| Author |
Message
|
Sebastain Poziom 18

Joined: 05 Jul 2003 Posts: 467 Location: Inowrocław
|
#1
28 Oct 2003 11:05 wzmacniacze scalone czy dyskretne??? |
|
|
|
Witam!
A ja mam takie pytanko. Zmierzył ktoś może parametry naszych starych dobrych wzmacniaczyn na 2n3055 lub BD395/396?? Chodzi mi o zniekształcenia TIM i czasy narastania sygnału. Może takie mają jakąś przewagę nad scalakami np. LM3886 lub TDA7294?? Ukłądy na scalakch są prostsze..ale czy lepsze?? Parametry często mja wyższe niż proste wzmacniaki na elementach dyskretnych. Co Wy na to???
|
|
| Back to top |
|
 |
dymek Poziom 21

Joined: 09 Feb 2003 Posts: 1270 Location: Gdynia
|
#2
28 Oct 2003 13:39 Re: wzmacniacze scalone czy dyskretne??? |
|
|
|
A ja na to tyle Ze TDA7294 jest napewno lepsze od tych 2N3055 bo to stare tranzystorki Tda ma wewnątrz stopień wyjsciowy na 2 mosfetkach wiec mowi samo za siebie moze nie są te kostki tak wytrzymałe jak tranzystorki ale z pewnoscia sa mocniejsze od starych dobrych polskich sprzetow szczegolnie ze te stare sprzety dobre czasami zaczynaja bywac po wlozeniu w nie wiele pracy serca i kasy:) Coprawda Tranzystor ma jeszcze jedna zalete gdy pojdzie na 1 To wymieniamy dajac jakies grosiki za to a kostke musimy jak juz cala wymienic ale jednak ja sadze ze dla ludzi ktorzy nie mają specjalnych sentymentow do tranzystorow scalaki beda zadowalające bo nie ustępują wiele konstrukcjom tranzystorowym a napewno dobry scalak nie bedzie gorszy od Starej unitry Radmora itp. leciwego sprzętu.Przepraszam z gory wlascicieli tych sprzetow bo dla nich spret ten jest najwspanialszy na swiecie nie twierdze ze jest zly jednak jego czas moim zdaniem mija a wlasciwie juz minal teraz stosuje sie albo Mosfety albo scalaczki albo poprostu dobre tranzystory:)
Pragne tez wspomniec o scalakach firmy Sanyo STK te hybrydy sa naprawde dobre i to jest scalak naprawde godny uwagi:)pozdrawiam
|
|
| Back to top |
|
 |
Vault Dweller Poziom 21

Joined: 31 Mar 2003 Posts: 1404 Location: Łódź
|
#3
29 Oct 2003 12:07 Re: wzmacniacze scalone czy dyskretne??? |
|
|
|
Zmierzone parametry wzmacniacza często nie odzwierciedlają walorów odsłuchowych. Np. wzmacniacze lampowe mają bardzo wysoki poziom zniekształceń harmonicznych parzystych, ale są one dobrze tolerowane przez ucho i w rezultacie lampowce brzmią lepiej niż wzmacniacze półprzewodnikowe, gdzie dominują nieparzyste harmoniczne. Ja osobiście jestem za stosowaniem wzmacniaczy na elementach dyskretnych- większe możliwości dostosowania układu, lepiej serwisować (np. zepsuł się tranzystor mocy- wymieniasz i regulujesz polaryzację, a scalak, nierzadko drogi, musisz wymienić na nowy). Układy scalone stosuje się głównie w masowej produkcji, do zastosowań amatorskich lepiej elementy dyskretne. Chociaż jest to pracochłonne jak byk.
|
|
| Back to top |
|
 |
tomaszo Poziom 24

Joined: 23 Jul 2003 Posts: 4471 Location: cz-wa (chwilowo dortmund)..
|
#4
29 Oct 2003 12:25 |
|
|
|
Tani tranzystor nie bedzie lepszy niz niezly scalak...W scalakach typu TDA7294 czy STK stopnie koncowe sa zrealizowane na niezlych mosfetach i uwazam, ze za ta cene oferuja bardzo dobra relacje jakosc-cena...W tej kategorii cenowej po prostu nie ma sensu robic na dyskretach - nie da to poprawy, o ile w ogole dorownamy takim scalakom w tej cenie...Parametry to jeszcze nie wszystko - trzeba patrzec nie tylko na ilosc zniek. harmonicznych ale na ich rozklad - jak powiedziano powyzej harmoniczne parzyste nie raza tak bardzo...(ale najlepiej jak poziom harm jest najnizszy..), jeszcze na czas narastania, na niezawodnosc, moc...Pasmo przenoszenia tez sie liczy, ale lepiej brzmi wzmak, ktory jest liniowy do 22 kHz, niz cos , co przenosi do 100kHz ale charakterystyke ma poszarpana w akustycznym jak 'nie wiem'....
|
|
| Back to top |
|
 |
artibpl Poziom 15

