Forum elektroda.pl

Regulamin  | Punkty  | Dodaj...  | Ostatnie  | Szukaj  | Rejestracja  | Zaloguj

Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulatorów


Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu      Strona Główna -> Forum elektroda.pl -> GSM -> GSM Użytkowy -> Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulatorów
Autor
Wiadomość
McRancor
Zasłużony dla elektroda
Zasłużony dla elektroda


Dołączył: 27 Mar 2004
Posty: 5423
Miasto: Wrocław

Post#1 Post autora tematu 17 Wrz 2007 14:22   

Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulatorów


Co jakiś czas na forum pojawia się wątek na temat formatowania baterii. Z reguły jest też kłótnia czy to "formowanie" czy "formatowanie".

Miałem dużo styczności a akumulatorami Li-pol/ion, w najczystszej postaci, czyli jako pojedyncze ogniwa bez elektroniki (KOKAM E-TECH itp.) i o żadnym formatowaniu/formowaniu nie było mowy.

Jakie są fizyczne podstawy procesu formowania/formatowania? Długie ładowanie prądem konserwującym serwowane przez telefon (mniejszy niż 0.1C) co ma wnosić do pojemności baterii?

I nie piszcie że Stefan nieformatował i mu telefon wybuchł, tylko fizyczne podstawy. Moim zdaniem formatowanie to po prostu asekuracja producenta/sprzedawcy.
Powrót do góry
   
Google


Google Adsense


Post# 17 Wrz 2007 14:22   





Powrót do góry
   
Brzymeq
Poziom 22
Poziom 22


Dołączył: 11 Gru 2006
Posty: 2276
Miasto: B-c

Post#2 17 Wrz 2007 14:28   

Re: Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulator


asekuracja przed czym ? ze pozniej przy reklamacji powiedza ze byla zle sformatowana i nie uwzglednia ? ja zawsze mowie klietom zeby formatowali, w koncu tak kaze producent.
Powrót do góry
   
melanrz
Poziom 10
Poziom 10


Dołączył: 26 Sty 2007
Posty: 50

Post#3 17 Wrz 2007 14:45   

Re: Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulator


3 pelne ladowania,chodzi o to by nauczyc sie odpowiednio ladowac baterie,bez przerw,bardziej psychologiczny wymog ;)
Powrót do góry
   
McRancor
Zasłużony dla elektroda
Zasłużony dla elektroda


Dołączył: 27 Mar 2004
Posty: 5423
Miasto: Wrocław

Post#4 Post autora tematu 17 Wrz 2007 14:54   

Re: Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulator


A jakie ma znaczenie czy ładowania są pełne czy nie? Bateriom li+ to nie robi różnicy.

Mówisz klientom, producent każe? Kokam jest producentem ogniw i nie każe wcale ładować 3 razy, a jego ogniwa są wysokiej jakości. Każą "producenci" (naklejacze naklejek) akumulatorów tanich, o "kosmicznych" pojemnościach.
Powrót do góry
   
Ibuprom
Poziom 19
Poziom 19


Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 792
Miasto: -

Post#5 17 Wrz 2007 14:59   

Re: Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulator


Ja również nie rozumię całej tej hecy z "formatowaniem" ogniwa LI-Ion czy podobnego. Przecież zabieg ten był wymagany w ogniwach Ni-Cd posiadający efekt pamięci, nowsze technologicznie praktycznie tej przypadłości nie mają. Więc po co formatować? Ba, istnieje nawet inne zalecenie aby akumulatorki litowe kiedy się ich nie używa trzymać w połowie naładowane, a nie jak to było w Ni-Cd w pełni naładowane. Rządziły tym inne prawa i każda z technologii wymaga innego traktowania.

No chyba że nalepka o rodzaju ogniwa nie ma nic wspólnego z jego zawartością.....
Powrót do góry
   
stas256
Poziom 17
Poziom 17


Dołączył: 18 Maj 2005
Posty: 434

Post#6 17 Wrz 2007 15:06   

Re: Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulator


Sondzę że McRancor ma rację, całe to zamieszanie z formatowaniem baterii Li-pol/ion to ściema. Producent czy sprzedawca pisze że baterie należy formatować zeby mieć podstawę do odrzucenia reklamacji. Baterie Li-pol/ion bywają bardzo marnej jakości(kwestia kiepskiej technologii) dlatego próbuje się odwracać "kota ogonem". Nie spotkałem sie w żadnej fachowej literaturze z jakimikolwiek informacjami o formowaniu czy formatowaniu baterii Li-pol/ion. Oczywiście formowało sie akumulatory ołowiowe po zalaniu ich pierwszy raz elektrolitem ale to już zamierzchła przeszłość. Ni-Cd miały efekt "pamięciowy" i to zjawisko miało ścisły związek z ładowaniem ogniwa.
Dobrze było by się wreszcie dowiedzieć prawdy na temat Li-pol/ion.
Powrót do góry
   
