Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Kategoria: Akumulatorki / Baterie / Ładowarki

Dlaczego prad kopie?

bartek3579 15 Sie 2007 23:04
  • #1 15 Sie 2007 23:04
    bartek3579
    Poziom 17  

    Nie raz zostałem kopnięty, a w szkole głupio tłumaczyli, że jesteśmy uziemieni, wiec moje pytanie. Dlaczego prąd z gniazdka 230V kopie? Dlaczego po dotknięciu kabla fazowego prąd nas kopie? Przecież nie jesteśmy chyba uziemieni jak stoimy na betonie, wiec gdzie ten prąd płynie gdy nas razi? Dlaczego nie razi on ptaków na lini wn?

  • Pomocny post
    #2 15 Sie 2007 23:15
    Jezior2000
    Poziom 17  

    Mnie na przykład prąd nie kopie bo nie pije. Hehe A tak na poważnie to zmierz sobie rezystancje lub lepiej impedancję swojego ciała, może okazać się w jakiej kondycji jesteś i to bez żadnego kopnięcia. Z drugiej strony to nasze ciała traktuje się jak chodzący opornik a może nawet powinno się je wyeliminować bo zakłócają fale elektromagnetyczne to wynika z równań Maxwella.

  • Pomocny post
    #3 15 Sie 2007 23:15
    Mystery
    Poziom 13  

    Ile masz lat?? Stojąc na betonie stoisz na czym??? Na utwardzonej ziemi. Stojąc na ziemi przyjmujesz jej potencjał 0V. Prąd jest wynikiem różnicy potencjałów. Łapiąc w tym momencie za kabel fazowy stajesz się przewodnikiem. Impedancja Twojego ciała wynosi ok 1kΩ. Zgodnie z prawem Ohm'a U=IR => I =U/R => 230/1000= 230mA a to może zabić!! Ptaki nie są uziemione.

  • #4 15 Sie 2007 23:30
    bartek3579
    Poziom 17  

    W takim razie czemu jak kabel sobie leży na tej "utwardzonej ziemi" to nie iskrzy? Przecież prąd powinien płynąc już bez żadnych oporów(pomijajac niewielki opór kabla), a jednak się tak nie dzieje. Jak by tak było to by nie było trzeba nigdzie przewodu neutralnego bo można by sobie podpiąć od tak do ściany. Wiec załóżmy, że stoję na drewnianej drabinie i prąd nadal kopie. Drewno jest dobrym izolatorem wiec nawet jak bym nie stawiał oporu dla prądu to nie powinien przeze mnie popłynąć prąd który mógł bym wyczuć, a jednak kopie i to mocno. Wiec jak to jest naprawdę? Co do wieku, jak bym miał 40 lat by mnie kopało inaczej, niz jak bym miał 20?

  • Pomocny post
    #5 16 Sie 2007 00:13
    Paweł Es.
    Pomocny dla użytkowników

    Problem polega na tym, że żeby zaistniało zjawisko kopnięcia musi istnieć droga przepływu dla prądu od miejsca o większym potencjale do miejsca o mniejszym. Wrażenie kopnięcia powoduje nagły skurcz mięśni wywołany przepływającym prądem.

    Droga przepływu może być różna, np. przy napięciach sieciowych (niskie napięcia):

    - przewód fazowy, ciało, przewód neutralny ( dawniej zerowy) - tu mamy napięcie skuteczne - 230V

    - przewód fazowy, ciało, uziemiona obudowa urządzenia

    - przewód fazowy, pojemność, ciało, przedmiot uziemiony - taki efekt może wywołać nieuziemiona obudowa komputera.
    Pomiędzy przewodami fazowym i ochronnym oraz zerowym i ochronnym są włączone zwykle kondensatory przeciwzakłóceniowe. Jeżeli obudowa jest uziemiona (gniazdo z bolcem), to nie ma problemu ale jeżeli nie, to na obudowie jest względem przedmiotu uziemionego ok. 115V przez te pojemności. To się czasem daje wyczuć jako parzenie (kaloryfer albo obudowa "parzy").

