Pogrzebałem i znalazłem informacje na ten temat.
http://www.broncolor.com/fileadmin/pdf/broncolor/Text/Press_Release/2009/bc_nw_pr_blitzdauer3_en.pdf Parę postów wcześniej padło pytanie po do regulować jednocześnie czas błysku i napięcie. Jak widać zastosowanie jest, pytanie jak coś takiego zrealizować.
Załóżmy te kosmiczne 3200J generatora, jakie paramety musi mieć moduł igbt do takiego zastosowania ?
Przydał by się do tego mikrokontroler, ponieważ do danej temperatury i mocy musi być przypisane napięcie i czas błysku. Tyrystor przerywający ładowanie, tranzystor od rozładowywania kondensatorów i traik od żarówki modelującej można sterować z mikrokontrolera.
pozdrawiam
Już dawno temu zastanawiałem się jak to jest zrobione. Regulacja temperatury odbywa się w 4 krokach co 200K, a nie płynnie (np. co 5) co może sugerować dołączane jakieś elementy fizyczne (np. jak kolega Szymwal podał cewki), a nie wszystko oparte o soft. Nie wiem jak palniki Broncolor, ale moje odpalają od 190V. Zakres na taki palnik bron jest pewnie do 1000V (może i więcej) więc jest spory zapas żeby zmieniać napięcie i tym samym temperaturę. Aby zapewnić dostatek mocy można zastosować kolejną zmienną - pojemność. Kondensatory odłączane w kilku grupach. Czyli zmiennych może być sporo - czas, napięcie, indukcyjność i pojemność. W tym samym generatorze można także zmieniać czas błysku. Ciekawe czy można jednocześnie zmieniać temperaturę i czas błysku, czy tylko jeden z tych parametrów w danej chwili. Nie wiemy co się kryje w Scoro. Nie wielu na niego stać, a jeszcze mniej aby go rozebrać :)
PS. A może chodzi o szybkie kluczowanie IGBT podczas błysku? :)
Bardzo miło przeczytać takie merytoryczne wypowiedzi jakie przedstawili koledzy drak i deus50.
Dodam jeszcze, że nie koniecznie sterowanie czasem błysku odbywa się przy pomocy tranzystorów IGBT.
Współczesne szybkie tyrystory wytrzymują prądy impulsowe rzędu kilku tysięcy amper w czasie 10ms.
Można je zastosować do skracania czasu błysku lampy błyskowej, tak jak na tym poglądowym schemacie.
Zastanawia mnie chyba ważniejsza sprawa. Jak w topowych produktach (generatorach) takich jak Profoto czy Broncolor odbywa się ładowanie kondensatorów? Do mocy 2400 czy 3200Ws poniżej sekundy!
Mam mały problem z uruchomieniem lampy ze schematu 8.0. Otóż podczas ładowania bardzo grzeje się rezystor R9. W moim układzie ma on wartość 200Ω - jego wartość dobrałem tak, by palnik (XOP-15) nie miał tendencji do ciągnięcia łuku po błysku. W tej chwili rezystor ten ma 100W mocy i po kilku ładowaniach parzy. Podejrzewam, że triak SCR1 się nie otwiera. Sprawdziłem okoliczne elementy i nie mogę zleźć przyczyny. Jako SCR1 włączałem BTB15 lub BTB12, bez efektu. Podmieniałem też transoptor, bez efektu. Jako D5 próbowałem wstawić zenera na 4,7V, bez zmian. W czasie ładowania na diodzie transoptora odkłada się 1,07V po naładowaniu zanika. Nie wiem jak mógłbym sprawdzić otwierania triaka po drugiej stronie i właściwego triaka mocy.
mam pytanie.
Nim mniejszej mocy palnik w lampie błyskowej tym krótszy błysk?
Czy jeśli by skonstruować lampę błyskową składająca się z 10 palników po 2 Ws można by osiągnąć ekstremalnie krótkie czas błysku przy jednocześnie w miarę sporej sile błysku (10x2Ws)?
