Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Kategoria: Akumulatorki / Baterie / Ładowarki
  • #1 23 Wrz 2007 10:57
    opto17
    Poziom 13  

    mam problem z ładowaniem w ursusie c 330

    potrzebna mi wiedza na temat jak sprawdzić prądnicę
    jak sprawdzić czy awarii nie uległ regulator napięcia ( widziałem jak pewien elektryk robił to za pomocą żarówki )

    to są moje podstawowe pytania
    następnie chciałbym się dowiedzieć jak podłączyć alternator ( mile widziany schemat )

    za wszystkie odpowiedzi serdeczne dzięki

  • Pomocny post
    #2 23 Wrz 2007 12:08
    kat_alkatraz
    Poziom 15  

    Najlepiej stanąć miernikiem na akumulatorze i mierzyć napięcie przy zwiększaniu obrotów. Będzie ono rosło do pewnego momentu a potem sie ustabilizuje. Jeżeli będzie rosło cały czas to masz uszkodzony regulator, ale byś zauważył bo akumulator by się grzał.

  • Pomocny post
    #3 23 Wrz 2007 12:21
    sebek1987
    Poziom 13  

    Mi padł regulator w Tarpanie, przy okazji ładował maksymanym prądem i spaliło alternator (moze i dobrze bo miałem nówkę aku) proponowałbym rozebrać prądnicę i zobaczyc uzwojenia, przycvzyną nie łądowania moze też byc przebicie na diodach prostujących, zeby je sprawdzic na 100% to najlepiej jest je wyciagnać (każdą mieć osobno tylko nie pomylić bo połowa ma katodę na obudowie a połowa anodę) i sprawdzac po kolei czy po podłaczeniu przez diodę żarówki do akumulatora świeci ona, jesli świeci ona bez względu na to jak podłaczysz diodę to znaczy dioda do wymiany, ja mierzyłem w aucie miernikiem i niby wszystkie były OK ale jak podłączyłem zarówkę (obciażenie) to sie okazało ze z 6, 2 były padniete

  • #4 23 Wrz 2007 14:50
    opto17
    Poziom 13  

    ok doszedłem do wniosku że sprawdzenie miernikiem jest dobrym rozwiązaniem (przypominam że ursusc330 orginalnie posiada prądnicę nie arternator więc nie ma diod a prostownik mechaniczny złożony ze szczotek
    )

    jak sprawdzić samą prądnicę zamierzam podłaczyć amperomięż między zacisk 18 na prądnicy a 18 w regulatorze jaki prąd powinien popłynać minimalnie czy to dobre rozwiązanie ? w ten sposób zaobserwuje

    a) czy regulator działa
    b) prąd doładowujący akumulatory

    w dalszej części zamierzam wyrzucić prądnice wstawiając w jej miejsce arternator z wbudowanym regulatorem pochodzący od poloneza

    narazie zastanawiam się jak to zrobić być morze ktoś z was miał do czynienia już z taką przeróbką mile widziane schematy

    mogę wypisywać głupoty ale tylko ten kto nic nie robi nigdy się nie myli

    za wszystkie odpowiedzi z góry dzięki

  • Pomocny post
    #5 23 Wrz 2007 15:03
    harnasx
    Poziom 22  

    kolego zależy jaki alternator od poloneza (w starych modelach były takie z osobnym regulatorem przykreconym do nadwozia a w nowszych regulator był przykrecony/zespolony z alternatorem (tylko sie upewniam) to po pierwsze a po drugie czy przypadkiem w
    c330 nie masz + na masie??? bo wtedy trzeba przerobić kilka rzeczy.

    a prądnice to sie tak sprawdza że sciągasz pasek klinowy, odkręcasz kabelki i zasilasz ją z akumulatora - jak jest sprawna to zaczyną sie kręcić (jak silnik elektryczny) - poza tym taki zabieg może czasem "naprawić" prądnice w przypadku straci swój wewnętrzny magnetyzm szczątkowy :)