Joined: 27 Mar 2003 Posts: 207
|
#5
29 Oct 2003 14:02 Re: wzmacniacze scalone czy dyskretne??? |
|
|
|
Zawsze byłem przekonany, że porządnie zaprojektowany wzmacniacz na elementach dyskretnych będzie lepszy od każdego scalaka. Można wybrać bardzo szybkie tranzystory wyjściowe bipolarne np. Sankena lub Toshiby lub MOSFETy np.IRa, które w każdym wypadku powinny wygrać ze scalakiem. Ostatnio jednak poczystałem trochę na zagranicznych forach jak ludzie stosują LM3886, LM3875, OPA549 z bardzo dobrym skutkiem (sonicznym). Wymagane jest parę trików tj stosunkowo małe kondensatory filtrujące 1000mikroF na jedną szynę zasilającą, prostowniki na diodach Schottki'ego, minimalna ilość elementów zewnętrznych lutowanych bezpośrednio do nóżek. Taka konfiguracja potrafi zakasować (podobno) nawet bardzo drogie, renomowane konstrukcje. Ja nie sprawdzałem ale mój najbliższy projekt bedzie prawie napewno na LM3886 w postaci 6 końcówek do kolumn aktywnych.
Jak chcesz poczytać więcej wystarczy wpisać "gainclone" do wyszukiwarki...
Nie umiem powiedzieć dlaczego dźwięk ze scalaczka może być taki dobry, jedyna zaleta konstrukcyjna jaka mi przychodzi do głowy to jednakowa temperatura wszystkich elementów w obrębie struktury. Resztę wyjaśnią za jakiś czas moje uszy.
Arti
|
|
| Back to top |
|
 |
tomaszo Poziom 24

Joined: 23 Jul 2003 Posts: 4471 Location: cz-wa (chwilowo dortmund)..
|
#6
29 Oct 2003 22:48 |
|
|
|
temperatura to fakt - stala dla wszystkich elementow koncowki - tranzystory wysterowujace i mocy glownie...Ale musisz przyznac, ze to co wzmacnia - tranzystorki - nie sa zle, skoro tak jest!! SCalak? scalak...
|
|
| Back to top |
|
 |
teodor Poziom 15

Joined: 10 Sep 2002 Posts: 223 Location: Evesham, UK
|
#7
30 Oct 2003 00:31 |
|
|
|
A może rozpocząć nowy wątek : lepsze wzmacniacze operacyjne scalone, czy robione na piechotę?
A tak poważnie to uważam, że więcej satysfakcji jest z budowy, jeszcze bardziej projektu wzmacniacza od podstaw, niż z wlutowania gotowej hybrydy, czy np TDA7294. Nie ma co jednak dorabiać ideologii o wyższości "samoruby" nad scalakiem. Po to są scalaki by bylo prościej.
|
|
| Back to top |
|
 |
Google

|
#
30 Oct 2003 00:31 |
|
|
|
|
|
| Back to top |
|
 |
dymek Poziom 21

Joined: 09 Feb 2003 Posts: 1270 Location: Gdynia
|
#8
30 Oct 2003 00:47 Re: wzmacniacze scalone czy dyskretne??? |
|
|
|
dokladnie scalak to troszke pojscie na latwizne ale powiem ze nie ma co ublizac scalaczkom one sa naprawde calkiem niezle szczegolnie 7294 iStk pewnie na tranzystorach mozna te rozne cuda nie wida ale dla niektorych to niewarte zachodu np dla mniej wymagających czy takich co nie słyszą roznicy między skrzypcami a gitarą:)Pewnie ze wzmak dyskretny na mosfetkach to żyć nie umierać ale na tym trzeba juz sie znać a na scalaku nie aż tak wiec hmmmm wybor niby trudny ale dobry scalak nie jest zly a średniej klasy tranzystor nie jest lepszy od Dobrego scalaka w szczegolnosci STK.Pamietajmy STK stosowano takze w polskiej diorze :)wiec teraz nie mozna juz dociąć a bo w polskich dobrych sprzetach to scalaka nie uwidzisz a uwidzisz prosze ja ciebie i to w WS504 ktory to brzmi wysmienicie moim zdaniem.Ogolnie mowiac scalaki do mocy 100W to jest rozwiazanie nie bez wad ale dobre.A powyzej niech nam kroluje tranzystor.
|
|
| Back to top |
|
 |
artibpl Poziom 15

