Forum elektroda.pl

Regulamin  | Punkty  | Dodaj...  | Ostatnie  | Szukaj  | Rejestracja  | Zaloguj

Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Paralizator


Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu      Strona Główna -> Forum elektroda.pl -> Projektowanie Układów Elektronicznych -> Paralizator
Autor
Wiadomość
DjExit
Poziom 19
Poziom 19


Dołączył: 30 Lis 2004
Posty: 720
Miasto: Boguszów-Gorce

Post#1 Post autora tematu 13 Wrz 2007 21:17   

Paralizator


Witam! Mieszkam w dość nieprzyjaznym rejonie naszego kraju (Wałbrzych, okolice) i zaczepki ze strony różnych wyrostków, dresów itp są na porządku dziennym, czasami sytuacje robią się nieciekawe. Dlatego wpadłem na pomysł wykonania paralizatora. Na kupno takiego gadżetu mnie nie stać. Zrobiłem wersje testową standardowego paralizatora, ok 50 kV (nie mam odpowiedniego miernika, szacuje na podstawie ilości zwojów), bardzo małe natężenie, sieka nieźle (sprawdzałem na sobie :D). Ale jednak nie powoduje aż takiego bólu żeby zmusić do ucieczki jakiegoś dryblasa, lub człowieka pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Dlatego zainteresowałem się czymś takim:
http://www.bron.pl/bron_pl/obrona/promocje/paralizator_taser_x26c
jak widzimy na taki paralizator nie ma mocnych, a różni się tym od standardowego że generuje impulsy o kształcie i częstotliwości na jakiej mózg "nadaje" do mięśni szkieletowych. Chciałbym zrobić coś takiego, tylko że ręczną wersję, ale niestety nie mogę znaleźć jakie parametry mają mieć takie impulsy, a tym bardziej jak je wygenerować. Czy ktoś spotkał się z takim paralizatorem i może wie jak takie impulsy wyglądają? Może akurat ktoś ma taki paralizator i oscyloskop? :D Zależy mi na tym. I jeszcze chciałbym sie zapytać jak wygląda w świetle prawa używanie takich "zabawek" własnej produkcji? Wątpię, że jakiś wyrostek, albo bezmózgi drechol poda mnie do sądu o to, ale wolę się upewnić.
Powrót do góry
   
nawor
Poziom 6
Poziom 6


Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 17
Miasto: olsztyn

Post#2 13 Wrz 2007 23:25   

Re: Paralizator


Miałem tą oto zabawkę rękach w tym roku na targach broni IWA w Norynberdze. Ciekawa rzecz i rzeczywiście powala. Cały pic polega na tym że wystrzeliwujesz z głowicy nitki ( przewody które przyczepiają się do ubrania) i dopuka trzymasz palec na spuście dopóty klient sie trzęsie. puszczasz i klient normalnie wstaje nic mu nie jest. To jest zwykły paralizator tylko z tą różnica że działa na odległość 2 metrów.
nie musisz klienta dotykać
nitki są wystrzeliwane małym ładunkiem może to być ślepak od startera

Moim zdaniem lepiej kup se gaz przynajmniej będziesz miał możliwość uciec a klient zapłacze sie od tego pieprzu
No chyba że masz dojścia do gazów paraliżujących to gość za rzyga sie!! ale żeby to nosić potrzebujesz zezwolenia z policji
A jeszcze lepiej zapisz sie do lokalnego klubu strzeleckiego i po 2 latach wyrobisz se pozwolenie na broń palną! a wtedy do sklepu i jakiegoś GLOCKa 26
Masz wtedy pewność że jak już użyjesz broni to napastnik nic ci nie zrobi i nikomu innemu więcej:p
Masz pytania to wal śmiało:)
Pozdro
Powrót do góry
   
Google


Google Adsense


Post# 13 Wrz 2007 23:25   





Powrót do góry
   
Marcin13736
Poziom 12
Poziom 12


Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 109
Miasto: Łódzkie

Post#3 13 Wrz 2007 23:26   

Re: Paralizator


interesuje mnie ten temat- moze umieściłbyś schemat tego twojego paralizatora??
Powrót do góry
   
DjExit
Poziom 19
Poziom 19


Dołączył: 30 Lis 2004
Posty: 720
Miasto: Boguszów-Gorce

Post#4 Post autora tematu 13 Wrz 2007 23:39   

Re: Paralizator


nawor gaz już mam, pieprzowy. Sęk w tym, że gdy koleś leży i się trzęsie mogę go trzasnąć w pysk a jeśli nie, to ja na jego miejscu nie podchodził bym więcej widząc że wróg ma w ręku zabawkę która przed chwilą mnie sparaliżowała.