  • Pomocny post
    #6 23 Wrz 2007 18:09
    sebek1987
    Poziom 13  

    niestety nie posiadam ciagnika rolniczego ;) a co do regulatora to mam starego typu, mechaniczny więc jest osobno :) a jasli chodzi o to zakręcenie prądnicą to nie koniecznie musi się to udać bo u mnie było spalone 80% uzwojenia na stojanie więc nie wszystko, co do prądnicy w ciągniku to od pewnego czasu się zastanawiam czy nie lepiej byłoby zamontowac jakaś z samochodu wraz z regulatorem, zmoelepiej dołądowywałoby aku , przynajmnie światła by nie przygasałay jak się naciśnie hamulec (to akurat znam bo na wakacjach jeździłęm kilka razy ciagnikiem od kuzyna, swoja drogą nie ma to jak zamiatać pustą przyczepą po całej drodze a w zakrętach zostawiać ślady opon :D )

  • Pomocny post
    #7 23 Wrz 2007 18:26
    zdzislaw111
    Poziom 26  

    Witam.

    harnasx napisał:


    a prądnice to sie tak sprawdza że sciągasz pasek klinowy, odkręcasz kabelki i zasilasz ją z akumulatora - jak jest sprawna to zaczyną sie kręcić (jak silnik elektryczny) - poza tym taki zabieg może czasem "naprawić" prądnice w przypadku straci swój wewnętrzny magnetyzm szczątkowy :)

    To jest jeden ze sposobów. drugi to
    połącz zacisk łączący szczotkę i zacisk uzwojenie wzbudzenia przy odłączonych przewodach instalacji przy wprawieniu prądnicy w ruch obrotowy powinieneś uzyskać napięcie i prąd zależny od obrotów prądnicy.
    Regulacja napięcia i prądu polega na zmianie wartości prądu płynącego na uzwojenia wzbudzenia.

  • Pomocny post
    #8 23 Wrz 2007 18:29
    kawer10
    Poziom 2  

    najlepiej voltomierzem sprawdzić napięcie powinno rosnąć podczas obrotów nawet do 14V

  • #9 23 Wrz 2007 20:58
    opto17
    Poziom 13  

    prądnica jest sprawna sprawdziłem zgodnie z rada sebek1987 oraz zdzisław111 dzięki za pomoc przyczyną problemów okazał sie regulator napięcia

    w c330 jest + na masę
    zamierzam wstawić arternator od poloneza caro wbudowany regulator napięcia

    w tym celu zamierzam
    bez zbędnych przeróbek na przewodach (:) jeszcze fabryczne )
    zamierzam poprostu odwrócić akumulatory
    poprowadzić nowy przewód między regulatorem napięcia a kontrolką
    reszta przewodów nie wymaga zmiany

    moje wątpliwości budzi natomiast rozrusznik
    który o ile sie nie mylę jest silnikiem prądu stałego czy po zmianie polaryzacji nie będzie się aby obracał w drugą stronę

    drugi sposób bez zbędnej ingerencji w okablowanie ciągnika
    zmiana polaryzacji diod prostowniczych w alternatorze
    co wymagało by zmiany regulatora napięcia

    chyba że słyszeliście o alternatorach przystosowanych do pracy w instalacjach + na masę

  • Pomocny post
    #10 23 Wrz 2007 21:21
    harnasx
    Poziom 22  

    Moim zdaniem najprościej to:
    - przykręcić alternator do błoku silnika w taki sposób aby był oddzielony/odseparowany elektrycznie od niego i wtedy łączysz taśmą/kablem (odpowiedniej srednicy - znaczy sie grubym :) ) wyjście alternatora (+) z masą pojazdu a obudowę alternatora (-) z instalacją elektryczną (kablem idącym do akumulatora bo stary regulator wywalasz) w tym wypadku rzeba tylko przepiąć kable od kontrolki ładowania.

