Regulamin | Punkty | Dodaj... | Ostatnie | Szukaj | Rejestracja | Zaloguj


Zasilacz by Kaeltaz - prezentacja


Napisz nowy temat  Temat zablokowany      Strona Główna -> Forum elektroda -> DIY Konstrukcje -> Zasilacz by Kaeltaz - prezentacja
Angielska wersja
Autor Wiadomość
kaeltaz
Poziom 12
Poziom 12

Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 109
Miasto: Piotrków tryb.

Post 04 Gru 2007 16:32   

Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-1A


Zasilacz by Kaeltaz - prezentacja
Witam wszystkich Jest to kolejny zasilacz oparty na kicie jabla j-31
Wewnątrz mały bałagan.Transformator 2x12V 1.05A.Radiator z tranzystorem przy pełnym obciążeniu trochę się nagrzewa ale przy włączeniu wentylatora daje rade. Wentylator zastał mi sie po wymianie komputerowego na większy.Nie ma przedniego panela bo nie mam czasu go wykonać ale nie długo będzie.
To mój pierwszy zasilacz mam 12 lat.

Post był raportowany.
Poprawiłem tytuł. [hefid]



Zasilacz by Kaeltaz - prezentacja

Zasilacz by Kaeltaz - prezentacja

Zasilacz by Kaeltaz - prezentacja
Powrót do góry
   
Uszol 1990
Poziom 21
Poziom 21

Dołączył: 28 Lis 2004
Posty: 1462
Miasto: sedziszów młp

Post 04 Gru 2007 16:43   

Re: Zasilacz laboratyjny 0-30V 0-1A


hmm jak na 12 lat to ok...
ale mam pytanie
-jak ty mocowałeś ledy? bo nie wygląda mi to na otwór zrobiony wiertłem ;)
- co robi ten kondensator w przednim panelu?
- czego nie zaizolowałeś kabli ?
Powrót do góry
   
siewnik
Poziom 13
Poziom 13

Dołączył: 13 Lut 2005
Posty: 141
Miasto: Piła

Post 04 Gru 2007 18:44   

Re: Zasilacz laboratyjny 0-30V 0-1A


Jak na poczatki to ok, ale ucz sie od poczatku estetyki bo elektronika moze byc odpicowana na cacy a jak ladnej obudowy czy wykonczenia nie ma to strasznie to razi...

pozdrawiam

Dodano po 1 [minuty]:

zwlaszcza te ledy wklejone super glutem i kondensator w obudowie heh ja tez ten zasilacz kiedys skladalem i pamietam ze szalu tez za duzego nie zrobilem, ale czlowiek uczy sie na bledach :-)
Powrót do góry
   
lord_blaha
Poziom 22
Poziom 22

Dołączył: 15 Lis 2005
Posty: 2089
Miasto: Lbn

Post 04 Gru 2007 18:47   

Re: Zasilacz laboratyjny 0-30V 0-1A


Bałagan w środku, krzywo wycięte otwory w panelu przednim, nie poizolowane kable, jakiś kondensator z przodu (po co?)....aha, wentylator możesz sobie zdjąć- i tak nic nie robi, bo w obudowie nie ma otworów zapewniających przepływ powietrza... Ogółem kiepściutko. BTW. Dlaczego same zasilacze ostatnio w DIY?

O, przepraszam, zauważyłem otwory w dolnej częśći. Mimo to jeżeli obudowa stoi na otworach, to przepływu dalej brakuje :)
Powrót do góry
   
mojzesz101
Poziom 10
Poziom 10

Dołączył: 10 Wrz 2007
Posty: 47
Miasto: Galaktyka Andromedy

Post 04 Gru 2007 18:48   

Re: Zasilacz laboratyjny 0-30V 0-1A


No ja kiedyś też robiłem otwory np. nożyczkami..... :D Gratuluje wykonania, nie ma w środku takiego znowu bałaganu :) Radziłbym tylko użyć trochę mocniejszego transformatora... i zaizoluj kable.... i uważaj :)
Powrót do góry
   
