| Author |
Message
|
mlody_elektronik Poziom 21

Joined: 10 Apr 2005 Posts: 1207
|
#1
11 Aug 2007 20:12 Jak nagłaśniali w przeszłości? |
|
|
|
Witam !!
Temat bardziej jako ciekawostka niż pomoc ale pewno nie jeden z ludzi zajmujących się nagłaśnianiem imprez okolicznościowych teraz dysponuje wzmacniaczami w klasie AB czy D, kolumnami zagranicznych firm o mocach rzędu kilku kilowatów na stronę. Do tego procesory dźwięku i mixery na 24 kanały.
Otworzyłem ten temat aby się dowiedzieć jak to robili dawniej. Tzn. Lata 1940-1990. Prosiłbym o wklejanie zdjęć z imprez gdzie widać sprzęt nagłośnieniowy oraz opisywanie ogółem co i jak.
Aha zapomniałem dodać nie chodzi mi o imprezy tupu wesela czy dancingi bo tam były Kolumny HOME MADE na głośnikach z radia po10W i wzmacniacz BIS100S i wokal szedł a dalej perka czy klawisze to wiadomo...tego nie nagłaśniali. Później pojawiły się eltrony itd. itd...
Chodzi mi o imprezy koncertowe na plenerze czy dużej hali gdzie było powyżej tysiąca osób.
| Moderated by Kwaczor: |
| Temat mi się podoba, więc przyklejam go :) |
|
|
| Back to top |
|
 |
SzokalML Poziom 23

Joined: 01 Feb 2005 Posts: 3401 Location: Kraków
|
#2
11 Aug 2007 22:36 Re: Jak nagłaśniali w przeszłości ?? |
|
|
|
Fajny temat. Też mnie to interesuje. Zwłaszcza te najdawniejsze czasy.
W latach 60-tych były głośniki Tonsil GDS 30/10,
GD 31-21/5. To pewnie kilka(naście) Tub na takich głośnikach i było głośno, przy niewielkiej mocy. Był mniejszy nacisk na bas, to i mniejsza moc głośników nie dawała się tak bardzo we znaki jakby się mogło dzisiaj wydawać...
A ciekawe co było wcześniej... na allegro czasem pojawiają się jeszcze starsze głośniki, raz widziałem taki jeszcze z czasów okupacji ze swastyką na magnesie :D
|
|
| Back to top |
|
 |
Guest Poziom 10

|
#3
11 Aug 2007 22:49 Re: Jak nagłaśniali w przeszłości ?? |
|
|
|
Był sprzęt, pamiętam imprezy sprzed lat 30, albo jakiś marschall, albo peavey
|
|
| Back to top |
|
 |
miszkoo Poziom 21

Joined: 29 Apr 2005 Posts: 1445 Location: Myślenice k. Krakowa
|
#4
11 Aug 2007 23:07 Re: Jak nagłaśniali w przeszłości ?? |
|
|
|
cóż ja mogę powiedzieć z opowieści taty z lat 80'tych
vermona regent (efekt na sprężynie który jeszcze leży mi gdzieś w warsztacie z demontażu) było gdzieś nawet czarno białe zdjęcie jak tata stoi za gałami jakiś nietypowy mikrofon też gdzieś teraz sobie w warsztacie leży.(może kiedyś dam zdjęcie mikrofonu jak dołapie aparat)
opowiadał mi też o echo kamerze którą skonstruował jego szef (jak tata był na praktyce)
taśma magnetofonowa krążąca w kółko regulując odstęp po miedzy głowicą nagrywającą i odtwarzającą regulowało się opóźnienie.
|
|
| Back to top |
|
 |
dj-MatyAS Poziom 26