Joined: 27 Mar 2003 Posts: 207
|
#9
30 Oct 2003 10:05 Re: wzmacniacze scalone czy dyskretne??? |
|
|
|
Co ciekawe hybrydy STK nie mają takich dobrych opinii jak LM3886 czy OPA549. Spójrzcie jednak na to:
http://www.diyaudio.com/forums/showthread.php?s=b553379a95b1374474f6764362c502d0&threadid=16396&highlight=
Jest to wzmacniacz bardzo renomowanej firmy Jeff Rowland o nazwie Concentra. W końcówce mocy znajduje się układ równoległo - mostkowy na LM3886T - 3szt. z jednej strony mostka i 3szt. w drugiej, czyli 6szt. na kanał. Przypuszczalna cena w Polsce 25 000 zł 8O . Co o tym myślicie?
|
|
| Back to top |
|
 |
tomaszo Poziom 24

Joined: 23 Jul 2003 Posts: 4471 Location: cz-wa (chwilowo dortmund)..
|
#10
30 Oct 2003 11:50 |
|
|
|
Nie zapominajcie, ze nie wszyscy maja w domu oscyloskop.....
niezle to wyglada^....
|
|
| Back to top |
|
 |
Vault Dweller Poziom 21

Joined: 31 Mar 2003 Posts: 1404 Location: Łódź
|
#11
30 Oct 2003 14:11 Re: wzmacniacze scalone czy dyskretne??? |
|
|
|
Mnie się udało zmontować końcówkę mocy na KD502 (na razie niewiele wyciąga ale ją jeszcze ulepszę) bez użycia oscyloskopu... Ucho, ręka (czy się elementy nie grzeją za bardzo) i trochę wiedzy i umiejętności wystarczyły.
|
|
| Back to top |
|
 |
artibpl Poziom 15

Joined: 27 Mar 2003 Posts: 207
|
#12
30 Oct 2003 14:47 |
|
|
|
| tomaszo wrote: |
Nie zapominajcie, ze nie wszyscy maja w domu oscyloskop.....
niezle to wyglada^.... |
Co miałeś na myśli tomaszo pisząc o tym oscyloskopie :? ?
|
|
| Back to top |
|
 |
dymek Poziom 21

Joined: 09 Feb 2003 Posts: 1270 Location: Gdynia
|
#13
30 Oct 2003 16:05 Re: wzmacniacze scalone czy dyskretne??? |
|
|
|
ach ta ko}coweczka byla piekna na tych lm 3886 w sumie uklAD ten jest dobry i mabardzo dobra opinie ale moim zdaniem STK jest lepsze no bo w koncu grubowarstwowy mozna bardziej go obciazyc no nie wiem obie maja moim zdaniem tyle samo wad co zalet ale ja wole STK.A co do ostatniego pytania po co ten oscyloskop to np po to zeby sprawdyic i dopasowac obie polowki sinusoidy wzgledem siebie itp rzeczy ale to tylko przy wzmakach na tranzystorkach.wiec dla tych co chca latwym sposobemmiec duza moc polecam ktorys ze scalakow np lm,stk lub Tda sa to przyzwoite uklady tylko ze LM 3886 jest dosc trudno dostepny i drogi...
Pozdrawiam i udanegokonstruowania
|
|
| Back to top |
|
 |
tomaszo Poziom 24

Joined: 23 Jul 2003 Posts: 4471 Location: cz-wa (chwilowo dortmund)..
|
#14
30 Oct 2003 18:42 |
|
|
|
Mialem na mysli sprawdzenie calosci - czy w miare wiernie wyglada przebieg po przejsciu przez naszego projektu cudo - jak robic, to pozadnie...Na ucho mozna dostroic - ale czy ustawienie bedzie dobre w kategoriach ogolnych, czy tylko dla nas i pod nas...
|
|
| Back to top |
|
 |
gm Poziom 10