    - przewód fazowy, ciało, uziemiony przedmiot (kran, rura, kaloryfer, mokra ziemia, mokra podłoga).

    - przewód fazowy, ciało, drugi przewód fazowy - tu mamy napięcie skuteczne 398V




    betonowa mokra podłoga też potrafi uziemić, ponieważ, beton jest zwykle zbrojony a pręty zbrojeniowe są przeważnie gdzieś uziemione więc wilgoć tylko ułatwia połączenie (zmniejsza jego rezystancję). Oczywiście wszystko zależy od sposobu kontaktu z podłożem, innaczej będzie przy bosych stopach a innaczej w butach gumowych suchych.

    Sposób działania prądu zależy od drogi jego przepływu i natężenia, a to zależy od napięcia na dotykanym elemencie i naszej oporności.
    Najbardziej niebezpiecznym przepływem jest ten, który prowadzi przez okolice serca (możliwość arytmii czy zatrzymania jego akcji) lub kręgosłup szyjny (możliwość porażenia ośrodka oddechowego). Inne mogą spowodować urazy mechaniczne (gdy skurcz mięśni nas o coś rzuci) lub poparzenia ewentualnie efekt łączony.

    Przy wyższych napięciach nie jest konieczne bezpośrednie dotknięcie a tylko zbytnie zbliżenie się do urządzeń pod napięciem (przeskok iskrowy).

    Teoretycznie na drewnianej drabinie nic nam nie grozi ale jeżeli trzymamy uziemione narzędzie a drugą ręką dotkniemy przewodu "żywego" (Live - stąd oznaczenie przewodu fazowego literą L) to możemy uzyskać efekt kopnięcia a nawet skopania z drabiny z różnym skutkiem.

    Dlatego też pracując w miejscach gdzie bywa prąd należy myśleć i być przewidującym.

  • #6 16 Sie 2007 09:07
    bartek3579
    Poziom 17  

    Progowa wartość odczuwania przepływu prądu przemiennego dla mężczyzn wynosi 1,1mA. Wiec, jeśli stoję na drewnianej drabinie, trzymam w ręku tylko śrubokręt i dotykam tylko przewodu fazowego. Prąd który przeze mnie płynie jest odczuwalny wiec załóżmy ze to wartość progowa czyli 1,1mA, wiec całkowity opór (razem z moim ciąłem) wynosi około 200k. Cos mało prawda? Jak wezmę kawałek drewna i miernik ustawie na zakres MΩ to na wyświetlaczu pojawia się 0, a jednak rezystancja tego drewienka powinna być mierzona w kΩ. Nie wspominając już o butach które maja gumowa podeszłe. Porównywując izolacje przewodu z oporem drabiny, mojego ciała itd. powinna być bardzo małą i powinniśmy odczuwać prąd który płynie przez nas, ba w mieszkaniach paliło by cały czas bezpieczniki ponieważ był by tak wielki prąd który z przewodu fazowego płynie do neutralnego. Ja sobie to wyobrażam tak: człowiek może zostać "napełniony" jakąś częścią elektronów i jeśli mamy odczynienia z prądem zmiennym to on nas na przemian ładuje i rozładowuje wiec czujemy jak nas kopie. Wiec przy takim rozumowaniu prąd tylko wpływa i wypływa przeze mnie, a nie przepływa dalej przez drabinę. Takie są moje wyobrażenia chociaż nie jestem tez tego pewien po powinno być tak tez z ptakami siedzącymi na lini wn, a jakoś ich nie kopie chyba, że je lekko kopie i im to nie przeszkadza.

  • #8 16 Sie 2007 16:54
    gzresiek
    Poziom 19  

    No to widzisz, ptaszkom nie przeszkadza a Tobie przeszkadza? Chyba jesteś za wrażliwy:D

  • #9 16 Sie 2007 18:12
    Jezior2000
    Poziom 17  

    Jeśli myślicie że wiek nie ma znaczenia to jesteście w błędzie i już wyjaśniam dlaczego. Po pierwsze u osób starszych jest mniejsza zawartość wody na końcach kończyn ponieważ mają zrogowaciały naskórek. Po drugie przyjmując jednakową rezystancję na kwadrat u starszych i młodszych to starsi zazwyczaj mają większą drogę przepływu opornik dłuższy no więc przepływa mniejszy prąd. Ciekawe czy czasami w jakiejś książce typu 'mein kampf' nie było to dokładniej opisane?