Joined: 10 Sep 2006 Posts: 11346 Location: Warszawa
|
#5
12 Aug 2007 01:09 Re: Jak nagłaśniali w przeszłości ?? |
|
|
|
30 latek...Wermony,Eltrony...To były czasy gdy tak naprawdę jakikolwiek sprzęt był na wagę złota i wykorzystywany był maksymalnie.Pamiętacie Sopot?Aby nagłośnić tak wielkie imprezy zbierali się akustycy z całej Polski i każdy dostawiał co miał...Ja zaczynałem amatorsko na Regentach i Eltronach,a zawodowo to już różnie.Na początku mieliśmy do dyspozycji np.Dynacordy ( bardzo różne kolumny,nie zawsze używane zgodnie z przeznaczeniem-n.p. na wokalowych nagłaśniało się dyskoteki).Potem Firma zakupiła wreszcie HH szczyt techniki jak na tamte czasy i zawrotna moc-zestaw o wdzięcznej nazwie Koncert miał w porywach 600W,co prawda w dużej skuteczności-doły na tubach,i powiem że wystarczało to nawet na plenery.Potem jeszcze jeden ogromny zakup kolumn JBL w zestawach estradowych z dodatkowymi dołami,w sumie 5kW na stronę i to już był pogrom...Ale dla mnie najistotniejsze było to,że nie używało się zbędnych "przeskadzaczek"-limiterów,ekspanderów,bramek szumu itd.Nie używało się bo nie było,a akustyk i tak sobie radził bo nie miał innego wyjścia.I w większości przypadków robił to dobrze.Inna rzecz,że wtedy akustyków w całym kraju można było policzyć na palcach-pracowali pasjonaci i prawdziwi fachowcy.Nie to co teraz- wystarczy że koleś kupi sobie Omnitronica,czy inny "ESTRADOWY" sprzęt i jakiś kawałek miksera i już jest kozak (bez obrazy,ale czasem tak właśnie to odbieram).Zresztą wystarczy poczytać Forum-Nagłośnienie i Estrada...Panowie! (Panie zresztą też...) Więcej pokory!Zdarzają się, owszem, i prawdziwi fachowcy,ale to już tylko cienka warstwa lukru na torcie.
A ze sprzętu przypominam sobie jeszcze HILL'a.Wspaniałe kolumienki,robiące niesamowite wrażenie - dźwiękiem oczywiście.Poza tym Heco EV i wiele innych.Zawsze będę jednak pozytywnie wspominał Turbosound.Kolumny wyglądały tak jak się nazywały i były ... NIEBIESKIE! Dlaczego? Nie wiem,wiem jednak,że klarowność brzmienia miały niesamowitą.Nie będę już więcej wspominał , bo się rozkleję...To była szkoła...Szkoła Zycia i Akustyki.
Pozdrawiam.
|
|
| Back to top |
|
 |
dj arq Poziom 19

Joined: 22 Jan 2007 Posts: 733 Location: Gorzów Śląski
|
#6
12 Aug 2007 04:37 Re: Jak nagłaśniali w przeszłości ?? |
|
|
|
Pamiętam te czasy jak to u nas na boisku był "plener" i nagłaśniane to było VERMONĄ taką z zielonym oczkiem co się robiło pomarańczowe jak był przester... i kolumny REGENT po 50W każda... i mój pierwszy zespół, echhh to było dopiero coś, 3 końcówki, każda po 10 kg (w tym 5kg samej obudowy :) trafo w środku jak w prostowniku do malucha, po 100W to miało. No i doły osobno, środki osobno i drv osobno zasilane każde ze swojej końcówki. Tylko co z tego jak końcówki nie były krosowane, paliło się co sprzęg i była kupa śmichu hehe i przerażenia żeby na imprezie nie padło. A teraz ADS i kompletny brak przygód :P
|
|
| Back to top |
|
 |
Kwaczor Poziom 23

Joined: 19 Sep 2003 Posts: 2610 Location: Leszno Poznań
|
#7
12 Aug 2007 09:29 Re: Jak nagłaśniali w przeszłości ?? |
|
|
|
Miałem we własnych łapkach stare niemieckie głośniki. Basowy głośnik o mocy 50VA na odlewanym aluminiowym koszu i cewce 2" do tego 4 głośniki 12" o mocy 12,5VA każdy. Czy to był zestaw czy nie, trudno powiedzieć, bo były zdemontowane i uszkodzone. Ale to daje pojęcie w jakich mocach się obracaliśmy. Żeby to grało montowało się różne paczki, często krótkie tuby jak to mówił mój znajomy akustyk starej daty "bycze wary" stawiało się na ziemi i "spodnie furkotały"
Stara szkoła akustyczna jest fajna. Kilka zdjęć można zobaczyć w starych książkach traktujących o nagłośnieniu i budowie zestawów. Właśnie Dynacord jest często tam stawiany za wzór. Ich konstrukcje też są nietuzinkowe.
|
|
| Back to top |
|
 |
Google

