Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Eliminacja sprzężeń.

karol_k 27 Kwi 2008 08:39 52702 117
  • #91 27 Kwi 2008 08:39
    tofurman2
    Poziom 12  

    Są też eliminatory sprzężeń, które przesuwają dźwięk o kilka Hz w górę lub w dół, ale to się nadaje tylko do nagłośnienia jakichś odczytów itp, bo śpiewać się przy tym nie da

  • Megger
  • #92 27 Kwi 2008 12:49
    osnapus
    Poziom 18  

    tofurman2 napisał:
    Są też eliminatory sprzężeń, które przesuwają dźwięk o kilka Hz w górę lub w dół, ale to się nadaje tylko do nagłośnienia jakichś odczytów itp, bo śpiewać się przy tym nie da


    Przecież dokładnie o tym mówiliśmy, więc nie rozumiem tej wypowiedzi...

  • #93 17 Maj 2008 21:04
    miszkoo
    Poziom 28  

    Jako fan DBX
    przeglądałem ich stronę i znalazłem DBX AFS224 http://www.dbxpro.com/AFS224/AFS224.php
    i nie wiem ile kosztuje to cacko i czy może konkurować z sprzętem który jako jedyny podobno można nazwać eliminatorem czyli sabine 2020

  • #94 09 Lip 2008 15:03
    kryzk
    Poziom 15  

    Mnie także ciekawi ten temat, czy testował ktos kiedyś te oba urządzenia tzn sabine FBX 2400 i dbx afs224 , które wypada lepiej? Chodzi mi o dokładniejszą i bezbłędniejszą eliminację sprzężeń, a także wprowadzanie zniekształceń.
    A może ktoś używa tego dbx bo opini o nim nigdzie nie mogę się doszukać.
    Jaka jest cena Sabine FBX 2400, bo to także ciężko znaleźć. Z góry dziękuję za odpowiedzi.

  • #95 14 Lip 2008 16:23
    adambyw
    Moderator Akustyka

    Nie jest to takie proste i oczywiste rafal12639 jak piszesz. Było opisywane, nie zawsze przynosi oczekiwany rezultat.
    Kolektor - chyba korektor.
    Wzmacniacz mikrofonowy - przedwzmacniacz mikrofonowy jest stosowany zawsze. W końcu jest wbudowany do każdego stołu mikserskiego.
    Gąbka na mikrofon plujki itp nic nie daje w dziedzinie eliminacji sprzężeń. A nie zawsze można i jest pożądane oddalenie kolumny od mikrofonu. Odsłuch powinien być względnie blisko.

  • #96 14 Lip 2008 17:17
    osnapus
    Poziom 18  

    Przemilczmy to co kolega napisał - na szczęście ktoś mądry te bzdury usunął.

  • Megger
  • #97 23 Lip 2008 12:50
    E-box
    Poziom 2  

    Skoro temat jest przyklejony to dołoże moj problem.
    Może ktoś doradzi.

    Na scenie uzywam kolumn aktywnych RCF 325 na stojakach, monitorów aktywnych LDM oraz miksera Allen&Heath ZED14 + procesor wokalowy Lexicon MX 200 jako efekt zewnetrzny.
    Nagłasniam 3 wokale i klawisze.
    Mikrofony to nowe 2 x Shure Beta 58 oraz jeden stary Shure ale nie pamietam modelu.
    Poza tym na scenie stoi i gra gitarowy wzmacniacz.

    Już długo starałem się znależć optymalne ustawienia tak żeby wokale nie były za cicho albo płytkie ( barwa ), ale pomimo wielu prób występuje jeden problem.
    Sprzeżenie - takie niskie tony - uuuuuuuuu... które zanikają zaraz ja tylko wyciszy się jeden z nowych Shure Beta. Oczywiście nie ma tego problemu przy tłumikach ustawionych nisko, ale wtedy jest za cicho wokal.
    Krecenie środkiem parametrycznym oczywiście daje możliwości zniwelowania tego sprzeżenia, ale wtedy barwa wokalu jest bardzo nieciekowa. Nawet czasami to niedziała.
    Monitory ida bez efektu, gain ustawione na godz. 12.00.
    Raczej nie ma tu wpływu efekt Lexicona, klawisze i ustawienie monitorów....