  • #10 16 Sie 2007 19:17
    darlon
    Poziom 17  

    "chyba, że je lekko kopie i im to nie przeszkadza."

    LOL! :D

    "jeśli mamy odczynienia z prądem zmiennym to on nas na przemian ładuje i rozładowuje wiec czujemy jak nas kopie"

    w takim razie sprawdź który rodzaj prądu jest "skuteczniejszy" i podłącz się do stałego prądu :P nie no dobra, żartuje, za trupa nie odpowiadam :P w każdym razie, gwarantuje że stały prąd po twojemu bardziej cię "kopnie"

    a tak wogóle to fajne masz przemyślenia... :)

  • #11 16 Sie 2007 20:55
    gzresiek
    Poziom 19  

    Jezior2000 napisał:
    Jeśli myślicie że wiek nie ma znaczenia to jesteście w błędzie i już wyjaśniam dlaczego. Po pierwsze u osób starszych jest mniejsza zawartość wody na końcach kończyn ponieważ mają zrogowaciały naskórek. Po drugie przyjmując jednakową rezystancję na kwadrat u starszych i młodszych to starsi zazwyczaj mają większą drogę przepływu opornik dłuższy no więc przepływa mniejszy prąd. Ciekawe czy czasami w jakiejś książce typu 'mein kampf' nie było to dokładniej opisane?

    Tak mogło być za czasów bolszewickich kiey to wszyscy starsi goście mający zbyt ładne paluszki zostali wystrzelani pod ścianą. Teraz Twoja reguła jest nie do końca prawdziwa.

  • #12 16 Sie 2007 21:19
    Jaco2002
    Poziom 20  

    Pokazywali ostatniw w TV martwe boćki, które wisiały na słupach WN. Czytając powyższe posty stwierdzam, że zginęły, bo miały mokre nogi ;=)

  • #13 16 Sie 2007 22:42
    Dykus
    Poziom 26  

    Naprawdę stojąc na drewnianej drabinie i dotykając przewodu fazowego czujesz, jak "kopie" Cię prąd?! Może masz delikatne ręce i cienki naskórek, i dla Ciebie odczuwalna wartość to 0.1mA. :) Jak dotykasz poprzez "śrubokręt z neonówką" to też czujesz? ;)

    PS Zmierz rezystancję (impedancję) ciała nie przy 2V (miernik), ale przy 230V...
    Najlepiej metodą techniczną - wsadź jeden palec bezpośrednio do kontaktu, a drugi przez amperomierz i odczytaj wskazania, albo poproś kogoś o to jeśli sam nie dasz rady. ;)
    Oczywiście żartuję!!

  • #14 16 Sie 2007 23:20
    malutki0157229
    Poziom 14  

    Witajcie:)
    Jak to mój nauczyciel elektroniki zwykł mówić: "Wszystko przewodzi prąd tylko trzeba odpowiednio dużego napięcia aby to odczuć". Kiedyś naprawiając TV położyłem końcówkę od napięcia anodowego (coś ok. 16KV) na kawałku szyby i dotknąłem jej przypadkiem w innym miejscu i może nie było to zbyt wielkie odczucie, ale też całkiem fajnie kopnęło. Z tego względu trzeba uważać i tak aby używać odpowiednich izolatorów bo i one mogą czasem przewodzić.

  • #15 18 Sie 2007 10:42
    Ptolek
    Poziom 36  

    Dlaczego wszyscy śmieją się z zadanego pytania, zamiast wytłumaczyć, jak to jest? Jak do tej pory nie padła wyczerpująca odpowiedź na zadany problem. Jak dobrze zrozumiałem, kwestią nierozwiązaną jest przepływ prądu zmiennego przez ciało odizolowane od ziemi sporą rezystancją, np. gumowe buty. Jaki jest udział pojemności człowiek-ziemia w odczuwaniu przepływu prądu 50Hz? Czy dotykając przewodu fazowego, stojąc w suchych gumiakach na suchym betonie, naprawdę nic nie poczujemy, czy też lepiej nie sprawdzać? Jak ma się do tego wilgotność powietrza?
    Zamiast to wyjaśnić, żarty sobie robicie...