|
#
12 Aug 2007 09:29 |
|
|
|
|
|
| Back to top |
|
 |
Paweł.ko Poziom 22

Joined: 12 Mar 2003 Posts: 1678 Location: Kraków
|
#8
12 Aug 2007 10:04 Re: Jak nagłaśniali w przeszłości ?? |
|
|
|
Jestem wychowankiem krakowskiego "zagłębia" akustycznego. Poznałem ludzi którzy w latach 70-siątych zaczynali cały ten bałagan. Ja jestem stosunkowo młody i zaczynałem na przełomie lat 80/90. To co oni opowiadają to na prawdę kawał historii. Należało by takie rzeczy spisywać. Mój szef i jego przyjaciel z którym obecnie siedzę w magazynie to ludzie którzy wraz z paroma innymi nagłaśniali bardzo prestiżowe imprezy. Opowiadali mi o Jarocinie jak to trzy firmy łączyły się ze sobą, sprzęt to istna zbieranina, kolumny Peavey oraz domorosłe konstrukcje na NRD-owskich głośnikach. Do dziś jest w magazynie mikser MarkIV Peaveya pamiętający te czasy. Mikser ten był wtedy szczytem marzeń i powodem westchnień. Posiadał on wbudowany pogłos sprężynowy i trzeba było uważać by nie uderzać w stół bo odzywała się sprężyna (!)
W ówczesnych czasach głównie kopiowano sprzęt zachodni. Przykładem może być zestaw firmy Strump (tak to się chyba pisało) który to został "zerżnięty" przy okazji koncertu zespołu Omega który odbył się pod koniec lat 70-siątych w Krakowie na hali Wisły. Na dołach Strump made in Poland grałem jeszcze ja gdy zastałem je na początku lat 90-siątych w klubie Rotunda. Była to odwrotka z głośnikiem produkcji NRD (szesnasto calowy RFT tzw. Honeker) przewijanym na moc około 200W. Na kolumnach takich zaczynał Bogusław Dmochowski który obecnie posiada jedną z większych firm w Polsce.
Były również firmy państwowe np. ZPR (Zakłady Przemysłu Rozrywkowego) cz nasza Estrada Krakowska. Posiadali oni głównie nagłośnienie Peaveya lub Dynacorda.
Ja osobiście zaczynałem na Vermonie i ruskim stole Elektronika PM3(tzw. Konsomoła). Miałem również wzmacniacze lampowe radiowęzłowe z usuniętym trafem liniowym (produkcja krajowa symbolu nie pomnę).
Na temat historii nagłośnień można by gadać godzinami bo temat bardzo obszerny. Polecam stronę http://www.ryszardy.jedwab.net.pl/strona1600.html jest tam parę fajnych fotek. Zamieszczę dwie i je opisze:
Jacek Mastykarz i Bogusław Dmochowski na hali Wisły. Bogusław Dmochowski jak wspominałem posiada dziś dużą firmę nagłośnieniową a Jacek Mastykarz to genialny krakowski realizator (miałem okazję z nim pracować przy Nieszporach Ludźmierskich - facet ma ucho niesamowite!).
Jacek Mastykarz i Alek Galas w studiu Teatru Stu w Krakowie podczas nagrywania płyty Maanam-u. Alek Galas to następny genialny krakowski akustyk. Współpracuje obecnie z naszą firmą (zresztą nie tylko). Jest uznawany za jednego z najlepszych realizatorów w Polsce. Większość dużych produkcji to jego dzieło. Ma na kącie masę płyt. Wspaniały człowiek i kumpel.
|
|
| Back to top |
|
 |
William Bonawentura Poziom 21

Joined: 30 Jan 2005 Posts: 1258 Location: Imielin
|
#9
12 Aug 2007 10:19 Re: Jak nagłaśniali w przeszłości ?? |
|
|
|
| mlody_elektronik wrote: |
| Chodzi mi o imprezy koncertowe na plenerze czy dużej hali gdzie było powyżej tysiąca osób. |
Zacząć trzeba od tego, że do realizacji takich imprez w PRLu była jedna instytucja - Polskie Radio. I ona dostawała dewizy na sprzęt. Miałem kiedyś w technikum praktyki tam i miałem okazje być na strychu budynku - magazynie właśnie sprzętu z lat 50tych.
|
|
| Back to top |
|
 |
adyrian Poziom 18

Joined: 10 Jul 2007 Posts: 450 Location: Warszawa
|
#10
12 Aug 2007 11:01 Re: Jak nagłaśniali w przeszłości ?? |
|
|
|
Czytając poprzednie wypowiedzi dostrzegłem w nich nuty sentymentu, refleksji ale też odrobinkę współczucia, politowania... Jak oni to robili...
Otóż robili. Istniało państwowe przedsiębiorstwo "Estrada", przez którą to firmę 'przechodziła' większość poważnych imprez o które pytasz w temacie (polecam obejrzeć film "Wodzirej" z 1977r.).
Kupowano różny sprzęt, często za dewizy, i robili to ludzie, którzy naprawdę wiedzieli o co w tym chodzi. Było sporo sprzętu Fendera, był Dynacord no i słynny Cękalski. Ludzie kombinowali- sporo sprzętu przywożono prywatnie ze 'zgniłego zachodu'.
Jeżeli ktoś chciał by 'wczuć' się w atmosferę tamtych lat, ówczesnych technicznych problemów, polecam poczytać np. historię Studia Eksperymentalnego Polskiego Radia, które dysponowało w latach 70' tych m.in modularnymi syntezatorami Moog'a i dla którego drobny sprzęt taki jak filtry, czy crossovery projektowali najlepsi polscy inżynierowie.
Generalnie w tamtych czasach w tej branży nie był miejsca dla przypadkowych osób...
Pozdrawiam
|
|
| Back to top |
|
 |
Paweł.ko Poziom 22