Joined: 11 May 2003 Posts: 58 Location: tbg
|
#15
30 Oct 2003 22:59 Re: wzmacniacze scalone czy dyskretne??? |
|
|
|
Temat bardzo delikatny...posłuchjcie
Kupiłem jakiś czas temu wzmacniacz na elementach dyskretnych Dual CV1600. Problem w tym że brzmienie końcówki mi nie odpowiada, słychać dużo TIM (dźwięk zdeka metaliczny). Jestem na etapie projektowania stopnia sterującego całkiem fajnymi tranzystorami wyjściowymi w tym wzmacniaczu, po prostu wyrzucę tamten włoże swój, już wiem że odnowiony wzmacniacz będzie grał lepiej niż jakikolwiek scalony wzmacniacz na świecie! ot tak po prostu...
Jak powiedziałem temat jest bardzo delikatny
|
|
| Back to top |
|
 |
Google

|
#
30 Oct 2003 22:59 |
|
|
|
|
|
| Back to top |
|
 |
dymek Poziom 21

Joined: 09 Feb 2003 Posts: 1270 Location: Gdynia
|
#16
30 Oct 2003 23:56 Re: wzmacniacze scalone czy dyskretne??? |
|
|
|
no moge poniekad przyznać racje a poniekad moglbym sie sprzeczac to naprawde zalezy tylko i wylacznie od gustu a czasem tego na co kto sie uprze..ja np powiem ze mi obojetnie....byleby nie bylo znieksztalcen wielkich sopran cykał pieknie bas był szybki gleboki i zeby go bylo czuc w klatce piersiowek a czasem nawet w gardle ....obojetnie mi na czym to jest byleby te wymagania spelnil gdyby polowie ludzi co tak gadaja na scalaki zawiazac oczy i puszczac po kolei rozne tranzystorowki lub scalaczki podlaczac to na bank nie polapali by sie....ale to tylko moje zdanie i jest takie ze nie wazne z czego zbudowany jest wzmacniacz wazne jest to czy odpowiada nam to jak gra ot tyle...Pozdrawiam wszystkich fanow tranzystorowych lampowych i scalonych wzmacniaczy mocy.
|
|
| Back to top |
|
 |
Tremolo Poziom 26

Joined: 24 Aug 2002 Posts: 11812 Location: Chorzów
|
#17
31 Oct 2003 00:06 |
|
|
|
zrobiłem dużą ilość TDA 7294, 2030,2040,2050, 2030A, straciłem na to dużo wieczorów i mnostwo kasy, ale i tak uważam że tranzystory o dwa razy mniejszej mocy grają lepiej.
No ale jeśli chodzi o taniość to uległem. Opłacało się zrobić 7294 dla całkiem dużej ich mocy, dodatkowa ich zaletą jest fakt że ich zasilania pokrywają się w dużej mierze ze starymi polskimi trafami 30-40V, mam tych traf dość dużo - zbieram stare złomy i próbuje naprawiać albo przerabiać na porzadniejsze. I tu pojawia się TDA i moge je wykorzystać robiąc układ nawet na drutach :D
|
|
| Back to top |
|
 |
dymek Poziom 21

Joined: 09 Feb 2003 Posts: 1270 Location: Gdynia
|
#18
31 Oct 2003 00:29 Re: wzmacniacze scalone czy dyskretne??? |
|
|
|
no i widzicie dobry złom nie jest zły
znaczy dobry scalak nie jest zły.No i co dobra przyznam sie bez bicia ja tez wole tranzystorki ale nie chcialem zaczynac bo rozpetala by sie wojna i by sie przerodzilo w megakłótnie na ten temat i kazdy by mial jakies sluszne argumenty...pewnie. Wazne jest to jak nam sie tego slucha no...ja tam jesli chodzi o robienie układow to hehe teraz juz wole scalaki bo juz mi sie nudzi wytezanie wzroku przy lutownicy lutując masę tranzystorkow.Powiem tyle scalak to pojście na łatwizne i tyle nawet przy naprawie to nie ma tam co do roboty no bo co tam moze paść no pewnie że scalak i sie odsysa cynke z kilku nozek wsadza sie nowego i sie lutuje kilka noze i po krzyku a klientowi sie mowi no to byla powazna sprawa poszedł scalony wzmacniacz mocy w pańskim wzmacniaczu niestety są to drogie rzeczy naprawa bedzie pana kosztować te no 200 złotych i klient sie zgodzi.a z tranzystorkiem trza mierzyć szukać prądy spoczunkowe ustawiać mieżyć te ustrojstwa.
No ale sie rozpisalem. W kazdym razie Scalak to dla leniwych ludzi takich jak ja.
Osobiście słucham na zmiane Technicsa na hybrydzie STK i tranzytorka wlasnej produkcji,sluchalem tez TDA 2030 Z bd909,910 jako komplementarne niestety sprzedany juz ....nie lubie zabardzo przyzwyczjac sie do jednego dźwieku ale i tak tranzystor gra ladniej od scalaka.hihi
Dobra kończe bo tyle juz napisalem.Pozdrawiam wszystkich.hehe
|
|
| Back to top |
|
 |
Sebastain Poziom 18