piranek21
Poziom 14
Poziom 14


Dołączył: 11 Maj 2005
Posty: 152
Miasto: z przed monitora

Post#7 17 Wrz 2007 15:43   

Re: Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulator


Witam. Myśle, że McRancor poruszył bardzo ciekawy temat. Gdzie nie sie nie kupuje akumulatora czy telefonu ten sam tekst: "Trzy ładowania po 12 godzin" lub coś podobnego. Nie wiem czy ludzie którzy sprzedają telefony(Ci w salonach choć nie tylko) mają pojęcie co mówią. W dzisiejszych modelach telefonów cały proces ładowania sterowany jest przez mikroprocesor telefon po naładowaniu odłącza ładowarkę (2-4 godzinach) i jaki sens ma ładowanie 12 godzinne. A co do formowania/formatowania baterii Lit-jon. W jakimś czasopiśmie wyczytałem (nie pamiętam jakim) że nowe akumulatory nie mają pełnej sprawności/pojemności i osiągają ją dopiero po 6-7 cyklach ładowania i rozładowywania oczywiście przy normalnym użytkowaniu. A swoją drogą jak producent udowodni, że źle formatowałeś akumulator. Przecież na pojemność wpływ między innymi temperatura, telefon(jakieś uszkodzenie) itp. Pomijając wewnętrzne układy regulacyjne akumulatorów. Myślę że to po prostu przyzwyczajenie lub asekuracja producentów (zawsze można zwalić winę na użytkownika)
Pozdrawiam.
Powrót do góry
   
krzysiek_14
Poziom 17
Poziom 17


Dołączył: 11 Paź 2003
Posty: 441
Miasto: prudnik

Post#8 17 Wrz 2007 16:07   

Re: Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulator


a może taki kupujący który nie formatował takiej bateryjki jak nakazywał producent pomyśli ze nie ma sensu iść reklamować bateryjki bo i tak mu nie uwzględnią na gwarancji, i już jest producent do przodu jak jakiś niewielki procent ludzi tak sobie pomyśli.
Powrót do góry
   
McRancor
Zasłużony dla elektroda
Zasłużony dla elektroda


Dołączył: 27 Mar 2004
Posty: 5423
Miasto: Wrocław

Post#9 Post autora tematu 17 Wrz 2007 16:13   

Re: Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulator


Nie ma sensu gdybać nad powodami takiej polityki, czy jest ktoś kto zna fizykochemiczne podstawy formowania baterii Li+? Bo w aku starszego typu względy są oczywiste.
Powrót do góry
   
dybas
Poziom 23
Poziom 23


Dołączył: 17 Kwi 2006
Posty: 2853
Miasto: Brwinów

Post#10 17 Wrz 2007 16:14   

Re: Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulator


Bardzo ciekawy temat. Chociaż nie jestem specjalistą w branży, uważam,
że dla użytkownika najważniejsze powinno być jak najdłuższe użytkowanie
akumulatora. Zatem nowy egzemplarz niezależnie od technologii wykonania
formować należy. A potem unikać niepotrzebnego, wcześniejszego podłado-
wywania. Akumulator ma przecież określoną liczbę cykli ładowania.
A dla producenta dodatkowy zysk w postaci sprzedaży akumulatorów też się
liczy. Z drugiej strony miniaturyzacja, i zwiększanie liczby dodatkowych
funkcji w urządzeniu paradoksalnie działa trochę przeciw użytkownikowi po-
przez ograniczenie wielkości akumulatora, przy zwiększonym poborze prądu.
Powrót do góry
   
McRancor
Zasłużony dla elektroda
Zasłużony dla elektroda


Dołączył: 27 Mar 2004
Posty: 5423
Miasto: Wrocław

Post#11 Post autora tematu 17 Wrz 2007 16:23   

Re: Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulator


dybas napisał:
Zatem nowy egzemplarz niezależnie od technologii wykonania
formować należy.


Tylko jaki jest sens tego "formowania"? Jak niby ma to wpływać na żywotność baterii, jakie procesy wtedy zachodzą? Bo podejrzewam że tak jak magnetyzery na spalanie, ozonatory na pryszcze i oszczędzacze energii elektrycznej. Tyle że tu nie chodzi o zarabianie kasy, tylko o to że nikt kto zajmuje się takimi akumulatorami się tak na prawdę niewiele zna się na tej technologii.
Powrót do góry
   
Google


Google Adsense


Post# 17 Wrz 2007 16:23   





Powrót do góry
   
dybas
Poziom 23
Poziom 23


Dołączył: 17 Kwi 2006
Posty: 2853
Miasto: Brwinów

Post#12 17 Wrz 2007 19:36   

Re: Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulator


To wszystko prawda. Tyle, że człowiek dostając do ręki nowe urządzenie
nic nie wie na temat daty produkcji, samego producenta, i masy innych
rzeczy. Dlatego wolę dmuchać na zimne, i poświęcić nieco zachodu dla
zapobieżenia niespodziankom przy eksploatacji. Ja również nie wierzę w
cudowne magnetyzery itp. i podchodzę do tematu po inżyniersku.
Powrót do góry
   