    - "przerobic" alternator czyli zamienić mejscami diody mostka prostowniczego oraz odłaczyć kabelek który idzie od pierscienia ślizgowego wirnika przez szczotkotrzymacz do masy alternatora i podłaczyć go do powstałego zacisku minus, tak samo z regulatorem zamiast kontaktu z masą trzeba mu podpiąć minus. Zastanawia mnie tylko punkt "zerowy" uzwojeń stojana (z tego co pamietam uzwojenia alternatorów połączone są w gwiazdę) bo chyba też by trzeba "odlutowac go od masy i podać mu minus - przy takim podłaceniu regulator mógłby pozostać bez zmian.

    - w tym momencie nie kojarzę w jakim samochodzie/pojeździe współcześnie jest + na masę żeby był w nim alternator do podebrania :(

  • Pomocny post
    #11 23 Wrz 2007 22:12
    sebek1987
    Poziom 13  

    tak sobie myślę i tak wymyśliłem ze jednak najprościej to będzie odseparować ten alternator, ale z drugiej strony zabawa ze zamiana diod prostowniczych to góra 2 godziny roboty wraz z rozebraniem i poskałdaniem alternatora z poloneza :) wiem bo taki mam w tarapnie ale jeszcze stary typ co osobno jest regulator. jednak po odseparowaniu wystarczy wystarczy tylko podpiać zacisk który jest przykręcany nakrętką (sróbka M6) do ciagnika-obudowa a minus czyli obudowę alternatora do instalacji i po kłopocie :) i nic z diodami i regulatorem nie tzreba robić ;)

  • Pomocny post
    #12 23 Wrz 2007 22:25
    mdm150
    Poziom 25  

    Moim zdaniem to tylko odwrócić biegunowość akumulatorów tak aby masą był "-" , a nie "+".Wstawić alternator, a rozrusznik po zmianie biegunowości nie zmieni kierunku swych obrotów.

  • Pomocny post
    #13 24 Wrz 2007 20:01
    sebek1987
    Poziom 13  

    a nie zastanawiałeś sie jak zareaguja na to wskaźniki jak popłynie prąd w przeciwnym kierunku ;)

  • Pomocny post
    #14 24 Wrz 2007 22:58
    harnasx
    Poziom 22  

    akurat w c330 wskażniki nie mają z prądem nic wspólnego (poza kontrolką ładowania) wszystko bedzie OK - zastanawia mnie w dalszym ciągu rozrusznik - jak on zareaguję bo nie kojarzę jak jest "upiety" (obstawiam ze równolegle uzwojenia stojana i wirnika)?

  • Pomocny post
    #15 24 Wrz 2007 23:21
    danthe
    Poziom 29  

    Sam mam C-330, i wstawiłem alternator od jakiegoś auta zachodniego, kupiony na szrocie, jedyne co wymaga zmiany to bieguny akumulatora. Rozrusznik nie zmieni kierunku wirowania bo nie posiada magnesów stałych, jest to silnik szeregowy. Jakby był równoległy to też nic by nie zmieniło, bo zmieniając kierunek przepływu prądu w wirniku zmieniasz też bieguny magnetyczne w stojanie. Jedyne wskaźniki jakie ma C-330 to kontrolki :) temperaturę wody i ciśnienie powietrza mierzą czujniki mechaniczne.

    Pozdr. Daniel

  • Pomocny post
    #16 25 Wrz 2007 11:31
    mczapski
    Poziom 38  

    Zdaje się, że już nie masz problemu skoro usterka zdiagnozowana. Jednak montaż alternatora jest niezłym rozwiązaniem. Zważ, że musi to być taki z kołem na pasek klinowy (coraz rzadziej stosowany). Twój pomysł podłączenia jest prawie dobry. Z tym , że całkowicie odłączasz a nawet wymontowujesz regulator. Zacisk prądowy alternatora do zacisku prądowego rozrusznika. Lampka kontrolna zasilona z akumulatora na zacisk zasilania wzbudzenia alternatora. Problemem może być jeśli masz elektroniczny przerywacz kierunkowskazów.

