Witam.
Dla zainteresowanych dodam jeszcze zdjęcia mojej konstrukcji - najazdowej.
Nie ma konieczności podnoszenia drewna, wyłącznik jest zawsze pod palcem, ma prawe i lewe obroty. Pracuje już 2 sezony i sprawuje się świetnie.
Silnik 3 kw, przekładnia 6:1 (ślimakowa)
Daje sobie świetnie rade z metrowymi kawałkami.
Do kolegi "elsat1".
Moja łuparka jest podobna do twojej (oto link do łuparki: http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=2007430&postdays=0&postorder=asc&highlight=r%EAbak&start=30 ), ale siłownik jest napędzany wyjściami hydraulicznymi z ciągnika i pracuje w pionie. Łuparka radzi sobie bezproblemowo łupiąc sękate na cztery części przy jednym posówie, ponieważ posiadam zakładaną przystawkę do takiego łupania. Postanowiłem zrobić coś takiego jak ty, że będzie napędzana silnikiem spalinowym, w razie braku ciągnika. Efekty mnie bardzo nie zadowalają.
Zastosowałem silnik 5,5 KM od kosiarki firmy "HUSAR" połączone przez łącznik elastyczny do pompy olejowej zębatej o wydajności 10l na min. Tłoczysko siłownika jest dość grube (ok. 100 mm). Z tym sprzęgłem odśrodkowym masz racje, bardzo ciężko zapala się silnik. Ale zapalić idzie i nie zastosuję sprzęgła odśrodkowego. Ale do tematu. Silnik ma zbyt mało mocy na taki opór jaki stawia drzewo sękate i przy sporym naciśnięciu klina potrafi się zadusić silnik. Coś mi tu nie pasuje że na pół gazu u ciebie idzie łupać drzewo, a u mnie na całym gazie go zaduszę. Ciśnienie w układzie dochodzi do 60 atm. i silnik gaśnie. Uważam że powinien być silnik co najmniej 10KM, lub przekładnia na kołach pasowych. Łupać drzewo idzie, ale co to za łupanie, jak co chwilę muszę go iść odpalić. Zbiornik oleju, silnik i pompę chcę zamieścić na ramce podobnej jak agregat prądotwórczy. Ale jeszcze nie wiem czy nie wymienię silnika spalinowego na elektryczny o mocy 7,5kW i nie zrobię tego na wózku z kółkami, ponieważ na dzisiejszy dzień jestem niezadowolony z mojego efektu pracy.
Coś mi tu nie pasuje że na pół gazu u ciebie idzie łupać drzewo, a u mnie na całym gazie go zaduszę.
Masz rację, pompa o wydajności 10 l/min, potrzebuje silnika o mocy ok. 10KW.
Owszem, przy klockach drewna bez sęków sobie poradzi. Jak prześledzisz moje posty w tym temacie to dojdziesz do efektów końcowych, gdzie zastosowałem pompę PZ-6,3 ... i sprawdza się praktycznie ! Zapomnij o stosowaniu sprzęgła, raczej dodaj jakieś koło zamachowe tak jak ja to zrobiłem (dla silników spalinowych). W silnikach elektrycznych nie musi być koła zamachowego. Zwróć jeszcze uwagę na "siekierę".
Ty masz siekierę w kształcie klina (ok. 30'), a to wymaga odpowiednio dużo większej mocy (ciągnik sobie poradzi).
Uwaga! Zamontuj pompę hydrauliczną na korpusie silnika-osiowo, to ważne! Z mojej praktyki proponuję:
- dowolna pompa hydrauliczna o wydajności 4 do 6,3 litr/min
- silnik 5 KW (elektryczny lub spalinowy / 2800 obr/min)
- siłownik hydrauliczny 90/45/500
Taką opcję sprawdziłem praktycznie i sprawdza się, pod tym się podpisuję.
Nie zapomnijcie o zabezpieczeniach BHP w tych maszynach!