  • #16 18 Sie 2007 11:15
    świerzy jerzy
    Poziom 9  

    Jeśli można to też chciałbym wiedzieć jak to jest i proszę o odpowiedź na pytanie kolegi.

  • #17 18 Sie 2007 12:45
    gzresiek
    Poziom 19  

    Ptolek napisał:
    Dlaczego wszyscy śmieją się z zadanego pytania, zamiast wytłumaczyć, jak to jest? Jak do tej pory nie padła wyczerpująca odpowiedź na zadany problem. Jak dobrze zrozumiałem, kwestią nierozwiązaną jest przepływ prądu zmiennego przez ciało odizolowane od ziemi sporą rezystancją, np. gumowe buty. Jaki jest udział pojemności człowiek-ziemia w odczuwaniu przepływu prądu 50Hz? Czy dotykając przewodu fazowego, stojąc w suchych gumiakach na suchym betonie, naprawdę nic nie poczujemy, czy też lepiej nie sprawdzać? Jak ma się do tego wilgotność powietrza?
    Zamiast to wyjaśnić, żarty sobie robicie...

    Teoretycznie w gumiakach i na betonie nic nie powinno się stać nawet przy znacznie wyższym napięciu. Na tej zasadzie działa jedna z ochron przed dotykiem pośrednim zwana "izolowaniem stanowiska". Napewno jest to sprawdzone choć nie przezemnie. :D

  • Pomocny post
    #18 18 Sie 2007 13:44
    pawem1
    Poziom 25  

    bartek3579 w szkole tak tłumaczą bo im tak wytłumaczyli lub takie tłumaczenie przeczytali w podręczniku, mało który nauczyciel uruchamia myślenie bo za myślenie mu nie płacą tylko za wykucie na pamięć programu nauczania.

    A co do twojego wyjaśnienia to masz rację, jeśli dotykasz się przewodnika to wyrównujesz z nim potencjał, a aby wyrównać potencjał musi popłynąć prąd, a jeśli jesteś obok innego przewodnika tym większy płynie prąd im większa różnica potencjału, mniejsza odległość i większa powierzchnia.

    Patki powinno mniej kopać bo są wysoko nad ziemią, ale przecież obok jest drugi przewód o innym potencjale wiec pojemność rośnie, trzeba by podłączyć ptaszka do aparatury mierniczej i zmierzyć jaki jest próg bólu i jaki płynie prąd gdy siedzi na linie Wysokiego Napięcia.

  • #19 18 Sie 2007 14:06
    gzresiek
    Poziom 19  

    pawem1 napisał:
    bartek3579

    A co do twojego wyjaśnienia to masz rację, jeśli dotykasz się przewodnika to wyrównujesz z nim potencjał, a aby wyrównać potencjał musi popłynąć prąd, a jeśli jesteś obok innego przewodnika tym większy płynie prąd im większa różnica potencjału, mniejsza odległość i większa powierzchnia.


    A z jakiej racji musi popłynąć prąd?? Chyba macie ze szkołą na bakier ;)

  • #20 18 Sie 2007 14:16
    thereminator
    Warunkowo odblokowany

    pawem1 napisał:
    Patki powinno mniej kopać bo są wysoko nad ziemią, ale przecież obok jest drugi przewód o innym potencjale wiec pojemność rośnie, trzeba by podłączyć ptaszka do aparatury mierniczej i zmierzyć jaki jest próg bólu i jaki płynie prąd gdy siedzi na linie Wysokiego Napięcia.