  • #17 25 Wrz 2007 12:33
    opto17
    Poziom 13  

    dzięki za wszystkie odpowiedzi rozwiązały wszystkie problemy
    przerywacz również mam zamiar przełożyć z poloneza

    poniżej zamieszczam schemat obwodu zasilania i charakterystykę
    oba rysunki pochodzą z instrukcji obsługi

    Budowa Naprawa Eksploatacja FSO Polonez Edward Morawski

    jeszcze jedna sprawa nie daje mi spokoju
    z charakterystyki wynika że arternator w polonezie pracuje w przedziale 1500 do 7000 tysięcy obrotów /minutę

    w ursusie c330 natomiast mamy do dyspozycji 2200 obrotów przy czym najczęściej wykorzystuje się przedział 800 -1600

    wynika z tego że najlepszym rozwiązaniem będzie zmiana koła pasowego na alternatorze na mniejsze

  • #18 25 Wrz 2007 12:58
    danthe
    Poziom 29  

    W C-330 i tak koło pasowe wału jest spore, w alternatorze od poloneza jest niewiele większe niż w alternatorach zachodnich. A ładuje u mnie wzorowo już przy ok. 800 - 1000 rpm. Mam też znajomych którzy instalowali alternatory od fiata/poloneza, i też nie było żadnego problemu.
    Moim zdaniem można zostawić bez zmian, zwłaszcza że alternator i tak dostarczy o wiele więcej prądu niż prądnica przy tych samych obrotach.

  • #19 25 Wrz 2007 15:39
    sebek1987
    Poziom 13  

    skoro ze "wskaźnikami" (nie wiem czy tam jakieś są bo jak pisałem nie mam ciagnika" i rozrusznikiem bedzie wszystko OK no to pozostaje tylko montować ;) co do łądowania alternatorem z poloneza to w zupełności wystarczy, ja mam w moim aucie dodatkowe lampy pozakładane i jak wszystko załaczę na raz to i tak sobie radzi bez problemu, aku mam zawsze naładowany, po prostu nie ma co się bawić w zamianę koła pasowego :)

    Ps. jesli chodzi o plus na masie to z tego co mi wiadomo syrenka miała alternator z plusem na masie jak i cała instalację :)

  • #20 25 Wrz 2007 21:22
    WITEK1952
    Poziom 28  

    Witam serdecznie.Możesz śmiało montować alternator z poloneza.Rozrusznik będzie działał,wskaźniki też.Jak podłaczyć już wiesz.Koło pasowe od alternatora z Nysy.O obroty się nie martw bo zauważ jakie masz przełożenie na kołach pasowych.(-) oczywiście na masę.Jeżeli masz jakiś nadmuch od ogrzewania to będzie działał odwrotnie.Wystarczy wyjąć 2 śruby skręcające obudowę i przekręcić jej połówki o 180 stopni.Pozdrawiam i życzę sukcesów.

  • #21 26 Wrz 2007 07:51
    Marcin13736
    Poziom 14  

    Witam! opto17 śmiało montuj altek od Poldka i przełóż akumulatory. Zrobiłem tak u teścia i jest git. Nic nie wariuje. Łatwiej przełożyć akumulatory niż odseparować alternator. Mocowanie musiałoby być nie żelazne i naciąg paska też. Masz na to materiał. Ale po co sobie utrudniać. Temperatura sinika i ciśnienie powietrza jest "mechaniczne". Czujnik ciśnienia oleju to tylko styk. Rozrusznik to silnik komutatorowy i nie ma znaczenia biegunowość. Będzie się kręcił tak samo. "Ciapek" będzie latał aż miło. Jak będę u teścia to zrobię fotkę i umieszczę.. pozdro

  Szukaj w 4mln produktów
Przeglądaj produkty