Joined: 12 Mar 2003 Posts: 1678 Location: Kraków
|
#11
12 Aug 2007 11:25 Re: Jak nagłaśniali w przeszłości ?? |
|
|
|
Jedno jest pewne. Ludzie z tamtej epoki mają zupełnie inne podejście do tematu nagłośnień. Mają szacunek i respekt do sprzętu. Wynika to z faktu że posiadanie mikrofonu Shure w latach 70-siątych to było coś. Obecnie młodzież tego nie docenia. Wszystko można kupić i wszystko jest. Niestety nic dobrego z tego nie wynika. Popaprańcy (bo inaczej ich nie mogę nazwać) czyli młodzi akustycy wypisują na rider-ach coraz bardziej niestworzone rzeczy. Byle jaki zespół ma wymogi takie że mało która firma im podoła. Zauważcie że starsze zespoły (Perfect, Lombard etc.) nie stwarzają takich problemów jak młode gwiazdy. Wiadomo że do wykonania nagłośnienia trzeba mieć jakieś minimum ale przecież nie od razu L`Acoustic i mikrofonów Neuman. Znam akustyka który nagłaśnia młodziutki zespół z Krakowa i w riderze ma napisane że na over head koniecznie AKG414! Toż to głupota! Bo niby co inna pojemność nie da rady? Od razu trzeba używać tak klasowego i drogiego sitka? We łbach się wszystkim przewraca. Stara branża to zupełnie coś innego i niestety zalicza się do ginącego gatunku (mogę chyba powiedzieć że mój rocznik to jeden z ostatnich pamiętających jeszcze czasy komuny).
|
|
| Back to top |
|
 |
mlody_elektronik Poziom 21

Joined: 10 Apr 2005 Posts: 1207
|
#12
12 Aug 2007 13:50 Re: Jak nagłaśniali w przeszłości ?? |
|
|
|
Jest jeszcze jedna sprawa. Wzmacniacze jakie były. Pewno lampowe ale jakich mocy i ile na np sopocie czy opolu 40 lat temu...
|
|
| Back to top |
|
 |
dj-MatyAS Poziom 26

Joined: 10 Sep 2006 Posts: 11346 Location: Warszawa
|
#13
12 Aug 2007 19:51 Re: Jak nagłaśniali w przeszłości ?? |
|
|
|
Wzmacniacze to całkiem osobna sprawa...Tutaj można wspomnieć trzy grupy : Lampowce wykorzystywane nawet jako PA , różnistych konstrukcji od firmowych aż do samoróbek ,z tym,że budowanych np.na Politechnice Warszawskiej-bo tylko tamci inżynierowie mogli sprostać z prawidłowym nawinięciem pusch-pul'a.
Tranzystorowe-również bardzo różne,no i ZACHODNIE -czyli wszystko sprowadzone , zakupione , czy nawet przeszmuglowane z za imperialistycznej granicy.Faktycznie najwięcej można było się naoglądać Dynacorda-był najbliżej,ale zdarzało się też popracować na włoskim Echolette czy innych nazw których z racji wieku i postępującej sklerozy już nie wspomnę... :)
A'propos pozdrowienia dla Krakowskiego oddziału Zjednoczonych Przedsiębiorstw Rozrywkowych od mojej skromnej osoby.Właśnie w ZPR-ach stawiałem swoje pierwsze zawodowe kroki...
No i może pozwolę sobie jeszcze dołożyć pod-wątek w tym temacie,a mianowicie OŚWIETLENIE.W Pracowni Dyskotekowej w której pracowałem zajmowaliśmy się również i tym.Z racji tego,że ZPR-y były monopolistą w dziedzinie dyskotek,a notoryczny brak dewiz był na porządku dziennym,musieliśmy sobie jakoś radzić we własnym zakresie.W naszej pracowni powstawały (przy moim skromnym udziale również) takie cuda oświetlenia dyskotekowego jak Ultrafiolety zdalnie sterowane (Obudowa z obrotową przesłoną-każdy kto miał do czynienia z HQV 125 wie ile trzeba było czekać na pełną moc światła),Stroboskopy dużej mocy sterowane ze wspólnego sterownika,Nastawnie dyskotekowe,czy kule i półkule lustrzane,a nawet pierwsze maszyny do robienia baniek mydlanych...Pierwsze oczywiście w Polsce-podpatrzone na zachodzie ale zbudowane z krajowych materiałów dla konkretnego lokalu.Sztandarowym sterownikiem świateł był wówczas LUXOMAT i żarówki DISCOCOLOR w rampach,były też wdzięczne DIAPREX'y-rzutniki przeźroczy z przystawkami typu ROTOCOLOR,no i wiele innych rodzimych "wynalazków" zaadaptowanych na nasze potrzeby.W zasadzie to po co o tym piszę...Chyba po to by uświadomić Wam Drodzy Koledzy,że ówczesna rozrywka opierała się na takich właśnie pasjonatach,umiejących wyczarować w tej smutnej rzeczywistości COŚ z NICZEGO.Może dla tego moje pokolenie potrafi docenić czyjąś dobrą robotę , wiedząc ile trzeba wysiłku i zapału,aby coś osiągnąć.
tak na marginesie : wśród wtedy pracujących akustyków nie spotykało się raczej takich,którzy preferowali jakieś SWOJE brzmienia-nagłośnienie było takie jak być powinno, a nie jak miałem (niestety ) ostatnio posłuchać...Sprzęt za ładnych parę milionów,LA na wieszakach,profesjonalna scena z zadaszeniem,kompresory,expandery,limitery,bramki ,equalizery,mikrofony bezprzewodowe i Bóg wie co jeszcze....a dźwięk jak w TURBO MALUCHU z "tubą" zamiast tylnej kanapy.A i światła zrobione tak jakby z przypadku-na zasadzie "...a jeszcze tutaj sobie nacisnę..."
Pozdrawiam.
|
|
| Back to top |
|
 |
Google