Interesuje mnie takie rozwiązanie, sam nie potrafił bym czegoś takiego zrobić więc pewnie bym komuś zlecił, a obudowę jako że jestem mechanikiem sam bym sobie zrobił.
Ale najpierw chciałbym wiedzieć czy to wykonalne.
Do Bartka
Uruchamiałeś układ bez R9?
Dioda optotriaka na 1,07 v powinno działać, oblicza się na 1,15V max 1,3V.
Czy R5 ma u Ciebie 1K, czy zmniejszałeś coś (zmniejszył bym do 600ohm) ?
Optotriaka możesz sprawdzić normalnie miernikiem, wyciągałem stronę triakową (nóżki 4,5,6) z podstawki a diodową zostawiałem, następnie sprawdzałem na teście diody stronę triakową między 4 a 6 nogą.
PS: Czy dało by się zmodyfikować troszkę program tego twojego bezprzewodowego wyzwalacza mam pewien pomysł do canona.
Mech5002
Szybkość błysku zależy od czasu przepływu prądu przez palnik. Jeśli chcesz szybką lampę o dużej mocy podwyższasz napięcie na kondensatorach np. do 2000V. Taki konstrukcje są na stronie http://www.osipoff.ru/.
Jeśli masz lustrzankę canona zapoznaj się z układem kolegi szymwal do synchronizacji błysku pozwala on na synchronizacje zwykłej lampy z migawką o czasie w zależności od aparatu 1/8000 albo 1/4000 co powinno wystarczyć do szybkiej fotografii.
Bez R9 nie uruchamiałem, poniżej 120Ω palnik ciągnął łuk niemal za każdym razem. Ale zmniejszę R5 i popróbuję. Dzięki.
Oczywiście, jestem otwarty na wszelkie pomysły na modyfikacje wyzwalacza - wal śmiało.
Mam Lampe błyskową Canona 580 EX II.
Z moich testów wyszło dla uproszczenia że moc w tej lampie:
1/1 odpowiada 1/500s,
1/2 1/2000s
1/4 1/4000s
1/8 1/8000s
1/16 1/16000s
1/32 1/32000s
1/64 1/45000s
1/128 1/60000s
Wiele razy fotografowałem obiekty w ruchu (owoce wpadające do wody, owady w ruchu, owady latające, skaczące zwierzęta itp…) i 1/8 w 580EXII to często trochę za mało.
1/16 jest już najczęściej ok.
Dla pewności ostrości najlepiej ustawić 1/32 lub jeszcze krótsze czasy.
Tylko żeby na tym czasie oświetlić dobrze duże białe tło o wymiarze 1.5m x 1,5m potrzeba minimum 2 lamp, a najlepiej 4, co trochę kosztuje bo za sztukę 1500zł…
Potrzeba mi jednej mocnej lub kilku/kilkunastu słabszych lamp błyskowych błyskających tylko czasem błysku około 1/30 000s lub krótszymi (odpowiedniki 1/32 w 580EX II) bez regulacji siły błysku, na baterie lub na prąd (wole wtyczkę do kontaktu).
Ja na elektronice się nie znam, tylko na mechanice.
Wiecie może kto mógłby zrobić elektronikę do takich lamp błyskowych za opłatą?
to może być nawet przeróbka jakiś niedrogich lamp błyskowych.
1.5 микросекундный импульс 45 дж
- 3900 в * 6 мкф.
1,5us 45Ws
3900V * 6uF
Problem - palnik na takie naięcie; niby można urzyć jakiegoś iskiernika.
Kondensatory - da się upolować na allegro.
Z lamp o względnych kosztach można zbudować, zobacz na uzyskane zdjęcia czy takie coś jest wystarczające:
http://impulsite.flybb.ru/topic165.html Koszt będzie niewielki w 200 zł zmieścisz się z ładną obudową.