Sokol_09334
Poziom 13
Poziom 13

Dołączył: 24 Lut 2006
Posty: 143
Miasto: Lubatowa

Post 04 Gru 2007 19:03   

Re: Zasilacz laboratyjny 0-30V 0-1A


najbardziej mnie interesuje do czego te ledy służą ??? ... najgorsze jest to jeszcze ze jest lekki bałagan na płycie głównej .... wszystko jest krzywko !!! .... No ale jak na ten roczek to gratulacje ... byle by tak dalej ....
Powrót do góry
   
kasaidolar
Poziom 17
Poziom 17

Dołączył: 06 Lip 2003
Posty: 383
Miasto: Wrocław

Post 04 Gru 2007 19:48   

Re: Zasilacz laboratyjny 0-30V 0-1A


Na pierwszy zasilacz jest ok! Napisz co z tymi ledami :) Pewnie jakas z nich to POWER FAN_ON i moze ograniczenie pradowe? Ja bym zaizolowal kable bo te 230V z bezpiecznika to az strach :) Cos Ci sie urwie przywrze gdzies do układu i bedziesz zasilal jakis ukladzik (albo siebie) prosto z 230V - tak sie nie robi. Zrob sobie panel np laminujac wydrukowany na papierze kolorowym (np zoltym) jakis wzor :) I te diody ;) Jest cos takiego jak oprawki do LEDow - super sie sprawdzaja w takich konstrukcjach:
Zasilacz by Kaeltaz - prezentacja

generalnie 10/5 za wytrwalosc ;) 4/5 za wykonanie :)

Wypas jest ten kondensator :) !!
Powrót do góry
   
---Ryba---
Poziom 9
Poziom 9

Dołączył: 02 Wrz 2005
Posty: 41
Miasto: PNT / Wlkp

Post 04 Gru 2007 19:58   

Re: Zasilacz laboratyjny 0-30V 0-1A


Wymień wyłączniki, te od 230V na inne plastikowe. Nie ufam tym z z metalową rączką. Czasami rozlatuje się nawet jak lekko za mocno lut przygrzejesz.
Powrót do góry
   
Sokol_09334
Poziom 13
Poziom 13

Dołączył: 24 Lut 2006
Posty: 143
Miasto: Lubatowa

Post 04 Gru 2007 20:08   

Re: Zasilacz laboratyjny 0-30V 0-1A


Oj raczej bym sie z kolegą " RYBA " nie zgodził ... moim zdaniem to właśnie kołyskowe są mnie wytrzymałe ( są plastikowe) .... jeśli troszeczkę więcej je podgrzejemy to wyprowadzenia sie zaczynają sie krzywić .... no ale to moje zdanie :)
Powrót do góry
   
Mariusz25183
Poziom 7
Poziom 7

Dołączył: 09 Paź 2006
Posty: 23
Miasto: Toruń

Post 04 Gru 2007 20:10   

Re: Zasilacz laboratyjny 0-30V 0-1A


Jak na wiek 12 lat muszę Ciebie pochwalić za chęci do składania układów elektronicznych. Jeśli złożony zasilacz przez Ciebie w pełni funkcjonuje to już jest wielki plus. Nie wszystkie gotowe układu tak od razu funkcjonują.
Jednak bardziej musisz przyłożyć się do obwodów znajdujących sie pod napięciem 230 V. Jest to nie wątpliwie groźne napięcie dla człowieka a i dla reszty układu może być początkiem końca jego funkcjonowania.
Dlatego moja ocena ogólna jest i tak wysoka 9/10.
Życzę dalszego rozwoju w elektronice. Estetyka wykonanych prac nad projektami przyjdzie z wiekiem.
Powrót do góry
   
kazek125
Poziom 12
Poziom 12

Dołączył: 10 Wrz 2004
Posty: 89
Miasto: Tarnów / Żabno

Post 04 Gru 2007 21:02   

Re: Zasilacz laboratyjny 0-30V 0-1A


zaciekawił mnie mostek prostowniczy "rzucony" gdzieś za transformatorem :) znajdź mostek w obudowie i go do czegoś przymocuj, a z resztą jak chcesz ja w twoim wieku tak samo robiłem i sie nie wstydzę :D
usuń ten kondensator z panela (pełni on zdaje mi się rolę zaślepki bo z tego co widzę miałeś zamiar zaimplementować kolejny przełącznik), wydrukuj jakąś sensowną naklejkę na płytę czołową dodaj te tulejki na LED`y i będzie fajnie.
Powrót do góry
   