Joined: 05 Jul 2003 Posts: 467 Location: Inowrocław
|
#19
03 Nov 2003 13:35 Re: wzmacniacze scalone czy dyskretne??? |
|
|
|
Dzięki za odpowiedzi. Nastawiłem się już na produkt a ta dyskusja pomogła mi utwierdzić się w przekonaniach. Mam zdanie podobne do wielu fachowców tu się wypowiadających. Faktycznie, prosty i średniej mocy wmak lepiej na scalaczkach. Powyżej 100W też bym chyba postawił na tranzystorki. Aktualnie modernizuję schemacik fabryczny LM3886 a następne.. może będą lampy?? Co do parametrów i wrażeń odsłuchowych.. 2N3055 robią troszkę bałaganu w wyższym paśmie ale to powinno już być mierzalne a niestety brak przyrządów utrudnia to bardzo. Oscyloskop mam tylko na karcie dźwiękowej. Wymiana na mocniejsze o szerszym paśmie poprawia trochę jakośc ale to jeszcze nie to.
Pozdrawiam!!!
|
|
| Back to top |
|
 |
mdcs Poziom 20

Joined: 31 Mar 2002 Posts: 1044 Location: Płock
|
#20
28 Nov 2003 18:30 |
|
|
|
...rozważania na temat wyższości dyskretnych stopni mocy toczą się już od kiedy weszły solidne monolityczne końcówki mocy na rynek. Ludzie rozmyślają... kurde - OP przenosi od 0Hz, a TDA nie....hehe... TDA7294 też może przenosić od 0Hz, jak się go odpowiednio zaaplikuje. Nie w tym rzecz. Przenoszenie o 0 jest wręcz niewskazane. Idealny wzmacniacz powinien przenosić od 18Hz do 22kHz z tolerancją +/-0,5dB. Wykraczanie poza te parametry to czyte wykraczanie poza możliwości ludzkiego słuchu. Największy wpływ na jakość dźwięku nowoczesnego wzmacniacza ma układ regulacji barwy dźwięku. Wszelkie loudnessy, podbijacze, korektory i regulatory to fabryki zniekształceń. Nawet we wzmacniaczach za 2000zł po podbiciu regulatorem niskich na maksimum widać na oscyloskopie GOŁYM OKIEM (!) zniekształcenia! I mamy walczyć o 0,01% na stopniu mocy? Stosowanie diod Shotky'ego w mostku to już w ogóle parodia. No chyba, że to wzmak samochodowy zasilany z przetwornicy impulsowej - wtedy to wręcz konieczność. TDA7294 może nie jest perfekcyjną konstrukcją, ale dobrze zaaplikowany jest wzmacniaczem wysokiej klasy. Myślę, że jeśli ktoś chce wykonać krok dalej powinien zainwestować w dobrą hybrydę STK, która spełni oczekiwania każdego słuchacza. STKi montowane są we wzmakach za kilka kPLN i posiadają parametry, których przekraczanie jest po prostu sztuką dla sztuki. To tak jak zdejmowanie wycieraczek w samochodzie, żeby rozwinąć prędkość o 2km/h większą:) .... zajmowałem się kiedyś głęboko tą tematyką. Natknąłem się w literaturze na opisy człowieka, który dogłębnie przeanalizował problem pogoni za jakością dźwięku w sprzęcie audio. Otóż wykonał on szereg banalnie prostych eksperymentów - zorganizował grupę ludzi złożoną z muzyków, melomanów, audiofilów i przeciętnych odbiorców i testował ich słuch na dwóch rodzajach sprzętu. Odtwarzał jeden utwór najpierw na wzmacniaczu najwyższej klasy, a następnie na wzmacniaczu dobrej klasy, ale kilkakrotnie tańszym. Okazało się, że wybór lepszego wzmacniacza zależał nawet