McRancor
Zasłużony dla elektroda
Zasłużony dla elektroda


Dołączył: 27 Mar 2004
Posty: 5423
Miasto: Wrocław

Post#13 Post autora tematu 17 Wrz 2007 19:52   

Re: Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulator


A wracając do tematu pytam jeszcze raz, jakie są fizyczne/chemiczne podstawy formatowania/formowania baterii.
Powrót do góry
   
ks_fenix
Poziom 19
Poziom 19


Dołączył: 03 Lis 2004
Posty: 736
Miasto: -

Post#14 17 Wrz 2007 20:11   

Re: Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulator


Gratuluje MCRancor tematu. Otóż ja podzielam zdanie, żeby nie formować baterii LI/Pol LI/Jon. W swoim krótkim życiu sformatowałem jak zaleca producent około 20 takich baterii. Ostatnio nie formatowałem baterii z powodu braku czasu. I patrząc na długość działania akumulatorów formowanych i nie formowanych nie odczuwam jakiejkolwiek różnicy. Po prostu to formowanie to strata cennego czasu. Co do procesów chemicznych to wpływ na nie ma jedynie temperatura. Ale to już także przeszłość, bo we wszystkich bateriach są zamontowane czujniki temperatury. A co za tym idzie, gdy bateria się nagrzeje układ odłącza od niej ładowanie.
A tak nawiasem mówiąc to nie radzę wrzucać akumulatorków do ogniska i innych źródeł ognia, bo ciekły lit naprawdę potrafi wybuchać.

Dodano po 2 [minuty]:

Dodam jedynie, że najlepiej ładować akumulatory małym prądem ponieważ wtedy procesy chemiczne zachodzą dosyć powoli gwarantując naładowanie do 100%

Dodano po 9 [minuty]:

McRancor napisał:
A wracając do tematu pytam jeszcze raz, jakie są fizyczne/chemiczne podstawy formatowania/formowania baterii.


Ogólnie to nie zajmowałem sie samym procesem chemicznym. Ale być może(to jest już gdybanie) podczas formowania wzbudzany jest cały czynnik chemiczny zawarty w akumulatorze.
Powrót do góry
   
Google


Google Adsense


Post# 17 Wrz 2007 20:11   





Powrót do góry
   
riddyk
Poziom 16
Poziom 16


Dołączył: 11 Sty 2007
Posty: 271
Miasto: Śląsk

Post#15 17 Wrz 2007 20:26   

Re: Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulator


Witam, temat bardzo ciekawy, z serii pogromcy mitów.
Zastanawiałbym się, co na ten temat odpowiedzieli by producenci takich akumulatorów, i w jaki sposób uzasadniają konieczność formatowania akumulatorów.
Może wystosować zapytanie do kilku producentów baterii, jak to uzasadniają, i oczywiście opublikować je na łamach elektrody.

IMO nie będą potrafili tego zrobić, z twierdzeniem ze traci się gwarancję jak tego nie zrobimy.
I też nie widzie możliwości sprawdzenia czy aku był formatowany czy nie w pierwszych cyklach.
Mój wujek pracuje przy różnego rodzaju bateriach, akumulatorach (samochodowych, wózkach widłowych, UPSów, laptopów), jak go spotkam to zapytam się co on na ten temat sądzi.

edit. właśnie wysyłam zapytanie do jednej firmy.
Powrót do góry
   
_jta_
Pomocny dla użytkowników
Pomocny dla użytkowników


Dołączył: 02 Mar 2004
Posty: 23276
Miasto: Warszawa

Post#16 17 Wrz 2007 21:10pomocny post - solucja   

Re: Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulator


W akumulatorach granica elektroda-elektrolit nie jest płaska - wręcz przeciwnie, mocno pokarbowana,
dla zwiększenia pojemności - i na dodatek "rozmyta" na pewną grubość. Przy jakimś stanie tej granicy
akumulator ma takie parametry, jakie powinien mieć, i prawidłowo używany utrzymuje ten stan przez
wiele cykli ładowania/rozładowania. Jeśli jednak dłuższy czas leży nieużywany, stan tej granicy ulega
powolnym zmianom - zmniejszają się nierówności, przypuszczam, że rośnie rozmycie. Skutkiem tych
zmian jest wzrost oporności wewnętrznej akumulatora, i spadek pojemności. W rezultacie akumulator,
który trochę poleżał (np. w magazynie w hurtowni) będzie działać dużo gorzej, niż podaje producent.

Te zmiany są odwracalne: kilka cykli ładowania/rozładowania odpowiednim prądem powoduje, że stan
tej granicy wraca do tego, jaki był w chwili wyprodukowania. Przypuszczam, że zbyt duży prąd może
uszkodzić akumulator; zbyt mały będzie nieskuteczny; więc musi być prawidłowo dobrany.