grzesiek_re
Poziom 13
Poziom 13

Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 111
Miasto: Lublin

Post 04 Gru 2007 21:30   

Re: Zasilacz laboratyjny 0-30V 0-1A


Witaj
Ja w twoim wieku bawiłem sie łaczeniem bateri i paleniu silników z zabawek:)) zresztą teraz wiecej i tak nierobie i nieumiem zrobić. ale mniejsza z tym. Mam takie pytanko czy możesz zamieścić schemat z którego to robiłeś? czy z kitu to robiłeś jak tak to z jakiego.
pozdro
Powrót do góry
   
Google
AdSense
Google Adsense


Post 04 Gru 2007 21:30   





Powrót do góry
   
humek
Poziom 18
Poziom 18

Dołączył: 13 Maj 2004
Posty: 481
Miasto: Warszawa

Post 04 Gru 2007 22:29   

Re: Zasilacz laboratyjny 0-30V 0-1A


Wypatrzyłem ten kondensatorek zatyka niepotrzebną dziurkę w obudowie! Jak na wiek "konstruktora" to ładnie lecz ja bardziej bym zadbał o izolacje zasilania sieciowego 230V i nie platał tych przewodów z innymi.Widac nasz młody konstruktor nie miał jeszcze blizszego kontaktu z siecia energetyczna czego mu z całego serca nie życzę dlatego tu wtraciłem swoje 3 grosze.
Powrót do góry
   
kaeltaz
Poziom 12
Poziom 12

Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 109
Miasto: Piotrków tryb.

Post 04 Gru 2007 23:09   

Re: Zasilacz laboratyjny 0-30V 0-1A


witam
ledy:
zielona-sieć 220V
zielona- obok innych- power
pomarańczowa - wł/wył. wentylator
czerwona-ograniczenie prądowe

włączniki :
1-power
2-wyjście zasilacza
3-trochę wyżej - wentylator

otwory są też w górnej części obudowy więc wentylator sie przydaje
kondensator w roli zaślepki hehe
ledy faktycznie klejone klejem ale nie miałem niczego innego po ręką
a co do sieci to zaizoluje obok bezpiecznika
mostek prostowniczy ''rzucony'' obok transformatora jest od wentylatora
Powrót do góry
   
karlos79
Poziom 22
Poziom 22

Dołączył: 25 Cze 2003
Posty: 1755
Miasto: Z nienacka :P

Post 04 Gru 2007 23:24   

Re: Zasilacz laboratyjny 0-30V 0-1A


Witam
Człowieku, zaizoluj przewody!
Na zdjęciu widoczne są gołe przewody łączące przełącznik i uzwojenie pierwotne trafa.
Masz dopiero 12 lat i całe życie przed Tobą, jeden błąd i nieszczęście gotowe.
Mam już spore doświadczenie i kilka wiosenek na karku.
Wiem też jak boli "kopnięcie" z sieci.
Czy dałeś to komuś dorosłemu do sprawdzenia przed pierwszym uruchomieniem?
Trochę rozsądku i rozwagi w działaniu.
No i jak na Twój młody wiek, to konstrukcja bardzo zaawansowana, a na pewno wybitna pośród migających bajerów i wzmacniaczy w kartonie po butach zalewających to forum.
Pozdrawiam i życzę sukcesów.
P.S
Jak zaizolujesz i ładnie poukładasz przewody, to daj fotki.
Powrót do góry
   
dzg4
Poziom 16
Poziom 16

Dołączył: 09 Lis 2005
Posty: 306
Miasto: stołeczne

Post 05 Gru 2007 00:02   

Re: Zasilacz laboratyjny 0-30V 0-1A


Witam.Widziałem konstrukcje wykonane przez dużo bardziej zaawansowanych konstruktorów ale za to z większym bałaganem.Co do sieci 230V to koledzy mają świętą rację UWAŻAJ!.W mojej skromnej ocenie przyjmij 8 z możliwych 10-ciu i życzę sukcesów w dalszym konstruowaniu.
Powrót do góry
   