od kolejności w jakiej były one prezentowane. Mało tego. Eksperyment, kiedy to dwukrotnie odtworzono kawałek na tym samym wzmacniaczu dowiódł, że subiektywizm ludzkiego słuchu to kluczowe pojęcie podczas oceny jakości dźwięku. Dlaczego twierdzono, że wzmacniacz nr 1 gra mniej dynamicznie i ekspresyjnie od wzmacniacz nr 2, skoro to ten sam sprzęt?? No właśnie. Pozostawiam to do Waszej analizy...;) Dla jasności - oczywiście były też przypadki, kiedy brzmienie wzmacniacza za 100$ budziło zachwyt, a tego za 4000$ rozczarowywało klinicznością i suchością :) Co ciekawe ludźmi wydającymi się najtrafniej oceniać sprzęt nie są melomani ani audiofile....tylko zawodowi muzycy. Oczywiście muzyka POP, techno, czy trance nie może być w ogóle przedmiotem sporu. Jak pojąć problem wierności odtwarzania skoro głoś wokalistki został obrobiony przez kilkanaście procesów DSP. Gdzie szukać perfekcji brzmienia instrumentu wygenerowanego przez zespół monowibratorów astabilonych? Ech... opamiętajcie się. Muzyka jest dla ludzi i ma cieszyć nasze ucho, więc nie wmawiajcie sobie, że te 0,01% THD+N to przepustka do lepszego świata dźwięków. Oczywiście nie próbuję dojść do wniosku, że stary UL produkcji CEMI to perfekcyjny wzmacniacz mocy...ale po przekroczeniu pewnej granicy pogoń jest bezsensowana. Być może dzisiejszy kit reklamowo-marketingowy wdarł się w Wasze głowy... pracuję w tej branży i wiem, że jak sprzęt przestaje schodzić trzeba zmienić mu obudowę i wymyślić głupią nowinkę, która chwyci za serce:) No coż, pomysły się kończą, więc niewiele poczekamy na katalogi zawierające tekst - "nowe wzmacniacze blablafonik mają innowacyjny system zasilania polegający na superprecyzyjnym wykonaniu bolców wtyczki sieciowej, co zapewnia niezakłócony i laminarny przepływ prądu. Gwarantuje to pełnię wrażeń bez względu na stan Twojego gniazda sieciowego... blablafonik - Twój dźwięk... Twoja perfekcja... Twój bolec... " Dziękuję za uwagę. Pozdrawiam...
...aha, jeszcze mała uwaga - zapewne gdyby wewnętrzną strukturę TDA7294 "rozwinąć" i zmontować na laminacie w postaci dyskretnej bylibyście zachwyceni perfekcją tej konstrukcji.... wow, ale pałer, połączenie bipolara z unipolarnym stopniem mocy MOS.... cudeńko.... ech, daliście się zbałamucić!
- bez odbioru
|
|
| Back to top |
|
 |
dymek Poziom 21

Joined: 09 Feb 2003 Posts: 1270 Location: Gdynia
|
#21
29 Nov 2003 01:28 Re: wzmacniacze scalone czy dyskretne??? |
|
|
|
ja tez zrobilem eksperyment sprzedalem jako tranzystorowy wzmacniacz na tda7294.A wiecie jak-poprostu przykleilem na tda obudowe od tranzystora i nagle gosc jak na radiatorze zobaczyl ze tranzystor to inaczej gralo mu a tydzien wczesniej bylo zle:) na tej samej kostce:)ech.MDCS siwte slowa.....polać mu.!!!!!!!tez ten problem mniemeczyl przestudiowalem wiele scalakow not katalogowych i ksiazek o nich i stwierdzilem jedno dobry scalak to silna bron przeciw tranzystorom.
|
|
| Back to top |
|
 |
krystian76 Poziom 9