    Dziwne jest to że jak chodzi jeden Shure Beta i ten stary Shure to jest OK.
    Jak są zgłośnione obydwa Shure Beta to jest już buczenie.

    Jakieś pomysły, czego jeszcze spróbować w ustaweniu miksera ???
    Dziękuje. :|

  • #98 23 Lip 2008 17:17
    osnapus
    Poziom 18  

    A sprzęgają przody czy monitory ??

  • #99 23 Lip 2008 18:25
    398216
    Usunięty  
  • #100 24 Lip 2008 13:54
    E-box
    Poziom 2  

    Sprzeganie słychać na przodach i chyba tez na monitorach, ale nie jestem pewnien bo je bardzo pościszałem.
    Przepinałem te mikrofony żeby ewentualnie wyeleminować potencjalnie uszkodzenie na mikrofonie ale dalej sprzegało niskim buczeniem.
    Mikrofony sa prawie nowe, więc podejrzewam że są OK.

    Jak jeden z nich jest wyłaczony to nie ma żadnego buczenia. Obojetnie który wyłącze i zamiennie po podłączeniu.
    Przy włączonych obydwu Shurach Beta 58 dzieje sie tylko takie sprzężenie.

    Przesunąłem dalej monitory od mikrofonów, zmniejszyłem gain oraz wyłączyłem efekt zewnetrzny ( Lexicona ) ale nie wiele to porawiło.
    Może to był jakiś szczególny urok tej sali bo była dosyć niska, ale bez przesady. Scena ok. 1,5 metra powyżej parkietu, więc trzeba było kolumny ( przody ) na stojakach ustawić dosyć nisko.
    Nie wiem czy gdybym może miał jeszcze jakiś korektor na sumie to by pomogło. Jak ściągłem niskie i srednie częstotliwości to tego buczenia już nie było tak dużo, ale barwa wokalu była tragiczna - jak w puszce.
    Spróbuje na innej sali w nastepny weekend.
    :|

  • Megger
  • #101 24 Lip 2008 16:05
    coor
    Poziom 10  

    Ze tak glupio zapytam, czy uzywasz filtru dolnozaporowego 100-120Hz?

  • #102 25 Lip 2008 09:46
    Paweł.ko
    Spec Elektroakustyka

    E-box napisał:

    Nie wiem czy gdybym może miał jeszcze jakiś korektor na sumie to by pomogło.


    Ależ oczywiście. Korektor na sumie to błogosławieństwo i wymóg konieczny. Zastanów się nad zakupem takowego. Poza tym z tego co opisujesz kłopoty sprawić Ci mogło złe ustawienie kolumn. Grałeś nisko, a co za tym idzie w ludzi. Mięso i materiał (z tego składa się człowiek) doskonale tłumi dźwięk. Dla tego pewnie musiałeś podkręcić to i tamto, a wówczas zaczęło się sprzęgać, nie mówiąc już o falach odbitych które wracały się na scenę. Paczki stawiaj wysoko, ponad głowami, jest to wymóg konieczny i sposób na poradzenie sobie z problemem sprzęgu.

  • #103 25 Lip 2008 10:16
    E-box
    Poziom 2  

    Dzięki.
    Tak - włączałem ten filtr 100 - 120 , ale nie wiele to dawało.

    Co do kolumn to były nisko na stojakach, ale wszystko stało na scenie powyżej sali na której ludziska sie bawili. Raczej staram się unikać tych odbić z przodów i tam tez nie było takich przeszkód.
    Ale jednak coś było nie tak.
    Zobaczymy może ten korektor trzeba bedzie zainstalować. Nie wiem jak to dokładnie podłaczyć. Czy główne wyjścia Main w mikserze kieruje do korektora a z z tamtąd znowy jest main out na kolumny przód ? Może inaczej ?
    Jak wtedy podłaczyć monitory, tez przez korektor ?
    Musiałby mieć tyle wyjść.