Adam940
Poziom 10
Poziom 10

Dołączył: 05 Sie 2005
Posty: 59
Miasto: Częstochowa

Post 05 Gru 2007 12:47   

Re: Zasilacz laboratyjny 0-30V 0-1A


Witam !!
Pstaraj sie następnym razem trasować otwory pod osprzęt na przednim panelu . Umieszczaj wyłączniki i ledy w jednej linii. Może warto zrobić automatyczny przełącznik do tego wentylatora w zależności od temp. lub/i prądu wy ?? Jak na ten wiek to i tak zaawansowana konstrukcja , widywało sie gorsze i to spłodzone przez ludzi którzy elektronikę traktują na poważnie. Zajmij się doskonaleniem tej konstrukcji a z pewnością wyjdzie z tego niezły sprzęcik :D
Powrót do góry
   
Google
AdSense
Google Adsense


Post 05 Gru 2007 12:47   





Powrót do góry
   
pz0
Poziom 14
Poziom 14

Dołączył: 23 Wrz 2006
Posty: 199
Miasto: Sandomierz

Post 05 Gru 2007 17:38   

Re: Zasilacz laboratyjny 0-30V 0-1A


jak na moje oko to przewody są jednak w izolacjach, ale bezbarwnych stąd wydaje się że gołe. Ta mistrzowska "zaślepka" podoba mi się. Może jakoś dałoby się zrobić gałki pokręteł z kondensatorów, metalowe wajchy od włączników pomalować żeby wyglądały jak oporniki, jako tło panelu przedniego dać jakiś schemacik. Wyjdzie oryginalny design.
Powrót do góry
   
_Glowart_
Poziom 18
Poziom 18

Dołączył: 18 Lip 2005
Posty: 505
Miasto: Gdansk

Post 05 Gru 2007 19:13   

Re: Zasilacz laboratyjny 0-30V 0-1A


Jak na osobe w tym wieku to calkiem calkiem to wyszlo :) Ja majac tyle lat bylem jeszcze na etapie rozbierania na czesci starych telewizorkow i radyjek :)
No ale nic nie stoi na przeszkodzie zebys dopracowal ten sprzet izolujac co trzeba i mocujac jakos te wiszace na kablach elementy. Radiatorek wypadalo by tez jakos podszlifowac i troche pasty termoprzewodzacej zapodac bo poki co wyglada jakbys go gwozdziem meczyl. Zasilacz ten duzo by tez zyskal gdybys dolozyl do niego jakies mierniki aktualnego napiecia i pradu (chociaz jakies wychylowe wtedy bys nie mial zbyt wiele roboty).

Ogolnie moge jednak pogratulowac i oby tak dalej :)
Powrót do góry
   
Kwarcu
Poziom 9
Poziom 9

Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 39
Miasto: Łańcut

Post 05 Gru 2007 19:58   

Re: Zasilacz laboratyjny 0-30V 0-1A


Rzeczywiście fajna konstrukcja na ten wiek - zasilacz, jeśli dobrze pracuje to daje 7/10:D I mógłbyś przetrzeć papierem ściernym ten radiator i dać tam podkładkę lub paste bo to tylko zwiększa ci sie rezystancja termiczna tranzystora:| i wtedy mógłbyś zrezygnować z wentylatora.
Jestem tylko o 2 lata starszy ale jakoś zasilacze nie nie kręcą...
I posłuchaj innych - strzeż sie tych przewodów 230V!!!
Ja już miałem przygodę z takim prądem:|
Pozdrawiam!
Powrót do góry
   
leszekraczka
Poziom 20
Poziom 20

Dołączył: 17 Gru 2003
Posty: 814
Miasto: Cieślin k. Inowrocławia

Post 06 Gru 2007 09:11   

Re: Zasilacz laboratyjny 0-30V 0-1A


Popraw to wszystko. Ja nie publikuje moih wynalazków, bo niestety tak wyglądają i mi wstyd. Uruchomienie urządzenia to pół biedy. Najgorsze jest później wykończenie i estetyka, no nie? No i powodzenia przy dalszym grzebaniu. :-)