Posiadam przekładnię satelitarną i tak sobie dumam czy jej nie zastosuję. Muszę tylko policzyć ile ona mi zredukuje obroty na pompie. Jak dam w silniku 2500 obr/min to zobaczę jakie uzyskam na pompie. Jak mi zredukuje do ok. 800-1000 obr/min to będzie super. Dzięki za odpowiedź. Pozdrawiam.
Posiadam przekładnię satelitarną i tak sobie dumam czy jej nie zastosuję. Muszę tylko policzyć ile ona mi zredukuje obroty na pompie. Jak dam w silniku 2500 obr/min to zobaczę jakie uzyskam na pompie. Jak mi zredukuje do ok. 800-1000 obr/min to będzie super. Dzięki za odpowiedź. Pozdrawiam.
Nie rozumię ... po co ta przekładnia w silniku 2500 obr/min. Przecież takie obroty są wymagane, i są typowe dla pomp hydraulicznych. Nie ma potrzeby stosować żadnych przekładni ! Ma być silnik + pompa hydrauliczna + siłownik ( odpowiednio dobrane). Zamontuj jeszcze rozdzielacz hydrauliczny i rombaj ! Może być silnik o obrotach np. 1450 obr/min. Też będzie działać, ale trochę wolniej. W przypadku łuparki chcemy uzyskać jak największą moc i nie ma mowy o redukcji obrotów silnika!
Nie wiem po co ci ta przekładnia satelitarna :?:
Witam.
Oto moja łupareczka.
Pracuje parę sezonów, na razie bez problemów, wszystkie elementy zdobyczne - silnik 3kW, pompa PZ6,3 podstawa do sprzęgnięcia pompy i silnika sprzęgłem kłowym, konstrukcja własna, sterowanie elektryczne elektrozaworem.
Siła 8ton przy 100barach, max. ciśnienie 160 bar.
Jest parę rzeczy, które można by przerobić lub dołożyć, lecz na razie ta konstrukcja mi odpowiada.
Jest parę rzeczy, które można by przerobić lub dołożyć, lecz na razie ta konstrukcja mi odpowiada
Możesz umieścić sterowanie w bardziej bezpiecznym i bardziej dostępnym miejscu, tak by go mieć w zasięgu ręki, nie odwracając uwagi od łupanego klocka. Mam na uwadze sam przełącznik rozdzielacza.
Ha
Tu wielka zaskoczka, ten włącznik to joystick i to tego z podtrzymaniem zamontowany w obudowie wyłącznika awaryjnego, czyli baaaaaaaaaaardzo niebezpieczne, ale wcale nie jest to prawda, wsadzam klocuszka przełączam i siłownik jedzie, joystick jest tak blisko i miejsce jest idealne, że jak by złapało rączkę albo i dwie można go przesterować nogą lub spokojnie również nogą wcisnąć wyłącznik awaryjny, tempo posuwu nie jest ogromne i naprawdę jest to w miarę bezpieczne i funkcjonalne rozwiązanie
Ha
Tu wielka zaskoczka, ten włącznik to joystick i to tego z podtrzymaniem zamontowany w obudowie wyłącznika awaryjnego, czyli baaaaaaaaaaardzo niebezpieczne, ale wcale nie jest to prawda, wsadzam klocuszka przełączam i siłownik jedzie, joystick jest tak blisko i miejsce jest idealne, że jak by złapało rączkę albo i dwie można go przesterować nogą lub spokojnie również nogą wcisnąć wyłącznik awaryjny, tempo posuwu nie jest ogromne i naprawdę jest to w miarę bezpieczne i funkcjonalne rozwiązanie
Jedna rączka powinna być zawsze na przełączniku, lub w pobliżu przełącznika, a tu tego nie widzę. Nogi w przypadku wypadku mogą być nie aktywne.