Myślę (i z taką informacją się stykałem), że formowanie nie jest konieczne - można akumulatora
używać i bez formowania, tylko: po pierwsze będzie on na początku miał gorsze parametry - więc
producent wymaga uformowania, żeby nie mieć reklamacji jak akumulator poleżał parę miesięcy;
po drugie, jeśli akumulator bez formowania spróbujemy ładować dużym prądem, w superszybkiej
ładowarce, albo rozładowywać dużym prądem, to może on ulec uszkodzeniu, bo mając zwiększony
opór wewnętrzny nie jest w stanie wytrzymać prądów rzędu 1C, a tylko np. C/5, czy nawet C/10.

Producent raczej nie sprawdzi, czy akumulator był formowany na początku użytkowania, czy nie
- nawet jeśli jest na to jakiś sposób, to koszt sprawdzania przewyższa wartość akumulatora, więc
po prostu wymienią na sprawny, i co najwyżej raz na jakiś czas parę akumulatorów zbadają.

Natomiast producent może sprawdzić, że akumulator reklamowany, że nie daje rady zasilać aparatu
cyfrowego HP rzeczywiście miał za duży opór wewnętrzny, ale po uformowaniu ma prawidłowy - to
nie wymaga zaawansowanych badań, tylko pomiaru tego oporu, potem podłączenia akumulatora
do stanowiska formującego, i powtórzenia pomiaru - i już wiadomo, że klient go nie uformował.

A pewnie jak poślemy do reklamacji wadliwy akumulator, który mimo uformowania działał źle, możemy
otrzymać z powrotem sprawny z informacją "akumulator źle działał, bo nie został uformowany, po
uformowaniu działa prawidłowo" - dlaczego producent ma się przyznawać do zrobienia bubla?
Powrót do góry
   
McRancor
Zasłużony dla elektroda
Zasłużony dla elektroda


Dołączył: 27 Mar 2004
Posty: 5423
Miasto: Wrocław

Post#17 Post autora tematu 17 Wrz 2007 21:29   

Re: Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulator


Czy prąd ładowania ma wpływ na proces odtwarzania prawidłowo warstw? Chodzi mi o to czy ładowanie dużym (1C) prądem w początkowej - stałoprądowej fazie ładowania wnosi więcej do tematu niż ładowanie stałonapięciowe pod koniec procesu.

Gdyby okazało się że ładowanie niewielkim prądem na końcu ładowania (kiedy prąd ładowania spada poniżej 0.1C) kiedy akumulator jest już naładowany, ma większy wpływ na odtwarzanie warstwy - wtedy faktycznie długotrwałe ładowanie ma sens. Podejrzewam (wypadałoby żeby jakiś fachowiec się wypowiedział) że prąd ładowania nie jest odcinany od akumulatora tylko telefon pokazuje że jest naładowany kiedy prąd ładowania jest mniejszy od pewnego granicznego (powiedzmy 0.1C)
Powrót do góry
   
_jta_
Pomocny dla użytkowników
Pomocny dla użytkowników


Dołączył: 02 Mar 2004
Posty: 23276
Miasto: Warszawa

Post#18 17 Wrz 2007 22:42   

Re: Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulator


Długotrwałe ładowanie może zapewnić naładowanie całej grubości warstwy czynnej elektrody - krótkie
ładuje tylko cienką warstwę powierzchniową i jak akumulator potem trochę poleży, to jest rozładowany.
To występuje w nieuformowanym akumulatorze - w uformowanym ładowanie od razu sięga głęboko.
Powrót do góry
   
Fyszo
Spec od GSM
Spec od GSM


Dołączył: 24 Kwi 2002
Posty: 4056

Post#19 18 Wrz 2007 00:14pomocny post - solucja   

Re: Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulator


Chodzi o maksimum powierzchni elektrod wtedy można przyjąć że każdy mm2 elektrody 'wchodzi' w reakcję, im większa powierzchnia tym większy możliwy prąd do uzyskania i mniejsza rezystancja (procesy mikroogniw na styku warstw biegną równolegle i im ich więcej tym lepiej). Maksimum powierzchni w tak małych rozmiarach stosuję się przez porowatość elektrod, i są one jak gąbki. Podczas ładowania odtwarza się materiał elektrod, i to od prądu ładowania zależy w jaki sposób. Prądy małe powodują mniejszy i powolny przyrost materiału elektrody czyli elektroda staje się 'gęstrza' co zmiejsza dostępność elektrolitu do elektrody i powierzchnia czynna maleje. Prądy duże powodują z kolei wydzielanie zbitych mas materiału co zaburza 'gąbkową' strukturę elektrody i również spadek powierzchni czynnej. Formowanie ma na celu ustabilizowanie i zbilansowanie porowatej struktury elektrod i dostosowanie do odpowiednich warunków ładowania w telefonie.(różne ładowarki/telefony i przez to różne prądy/napięcia). W większości przypadków jest niepotrzebne, jednak taki nawyk powoduje znaczne skrócenie cykli ładowania i elektrody wolniej ulegają degradacji ze struktury porowatej do krystalicznej. Producent nie anuluje gwarancji przez nieformowanie baterii. Baterie z reguły mają 2x krótszy okres gwarancyjny niż telefon. Czyli najczęściej ogniwa siadają właśnie po okresie gwarancyjnym po określonej liczbie cykli ładowania.
Powrót do góry
   