|
#
12 Aug 2007 19:51 |
|
|
|
|
|
| Back to top |
|
 |
izzy Poziom 18

Joined: 21 Feb 2004 Posts: 559 Location: Wrocław / Starachowice
|
#14
12 Aug 2007 21:28 Re: Jak nagłaśniali w przeszłości ?? |
|
|
|
Cała historia zaczyna się w okolicy końcówki lat 70 a początku lat 80
wtedy to przekazano pieniądze z fabryki fsc produkującej słynne STAR'y.
Przeszmuglowano z zagranicy zestaw składający się z okablowania klotza + wtyki swithcrafta. Do tego doszedł zestaw Electro-voice eliminator X w liczbie 4 sztuk + dwie końcówki "Ampcron [albo amcron nie pamiętam] 300 Laboratories series" do tego rack + peryferia i jeden z pierwszych stołów typu 2404 produkowanych przez yamahe. Do tego zestaw mikrofonów Electro Voice, Beyer dynamic, shure, akg. Tyle wiemy o historii zestawu na którym mam przyjemność czasem pracować. Ten zestaw nadal działa !
Nawet pyty działają do tej pory. W tym roku jednak musimy wymienić 5 gniazd xlr ;). I to jedyne zniszczenie... Do tego fsc posiadało przody yamahy 4 sztuki po 500W. Kolumny zwiezione z włoch [nie moge już określić co to dokładnie było] z relacji ludzi którzy pracowali na nich wiem że miały super dół i było ich 4x500w. Do tego przód jbl kolumny dedykowane do obiektów o trudnej akustyce kilkanaście paczek do łączenia szeregowego. Do tego jeszcze masa sprzętu polskiej produkcji. Przy produkcjach pracowało kilku akustyków, nasz system miał moc 2x10kW na paczkach firmowych... Jednak po sprywatyzowaniu fabryki w latach 90 sprzęt został porozdzielany po instytucjach miejscowych... Część poznikała efekt jest taki że mało się zachowało.
|
|
| Back to top |
|
 |
Google

|
#
12 Aug 2007 21:28 |
|
|
|
|
|
| Back to top |
|
 |
miszkoo Poziom 21

Joined: 29 Apr 2005 Posts: 1445 Location: Myślenice k. Krakowa
|
#15
12 Aug 2007 21:52 Re: Jak nagłaśniali w przeszłości ?? |
|
|
|
| dj-MatyAS wrote: |
samoróbek ,z tym,że budowanych np.na Politechnice Warszawskiej-bo tylko tamci inżynierowie mogli sprostać z prawidłowym nawinięciem pusch-pul'a.
|
No nie do końca
w latach 60-70 szef u którego mój tata brał praktyki elektroniczne stworzył od podstaw lampową końcówkę mocy o mocy 200W (i nie wiem właśnie czy dwa razy 100W czy dwa razy po 200W wiem że dwukanałowa) która była robiona do do urzędu miasta w Myślenicach. Grała podobno przepięknie wymiatała z powodzeniem konstrukcje BISA
nawijanie pusch-pul'a trwało podobno bardzo długo ale udało sie i grało pięknie wzmacniacz nigdy nie doczekał sie całkowitej obudowy
razem z tatą chcemy odzyskać ten sprzęt bo możliwe że leży gdzieś u kogoś na strychu bądź w jakimś magazynie
|
|
| Back to top |
|
 |
izzy Poziom 18

Joined: 21 Feb 2004 Posts: 559 Location: Wrocław / Starachowice
|
#16
12 Aug 2007 22:03 Re: Jak nagłaśniali w przeszłości ?? |
|
|
|
u nas w fabryce robili w całości lampiszony ale po zasada który kupił fabrykę samochodów w starachowicach sprzedał cały osprzęt na złom.
a mieliśmy np podzakład produkcji traf, mamy jeszcze podfabryke wiązek. Tak że okablowanie trafa mnóstwo elementów :) było za przysłowiową flaszke
|
|
| Back to top |
|
 |
Guest Poziom 10

|
#17
12 Aug 2007 22:20 Re: Jak nagłaśniali w przeszłości ?? |
|
|
|
Z drugiej strony dawniej do nagłośnienia sali gimnastycznej wystarczała meluzyna+ZG40C, teraz podobno 300W na kanał to mało...
A jeszcze wcześniej potrafili sie bawic przy adapterze Bambino, czy Mister Hit, i jakoś nikt nie narzekał na brak dB.
Pierwszą imprezę klasową zrobiłem Amatorem 2b , i nie doszedłem suwakiem potencjometru do 8.
|
|
| Back to top |
|
 |
Paweł.ko Poziom 22