    Pewnie się rozglądne za takim urządzeniem do Racka. Czy jest coś wartego polecenia w rozsądnej cenie.... ? :?:
    Ilu pasmowy musiałby być equalizer ?
    Pozdrawiam.

  • #104 25 Lip 2008 10:31
    Paweł.ko
    Spec Elektroakustyka

    Czekaj, czekaj! Z tego wnioskuję że nie używasz w ogóle korektorów, ani na sumie, ani na odsłuchu. Czy tak?

  • #105 02 Wrz 2008 01:25
    filioman
    Poziom 27  

    Może pożycz na jedną imprezę inne mikrofony, jeżeli się powtórzy to prawdopodobnie wina mikrofonów...

  • #106 26 Wrz 2008 19:28
    tofurman2
    Poziom 12  

    Tak kilka słów w obronie @wada. Rzeczywiście częstotliwość sprzężenia zależy od odległości mikrofonu od odsłuchu (chyba wielu z nas jako dzieci próbowało bawić się mikrofonem podłączonym do wzmacniacza zbliżając lub oddalając od głośnika, żeby uzyskać efekt "syreny policyjnej". To pokazuje, że częstotliwość sprzężeń rzeczywi9ście zależy od częstotliwości). Od mikrofonu zależy tylko na której harmonicznej to sprzężenie wystąpi. Odpowiednio dobrane opóźnienie sygnału rzeczywiście powoduje redukcję sprzężenia. Zadziała to na takiej samej zasadzie, jak eliminator ze zmianą częstotliwości, z tym, że zmiana częstotliwości będzie dotyczyła tylko sygnałów, które powodują sprzężenie.
    To już nie będzie obrona @wada
    Efekt tego będzie taki, że nie otrzymamy sprzężenia na jednej częstotliwości, tylko o częstotliwości wolniej lub szybciej (w zależności od opóźnienia) spadającej w dół Jest to skuteczne przy występowaniu krótkich sygnałów o częstotliwości powodującej sprzężenia, ale jeśli ten sygnał będzie występował dłużej (co na koncercie jest normalne) uzyskamy dodatkowe "efekty dźwiękowe" w postaci pisku schodzącego do dudnienia i w końcu wygasającego, a w przypadku źle dobranego opóźnienia spowoduje sprzężenie w pełnym paśmie, ewentualnie przy zbyt dużych opóźnieniach nie będzie opadającego dźwięku, a sprzężenie z efektem "czkawki", co może być gwoździem do trumny zarówno dla wzmacniacza, jak i dla paczek. (Na podstawie komputerowej symulacji układu przy podaniu na wejście kilku różnych ścieżek dźwiękowych)
    Jest możliwość ustawienia wszystkiego, żeby częstotliwość spadała tak szybko, aby nie były słyszalne zakłócenia. Jednak dotyczy to tylko jednego przypadku: Mikrofon stoi na statywie ustawiony na stałe a śpiewający jak kołek bez ruchu przy mikrofonie, bo jeśli przesunie się na prawo lub na lewo, to zmienia się tor dźwięku od głośnika do mikrofonu i na nowo trzeba regulować opóźnienie.
    Korekcja za pomocą parametryka jest po porostu prostsza i bardziej praktyczna.

    E-box napisał:
    Dzięki.
    Zobaczymy może ten korektor trzeba bedzie zainstalować. Nie wiem jak to dokładnie podłaczyć. Czy główne wyjścia Main w mikserze kieruje do korektora a z z tamtąd znowy jest main out na kolumny przód ? Może inaczej ?