melanrz
Poziom 10
Poziom 10


Dołączył: 26 Sty 2007
Posty: 50

Post#20 18 Wrz 2007 08:36   

Re: Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulator


Fyszo napisał:
Chodzi o maksimum powierzchni elektrod wtedy można przyjąć że każdy mm2 elektrody 'wchodzi' w reakcję, im większa powierzchnia tym większy możliwy prąd do uzyskania i mniejsza rezystancja (procesy mikroogniw na styku warstw biegną równolegle i im ich więcej tym lepiej). Maksimum powierzchni w tak małych rozmiarach stosuję się przez porowatość elektrod, i są one jak gąbki. Podczas ładowania odtwarza się materiał elektrod, i to od prądu ładowania zależy w jaki sposób. Prądy małe powodują mniejszy i powolny przyrost materiału elektrody czyli elektroda staje się 'gęstrza' co zmiejsza dostępność elektrolitu do elektrody i powierzchnia czynna maleje. Prądy duże powodują z kolei wydzielanie zbitych mas materiału co zaburza 'gąbkową' strukturę elektrody i również spadek powierzchni czynnej. Formowanie ma na celu ustabilizowanie i zbilansowanie porowatej struktury elektrod i dostosowanie do odpowiednich warunków ładowania w telefonie.(różne ładowarki/telefony i przez to różne prądy/napięcia). W większości przypadków jest niepotrzebne, jednak taki nawyk powoduje znaczne skrócenie cykli ładowania i elektrody wolniej ulegają degradacji ze struktury porowatej do krystalicznej. Producent nie anuluje gwarancji przez nieformowanie baterii. Baterie z reguły mają 2x krótszy okres gwarancyjny niż telefon. Czyli najczęściej ogniwa siadają właśnie po okresie gwarancyjnym po określonej liczbie cykli ładowania.

czyli jak nadmienilem takie 3 ladowanka wjezdzaja psychologicznie na nabywce i wykonuje on rzadko ladowania dlugie niz mialby wykonywac czesciej krotkie ;)
Powrót do góry
   
_jta_
Pomocny dla użytkowników
Pomocny dla użytkowników


Dołączył: 02 Mar 2004
Posty: 23276
Miasto: Warszawa

Post#21 18 Wrz 2007 10:59   

Re: Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulator


Ja myślę, że tu jest jeszcze jeden czynnik: kiedyś akumulatory potrzebowały formowania, wymyślono teksty instrukcji
dla użytkowników, w których o tym napisali, i nikomu się nie chciało tych tekstów poprawić, jak się stały nieaktualne... ;)

Z działaniem psychologicznym, to chyba nie za bardzo: wyraźnie piszą, że jak się raz uformuje akumulator, to potem
już można go doładowywać jak się chce, i to nie będzie miało znaczenia - a to niweczy to "działanie psychologiczne".
Powrót do góry
   
Rendek
Poziom 17
Poziom 17


Dołączył: 20 Cze 2004
Posty: 441
Miasto: Częstochowa

Post#22 22 Wrz 2007 23:02   

Re: Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulator


Wg mnie, to elektronika reguluje ładowanie akumulatora. Podłączyłem nowy akumulator do tak zwanego formatowania i już [po 4 godzinach, wyświetlił się komunikat koniec ładowania, to chyba oznacza że układ elektronicznej kontroli ładowania wykrył że akumulator jest już w pełni naładowany i wyłączył cykl ładowania. Sprawdziłem to mięrząc pobór prądu jaki pobiera ładowarka, Taki z tego wniosek że następne 8 godzin ładowania, nic nie daje. Jeśli ktoś uważa że jest inaczej to proszę mnie poprawić.
Powrót do góry
   
Maggot
Poziom 12
Poziom 12


Dołączył: 26 Lut 2003
Posty: 102
Miasto: Dąbrowa Górnicza

Post#23 23 Wrz 2007 08:03   

Re: Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulator


No, uważam inaczej.
Napewno pobiera prąd, tylko bardzo mały. Tak jak napisałeś zależy to od elektroniki, i przypuszczam że różne ładowarki mogą sie trochę różnić z tym ładowaniem.
Ale taki bardzo prosty przykład:
Może ktoś pamięta telefon ericsson r320. Jest w nim kontroler ładownia i pojemności. Np.: Ładuje się 2 godziny, po czym wypisuje że bateria pełna. Natomiast pokazuje również czas gotowości, który jednak jeszcze przez ok. pół godziny powiększa się nieznacznie - co oznacza że mimo że teoretycznie bateria jest naładowana, ładowanie jeszcze trwa. Co ciekawe tylko na oryginalnej baterii jest monitor naładowanie - czyli zależy to od elektroniki.