Joined: 12 Mar 2003 Posts: 1678 Location: Kraków
|
#18
13 Aug 2007 12:24 Re: Jak nagłaśniali w przeszłości ?? |
|
|
|
| elektrit wrote: |
Z drugiej strony dawniej do nagłośnienia sali gimnastycznej wystarczała meluzyna+ZG40C, teraz podobno 300W na kanał to mało...
A jeszcze wcześniej potrafili sie bawic przy adapterze Bambino, czy Mister Hit, i jakoś nikt nie narzekał na brak dB.
Pierwszą imprezę klasową zrobiłem Amatorem 2b , i nie doszedłem suwakiem potencjometru do 8. |
He he ... no właśnie o co w tym chodzi? Moce rosną, huku coraz więcej a przecież jeszcze kilka lat temu kilowat to było coś! Czerwone Gitary jeździły po Polsce z hasłem "gramy najgłośniej w kraju" a miały nagłośnienie 24 waty(lata 60-siąte)! Obecnie odsłuch który nie ma kilowata to taka sobie kolumienka. Czyżby wszyscy ogłuchli?
|
|
| Back to top |
|
 |
Marek Ulaszek Poziom 18

Joined: 11 Jun 2004 Posts: 531 Location: Jasło
|
#19
13 Aug 2007 15:06 Re: Jak nagłaśniali w przeszłości ?? |
|
|
|
Niezbitym faktem jest, że nagłośnienia w owych czasach nie miały wyemanowanej mocy, ale miały to coś - "duszę", co sprawiało, że pomimo rozległych problemów wszyscy byli zadowoleni.
Przedstawię tu swoje dwa grosze o starszym nagłośnieniu. Otóz jeszcze do niedawna miałem na stanie takie cztery paczki Dynacorda - kupione ach! w Krakowie już jako używane. I służyły mi naprawdę wyśmienicie wraz z dwoma lampowymi Dynacordami EMINENT II. Grały niesamowicie wydajnie i miały taki bardzo wyeksponowny środek pomimo, że miały zaledwie 80Wat na sztukę i wysokotonowe piezolektryczne.
Kiedy przyszło mi ich sprzedać, przyjechał do mnie starszy pan z okolic Nowego Sącza i mówi tak: "Wie Pan co, jak bardzo się cieszę, że mogę kupić te Paczki od Pana. Nie wie Pan ile one dla mnie znaczą..." I z łzą w oku opowiedział mi, że w latach 70 przejechał całą Polskę z takimi paczkami nagłaśniająć między innymi Krawczyka i jeszcze dodał : "a jak ludzie się bawili..."
Dopiero wtedy zrozumiałem naprawdę coś więcej...
Pozdrawiam.
http://www.el-me-se.de/pdf_files/DT83.pdf
|
|
| Back to top |
|
 |
Kwaczor Poziom 23

Joined: 19 Sep 2003 Posts: 2610 Location: Leszno Poznań
|
#20
13 Aug 2007 15:55 Re: Jak nagłaśniali w przeszłości ?? |
|
|
|
Może da się wyjaśnić ciągle rosnącą moc zapotrzebowaniem na coraz szersze pasmo. Mam wrażenie, że stare nagłośnienie pracowało w mniej wymagającym paśmie przynajmniej od dołu. Dlatego moc tak wielka nie była potrzebna a efekt był zadowalający.
|
|
| Back to top |
|
 |
dj-MatyAS Poziom 26

Joined: 10 Sep 2006 Posts: 11346 Location: Warszawa
|
#21
13 Aug 2007 22:56 Re: Jak nagłaśniali w przeszłości ?? |
|
|
|
miszkoo- Oczywiście , że zdarzały się chlubne wyjątki.Nie mniej jednak dla amatora (w dzisiejszym rozumieniu tego słowa ) był to wielki kłopot.
Co do pasma...nie sądzę , że aż tak było ograniczone od dołu.Oczywiście że nie każde nagłośnienie było w stanie wytworzyć mniej niż 50-60Hz przy jakim-takim ciśnieniu,ale jak już była wcześniej mowa GDS 31/21/5 Tonsila miały rezonans na 45Hz przy ciśnieniu 95 dB,o ile dobrze pamiętam.I faktycznie sam osobiście popełniłem lata świetlne temu dwie kolumny z takimi głośnikami (po 8 szt na paczkę) zasilane z Ampli 75-lampowej końcówki z namiastką miksera,które z powodzeniem pracowały na dyskotekach.Zresztą mój późniejszy szef pracował przy wytwarzaniu "efektów specjalnych" w kinach , które wyświetlały premierowe projekcje "Trzęsienia ziemi"-kultowego horroru lat 70-tych.Z tego co mówił niejednokrotnie ziemia się trzęsła nie tylko na ekranie...
Konkludując,wydaje mi się raczej,że to dzięki wykorzystaniu w pełni sprzętu i jego wszystkich możliwości nie było mało,ani dB,ani pasma.Czy dzisiejsze nagłośnienia mają wykorzystywane wszystkie parametry w pełni?Chyba raczej nie zawsze...Tym bardziej gdy za gałami siedzi "szalony akustyk",którego jedynym marzeniem jest "jeszcze więcej basu". :)
Odnalazłem niedawno serwisówkę wzmacniacza HH S 500D,używaną przez moją firmę w latach 80'.Ciekawostka...miała możliwość pracy z pełną mocą 340W na 4Ohm (dopuszczalne 2,5Ohm) od DC...Czy jakieś teraźniejsze wzmacniacze też mogą oddać tyle mocy dla 0,2Hz na przykład?
Pozdrawiam.
|
|
| Back to top |
|
 |
Michał_wa Poziom 17