Post był raportowany.
Popraw błędy i interpunkcję. Użyj przycisku PISOWNIA -->REGULAMIN pkt 15. [hefid]

Powrót do góry
   
krystian08
Poziom 15
Poziom 15

Dołączył: 05 Paź 2007
Posty: 237
Miasto: Rzeszów / Zabratówka

Post 07 Gru 2007 01:03   

Re: Zasilacz laboratyjny 0-30V 0-1A


Jak na 12 lat to dobra robota:) Nie zrażaj się komentarzami, bo każdy elektronik zaczynał od baterii i żarówki;P A tak na przyszłość to nieco ładniejsze otwory można wykonać za pomocą wiertarki, ale grunt że działa. Aha, KONIECZNIE zaizoluj wszystkie elementy na których występuje napięcie sieciowe, szczególnie te wyprowadzenia z gniazda bezpiecznika oraz wyłącznik. I ten rezystor do diody napięcia sieciowego... bez termokurczliwki sie nie obejdzie... I uważaj na 230V, jeśli jeszcze nie miałeś z nim bliższego kontaktu to Ci tego nie życzę...

Do Kolegi lord_blaha: Nie tak krytycznie, chłopak dopiero sie uczy, poza tym widziałem konstrukcje starszych elektroników które wyglądały dużo gorzej szczególnie jeśli chodzi o "porządek" w środku...
Powrót do góry
   
50g
Poziom 9
Poziom 9

Dołączył: 10 Cze 2007
Posty: 42
Miasto: Jasło

Post 07 Gru 2007 20:51   

Re: Zasilacz laboratyjny 0-30V 0-1A


Ja mam niewiele więcej lat (13) ale przy 230V zachowuje największą ostrożność .Pamiętaj sprawdź 10 razy i jeszcze raz i dopiero podłącz do sieci . Życzę Ci wszystkiego najlepszego !!
Powrót do góry
   
dreaper
Poziom 16
Poziom 16

Dołączył: 21 Paź 2006
Posty: 281
Miasto: Szczecin

Post 08 Gru 2007 01:00   

Re: Zasilacz laboratyjny 0-30V 0-1A


Gratuluję osiągnięcia! Zaizoluj kable.. najlepiej koszulkami termokurczliwymi. Łatwo o zwarcie w tej Twojej obudowie. Ja zrobiłem trochę inaczej wiatrak w środku a radiator na zewnątrz, ale tak też może być pod warunkiem, że jest chłodzenie. Moim zdaniem to radiator powinien być bliżej wiatraczka. Nie wiem też czy nie za mały ten twój wiatraczek. Przedni panel nędza.. mam nadzieje że wiesz co do czego. Poza tym ten kondensator zaślepiający :D Użyj czarnej taśmy.. będzie mniej widać :D Widzę, że kalafonii też nie pożałowałeś.. Nogi od opornika poobcinaj (byle nie całkiem).. zajmują tylko miejsce i przylutuj kable trochę bliżej. No i koniecznie zaizoluj. Kolega <karlos79> ma dużo racji. Pamiętaj, że 230V może Cię zabić :!: :!: :!: To nie są żarty. Poproś kogoś dorosłego o pomoc :!: Najlepiej żeby się przy okazji znał na elektryce, albo elektronice.
Powrót do góry
   
M. S.
Poziom 21
Poziom 21

Dołączył: 12 Sty 2005
Posty: 1354
Miasto: Czechowice - Dziedzice

Post 12 Gru 2007 20:58   

Re: Zasilacz laboratyjny 0-30V 0-1A


Mimo licznych niedostatków konstrukcja 12 latka podoba mi się bardzo. Myślę, że nie można porównać konstrukcji dorosłych z tu przedstawioną. Dorośli muszą pamiętać o tym, że dysponują zwykle dużo lepszymi narzędziami, a taki 12 latek ma rzeczywiście tylko nożyczki do dyspozycji.
P.S. Mam już spore doświadczenie i kupę konstrukcji na koncie, ale przyznam, że często zdarza mi się wiercić szczególnie duże otwory w plastiku za pomocą nożyczek. Są niejednokrotnie lepsze niż od wiertła. Diody osadzam na wcisk w otworach wykonanych ze sporą dokładnością również nożyczkami.
Pozdrawiam naszego bohatera.
Pamiętaj jednak o poradach dotyczących dużych napięć!
Powrót do góry
   