Jeszcze jedna ważna sprawa dot. baterii li-jon. krzywa ładowania wygląda tak że pod koniec ładowania zmniejsza się prąd aby jak najdokładniej doładować ogniwa ponieważ wystarczy, że napięcie znamionowe będzie o kilka dziesiątych procenta za małe i pojemność drastycznie spada. Przeładować z kolei nie można bo rozsadzi ogniwo.
Dlatego podróby akumulatorów mogą siadać wcześniej, bo ze względów bezpieczeństwa brany jest większy margines dla kontroli napięcia naładowania.
Powrót do góry
   
Rendek
Poziom 17
Poziom 17


Dołączył: 20 Cze 2004
Posty: 441
Miasto: Częstochowa

Post#24 23 Wrz 2007 12:15   

Re: Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulator


Trochę to logiczne, może prąd ładowania końcowego jest taki mały, że nie można go pomierzyć, bez specjalnej serwisowej ładowarki, która pokazuje i napięcie i prąd ładowanego akumulatora. Mam taką sytuację, kupiłem w orange Motorolę W375, po początkowym 3-krotnym ładowaniu przez 12h, akumulator trzyma na czuwaniu tylko 4 dni, tj około 100h, wg dokumentacji powinien trzymać 250h. Zgłosiłem to w punkcie sprzedaży, podpisałem umowę na 3lata, gwarancja na akumulator jest tylko na 6 miesięcy, wykonałem jeszcze 2 takie formowania jak mi polecili, rezultat jest taki jaki przedtem, tz że jest g... warty. Akumulator jest jeszcze na gwarancji, jutro go zanoszę do punktu i albo oni ją naładują prawidłowo, albo dają inną o właściwych parametrach.
Powrót do góry
   
RSP
Poziom 20
Poziom 20


Dołączył: 16 Lut 2005
Posty: 859
Miasto: Rzeszów

Post#25 23 Wrz 2007 12:37   

Re: Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulator


Najlepiej słuchać tych co mówią „ a ja nie formowałem i nie zauważyłem różnicy „ , 20% pojemności akumulatora to dużo ale jednocześnie zbyt mało żeby dało się zauważyć przy codziennej eksploatacji . Niby w jaki sposób użytkownik miałby to zauważyć , będzie liczył minuty rozmów i godziny czasu czuwania ?.
Formowanie jest potrzebne , bo powoduje usunięcie szkodliwych zjawisk fizycznych i chemicznych które zaszły na elektrodach akumulatora podczas leżakowania w magazynach. Czy to ma znaczenie , fragment informacji pochodzący z jakiejś instrukcji eksploatacji akumulatora litowego „ Fabrycznie nowy akumulator może być przechowywany do 5 –ciu lat bez obsługi , po pierwszym naładowaniu należy nawet nieużywany akumulator ładować nie rzadziej niż co 6 miesięcy . Ktoś nie wieży to proponuje mały eksperyment . Włożyć nową baterię Litową pilnować rzekomego końca ładowania wyjąć baterię zmierzyć napięcie , ponownie włożyć baterię i pozostawić ładowarkę na kilka godzin włączoną efekty wszystko wyjaśnią . Różnica będzie mniej więcej tego typu , po rzekomym naładowaniu wyjęty akumulator będzie miał 3,8V do max 4V ( jeśli poleży z dwie trzy godziny poza telefonem będzie miał nawet mniej ) po kilku godzinach tego niby nie ładowania będzie miał powyżej 4V( jeśli poleży kilka godzin poza telefonem będzie miał nadal ponad 4V ) . Proszę nie sugerować się prądem ładowania gdyż większość dobrych ładowarek automatycznych dla większości akumulatorów ( Ni-Cd , Ni-Mh , Li-*) po naładowaniu doładowuje je prądem mniejszym od 0,01C ( jednej setnej pojemności np. dla akumulatora 1200mAh to często nawet mniej niż 12mA ) . Żeby było jeszcze ciekawiej to niektóre ładowarki używają prądu o wartości średniej równej 0,01C czyli czas ładowania jest 100 razy krótszy od czasu przerwy między kolejnymi doładowaniami , natomiast akumulator ładowany jest prądem np. 1C. Co do mitów o braku efektów pamięciowych w nowoczesnych akumulatorach to podam przypadek kolegi. Przypadkiem w pracy wyszło że jego żona często korzysta z komórki i doładowuje ją kilka razy dziennie żeby jej w czasie rozmowy nie padła w efekcie po 6-7 miesiącach nawet naładowana bateria litowa musiała być ładowana po każdej rozmowie. Kupił żonie nowy akumulator a ten poradziłem żeby obciążył białym LED-em z opornikiem 47om . Po tygodniu pochwalił się że LED przestał praktycznie świecić , po kilku dniach stwierdził że tak rozładowana bateria poddana formowaniu działa lepiej od tej nowej ( jakaś firma uduś ). Kolejnemu znajomemu poradziłem coś podobnego ale ten zamiast diody po prostu włączał ponownie telefon który sygnalizując rozładowaną baterię po prostu się wyłączał , po kilku cyklach naładowanie – normalna eksploatacja – wymuszone załączenia , wyraźnie wzrósł czas eksploatacji (o prawie dwa dni zbliżając się do czasy eksploatacji nowego telefonu ).

