyższe napisy . Po prostu skośnoocy zapomnieli dołożyć tranzystora wykonawczego :D .
Pamiętam, że miałem problem z wyjściem (3 nóżka?). Za chiny ludowe stan wysoki nie występował. Układ generować, generował. Sprawdzone na wielu kostkach, z różnych sklepów - loteria. Nie było problemów zwykle jak pisało NE 555. Z innych firm, zamienniki bardzo często miały tego typu przypadłość. Trzeba było robić machlojki z braniem sygnału wyjściowego z nóżki rozładowania(7?). Zdarzały się też nowe, które w sprawdzonym testowym układzie zupełnie nie działały.
Wstawiłem do wzmacniacza, grałem nim dobrą chwilę i działa nadal. (Teraz też gra i ma się dobrze.)
Jak myślicie podrabiają tylko bd91* (taki rozwaliłem kiedyś i struktura była strasznie mała) czy 2n64** też, czy po prostu mam dziwne szczęście?
Wstawiłem do wzmacniacza, grałem nim dobrą chwilę i działa nadal. (Teraz też gra i ma się dobrze.)
Jak myślicie podrabiają tylko bd91* (taki rozwaliłem kiedyś i struktura była strasznie mała) czy 2n64** też, czy po prostu mam dziwne szczęście?
Jeśli to ten wzmacniacz o którym myślę, to poszedł BD91*, który pociągnął za sobą tego 2N64**...
Co to za firma EAST produkująca półprzewodniki? Porządna? Zauważyłem, że obudowy TO-3 jakie stosuje są solidne, grube i ciężkie.
Z takim kółeczkiem wytłoczonym na spodzie obudowy i oznaczeniami schodzącymi na ślinę? Firma znana, ale z podróbek 2N3055 zdychających przy Ic większym od 1/10 katalogowego. Możesz kupić jednego na próbę. Swoją drogą mam w swoich zasobach z demontażu jakiś przetwornic BU326A "toshiby" wyglądające identycznie jak te EAST'y. Czy to też malowanki to nie wiem. Wypadałoby jednego zepsuć.
Swoją drogą mam w swoich zasobach z demontażu jakiś przetwornic BU326A "toshiby" wyglądające identycznie jak te EAST'y. Czy to też malowanki to nie wiem.
Nie wiem czy Twoje to podróby ale Toshiby w obudowie z wypukłym dekielkiem i charakterystycznym napisem są pancerne.
Sam miałem takie w końcówce, tylko że 2n3055 ma się rozumieć, sterujące i inne w końcówce padły a z nimi nic się nie stało.
Oryginały miały przepiękny firmowy napis, te z "prostym" napisem to raczej jakieś podróby, mówiąc o Toshibach.
Piękny oryginał, może by nawet z KD502 konkurował, ale nie chciałem ciąć.
W linku takie same jak u mnie. http://obrazki.elektroda.pl/6168545000_1307486205.jpg
Quote:
Jeśli to ten wzmacniacz o którym myślę, to poszedł BD91*, który pociągnął za sobą tego 2N64**...
Nie do końca, mój wzmacniacz to WS354 i nie widział jeszcze nawet BD91*, a na sterujących są BD139/140.
Te całe BD to zamienniki, które często trafiały się podrabiane, więc po jednej sztuce odpuściłem.
Te 2N64**, nad którymi się zastanawiałem nadal grają...
Motronic. To jest właśnie ten syf! Kilka lat temu pojawiły się masowo w sklepach i myślałem, że juz dawno zniknęły. Tymczasem wygląda na to, że jakiś skur*** nadal je sprowadza i wciska do hurtowni. Zwróciłeś uwagę, że twoje EAST'y 2N i BU mają identyczny numer partii. :D
Co do BD91* kilka postów wyżej. Oryginały od ST można bardzo łatwo rozpoznać, choć na pierwszy rzut oka podróbki wyglądają identycznie.