    A niby jak ma przez ptaka siedzącego na kablu przepłynąć prąd? Przecież ptak nie jest podłączony do uziemienia. Teoretycznie prąd mógły przepłynąć pomiędzy jedną a drugą łapką siedzącego na kablu ptaka, ale ponieważ odcinek kabla pomiędzy jedną a drugą łapką ma minimalną rezystancję, więc i róznica potencjałów to zaledwie ułamek volta. Ptaki giną na kablach tylko wówczas, jeśli dotkną jednocześnie dwóch przewodów lub znajdą się w wystarczającej odległości od obu, co spowoduje przeskok iskry.

  • Pomocny post
    #21 18 Sie 2007 15:59
    Paweł Es.
    Pomocny dla użytkowników

    bartek3579 napisał:
    Progowa wartość odczuwania przepływu prądu przemiennego dla mężczyzn wynosi 1,1mA. Wiec, jeśli stoję na drewnianej drabinie, trzymam w ręku tylko śrubokręt i dotykam tylko przewodu fazowego. Prąd który przeze mnie płynie jest odczuwalny wiec załóżmy ze to wartość progowa czyli 1,1mA, wiec całkowity opór (razem z moim ciąłem) wynosi około 200k.


    To wszystko zależy co to za wkrętak (WKRĘTAK a nie śrubokręt), jaką ma jakość izolacji (czy ma atest do pracy przy napięciach sieciowych, np. 500V), czy nie jest wilgotny, czy nie trzymasz przypadkiem za jego część metalową. Poza tym drewniana drabina może mieć okucia metaloe tworzące ciągły przejście dla elektryczności. Dodatkowo innaczej będzie dla drabiny zrobionej ze świeżego drewna zawierającego jeszcze soki co zmniejsza jej rezystancję a innaczej dla starej wysuszonej na wiór drabiny.

    Suche drewno jest izolatorem, mokre lub świeże NIE !


    Cytat:
    Cos mało prawda? Jak wezmę kawałek drewna i miernik ustawie na zakres MΩ to na wyświetlaczu pojawia się 0, a jednak rezystancja tego drewienka powinna być mierzona w kΩ.


    Wszystko zależy jakie to drewno, jak suche to będzie izolatorem jak wilgotne lub świeże (gałąź świeżo złamana) to będzie przewodzić ze względu na zawartość soków z odczynem kwaśnym lub alkalicznym a więc rodzaju elektrolitu.

    Dla suchego drewna megaomomierz pokaże przekroczenie zakresu a nie zero.


    Cytat:
    Porównywując izolacje przewodu z oporem drabiny, mojego ciała itd. powinna być bardzo małą i powinniśmy odczuwać prąd który płynie przez nas, ba w mieszkaniach paliło by cały czas bezpieczniki ponieważ był by tak wielki prąd który z przewodu fazowego płynie do neutralnego.


    Zakładając minimalne bezpieczniki 6A w instalacji to obwód doziemny musiałby mieć sporo poniżej (230V/6A=38.3Ω) by bezpiecznik się przepalił a to raczej trudno uzyskać w obwodzie faza, wkrętak, człowiek, drabina, ziemia przy napięciu 230V :)

    Po to by instalacja wykrywała takie upływności stosuje się wyłączniki różnicowo prądowe mierzące sumę algebraiczną tego co do instalacji wpłynęło przewodem (przewodami) fazowym (-ymi) i wróciło przewodem neutralnym. Jeżeli instalacja jest nieszczelna to pojawia się różnica prądów (np. 10 mA) i wyłącznik rozłącza obwód.


    Cytat:
    Ja sobie to wyobrażam tak: człowiek może zostać "napełniony" jakąś częścią elektronów i jeśli mamy odczynienia z prądem zmiennym to on nas na przemian ładuje i rozładowuje wiec czujemy jak nas kopie.


    Ciało ludzkie ma względem ziemi pojemność ok. 100-150 pF (tyle się przyjmuje np. przy symulacji wyładowań elektryczności statycznej do badania odporności urządzeń na takie wyładowania)

    To teoretycznie prąd płynący przez taką pojemność wynosi (przy pominięciu rezystancji szeregowych i równoległych):

    Isk=Usk*ωC=230V*2*3.14*50Hz*150pF≈ 11 µA

    (prąd ten wystarczy do zajarzenia neonówki w wykrywaczu przewodów fazowych)

    Cytat:
    Wiec przy takim rozumowaniu prąd tylko wpływa i wypływa przeze mnie, a nie przepływa dalej przez drabinę. Takie są moje wyobrażenia chociaż nie jestem tez tego pewien po powinno być tak tez z ptakami siedzącymi na lini wn, a jakoś ich nie kopie chyba, że je lekko kopie i im to nie przeszkadza.