Moje spostrzeżenia i doświadczenia z eksploatacji różnych akumulatorów są takie:

1. Wszystkie akumulatory należy formować najlepiej według zaleceń producenta.

2. Wszystkie akumulatory posiadają coś w rodzaju efektu pamięciowego tylko różnie się ten efekt objawia w zależności od rodzaju akumulatora różne są skutki ( Ni-Cd , Ni-Mh , Li-* , Pb)

a. Akumulatory Ni-Cd należy bezwzględnie rozładowywać do napięcia 1V na ogniwo przed przechowywaniem dłuższym jak miesiąc , podczas normalnej eksploatacji co kilka cykli ładowania bezwzględnie rozładować do 1V ( napięcie 1V mierzone po 24 godzinach od zakończenia rozładowania , jeśli napięcie wzrasta powyżej 1V to powtarzać rozładowanie ) . Ładować akumulator prądami zbliżonymi do prądów które są z niego pobierane , chyba że producent zaleca inaczej . Dzięki takiej eksploatacji akumulator nie złapie efektu pamięci ani leniwej baterii ( zwiększona rezystancja wewnętrzna )

b. Akumulatory Ni-Mh należy rozładowywać do napięcia 1V na ogniwo przed dłuższym przechowywaniem ( kilka miesięcy ) , nie jest wymagane postępowanie jak wyżej przy Ni-Cd ale od czasu do czasu postępowanie jak z Ni-Cd im nie zaszkodzi a wręcz przeciwnie. Jeśli eksploatujemy kilka kompletów akumulatorów np. w aparacie cyfrowym i chcemy mieć możliwość ciągłego ale sporadycznego użytkowania to dbajmy o to żeby tylko dyżurny komplet był naładowany a pozostałe komplety czekały na swoją kolej w stanie rozładowanym . Ładujemy je w miarę możliwości przed użyciem stosując zasadę zużyty komplet do szuflady najdłużej nieużywany po naładowaniu do aparatu. Dopiero gdy zajdzie potrzeba używania wszystkich kompletów ( impreza , wycieczka itp. ) ładujemy wszystkie po imprezie rozładowujemy zostawiając dyżurny komplet.

c. Akumulatory Li-* ( wszystkie litowe ) należy rozładowywać co kilka miesięcy (pełny cykl rozładowanie wydłużone ładowanie co 2-3 miesiące im służy ) czas nie jest krytyczny . Akumulatory przechowywać w stanie naładowanym chyba że producent zaleca inaczej. W przypadku tych akumulatorów również obowiązuje zasada prąd ładowania zbliżony do prądu rozładowania , chyba że producent zaleca inaczej.

d. Akumulatory ołowiowe ( zwykłe , AGM i żelowe ) powinny być co kilkanaście miesięcy rozładowane . Dzięki takiemu postępowaniu mamy jednocześnie informację o stanie akumulatora ( sprawności i pojemności ) i wyrównanie napięcia na poszczególnych ogniwach , a dodatkowo eliminujemy niekorzystne zjawiska chemiczne i fizyczne które mogą zachodzić w poszczególnych ogniwach.
Powrót do góry
   
gromleon
Poziom 22
Poziom 22


Dołączył: 30 Lis 2006
Posty: 1617
Miasto: Szczebrzeszyn

Post#26 23 Wrz 2007 15:39   

Re: Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulator


Ja wtrące do tematu choć nie znam procesów jakie zachodzą w bateriach to potwierdzam ze bateria w początkowym okresie eksploatecji nie osiąga paramtrów podanych przez producenta a dopiero po kilku rozładowaniach i ładowaniach zaczyna sie do nich zbliżać. Posiadam telefon firmy philips i po okresie eksploatacji 5 lat bateria w czasie czuwania aparatu zapewnia mu od 7 do 8 dni czuwania (bateria nie była wymieniana ani też nie była formatowana nie było na to czasu) bateria typu li-on
Powrót do góry
   
Rendek
Poziom 17
Poziom 17


Dołączył: 20 Cze 2004
Posty: 441
Miasto: Częstochowa

Post#27 23 Wrz 2007 17:03   

Re: Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulator


Poczytałem i sporo się dowiedziałem. Mój akumulator jest z maja 2007 r, komórkę nabyłem 22 08 2007, minął już miesiąc albo dopiero miesiąc, to kiedy akumulator osiągnie pełną pojemność, gwarancja jest tylko na 6 miesięcy.
Powrót do góry
   