    Hmmm... Wypadało by jeszcze pomiędzy MAIN OUT korektora a kolumny wpiąć jakiś wzmacniacz. Będzie trochę głośniej :D
    A jeśli masz Powermixer, to będzie trochę trudniej, bo w nich zazwyczaj nie ma jak wpiąć korektora. Chyba, że skorzystasz z LINE OUT na korektor i dodasz wzmacniacz zewnętrzny.
    Dodano po 2 [godziny] 29 [minuty]:
    Nie doczytałem wcześniej, że masz kolumny aktywne. Przepraszam

  • #107 14 Paź 2008 22:26
    ciasteczkowypotwor
    Poziom 41  

    Panowie, tak czy inaczej, za pomocą EQ tercjowego można wystroić system i odsłuchy, tak że wkładając doń mikrofon nie sprzęgnie się.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Poza tym, jak ktoś nie ma analizatora widma, może na upartego podbijać każdą częstotliwości i patrzeć kiedy się sprzęgnie, jak zacznie szybko, to wiadomo że trzeba podciąć.

  • #108 15 Paź 2008 22:27
    tofurman2
    Poziom 12  

    ciasteczkowypotwor napisał:
    Poza tym, jak ktoś nie ma analizatora widma, może na upartego podbijać każdą częstotliwości i patrzeć kiedy się sprzęgnie, jak zacznie szybko, to wiadomo że trzeba podciąć.

    Jeśli ktoś chce się bawić... albo płacić za analizator widma. Jak dla mnie wystarczy dobre ucho. A jeśli ktoś ma problemy ze słuchem lub dopiero zaczyna i jeszcze się nie osłuchał, to są korektory z funkcją FEEDBACK INDICATOR (W warunkach, w których obecnie żyję - Ekwador - można tu spotkać takie korektory od Pevaey'a, Behringer'a i Mackie, ale myślę, że i w Polsce są dostępne). Myślę, że w zupełności wystarczy, a nie jest droższy od zwykłego korektora tercjowego (no, chyba, że od korektora takiej firmy jak "italy audio", czy "euro DJ" :D).

  • #109 15 Paź 2008 23:03
    Paweł.ko
    Spec Elektroakustyka

    :arrow:tofurman2
    Na czym ty grywasz? Pytam bo jestem ciekaw...

  • #110 16 Paź 2008 15:56
    tofurman2
    Poziom 12  

    Co do studia, to na razie jest w fazie projektu, więc będę szukał w późniejszym czasie.
    A na koncerty bez rewelacji...
    Konsola:
    Behringer Eurodesk MX9000
    pomocnicza Eurodesk MX3282A (też Behringer)
    Power:
    8x Peavey GPS 3500
    Paczki:
    6x Behringer Eurolive B1800 (subbas)
    12x Peavey Versarry 212 Line Array
    (Układ w zależności od miejsca i potrzeb)
    Odsłuchy:
    8x Behringer Eurolive F1220A
    Przymierzam się do lepszej konsoli (i nie tak ciężkiej, jak MX9000) Zastanawiam się nad Mackie Onyx2480 ew. 3280
    Albo (czyt. jak będęmiał wystarczająco kasy) Mackie TT24 (cyfrowa)
    Niestety w Ekwadorze nie ma dużego wyboru. Dotychczas spotkałem tylko 4 firmy: Behringer, Peavey, Mackie i ItalyAudio (z czego ta ostatnia, to coś w rodzaju Panascanix czy innych tego typu :D)

  • #111 17 Paź 2008 19:59
    miszkoo
    Poziom 28  

    To rewelacji tam nie ma.
    beri to beri peavey to kontrowersyjna sprawa mają dużo syfu ale rodzynki się trafiają.

    Ktoś poruszył sprawę częstotliwości sprzęgnięcia w funkcji odległości odsłuch mikrofon. Moim skromnym zdaniem odległość mikrofon głośnik nie wpływa na długość fali a zatem częstotliwość sprzężenia, a zmiana częstotliwości w podanym przykładzie wywołana efektem Dopplera.