lutus
Poziom 8
Poziom 8

Dołączył: 08 Lis 2007
Posty: 28

Post 15 Gru 2007 17:07   

Re: Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-1A


Mogłes tylko wydrukowac kattke z oznaczeniami poszczegulnych pokteteł,

Post był raportowany.
Popraw błędy i interpunkcję. Użyj przycisku PISOWNIA -->REGULAMIN pkt 15. [hefid]

Powrót do góry
   
kaeltaz
Poziom 12
Poziom 12

Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 109
Miasto: Piotrków tryb.

Post 31 Maj 2008 10:37   

Zasilacz by Kaeltaz


Zasilacz by Kaeltaz - prezentacja
Witam wszystkich
Druga Wersja mojego zasilacza pewnie niektórzy widzieli pierwszą wersje zasilacza.
Parametry:
0-30V
0-1A
Chyba 30W ??
Poprawki:
zaizolowałem kable,
zrobiłem panel przedni,
poprawki w środku.

Obrazki:
Zasilacz by Kaeltaz - prezentacja

Zasilacz by Kaeltaz - prezentacja




Moderowano przez androot:
Scaliłem dwa tematy tego samego autora dotyczące zasilacza. Nie zamieszczaj dwóch tematów o jednym urządzeniu!! post poprawiłem

Powrót do góry
   
Lenwe Tasartir
Poziom 9
Poziom 9

Dołączył: 26 Lis 2006
Posty: 41
Miasto: Kraków

Post 31 Maj 2008 12:03   

Re: Zasilacz by Kaeltaz


Nie myślałeś może nad jakąś skalą przy potencjometrach? Mógłbyś chociaż z grubsza ustawić...
Względem starszej wersji - szkoda tego kondensatora na front panelu - ładny całkiem był :p
Powrót do góry
   
_milcek_
Poziom 17
Poziom 17

Dołączył: 28 Sty 2006
Posty: 380
Miasto: Czołowo

Post 31 Maj 2008 12:47   

Re: Zasilacz by Kaeltaz


Zasilacz teraz wygląda o niebo lepiej. Niepotrzebnie użyłeś kabli do połączenia LMa z płytką takich rzeczy się nie robi a niestety coraz częściej to widać. Zaizoluj też wyprowadzenia od diod led bo łatwo o zwarcie. Szkoda jednak że to tylko mały LM ale o ile pamiętam są wersje w obudowie takiej jak 2n3055 i wytrzymują do 4A.
Powrót do góry
   
Duch__
Poziom 22
Poziom 22

Dołączył: 12 Gru 2004
Posty: 1614
Miasto: Opole

Post 31 Maj 2008 12:50   

Re: Zasilacz by Kaeltaz


Nie podobają mi się te przewody głośnikowe w środku, oraz brak jakiegokolwiek wyświetlacza (od bidy skali na potencjometrach) do pomiaru napięcia.

Jak na twój wiek to ogólnie nieźle. Pozdrawiam, Duch__
Powrót do góry
   
Napisz nowy temat  Temat zablokowany      Strona Główna -> Forum elektroda -> DIY Konstrukcje -> Zasilacz by Kaeltaz - prezentacja
Wypowiedź dla Wykop Wypowiedź dla Facebook Wypowiedź dla Delicious Wypowiedź dla Digg Wypowiedź dla Google Wypowiedź dla Twitter Wypowiedź dla Blip
Strona 1 z 2 Idź do strony 1, 2  Następny
Podobne tematy
Prezentacja wykonanego projektu. Amatorski Zasilacz. (7)
Wytrawiarka do płytek pcb by kaeltaz (17)
Prostownik 15A automatyczny bezpieczny by Kaeltaz (23)



[ Page generation time: 0.109 seconds ]

Regulamin || Administrator || Moderatorzy || Widgety i bannery || Kontakt
elektroda.pl temat RSS