Marcin13736 schemat, nic specjalnego. Generator na NE555, tranzystor kluczujący, dioda zabezpieczająca i transformator wysokonapięciowy. Proste, a sieka nieziemsko, najważniejsze jest odpowiednie trafo.
Powrót do góry
   
Google


Google Adsense


Post# 13 Wrz 2007 23:39   





Powrót do góry
   
oj
Poziom 25
Poziom 25


Dołączył: 22 Kwi 2003
Posty: 6765
Miasto: Warszawa

Post#5 14 Wrz 2007 01:22   

Re: Paralizator


nawor napisał:
Miałem tą oto zabawkę rękach w tym roku na targach broni IWA w Norynberdze. Ciekawa rzecz i rzeczywiście powala. Cały pic polega na tym że wystrzeliwujesz z głowicy nitki ( przewody które przyczepiają się do ubrania) i dopuka trzymasz palec na spuście dopóty klient sie trzęsie. puszczasz i klient normalnie wstaje nic mu nie jest. To jest zwykły paralizator tylko z tą różnica że działa na odległość 2 metrów.
nie musisz klienta dotykać
nitki są wystrzeliwane małym ładunkiem może to być ślepak od startera

Moim zdaniem lepiej kup se gaz przynajmniej będziesz miał możliwość uciec a klient zapłacze sie od tego pieprzu
No chyba że masz dojścia do gazów paraliżujących to gość za rzyga sie!! ale żeby to nosić potrzebujesz zezwolenia z policji
A jeszcze lepiej zapisz sie do lokalnego klubu strzeleckiego i po 2 latach wyrobisz se pozwolenie na broń palną! a wtedy do sklepu i jakiegoś GLOCKa 26
Masz wtedy pewność że jak już użyjesz broni to napastnik nic ci nie zrobi i nikomu innemu więcej:p
Masz pytania to wal śmiało:)
Pozdro


Widzę, że prowadzisz stronę o tej tematyce a piszesz takie niestworzone opowieści.


:arrow: DjExit
Mój znajomy ma ten pistolet - niestety budowa-zabezpieczenie nie pozwala na uruchomienie impulsów bez oddania strzału z kartridża, dodam dość drogiego.
Poza tym zapisuje jakieś informacje, nawet wyjęcie tej "baterii" jest rejestrowane. Nie wiem, być może w wersji nie komercyjnej Tasera jest jakaś możliwość testu; jakiś inny kartridż, bez ładunku miotającego.


Z tego co wiem od znajomego - jeszcze nikt nie doświadczył skuteczności działania, ale nawet Taser to nie jest 100% zabezpieczenie jeżeli jest więcej napastników.


PS.
Gdzieś mi sie zdaje widziałem opis (oscylogramy) tego Tasera, ale zdaje mi się że nie da się tak łatwo podrobić orginał.
Powrót do góry
   
Google


Google Adsense


Post# 14 Wrz 2007 01:22   





Powrót do góry
   
nawor
Poziom 6
Poziom 6


Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 17
Miasto: olsztyn

Post#6 14 Wrz 2007 20:23   

Re: Paralizator


Nie wiem jak ty ja widziałem działanie tego paralizatora. A nawet jak bym chciał mogłem sie znaleźć na miejscu delikwenta co go do tego podpięli ale nie bardzo mnie takie zabawki interesują, Wole niestety broń palną!
Choć i bron palna nie daje poczucia bezpieczeństwa bo ćpuna i pijaka niestety nie przestraszą takie zabawki.
A broni używam tylko do sportu rzadko nosze.

a jeśli chodzi o tamten egzemblaż to oni podpinali pod klienta dwa krokodylki nie strzelali do niego. po uruchomieniu tego cudeńka gość mierzący tak na oko 180cm wzrostu i ważący ze 100 kilo, padł jak kawka w paralitycznej drgawce (nie stracił świadomości) po wyłączeniu napięcia wstał otrzepał sie i poszedł oglądać resztę wystawy. Nie wiem ile takie cudo kosztuje ale myślę że gra niewarta świeczki.