  • #112 17 Paź 2008 21:46
    ciasteczkowypotwor
    Poziom 41  

    Efekt doplera czy innego Pana nie ma tu znaczenia. Jak dobrze wystroisz system to nic Ci się nie sprzęgnie :))) A co do odległości mikrofon odsłucg - chodziło mi o to że jak dobrze wystroisz odsłuchy, to możesz położyć dosłownie na nim mikrofon i nie pojedzie.

  • #113 18 Paź 2008 11:31
    miszkoo
    Poziom 28  

    Kolego ale to co piszesz jest możliwe jeżeli powycinasz tak to umówmy się że ten dźwięk będzie nie do przyjęcia. Nie ma na świecie takich cudów. Ok można powycinać bardzo małe kawałeczki pasma dobrym parametrykiem ale zawsze znajdzie się kolejna częstotliwość sprzężenia albo obok tej przed chwilą wyciętej albo o 1kHz dalej.

  • #114 19 Paź 2008 04:54
    tofurman2
    Poziom 12  

    Efekt Doplera swoją drogą, zmiana częstotliwości sprzężenia w zależności od odległości mikrofon - głośnik, swoją drogą, a mikrofon sprzęgnie ci zawsze w pobliżu swojej częstotliwości rezonansowej (cewki w dynamicznym i membrany w pojemnościowym). Dlatego PANICZKAMIL mógł napisać, że

    PANICZKAMIL napisał:
    Schneisery nie lubią 120Hz,Img Stage Line znów nie trawią okolic 250Hz,Gemini niby kał ale ciężko sprzęgnąc...
    Ten ostatni ciężko sprzęgnąć, bo ma częstotliwość rezonansową poniżej pasma przenoszenia i jak sprzęga to na harmonicznej, a to już trudniejsze.

  • #115 19 Paź 2008 12:19
    ciasteczkowypotwor
    Poziom 41  

    Miszko, ale jakoś zawsze stroję system na ucho, czasem analizatorem, uczył mnie tego jeden z najlepszych realizatorów w Polsce. Prawie nigdy nie podcinam na tercjowym więcej niż 6dB. Poza tym odsłuchy nie muszą grać aż tak głośno, jak je dobrze ustawisz względem osoby dla której są przeznaczone, czasem możesz zagrać połowę ciszej od ustawienia pierwotnego. Zauważ również to że coraz częściej stosuje się odsłuch osobisty, jak i to że tendencja jest do tego aby na scenie było jak najciszej, wtedy przody wychodzą dużo lepiej. A i odsłuch jest na tyle cicho, ze nawet kiepsko wystrojony się nie sprzęgnie. To samo dotyczy przodów, kiedyś grałem imreze na liniówce która wisiała "za nisko" i wchodziła jakieś 1,5m na scenę dźwiękiem, - jechało to strasznie na próbach - okazało się że wystarczyło podciąć 5kHz i 240Hz o 4dB i wszystko ucichło.
    Poza tym - "Kolego ale to co piszesz jest możliwe jeżeli powycinasz tak to umówmy się że ten dźwięk będzie nie do przyjęcia. Nie ma na świecie takich cudów." Jeśli nie ma takich cudów, to powiedz mi jak to jest że na koncertach gwiazd nic się nie sprzęga? Dźwięk jest rewelacyjny, a w odsłuchach jest to co im potrzeba? Czyżby oni naginali prawa fizyki i nie zapraszali na koncert Pana Doplera?