Do Mech5002
domyślam się, że to nie rozwiąże Twoich problemów, ale może choć trochę pomoże. Kiedyś natknąłem się na artykuł o lampie do super szybkiej fotografii. Jednak jej budowa jest niełatwa, a eksploatacja bardzo niebezpieczna. Jednak jest to dość nieortodoksyjne rozwiązanie i chociażby dlatego warte poczytania.
Wracając do mojej lampy, to udało mi się doprowadzić do prawidłowego otwierania triaka SCR1, zmniejszyłem wartości R5 (do 510Ω) i D5 (do 4,9V).
Jednak coś wciąż jest nie tak. Ładuję baterię kondensatorów C6 o pojemności 6600µF (na schemacie ta pojemność to max 6000µF). C3 i C4 mają u mnie wartość 140µF, a czas ładowania to około 5s. Jednak po kilku cyklach ładowania R9 wciąż się grzeje, a przypominam, że ma 200Ω/100W (na schemacie 100Ω/10W). Po uruchomieniu SCR1 zaczął grzać się także R1, u mnie 2,2Ω/10W (na schemacie 2Ω/5W).
Czy ktoś ma pomysł dlaczego się tak dzieje? A może ktoś uruchamiał lampę z tego schematu i ma jakieś spostrzeżenia na jej temat?
Z góry dziękuję za wszelką pomoc i pozdrawiam.
Bartek
Jeśli chcesz zmniejszyć czas ładowania to niestety trzeba zmnienić schemat lub palnik.
Palnik jak powszechnie wiadomo świeci z powodu zbyt szybkiego ładowania kondensatora.
Aby temu zapobiec stosuje się np. układ ze storny szymwala http://www.ws.ps.pl/charge_breaker/thumbs/charge_breaker10_0.JPG.
Wracając do aktualnego rozwiązania:
Weź miernik i zobacz ile V jest na R9, na samym początku ładowania powinno być bardzo niskie napięcie a później w chwili wyłączenia scr2 powinno wzrosnąć.
Problem masz następujący dałeś R9 200ohm i dlatego więcej mocy idzie na niego a mniej na kondensatory ładują się wolniej, ale lampa nie ciągnie łuku.
Teraz propozycje:
R1 po prostu trzeba zwiększyć moc tego rezystora tak z 25-50W było by ok - zależy od szybkości ładowania.
Jeśli możesz zmniejsz trochę te R9 do np. 150ohm
Dalej D5 trzeba dobrać tak żebyś jak najdłużej ładował przy urzyciu scr1 bez łuku w palniku.
Co do mojej zabawy z sterowaniem temperaturą barwową lampy, kupiłem odpowiedni igbt i powoli zabieram się za eksperymenty. Będę regulował napięcie na kondensatorach w zakresie 200 - 1200V, przy stałym czasie błysku. Zrobię pomiary kolorymetrem i przy pomocy fotodiody z oscyloskopem.
Kolejna rzecz jaka mnie zastanawia to zrobienie ładowania kondensatora bezpośrednio z sieci przy ograniczeniu prędkości ładowania za pomocą sygnału PWM zamiast tych pięknych wielkich rezystorów. Czy ktoś próbował czegoś takiego ?
Dalej D5 trzeba dobrać tak żebyś jak najdłużej ładował przy użyciu scr1 bez łuku w palniku.
Taki był plan. Jednak albo ja nie do końca rozumiem zasadę pracy tego układu, albo wciąż coś z nim jest nie tak. Otóż wg mnie, w początkowej fazie ładowania, prąd płynie przez tylko przez R9. Ten rezystor nie pozwala na przepływ zbyt dużego prądu, który mógłby powodować pozostanie łuku w palniku. Po pewnym czasie, kiedy napięcie na C6 osiągnie określony poziom i łuk wygaśnie już na dobre, otwiera się SCR1 i to głównie przez niego płynie prąd ładujący główne kondensatory, ograniczony przez R1 i C3,C4.