Joined: 19 Apr 2003 Posts: 32 Location: Świdnik
|
#22
29 Nov 2003 12:55 Re: wzmacniacze scalone czy dyskretne??? |
|
|
|
Witam
Co do testow i porownywania wzmacniaczy rowniez poczynilem pewne kroki w tym kierunku.
Do tej pory w domu gral u mnie zestaw glosnikow KEF Q35 amp - Cambridge Audio ATAC 3 CD- CAmbridge Audio TRACK 1
Pod wplywem wielu opinii na formu postanowilem zbudowac doswiadczalny wzmacniacz na TDA7294.
I co sie okazalo?? Ze nie jest zle z tym scalaczkiem.
Dzwiek jest delikatnie inny slychac mniej detali w srodku pasma bas tak jakby zywszy.
Jednak muzyka powazna brzmiala lepiej na CA natomiast z kawalkami rockowymi czy popowymi lepiej radzil sobie TDA.
Zapomnialem dodac ze w CA w stopniu koncowym pracuja jakies TIPy(nie pamietam symbolu)
Teraz przymierzam sie do zbudowania wzmaka na HEXFETach. Jestem ciekawy jaki bedzie efekt.
|
|
| Back to top |
|
 |
mdcs Poziom 20

Joined: 31 Mar 2002 Posts: 1044 Location: Płock
|
#23
29 Nov 2003 13:28 |
|
|
|
No tak...ale znowu wkradł się subiektywizm. Musiałbyś nie wiedzieć, którego wzmaka aktualnie słuchasz, żeby je ocenić. Robiąc wzmacniacz np. na TDA zapominamy często, że nie tylko kostka ma wpływ na jakość dźwięku... a kondensatory? rezystory? Wystarczy inna konstrukcja zasilacza i już zmienia nam się dynamika basu. Załóżmy, że mamy 2 zasilacze:
1. trafo 100W, jakiś mostek, chińskie kondensatory 2x 4700u
2. trafo 200W, podwójny równoległy mostek, dobre kondensatory 10x1500u (po 5 w gałęzi), blokady ceramiczne 4xu1.
W drugim przypadku wzmak pracuje stabilniej i jakby żywiej na dynamicznych partiach basu...
|
|
| Back to top |
|
 |
Vault Dweller Poziom 21

Joined: 31 Mar 2003 Posts: 1404 Location: Łódź
|
#24
29 Nov 2003 19:09 Re: wzmacniacze scalone czy dyskretne??? |
|
|
|
Ludzie, nie samym basem człowiek żyje! (no chyba że się słucha tego łubu-dubu łubu-dubu...) Średnica jest ważna, a wysokie tony nie mogą być zbytnio podbite bo raziłyby ucho. I dlatego lubię lampy :)
|
|
| Back to top |
|
 |
CKsrv Poziom 22

Joined: 22 Mar 2003 Posts: 2398 Location: -
|
#25
29 Nov 2003 20:57 |
|
|
|
no niestety ale (nad czym ubolewam nie tylko ja) się słucha tylko tego łubu-dubu łubu-dubu - oszalec mozna.
szkoda ze liczy sie tylko bas i W (moc).
Niestety spada tez "swiadomosc" elektroniczna - mikomu juz nie chce sie liczyc bo po co niech ktos policzy.
A ja jestem zwolennikiem konstrukcji dyskretnych - tu w zdecydowanie wiekszym stopniu mamy mozliwosc wlasnej ingerencji i inwencji - takze twórczej.
Pocieszajacym moze byc jedynie fakt ze kostki sa co raz lepsze. To juz nie jest TDA czasów 2003 czy 2005. A na 3055 (i do tego mj2955 chyba) to i NAD budowal wzmacniacze - kiedys bo dzis mozemu sięfmąc po lepsze modele.
|
|
| Back to top |
|
 |
dymek Poziom 21

Joined: 09 Feb 2003 Posts: 1270 Location: Gdynia
|
#26
30 Nov 2003 00:10 |
|
|
|
| mdcs wrote: |
No tak...ale znowu wkradł się subiektywizm. Musiałbyś nie wiedzieć, którego wzmaka aktualnie słuchasz, żeby je ocenić. Robiąc wzmacniacz np. na TDA zapominamy często, że nie tylko kostka ma wpływ na jakość dźwięku... a kondensatory? rezystory? Wystarczy inna konstrukcja zasilacza i już zmienia nam się dynamika basu. Załóżmy, że mamy 2 zasilacze:
1. trafo 100W, jakiś mostek, chińskie kondensatory 2x 4700u
2. trafo 200W, podwójny równoległy mostek, dobre kondensatory 10x1500u (po 5 w gałęzi), blokady ceramiczne 4xu1.
W drugim przypadku wzmak pracuje stabilniej i jakby żywiej na dynamicznych partiach basu... |
Racja w 100%(świento prowdo)
Ja powiem po cichuteńku ze ja wole dyskretne(ale takie dobre)bo naprawde nie moge powiedziec zeby ZRK AT9100 bylo lepsze od LM3886 lubTDA7294 a napewno nie od STK.Obecnie trzeba sie naprawde postarac zeby scalakom dorownac nie wystarczy byle tranzystor.Ale mozna tez kombinowac.Ja tam lubie dzwiek tranzystora.I slysze roznice tyle ze nie miedzy tranzystorem a Scalakiem.A miedzy dobrym a zlym wzmakiem:)
(ale jako ze jestem leniwy to zbudowalem 2 dyskretne tylko sobie,i kilka na zamowionko ze schemata.Reszta to scalaki ktore co chwilke robie bo maly naklad pracy ale i w domu dluzej miejsca nie zagrzewaja hehe.)
Nie chce pisac nic o lampkach dobrego ani zlego bo bycmoze sa lepsze ale dopoki nie nabiore doswiadczenia i nie obslucham wiecej to nic nie powiem.
|
|
| Back to top |
|
 |
Google

