Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Kategoria: Akumulatorki / Baterie / Ładowarki
  • Łuparka do drewna kominkowego i kotłów CO



    Maszyna w większości zbudowana jest z odzyskanych ze złomu części od innych maszyn i urządzeń. Rama, wał napędowy, ułożyskowanie jest od śrutownika do zboża, duże koło pasowe od młockarni, koła jezdne od siewnika do zboża (daleko nie będę jeździł). Silnik trójfazowy 7.5kW 3000 obr./min od pompy wodnej, załączany wyłącznikiem gwiazda trójkąt. Dwa koła pasowe na silniku pozwalają osiągać na wale napędowym 520 obr./min lub 460 obr./min. Stożek rozłupujący drewno Φ 100 mm,L-200mm, skok 5mm/obr. Maksymalne natężenie zaobserwowane podczas pracy 20 A.

    Łuparka do drewna kominkowego i kotłów CO

    Łuparka do drewna kominkowego i kotłów CO

    Łuparka do drewna kominkowego i kotłów CO

    Łuparka do drewna kominkowego i kotłów CO

  • #3 14 Sty 2008 05:00
    Marco_zg
    Poziom 16  

    Konstrukcja i wykonanie bez zarzutów. W dobie oszczędzania energii i ciągle rosnących jej kosztów najtańszym sposobem jest tradycyjny sposób czyli siekierka do przygotowania sobie drewna do kominka.

  • #4 14 Sty 2008 07:21
    Kuniarz
    Poziom 35  

    heh, niezły patent, bez filmu nie wyobrażałem sobie jak to działa, teraz już wiem - genialne w swojej prostocie ;-)
    Wykonanie solidne !

  • #5 14 Sty 2008 07:26
    lambers
    Poziom 12  

    Konstrukcja przemyślana, starannie wykonana i działająca bez zarzutów, a przy tym wygląda nieźle... Patrząc jednak, jak stożek "wchodzi" w drewno, zastanawiam się co byłoby gdyby tak przez przypadek dłoń lub inna część ciała znalazła się tam gdzie nie potrzeba...

    Uważam, że należałoby pomyśleć o jakiejś listwie-suwaku, którym podawałoby się drewno, bądź innym, bardziej wyrafinowanym rozwiązaniu.

    Pozdrowienia i wyrazy szacunku dla konstruktora i wykonawcy.

  • #6 14 Sty 2008 08:36
    sonic81
    Poziom 9  

    Witam chciałem też zauważyć podobnie jak kolega "lambers" że ten stożek może być niebezpieczny łatwo może sie w niego rękawiczka lub rękaw zaplątać i wiemy czym może to grozić niebezpieczne jest też to jak sie tę 2 połówki rozłupują mogą zadziałać jak kleszcze ja dodałbym jakiś awaryjny wyłącznik np nogą wciskany lub coś takiego co mają maszyny do szycia (bez regulacji obrotów) wciskasz kreci ściągasz nogę odcina dopływ prądu :) a tak poza tym to udana konstrukcja i rozwiązanie dla tych co nie przepadają za siekierą :)

  • #7 14 Sty 2008 09:36
    seba_x
    Poziom 31  

    a gdzie wyłącznik awaryjny !!! ?

    na stole powinno być więcej miejsca na odkładnie klocków , co się stanie jak przez przypadek jakiś mniejszy kawałek drewna dostanie się pod stożek ? nie wystrzeli w bok z prędkością "światła" ;-) ?

  • #8 14 Sty 2008 09:58
    hubiwit
    Poziom 25  

    Porządnie wykonana maszyna, ale zastosuj wyłącznik awaryjny gdzieś pod ręką, tym bardziej że wyłącznik silnika jest w trudno dostępnym miejscu, gdy ktoś wsadzi rękę tam gdzie nie trzeba to nie zdążysz nic zrobić!

  • #9 14 Sty 2008 10:19
    Grejzen
    Poziom 11  

    Przesadzacie panowie z tym że jest to niebezpieczna maszyna. Co powiecie na siekierę nie wspomnę już o piłach tarczowych wykonanych domowym sposobem?
    Wydaje mi się również że ta łuparka ma większą wydajność niż te które działają na zasadzie wpychania na klin.Jednocześnie jest dużo mniej skomplikowana. Naprawdę podoba mi się projekt.