U mnie jest jednak inaczej. Włączyłem w szereg z R9 żarówkę, zachowuje się ona w następujący sposób:
Na początku widać lampę w pełni naładowaną, następuję błysk, napięcie spada do około 60V i zaczyna narastać (zaczyna się ładowanie, żarówka świeci pełnym światłem). Następnie zaczyna migać (choć powinna już zgasnąć). Po czym znowu się zapala, by zgasnąć dopiero po pełnym naładowaniu.
Zachowanie żarówki (a raczej prądu płynącego przez R9) uzależnione jest od napięcie znamionowego D5. Powyżej 5V żarówka świeci światłem ciągłym, przez cały czas ładowania kondensatora - triak się nie otwiera. Przy 4,7V pracuje jak na powyższym filmiku.
Niezrozumiałe dla mnie jest to miganie żarówki w czasie ładowania, powinna ona zgasnąć, a tak się nie dzieje. Dalsze zmniejszanie napięcia D5 nic nie daje. Ładowanie nigdy się nie kończy, a kondensatory są ciągle podładowywane małym prądem.
Tak strasznie się doczepiłem do tego prądu R9 ponieważ strasznie on go rozgrzewa i chciałbym zwalczyć to zjawisko, bo wydaje mi się ono niezamierzone a mocno psuje mi szyki.
Jak zwykle dziękuję za wszelkie sugestie i pozdrawiam.
Bartek
Nie zanudzając już swoją historią przejdę do konkretów. Zmontowałem układ fotoceli z strony photocell6_6.JPG fig.2, i działa wyzwala lampę aż miło patrzeć. Tylko jest jeden mały problem, mianowicie najczęściej lampa jest wyzwalana za późno :/ Statystycznie na 5 błyśnięć tylko jedno jest łapane w czasie "1/100", reszta jest z opóźnieniem "widocznym gołym okiem". Najbardziej mnie zaskoczyło gdy lampa wypaliła po około 2 sekundach od błysku?
Dla pewności do jej wyzwalania nie używałem aparatu, a drugiej ruskiej lampy i przycisku TEST, więc to nie jest kwestia przed/za/pod (skreślić co niepotrzebne) błysków.
O ile dobrze rozumiem układ to za wykrywanie błysku jest odpowiedzialny kondensator C2 i polaryzujący go R2, Q2 oraz Q3 to tranzystory ułożone w parę darlingtona co izoluje wysokie napięcie i prąd lampy od fotodiod (fig 1. tego nie ma). A to oznacza że za "opóźnienie" musi odpowiadać zbyt duża pojemność C2 albo zbyt wolne tranzystory. Ale tranzystory mają o rzędy wyższe czasy przełączania niż 1/100, więc to musi być C2.
Czyli jeżeli moje wnioskowanie jest prawidłowe powinienem obniżyć pojemność, ale o ile?
P.S. Wielkie podziękowania i szacunek dla umiejętności oraz chęci podzielenia się wiedzą należą się szymwalowi =)
Dawno temu w jakimś fot. zakładzie zrealizowaliśmy z wlaścicielem tego zakladu
oszczędnościowy sposób pracy .Zamiast lamp żarowych lampy błyskowe .
Zamontowano jedną dużą lampę błyskowa -ogólną-sterowaną aparatem foto .
Starodawny aparat -ale uzupelniony wyzwalaczem -przełacznikiem elektrycznym.
Ten przełacznik sterował zapłonem lampy błyskowej głównej.
Lampy pozostałe synchronizowane -pojedyńcze -były rozlokowane w obrębie sceny -w.g. potrzeb.
Końcówki fotowyzwalaczy -a były to fototranzystory -na giętkim druciku "patrzyly " na lampę główna.
Istota tego wyzwalania było wykorzystanie energii błysku światła.Impuls
działał na fototranzystor -a jego prąd emitera zasilał ceweczkę -podłączoną równolegle do elektrody sterujacej mini triaka ...Uklad był prosty -"zwarty indukcyjnościa " triak nie "zapalał" się sam .