Joined: 12 Jun 2007 Posts: 354
|
|
| Back to top |
|
 |
Tremolo Poziom 26

Joined: 24 Aug 2002 Posts: 11812 Location: Chorzów
|
#23
15 Aug 2007 21:24 Re: Jak nagłaśniali w przeszłości ?? |
|
|
|
Ze swojego doświadczenia i pamieci pamietam GD 30/10 + GD 20/10, po cztery takie i takie w każdej kolumnie z prosta zwrotnicą. razem 8 dużych membran. Potęzne brzmienie. Olbrzymia skuteczność i ogromna masa. Nie wiem czy nie samoróby niezyjącego juz sąsiada.
Sam miałem zlecenie na reaktywację Eltronów... ogólnie kwestia przyzwyczajenia do brzmienia jest ogromna. Jakoś fajnie to grało. Tata tez wspomina, że kiedyś na szpulowcu jakoś wszystko lepiej brzmiało niż tak...
|
|
| Back to top |
|
 |
dj-MatyAS Poziom 26

Joined: 10 Sep 2006 Posts: 11346 Location: Warszawa
|
#24
15 Aug 2007 22:29 Re: Jak nagłaśniali w przeszłości ?? |
|
|
|
Tak...To chyba ta dusza nie skażona digitalizacją...Też tak to odbieram.
|
|
| Back to top |
|
 |
md Poziom 24

Joined: 14 Jun 2004 Posts: 4508
|
#25
15 Aug 2007 22:53 Re: Jak nagłaśniali w przeszłości ?? |
|
|
|
Panowie, posłuchajcie starych kawałków Budgie, Mud, Nazareth, The Rubettes, Uriah Heep i innych, tam nie ma powalającego niskiego basu, to jest to, o czym pisze Tremolo - węższy zakres przenoszonych częstotliwości, zwłaszcza od dołu, powodował, że kolumny nie miały ciężkiego życia, były bardziej krzykliwe, no i mikrofony stosowane na estradzie nie powalały jakością.
|
|
| Back to top |
|
 |
Tremolo Poziom 26

Joined: 24 Aug 2002 Posts: 11812 Location: Chorzów
|
#26
15 Aug 2007 23:59 Re: Jak nagłaśniali w przeszłości ?? |
|
|
|
Co innego Pink Floyd - tam można znaleźc dźwięki już dośc wybijające się poza normalne rockowe granie, bardzo nisko schodzące bicie serca, zegary w utworze TIME rozwalające głowę podczas grania na krzykliwych glosnikach, gdzies w zakresie największego piku na krzywej słyszenia A. W każdym bądź razie to się nie starzeje. generalnie jestem z generacji młodszej, powinienem słuchać samych umpaumpa, rocznik 83, ale sluchałem zanim przyszedłem na świat własnie Budgie - koncert w Spodku. A potem przez wiele lat muzyki Rock'n'Rollowej tata łączyl szpulowca do Amatora na ZG 10c na szerokopasmowych głośnikach GDS16/15, rzadka seria głosników a stereofonia lepsza niż na głośnikach za 3000złotych - prostota, brak zwrotnicy, ciepłe brzmienie na wszystkich możliwych prostych wzmacniaczach od szpulowcowego po TDA 2030. W dodatku niczego w brzmieniu nie brakowało.
Potem jak byłem starszy podobała mi się muzyka elektroniczna coś ala Vangelis/Jarre, no i potem znowu wróciłem ciagle szukając w klimatach w stylu wishbone Ash, Led Zeppelin, Purple..
|
|
| Back to top |
|
 |
Jezior2000 Poziom 15

Joined: 21 Sep 2005 Posts: 247
|
#27
16 Aug 2007 00:06 Re: Jak nagłaśniali w przeszłości ?? |
|
|
|
Może jestem laikiem w sprawach nagłośnienia ale jedna rzecz wpadła mi w ucho będąc dzisiaj na małej bardzo komercyjnej imprezie która obsadzona była dwudziestoma silnymi ludźmi. Dwie estradowe kolumny z bardzo uwydatnionym środkiem o wymiarach mniej więcej 1,25 metra na 1 metr. Ludzi około 4000 na małym stadionie piłkarskim. Trawa była zielona z resztą ludziska chyba także. DJ tańczył jakby czuł bas dochodzący z kolumn których częstotliwość minimalna nie schodziła poniżej 100Hz. To było zdumiewające czułem się jakbym był w czasach co najwyżej rok 75. Chyba teraz na prawdę uzyskaliście to co było w roku 75. Gościu skreczował co i tak nie było zauważalne bo robił to tak żeby suwak zszedł poniżej 1 na 10. Robił to z takim wdziękiem że nie słyszałem niczego oprócz wrzasków ludzi krzyczących "dawaj radę siłaczu". No i te czirliderki no i mniamciu normalnie nóżki piersi palce lizać. Wydawało mi się że one czuły bas ale to tylko moje skromne zdanie. Bóg stworzył człowieka by wkomponował się między innych i stworzył masę. Dorzućcie tam chociaż jedną linie z pięciolinii więcej plis. Gdzie jesteście fachowcy ?
|
|
| Back to top |
|
 |
Google