    Tylko zauważ, że będąc na drabinie to tworzysz szeregowy układ pojemności, bo dochodzi jeszcze pojemność twoje ciało a ziemia zrównoleglona bardzo dużą (zakładając jej izolacyjność) rezystancją drabiny a w układzie szeregowym to ta mniejsza pojemność decyduje o pojemności całkowitej układu.

    Co do ptaków, to odległości pomiędzy przewodami są na tyle duże, że i pojemności są bardzo małe (kondensator powietrzny) przez co prądy są bardzo małe.
    Poza tym ptaki siadają przeważnie na przewodach neutralnych albo odgromowych (te najwyższe) a jak już siadają na przewodach fazowych to zwykle daleko od słupów i izolatorów (możliwe, że wyczuwają pole elektryczne i odruchowo siadają tam gdzie nie jest ono niebezpieczne).
    Oczywiście czasami zdarza się, że np. bociany wybudują gniazdo na słupie średniego napięcia i w czasie deszczu nastąpi przebicie z powodu wilgoci.

  • Pomocny post
    #22 18 Sie 2007 21:20
    pawem1
    Poziom 25  

    gzresiek thereminator a jakim prawem płynie prąd z jednego elektroskopu do drugiego nawet jak nie są uziemione. Według waszej szkoły czy teorii do kondensatora nie popłynie żaden prąd a wiec kondensator się nie naładuje no i kondensatory to wymysł pseudo naukowców ?.

    Tak się składa że każde nie uziemione ciało stanowi okładkę kondensatora do ziemi.

  • #23 18 Sie 2007 22:32
    bartek3579
    Poziom 17  

    No wiec postanowiłem sprawdzić wszystkie tezy i połączyłem moja rękę z kablem fazowym. Wnioski prąd na dywanie płynie większy niż na parkiecie, ale za to większy niż w gumowych klapkach,(przy których płynął nie wiele większy prąd). Dotykając drógą ręka ściany prąd znacząco wzrasta. Według mojej tezy, która była po części błędna wyprostowany prąd przez jedna diodę nie powinien przeze mnie płynąc, a jednak płynął, co potwierdza ze mój dywan jest uziemiony może z doza rezystancja, ale jakiś prąd płynie. Po podskoczeniu i oderwaniu się od podłogi, prąd spada(i nie tylko on), ale nie wiem czy do zera, ponieważ wszystko się za szybko dzieje i nie mogę tego określić. Po tych doświadczeniach już wiem ze nie ma, co liczyć na takie izolatory jak guma, drewno itd. Jak widać jesteśmy cały czas uziemieni. Teraz już uwierzyłem w to, co mówili do mnie w szkole, ale potrzeba było mi zobaczyć, a może poczuć na sobie.

    PS Moja ręka oczywiście nie była połączona bezposrednio, była ona połączona w szereg z woltomierzem, wiec prąd liczony był w µA. Nie polecam iść w moje ślady. Nigdy nie możemy ufać miernikowi, bo jak by była jakąś awaria miernika...... wiadomo, co mogłoby się stać. Nie polecam tego szczególnie początkującym, którym mógłby przyjść pomyśl do głowy żeby zmienić zakres na pomiar prądu, co mogłoby się okazać tragiczne w skutkach.

  • #25 18 Sie 2007 23:08
    thereminator
    Warunkowo odblokowany

    pawem1 napisał:
    gzresiek thereminator a jakim prawem płynie prąd z jednego elektroskopu do drugiego nawet jak nie są uziemione. Według waszej szkoły czy teorii do kondensatora nie popłynie żaden prąd a wiec kondensator się nie naładuje no i kondensatory to wymysł pseudo naukowców ?.

