| Author |
Message
|
piochuxl Poziom 18

Joined: 25 Jan 2004 Posts: 452 Location: Bydgoszcz
|
#61
12 Jul 2007 13:51 Re: Moja wspaniała przygoda z Linux-em |
|
|
|
| Quote: |
Ja pamiętam czasy, jak świece się wymieniało w drodze ręcznie, i widziałem przypadek, jak
ktoś miał drogi zagraniczny samochód, w którym były głęboko schowane - trzeba się było
nieźle nagimnastykować, żeby włożyć rękę z kluczem przez otwór w osłonie (bo jej zdjęcie
to już była raczej sprawa dla warsztatu, a bez tego mogłaby potrwać kilkanaście godzin),
i na oślep (bo był tylko jeden otwór) sięgnąć do świec, żeby odkręcić tę uszkodzoną...
I jakoś mi się nie wydaje, żeby zwykły klucz był drogim narzędziem - to co jest tanie? Wink
A jak Linux nie widzi skanera podłączonego przez PCI, a ma załadowane sterowniki (jakieś
moduły uhci, ehci, ohci... - są w /lib/modules/<wersja>/kernel/drivers/usb/host/), to znaczy,
że nie jest podłączony - jak wszystkie sterowniki są załadowane, to sprawdź kabel; nie
musisz ładować sterownika specyficznego dla urządzenia, żeby Linux je zobaczył. |
Czy windows i linux obsługują inne kable? bo pod windą skaner chodzi.
a klucz do świec nie jest oczywiście drogi chyba że musisz pół samochodu rozkręcić do wymiany świec to już jest więcej narzędzi
|
|
| Back to top |
|
 |
papieju Poziom 14

Joined: 14 Apr 2004 Posts: 174
|
#62
12 Jul 2007 13:52 Re: Moja wspaniała przygoda z Linux-em |
|
|
|
Nie wiem czemu uważacie WinXP za zły system. Owszem, po instalacji jest golas w porównaniu do Linuksa. Owszem, Linuksy też teraz mają prostą instalację, nawet obsługują mój sprzęt. Ale - ni grzyba nie potrafię się przestawić na inne myślenie żeby toto obsłużyć. Problem z dodaniem sprzętu, instalacji dodatkowego pakietu, uruchomieniem filmów divix itd - to mnie przerasta, mimo że głąbem nie jestem. Na tym samym sprzęcie Windows chodzi idealnie, Suse 10 sie wywala. Nie chrzańcie głupot, że tak się te nowe dystrybucje ładnie instalują na słabym sprzęcie, bo na celku 366 256mb ram i hdd 80GB Mandriva chodziła jak XP pod P166MMX. Uruchamiała się dobre 10 minut, procek się grzał jak szalony - masakra - a system nie był wzbogacony o jakieś dodatki, instalacja standardowa.
Mój Windows ma już nieco ponad 2 lata. Chodzi stabilnie, nie mam zwisów, blue, co ma działać - działa. Nie sądzę, żebym musiał go reinstalować wcześniej jak za następne dwa lata, i podejrzewam że jeśli już to zrobię to bardziej dla sportu niż z powodu niedziałania kompa. I też instaluję gry/programy, korzystam z Neostrady itd - więc jego rola nie ogranicza się do stania.
Wbrew pozorom nie mam tysiąca firewali, antywirusów itd - wystarczy jeden pakiet f-secure i zapominam co to wirus. Nikt mi się nie włamał, nie złapałem trojana itd - a bywam też na stronach dla dorosłych.
Twierdzenie że Windows się do niczego nie nadaje i tylko Linuks jest dobry jest niczym innym jak mydleniem oczu. Jakby to było takie badziewie, to nie mieliby takiej sprzedaży i taich problemów z piractwem.
I jeszcze jedno - stabilne Windowsy zaczęły się od Win2000 z Sp4 i XP z SP2. Me, 98 i 95 mimo że rewolucyjne - padały - dużo dało jądro NT w późniejszych edycjach. Nie wiem jak się to ma do Visty - nie mam i nie planuję. Generalnie XP z SP2 i aktualnymi poprawkami to dość stabilny system.
|
|
| Back to top |
|
 |
Google

|
#
12 Jul 2007 13:52 |
|
|
|
|
|
| Back to top |
|
 |
Lashred Poziom 13

Joined: 23 Nov 2006 Posts: 116 Location: suck me beautiful!!
|
#63
14 Oct 2007 11:10 Re: Moja wspaniała przygoda z Linux-em |
|
|
|
Ja mam Win Vista Business 32bit, nie mam poważnych problemów ze stabilnością, są problemy se sterami przede wszystkim do drukarek, mimo to jestem zadowolony z Visty. Jej szata graficzna bardzo mi się podoba, a to dzięki interfejsowi Aero. Generalnie nie mam nic przeciwko Linuxowi jak i Windowsowi. Mam w planach postawić w domu serwer na Ubuntu ale jeszcze nie wiem jak to będzie.
Pozdrawiam
|
|
| Back to top |
|
 |
_jta_ Poziom 26

Joined: 02 Mar 2004 Posts: 17229 Location: Warszawa
|
#64
25 Oct 2007 11:29 Re: Moja wspaniała przygoda z Linux-em |
|
|
|
A ja mam właśnie kolejne problemy z Windows - miałem uszkodzony dysk, skopiowałem na nowy, ale
system nadal działa źle, i tak się zastanawiam: pod Linux-em mógłbym puścić program sprawdzający
system, i wykryć, że np. jakiś plik binarny został uszkodzony, skopiowałbym go z innego komputera...
skopiować można i pod Windows, pytanie jak sprawdzić, które pliki są uszkodzone, bo jakbym chciał
ręcznie klikać na każdy i wybierać w menu sprawdzanie, to zajmie mi to miesiąc - nie mogę ani sam
poświęcić na to tyle czasu, ani zlecić komuś innemu; reinstalacja i konfigurowanie to też miesiąc roboty,
bo to nie jest tylko goły system, ale jeszcze jakieś aplikacje, które się dość trudno konfiguruje...
|
|
| Back to top |
|
 |
leszekraczka Poziom 20

Joined: 17 Dec 2003 Posts: 819 Location: Cieślin k. Inowrocławia
|
#65
25 Oct 2007 17:15 Re: Moja wspaniała przygoda z Linux-em |
|
|
|
Ja dołożyłem parę dni temu dysk 4G i zainstalowałem Ubuntu. Ładne toto jest ale... chodzi jak slimak PIII700 256 RAM. Może dlatego, że dysk puka jak diabli. Ale mi się podoba...
|
|
| Back to top |
|
 |