|
#
16 Aug 2007 00:06 |
|
|
|
|
|
| Back to top |
|
 |
Tremolo Poziom 26

Joined: 24 Aug 2002 Posts: 11812 Location: Chorzów
|
#28
16 Aug 2007 00:47 Re: Jak nagłaśniali w przeszłości ?? |
|
|
|
Dlaczego tak słabo. A no dlatego: Załóżmy, że jestem nieuczciwym nagłosnieniowcem. Proste, wygrywasz przetarg, cenę masz po znajomości: tym co nakradłeś dzielisz się z władzą. Albo w drugą stronę, miasto podpisuje z Tobą umowę no i ma byc jak najtaniej, im większe miasto tym większe wymagania i chcą mniej zapłacić.
Tak samo jest w przypadku, dróg, stadionów, kanalizacji, mostów. istnieje możliwość że doły tej firmie nagłośnieniowej nie dotarły całe na miejsce. Bo ciężarowka wpadła w koleine którą inna firma przez nieuczciwy asfalt spowodowała itp..
|
|
| Back to top |
|
 |
SzokalML Poziom 23

Joined: 01 Feb 2005 Posts: 3401 Location: Kraków
|
#29
16 Aug 2007 17:35 Re: Jak nagłaśniali w przeszłości ?? |
|
|
|
Pomijając eksperymenty np. wymieniony wyżej pink floyd, to w trakcie produkcji nagrań rzeczywiście nie było takiego nacisku na bas. Nie wiem czy wymogły to nowe gatunki muzyki, czy też działo się to równolegle.
Ale z jednej strony Techno, z drugiej strony Hip-hop, oraz ciężkie odmiany metalu, wszystkie te gatunki wymagają głębszego basu. A i przeszło to do pozostałych gatunków muzyki.
Dla osób wychowanych na innych brzmienie przeładowane basem będzie denerwujące, a zapewne działa to też w drugą stronę tzn. ktoś stwierdzi że jak można było słuchać muzyki na głośnikach które mają niewiele basu. Co kto lubi :D
Ograniczenie od góry też było...w końcu głośniki o klasycznej konstrukcji nie mogły sobie radzić bardzo dobrze z wysokimi tonami.
|
|
| Back to top |
|
 |
dj-MatyAS Poziom 26

Joined: 10 Sep 2006 Posts: 11346 Location: Warszawa
|
#30
16 Aug 2007 20:21 Re: Jak nagłaśniali w przeszłości ?? |
|
|
|
Nie należy zapominać,że najbardziej rozpowszechniony (i najlepszy zarazem) nośnik dźwięku jakim była (dla niektórych jest w dalszym ciągu ) płyta winylowa (takie coś płaskie ,czarne z dziurką w środku ),miała swoje naturalne ograniczenia.Pasmo zaczynające się teoretycznie od 20 Hz tak naprawdę zaczynało się od 30,a nawet 50Hz.Od góry też nie najlepiej (no chyba ,że uznać szumy własne winylu ) 14-16kHz maksymalnie...No i ostatni gwóźdź do tej trumny : Dynamika...W porównaniu z CD czarna płyta wypadała co najmniej skromnie.
No tak, takie były wzorce,Nic więc dziwnego,że taki dźwięk uznawany był za ideał.Szczerze mówiąc czasem brak mi tego , a już nie mogę wytrzymać sztucznie wytwarzanych dźwięków i "rozszerzania " na siłę pasma.Zapewne każdy z nas wie i nie raz słyszał jak brzmi N.p. perkusja BEZ nagłośnienia? Kilka "przeszkadzajek,tu trochę (oby tylko ) dodamy dynamiki,tu trochę podbijemy naturalny spadek ... i dźwiękowiec ( szumnie przez niektórych "akustykiem" zwany ) ma już błogostan i pełnie szczęścia...Ja zostałem nauczony,że instrument ma być po nagłośnieniu tak brzmieć jak bez...tylko głośniej.
Niestety bardzo często zdarza się że tak nie jest,czy to jakaś moda? Czy też po prostu brak słuchu?...Nawet wiosło z piecem można nagłośnić tak,żeby nie było różnicy -piec-czy- PA.
Sorry,że tak się rozpisałem , zresztą może ja się mylę może tak właśnie trzeba, żeby było nienaturalnie ,sztucznie i dudniąco...Kiedy to pisałem za oknem przejechał kolejny zwolennik wynaturzonego nagłośnienia...UMMB,UMMB,UMMB....
Pozdrawiam.
|
|
| Back to top |
|
 |