  • #116 05 Gru 2008 11:59
    Kamil Kieca
    Poziom 10  

    Witam forumowiczów. Zwykle nie zabieram głosu zbyt często ale zauważyłem, że w tym temacie było przekazane bardzo dużo informacji a nacisk nie zawsze jest położony na czynniki najważniejsze. Jedynie Pan Paweł.Ko, którego serdecznie pozdrawiam postanowił usystematyzować nieco bałagan, jednakże wg mnie nieproporcjonalnie ustawił punkty ważności poszczególnych elementów odpowiedzialnych za "sprzęgi". Wielu z was mówi - dobre mikrofony o odpowiedniej charakterystyce - i na pewno jest to jeden z dwóch najważniejszych elementów - ale przecież mikrofon sam nie sprzęga bo dźwięku nie produkuje:-) Za to odpowiedzialny jest głośnik (monitor) Podstawa kulturalnej pracy na scenie to dobrej klasy monitory z dobrymi głośnikami i dobrymi zwrotnicami w niewpadającej w rezonans obudowie. Na pewno modele, które wymienił pawel.ko są godne polecenia. Trzeci (choć mniej ważny, jeżeli są spełnione pierwsze dwa punkty) element to akustyka pomieszeczenia. Systematyzując najważniejsze elementy wpływające na występowanie lub brak sprzężeń to:

    1. Po pierwsze dobry monitor i dobry mikrofon.
    2. Akustyka sali
    3. Człowiek, który tym zarządza - jednakże ten kto ma do dyspozycji dobre narzędzia ma łatwiej.

    PS. Nie muszę chyba dodawać jakie głośniki są najfajniejsze i grają np w tych odłuchach HK, któe wymienił Pawel.ko. ZAPRASZAM DO SIEBIE;-)

  • #117 23 Gru 2008 20:38
    adico
    Poziom 9  

    Po zapoznaniu sie z materiałem chciałbym jeszcze raz powrócić do tematu opoznienie a sprzegniecie. Pracuje na mikserach cyfrowych i niewyobrazam sobie pracy bez opoznienia na kazdym torze. Nie bede rozpisywał teorii bo to juz wszystko tu było opisane ,ale przejdzmy do praktyki.
    Operujemy mikserem frontowym i np. ustawiamy mikrofon do stopy wzmacniamy sygnał do pierwszego sprzegu z systemem frontowym i zaczynamy opózniac sygnał ,az tu nagle całosc zanika mozna powiedziec cud ale to tylko fizyka. Mało ze sprzezenie znika to dzwiek z stopy równa sie z frontem. I analogicznie to samo mozemy robic z monitorem .