|
#
30 Nov 2003 00:10 |
|
|
|
|
|
| Back to top |
|
 |
batic Poziom 13

Joined: 14 Nov 2003 Posts: 125 Location: Ostrów Wlkp.
|
#27
30 Nov 2003 01:49 Re: wzmacniacze scalone czy dyskretne??? |
|
|
|
scalak ma sie tak do tranzystora jak suzuki do harleya, - suzuki to motor a harley.....to harley!
Dla mnie tylko tranzystor.
|
|
| Back to top |
|
 |
.Wiśnia Poziom 21

Joined: 14 Nov 2003 Posts: 1492 Location: toruń
|
#28
30 Nov 2003 17:17 |
|
|
|
na moje ... wole scalaki seri TDA XXXX niz hybrydy chodz tak nie wiele sie róznia od siebie jedynie cena ... kto chce i tak zrobi na tranzystorach tylko ze im wiecej elementów tym wieksze prawdopodobieństwo ze nastapi awaria .. i zmarnować moza kupe czasu głowiac sie nad naprawa ...a na tda to tylko jedna rzecz pada .. sama końcówa i wiadomo co i jak ... ale to oczywiście tylko moja prywatna opinia... i nie bede sie spieral POZDRO
|
|
| Back to top |
|
 |
eqt Poziom 20

Joined: 24 Feb 2003 Posts: 974 Location: Łódź
|
#29
01 Dec 2003 02:18 Re: wzmacniacze scalone czy dyskretne??? |
|
|
|
:arrow: MDCS
Wyjątkowo rzadko zdarza się aby ktoś powiedział całą prawdę o tym całym szajsie, no cóż ja już chyba straciłem na to siły. Również rzadko zdaża sie, aby ktoś myślał tak podobnie jak ja. Pozdrawiam...
Tylko jeszcze jedno...
"Oczywiście muzyka POP, techno, czy trance nie może być w ogóle przedmiotem sporu. Jak pojąć problem wierności odtwarzania skoro głoś wokalistki został obrobiony przez kilkanaście procesów DSP. Gdzie szukać perfekcji brzmienia instrumentu wygenerowanego przez zespół monowibratorów astabilonych?"
Powinieneś mimo wszystko mieć więcej szacunku dla nowoczesnej muzyki elektronicznej. Muzyka jak w każdym gatunku - jest dobra i zła. Istnieje jednak w wielu gatunkach muzyki techno bardzo dobre brzmienie. Mógłbyś także sie zdziwić, jak na najprostszych brzmieniach wychodzą niedociągnięcia w sprzęcie.
|
|
| Back to top |
|
 |
mdcs Poziom 20

Joined: 31 Mar 2002 Posts: 1044 Location: Płock
|
#30
01 Dec 2003 23:03 Re: wzmacniacze scalone czy dyskretne??? |
|
|
|
:arrow: eqt:
- szanuję każdą muzykę - elektroniczną także, bo sam jej dużo słucham....ale czy słuchając J.M.Jarre'a nagle wstaniesz i powiesz, że solowa partia syntezatora źle zabrzmiała? ...a słuchając koncertu fortepianowego dość szybko wychwycisz odstępstwa od oryginału. Podkreślam jeszcze raz - muzyka jest dla ludzi... a nie odwrotnie. Jak coś cieszy ucho to niech ma nawet 10%THD+N. /eol
|
|
| Back to top |
|
 |