    Pytanie do autora:
    Jakiej głębokości jest gwint na stożku?


    Sklepowa łuparka:

  • #10 14 Sty 2008 10:24
    hubiwit
    Poziom 25  

    sklepowa łuparka zatrzymuje się po puszczeniu przycisku - co widać na filmie

  • #11 14 Sty 2008 10:40
    michal_19881
    Poziom 10  

    Moim zdaniem bardzo dobra, a przedewszystkim pomysłowa konstrukcja, przyda się dla wszystkich co nie lubią rąbać drzewa tradycyjnymi metodami. Tak patrząc na zdjecie i filmiki to widze że blat na którym łupie się drzewo nie do końca dochodzi i jest taka szpara, i odsłania silnik i inne ważne elementy, nie dostają się tam jakiekolwiek odłamki drewna?

  • #12 14 Sty 2008 10:46
    cassius17
    Poziom 17  

    Witam, Konstrukcja super, chociaż gdybym miał robić to tylko i wyłącznie na zasadzie klina. Podobna łuparka, tylko trochę mniejsza:

    Pozdrawiam i gratuluje

  • #13 14 Sty 2008 10:52
    Mystery
    Poziom 13  

    Każde urządzenie jest bezpieczne jak jest właściwie użytkowane. Co prawda przydałby się wyłącznik bezpieczeństwa bo chyba wystrzelić to nic z tego urządzenia nie wystrzeli, ale gorzej jak wkręci się zacznie się obracać. I ja bym jeszcze dał dłuższy wał i wydłużył stół. Jak widać na filmiku z większymi łupkami trochę trudniej sobie poradzić. A ogólnie to bomba.

  • #14 14 Sty 2008 11:22
    kmr
    Poziom 15  

    Bardzo fajne urządzonko i powinno iść na patent, albo na wzór użytkowy. Zastanawia mnie silnik, czy nie jest możliwe wykorzystanie silnika o mniejszej mocy bo 7 kW to trochę dużo jak na taką łuparkę.

  • #15 14 Sty 2008 11:51
    Krater28
    Poziom 17  

    Witam
    Konstrukcja dobrze wykonana, zastanawiam się gdzie jest środek ciężkości tego urządzenia i czy mocniej pchając maszyna nie ma tendencji do przewracania się (zakładając że koła są zablokowane na czas pracy). Wystarczyło by te koła bardziej odciągnąć do tyłu - np mocując je tam gdzie osłona koła pasowego (wstawiając oczywiście odpowiednie wzmocnienie). Wyłącznik zamieścił bym jednak z przodu pod stołem a nie przy silniku (było by to chociaż jakieś podstawowe zabezpieczenie na wypadek nieprzewidzianych sytuacji). Dokładając trochę kasy na styczniki można by zrobić bardziej rozbudowane sterowanie - naciskając START automatyczny rozruch (gwiazda/trójkąt) oraz po naciśnięciu STOP gwałtowne zahamowanie silnika.
    Można by zrobić bardziej uniwersalne urządzenie - zmieniając konstrukcję zrobić ściągany stół - bez stołu można by rozłupywać długie klocki (tak jak na filmie z postu j222) a zakładając stół rozłupywać takie jak na twoim filmie ;).
    Ogólnie urządzenie mi się podoba i myślę że piła tarczowa jest o wiele bardziej niebezpieczna od tego a po zmianach o których pisałem urządzenie zyska jeszcze na bezpieczeństwie i na uniwersalności.
    Pozdrawiam.

    P.S
    To coś z postu "Grejzena" działającego na zasadzie klina to zabawka. Jak zobaczyłem jak to się obsługuje to mnie śmiech ogarnął. Za każdym razem facet wstaje, wkłada i znowu siada. Ciekawe ile wytrzyma? To urządzenie nadaje się typowo dla Amerykanów którzy oprócz jedzenia hamburgerów nie mają nic do roboty więc trochę ruchu im się pewnie przyda. Dla mnie taka zabawka była by zupełnie nie przydatna - a te klocki co on rozłupuje na filmie to można załatwić za jednym pociągnięciem siekiery - śmiech na sali. Tak jak napisałem - bezużyteczna zabawka.