Mimo wszystko uważam że jeśli decydujesz sie na użycie broni to tak aby klienta unieszkodliwić, i niestety uważam ze niema tu miejsca na paralizatory gazy czy pistolety gazowe. To są tylko pół środki. gaz działa z 1 metra a jak wiatr zawieje to sam sie unieszkodliwisz. pistolet gazowy to samo z tą różnica ze z 5 metrów, paralizator musisz gościa do tchnąć. i tak dalej. Na niektóre paralizatory trzeba mieć zezwolenie! zależy od napięcia. Więcej przeczytasz w ustawie o broni i amunicji. na mojej stronie jest link do Klubu KS Garda tam na pewno znajdziesz wszelkie informacje dotyczące przepisów prawnych Możesz również pogadać na forum klubu strzeleckiego Garda z prawnikiem Nik "Prezes'

Nigdy w życiu nie użyłem broni w takiej sytuacji choć zdążyło sie że miałem ją przy sobie, i mam nadzieje że sie nie zdarzy, bym musiał użyć. Ale jeśli ocena sytuacji nie da mi cienia szansy na ucieczkę to wtedy na pewno nie poddam sie bez walki.

Pozdro
Powrót do góry
   
Malas1984
Poziom 22
Poziom 22


Dołączył: 26 Cze 2007
Posty: 1619
Miasto: Gniewkowo

Post#7 14 Wrz 2007 21:38   

Re: Paralizator


Paralizator powinien miec normalny przebieg przemienny o wartosci napiecia 200kV i natezneniu ok 0,5-1mA
Powrót do góry
   
DjExit
Poziom 19
Poziom 19


Dołączył: 30 Lis 2004
Posty: 720
Miasto: Boguszów-Gorce

Post#8 Post autora tematu 14 Wrz 2007 21:40   

Re: Paralizator


Jak widzisz nie ma broni idealnej, ale każda w mniejszym lub większym stopniu daje poczucie bezpieczeństwa. I na pewno lepiej jest mieć to coś co może ci pomóc w starciu z z jakimś wyrostkiem, niż nie mieć nic.

Malas1984 to wiem, ale mi chodzi o taser, jak działa pisałem w pierwszym poście. Takich efektów nie osiągniesz zwykłym paralizatorem.
Powrót do góry
   
oj
Poziom 25
Poziom 25


Dołączył: 22 Kwi 2003
Posty: 6765
Miasto: Warszawa

Post#9 16 Wrz 2007 02:00   

Re: Paralizator


Schemat czego Tasera, to nie ma. Dobrego paralizatora też nie zrobisz
Powrót do góry
   
Google


Google Adsense


Post# 16 Wrz 2007 02:00   





Powrót do góry
   
magik2791
Poziom 1
Poziom 1


Dołączył: 24 Sty 2008
Posty: 1
Miasto: Ołpiny

Post#10 25 Sty 2008 15:45   

Re: Paralizator


trzeba mi pogadać z kimś kto wie jak zrobić paralizator, własnej roboty to jest mój num gg 10072117
Powrót do góry
   
kangureczek
Poziom 9
Poziom 9


Dołączył: 12 Gru 2006
Posty: 40
Miasto: Torun

Post#11 26 Sty 2008 02:53   

Re: Paralizator


Widziałem kiedyś stronę internetową, gdzie było opisane, jak zrobić paralizator z flesha od aparatu. Niestety dawno to było i pamiętam tej strony. Taka lampa błyskowa ze starego aparatu też nieźle kopie, sam kiedyś się poraziłem, gdy otwierałem aparat. Ale nie wiem, czy napięcie jest na tyle silne aby obezwładnić intruza:) Nie wiem jaka jest moc takiej lampy błyskowej ale gdy mnie kiedyś poraziło, to nie było to miłe uczucie.
A swoją drogą, to bałbym się używać paralizatora, zwłaszcza po ostatnich przypadkach w Kanadzie, gdzie policjanci uśmiercili faceta takim paralizatorem. Jak ktos jest chory na serce na przykład, to użycie paralizatora na kimś takim moze być niewesołe. Lepiej nie ryzykować i kupić sobie jednak gaz:) tak jak inni tu pisali.
Pozdrawiam
Powrót do góry
   
szaleniec
Zasłużony dla elektroda
Zasłużony dla elektroda


Dołączył: 14 Kwi 2003
Posty: 3340
Miasto: Łódź

Post#12 26 Sty 2008 02:57   

Re: Paralizator


DjExit napisał:
(...)


Przeczytaj ten wątek: http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic19467.html
Powrót do góry
   
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu      Strona Główna -> Forum elektroda.pl -> Projektowanie Układów Elektronicznych -> Paralizator
Strona 1 z 1



Administrator || Moderatorzy || Regulamin forum || Regulamin ogólny || Informacja o cookies || Reklama || Kontakt

Page generation time: 0.27 seconds

elektroda.pl temat RSS