Jak wszystko jest dobrze to jest wesoło :D
Ha
Tu wielka zaskoczka, ten włącznik to joystick i to tego z podtrzymaniem zamontowany w obudowie wyłącznika awaryjnego, czyli baaaaaaaaaaardzo niebezpieczne, ale wcale nie jest to prawda, wsadzam klocuszka przełączam i siłownik jedzie, joystick jest tak blisko i miejsce jest idealne, że jak by złapało rączkę albo i dwie można go przesterować nogą lub spokojnie również nogą wcisnąć wyłącznik awaryjny, tempo posuwu nie jest ogromne i naprawdę jest to w miarę bezpieczne i funkcjonalne rozwiązanie
Jedna rączka powinna być zawsze na przełączniku, lub w pobliżu przełącznika, a tu tego nie widzę. Nogi w przypadku wypadku mogą być nie aktywne.
Jak wszystko jest dobrze to jest wesoło :D
Dodam jeszcze, że zderzak od siłownika (tak go nazwę), przenosi duże siły w pozycji pionowej, duże tarcie. Może nastąpić zablokowanie w pewnych przypadkach i ugięcie
fragmentu zderzaka. Proponuję wykonać szynę poślizgową, czyli łożysko ślizgowe.
W mojej łuparce co pewien czas nakładam smar na tą szynę.
Czy poradzi sobie z grubszymi i sękaczami?
Mi się to strasznie podoba i może być kompromisem między siekierą a elektryką czy hydrauliką. Jaka masa takiej "siekiery" powinna być jak długie ramie
pzdr
Marcin
Mnie to się bardzo podoba o wiele lepsza "maszyna" od łuparek hydraulicznych czy stożkowych!
Prosta konstrukcja to zdecydowana największa zaleta tego urządzenia. Oczywiście hydraulika ma potężną moc, świderek jest szybki ale to rozwiązanie to chyba kompromis pomiędzy szybkością, mocą , niezawodnością i ekonomią wykonania. Jak się mylę to proszę mnie poprawić.
Mnie to się bardzo podoba o wiele lepsza "maszyna" od łuparek hydraulicznych czy stożkowych!
Prosta konstrukcja to zdecydowana największa zaleta tego urządzenia. Oczywiście hydraulika ma potężną moc, świderek jest szybki ale to rozwiązanie to chyba kompromis pomiędzy szybkością, mocą , niezawodnością i ekonomią wykonania. Jak się mylę to proszę mnie poprawić.
No...... można się relaksować do woli...obsługując tą "maszynę" :D
Dodam więcej, siekierę można trzymać w jednej lub w dwóch rękach z przerwami na trzymanie klina i młota. Ekonomię zostawiam tobie :| :idea: :D
Witam
Mam pytanie do twórcy wątku mianowicie posiadam pompę PZ 18-P i nie bardzo mogę wyliczyć zapotrzebowanie nominalne na moc. Wiem że to Qp/n ale nie bardzo wiem co to Q, a wracając do sedna znalazłem silnik spalinowy niby 13 KM ale już w opisie napisane że tylko 6 KW czy byłby wystarczający do tej pompy. Z góry dziękuję za odpowiedź.
ŚREDNIO to chyba trzeba dostarczyć mocy ok. 10 KW dla wspomnianej pompy
PZ 18-P.
Próbowałem pompę... ? 10 l/min z silnikiem 5 KM (spalinowy), ale silnik nie dał rady!
Witam
Chciałbym zwrócić uwagę może ktoś ma jakiś pomysł jak to rozwiązać.
Tak więc po kolei, posiadam rębak (silnik 5kW 1480obr/min i do tego świder) wszystko zamocowane na stole o masie około 100kg, mocowania mocne wszystko ok ładnie się pracowało aż do teraz. Po przerobieniu około 20m przestrzennych drewna brzozowego i sosnowego oś przy silniku się scentrowała tak, że końcówka świdra w czasie 1 obrotu zatacza okrąg o średnicy 3-4cm, niestety nie da się z takim świdrem pracować ponieważ cały stół dostaje wibracji a świder nie ma już tej mocy i nie wchodzi tak w drewno. Ma ktoś jakiś pomysł na rozwiązanie aby ten problem się więcej nie powtórzył świder wchodził na wysokości 11cm w drewno zazwyczaj wysokości 30-35cm średnica osi silnika to 32mm. Czy można zmienić oś w silniku zna ktoś może jakiś zakład który byłby w stanie to zrobić za dobrą cenę?