McRancor
Zasłużony dla elektroda
Zasłużony dla elektroda


Dołączył: 27 Mar 2004
Posty: 5423
Miasto: Wrocław

Post#28 Post autora tematu 23 Wrz 2007 21:10   

Re: Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulator


Akumulatory Li+ osiągają pełną pojemność po ładowaniu inicjującym. Jeżeli bateria nie była przechowywana w stanie nieużywania dłuższy czas i nie zaszły procesy o których pisał _jta_ to największą pojemność miała po pierwszym całkowitym naładowaniu i od tego czasu pojemność będzie tylko maleć.
Na podstawie informacji: http://batteryuniversity.com/

Co do efektu pamięciowego - producenci podają że takie zjawisko nie istnieje i osobiście nie stwierdziłem występowania takiego zjawiska. Wpływ na zużycie baterii ma ilość cykli ładowania/rozładowania.

Jakie miałyby być fizykochemiczne powody występowania efektu pamięci w bateriach Li+? Bo to że koleżanka cośtam to żaden dowód, sam nie dbałem o baterię i trzyma do dziś jak za młodu (ma 3 lata).

Odnośnie ładowarek Ni+ i Li+ to są zupełnie różne i działają na innych zasadach. Przy ładowaniu ogniw Li+ przy fazie stałonapięciowej prąd nie jest ograniczany - sam maleje.
Powrót do góry
   
RSP
Poziom 20
Poziom 20


Dołączył: 16 Lut 2005
Posty: 859
Miasto: Rzeszów

Post#29 23 Wrz 2007 22:50   

Re: Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulator


Kolega McRancor napisał:
Cytat:

Przy ładowaniu ogniw Li+ przy fazie stałonapięciowej prąd nie jest ograniczany - sam maleje.


Cytat z instrukcji eksploatacji akumulatorów litowych Panasonic podkreślone na czerwono.

Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulatorów

Wiem że akumulatory Ni + są ładowane inaczej niż Li+ jednak po zakończeniu ładowania wszystkie dobre ładowarki nadal ładują akumulatory niewielkim prądem i ten prąd bywa impulsowy . Ten końcowy sposób ładowania jest prawie taki sam we wszystkich ładowarkach różnica jest taka że dla Li+ zawsze ograniczone jest maksymalne napięcie natomiast w pozostałych akumulatorach ograniczany jest tylko prąd.

Akurat w tej instrukcji producent zaleca żeby baterię nieużywaną przechowywać w temperaturze pokojowej naładowaną w 30%-50% i doładowywać nie rzadziej niż co 12 miesięcy zapobiegając całkowitemu rozładowaniu . Jeśli efekt pamięciowy nie występuje to dlaczego producent nie zaleca ładowania do 100% i przechowywania w takim stanie tylko sugeruje te 30 do 50% .
Powrót do góry
   
McRancor
Zasłużony dla elektroda
Zasłużony dla elektroda


Dołączył: 27 Mar 2004
Posty: 5423
Miasto: Wrocław

Post#30 Post autora tematu 23 Wrz 2007 23:22   

Re: Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulator


Faza stałonapięciowa to ostatnia faza ładowania kiedy napięcie ogniwa osiągnie ~4.2V. To co podkreśliłeś to faza stałoprądowa (pierwsza) z resztą widać to na wykresach.

Przechowywanie baterii nie naładowanych w 100% nie ma związku z efektem pamięciowym. Po prostu ogniwa Li+ z czasem tracą pojemność, a tracą jej tym więcej im bardziej są naładowane.
W tabelce na stronie:
http://batteryuniversity.com/parttwo-34.htm
jest porównanie utraty pojemności w czasie względem stopnia naładowania i temperatury. To właśnie dlatego producent zaleca wyciąganie baterii z laptopów gdy pracują na zasilaczu - wyższa temperatura powoduje szybszą stratę pojemności przy pełnym naładowaniu.

O efekcie pamięci warto poczytać:
http://www.komforum.pl/forum/index.php?showtopic=16346
Niektórzy twierdzą że dotyczy w mniejszym stopniu akumulatorów Ni-MH
Powrót do góry
   
Google


Google Adsense


Post# 23 Wrz 2007 23:22   





Powrót do góry
   
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu      Strona Główna -> Forum elektroda.pl -> GSM -> GSM Użytkowy -> Fakty i mity na temat formatowania/formowania akumulatorów
Strona 1 z 2 Idź do strony 12  Następny
Podobne tematy
chinol, program, prosze o FAKTY... (8)


Administrator || Moderatorzy || Regulamin forum || Regulamin ogólny || Informacja o cookies || Kontakt

Page generation time: 0.134 seconds

elektroda.pl temat RSS