    Tak się składa że każde nie uziemione ciało stanowi okładkę kondensatora do ziemi.

    Czytanie ze zrozumieniem to ginąca sztuka. Przez ciało ptaka siedzącego na kablu nie płynie prąd, co nie oznacza wcale, że ptak nie ma wysokiego potencjału względem ziemi - bedzie miał taki sam potencjał jak kabel na którym siedzi.

  • #26 18 Sie 2007 23:08
    gzresiek
    Poziom 19  

    pawem1 napisał:
    gzresiek thereminator a jakim prawem płynie prąd z jednego elektroskopu do drugiego nawet jak nie są uziemione. Według waszej szkoły czy teorii do kondensatora nie popłynie żaden prąd a wiec kondensator się nie naładuje no i kondensatory to wymysł pseudo naukowców ?.

    Tak się składa że każde nie uziemione ciało stanowi okładkę kondensatora do ziemi.

    I co z tego żeś kondensator?? A co z tego, że elektroskop to okładka kondensatora?? Nikt nie buduje elektroskopu, żeby był on kondensatorem. Elektroskop służy do badania czy coś jest naelektryzowane czyli czy ma nadwyżkę elektronów i owszem, wpływa prąd do elektroskopu nieraz ale podłącz go do gniazdka to i tak nie wpłynie :D

  • #27 19 Sie 2007 11:36
    pawem1
    Poziom 25  

    kondensator dziękuję za link, nieźle trzaska iskrami, a nawet nie jest uziemiony ;-), i z jaką ostrożnością łączy śmigłowiec z kablem żeby go tylko nie popieściło.

    thereminator ależ płynie prąd od stóp do głowy.

    No to przyjmijcie że wasze ciało jest opornikiem a kondensatorem jest np. powietrze albo wasze ubranie, wiec prąd musi przepłynąć przez was do powietrza czy ubrania. Poza tym proponuje eksperyment weź próbnik napięcia, i podczas sprawdzania fazy podskocz, nadal się świeci ale słabiej, więc wnioskuje że płynie prąd skoro świeci.

    gzresiek jeśli weźmiesz wystarczająco czuły elektroskop i będziesz go ładował z fazy przez diodę, to zaobserwujesz wychylenie listków.

    Nie na darmo najpierw w szkole uczą o elektryczności statycznej.

  • #28 19 Sie 2007 11:53
    gzresiek
    Poziom 19  

    Pawem1, najpierw mówisz o kopaniu, wpływaniu i wypływaniu prądu przemiennego a teraz każesz podłączać fazę przez diodę do elektroskopu :D. Weź sobie wydzierżaw trochę ziemii rozłóż matę dielektryczną poukładaj trochę blach stań na tym bosymi stopami, złap drut i wreszcie dopniesz swego :D.

  • #29 19 Sie 2007 12:06
    Ptolek
    Poziom 36  

    Ja zaraz nie wytrzymam. gzresiek, dlaczego jak już jest wszystko ładnie wyjaśnione przez Paweł Es. i pawem1, i nawet jest filmik pomocniczy, to musisz się jeszcze kłócić i mącić ludziom w głowach? Nawet bartek3579 sprawdził w praktyce. Mimo, że jak twierdzisz "Teoretycznie w gumiakach i na betonie nic nie powinno się stać nawet przy znacznie wyższym napięciu", to nie znaczy, że nic nie poczujesz, a ni tym bardziej, że nie popłynie żaden prąd. Pojemności też mają znaczenie, choć przy 50Hz znikome, ale wyobraźmy sobie że to jest 50kHz (nie chciałbym mieć takiego prądu w sieci energetycznej).
    Zrób proste doświadczenie z próbnikiem włożonym w fazę, i podskocz. Jeżeli próbnik będzie wystarczająco czuły, to w czasie gdy nie dotykasz ziemi, też będzie się lekko świecił.

  • #30 19 Sie 2007 12:21
    gzresiek
    Poziom 19  

    No właśnie, to bardzo dobrze, że już wszystko się wyjaśniło. Gratuluję wynalazcom ;).

  Szukaj w 4mln produktów
Przeglądaj produkty