  • #16 14 Sty 2008 12:33
    seba_x
    Poziom 31  

    za mały stół !!!! , obejrzałem jeszcze raz film i widać jak gość jedną ręką musi trzymać dość dużego kloca a drugą walczy z maszyną , i jeszcze przydało by się obniżyć stół lub podwyższyć wał bo tego kloca nie rozłupało całkowicie tylko też gość musiał z nim walczyć

    >j222 ta maszyna z filmu to całkowita porażka , co będzie jak operator pośliźnie się na trawie a klocek pójdzie na bok ? maszyna rozłupie operatora ;-)

  • #17 14 Sty 2008 14:22
    Krater28
    Poziom 17  

    ... kontynuując listę poprawek myślę że trzeba by dać stożek na dłuższej osi aby miał możliwość wgłębiania się w większe kloce. Co do silnika to jego moc jest też stanowczo za duża. Myślę że coś około 2,2÷3kW powinno wystarczyć. Napisałeś że twój silnik ma 3000obr/min co jest nieprawdą bo na pewno nie jest to silnik synchroniczny ;) jego obroty mogą wynosić około 2850obr/min. Dlaczego uważam że silnik jest o wiele za mocny? - a to dlatego że redukuje się wysokie obroty do niskich i zyskuje przez to bardzo duży moment obrotowy, dodatkowo stożek się wkręca a nie wciska (znowu dodatkowe przełożenie) - to też nie wymaga tak wielkiej siły jak na zasadzie klina. Stosując twardy materiał na stożek będzie on automatycznie śliski i z łatwością będzie się wkręcał w drewno. Poza tym silnik przez większość czasu pracuje na biegu jałowym i przez to ma czas aby się chłodzić. Dając mniejszy silnik nie trzeba będzie stosować załączania gwiazda/trójkąt co przy sterowaniu stycznikami zmniejszy liczbę styczników o jeden ;)
    Pozdrawiam.

  • #19 14 Sty 2008 15:56
    Erwin
    Poziom 15  

    Urządzenia nadziewające na klin wyglądają na znacznie bezpieczniejsze w użytkowanie od stożkowych.

  • #20 14 Sty 2008 18:22
    ma3-4ysz
    Poziom 24  

    Konstrukcja jak się patrzy. Podoba mi się, dosyć przemyślane i wykonanie, jak na odzysk elementów to nie zalatuje manianą.
    Czy gwint na stożku jest faktycznie wystarczająco "agresywny" ?

  • #21 14 Sty 2008 18:40
    Waci
    Poziom 10  

    Urządzenie przydatne lecz nie spełnia podstawowych wymogów BHP. Np. brak wyłącznika typu przycisk łatwo dostępnego dla operatora. Żeby włączyć lub wyłączyć trzeba nurkować pod maszyną. Stół zbyt mały przez co nie zapewnia bezpieczeństwa.

  • #22 14 Sty 2008 19:51
    przemek87
    Poziom 10  

    Ja chciał bym się dowiedzieć jak ta maszyna radzi sobie z twardymi sękami w drzewie?

  • #23 14 Sty 2008 20:24
    harnasx
    Poziom 22  

    No narobiłeś sie to widać - ale moim zdaniem to wielce chybiony pomysł! Przecież w przypadku klocka z sękami/poprzerastanego ta maszyna na nic się zda! nawet nie wyrwiesz tego klocka spowrotem (bo wygląda ze nie masz zmiany kierunku obrotów :( Poza tym ten silnik "zeżre" wiecej energii niż warte jest to łupanie! Może zastanów się żeby zrobić hydrauliczną "łuparkę" działającą na zasadzie klina! A tą ładnie opisz i opchnij na Allegro ;) (jak widać znajdą się chętni).

    Na koniec - wykonanie OK!

  • #24 14 Sty 2008 21:52
    Bisuside14
    Poziom 15  

    Ja nie będę negatywnie komentował tego urządzenia.
    1. Sam nie wiedziałem, że jest taka "łuparka". Rewelacja...
    2. Takie urządzenie jest bardzo przydatne u ludziach starszych., nie mających już siły, albo nawet u człowieka "silnego" lecz ze złamaną prawą ręka(jak jest praworęczny lub lewą(leworęczny)
    3.Tak jak koledzy podpowiadają można by było zamontować nożny włącznik.
    4. Można było by popracować nad tym "podajnikiem" drzewa, lecz to juz nie jest konieczne, bo samo w sobie urządzenie jest już bardzo pomocne.
    Naprawdę bardzo ciekawa konstrukcja. Myśle, że gdybym miał zbędny mocny silnik, koła pasowe i klin(stożek) spróbowałbym zmajstrować takie "coś" dla samej satysfakcji lub dla uciążliwego, twardego drewna.