Niestety nie mam schematu -tego zakładu też nie ma .
Dla tych którzy potrafią liczyć podaję ,że IFK 120 ma 120 watosekund ładunku .Oznacza to impuls 120 kW w czasie 0,001sek. To nie jest zabawa.
Można uszkodzić sobie wzrok.
Witam ponownie,
1) nosze się z zamiarem wykonania lampy błyskowej o mocy 1000 - 1500Ws.
Poprzednią lampę jaką złożyłem była lampa o mocy 300Ws ze schematy 8.6
W jaki sposób można zrealizować płynną reguacjie żarówki pilotującej??
2) Czy ktoś wykonał układ szybkiej synchronizacji ze schematu szymwal ??
i może podzielić się wrazeniami z działania :)
1)
Np. przez sygnał pwm układ np. u2008b sterowanie ma napięciem na 6 nodze, trzeba go podłączyć przez transoptor żeby miał separacje.
Druga opcja to ne555... Możesz pomyśleć o zastosowaniu pilotującego leda dużej mocy np. 30W kosztuje na alledrogo 93 zł :)
2)
Wykonałem układ szybkiej synchronizacji - wymagał by paru ulepszeń
Gdy zmieniamy tryb AF (AL servo, AI itp.) zmienia się czas, podobnie gdy zmieniamy obiektyw z trybu af na manual. Wtedy trzeba znowu przeprowadzać regulacje układu co nie jest zbyt wygodne...
Bardzo prostych zamiast jednego R6 dodałem kilka potencjometrów montażowych przełączanych pokrętłem i jeden zwykły potencjometr jakbym potrzebował jeszcze innego czasu.
Najlepiej było by zrobić takie ustrojstwo na mikroprocesorze może dało by się coś jeszcze odczytać ze stopki.
próbowałeś wyzwalać lampy za pomocą nadajnika radiowego??
zastanawiam się czy jest możliwe umieszczenie urządzenia bezpośrednio przy lampie czy działa to tylko podłączone pod gniazdo aparatu
Mimo, że to takie same optotriaki pod względem parametrów elektrycznych,
to do zrobienia fotoceli nadaje się K3023p ze względu na dużo większą czułość po odsłonięciu jego struktury.
Fotocela zbudowana na optotriaku K3023p charakteryzuje się nie dużą czułością rzędu 5m.
Kondensatory C1, C2 powinny być tantalowe.
Buduje szybką lampę 2kV i mam problem z tym, że jasne punkty na zdjęciach pozostawiają smugę. Chciałbym zmienić kształt prądu na lampie tak, żeby gwałtownie opadał jak w lampach z półprzewodnikowym odcięciem.
Mam parę pytań do szymwala:
- W projektach np. 8.6 na palniku jest zastosowany kondensator 1uF czy służy on ochronie diody prostowniczej przez zbyt szybkim przyrostem prądu tz. di/dt ?
Czy jedynie zmusza palnik do pracy przy niższym napięciu ?
- Zastosowanie cewki L1 w projekcie 8.0 czy chodzi tutaj o wprowadzenie układu rlc w stan krytyczny tak, żeby prąd płyną w lampie tylko w jednym kierunku jaki ma to wpływ na czas błysku ? Czy dławik musi być powietrzny - liniowy ?
Na razie zmieniłem kondensatory na low esr. W celu pozbycia się ujemnego prądu na palniku próbowałem podłączyć diodę na wejście palnika, jednak dioda od mikrofalówki nie wytrzymała z powodu dużego prądu lub jego przyrostu di/dt.
Zastanawiam się nad teoretyczną pracą lampy.
W jaki sposób szacuje się parametr rezystancji szeregowej kondensatorów w zastosowaniu krótkiego impulsu co dłuższy czas. Druga kwestia teoretyczna jak oszacować indukcyjność obwodu palnika bez dodatkowej cewki ?