  • #118 09 Wrz 2009 14:10
    biawoj
    Poziom 8  

    Ciężko było się przebić przez te 4 strony... Nie będę komentował, starczy tego w tym wątku.
    Ale cierpliwie szukałem, czy ktoś napisał o tym, o czym chcę poniżej.
    Korektory? Standard również w największych firmach, najlepiej parametryki. Mikrofony? Jak najlepsze, tu nie ma lipy, im coś więcej kosztuje, tym lepiej gra. ZAWSZE.
    W branży profesjonalnego dźwięku nikt nie sprzedaje super gratów za grosze ani nie żąda góry kasy za badziew - ten rynek nie polega, jak w motoryzacji, na omamianu kierowcy piękną linią i wyposażeniem. Dobry sprzęt po prostu misu się sprawdzić na trasie, a to zawsze odpowiednio kosztuje.
    Ale chcę wrzucić kij w mrowisko.
    Bo moim doświadczeniem, oprócz zachowania wszystkich prawideł w ustawianiu sprzętu, jest przede wszystkim stwarzanie odpowiedniego zapasu.
    W ten sposób działając, jednym z pierwszych wraunków do spełnienia, jest odpowiednio mocny wzmacniacz, np 1600W na 4 Ohm do zasilania jednego monitora o mocy AES 300W. Albo dwóch takich. Tak robi się w dobrych firmach nagłośnieniowych.
    Oczywiście do tego dodatkowo filtracja, korektory tercjowe są standardem, podcinanie dołu, nawet na 150Hz, latencja stołów cyfrowych też bardzo pomaga ;), ale przede wszystkim świadomość realizatora, który tego nie wydymi w 5 sekund.
    Podstawowy i najważniejszy profit ze sprzętu grającego z zapasem jest taki, że cały tor po prostu gra czysto, nie zniekształca. W torze wyżyłowanym dochodzi do wielu zniekształceń, i to one głównie, w moim przekonaniu, powodują sprzężenia. Zwłaszcza za słaba końcówka mocy.
    Nie będę tu rozpisywał się o systemach monitorowych aktywnych czy o takich w których paczka pracuje z konkretną końcówką mocy (także w trybie bi-amp) wyposażoną w DSP i rozliczne systemy kontroli, włącznie z kontrolą impedancją obciążenia, co odpowiednio dostraja cały system tak, aby uzyskać optymalne, żądane brzmienie. I to wcale niekoniecznie liniowe ;)
    Co do mikserów cyfrowych, nawet jeśli mam "tercję" na każdym torze do dyspozycji, zanim jej użyję, chętniej korzystam z "parametru", który też na każdym wyjściu jest. Filtry są bardziej strome i da się je wstroić dużo precyzyjniej niż tercjowe. Ale o tym było już na wątku, tak dopisałem z rozpędu, pisząc o swoim doświadczeniu.
    A tak przy okazji, ktoś wspomniał o tym, że opanowanie 5 czy 6 torów z z miksera FOH jest nierealne. Pracuję z dużym, zawodowym zespołem, w którym śpiewa chór (każdy do własnego SM58), całość zapinam na 48 kanałów, i bardzo często sam, z FOH, robię 9 torów monitorowych. Dlaczego? Otóż nawet w dużych, dobrych i szanowanych firmach nagłośnieniowych zdarzają się realizatorzy monitorowi (skądinąd bardzo dobrzy), którzy w czasie godzinnej próby, nie są w stanie ogarnąć potrzeb tak złożonego ciała wykonawczego. Tu moja znajomość potrzeb i zaufanie, jakim darzy mnie zespół, jest widać ważniejsza niż komfort jaki daje realizator na scenie, zajmujący się tylko monitorami.
    O wpadkach typu "scena nie wstała" nie wspominając, bo to jest wręcz nagminne, gdy realizatorzy zapominają o użytych wcześniej funkcjach typu recall safe....
    Reasumując mój pomysł na walkę ze sprzężeniami:
    Dobry feedbackKiller (bez aluzcji w stronę jakiegokolwiek producenta) daje na sprzęcie, który już zaczyna gwizdać, zysk max 5-6dB, i to kosztem destrukcji brzmienia, albo niestabilnej pracy przy zmieniającej się sytuacji na scenie.
    Te same pieniądze, albo nieco większe, wydane na zapsa 6dB mocy wzmacniacza dadzą nam niemal ryczące, bardzo dobrze brzmiące monitory.
    Pewnie zaraz podniesie się szum prostestu, że głosniki się spalą, itd.
    Od razu więc powiem, to wszystko dotyczy tylko i wyłącznie działań w nagłaśnianiu muzyki na żywo. W przypadku działań z materiałem masterowanym na -6dB (ostatnio bardzo modnie ;) ), przy nominalnym wysterowaniu, głosniki tego pewnie nie wytrzymają dłużej niż 10 minut ;)
    Pozdrawiam
    BiaWoj

    Dodano po 8 [minuty]:

    Acha, bo zapomniałem, kolega chwilę przede mną pisał o reguloiwanym opóźnieniu.
    Pytanie tylko, jak długo opóźnienie większe niż 8-10ms będzie tolerowane prze tego samego, szczęśliwego z braku sprzężeń bębniarza....
    Bębniarze, z którymi mam przyjemność pracować, narzekają nawet na latencję YAMAHY LS9.
    Zrobiliśmy więc eksperyment, który bardzo się udał.
    Grają w słuchawkach, rozszywając sobie na małym analogowym mikserku stopę i overHeady, sami podbierają loopy, bas, ode mnie biorąc, jako osobnym torem monitorowym, wokale, instrumenty solowe...
    Komuś innemu poleciłem taki patent, zrobiłem nawet okablowanie, i stwierdził, że nigdy już nie zagra ze spychającym go ze stołka drumfillem :D:D

 
Promocja -20%
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
tme