  • #25 14 Sty 2008 23:45
    adchok
    Poziom 9  

    Materiał stożka nie jest mi znany, a osadzony jest na wałku za pomocą gwintu calowego G 1" długości 60mm Głębokość gwintu na stożku 3 mm. Wyłącznik tak jak wielu kolegów sugerowało miał znajdować się pod blatem łatwo dostępny, (uległem błędnym sugestiom sąsiada). W najbliższym czasie przeniosę go. Gdzie drwa rąbią tam wióry lecą, lecz nie muszą na silnik to racja coś z tym trzeba będzie zrobić.

  • #26 15 Sty 2008 00:27
    Karol966
    Poziom 30  

    Witam. Pomysłowe rozwiązanie :)
    A ja tyle zawsze sie namacham siekierką :D

    Pytanie tylko czy tu nie wystarczył by np silnik od pralki automatycznej wraz z dobrą przekładnią? a jeżeli nie to przynajmniej jakiś o P<2KW, trochę to zbyt prądo-żerne jak na swą wydajnośc

  • #27 15 Sty 2008 00:38
    drak
    Poziom 19  

    Takie klocki to małą siekierką jedną ręką się łupie bez wysiłku. Większy klocek łatwiej porąbać niż na stół tego urządzenia postawić. Urządzenie nadaje się do filmu piła. A bhp to można sobie schować. Używanie rękawic przy maszynie obrotowej jest zakazane.
    Współczesne łuparki mają krzyżowy klin i łupią od razu na 4 części większe kloce. W dodatku stosuje się je bardziej do długich gałęzi a nie grubych pni. Siekiera jest niezastąpiona.

  • #28 15 Sty 2008 09:04
    dyuk
    Poziom 12  

    Witam forumowiczów . Kiedyś w TV , pewien facet chwalił się swoją maszyną . Była to maszyna, w której główna pracę wykonywał siłownik hydrauliczny .Na końcu tego siłownika był klin , który rozłupywał klocek od razu na 4 części . Trwało to o wiele szybciej niż siekierą . Wyglądało to podobnie jak łuparka sklepowa ,która przedstawił Grejzen ... tyle ,że klin łupał klocek na cztery części . Układ składał się standradowo z pompy zębatej , silnika , rozdzielacza ( budowa jak zwykła prasa ) .

  • #29 15 Sty 2008 15:04
    aawol
    Poziom 13  

    chciałbym mieć łuparkę ale puki co kupiłem siekierę pokrytą teflonem, czyli klasyczny łupak firmy F.... pracuje się zupełnie na odwrót niż siekierą ale za to bardzo sktecznie- nawet pokręcowne sękacze pękają.
    A co do problemów z łupaniem drewna to najlepszy sposób poczekać na maksymalny mróz i wtedy siekierą idzie naj po maśle.....

    a maszynka ładna ciekawe skąd można wziąć taki stożek....

  • #30 15 Sty 2008 16:26
    patryk-84a
    Poziom 28  

    Kolega też zbudował ostatnio łupareczkę, ale troszeczkę inną. Napęd nie jest śrubowy tylko hydrauliczny. Silnik 3kW, pompa hydrauliczna, siłownik i rozdzielacz od jakiejś maszyny rolniczej. Zbiornik, przewody hydrauliczne i rama zrobione we własnym zakresie, kółeczka z allegro :). Klin wyspawany z kawałka resora. Może łupać drewno o dowolnej średnicy i o długości do ok 40cm. Popychacz z kłami jest wkręcony na siłownik, a klin jest stały. Rama wąska ale mocna, tak że rozłupane klocki spadają same na ziemię. Klin jest płaski co pozwala na kontrolowane rozłupywanie. Raz rozłupany klocek można rozłupać jeszcze raz i mamy wtedy rozłupany na 4 części, czego nie umożliwia przedstawiona maszyna. Kolega może do śruby umocować popychacz, a klin dospawać do stołu i nie trzeba wtedy będzie trzymać klocka, a i pękał będzie tak jak się chce.

  Szukaj w 4mln produktów
Przeglądaj produkty